NSFW




Poprzedni temat «» Następny temat
Lotnisko
Autor Wiadomość
Anthony Wayford
[Usunięty]

Wysłany: 2016-05-03, 17:10   

Wyszedł z budynku i zaprowadził Aaren do Buni (cwaniakowozu! xD). Otworzył ją i torbę wrzucił na tylne siedzenie; zanim jednak zasiadł za kierownicą, został zatrzymany przez brunetkę.
Spuścił wzrok na jej palce, w których obracała guzik koszuli. Przez chwilę miał ochotę kontynuować przekomarzanie się z dwudziestolatką, ale ostatecznie spasował.
- Jesteś zazdrosna o psa. Głupku - mruknął, naraz uśmiechając się lekko kątem ust. - Wsiadaj - polecił jej, zaraz samemu zajmując swoje miejsce i odpalając silnik. Ruszył w drogę do mieszkania Aaren. /zt
 
     
Aaren Wayford
Jeździec zaawansowany
Mrs. Wayford


Płeć: kobieta
Wiek: 28 lat [22.01.1992]
Wzrost: 176 cm
Zawód: Pułkownik w Royal Air Force - miejscowy port lotniczy w Shoreham
Partner: You are mine, I am yours, lets not fuck around - Tony ♥

Ostatni trening: 02.20 - teren - Lockhard
Podopieczny: Otello, Sleepwalker, Rooster
Pieniądze: £6155

Punkty doświadczenia: 39
Ujeżdżenie: 18
Obycie z koniem: 21

Wysłany: 2016-05-03, 17:15   

No tak Bunia wygladała tak szykownie jak nigdy :lol2: .
Chyba dopiero co ją umył XD.
- Próbujesz mi powiedzieć, że moją konkurencją jest ten Twój uroczy ciułała ?- zaśmiała się kręcąc głową z niedowierzaniem, wsiadła do buni na siedzenie pasażera z przodu i odjechali.
/zt
_________________

a a r e n ... w a y f o r d

n a m e : there's something cold and blank
behind her smile ≡ aaren ≡
m y lo v e: you know there's no place i'd rather go,
than right here where you are ≡ tony ♥ ≡
≡ engagement ring ≡ wedding band ≡
p m s : i can't see, it's a sexual reaction,
you-and-me, it's animal attraction ≡ 1 ♥ ≡
f r i e n d s : maybe tonight i'll call ya,
after my blood was drown in alcohol
≡ tony, isabelle, bastian, gerard, illian, genevieve ≡
e n e m i e s : your promises - they look like lies,
your honesty - like a back that hides a knife ≡ x ≡
f a m i l y : we're running together
to the edge of the world ≡ tony, william, lucas, luhan, aron ≡
≡ phone ≡ house ≡ bmw x6 ≡ 1969 ford mustang boss 557 ≡

b o o g e y m a n


 
     
Anna Ross
Jeździec zaawansowany


Płeć: kobieta
Wiek: 22 Lat
Wzrost: 175 cm
Podopieczny: Unannounced Pleasure
Pieniądze: £4060

Punkty doświadczenia: 68
Skoki: 23
Ujeżdżenie: 16
Cross: 9
Obycie z koniem: 20


Wysłany: 2016-06-09, 15:19   

Raspberry napisał/a:
[...]


Malinosy ogólnie, były cholernie słodkie <3 Kocham tą rasę, choć nie które psy, to diabły wcielone :lol2: Po dopełnieniu wszystkich formalności, kobieta pożegnała się z facetem, odbierając psa w swoje ręce, a dokładniej klatkę z psem. Pozbierała wszystkie rzeczy, by najpierw wyjechać z budynku, potem zapakować psa z wszystkim do aut i odjechać.

Do domu ! z.t
_________________
Podemos pintar colores al alma
Podemos gritar iee eé.

personalia: No soy ave para volar » Anna Ross
wiek: Y en un cuadro no sé pintar » 20 lat.

partner: No soy poeta escultor » xxx.
pms: Tan sólo soy lo que soy » 0.
ex: Las estrellas no sé leer » Brian.

przyjaciele: Podemos volar sin tener alas » Amelie.
wrogowie: Ser la letra en mi canción » brak.

moje: Volvo XC40, fone, house, gallery
osiągnięcia: No soy el sol que se pone en el mar » link
 
     
Raspberry
malina


Płeć: samiec
Wiek: 6 lat
Rasa: owczarek belgijski malinois
Zawód: W normie jak na niego: aż nadto spokojny, nieco objętny i nieufny
Partner: Zadbany, trzyma się właściwej wagi, pod sierścią zarys mięśni, brak oznak chorobowych
Właściciel: Anna Ross
Wysłany: 2016-06-13, 22:24   

Raspberry z pewnością diabłem wcielonym nie był, zwłaszcza, że w Annie nie znajdował pobudek do agresji, czy choćby pracowicie mu wpojonego posłuszeństwa. Co oczywiście nie znaczy, że był całkiem bezproblemowy. Póki co spokojnie siedział w swojej klatce na kółkach. Ożywił się jedynie, gdy Anna poprowadziła go, a raczej jego klatkę ku wyjściu z lotniska, a pracownik schroniska został w tyle. Pies jedynie się na niego obejrzał w krótkim czasie pojmując co się dzieje. Zaliczył już kilku właścicieli by zrozumieć, że Anna albo jest jego nową właścicielką, albo ma go do tego właściciela zabrać. Dalej dość spokojnie siedząc w klatce dał się zaprowadzić tam gdzie kobieta chciała. Większego wyboru nie miał skoro był w klatce.

zt
 
     
Randolph Varmus
Jeździec zaawansowany


Płeć: mężczyzna
Wiek: 35 (12 I 1983r)
Podopieczny: ... | Maveric
Pieniądze: £4799

Punkty doświadczenia: 59
Wysłany: 2016-07-24, 19:07   

Nienawidził latać. Dwukrotnie podczas lotu myślał, że zacznie wymiotować wprost na kolana kobiety siedzącej obok. Przelot nad oceanem okazał się prawdziwą tragedią. Stewardesy widząc zbolały wyraz twarzy Varmus'a, starały się ulżyć mu nieznacznie w bólach i cierpieniach. Jednakże dwie szklaneczki szkockiej prawiły, że trzydziestolatek poczuł się jeszcze mniej komfortowo. Pas bezpieczeństwa, którzy przytrzymywał go w biodrach, sprawiał wrażenie wiecznie zaciskającego się pytona. Gigantycznego, głodnego węża ludojada. Gdzieś w połowie drogi zemdlał - raczej nie zasnął.
Szum i gwar na lotnisku sprawiły, że brunet zaczął odzyskiwać człowieczeństwo. Przy linii przesuwającej bagaże czuł się jak zombie. Już się domyślał, jak czują się podrabiane torebki Chanel - żałośnie.
Tęczówki lśniły ze zmęczenia, kosmyki włosów sterczały niesfornie, wyginając się to w jedną, to w drugą stronę, układając się miękkimi falami, błyszcząc jeszcze słońcem Brazylii.
Pochwyciwszy swoją walizę, poprawił bagaż podręczny na ramieniu i starając się wyprostować, ruszył w stronę wyjścia. Wprost przed szklane oblicze lotniska.
Walizka została ustawiona na chodniku, a kształtny tyłek Ran'a na walizce. Torba z ramienia spoczęła na bruku, a długie, smukłe palce zaczęły przesuwać się po obolałym karku. Wiedział, że może tutaj spędzić wieczność w oczekiwaniu na Rusa. Jeżeli nie zapomniał. Albo z czystej złośliwości skazując go na godziny wygnania i zapomnienia.
_________________


2x m. II
 
     
Sergei
Jeździec zaawansowany


Płeć: mężczyzna
Wiek: 32 lata
Podopieczny: Weltstar, Desperado, ITS || M'ySha
Pieniądze: £12007

Punkty doświadczenia: 105

Wysłany: 2016-07-24, 22:14   

Rus oparł się biodrem o swój samochód, jednocześnie zerkając kątem oka na telefon komórkowy, chcąc sprawdzić aktualną godzinę. W końcu niespiesznym krokiem ruszył do przodu, rozpoczynając poszukiwania swojej drugiej połówki. W odróżnieniu od drugiego mężczyzny, Sergei jak zawsze był w szczytowej formie oraz w zdecydowanie lepszym humorze. W końcu przeciwieństwa się przyciągają, czyż nie?
- Tutaj jesteś, sieroto – rzucił z wyraźnym rozbawieniem, namierzając w końcu burzliwą czuprynę Varmusa – wyglądasz jak siedem nieszczęść. Czyżby lot ci nie służył?
Nikt nie mówił, że Chernienko zawsze był miły. Kolejny z rzędu trwający trzy miesiące wyjazd Randolpha nieco nadwyrężył jego cierpliwość, ale starał się tego nie pokazywać. Przecież nie będzie zabierał mu szans na rozwój, po prostu czasami było to… trudne. Podobnie zresztą jak cała ich zawiła relacja.
- Rusz swój zacny tyłek, księżniczko, to zgarnę twój bagaż – mruknął, zahaczając kciukami o kieszenie spodni.
Niewątpliwie patrzył teraz z góry na cierpiącego katusze partnera, ale cóż... nie jego wina. Może faktycznie był dzisiaj nieco złośliwy, ale przecież każdemu się zdarzało. Ewentualnie po prostu starał się wyprzedzić jakąś ciętą wypowiedź Randolpha, którą ten na pewno prędzej czy później wypowie.

|| Krótko, bo dawno nie pisałam miastowej fabuły :lol2:
_________________
Przebudowa
Osiągnięcia:
Ujeżdżeniowe:
6x I msc
1x IImsc
1x IIImsc
3x IV msc

Skokowe:
2x Imsc
1x IImsc
1x IIImsc

Crossowe:
1x IIImsc
1x III msc (2*)
Najwyższy wynik Ujeżdżenie kl.N | Sleepwalker | 95,787%

Rezerwacja wizerunku: Kyle Krieger
 
 
     
Randolph Varmus
Jeździec zaawansowany


Płeć: mężczyzna
Wiek: 35 (12 I 1983r)
Podopieczny: ... | Maveric
Pieniądze: £4799

Punkty doświadczenia: 59
Wysłany: 2016-07-25, 10:04   

Powodził zmęczonymi oczyma po krajobrazach. Parking, hm, tak bardzo interesujący. Helikopter w głowie sprawiał, że samochody zmieniały się w wagoniki na rollercoasterze. Niebo zlewało się z drzewami, wydłużając je w nienaturalny sposób. Gdyby miał talent Van Gogha już dawno wyciągnąłby sztalugę i namalował obraz pokroju Gwieździstej Nocy. Później obciąłby sobie ucho i zachorował na schizofrenię. Lub w odwrotnej kolejności. Albo dowolnej. Lub wszystko naraz. W tych czasach można było wszystko. Chwalmy pod niebiosa XXIw. Wiek stęchłego buntu i profanacji wszystkiego co wcześniej było dobre, prawe i popierane przez moralność.
Varmus zagryzł dolną wargę, unosząc wzrok do góry. Wyglądał teraz zapewne jak zbity pies, lub żebrząca cyganka. Z nową opalenizną stawiałabym jednak na drugą opcję.
-Może i jestem księżniczką, ale Ty możesz być co najwyżej królewskim błaznem, Serg. - zamruczał przez lekko rozchylone wargi. Nie miał siły na słowne przepychanki z Rusem. Były cholernie przyjemne, ale wraz za tą przyjemnością szło zmęczenie.
Szlachetne zakończenie randolphowych pleców uniosło się. Walizka przechyliła się niebezpiecznie w tył. Ran starał się pochwycić ją niezgrabnymi ruchami sparaliżowanych zmianą ciśnienia dłońmi. Na daremno. Czarny prostokąt zaśmiał się głośno w szyderczy sposób, wyśmiewając ciotowatość trzydziestolatka i zaległ na bruku.
- Putain... - zaklął z cicha, pozwalając basowemu tonowi wibrować rozkosznie w gardle. Długie palce oplotły rączkę walizki i ponownie postawiły ją do pionu.
- Tak w ogóle to cześć, Serg. - dodał po krótkiej chwili, unosząc jedną brew do góry, zbliżając się do partnera. Ucałował go w kącik warg, uśmiechając się na pół gębka. Gdyby wargi rozciągnęły się bardziej jego żołądek oszalałby i zagrał na kiszkach jedną z wariacji Paganiniego.
Kanadyjczykowi też było ciężko - co raz silniej pragnął stabilizacji i spokoju. Obiecał sobie, że ten wypad jest jego ostatnim. Teraz w grę wchodziły tylko szkolenia stacjonarne. Zestarzał się, a jak to mają starzejące się gady; zalegają w jednym miejscu.
_________________


2x m. II
 
     
Sergei
Jeździec zaawansowany


Płeć: mężczyzna
Wiek: 32 lata
Podopieczny: Weltstar, Desperado, ITS || M'ySha
Pieniądze: £12007

Punkty doświadczenia: 105

Wysłany: 2016-07-25, 18:42   

- Nie ugryź się przypadkiem w język, kochanie, inaczej zatrujesz się własnym jadem – mruknął Rus, obiegając wzrokiem sylwetkę drugiego mężczyzny.
Najwyraźniej wyjazd bardziej dał mu w kość, niż ktokolwiek mógłby pomyśleć. A głośna atmosfera, tak charakterystyczna dla okolic lotniska, na pewno nie pomagała Kanadyjczykowi w zrelaksowaniu się. Na wskutek tych rozmyślań Serg westchnął cicho, już w milczeniu obserwując następne poczynania partnera. Teraz sam ugryzł się w język, by przypadkiem nie skomentować jakoś niezdarności Varmusa, niemniej zamiast tego przeniósł wzrok gdzieś dalej. Zatłoczona ulica, pełno samochodów i taksówkarzy, a on musiał bezpiecznie dowieść szanowne cztery litery Randolpha do domu. Jeśli ktoś rąbnie mu w tył samochodu z powodu pośpiechu… czyżby Rusa dręczyła nerwowość przed zbliżającymi się zawodami?
- Priviet, księżniczko – rzucił, mrużąc lekko oczy i w końcu posyłając partnerowi delikatny uśmiech – mam nowy samochód, więc nie szukaj nigdzie Forda Thunderbird'a cabrio z 57. Pieniądze wygrały z sentymentem.
Zamiast poprzedniego auta kupił sobie czerwonego Range Rovera Sport HSE. Z 2007r, używany, ale niewątpliwie w pełni sprawny i robiący odpowiednie wrażenie. Musiał sobie jakoś wynagrodzić te trzy cholerne miesiące bez Varmusa, nieprawdaż? A także pewien awans wraz ze Sleepwalkerem.
- Opowiadaj, jak było, Ran - powiedział, chwytając bagaż partnera i ruszając do przodu - rzadko kiedy rozmawialiśmy przez telefon.
_________________
Przebudowa
Osiągnięcia:
Ujeżdżeniowe:
6x I msc
1x IImsc
1x IIImsc
3x IV msc

Skokowe:
2x Imsc
1x IImsc
1x IIImsc

Crossowe:
1x IIImsc
1x III msc (2*)
Najwyższy wynik Ujeżdżenie kl.N | Sleepwalker | 95,787%

Rezerwacja wizerunku: Kyle Krieger
 
 
     
Randolph Varmus
Jeździec zaawansowany


Płeć: mężczyzna
Wiek: 35 (12 I 1983r)
Podopieczny: ... | Maveric
Pieniądze: £4799

Punkty doświadczenia: 59
Wysłany: 2016-07-25, 19:09   

Wcale nie musiał - Randolph miał multum możliwości, jeżeli chodzi o powrót do domu. Wydawało mu się jednak, że jeżeli są partnerami i żyją razem, byłoby czymś miłym, przejechać się wspólnie.
Przerzucił bagaż podręczny przez ramię, poprawiając pasek torby rzez krótką chwilę.
- Nie miałem praktycznie w ogóle czasu, żeby zadzwonić. Każda minuta była na wagę złota. Brazylijczycy pod tym względem są zdrowo popieprzeni... - odparł na pytanie Chernienka, ruszając za nim.
Nie skomentował zmiany samochodu; choć na usta cisnął się soczysty komentarz o kryzysie wieku średniego i o niezadowoleniu z wielkości przyrodzenia. Przemyślał to jednak i doszedł do wniosku, że wolałby jednak raz na jakiś czas widywać się z tym przyrodzeniem, a po takim tekście widzenia byłyby ukrócone. Choć... może i warto było spróbować?
Tak czy owak, ślimaczył się za szatynem, wbijając wzrok między jego łopatki.
- A u Ciebie jak? Jak praca ze Sleepem? - wydął pociesznie obie wargi. Zasadniczo nie miał ochoty na rozmowy o jeździectwie, zważając na to, że ostatnie trzy miesiące spędził ,,po pachy w końskim łajnie". Niby przyjemność, niby hobby, a jak staje się zawodem i pracą nieznacznie się to zmienia i zaczyna tracić swój blask. Przynajmniej w przypadku Ran'a. Był jak najbardziej zadowolony z ostatnich miesięcy - przejdzie mu to zrzędzenie po zimnym, orzeźwiającym prysznicu.
_________________


2x m. II
 
     
Sergei
Jeździec zaawansowany


Płeć: mężczyzna
Wiek: 32 lata
Podopieczny: Weltstar, Desperado, ITS || M'ySha
Pieniądze: £12007

Punkty doświadczenia: 105

Wysłany: 2016-07-25, 21:50   

Musiał, jak najbardziej musiał. Inaczej nie byłby w stanie psychicznie przygotować Randolpha na niespodziankę, która czekała go w domu. Dalej nie bardzo wiedział, jak ma się wytłumaczyć z przygarnięcia psa, a raczej suczki, ale wierzył w dobre serce partnera. W końcu jego podopiecznym też się opiekował przez te trzy miesiące, nieprawdaż?
- No cóż… każdy naród ma swoje przyzwyczajenia, temu nie można zaprzeczyć – rzucił, na razie nie zamierzając bardziej gnębić swojego partnera.
Wypraszam sobie. Kupił auto po naprawdę dobrej cenie, a po sprzedaży poprzedniego jego konto wyglądało zdecydowanie atrakcyjnej. Same plusy, a Varmus ma jeszcze ochotę narzekać? Może w takim razie zwalmy to na zazdrość. Zarzutu o kryzysie wieku średniego ego Rusa mogłoby nie znieść.
- Coraz lepiej, podobnie zresztą jak z Desperado. Ten ogier naprawdę ma spore możliwości, teraz przed nami klasa CC w otoczeniu poważnej konkurencji, ale wierzę w niego. Weltstar wrócił z treningu w Niemczech, na najbliższych zawodach zobaczę, co z tego wyszło. Będziesz kibicował trzydziestego lipca? – wyraźnie się ożywił, gdy opowiadał o swoich podopiecznych – zapomniałbym o najważniejszym. Wraz ze Sleepwalkerem wchodzimy w klasę CS, więc Grand Prix zbliża się wielkimi krokami.
W między czasie wpakował do bagażnika walizkę swojego zacnego partnera i szarmanckim gestem zaprosił go do auta.
- Karoca czeka, mój drogi – mruknął, posyłając mu lekko rozbawione spojrzenie.
_________________
Przebudowa
Osiągnięcia:
Ujeżdżeniowe:
6x I msc
1x IImsc
1x IIImsc
3x IV msc

Skokowe:
2x Imsc
1x IImsc
1x IIImsc

Crossowe:
1x IIImsc
1x III msc (2*)
Najwyższy wynik Ujeżdżenie kl.N | Sleepwalker | 95,787%

Rezerwacja wizerunku: Kyle Krieger
 
 
     
Randolph Varmus
Jeździec zaawansowany


Płeć: mężczyzna
Wiek: 35 (12 I 1983r)
Podopieczny: ... | Maveric
Pieniądze: £4799

Punkty doświadczenia: 59
Wysłany: 2016-07-25, 22:28   

Jeżeli w takim tempie będą sprowadzać do mieszkania Ran'a psy, za niedługo, albo sami będą spać na dworze, albo po prostu będą musieli zainwestować w coś większego.
Uśmiechnął się szeroko słysząc słowa Serg'a. Był z niego dumny i to cholernie. Szanował jego wkład w jeździectwo, jego zacięcie. Szedł w zaparte osiągając swoje cele. Znał go już trochę i wiedział, że to się nigdy nie zmieni. Doskonale też wiedział, że na każdej płaszczyźnie życia zachowuje się w ten sam sposób.
- Cudownie, cieszę się i tak będę kibicował na pewno. - odparł ze słyszalnym zadowoleniem w głosie. Uśmiech na twarzy Varmusa poszerzył się i stał się cieplejszy. Zmęczone bursztyny zmrużyły się delikatnie. Już nie tylko ze zmęczenia, ale z uczucia swoistej błogości. Wiedział, że rozpoczęła się droga do domu, do łóżka za którym się stęsknił. A przede wszystkim rozpoczęła się droga do Chernienka. Coby nie powiedzieć o Kanadyjczyku, stęsknił się za tą paskudną maszkarą.
- Jak się ma Marv? Mam nadzieję, że nie zapłodnił każdej suki w okolicy 10km. - zamruczał pomagając Rusowi z bagażem, stając po chwili za nim i zostawiając na jego szyi krótki pocałunek.
- Księżniczka jest niewymownie szczęśliwa, błaźnie. Możemy jechać. - dodał po chwili pakując się na siedzenie pasażera, automatycznie zapinając pas - wiedział jak jeździ szatyn, nie chciał ryzykować. Tym bardziej, że ledwo uszedł z życiem podczas lotu.
_________________


2x m. II
 
     
Sergei
Jeździec zaawansowany


Płeć: mężczyzna
Wiek: 32 lata
Podopieczny: Weltstar, Desperado, ITS || M'ySha
Pieniądze: £12007

Punkty doświadczenia: 105

Wysłany: 2016-07-25, 22:43   

Biorąc pod uwagę aktualny wygląd ich lokum - ta decyzja powinna zapaść już dawno temu. Tym bardziej, że ich wspólne dochody powinny wystarczyć na wynajęcie jakiegoś... przytulniejszego mieszkania, ale z drugiej strony, byłby to kolejny wybitny krok w ich związku. Skomplikowanym związku, bo to zawsze trzeba podkreślać :lol2:
Mężczyzna był człowiekiem, który zawsze wyznaczał sobie konkretne cele, do których z determinacją dążył. Niemniej fakt, że doszedł ze swoimi podopiecznymi aż tak daleko wciąż go zadziwiał. Cóż, w najbliższym czasie na pewno zaprosi Varmusa na wspólny teren albo dwa. W końcu jego utalentowanym wierzchowcom należy się również dzień rozluźnienia, jak w każdym tygodniu pracy.
- Twój pies jest w równie dobrym nastroju jak zawsze. Naprawdę, tak statecznego psa jeszcze nie widziałem - mruknął, na razie przemilczając fakt, że w domu pojawił się kolejny towarzysz, czy też raczej towarzyszka.
Wypraszam sobie. Serg jeździł świetnie, niemniej przemilczał kwestię Varmusa. Od czasu do czasu należało mu się ostatnie słowa. Wsiadł za fotel, zapiął pasy (jest odpowiedzialny, wbrew wszystkiemu) i ruszył w stronę dobrze znanej ulicy.
zt
_________________
Przebudowa
Osiągnięcia:
Ujeżdżeniowe:
6x I msc
1x IImsc
1x IIImsc
3x IV msc

Skokowe:
2x Imsc
1x IImsc
1x IIImsc

Crossowe:
1x IIImsc
1x III msc (2*)
Najwyższy wynik Ujeżdżenie kl.N | Sleepwalker | 95,787%

Rezerwacja wizerunku: Kyle Krieger
 
 
     
Randolph Varmus
Jeździec zaawansowany


Płeć: mężczyzna
Wiek: 35 (12 I 1983r)
Podopieczny: ... | Maveric
Pieniądze: £4799

Punkty doświadczenia: 59
Wysłany: 2016-07-26, 08:11   

Ściął w zamyśleniu obie wargi, zwracając wzrok za okno.
- Bo to pies mojej matki, więc nie ma co się dziwić. Biedak przybrał taką postawę obronną na jej zachowanie i już mu tak zostało... - zaznaczył, przeguby układając na swojej piersi, krzyżując je i rozciągając się nieznacznie na fotelu.
Może nie był taki najgorszy ten nowy samochód.
Skroń Varmusa zaparła się na fotelu, a bursztyny zmrużyły się, pochłaniając mijaną okolicę.
/zt
_________________


2x m. II
 
     
Erna Celone
Mieszkaniec


Płeć: kobieta
Wiek: 17 lat
Pieniądze: £125
Wysłany: 2017-01-01, 18:42   

Trzy dni temu zadzwoniła do Erny ciotka, która dwadzieścia lat temu zwiała do Estonii. W życiu jej nie widziała na oczy, jedynym łącznikiem kiedyś był dziadek, który latał w tą i z powrotem, ale niestety zmarł jakiś czas temu. Ciocia Vanessa ostatnio dowiedziała się o tym, że Erna szuka psa do sportu. Dziewczyna szukała planowanych miotów, sprawdzała wyniki i predyspozycje rodziców, i znalazła parę hodowli, jednak wiele z nich znajdowało się zbyt daleko. Ciocia szukała na własną rękę, znajdując dobrą hodowczynię, która miała właśnie lecieć z psami na zawody do Anglii. Erna wybrała psa z miotu, i z niecierpliwością czytała wszystkie wyniki testów psychicznych, opisy zachowań i charakterów szczeniaków, ale wiedziała, że i tak to hodowla zdecyduje po opisie jej życia, jaki pies się jej trafi.
Teraz wysiadła z autobusu i zmierzała w kierunku terminalu przylotów. Miała nadzieję, że papiś nie będzie miał choroby lokomocyjnej, w końcu musi z nim wrócić komunikacją miejską, bo nikt nie chciał łaskawie jej przywieźć... Stała pośrodku hali, czekając na przybyszkę.
 
     
Flow
[Usunięty]

Wysłany: 2017-01-01, 20:26   

Przeczytałam dwieście :lol2: Flow miała zostać w hodowli jako przyszłościowa suka hodowlana, ale no wyszło jak wyszło i poszła pod młotek sprzedażowy. Z racji doskonałych genów miała predyspozycję za równo do sportu, jak i do hodowli. Tutaj raczej nie rozwiną żadnej z tych rzeczy, ale ci.. Sunia podróżowała właśnie z jeszcze obecną właścicielką, matką i półsiostrą po Anglii. Jak to szczeniak była pełna energii, zapału i ciekawska co nie miara. Młoda teraz praktycznie spała w najlepsze w swoim kennelu, a właścicielka właśnie pchała ją do hali przylotów. Wiedziała jak Erna wygląda, dlatego po krótkiej chwili odszukała ją wzrokiem. Kobieta tachała wózek na który były ustawione dwa kennele i torby podróżne, a ona sama do king kongów nie należała.
-Dzień dobry. Pani Erna? - zapytała kobiety, którą właśnie zaczepiła. Mówiła dość płynnie po angielsku i szło ją łatwo zrozumieć.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Zasady wymiany i nasze bannery znajdziesz tutaj.
Fort Florence
Eastbourne pogoda
Strona wygenerowana w 0,03 sekundy. Zapytań do SQL: 7