NSFW




Poprzedni temat «» Następny temat
The Plain Cafe
Autor Wiadomość
David Harrison
Jeździec zaawansowany
I'm only human after all


Płeć: mężczyzna
Wiek: 26 lat
Wzrost: 192 cm
Zawód: dźwiękowiec & techniczny w radiu
Właściciel: worship me, it just might make me yours
Pieniądze: £2550
Wysłany: 2019-01-05, 01:29   

Kawiarnia chwilę po otwarciu była chyba najprzyjemniejszym miejscem na świecie, szczególnie w dni robocze, kiedy o tak wczesnej godzinie prawie nikt tu nie zaglądał, a jeśli już, to tylko po to, żeby zamówić coś na wynos i wyjść szybko, spiesząc się do pracy. Tak się jednak składało, że praca Davida miała się tu dziś przenieść, jak dowiedział się zaledwie kilkanaście minut temu, kiedy przyszedł do biura. Znajomy dziennikarz w środku nocy obudził się z ostrymi objawami grypy żołądkowej... I reszty tu chyba nie trzeba wyjaśniać. Dziwnym zrządzeniem losu na wywiad z młodą ilustratorką książek dla dzieci wysłali akurat Harrisona, który nie dość, że nie był jakkolwiek przygotowany, to jeszcze w ogóle nie zajmował się podobnymi rzeczami. Jasne, pomagał przy wywiadach i to nie raz, ale zawsze stał za robotą od kuchni i nie musiał sam prowadzić nagrywanej rozmowy.
Do wnętrza Plain Cafe najpierw weszła jego kwaśna mina, po niej on a za nim ciągnął się wręcz cały ogrom dobrego nastawienia i motywacji. No jasne, akurat. Starał się jednak walczyć ze swoją złością na taki a nie inny obrót wydarzeń, powtarzał sobie, że to w końcu tylko drobna wstawka do któregoś z programów i nikt go chyba nie zwolni za nie do końca dobre wykonanie nieswojej roboty. Doszedłszy do takiego wniosku nieco się rozchmurzył akurat w momencie, w którym pozbył się odzienia wierzchniego i zajął miejsce na fotelu przy stoliku pod oknem, najbardziej oddalonym od wejścia. Z zamówieniem czegoś chciał poczekać na bohaterkę wywiadu, która, jak mu przekazano, miała przyjść na miejsce za dokładnie dziewięć minut od tej chwili - bo właśnie sprawdził, że na zegarku jest 8:21. Licząc na to, że nie będzie zbyt punktualna, wyciągnął dyktafon, notatnik, coś do pisania i niezbyt czytelne notatki kolegi z pracy, z których mimo wszystko miał nadzieję coś wyczytać i się dowiedzieć.
_________________

    Who are you to change this w o r l d? Silly boy.
    No one needs to hear your words. Let it go.
    » ......d a v i d...h a r r i s o n

    .... Carnivore, carnivore... Won't you come digest me?
    ........Take away everything I am. Bring it to an end.
    .... make me fall, make me bleed, go ahead and change me


    .....................take a w a y everything i am
    ............................................... e v e r y t h i n g

    I'll b l e e d if you want me to. I'll serenade before I do.
    » ......h e r n a m e

    I wish my girlfriend was more like you. I lose my mind with the way you move.
    . ........ « they say the b e a s t inside of me is gonna g e t ya » ..1

    I see the empty dreams race across the sky here
    I see e n e r g y streams where the ashes lie here
    » ......f r i e n d s... a n d...e n e m i e s

    Set your love on fire and let the flames burn higher.
    » ...... ex. c a e l i e

    ..................all my life they let me know how far i would not go
    .........................................but inside the beast still grows
    ............................waiting, c h e w i n g t h r o u g h the ropes

@Lottie
 
     
Harlow
Mieszkaniec
Piotruś Pan jest na odwyku.


Płeć: kobieta
Wiek: 26 lat [2.07.1993]
Wzrost: 162 cm
Pieniądze: £5125
Wysłany: 2019-01-05, 01:58   

Wbrew podejrzeniom Harlow zjawiła się w kawiarni punktualnie aż do bólu. Wchodząc poczuła rozkoszny zapach zmielonych ziaren kawy i drożdżowych bułeczek, które aż się prosiły o to, aby wziąć ich parę na wynos. Spodziewała się tu zastać wspomnianego dziennikarza, któremu miała udzielić wywiadu, ale widok Harrisona kompletnie zbił ją z tropu. Kojarzyła mężczyznę, ale w tej chwili bezskutecznie próbowała sobie przypomnieć skąd. Odrobinę była przez to rozkojarzona, ale chcąc podejść do wywiadu profesjonalnie szybko wzięła się w garść. Zależało jej na tym, bo była to darmowa reklama zarówno dla wydawnictwa i dla niej samej, jako ilustratorki książek. Owszem miała inne źródła dochodu, ale ciągle musiała mieć jakąś przykrywkę, która wbrew pozorom sprawiała jej naprawdę wiele przyjemności.
Poprawiając długie stalowoszare włosy rozpięła skórzaną kurtkę i podeszła do stolika, przy którym siedział zastępca pana dziennikarza. Podchodziła do tego wszystkiego bardzo sceptycznie, ale kulturę zamierzała zachować i z tego też względu postanowiła nie być tak wredna i oschła jak była na co dzień w kontaktach z ludźmi.
- Dzień dobry.- Przywitała się spoglądając po mężczyźnie z wyraźnie pytającym wyrazem twarzy. Liczyła na jakieś wyjaśnienia odnośnie tego, że wywiad przeprowadza z nią ktoś zupełnie inny, sama nie wychodząc z pytaniem o to, jako pierwsza.
- Harlow Dahlberg- Wyciągając dłoń przedstawiła się i zajęła drugie miejsce przy stoliku wcześniej odwieszając kurtkę na wieszak.
_________________




PLAY WITH ME.
............... You can make the love and I'll make the money.

STAY WITH ME.
............... Shut out the world, live underneath the city.
...................................... Pms: ø 1 ø
YOU SAID ME.
.............. I'll be Peter Pan and you just be pretty.
...................................... Love: ø ... ø
WE ALL FALL DOWN.
............... The bad days, the good nights,
............... In the great shipwreck of life.
...................................... Friends: ø Alain ø Ryder ø

 
     
David Harrison
Jeździec zaawansowany
I'm only human after all


Płeć: mężczyzna
Wiek: 26 lat
Wzrost: 192 cm
Zawód: dźwiękowiec & techniczny w radiu
Właściciel: worship me, it just might make me yours
Pieniądze: £2550
Wysłany: 2019-01-05, 15:33   

Usłyszawszy dzwoneczek towarzyszący otwieranym drzwiom uniósł wzrok znad telefonu, bo to do niego ostatecznie sięgnął po nie do końca udanych próbach odczytania części materiałów. O tyle dobrze, że podano mu ustnie najważniejsze informacje a część notatek kolegi była wydrukowana - gorzej już z tymi, które opracowywał własnoręcznie, bo jego pismo było z tych "jak kura pazurem", wobec czego zdecydował się zasięgnąć jeszcze trochę faktów z internetu. Wbrew stwarzanym pozorom potrafił być pomysłowy i na spontanie łapał czasem niezłe flow, pozwalające zatuszować brak pełnego przygotowania, choć w przypadku wywiadu miał obawy, czy pytania jego autorstwa będą w pełni trafne. W każdym razie z rozmyślań wyrwał go ten charakterystyczny dźwięk i Niemiec ujrzał jasnowłosą, która bez wątpienia była gwiazdą jego wywiadu. Odłożył więc telefon i pozostałe materiały na stolik by wstać, skoro kobieta podchodzi do stołu, też umiał się zachować i w takich właśnie chwilach wdzięczny był wiecznie trującej dupę o dobrych manierach matce.
Widząc Harlow już z bliska w głowie bruneta zapaliła się jakaś lampka, tylko, cholera, w którym to ona pokoju... Nie mógł nie zauważyć niezbyt ładnej blizny na twarzy i naprawdę dałby sobie rękę uciąć, że dawno temu widział identyczną i to nie raz. Od razu skojarzyła mu się ona z bohaterką jednej z ulubionych serii książek i w pierwszej chwili nie był w stanie odnaleźć tego prawdziwego wspomnienia, które na pewno zalegało gdzieś w odmętach pamięci. Nie umiał też niestety zatuszować krótkiego skonsternowania i zakłopotania, takiego jakie odczuwa każdy, kiedy widzi osobę na wózku, widocznie upośledzoną lub, no właśnie, o odbiegającym od standardów elemencie wyglądu. Sprawa nie wyglądała jednak na świeżą i szybko przybrał neutralny wyraz twarzy, domyślając się, że Harlow już przywykła do tego i nie robiło jej różnicy, czy jej rozmówca patrzył jej w twarz czy celowo odwracał wzrok.
- Witam, jestem David Harrison i mam przeprowadzić z panią wywiad w dość nagłym zastępstwie za mojego kolegę z pracy, Josha Browna. - Płynnie wypowiedział wcześniej już obmyślone zdanie, w końcu chciał na wstępie oznajmić, że i on został zaskoczony tą sytuacją. Na wyciągnięcie przez nią ręki na przywitanie odpowiedział tym samym, ściskając jej dłoń swoją. - Mam nadzieję, że to nie problem? - I jeśli nie wyraziła zbyt wielkiego rozczarowania czy sprzeciwu, dodał zaraz - Zamówić coś dla pani, zanim zaczniemy? - On też, zdając sobie sprawę, że nie jest tu prywatnie, zachowywał się trochę inaczej niż zwykle, ale chyba nie ma się co temu dziwić. Na razie nie siadał, bo to chyba jedna z tych miejscówek, w której trzeba się samemu pofatygować po zamówienie, ale co on tam wiedział.
_________________

    Who are you to change this w o r l d? Silly boy.
    No one needs to hear your words. Let it go.
    » ......d a v i d...h a r r i s o n

    .... Carnivore, carnivore... Won't you come digest me?
    ........Take away everything I am. Bring it to an end.
    .... make me fall, make me bleed, go ahead and change me


    .....................take a w a y everything i am
    ............................................... e v e r y t h i n g

    I'll b l e e d if you want me to. I'll serenade before I do.
    » ......h e r n a m e

    I wish my girlfriend was more like you. I lose my mind with the way you move.
    . ........ « they say the b e a s t inside of me is gonna g e t ya » ..1

    I see the empty dreams race across the sky here
    I see e n e r g y streams where the ashes lie here
    » ......f r i e n d s... a n d...e n e m i e s

    Set your love on fire and let the flames burn higher.
    » ...... ex. c a e l i e

    ..................all my life they let me know how far i would not go
    .........................................but inside the beast still grows
    ............................waiting, c h e w i n g t h r o u g h the ropes

@Lottie
 
     
Harlow
Mieszkaniec
Piotruś Pan jest na odwyku.


Płeć: kobieta
Wiek: 26 lat [2.07.1993]
Wzrost: 162 cm
Pieniądze: £5125
Wysłany: 2019-01-06, 00:21   

Przez parę lat zdołała już się przyzwyczaić do tego, że ludzie różnie reagowali na widok blizny, która nie ukrywajmy znacząco szpeciła twarz białowłosej. Urody kobiecie nie można było odmówić, ale ten incydent, który miał miejsce jeszcze parę lat temu pozostawił po sobie trwały ślad i nieustannie przypominał o tym, o czym pragnęła zapomnieć. Niemniej była to tylko kolejna blizna, z którą po prostu musiała się pogodzić i zwyczajnie to przełknąć bez względu na to jak daleko sięgała w przeszłość i jak bolesne przywoływała wspomnienia.
- Rozumiem, jakoś sobie poradzimy bez pana kolegi.- Rzuciła całkiem sympatycznie starając się kulturalnie i profesjonalnie podejść do tego spotkania. Nikt to nie znał jej bliżej nie był w stanie dostrzec, jaka naprawdę była. Z pozoru kulturalna i sympatyczna, nieco głębiej oschła i bezwzględna, a tak naprawdę bardzo wrażliwa i ciągle szukająca własnego szczęścia, na które już dawno straciła nadzieję. Głównie przez to zamknęła się na świat i mocno zgorzkniała, ale to nie pora na to aby opowiadać historię jej życia.
David był tu po to, aby wyświadczyć przysługę kumplowi, a Harlow także chciała mieć to za sobą i wrócić do swoich znacznie ważniejszych spraw. Jednym słowem obojgu zależało na szybkim rozwiązaniu sprawy i dlatego miała nadzieję, że ich współpraca okaże się owocna i nie zajmie zbyt wiele czasu.
- Nie, nie będzie to problemem.- Przytaknęła tuż po tym jak przez chwilę przyglądała się mężczyźnie, być może trochę bezczelnie, ale naprawdę o to nie dbała.
- Tak, poproszę Cappuccino.- Uśmiechnęła się subtelnie i założyła srebrny kosmyk włosów za ucho po chwili zajmując miejsce na fotelu przy stoliku. Liczyła na to, że mężczyzna pofatyguje się jednak po zamówienie, oni wszyscy zawsze zgrywali dżentelmenów, ale podstawieni pod ścianą nigdy nie potrafili zachować się jak prawdziwy facet.
_________________




PLAY WITH ME.
............... You can make the love and I'll make the money.

STAY WITH ME.
............... Shut out the world, live underneath the city.
...................................... Pms: ø 1 ø
YOU SAID ME.
.............. I'll be Peter Pan and you just be pretty.
...................................... Love: ø ... ø
WE ALL FALL DOWN.
............... The bad days, the good nights,
............... In the great shipwreck of life.
...................................... Friends: ø Alain ø Ryder ø

 
     
David Harrison
Jeździec zaawansowany
I'm only human after all


Płeć: mężczyzna
Wiek: 26 lat
Wzrost: 192 cm
Zawód: dźwiękowiec & techniczny w radiu
Właściciel: worship me, it just might make me yours
Pieniądze: £2550
Wysłany: 2019-01-06, 16:11   

Bez większego skrępowania odpowiadał na świdrujące spojrzenie intensywnie zielonych oczu. Czasem potrafił być arogancko pewny siebie i właśnie przeszedł do tej pozy po krótkim momencie niepewności związanej z jej blizną. Jednak Harlow sprawiała wrażenie takiej silnej i zadziornej, że po stwierdzeniu tego od razu zapragnął w tym z nią konkurować, nawet jeśli oboje byli tu służbowo i mieli zachować pozory profesjonalnej współpracy. Zmrużył ślepia w reakcji na jej odpowiedzi, uśmiechając się zaraz nieco sztucznie, czego nie próbował zatuszować. Skinął głową i odwrócił się by faktycznie pójść w stronę kasy, gdzie złożył zamówienie i odczekał chwilę na jego przygotowanie, wykorzystując ten czas na intensywne przeczesywanie pamięci coby móc przypisać twarz srebrnowłosej do osoby, którą na pewno spotkał. Odbierając elegancką tackę z filiżanką i niewielkim kubkiem na spodkach, łyżeczkami i serwetkami oraz symbolicznym ciasteczku do każdego z napojów, nagle go trafiło. Caelie, oczywiście. To u niej w domu widział już niejednokrotnie Harlow, zawsze przelotnie, gdzieś za drzwiami, za które nie przechodził. Jakoś niespodziewanie uspokojony tą wiedzą powrócił do stolika, gdzie jak w każdej normalnej kawiarni stała prosta cukierniczka zamiast tandetnych torebeczek z cukrem do odbioru w jakimś sekretnym miejscu lub dokładanych obok talerzyków. Zajął swoje miejsce i przyłożywszy do ust pięść odchrząknął by następnie ponownie się uśmiechnąć, trochę mniej naciąganie.
- Możemy zaczynać? Czy jest coś, co chciałaby mi pani powiedzieć zanim rozpoczniemy wywiad? - Spytał, skupiając się jednak na materiałach, które znów wziął do rąk i zaczął wodzić po nich spojrzeniem. Wiedział, że bardziej kulturalni dziennikarze, przy których do tej pory pracował, zwykli pytać o to jeszcze przed włączeniem dyktafonu, bo niektórzy udzielający wywiadu woleli zaznaczyć bądź przypomnieć, o jakich tematach wolą nie rozmawiać. On jednak nie sprecyzował, że właśnie o to mu chodzi, pozostawiając pytanie raczej niejasne. Domyślał się, że może i ona go pamięta, a w takim przypadku niewykluczone, że mogła odebrać jego wypowiedź bardziej osobiście niż zawodowo. Nie chciał jednak na razie o niczym wspominać, udając, że pierwszy raz w życiu ją widzi i tak też się na razie zachowując.
_________________

    Who are you to change this w o r l d? Silly boy.
    No one needs to hear your words. Let it go.
    » ......d a v i d...h a r r i s o n

    .... Carnivore, carnivore... Won't you come digest me?
    ........Take away everything I am. Bring it to an end.
    .... make me fall, make me bleed, go ahead and change me


    .....................take a w a y everything i am
    ............................................... e v e r y t h i n g

    I'll b l e e d if you want me to. I'll serenade before I do.
    » ......h e r n a m e

    I wish my girlfriend was more like you. I lose my mind with the way you move.
    . ........ « they say the b e a s t inside of me is gonna g e t ya » ..1

    I see the empty dreams race across the sky here
    I see e n e r g y streams where the ashes lie here
    » ......f r i e n d s... a n d...e n e m i e s

    Set your love on fire and let the flames burn higher.
    » ...... ex. c a e l i e

    ..................all my life they let me know how far i would not go
    .........................................but inside the beast still grows
    ............................waiting, c h e w i n g t h r o u g h the ropes

@Lottie
 
     
Harlow
Mieszkaniec
Piotruś Pan jest na odwyku.


Płeć: kobieta
Wiek: 26 lat [2.07.1993]
Wzrost: 162 cm
Pieniądze: £5125
Wysłany: 2019-01-06, 20:34   

Zainteresował ją tą pewnością siebie, bo rzadko jej doświadczała ze strony mężczyzn, którzy zazwyczaj uciekali od jej intensywnie zielonych tęczówek, których spojrzenie potrafiło wywołać coś na rodzaj dyskomfortu. Rzucone niemo wyzwanie było intrygujące, przez co sama Harlow poczuła prawdziwe zainteresowanie ów osobnikiem, który tak śmiało mierzył ją spojrzeniem.
Widząc sztuczny uśmiech tylko przewróciła oczami, czego nie mógł dostrzec idąc złożyć zamówienie. Siedząc wygodnie na fotelu czekała aż Harrison zjawi się z kawą w tym czasie spoglądając na nieodczytane wiadomości i wyciszając telefon, a następnie odkładając go na blat, gdy jej towarzysz pojawił się tuż obok. Nadal próbowała przypomnieć sobie skąd go zna, ale wciąż bezskutecznie, okres całkowitego psychicznego i fizycznego wycieńczenia pamiętała jak przez mgłę.
- Dziękuję.- Spojrzała na kawę i ciastko po chwili wzrok przenosząc na Davida, który posłał jej całkiem szczery uśmiech, czym niewątpliwie ją zaskoczył, chociaż nie dała tego po sobie poznać.
- Tak jak najbardziej.- Upiła łyk kawy i i gotowa na pytania usiadła wygodniej w fotelu będąc zwyczajnie ciekawa tego, co padnie za chwilę z ust Niemca. Mimo profesjonalnego podejścia do tematu i właściwie gotowości na każde pytanie nadal myślami krążyła wokół tego, że najzwyczajniej w świecie skądś kojarzyła mężczyznę.
_________________




PLAY WITH ME.
............... You can make the love and I'll make the money.

STAY WITH ME.
............... Shut out the world, live underneath the city.
...................................... Pms: ø 1 ø
YOU SAID ME.
.............. I'll be Peter Pan and you just be pretty.
...................................... Love: ø ... ø
WE ALL FALL DOWN.
............... The bad days, the good nights,
............... In the great shipwreck of life.
...................................... Friends: ø Alain ø Ryder ø

 
     
David Harrison
Jeździec zaawansowany
I'm only human after all


Płeć: mężczyzna
Wiek: 26 lat
Wzrost: 192 cm
Zawód: dźwiękowiec & techniczny w radiu
Właściciel: worship me, it just might make me yours
Pieniądze: £2550
Wysłany: 2019-01-06, 21:54   

Brak jakiejś szczególnej reakcji z jej strony troszkę go wewnętrznie rozczarował, liczył jednak na jakieś zawahanie czy coś w tym guście, niemniej nie zmienił dotychczasowej miny, za to złapał zaraz za dyktafon, w końcu miał to być wywiad do radia. Było to super nowoczesne cacko, idealne na takie okoliczności jak te właśnie - posiadało trzy mikrofony, jeden wbudowany w urządzenie główne, obsługujące wszystkie przyciski, dwa na dość długich kabelkach z nim połączonych, przytwierdzane małą spinką do ubrania w okolicy twarzy. Wszystko było lekkie i na tyle przemyślane, że każde z nich mogło swobodnie rozsiąść się w swoim fotelu zamiast siedzieć na skraju, jak najbliżej, niemniej David właśnie włączał u siebie pełny tryb pracy (który na początku był kluczowy, aby uniknąć późniejszych komplikacji) i siadł jednak nachylony do przodu, w stronę swojej rozmówczyni, której przy okazji podał jeden z mikrofoników na kabelku i na przykładzie swojego zademonstrował, gdzie go najlepiej przypiąć.
- Przypominam, że rozmowa będzie nagrywana. - Wyśpiewał formułkę zanim sięgnął po swój kubek kawy, by upić z niego kilka łyków. - Prawdopodobnie mój głos zostanie zastąpiony przez właściwego dziennikarza. - Właściwie nie powiedział jej, że wykonuje inny zawód w tym radiu i w związku z tym nie puszczą raczej wywiadu z jego udziałem, tylko zostanie zdubbingowany przez kolegę. Cóż, jej to raczej bez różnicy. Odstawiwszy kubek na stolik, raz jeszcze ze śmiałością spojrzał w zielone ślepia Harlow po czym z nikłym, trudnym do rozszyfrowania uśmiechem wcisnął przycisk na swoim urządzeniu i w tym momencie rozbłysła przy nim zielona dioda, sygnalizująca, że gadżet został włączony oraz rejestruje dźwięki kierowane do poszczególnych mikrofonów na trzech różnych ścieżkach, co później bardzo ułatwiało pracę przy montażu.
- Zgodnie z zawartą umową wcześniej umową, od tej chwili rozmowa jest nagrywana i na mocy niniejszej umowy, jej fragmenty mogą zostać upublicznione przez Pierwsze Radio Eastbourne podczas audycji "Kulturalnie lokalnie". Kontynuowanie rozmowy oznacza akceptację przez strony warunków umowy. Czy wyraża pani zgodę na kontynuowanie? - Słyszał te słowa już tyle razy, że bez zająknięcia się wyrecytował wszystko, co było trzeba, aby wszystko odbywało się zgodnie z wszelkimi zasadami. Mimo to do tej pory był delikatnie spięty i dopiero kiedy ten wstęp był już za nim a kobieta odpowiedziała twierdząco, bardziej się rozluźnił.
- Drodzy państwo, jest z nami Harlow Dahlberg, ilustratorka książek dla dzieci, która mimo młodego wieku odniosła sukces w tej dziedzinie. Pani Dahlberg, ma pani 25 lat, pochodzi ze Szwecji, studiowała na francuskiej akademii sztuk pięknych i tam rozpoczęła swoją twórczość. Jak to się stało, że trafiła pani do Eastbourne w Anglii? - Jego głos, mimo, że pawie na pewno miał zostać wycięty, do mikrofonu zrobił się o wiele bardziej ciepły i zaangażowany, zupełnie tak, jakby Niemiec w okamgnieniu stał się inną osobą.
_________________

    Who are you to change this w o r l d? Silly boy.
    No one needs to hear your words. Let it go.
    » ......d a v i d...h a r r i s o n

    .... Carnivore, carnivore... Won't you come digest me?
    ........Take away everything I am. Bring it to an end.
    .... make me fall, make me bleed, go ahead and change me


    .....................take a w a y everything i am
    ............................................... e v e r y t h i n g

    I'll b l e e d if you want me to. I'll serenade before I do.
    » ......h e r n a m e

    I wish my girlfriend was more like you. I lose my mind with the way you move.
    . ........ « they say the b e a s t inside of me is gonna g e t ya » ..1

    I see the empty dreams race across the sky here
    I see e n e r g y streams where the ashes lie here
    » ......f r i e n d s... a n d...e n e m i e s

    Set your love on fire and let the flames burn higher.
    » ...... ex. c a e l i e

    ..................all my life they let me know how far i would not go
    .........................................but inside the beast still grows
    ............................waiting, c h e w i n g t h r o u g h the ropes

@Lottie
 
     
Harlow
Mieszkaniec
Piotruś Pan jest na odwyku.


Płeć: kobieta
Wiek: 26 lat [2.07.1993]
Wzrost: 162 cm
Pieniądze: £5125
Wysłany: 2019-01-06, 22:31   

Daleka była od zawahania czy wstydu, a tym bardziej nieśmiałości, na którą nie mogła sobie pozwolić, na co dzień. Biznes, który prowadziła nielegalnie mocno ja zahartował i sprawił, że potrafiła być nie tylko bezwzględna, ale i bezlitosna, jeśli zachodziła taka potrzeba.
Obserwowała mężczyznę z zainteresowaniem, po chwili odbierając od niego mikrofon, który musiała samodzielnie zamocować na dekolcie swojej bluzki. Postępując zgodnie z instrukcjami prowadzącego wywiad, przypięła go tak jak przypięty być powinien.
- Tak wiem o tym.- Mruknęła być może zbyt chłodno, ale już wcześniej została uprzedzona o tym przez kolegę Davida, przez co teraz nie czuła się w żaden sposób zakłopotana. Najwyraźniej panowie zapomnieli porozmawiać ze sobą o tym drobnym szczególe, albo Harrison zrobił to jedynie dla formalności.
- Nie szkodzi, z pewnością nagranie będzie musiało przejść edycję, ale mam nadzieję, że wstawicie moje wypowiedzi takie jakimi będą naprawdę. - Tutaj zaznaczyła, że wszelkie ingerencje i manipulowanie nagraniem tylko po to, aby zmienić jej wypowiedzi lub przestawić szyk zdania, nie wchodziły w grę.
- Tak, wyrażam zgodę.- Odpowiedziała miękkim i spokojnym głosem, wyraźnie różniącym się od dotychczasowego chłodnego tonu jakim posługiwała się na co dzień. W końcu byłą autorką ilustracji do książek dla dzieci, a nie dramatów czy kryminałów.
- Dzień dobry. - Przywitała się krótko ze słuchaczami i po krótkiej chwili namysłu zaczęła odpowiadać na zadane przed chwilą pytanie.
- Chcąc przeprowadzić się z Francji szukałam spokojnego miejsca, które pozwoliłoby mi rozwijać się artystycznie i samo w sobie stanowiłoby inspirację dla mojej twórczości. Dodatkowo pragnę nadmienić, że sam klimat bardzo mi odpowiada i jest zbliżony do rodzimej Szwecji, chociaż wyraźnie delikatniejszy. Po prostu dobrze się tu czuję.- Zakończyła odpowiedź na pytanie nie wdając się w szczegóły dotyczące swojego prywatnego życia.
_________________




PLAY WITH ME.
............... You can make the love and I'll make the money.

STAY WITH ME.
............... Shut out the world, live underneath the city.
...................................... Pms: ø 1 ø
YOU SAID ME.
.............. I'll be Peter Pan and you just be pretty.
...................................... Love: ø ... ø
WE ALL FALL DOWN.
............... The bad days, the good nights,
............... In the great shipwreck of life.
...................................... Friends: ø Alain ø Ryder ø

 
     
Cassi
Mieszkaniec


Płeć: kobieta
Wiek: 24 lata {24.11)
Wzrost: 173 cm
Zawód: pisze ściągi i referaty
Pieniądze: £2910
Wysłany: 2019-02-18, 21:10   

Cassi wtoczyła się z całymi swoimi zakupami do kawiarni i zapewne gdzieś za nią weszła do środka również Nicole. Greczynka od razu poświęciła najwięcej uwagi nie samemu wnętrzu, które znała, ale temu ile osób w danej chwili gościła kawiarnia. Całe szczęście było dość spokojnie i wolnych stolików nie brakowało, mogła się więc poczuć swobodnie.
- Gdzie chcesz usiąść? - zapytała uprzejmie, zanim sama by wybrała najbardziej ustronny stolik, z którego zdarzało jej się korzystać, bo może Nicole miała całkiem inny pomysł na to gdzie mogłyby się usadowić. Gdy już się w tej kwestii porozumiały i zajęły wybrany stolik Cassi sięgnęła po menu aby wybrać sobie jakąś kawę i kto wie, może nawet ciasto.
_________________
Lay me down, let the only sound …


Time, it took us, to where the water was
That's what the water gave me

Cassandra Madeice * 24 * Greece

And time goes quicker, between the two of us
Oh, my love, don't forsake me, take what the water gave me
pms > x



And oh poor Atlas, the world's a beast of a burden
You've been holding on a long time
friends > x

Would you have it any other way?
Oh my love don't forget me, but I let the water take me
love > x


… be the overflow, pockets full of stones
 
     
Nicole
Zawodnik
Skoki


Płeć: kobieta
Wiek: 21 lat
Wzrost: 170 cm

Ostatni trening: 25.06 - skokowy z Boldem
Podopieczny: Bold Venture
Pieniądze: £3425

Punkty doświadczenia: 56
Skoki: 35
Ujeżdżenie: 11
Cross: 1
Obycie z koniem: 11


Wysłany: 2019-02-19, 13:51   

Nicole podzieliła swoje zakupy między dwie duże reklamówki, dzięki czemu niesienie ich nie było trudne. Równowaga, którą w ten sposób uzyskała zdecydowanie pomagała, bo gdyby wszystko wpakowała do jednej siatki, zapewne coś strzeliłoby jej w plecach. Wyćwiczona w noszeniu sprzętu jeździeckiego i pomocy w stajni, nie narzekała na brak mięśni więc teraz mogła swobodnie kroczyć u boku Cassi, nie zostając w tyle.
Wchodząc do kawiarni przypomniała sobie, że kiedyś już była w tym miejscu. Co prawda nie były to miłe wspomnienia, bo to tutaj po raz pierwszy spotkała swojego biologicznego ojca, jednak w żadnym wypadku nie przekreślała tego miejsca, uważając je za bardzo urokliwe.
- Może tam przy oknie? - wskazała lekkim ruchem głowy ( no bo ręce przecież miała zajęte) stolik, który stał najbliżej okna. Tak się złożyło, że obok nie siedzieli żadni ludzie, więc Cassi powinna być zadowolona z tego wyboru.
Nicole nie kierowała się jednak tym samym co Greczynka przy wyborze stolika. Po prostu uwielbiała zajmować miejsca koło okien - czy to w pociągu, autobusie, samolocie czy właśnie w kawiarni. W ten sposób mogła obserwować też co dzieje się na ulicy, a podzielną uwagę miała. No i wreszcie, miejsce przy oknie było zwyczajnie przyjemnym miejscem.
Odstawiwszy zakupy koło stolika, nie zagadała na razie do towarzyszki, również skupiając się na menu i pozbyciu się szala, który nagle zaczął jej przeszkadzać. Wytypowała gorącą czekoladę, choć nie była pewna czy chce zamówić coś jeszcze.
_________________

I've got memories and travel...............
............................ like gypsies in the night

Tell me something boy, aren’t you tired tryin' to fill that void
Or do you need more? my love

It all seems like a dream, it's not. Brian
I know there's something real out there for me.

I wanna fill your empty spaces, I want to play the part to reach
your heart 0

Every little lie you tell, can't keep it hid
You're just another nail on my coffin lid enemies

@edit by Delfin
 
     
Cassi
Mieszkaniec


Płeć: kobieta
Wiek: 24 lata {24.11)
Wzrost: 173 cm
Zawód: pisze ściągi i referaty
Pieniądze: £2910
Wysłany: 2019-02-19, 22:22   

Obejrzała wskazany głową stolik, który rzeczywiście nie był okupowany z żadnej ze stron przez tabuny ludzi, więc nie miała problemu z tym pomysłem i bez dłuższego zastanowienia zgodziła się na upatrzony stolik. Zasiadła na krześle, zakupy kładąc gdzieś obok, z ulgą, po czym menu ją pochłonęło. Zdecydowanie chciała kawę, a skoro to już ustaliła, wybranie rodzaju kawy nie zabrało jej zbyt wiele czasu. Na chwilę wychynęła zza menu, żeby nie było, że całkiem ignoruje obecność Nicole, ale ta też studiowała kartę napojów i dań. Tak więc Cassi mogła się zastanowić nad tym, czy wziąć coś do kawy. Doskonale pamiętała ile jej zostało pieniędzy w portfelu po zakupach i zerkając na ceny postanowiła, że nie odmówi sobie przyjemności zjedzenia choćby małego kawałeczka domowego ciasta, skoro miała wegetować w czterech ścianach na jakiś czas. Z resztą niedługo musi się zgłosić po jakąś dorywczą robotę, inaczej tym razem zabraknie jej na czynsz. W końcu odłożyła kartę na bok, już zdecydowana, bawiąc się prostą bransoletką na ręce, jeśli Nicole nadal się zastanawiała.
- Mają tu bardzo dobre, domowe ciasta. - powiedziała ot tak sobie, wcale nie sugerując Nicole żeby się na nie skusiła, nie była jak ten diabełek co siedzi ci na ramieniu i podpowiada, żebyś wcisnął w siebie puste kalorie. Zawsze istniała możliwość, że Nicole jest na jakiejś diecie dla szczupłych ludzi, którzy uważając, że muszą się odchudzić jeszcze bardziej. W końcu kiedy i ona się zdecydowała i podeszła do nich kelnerka Cassi zamówiła latte macchiato i mały kawałek szarlotki domowej roboty.
_________________
Lay me down, let the only sound …


Time, it took us, to where the water was
That's what the water gave me

Cassandra Madeice * 24 * Greece

And time goes quicker, between the two of us
Oh, my love, don't forsake me, take what the water gave me
pms > x



And oh poor Atlas, the world's a beast of a burden
You've been holding on a long time
friends > x

Would you have it any other way?
Oh my love don't forget me, but I let the water take me
love > x


… be the overflow, pockets full of stones
 
     
Nicole
Zawodnik
Skoki


Płeć: kobieta
Wiek: 21 lat
Wzrost: 170 cm

Ostatni trening: 25.06 - skokowy z Boldem
Podopieczny: Bold Venture
Pieniądze: £3425

Punkty doświadczenia: 56
Skoki: 35
Ujeżdżenie: 11
Cross: 1
Obycie z koniem: 11


Wysłany: 2019-02-21, 14:12   

Karta oferowanych przez kawiarnię dań i napojów całkowicie ją pochłonęła, dlatego kiedy Cassi się odezwała, Nicole zareagowała z lekkim opóźnieniem. Kiedy jednak już podniosła wzrok, uśmiechnęła się pogodnie.
- Tak mówisz? - spytała, choć było to raczej pytanie retoryczne - To może się skuszę. Kiedyś robiłam ciasta, ale nie przepadam za pieczeniem i ostatnio nie miałam okazji nawet spróbować żadnego.
Na chwilę jeszcze wróciła do menu, ale trwało do dosłownie parę sekund. Poczekała, aż Cassi zamówi coś dla siebie, a kiedy kelner skierował wzrok na nią, gotowy przyjąć kolejne zamówienie, poprosiła o gorącą czekoladę i kawałek ciasta noszącego kuszącą nazwę "Malinowa chmurka." Nigdy wcześniej nie miała okazji próbować takiego wypieku, ale kojarzyła go widując czasem w którejś z restauracji. Wygląd był imponujący, więc smak też musiał być pyszny, a przynajmniej Nicole nie umiała sobie wyobrazić, aby coś takiego było niedobre.
- Jeszcze raz przepraszam, że tak narzuciłam Ci się w tym markecie. Taka już moja cholerna natura, jestem gadułą. - wzruszyła ramionami z lekkim uśmiechem.
_________________

I've got memories and travel...............
............................ like gypsies in the night

Tell me something boy, aren’t you tired tryin' to fill that void
Or do you need more? my love

It all seems like a dream, it's not. Brian
I know there's something real out there for me.

I wanna fill your empty spaces, I want to play the part to reach
your heart 0

Every little lie you tell, can't keep it hid
You're just another nail on my coffin lid enemies

@edit by Delfin
 
     
Cassi
Mieszkaniec


Płeć: kobieta
Wiek: 24 lata {24.11)
Wzrost: 173 cm
Zawód: pisze ściągi i referaty
Pieniądze: £2910
Wysłany: 2019-02-25, 17:03   

Nie miała wcale Nicole za złe, że pochłonęła ją karta oferowanych dań, a chociaż, gdy już najwyraźniej dokonała wyboru pierwsze słowa z jej strony padły retorycznie, postanowiła do nich nawiązać.
- Tak? No cóż, ja całkiem nie mam do tych rzeczy talentu. - odpowiedziała dość luźno, mając jednak na myśli pieczenie, a nie umiejętności kulinarne w ogóle. Jednak i tak na co dzień nimi nie błyszczała, bo dla samej siebie jej się nie chciało. Kiedy złożyła swoje zamówienie, a Nicole właśnie komponowała swoje oparła się o oparcie siedziska i niemal wdychała zapach świeżej kawy dochodzący z kuchni. Malinowa chmurka zdecydowanie brzmiała dobrze, ale Cassi uznała, że na dzień dzisiejszy wystarczy szaleństw, w końcu w planach miała na początku tylko zakupy i nie myślała nawet, że sama wpadnie na kawę, nie wspominając nawet o towarzystwie. Kiedy Nicole znowu poruszyła temat swojej "nachalności" Cassi ponownie uśmiechnęła się do niej lekko, chociaż czułaby się bardziej komfortowo, gdyby już tego tematu nie poruszała, bo wcale nie było jej miłe wspomnienie, jak to była bliska ataku histerii.
- Nie masz za co. - zapewniła, machając na to ręką. - Podejrzewam, że moje zachowanie musiało wzbudzić taką, a nie inną reakcję z twojej strony. - dodała, jednocześnie delikatnie dając jej do zrozumienia, że wolałaby nie wracać do tego tematu.
_________________
Lay me down, let the only sound …


Time, it took us, to where the water was
That's what the water gave me

Cassandra Madeice * 24 * Greece

And time goes quicker, between the two of us
Oh, my love, don't forsake me, take what the water gave me
pms > x



And oh poor Atlas, the world's a beast of a burden
You've been holding on a long time
friends > x

Would you have it any other way?
Oh my love don't forget me, but I let the water take me
love > x


… be the overflow, pockets full of stones
 
     
Nicole
Zawodnik
Skoki


Płeć: kobieta
Wiek: 21 lat
Wzrost: 170 cm

Ostatni trening: 25.06 - skokowy z Boldem
Podopieczny: Bold Venture
Pieniądze: £3425

Punkty doświadczenia: 56
Skoki: 35
Ujeżdżenie: 11
Cross: 1
Obycie z koniem: 11


Wysłany: 2019-02-26, 17:42   

- Nie wierzę. - pokręciła głową z uśmiechem, poprawiając się na krześle - Pewnie miałaś kiepskie przepisy i dlatego tak myślisz.
Z własnego doświadczenia wiedziała, że niektóre podane w internecie receptury, zupełnie nie miały prawa bycia. Po zalaniu niemal całego piekarnika, ciastem które nagle postanowiło wyrosnąć i wykipieć, Nicole nauczyła się rozpoznawać, które przepisy są godne zaufania, które ryzykowne, a które wzięte z kosmosu. I zapewne nie dlatego, że piekarnik był brudny, a ciasto się nie udało. Dlatego, że ten bałagan posprzątać musiał nie kto inny, jak właśnie Hiszpanka. A bądźmy szczerzy, sprzątanie to najgorsza z najgorszych istniejących czynności.
Kolejnych słów Cassi nie zrozumiała tak, jak kobieta starała się je przekazać. Mimo to, nie miała zamiaru wracać do tego tematu, bo zwyczajnie nie widziała ku temu powodu. Skoro wszystko się ułożyło, Greczynka zgodziła się tu przyjść i teraz nie widać na niej śladów tej zbliżającej się histerii, to Nicole dzielnie powstrzymywała swoje zapędy do odkrycia co siedzi w jej głowie. Sama doskonale wiedziała, że nie jest to jej sprawa.
Zamiast tego, rozejrzała się po sali, krótko omiatając ją wzrokiem. Nieco dłuższą chwilę poświęciła jednej osobie, o której to zaraz powiedziała towarzyszce, lekko nachylając się ponad stolikiem.
- Oprócz tych dobrych, domowych ciast, o których wspomniałaś, to mają tu też całkiem przystojny personel. - wyszeptała i krótko zaśmiała się, mając na myśli oczywiście kelnera, który przyjmował zamówienie kilka stolików dalej.
_________________

I've got memories and travel...............
............................ like gypsies in the night

Tell me something boy, aren’t you tired tryin' to fill that void
Or do you need more? my love

It all seems like a dream, it's not. Brian
I know there's something real out there for me.

I wanna fill your empty spaces, I want to play the part to reach
your heart 0

Every little lie you tell, can't keep it hid
You're just another nail on my coffin lid enemies

@edit by Delfin
 
     
Cassi
Mieszkaniec


Płeć: kobieta
Wiek: 24 lata {24.11)
Wzrost: 173 cm
Zawód: pisze ściągi i referaty
Pieniądze: £2910
Wysłany: 2019-03-15, 21:37   

Cassi upiła kolejny łyk kawy, odstawiając następnie filiżankę na spodeczek z lekkim brzękiem.
- Nie. Sprawdzałam swoje umiejętności na starych i sprawdzonych rodzinnych przepisach, takich wiesz, przekazywanych z pokolenia na pokolenie. I wyszło, że jestem beztalenciem jeśli chodzi o pieczenie ciast. - odpowiedziała. Nigdy nie miała zapędów, aby zostać perfekcyjną panią domu, tudzież perfekcyjną kucharką. Interesowały ją całkiem inne rzeczy, chociaż jej matka usiłowała używając całego swojego niewielkiego wpływu na Cassi, aby nauczyć ją tych właśnie rodzinnych przepisów. Greczynka zawdzięczała matce, że nie żyje o zupkach chińskich, ale nauka wypieków pochłonęła resztki jej cierpliwości. Zaraz jednak zamknęła drzwi przed kolejnym ewentualnym napływem wspomnień wypełnionych fałszywym ciepłem domowego ogniska.
Była zdecydowanie wdzięczna Nicole, że na razie powstrzymywała te zapędy odkrycia co siedzi w głowie Cassi. Na kolejne słowa Nicole lekko się uśmiechnęła, następnie kątem oka spoglądając na kelnera przy pobliskim stoliku, podczas gdy ten lekki uśmiech nie zniknął z jej twarzy Na jej nieszczęście dostrzegł to wspomniany, podziwiany przez Nicole kelner, zwracając na nie uwagę, na co z kolei kobieta zareagowała odwróceniem głowy, udając, że podziwia dekorację ścienną, Nicole wysyłając jedynie niewerbalny sygnał wzruszenia ramionami, jakby chciała powiedzieć, że jak dotąd tego nie zauważyła.
_________________
Lay me down, let the only sound …


Time, it took us, to where the water was
That's what the water gave me

Cassandra Madeice * 24 * Greece

And time goes quicker, between the two of us
Oh, my love, don't forsake me, take what the water gave me
pms > x



And oh poor Atlas, the world's a beast of a burden
You've been holding on a long time
friends > x

Would you have it any other way?
Oh my love don't forget me, but I let the water take me
love > x


… be the overflow, pockets full of stones
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Zasady wymiany i nasze bannery znajdziesz tutaj.
Fort Florence
Eastbourne pogoda
Strona wygenerowana w 0,18 sekundy. Zapytań do SQL: 10