Lorien Wayford Jeździec zaawansowany Get it baby, I'm 'bout to win !
Płeć: kobieta Wiek: 29 lat [17.05.1991] Wzrost: 172 cm Zawód: Fotograf Partner: Gerard Podopieczny: Windsor Pieniądze: £2375
Wysłany: 2019-05-02, 16:58
Może miała być to przysięga dla samych siebie, ale w obecności kogoś, kto mógł jakkolwiek przypieczętować zawarcie związku, będącego czymś więcej niż tylko bycie ze sobą. Nie było im to potrzebne do szczęścia, ani do tego, aby mieć pewność, co do swoich uczuć. Niestety w świetle prawa bycie narzeczonym było niewystarczającą przepustką przy wielu sprawach urzędowych.
- Nie i możesz być pewien, że nie pozwoliłabym ci na to.- Zażartowała bo w rzeczywistości nie chciała go do niczego zmuszać. Jednak oboje byli pewni swojej decyzji i pragnęli tego bardziej niż czegokolwiek innego, więc gdy klamka zapadła i formalnościom stało się za dość, musieli wykonać jeszcze tylko ostatni krok naprzód. Odpowiadając na pocałunek uśmiechnęła się szeroko i za chwilę oboje stanęli przed kapłanem.
Gdy przyszła chwila na przysięgi i stało się coś, czego Lorien zupełnie się nie spodziewała. Ta gitara intrygowała ją od początku, ale dopiero teraz dotarło do niej, co właściwie Gerard wykombinował.
Słysząc śpiewane słowa uśmiechnęła się szeroko i nie dowierzając własnym oczom stała zauroczona tym wszystkim. Kojarzyła samą piosenkę i legendę Johnny’ego Casha, ale nie odważyła się zaśpiewać z Gerardem. Zamiast tego, gdy skończył wypowiedziała słowa swojej przysięgi cały czas patrząc mu głęboko w oczy, w momencie, gdy jej własne zaszły łzami. Rzadko się wzruszała, ale w tej chwili nie potrafiła zapanować nad emocjami. Czekała teraz tylko na wymianę obrączek i to jedno zdanie z ust kapłana, które miało przypieczętować wszystko.
Finalnie padło „możesz pocałować pannę młodą” i to właśnie wtedy Lorien wpadła w ramiona męża <3 i oddała się w pełni tej chwili. Nie dbała o to jak długo stali w jednym miejscu i jak bardzo ten pocałunek odbiegał od normy. Wszystko dzisiaj było wyrwane ze sztywnych ślubnych norm, dlatego blondynka nie dbała o nic poza własnym mężem. Odrywając się wreszcie od miękkich ust zaśmiała się szczerze mając łzy radości i szczęścia w oczach.
- Kocham Cię! - Szepnęła prosto w jego usta i ujmując jego twarz w dłonie raz jeszcze złożyła na ustach mężczyzny długi pocałunek.
- Mój Elvis- Zaśmiała się i wtuliła w ciało Gerarda będąc szczęśliwa i w pełni spełniona.
_________________
In this w o r l d the heart beats slow ............ ............In my arms let's share the c o l d
pers onality • You are insane, my desire, a violent daydream I’m a rich bitch, I’m the upper class • L o r i e n.W a y f o r d •
love • I knew the moment, I looked into your eyes ....Love is madness • G e r a r d♥ •
pms • Silk on her body, pull it down and watch it slip off
I want something so impure •1 •
frie nds • I looked into youreyes, I’d have to swallow all your lies Devil underneath your grin • G e r a r d • J o n a h • x x x •
ex • Don't realize how mean I can be
....'Cause I can sometimes treat the people like jewelry • C h r i s t i a n •
Gerard Wayford Jeździec zaawansowany ⸸ highway to hell ⸸
Płeć: mężczyzna Wiek: Za młodzi na sen, za starzy na grzech... (50 lat) Wzrost: 187 cm Partner: The whiskey burn isn't even close to the fire you ignited in me, Lorien. Podopieczny: Casello Pieniądze: £4305 Punkty doświadczenia: 29 Western: 15 Obycie z koniem: 14
Wysłany: 2019-05-03, 01:03
Wiele się spodziewał, ale niekoniecznie łez wzruszenia, na widok których zawahał się chwilę przed dalszym graniem, uśmiechając się tylko. Ta piosenka była jednym z najpiękniejszych świadectw miłości w muzyce i Wayford utożsamiał się z nią teraz bardziej niż kiedykolwiek.
Gdy skończył grać, ściągnął gitarę i oddał ją Elvisowi, za chwilę mogąc wziąć w ramiona kogoś znacznie cenniejszego i lepszego, a mianowicie swoją żonę. To zdecydowanie miało im wiele ułatwić w dalszym życiu, na co zdecydowanie sobie zasłużyli, biorąc pod uwagę burzliwe początki i kłody rzucane zewsząd pod nogi.
Po tym jak wymienili się obrączkami, nadeszła pora na pocałunek przypieczętowujący związek. Zdecydowanie nie zabrakło w nim emocji, które wezbrały się w nich przez ostatnich kilka minut, a teraz wkradły się w ten czuły gest zarezerwowany dla nowożeńców. Uśmiechnął się tylko w odpowiedzi i pocałował ją raz jeszcze, a po przerwanym pocałunku objął ramieniem i przytulił do siebie.
- Ja Ciebie bardziej - szepnął ukradkiem do jej ucha, po czym uśmiechnął się zadziornie wiedząc, że ta zaraz zacznie protestować, i że będą mogli się w tym temacie spierać w nieskończoność, jak para nastolatków.
- O nie, Elvis jest tylko jeden - uśmiechnął się, zerkając na Elvisa, któremu zasalutował w ramach podziękowania, zanim opuścili kapliczkę i wyszli z powrotem na tłumną, gwarną ulicę, wciąż nie mając nic poza sobą nawzajem. Przynajmniej w teorii, bo kilkanaście tysięcy kilometrów dalej czekało na nich ich życie, choć Wayford czasem lubił nie mieć nic poza Lorien.
_________________
So smoking is the perfect way to commit suicide without actually dying. I smoke because it's bad, it's really simple.
Lorien Wayford Jeździec zaawansowany Get it baby, I'm 'bout to win !
Płeć: kobieta Wiek: 29 lat [17.05.1991] Wzrost: 172 cm Zawód: Fotograf Partner: Gerard Podopieczny: Windsor Pieniądze: £2375
Wysłany: 2019-05-03, 20:01
Bardzo emocjonalnie przeżyła sam ślub, a zwłaszcza złożenie przysiąg, które wywołały w niej tak wiele emocji. Drżąc pod wpływem tego, co się stało odpowiedziała na pocałunek i ostatecznie wtuliła się w Gerarda nie potrafiąc dojść do siebie jeszcze przez kilka minut. Może był to tylko ślub w Vegas, ale taka ceremonia wcale nie musiała być pompatyczna, aby być szczerą i prawdziwą.
-Nie, bo ja ciebie bardziej- zamruczała cicho i wierzchem dłoni starła z policzka łzy wzruszenia. Nawet na krótką chwilę nie odsunęła się od męża pragnąc, aby jej ciało wreszcie opuścił nadmiar emocji i dreszcze, przez które wciąż drżała w objęciach Wayforda.
- Tak samo jak mój mąż.- Odpowiedziała szerokim uśmiechem na jego uśmiech i trzymając dłoń splecioną z dłonią mężczyzny wyszli z powrotem na ulicę. Mogąc w tej chwili zrobić wszystko, na co tylko mieli ochotę. Życie mogło poczekać, liczyło się tu i teraz, a przede wszystkim ich uczucie, które właśnie przypieczętowali.
- I co dalej? Jedziemy tak po prostu przed siebie?- Zapytała na myśli mając motor, który przecież zaparkowali gdzieś niedaleko.
_________________
In this w o r l d the heart beats slow ............ ............In my arms let's share the c o l d
pers onality • You are insane, my desire, a violent daydream I’m a rich bitch, I’m the upper class • L o r i e n.W a y f o r d •
love • I knew the moment, I looked into your eyes ....Love is madness • G e r a r d♥ •
pms • Silk on her body, pull it down and watch it slip off
I want something so impure •1 •
frie nds • I looked into youreyes, I’d have to swallow all your lies Devil underneath your grin • G e r a r d • J o n a h • x x x •
ex • Don't realize how mean I can be
....'Cause I can sometimes treat the people like jewelry • C h r i s t i a n •
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum