NSFW




Poprzedni temat «» Następny temat
[AMERYKA PÓŁNOCA] Bahamy
Autor Wiadomość
Jessie
Zawodnik
Ujeżdżenie
Mrs. Wrens


Płeć: kobieta
Wiek: 27 lat
Wzrost: 168 cm
Zawód: żona bogatego mężczyzny :P
Partner: I may not ever get my shit together but ain't nobody gonna love you better - Jonah

Ostatni trening: ujeżdżeniowy - Bloo
Podopieczny: Abaddon, Blooregard Q. Kazoo, Charleston Disasterpiece, Sternkämpfer CS, Insostenible, Duran Duran, Fandango, Foudre Rouge, I So Bad, Lavard Sontesique, Maven, Notesique Nox, Red Hot Chili, Sambuca, Strawberry Wine, War Admiral, Watchman, Valiente, Veuve Clicquot, Visueno
Pieniądze: £4270

Punkty doświadczenia: 635
Skoki: 200
Ujeżdżenie: 249
Cross: 77
Wyścigi: 4
Obycie z koniem: 105


Wysłany: 2017-11-25, 23:32   [AMERYKA PÓŁNOCA] Bahamy
   Tytuł: Hodowca



Bahamy są państwem wyspiarskim leżącym w Ameryce Środkowej, w archipelagu Bahamów, na Oceanie Atlantyckim. Archipelag złożony jest z około 700 wysp i 2000 nie zamieszkanych wysepek. Ten cechujący się gorącym klimatem kraj jest licznie odwiedzany przez turystów, a turystyka jest głównym źródłem dochodów tego państwa. Czemu trudno dziwić, bo trudno znaleźć w jednym miejscu taką różnorodność - piaszczyste, kolorowe plaże, przepiękne rafy koralowe, delfiny, lazurowa woda oceanu, wspaniałe hotele.... a nawet wyspa należąca do dziko żyjących świnek.
_________________




 
 
     
Jessie
Zawodnik
Ujeżdżenie
Mrs. Wrens


Płeć: kobieta
Wiek: 27 lat
Wzrost: 168 cm
Zawód: żona bogatego mężczyzny :P
Partner: I may not ever get my shit together but ain't nobody gonna love you better - Jonah

Ostatni trening: ujeżdżeniowy - Bloo
Podopieczny: Abaddon, Blooregard Q. Kazoo, Charleston Disasterpiece, Sternkämpfer CS, Insostenible, Duran Duran, Fandango, Foudre Rouge, I So Bad, Lavard Sontesique, Maven, Notesique Nox, Red Hot Chili, Sambuca, Strawberry Wine, War Admiral, Watchman, Valiente, Veuve Clicquot, Visueno
Pieniądze: £4270

Punkty doświadczenia: 635
Skoki: 200
Ujeżdżenie: 249
Cross: 77
Wyścigi: 4
Obycie z koniem: 105


Wysłany: 2017-12-05, 08:59   
   Tytuł: Hodowca


Lot na Bahamy był zabukowany na dzień po weselu, więc tak na dobrą sprawę Jess nawet nie zdążyła się otrząsnąć po ostatnich wydarzeniach i było to uczucie porównywalne do bycia na haju. Nie opuszczał jej szeroki uśmiech, któremu nie stanął na przeszkodzie nawet kilkunastogodzinny (?) lot, który choć męczący, to będący raczej miłym doświadczeniem.
Gdy już we dwójkę - z Jonahem - dotarli na lotnisko, pozostało im jedynie dotrzeć na inną część wyspy i zakwaterować się w jednym z bungalowów zbudowanych w głębi oceanu, co było niezapomnianym widokiem. Niebawem powitała ich szeroka, piaszczysta plaża i lazurowa, przejrzysta woda oceanu. Obie te rzeczy w połączeniu z wysoką temperaturą i raczej odosobnioną lokalizacją tworzyły wręcz idealne warunki do odpoczynku.
- Ale tu pięknie - odezwała się z wyraźnym zachwytem, wchodząc na pomost, którym można było przejść do bungalowów.
_________________




 
 
     
Jonah Wrens
Jeździec zaawansowany


Płeć: mężczyzna
Wiek: 27 (07.02.92r.)
Wzrost: 190 cm
Zawód: piłkarz - napastnik
Podopieczny: Marshmallow
Pieniądze: £12980

Punkty doświadczenia: 240

Wysłany: 2017-12-05, 23:09   

Mimo tego, że na weselu nie raz usłyszałem, że teraz muszę być odpowiedzialny i oddany tylko jednej kobiecie do końca życia - nie spanikowałem. Przez cały czas dobrze się bawiłem, nie uświadamiając sobie wagi sytuacji i zdarzeń. Dzięki temu wszystkiemu w samolocie praktycznie spałem, nie utrzymując się radością jaką miała wypisaną na twarzy Jess. Dlatego jakoś bardzo nie przeżyłem lotu, będąc bardzo przyzwyczajonym to takich rzeczy. Gdy już wysiedliśmy, aż zamruczałem pod nosem, rozkoszując się promieniami słońca. Widok był piękny, więc nie musiałem się martwić, że brunetka będzie niezadowolona, co tylko potwierdziła swoimi słowami.
-A ile tu będzie nagości.
Odparłem tak naturalnie, przyglądając się domkom, na pomoście. Były w dużych odległościach od siebie, przez co każdy miał zachowaną prywatność, plus wcale nie było tutaj widać tłumów. W końcu nie każdego stać na taką zabawę, szczególnie gdy w innych krajach z reguły robi się zimno.
-Trzeba zobaczyć nasz domek.
Dałem Jessie kluczyk od bungalowa czy jak to się odmienia i ruszyłem bardziej za nią, ciągnąć za sobą walizki, które wzięliśmy. Gdy już dotarliśmy do tego, który należał do nas, aż się uśmiechnąłem na widok prywatnego basenu, zanurzonego w oceanie. Już wiedziałem gdzie spędzę niemalże cały wypad. Gdy już weszliśmy do środka i mogliśmy rzucić wszystkie rzeczy, usiadłem na łóżku i spojrzałem się na Jess. Wygrzebałem coś z walizki i może właśnie popsułem jej chwilowo wyjazd, ale w końcu musiałem to zrobić. I tak wyszłoby to na jaw.
-Pamiętasz jak wieczorem wyszedłem?
Zerknąłem na nią i wyciągnąłem ze swojej walizki opakowanie, które wyciągnąłem w jej stronę. Chodziło o test ciążowy, nic innego.
-Musiałem to przy okazji kupić.
_________________
KIEDYŚ MIAŁEM ZŁOTE SERCE ORAZ ZŁOTY DOTYK
TERAZ TYLKO PARĘ ZŁOTYCH MONET


Znowu śledzę cię w snach, ale nie ma cię, nie ma nas
W moim sercu nie ma miejsca, chyba nie mam szans
pms: 3
Mógłbym tutaj osiem kobiet mieć jak ozon
Osiem kobiet, osiem kobiet, czemu tęsknie wciąż za tobą
żona: Jessie Wrens
Starych znajomych ciągle tracę, a nie znoszę nowych
przyjaciele: Jessie, Lorien, Olivia
Szok w milionera z kundla w rok, żyje jakbym wygrał w lotto
konie: Shockwave || Marshmallow ||
Rezerwuję wizerunek Anthonego G.
 
     
Jessie
Zawodnik
Ujeżdżenie
Mrs. Wrens


Płeć: kobieta
Wiek: 27 lat
Wzrost: 168 cm
Zawód: żona bogatego mężczyzny :P
Partner: I may not ever get my shit together but ain't nobody gonna love you better - Jonah

Ostatni trening: ujeżdżeniowy - Bloo
Podopieczny: Abaddon, Blooregard Q. Kazoo, Charleston Disasterpiece, Sternkämpfer CS, Insostenible, Duran Duran, Fandango, Foudre Rouge, I So Bad, Lavard Sontesique, Maven, Notesique Nox, Red Hot Chili, Sambuca, Strawberry Wine, War Admiral, Watchman, Valiente, Veuve Clicquot, Visueno
Pieniądze: £4270

Punkty doświadczenia: 635
Skoki: 200
Ujeżdżenie: 249
Cross: 77
Wyścigi: 4
Obycie z koniem: 105


Wysłany: 2017-12-06, 16:50   
   Tytuł: Hodowca


Odebrała od Jonaha kluczyk i poszła przodem do domku, po którego otwarciu jej zachwyt nie zelżał ani odrobinę. Było tu dokładnie tak, jak obiecywały oferty, które przeglądali szukając miejsca na wyjazd i zakwaterowanie. Wszystko było tak idealne, że aż ciężko było w to uwierzyć, ale prawdę mówiąc Jess nie miała poczucia, by było to coś złego. Wręcz przeciwnie, czuła, że należy im się takie oderwanie od rzeczywistości i odpoczynek w luksusowych warunkach.
Obejrzała się na Jonaha, kiedy zadał jej pytanie. Spojrzenie Jess od razu padło na małe pudełeczko, na którego widok poczuła się tak, jakby ktoś podciął jej skrzydła. Jednocześnie starała się utrzymać dobrą minę do złej gry, więc przybrała na twarz lekko zakłopotany uśmiech, jakby chciała powiedzieć "heh, to taki żart?".
Nie minęło jeszcze tyle czasu by sama mogła na to wpaść, w końcu nic takiego się nie działo. Z jednej strony było to coś, co miała w planach i co miało sprawić jej dużo radości, ale na litość boską - nie teraz! Dość egoistyczne było to z jej strony, ale chyba było to zrozumiałe. Też chciała skorzystać z tych wakacji w stu procentach, a jak wiadomo ciąża była przeciwwskazaniem do niektórych rozrywek.
- Co się tak uparłeś? - Zapytała, unosząc lekko brew. Podeszła jednak by wziąć od niego pudełeczko, bo jak mniemała, nie zamierzał jej dać spokoju dopóki nie zrobi tego testu. Obróciła je w palcach i cicho westchnęła. - Niech ci będzie, zobaczysz, że nie było czym się przejmować - dodała po chwili i poszła do łazienki, w której nieoczekiwanie pozostała na długo. Podejrzanie za długo. :lol2:
_________________




 
 
     
Jonah Wrens
Jeździec zaawansowany


Płeć: mężczyzna
Wiek: 27 (07.02.92r.)
Wzrost: 190 cm
Zawód: piłkarz - napastnik
Podopieczny: Marshmallow
Pieniądze: £12980

Punkty doświadczenia: 240

Wysłany: 2017-12-06, 17:19   

Wzruszyłem tylko ramionami, nie mając jej tak naprawdę nic więcej do powiedzenia. Może naprawdę nic nie było na rzeczy, a mi się coś głupio ubzdurało i ten test wszystko wyjaśni. Dlatego siedziałem grzecznie na łóżku, opierając przedramiona o nogi i mając splecione palce. Wpatrywałem się w podłogę i co jakiś czas zerkałem na zegarek, aż wreszcie podniosłem się i ruszyłem w stronę drzwi od łazienki.
-Wszystko w porządku?
Odezwałem się w końcu przerywając tę ciszę i pogładziłem się po karku. Nie podobało mi się w żaden sposób to, że tak ta sytuacja się przeciągała. Miałem się mylić i tyle, co tu więcej udawać?
-Tylko sobie ze mnie nie żartuj, bo to byłoby głupie.
Mruknąłem, opierając się barkiem o ścianę przed drzwiami, za którymi schowała się Jess. Tak blisko był raj, a ja się tutaj jak głupi stresowałem.
_________________
KIEDYŚ MIAŁEM ZŁOTE SERCE ORAZ ZŁOTY DOTYK
TERAZ TYLKO PARĘ ZŁOTYCH MONET


Znowu śledzę cię w snach, ale nie ma cię, nie ma nas
W moim sercu nie ma miejsca, chyba nie mam szans
pms: 3
Mógłbym tutaj osiem kobiet mieć jak ozon
Osiem kobiet, osiem kobiet, czemu tęsknie wciąż za tobą
żona: Jessie Wrens
Starych znajomych ciągle tracę, a nie znoszę nowych
przyjaciele: Jessie, Lorien, Olivia
Szok w milionera z kundla w rok, żyje jakbym wygrał w lotto
konie: Shockwave || Marshmallow ||
Rezerwuję wizerunek Anthonego G.
 
     
Jessie
Zawodnik
Ujeżdżenie
Mrs. Wrens


Płeć: kobieta
Wiek: 27 lat
Wzrost: 168 cm
Zawód: żona bogatego mężczyzny :P
Partner: I may not ever get my shit together but ain't nobody gonna love you better - Jonah

Ostatni trening: ujeżdżeniowy - Bloo
Podopieczny: Abaddon, Blooregard Q. Kazoo, Charleston Disasterpiece, Sternkämpfer CS, Insostenible, Duran Duran, Fandango, Foudre Rouge, I So Bad, Lavard Sontesique, Maven, Notesique Nox, Red Hot Chili, Sambuca, Strawberry Wine, War Admiral, Watchman, Valiente, Veuve Clicquot, Visueno
Pieniądze: £4270

Punkty doświadczenia: 635
Skoki: 200
Ujeżdżenie: 249
Cross: 77
Wyścigi: 4
Obycie z koniem: 105


Wysłany: 2017-12-06, 23:09   
   Tytuł: Hodowca


Już po paru minutach od wykonania testu okazało się jasnym, że to Jonah miał rację. Jess natomiast zupełnie nie potrafiła sobie poradzić z tą informacją i po odczytaniu wyniku dosłownie zastygła w bezruchu, w głowie mając prawdziwy mętlik.
Z tego zawieszenia wyrwał ją dopiero głos Jonaha dochodzący zza drzwi, co jednak nie sprawiło, że nagle dowiedziała się, co dalej robić. Z jakiegoś powodu strasznie się tym zestresowała. Otworzyła drzwi, a raczej nacisnęła klamkę, tym samym pozwalając wejść Jonahowi do środka, bo jej samej się nie spieszyło do wychodzenia. Jeśli zdecydował się zajrzeć, mógł ją ujrzeć w stanie wskazującym na to, że cokolwiek może wytrącić ją z równowagi i sprawić, że się rozbeczy. Tym razem może nie ze strachu tak jak ostatnio, ale z radości przemieszanej z szokiem, z którego musiała się pierw otrząsnąć. Póki co trzymała się jeszcze w garści, ale nawet nie pokusiła się o pokazanie brunetowi testu.
- Skąd to wiedziałeś? - Jęknęła jedynie bezradnie, chyba nie musząc nic więcej dodawać. Chyba nie tak wyglądała radość, ale dopóki zaskoczenie i rozbicie były przeważające, raczej ciężko będzie jej się cieszyć. Jak to zwykle bywa gdy nagle dowiadujesz się, że twoje życie znowu robi szalony przewrót o 180 stopni.
_________________




 
 
     
Jonah Wrens
Jeździec zaawansowany


Płeć: mężczyzna
Wiek: 27 (07.02.92r.)
Wzrost: 190 cm
Zawód: piłkarz - napastnik
Podopieczny: Marshmallow
Pieniądze: £12980

Punkty doświadczenia: 240

Wysłany: 2017-12-08, 01:03   

W sumie to nie wiedziałem jak mam się zachować kiedy otworzyła mi drzwi. Czerwona lampka intensywnie paliła się nad moją głową widząc tylko same złe rozwiązania. Jeśli ją przytulę - będzie płakała. Jeśli wyjdę - będzie płakała i się załamie. Dopóki się nie odezwała nawet nie zdawałem sobie sprawy z tego, że dalej opieram się o ścianę i jedynie do niej zaglądam.
-Wyglądałaś inaczej, tak promiennie i bardzo seksownie. No tak jakbyś krzyczała całą sobą, że mam Cie zapłodnić.
Chrząknąłem i uderzyłem się otwartą dłonią w czoło. No tak, mistrz wyjaśnień. Wolałem jednak tego nie próbować nawet sprostować bo wyszłoby jeszcze gorzej, więc niestety Jessie musi uporać się z taką wersją.
Nawet nie zorientowałem się, że nagle zrobiło mi się gorąco, bo znowu miałem zostać ojcem ale może tym razem tak naprawdę.
-Trzymasz się?
Drgnąłem, początkowo odklejając się od ściany i zmniejszając dzielącą nas odległość do minimum. Podniosłem wpierw rękę jakbym chciał ją położyć na ramieniu brunetki, lub ją objąć ale sobie darowałem i tak na nią patrzyłem jak ciele.
_________________
KIEDYŚ MIAŁEM ZŁOTE SERCE ORAZ ZŁOTY DOTYK
TERAZ TYLKO PARĘ ZŁOTYCH MONET


Znowu śledzę cię w snach, ale nie ma cię, nie ma nas
W moim sercu nie ma miejsca, chyba nie mam szans
pms: 3
Mógłbym tutaj osiem kobiet mieć jak ozon
Osiem kobiet, osiem kobiet, czemu tęsknie wciąż za tobą
żona: Jessie Wrens
Starych znajomych ciągle tracę, a nie znoszę nowych
przyjaciele: Jessie, Lorien, Olivia
Szok w milionera z kundla w rok, żyje jakbym wygrał w lotto
konie: Shockwave || Marshmallow ||
Rezerwuję wizerunek Anthonego G.
 
     
Jessie
Zawodnik
Ujeżdżenie
Mrs. Wrens


Płeć: kobieta
Wiek: 27 lat
Wzrost: 168 cm
Zawód: żona bogatego mężczyzny :P
Partner: I may not ever get my shit together but ain't nobody gonna love you better - Jonah

Ostatni trening: ujeżdżeniowy - Bloo
Podopieczny: Abaddon, Blooregard Q. Kazoo, Charleston Disasterpiece, Sternkämpfer CS, Insostenible, Duran Duran, Fandango, Foudre Rouge, I So Bad, Lavard Sontesique, Maven, Notesique Nox, Red Hot Chili, Sambuca, Strawberry Wine, War Admiral, Watchman, Valiente, Veuve Clicquot, Visueno
Pieniądze: £4270

Punkty doświadczenia: 635
Skoki: 200
Ujeżdżenie: 249
Cross: 77
Wyścigi: 4
Obycie z koniem: 105


Wysłany: 2017-12-08, 09:51   
   Tytuł: Hodowca


Spodziewała się po nim chyba wszystkiego, tylko nie takich wyjaśnień. Chwilowy szok natychmiast ustąpił niedowierzaniu, bo poczuła się jak w komedii, tylko takiej mającej miejsce autentycznie.
- Co? Boże, Jo, ty już lepiej nic czasem nie mów - jęknęła, ledwie powstrzymując nerwowy śmiech. - Następnym razem mnie uprzedź, jeśli usłyszysz, że "krzyczę żeby mnie zapłodnić" - dodała, przytaczając jego słowa, które zabrzmiały teraz jeszcze bardziej absurdalnie. Nie do końca czuła się na to gotowa, zwyczajnie dalej bojąc się, że i tym razem może pójść coś nie tak. Dlatego odwlekała ten moment tak długo, jak się tylko dało. - Jakoś... Teraz będę się martwić - odpowiedziała, naraz wyjaśniając, dlaczego jej reakcja była taka, a nie inna. Podniosła na niego wzrok i widząc, że nie bardzo wiedział co robić, sama się do niego przytuliła, cicho przy tym wzdychając. Ponownie musiała się oswoić z tą myślą by zacząć się nią cieszyć, ale tym razem nie mialo to być takie proste.
_________________




 
 
     
Jonah Wrens
Jeździec zaawansowany


Płeć: mężczyzna
Wiek: 27 (07.02.92r.)
Wzrost: 190 cm
Zawód: piłkarz - napastnik
Podopieczny: Marshmallow
Pieniądze: £12980

Punkty doświadczenia: 240

Wysłany: 2017-12-08, 15:54   

-Przepraszam, ale wiesz jak na mnie działasz.
Wtedy bym jej nie odmówił, zresztą chyba nie nadejdzie taki dzień, kiedy jej odmówię. Ale tamtego dnia, no cóż.. to było silniejsze niż cokolwiek, sama mnie uwiodła, a u mnie niezbyt ciężko było o wyłączenie myślenia skutkowego. Poniekąd mi ulżyło kiedy sama się przytuliła i mogłem ją objąć, opierając brodę o jej głowę. Zastanawiałem się nad czymś, ale do końca nie wiedziałem, czy mogę to powiedzieć na głos. Wolałem już nie palnąć jakiejś głupoty, żeby bardziej we mnie nie zwątpiła. Martwiąc się, że ma z jakimś kretynem dziecko.
-Chcesz tej ciąży?
Spytałem cicho, nawet nie odrywając od niej brody, więc mogła poczuć na czubku głowy, jak poruszyłem żuchwą przy tym. Po chwili pocałowałem ją w głowę i pogładziłem po plecach, chyba ją pocieszając.
_________________
KIEDYŚ MIAŁEM ZŁOTE SERCE ORAZ ZŁOTY DOTYK
TERAZ TYLKO PARĘ ZŁOTYCH MONET


Znowu śledzę cię w snach, ale nie ma cię, nie ma nas
W moim sercu nie ma miejsca, chyba nie mam szans
pms: 3
Mógłbym tutaj osiem kobiet mieć jak ozon
Osiem kobiet, osiem kobiet, czemu tęsknie wciąż za tobą
żona: Jessie Wrens
Starych znajomych ciągle tracę, a nie znoszę nowych
przyjaciele: Jessie, Lorien, Olivia
Szok w milionera z kundla w rok, żyje jakbym wygrał w lotto
konie: Shockwave || Marshmallow ||
Rezerwuję wizerunek Anthonego G.
 
     
Jessie
Zawodnik
Ujeżdżenie
Mrs. Wrens


Płeć: kobieta
Wiek: 27 lat
Wzrost: 168 cm
Zawód: żona bogatego mężczyzny :P
Partner: I may not ever get my shit together but ain't nobody gonna love you better - Jonah

Ostatni trening: ujeżdżeniowy - Bloo
Podopieczny: Abaddon, Blooregard Q. Kazoo, Charleston Disasterpiece, Sternkämpfer CS, Insostenible, Duran Duran, Fandango, Foudre Rouge, I So Bad, Lavard Sontesique, Maven, Notesique Nox, Red Hot Chili, Sambuca, Strawberry Wine, War Admiral, Watchman, Valiente, Veuve Clicquot, Visueno
Pieniądze: £4270

Punkty doświadczenia: 635
Skoki: 200
Ujeżdżenie: 249
Cross: 77
Wyścigi: 4
Obycie z koniem: 105


Wysłany: 2017-12-08, 21:09   
   Tytuł: Hodowca


Nie oczekiwała od niego żadnych wyjaśnień ani przeprosin, bo nie mogła przecież go o nic oskarżyć. Sama też nie czuła się winna, bo naprawdę pilnowała by nie zapomnieć jak ostatnim razem o braniu tabletek dzień w dzień, o określonej godzinie. Teoretycznie nic takiego nie powinno mieć teraz miejsca, ale za nic nie mogła skojarzyć faktów, że to, że parę dni przed wspólnym wyjściem na zakupy czymś się struła i prawdopodobnie to sprawiło, że tabletka nie wchłonęła się jak trzeba. A wystarczył przecież raz by pojawiła się szansa na wpadkę.
- Chcę, wiesz że chciałam - wymamrotała. Nawet nie brała pod uwagę innej możliwości. - Po prostu się boję, dlatego nie chciałam próbować od razu... Rozumiesz? - Zapytała i odsunęła się odrobinę. Chętnie przestałaby o tym myśleć, ale nie było to takie łatwe. Ledwie stali się małżeństwem i okazało się, że także przyszłymi rodzicami.
_________________




 
 
     
Jonah Wrens
Jeździec zaawansowany


Płeć: mężczyzna
Wiek: 27 (07.02.92r.)
Wzrost: 190 cm
Zawód: piłkarz - napastnik
Podopieczny: Marshmallow
Pieniądze: £12980

Punkty doświadczenia: 240

Wysłany: 2017-12-09, 00:02   

Nikt nikogo nie zamierzał obwiniać, stało się i tyle. Trzeba było znaleźć rozwiązanie, a skoro Jess chciała tej ciąży może nie teraz ale za jakiś czas - raczej nie mieliśmy innego wyjścia jak się z tym pogodzić i czekać.
Przynajmniej tym razem nie zachowałem się jak totalny gówniarz i dalej stałem przy brunetce.
-No nic, po prostu weźmiemy jakąś łódź, motorówkę czy co tam mają i sobie popłyniemy gdzieś. Weźmiemy jedzenie, bezalkoholowe drinki i podryfujemy sobie beztrosko. Może być?
Spojrzałem się na nią i pocałowałem jej czoło, zaraz chwytając delikatnie dłoń Jessie. Uśmiechnąłem się do niej lekko i nim puściłem jej dłoń zawijając się do działań, to tylko rzuciłem luźno, aczkolwiek na poważnie.
-W końcu gramy w jednej drużynie, a swoich się nie zostawia.
_________________
KIEDYŚ MIAŁEM ZŁOTE SERCE ORAZ ZŁOTY DOTYK
TERAZ TYLKO PARĘ ZŁOTYCH MONET


Znowu śledzę cię w snach, ale nie ma cię, nie ma nas
W moim sercu nie ma miejsca, chyba nie mam szans
pms: 3
Mógłbym tutaj osiem kobiet mieć jak ozon
Osiem kobiet, osiem kobiet, czemu tęsknie wciąż za tobą
żona: Jessie Wrens
Starych znajomych ciągle tracę, a nie znoszę nowych
przyjaciele: Jessie, Lorien, Olivia
Szok w milionera z kundla w rok, żyje jakbym wygrał w lotto
konie: Shockwave || Marshmallow ||
Rezerwuję wizerunek Anthonego G.
 
     
Jessie
Zawodnik
Ujeżdżenie
Mrs. Wrens


Płeć: kobieta
Wiek: 27 lat
Wzrost: 168 cm
Zawód: żona bogatego mężczyzny :P
Partner: I may not ever get my shit together but ain't nobody gonna love you better - Jonah

Ostatni trening: ujeżdżeniowy - Bloo
Podopieczny: Abaddon, Blooregard Q. Kazoo, Charleston Disasterpiece, Sternkämpfer CS, Insostenible, Duran Duran, Fandango, Foudre Rouge, I So Bad, Lavard Sontesique, Maven, Notesique Nox, Red Hot Chili, Sambuca, Strawberry Wine, War Admiral, Watchman, Valiente, Veuve Clicquot, Visueno
Pieniądze: £4270

Punkty doświadczenia: 635
Skoki: 200
Ujeżdżenie: 249
Cross: 77
Wyścigi: 4
Obycie z koniem: 105


Wysłany: 2017-12-09, 00:48   
   Tytuł: Hodowca


Spodobało się jej takie rozwiązanie, a już na pewno poprawiło chwilowo humor. Zamartwianie się, będąc w takim miejscu, nie miało raczej sensu i było wręcz grzechem. Jess mimo wszystko nie zamierzała sobie odbierać przyjemności związanej z pobytem tutaj, bo tylko żałowałaby takiej decyzji. Zresztą nic by to nie zmieniło.
- Dobrze - uśmiechnęła się krótko, przeganiając smutek z twarzy. W odpowiedzi na jego kolejne słowa, jedynie ścisnęła mocniej dłoń bruneta i nie tracąc uśmiechu, za chwilę zaczęła się przygotowywać do wyjścia. - Ty nie musisz się męczyć bezalkoholowymi drinkami - wspomniała tylko, nie chciała by robił to tylko dlatego, żeby się z nią solidaryzować. Bezalkoholowe drinki były jakie były, w sumie smaczne, tylko to trochę tak jakby lizać lizaka przez papierek.
Przebrała się w bikini, wzięła ręcznik, okulary przeciwsłoneczne i krem do opalania, bo nic więcej nie było jej potrzebne do wyjścia. Po zorganizowaniu sobie całej reszty, nie zostało im już nic innego niż wsiąść do jakiejś łódki, której wyprowadzenie w ocean Jess pozostawiła w rękach Jonaha. Kiedy już byli na pokładzie i odpłynęli kawałek od bungalowów, brunetka zdjęła górę od bikini nie widząc powodu, dla którego miałaby tego nie robić. Chociaż tutaj jej piersi mogły bezkarnie złapać trochę słońca, a i Jonah nie powinien mieć nic przeciw. :lol:
_________________




 
 
     
Jonah Wrens
Jeździec zaawansowany


Płeć: mężczyzna
Wiek: 27 (07.02.92r.)
Wzrost: 190 cm
Zawód: piłkarz - napastnik
Podopieczny: Marshmallow
Pieniądze: £12980

Punkty doświadczenia: 240

Wysłany: 2017-12-09, 01:03   

-Będę miał czystsze sumienie.
Odparłem, będąc już przy jakimś czymś, co mogło mi posłużyć jako koszyk - bo nie spodziewałem się, żeby coś takiego tutaj było. Więc pewnie brutalnie zwykła torba materiałowa posłużyła jako koszyk. Wrzuciłem tam jakieś owoce, kanapki i inne duperele do jedzenia, a do picia oprócz wody, zabrałem z barku wszystko to co nie zawierało alkoholu. Plus soki do tego, żeby można było poszaleć i jakieś większe szklanki. Byłem gotowy jednak na pełen relaks i miałem słomki i te parasolki do drinków. Zakładając tylko okulary przeciwsłoneczne i kąpielówki w stylu szortów i nawet nie raczyłem zabrać ręcznika, nie czując takiej potrzeby. Niosąc wszystko na jakąś łajbę, załóżmy jednak spokojnych rozmiarów motorówkę, wypłynęliśmy na głębszą wodę, gdzie mogliśmy zrobić pierwszy postój. Wyłączając silnik tylko zerknąłem na Jess, zsuwając na nos okulary, które po chwili poprawiłem i zająłem się robieniem drinków. Podając jej jeden, drugi zachowałem dla siebie, rozsiadając się wygodnie.
-Wiesz może czy jest tutaj coś do zwiedzania? Bo osobiście mógłbym tutaj zostać przez cały wyjazd.
Mając pod ręką brunetkę, złapałem palcami kosmyk jej włosów, zakręcając go wokół jednego z palców.
-Ulżyło mi w sobotę. Mimo tego, że byłem z Tobą w kościele nie czuję teraz żadnej presji, ani tym bardziej nie czuję się jak jakiś pantofel, albo pies.
Podzieliłem się z nią osobistymi spostrzeżeniami, które skutecznie rozwiały moje postrzeganie facetów w małżeństwie. Fakt, że mój staż był mizerny ale nie było tak źle. Nie wbijałem sobie do głowy jaki jestem biedny i że będę tylko z jedną kobietą. Byłem spokojny.
_________________
KIEDYŚ MIAŁEM ZŁOTE SERCE ORAZ ZŁOTY DOTYK
TERAZ TYLKO PARĘ ZŁOTYCH MONET


Znowu śledzę cię w snach, ale nie ma cię, nie ma nas
W moim sercu nie ma miejsca, chyba nie mam szans
pms: 3
Mógłbym tutaj osiem kobiet mieć jak ozon
Osiem kobiet, osiem kobiet, czemu tęsknie wciąż za tobą
żona: Jessie Wrens
Starych znajomych ciągle tracę, a nie znoszę nowych
przyjaciele: Jessie, Lorien, Olivia
Szok w milionera z kundla w rok, żyje jakbym wygrał w lotto
konie: Shockwave || Marshmallow ||
Rezerwuję wizerunek Anthonego G.
 
     
Jessie
Zawodnik
Ujeżdżenie
Mrs. Wrens


Płeć: kobieta
Wiek: 27 lat
Wzrost: 168 cm
Zawód: żona bogatego mężczyzny :P
Partner: I may not ever get my shit together but ain't nobody gonna love you better - Jonah

Ostatni trening: ujeżdżeniowy - Bloo
Podopieczny: Abaddon, Blooregard Q. Kazoo, Charleston Disasterpiece, Sternkämpfer CS, Insostenible, Duran Duran, Fandango, Foudre Rouge, I So Bad, Lavard Sontesique, Maven, Notesique Nox, Red Hot Chili, Sambuca, Strawberry Wine, War Admiral, Watchman, Valiente, Veuve Clicquot, Visueno
Pieniądze: £4270

Punkty doświadczenia: 635
Skoki: 200
Ujeżdżenie: 249
Cross: 77
Wyścigi: 4
Obycie z koniem: 105


Wysłany: 2017-12-10, 10:53   
   Tytuł: Hodowca


Wystawiła twarz do słońca, zamykając przy tym oczy. Nigdy nie narzekała na angielską pogodę, ale musiała przyznać, że przyjemnie było się wygrzewać w promieniach słońca.
- Jasne - odparła, na chwilę zwracając się ku brunetowi. - Tylko będziemy musieli zrobić "objazdówkę" po wyspach, bo na każdej jest co innego. - Dodała, wyjaśniając mu, że każda z nich miała co innego wartego poznania. Począwszy od przepięknych raf koralowych, przez plaże, na których leżał różowy, a nawet czarny piasek. Czad, nie? Zawsze chciała to zobaczyć. Już nie mówiąc nic o wyspie, na której żyły dzikie świnki, czy o plaży, gdzie można było popływać z delfinami.
Oczywiście w tym wszystkim były też jakieś muzea, aquaparki i inne miejsca typowo stworzone pod spędzanie czasu w wakacje. O tym wszystkim opowiedziała mężowi w skrócie, gdy ten nagle wyskoczył z kolejną petardą tego dnia. :lol2: Aż spojrzała na niego z powątpiewaniem, szczęśliwie będąc już przyzwyczajoną do jego mało przemyślanych tekstów. Ten był jednym z nich, bo choć domyślała się, co chciał przez to powiedzieć, to jednak nie było to coś, co się powinno mówić świeżo upieczonej żonie.
- To chyba dobrze - rzuciła, prawdę mówiąc nie wiedząc, co mogłaby innego na to odpowiedzieć. "Fajnie"? "Cieszę się"? :lol2:
_________________




 
 
     
Jonah Wrens
Jeździec zaawansowany


Płeć: mężczyzna
Wiek: 27 (07.02.92r.)
Wzrost: 190 cm
Zawód: piłkarz - napastnik
Podopieczny: Marshmallow
Pieniądze: £12980

Punkty doświadczenia: 240

Wysłany: 2017-12-10, 21:08   

Wysłuchując jej opowieści odnośnie wszelkich atrakcji dookoła byłem pod jakimś tam wrażeniem, bo musiała naprawdę wkręcić się w temat, skoro tyle wiedziała. Ja się orientowałem na tyle, że tu gdzie jesteśmy jest okej i nic się nie dzieje.
-Pewnie te świnie na plaży chcesz zobaczyć najbardziej.
Uśmiechnąłem się rozbawiony i napiłem się swojego "drinka". Fakt, o tych prosiakach rozmawialiśmy jeszcze na miejscu, więc dlatego zaczepiłem temat bo pamiętałem, że wcześniej droczyłem się tym z brunetką.
A skoro zaakceptowała to, że mówię zazwyczaj co myślę, nie ważne jak to brzmiało - nie przejąłem się jej reakcją. Po prostu byłem może za bardzo szczery czasami?
-Ale odpuścimy sobie nurkowanie z rekinami, dobrze?
Spojrzałem się na Jess, nie dodając tym razem tego co myślałem, bo wyjątkowo mógłbym ją zranić. W końcu chciałem powiedzieć, że tym razem może udałoby się "donosić ciąże", a na pewno spotkanie z rekinami, szczególnie tygrysimi niosło za sobą duże ryzyko i emocje.
Popatrzyłem na swojego drinka i uniosłem brew biorąc kolejnego łyka.
_________________
KIEDYŚ MIAŁEM ZŁOTE SERCE ORAZ ZŁOTY DOTYK
TERAZ TYLKO PARĘ ZŁOTYCH MONET


Znowu śledzę cię w snach, ale nie ma cię, nie ma nas
W moim sercu nie ma miejsca, chyba nie mam szans
pms: 3
Mógłbym tutaj osiem kobiet mieć jak ozon
Osiem kobiet, osiem kobiet, czemu tęsknie wciąż za tobą
żona: Jessie Wrens
Starych znajomych ciągle tracę, a nie znoszę nowych
przyjaciele: Jessie, Lorien, Olivia
Szok w milionera z kundla w rok, żyje jakbym wygrał w lotto
konie: Shockwave || Marshmallow ||
Rezerwuję wizerunek Anthonego G.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Zasady wymiany i nasze bannery znajdziesz tutaj.
Fort Florence
Eastbourne pogoda
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 9