Płeć: mężczyzna Wiek: 32 lata Podopieczny: Weltstar, Desperado, ITS || M'ySha Pieniądze: £12007 Punkty doświadczenia: 105
Wysłany: 2016-05-03, 15:54
W punkcie A odbicie na koło o średnicy 20 metrów, tym razem w półsiadzie. Cały czas taki sam kontakt z pyskiem ogiera, pięta mocno w dół, odpowiednie ułożenie ciała. Był już starym wyjadaczem, dlatego taka odznaka nie sprawiała mu większego problemu (Desperado zresztą też nie). Po powrocie na ścianę ponownie kłus ćwiczebny, Rus miał cały czas luźne biodra, swobodnie podążał za ruchem ciała wierzchowca, nie robiąc tak zwanych "dupoklepów". W B pół koła, które prowadziło do E. Półparada i kawałek przed E kolejny sygnał do zagalopowania. Równy, spokojny galop aż do M, następnie kolejna półparada, przejście do kłusa roboczego, anglezowanego. Później ponownie kłus ćwiczebny, aż do E. Tam sygnał do zatrzymania - zaprzestanie podążania za ruchem konia, przeniesienie ciężaru na tył siodła, zamknięcie łydek i wstrzymujące działanie wodzy. 5 sekund nieruchomości, następnie sygnał do stępa pośredniego, aż do K. Tam półparada, przejście do roboczego kłusa, a w A wjazd na linię środkową. Standardowo, w punkcie X zatrzymanie, krótki ukłon i opuszczenie czworoboku. Rzecz jasna, jak zwykle Rus nie szczędził pochwał podopiecznemu.
zt
_________________ Przebudowa
Osiągnięcia: Ujeżdżeniowe:
6x I msc
1x IImsc
1x IIImsc
3x IV msc
Skokowe:
2x Imsc
1x IImsc
1x IIImsc
Crossowe:
1x IIImsc
1x III msc (2*)
Najwyższy wynik Ujeżdżenie kl.N | Sleepwalker | 95,787%
Płeć: ogier Wiek: 16 lat [11.02.2004r] Rasa: pełna krew angielska Wzrost: 185 cm Właściciel: Sergei Chernienko Cena: £7650 Doświadczenie w skokach: 283 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 230 Doświadczenie z lonżowania: 103 Kondycja: 140 Szybkość: 132 Klasa startów: WKKW: 4*
Wysłany: 2016-05-03, 15:55
W M wszedł na przekątną, nie zmieniając tempa, w którym się poruszał. Tym samym zmienili kierunek, takze i ogier ustawił się na drugą stronę. W A rozpoczął kolejne koło, nie mając problemu z odpowiednim wygięciem i prawidłowym rysunkiem koła. Nie zmieniał tempa, nie wpadał do środka ani nie wypadał, dając się prowadzić Sergeiowi bez najmniejszego problemu. Po skończonej wolcie wrócił na ścianę. Nie reagując na zmianę w dosiadzie chłopaka, dalej kłusował przy samych płotkach, głęboko wchodząc w narożniki, nie ścinając ich. W B odbił na półkole, ustawiając się na łuku, nie mając problemu z zachowaniem odpowiedniego wygięcia. W E, wchodząc już na ścianę, przeszedł do galopu. Tak jak poprzednim razem, nie rozpędzał się bez potrzeby. Od razu narzucił spokojne, acz równe tempo, zachowując ustawienie. Jego foule i tak były bardzo obszerne, więc spokojne, wolne tempo było wręcz wskazane. W M swobodnie przeszedł do kłusa, nie pędząc w nim. Kiedy chłopak z powrotem usiadł w siodle, ogier krótko szastnął ogonem, kierując na niego jedno ucho. Zatrzymał się do stój na długiej ścianie, głęboko wkraczając zadem pod kłodę. Po pięciu sekundach ruszył stępem, by po kilku metrach ponownie zakłusować. Trzymając się płotków, ponownie wszedł wgłąb narożnika, po czym w połowie krótkiej ściany odbił na linię środkową. Zatrzymał się w połowie tejże linii, równo, z podstawionym zadem. Później ruszył stępem, wyciągając szyję i mając skierowane uszy na Serga.
zt
_________________
DESPERADO 16 y.o bay thoroughbred eventing stallion [o. Sangue de Dragone m. Dazed Paranoia] owner: if you just belive in me,
___i will do anything for you, Sergei fav ppl: it's not hard to obey when
you love the one whom you obey
[Jonah, Sergei, Jackson]
show results: winners never quit
and quitters never win - x
Płeć: mężczyzna Wiek: 32 lata Wzrost: 183 cm Zawód: policjant, jeżdziec w Orchardzie Partner: Caroline - it means to beat our own worries. survive among the storms Podopieczny: Hanky Panky, Volano Pieniądze: £1750 Punkty doświadczenia: 68 Skoki: 33 Ujeżdżenie: 18 Cross: 7 Obycie z koniem: 10
Wysłany: 2016-05-03, 21:16
Można powiedzieć, że krótko po swoim przyjeździe do miasta rzucił się na głęboką wodę w kwestiach stajennych. Zgłoszenie się do sponsoringu było pierwszym krokiem, a próba wyrobienia odznaki - drugim, wynikającym z tego pierwszego. W dniu zdawania odznaki przyszedł do stajni, z którą zdążył się już niejako zaznajomić. Zostawił rzeczy w socjalu, upewnił się czy sprzęt i przybory do czyszczenia są gotowe, po czym ruszył pod boks Unezpected. Konia nie znał (tak jak większości kopytnych rezydujących w Orchardzie), jednak zdążył już zasięgnąć języka i miał nadzieję, że się dogadają. Zawitał pod jego boks, pozwolił mu zaznajomić się z jego zapachem, poczęstował ogiera talarkiem marchwi, poprosił o zrobienie mu miejsca w swoim boksie, by po wejściu założyć mu kantar i uwiąz i wyprowadzić na myjkę. Tam wyczyścił pieczołowicie oldenburga, osiodłał i zaprowadził na rozprężalnię, na której rozgrzali się wstępnie w każdym chodzie z dodatkiem mniej i bardziej skomplikowanych figur. Rozgrzewka też pozwoliła Drew lepiej poznać dziewięciolatka, przekonać się jak pracuje pod siodłem. Stępował z nim w oczekiwaniu na ich kolej, coś tam nucąc pod nosem - co zawsze dobrze wpływało na jego stres.
PRZEJAZD
Kiedy przyszła ich kolej Drew wszedł na kontakt z pyskiem Unexpeted, poprosił go o stęp pośredni, którym wjechali na czworobok, od początku starając się by koń kroczył energicznie i wyraźnie zaznaczał kroki. Wjechali na środek przez A, kierując się po prostej w stronę X, gdzie mieli się zatrzymać. do czego przygotował wcześniej oldenburga. W X zatrzymali się, Drew ukłonił się i znowu posłał ogierowi pomoce do ruszenia tym samym chodem. Skupiony Drew poprowadził wierzchowca do C, utrzymując go w tym samym tempie i zwracając uwagę na jego zaangażowanie. W C skręcili w prawo, ładnie wyjeżdżając narożnik, nadal w stępie pośrednim, na kontakcie. Dopiero pomiędzy M i B przeszli do kłusa roboczego anglezowanego. Przed przejściem Pascail posłał ogierowi kilka półparad, by dodatkowo go skupić na danym manewrze. Po przejściu oldenburga do kłusa roboczego, jeździec zaczął anglezować, po chwili dobrze zgrywając się z koniem. Wszelkie oznaki stresu zniknęły.
W B z kolei mieli odbić na koło, więc znowu kilka półparad, po czym Drew skręcił z dziewięciolatkiem na koło w prawo o średnicy 20 metrów. Skupił swoją uwagę na utrzymaniu tempa i ustawienia u Unexpected, dopilnował także wygięcia ogiera, tak aby ładnie wyginał się wokół jego łydek. W połowie koła czekało ich kolejne wyzwanie. Jak dotąd cały czas anglezował, jednak w połowie koła zgrabnie wrócił w siodło, mając nadzieję, że nie rozproszy to oldenburga, szybko przywracając go od ustawienia w takiej sytuacji. Przy zamykaniu koła, przed B wysłał ogierowi kolejne półparady, przygotowując go do zagalopowania z prawej nogi, co gdy zrobili pokierował Unexoected na wprost. Kontynuowali galop dopóki pomiędzy H i C nie mieli przejść do kłusa roboczego anglezowanego. Toteż zanim dotarli do wyznaczonego miejsca Drew pilnował, żeby ogier nie rozpędzał się, utrzymywał go raczej w spokojnym galopie, bo dużo ich jeszcze czekało wyzwań - nie tylko na czworoboku. Przygotował go wczesniej do przejścia, co poskutkowało dosc płynnym przejściem do kłusa roboczego i rozpoczęciem anglezowania przez trzydziestolatka. Zaraz w M odbili na przekątną, by zmienić kierunek, nadal utrzymując się w tym samym chodzie.
Płeć: ogier Wiek: 10 Lat Rasa: Oldenburska Wzrost: 180 cm Właściciel: Vivianne Feron Cena: £3950 Doświadczenie w skokach: 152 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 112 Doświadczenie z lonżowania: 104 Kondycja: 105 Szybkość: 107 Klasa startów: WKKW: 3*
Wysłany: 2016-05-04, 18:59
Ogier ostatnio, był doprawdy pod stałym ostrzałem. Jak nie zawody to odznaka, jak nie odznaka to trening, znowu zawody->odznaka->trening. Praktycznie tak cały czas, był z tego zadowolony, nie ma co nawet ukrywać. Gniadosz nie spodziewał się chyba, że znów ktoś stanie pod jego boksem i gdzieś go weźmie. Kiedy Drew znalazł się pod jego boksem, obrzucił go spojrzeniem z góry na dół. Różni ludzie go dosiadają/li i jakoś przeżyli te spotkanie, więc i chyba on da radę. Po krótkim poznaniu się, wyszedł za facetem na myjkę. Na myjce czekał, nieco znudzony tym, co facet robił. Jednak co poradzić? W końcu ruszyli na rozprężalnie, by się tam odpowiednio rozgrzać. Wykonywali różne różniste figury, by potem dobrze wypaść. Gdy Drew wysyłał mu dobre pomoce, koń nie miał żadnych problemów z ich wykonaniem.
PRZEJAZD
W końcu nadeszła, ich długo wyczekiwana kolej. Poproszony o stęp pośredni, skierował się właśnie nim w stronę czworoboku. Poruszał się żwawo na przód, nie za szybko nie za wolno, angażując w pracę zad i będąc na kontakcie. Kiedy byli gotowi, wjechali przez A na linię środkową czworoboku. Ogier poruszał się harmonijnie, płynnie oraz po linii prostej na przód. Dojeżdżając do X, ogier po otrzymaniu stosownych pomocy, zatrzymał się na raz. Ustawił wszystkie cztery nogi równo, wchodząc zadnimi pod kłodę. Kiedy się facet ukłonił, a koń otrzymał pomoce do ruszenia, znowu wrócił do energicznego - stępa pośredniego. Dojeżdżając do C, mieli skręcić w prawo. Ogier ładnie wygiął się wokół wewnętrznej łydki kobiety, zamknięty w zewnętrznej nie wypadał zadem. Mijając M zaraz po sygnale od chłopaka, gniadosz płynnie wszedł w kłus. Dojeżdżając do B, zepchnął swoje cielsko na koło, o średnicy 20m w prawo. Ponownie blokowany przez chłopaka nie wypadał zadem, owijał się wokół wewnętrznej łydki i zginał się odpowiednio w potylicy. Koń nawet kiedy chłopak siadł w siodło, poruszał się nadal dobrze, nie miał z tym żadnych problemów. Po zamknięciu koła, wyprostowali się, jadąc dalej na wprost. Dojeżdżając do B, skupiali się na nowym zadaniu. Gdy miał wejść w wyższy chód, wysunął znacznie prawą nogę, by właśnie na tą nogę zagalopować. Potem znów pojechali daleko na wprost, dojeżdżając do H, gdzie znów mieli zwolnić. Ogier był wprawiony w bój, więc harmonijnie wszedł w niższy chód. Koń poruszał się z siłą z zadu, która wyraźnie była akcentowana. Poruszał się równym, aktywnym chodem na przód. Dojeżdżając do M, wyjechali na przekątną, żeby zmienić kierunek.
_________________
Has anything like this ever struck you?
If ever a likeness that you're scraping for pockets of air?
[img]xxx[/img]
Whatever--you're--like--when--you--came--in Whatever you use-----Whatever you choose
Whatever your acronym >> Unexpected
sex: male || owner: Vivianne Feron || gallery & files
potomstwo:
kl.--Untouchable--(Galistic Girl)----------
kl.--Unbridled Life--(Livia Ask)-----------
og.--Unannounced Pleasure--(Follow Me II)
og.--Upleaser Van't De Vour--(Virra Mirage)
You started what would sound
like a speech on how you moved around ----You told them all so well ----You had them memorised ----You bored us all to tears But here's the ground and there's your feet
And never the two shall meet
Płeć: kobieta Wiek: 26 Podopieczny: White Chocolate, Chilli Child, Unexpected, Clair de Lune Pieniądze: £3590 Punkty doświadczenia: 163
Wysłany: 2016-05-04, 23:17
Właściwie minęło niewiele czasu odkąd zdawała brązową odznakę, ale nie miała zamiaru odsuwać w czasie zdawania kolejnego jej poziomu. Srebro ostatnio ograniczyło jej możliwości startów w wyższych klasach zawodów crossowych, toteż tym razem zamierzała sprawdzić swoje umiejętności i otrzymać ich potwierdzenie w postaci srebra. Kiedy tylko otworzone zostały zapisy na odznaki była jedną z pierwszych osób, które wpisały się na listę. W dniu egzaminu zjawiła się w stajni wcześnie rano żeby dobrze przygotować swego podopiecznego. Friskas zdawał się być w dobrym nastroju a to z kolei zwiastowało pozytywną ocenę na egzaminie. Nie mówiła jednak hop – przekonała się już kilkukrotnie, że ten koń jest zmienny jak kobieta, ale mimo wszystko miała pozytywne podejście. Wyczyściła go bardzo dokładnie, spsikała jego zgrabne ciałko jakimś szprajem, a kiedy już był gotowy osiodłała go, wyciągając wcześniej z torby ładny, świeżo wyprany czaprak. Tak przygotowani ruszyli na rozprężalnię gdzie Vivianne zajęła się rozgrzewaniem konia. Zrobiła to bardzo dokładnie we wszystkich chodach, dużą uwagę zwracając na wydłużenia wykroku oraz żucie z ręki, które przećwiczyła z nim kilkukrotnie. Dużo czasu poświęciła także pracy na woltach zapewniając siwkowi rozluźnienie i zwiększoną elastyczność, a kiedy wyczytano jej kolej do egzaminu poklepała go po szyi, powiedziała kilka słów na otuchę i wraz z nim ruszyła w stronę placu egzaminacyjnego.
Przejazd
Jeszcze przed wjazdem na arenę egzaminacyjną rozkłusowała konia, pozostając w siadzie ćwiczebnym. Ustawiwszy go na pomocach skierowała siwka ku wejściu na czworobok w punkcie A i poprowadziła go aż do samego środka placu, gdzie wykonała pełną paradę. Ukłoniwszy się do sędziów przekazała ogierowi ponowy sygnał przejścia do kłusa w postaci nieco mocniejszych impulsów, aby nie postawił kroku w stępie i poprowadziła go na wprost, pilnując przy tym aby ogier szedł po równej, prostej linii. Po dotarciu do literki C skręciła w prawo, by po chwili ładnie wpisać konia w narożnik, a zaraz po nim skierować go na przekątną, gdzie poprosiła o wydłużenie wykroku. Wciąż zwracała dużą uwagę by koń szedł w linii prostej, łydkami ograniczając go po obu stronach potężnego ciała, dbając przy tym o jego dużą harmonię i zaangażowanie w pracę. Wciąż aktywizowała siwka by prężnie szedł do przodu, a kiedy dotarli do końca przekątnej poprosiła z powrotem o kłus roboczy. Zmieniwszy kierunek wprowadziła Oldenburga w dwa narożniki, precyzyjnie wpisując w nie jego ciało i pilnując uważnie by nie wypadał z ustawienia a także wyginał się delikatnie ku środkowi. Po dotarciu do literki P wprowadziła go na woltę o średnicy dziesięciu metrów, w której dokładnie owijała go sobie wokół wewnętrznej łydki, jednocześnie podpierając go w obu i dbając o odpowiedni kształt i rozmiar wykonywanego ćwiczenia. Zaraz po jego zamknięciu uprzedziła siwka półparadą o kolejnej zmianie i tym razem dotarłszy do połowy długiej ściany skręciła w lewo, kierując ogiera ku przeciwległemu punktowi. Dojechawszy ku literce E poprosiła o ruch w prawo by po dojechaniu ku kolejnemu punktowi ponownie wprowadzić konia na identyczną woltę jak ta przed chwilą (tylko w drugim kierunku). Powtórzywszy te same pomoce, w chwilę później ponownie znalazła się z nim na ścianie, wpisała konia w narożnik i półparadami uprzedziła o pełnym zatrzymaniu, które wykonali chwilę później dokładnie w literce C. Vivianne zadbała o to by jej podopieczny stanął w równej pozycji, układając jedną nogę obok drugiej i odliczywszy w myślach do pięciu poprosiła go o ruszenie stępem pośrednim. Zaraz po wyjechaniu w ten sposób narożnika w literce M wprowadziła konia na linię łączącą ich obecny punkt z literką V, w której to linii prowadziła go stępem swobodnym aby po dotarciu na drugą stronę ponownie przejść do stępa pośredniego. Cały czas starała się ograniczać go w łydkach, aby nie spłynął jej na żadną ze stron i dbała o jego wyprostowaną sylwetkę, aktywizując przy okazji chód, aby siwek nie miał możliwości zlekceważyć ćwiczenia w tym chodzie.
Zaraz po powrocie na długą ścianę uprzedziła go półparadami o kolejnej zmianie, którą już w literce K był kłus roboczy, o który poprosiła konia dwoma impulsami na jego bokach. W tym chodzie przytrzymała go jednak na sobie, od razu uprzedzając sygnałem do jego pyska o kolejnej zmianie, by w literce A poprosić go o galop. Obciążyła mocniej wewnętrzne strzemię aby ogier zagalopował na dobrą nogę i w ten sposób wprowadziła go w narożnik, w którym podparła siwe ciało i wygięła je delikatnie do środka. Już w łuku półparadami uprzedzała konia o kolejnym elemencie, a kiedy doszli do literki F poprosiła go o wydłużenie galopu, cały czas aktywizując przy tym końskie boki i pochwaliła go głosem po zakończonym ćwiczeniu, kiedy w punkcie M poprosiła znów o galop roboczy. W tym tempie wprowadziła go w narożnik, aby po krótkiej półparadzie w połowie krótkiej ściany wprowadzić konia na koło o średnicy piętnastu metrów. W jego trakcie owijała sobie precyzyjnie siwka wokół wewnętrznej łydki i podpierała jego ciało z obu stron aby koń nie miał możliwości wypaść z ustawienia zadem ani wpaść do środka łopatką.
Friskey Whiskey World's Champion WKKW'ista Come on let's drunk !
Płeć: ogier Wiek: 14 lat [16.06.2006] Rasa: Koń oldenburski. Wzrost: 175 cm Właściciel: Naomi Cena: £5600 Doświadczenie w skokach: 123 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 123 Doświadczenie z lonżowania: 123 Kondycja: 119 Szybkość: 119 Klasa startów: WKKW: 3*
Wysłany: 2016-05-04, 23:18
Głośnym rżeniem powitał swoją właścicielkę w stajni, w zasadzie witając ją od razu jak przekroczyła próg budynku. Niemal nieustannie wystający z boksu łeb widział wszystko i wszystkich, bez problemu rozpoznał Viv, która spędzała z nim naprawdę dużo czasu i przede wszystkim dbała o niego najlepiej jak mogła. Wyraźna poprawa kondycji, ożywione spojrzenie, lśniąca sierść, zdrowe kopyta i zdrowy wygląd konia od razu rzucały się w oczy.
Przy siodłaniu stał spokojnie, ziewając rozleniwiony od czasu do czasu, pachnący i czyściutki odpuścił stajnię razem z ciemnowłosą. Podczas rozprężenia nie sprawiał problemów, skupiony na pracy dawał z siebie sto procent, spełniał każde wymagania Viv, rozluźniając się zaskakująco łatwo i przyjemnie. Dzisiaj miał najwidoczniej swój dobry dzień, dodatkowo praca wkładana w konia przy treningach owocowała z dnia na dzień.
Przejazd
Kłusując miękko i lekko poruszał się aktywnie do przodu, przekraczając czworobokowe szranki, oboje udali się na linię środkową wykonując zatrzymanie. Równo obciążając wszystkie kończyny parsknął głośno i zamiótł ogonem czekając na polecenia swojej amazonki. Poproszony o kłus ruszył energicznie do przodu, utrzymując wciąż równe, nieśpieszące tempo. Odbijając w prawo, miękko i elastycznie owinął się wokół wewnętrznej łydki, poruszając się żwawo do przodu nie miał problemu z wydłużeniem kroku. Niejednokrotnie ćwiczyli to na treningach dlatego też, jeszcze intensywniej pchając się zadem, wyrzucał efektownie przody przed siebie, choć właściwie nie było to wymagane, przekraczał znacząco ślady przednich kopyt. Nie spływał na boki idąc prosto przed siebie, delikatnie zwolniony i poproszony o kłus roboczy skrócił swoją sylwetkę, kłusując nadal miękko i lekko, aczkolwiek nie tracąc rytmu ani tempa. Cały czas dawał się lekko prowadzić, zamknięty w pomocach reagował czujnie na każdy sygnał ze stroni ciemnowłosej, nieustannie słuchając jej poleceń.
Wkraczając na woltę, elastycznie wyginał się od wewnętrznej łydki, opierając na tej zewnętrznej, doskonała równowaga pozwoliła na utrzymanie środka ciężkości, brak wypadania zadem i wpadania nim, podobnie jak z łopatkami, które także pozostawały na swoim miejscu. Wyjeżdżając na wprost drugiej długiej ściany nastawił z zaciekawieniem uszyska na sztorc, poruszając się wciąż w skupieniu. Miękko wykręcając w prawo, poruszał się wciąż aktywnie do przodu wyjeżdżając kolejną woltę z równie dużą łatwością, nieustannie dążąc do ręki, przeżuwał wędzidło pieniąc się na pysku, wyraźnie rozluźniony w potylicy, z pracującym zadem i grzbietem, który niósł kobiecy ciężar.
Wracając na ścianę parsknął parokrotnie kierując się po delikatny łuku poprzez narożnik aż do litery C, gdzie wcześniej upomniany delikatną półparadą. Zatrzymał się prawidłowo nieruchomiejąc na te kilka sekund. Stojąc równo na czterech kończynach oddychał głęboko, czekając spokojnie na kolejną prośbę swojego jeźdźca. Ruszając aktywnym stępem wyjechali narożnik, wkraczając na przekątną w literce M, wydłużając optycznie swoją sylwetkę, kroczył dynamicznie do przodu, przekraczając znacząco ślady przednich kopyt. Ponownie skrócony w literce V poruszał się stępem aż do litery K, w której ponownie ruszyli kłusem przed siebie. Poruszał się z ogromną gracją i lekkością, by w literze A, poproszony o galopu ruszyć miękko do przodu. Parskając parokrotnie i zaczynając każdy kolejny krok galopu od zadu, poruszał się ze swobodą, przepuszczalny i lekki na ręce, był niezwykle przyjemny w prowadzeniu.
Gnąc się z łatwością w narożniku, wyszedł na prostą gdzie Viv poprosiła do o wydłużenie kroku, galopując z ogromną lekkością. Zagarniał efektownie przodami kolejne metry podłoża stawiając duże i obszerne foule galopu, aż do litery M, gdzie ponownie został skrócony w galopie.
W punkcie C wykonali woltę, siwy owijając się wokół wewnętrznej łydki mocno pracował zadem aby zachować równowagę, miękko wyginając się na kole, formował swoją sylwetkę w lekki łuk, który pozwalał na poprawny rysunek koła.
_________________ IMIĘ .............. Wstrząśnięty, niezmieszany.
...................................... Friskey Whiskey DYSCYPLINA .............. Skaczę, biegam, tańczę, ewrybadi pomarańcze ! ...................................... WKKW WŁAŚCICIEL .............. Whiskey, moja żono ...
...................................... Naomi DOKUMENTY .............. Papiery, papierki i tyle w temacie. ...................................... Dokumenty
Płeć: kobieta Wiek: 26 Podopieczny: White Chocolate, Chilli Child, Unexpected, Clair de Lune Pieniądze: £3590 Punkty doświadczenia: 163
Wysłany: 2016-05-04, 23:18
Zamknąwszy koło poprowadziła konia na wprost, wpisała go w narożnik i już w tym momencie uprzedziła półparadą o kolejnym ćwiczeniu. W literce H rozpoczęli wężyk w kontrgalopie, do którego dziewczyna ustawiła końskie ciało w kierunku przeciwnym do jazdy i pchała go do przodu pilnując dokładnie by w trakcie robienia brzuszka nie zmienił nogi. Zmniejszyła także nieco bardziej tempo, aby precyzyjniej móc wykonać bieżące ćwiczenie, a kiedy już je wykonali wróciła do pierwotnego, bardziej naturalnego ustawienia ogiera. Pochwaliwszy go krótkim „dobrze” wyjechała wraz z nim oba narożniki, aby zaraz w literce F wprowadzić konia na przekątną czworoboku. Jeszcze na długo przed dotarciem do literki X przekazała mu dwie półparady zwiastujące o zmianie ćwiczenia by dokładnie w środku placu egzaminacyjnego poprosić konia o przejście do kłusa. Cały czas podpierała go w łydkach pilnując aby ani na moment nie spłynął z równej, prostej linii, a już w chwilę po dotarciu do przeciwległej ściany poprosiła konia o zagalopowanie na drugą nogę. Prowadząc go rytmicznym, aktywnym tempem wpisała ładnie konia w dwa narożniki, aby w chwilę po wyjechaniu z drugiego ponownie przesłać mu impuls do pyska i poprosić o wydłużenie wykroku kiedy tylko dojechali do literki M. Tu ponownie dbała o poszerzenie jego ram, aktywizowała konia i dbała by ten angażował się w wykonywane ćwiczenie – a więc by sędziowie nie mieli wątpliwości co do poprawnego wydłużenia chodu. Tuż przed końcem ściany uprzedziła konia o zakończeniu wydłużenia i poprosiła o galop roboczy by właśnie w nim wprowadzić w chwilę później konia na woltę, gdy tylko dojechali do literki A. Już od samego początku dziewczyna dbała by koło miało rozmiar piętnastu metrów i odpowiedni kształt, dodatkowo precyzyjnie owijając sobie konia wokół wewnętrznej łydki. Kontrolowała przy okazji każdy jego krok; nie chcąc by ogier zgasł na wolcie raz po raz aktywizowała jego boki chcąc utrzymać dokładnie takie samo tempo jak podczas galopu wzdłuż ściany.
Po zamknięciu okrążenia ponownie poprowadziła ogiera przez narożnik i znów uprzedziła kolejne ćwiczenie za pomocą półparady. Po dojechaniu do literki K wykonali lustrzane odbicie poprzedniego wężyka w kontrgalopie, w trakcie którego brunetka znów pilnowała poprawnego ustawienia i wygięcia konia, a także tego by niepotrzebnie nie zmienił nogi. Wyprostowała go zaraz po powrocie na długą ścianę i ponownie pochwaliła krótkim słowem, od razu skupiając się na powrót na wykonywanym przejeździe. Wprowadziwszy konia w dwa narożniki, w każdym z nich podpierając go odpowiednio i wyginając, dojechali do punktu M, w którym to dziewczyna skierowała go ponownie na przekątną czworoboku. Pilnując wyprostowania konia dbała także o precyzyjne podpieranie jego boków, aby nie spłynął na żadną ze stron, a tuż przed literką K posłała mu delikatną półparadę i poprosiła o przejście w kłus roboczy, którym to poprowadziła go do literki F. Gdy znaleźli się na miejscu wprowadziła Friskiego na przekątną czworoboku i tym razem w kłusie poprosiła go o wydłużenie wykroku. Oprócz aktywizowania chodu i pilnowania zaangażowania ogiera ponownie zwracała dużą uwagę na precyzyjność wykonywanej przez nich linii i mocno ograniczała jego boki, aby Oldenburg przypadkiem nie zszedł w którąś ze stron.
Poprzedzając sygnał półparadą, w literze H poprosiła o ponowne przejście do kłusa roboczego by w chwilę później, dojechawszy do punktu B wprowadzić go na woltę, przy której zaczęła anglezować. Powoli oddawała siwkowi rękę, stopniowo tym samym zachęcając jego łeb do obniżenia się i wykonania żucia z ręki, a kiedy koń wykonał ćwiczenie prawidłowo uśmiechnęła się delikatnie, równie wolno zbierając wodze z powrotem przed zamknięciem koła. Pochwaliła go znowu, prostując siwe cielsko po powrocie na długą ścianę by zaraz wpisać go w łuk i w literce A wprowadzić na linię środkową. Odetchnęła z ulgą, ciesząc się z zapamiętanego przez siebie przejazdu i zatrzymała ogiera w punkcie X by ukłonić się przed sędziami na zakończenie tej części egzaminu. Poklepawszy go po szyi, na długiej wodzy, opuściła z ogierem czworobok egzaminacyjny i dała mu chwilę odpoczynku zanim wraz z ogierem skierowała się na rozprężalnię skokową, gdzie za chwilę mieli mieć kolejny egzamin.
Friskey Whiskey World's Champion WKKW'ista Come on let's drunk !
Płeć: ogier Wiek: 14 lat [16.06.2006] Rasa: Koń oldenburski. Wzrost: 175 cm Właściciel: Naomi Cena: £5600 Doświadczenie w skokach: 123 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 123 Doświadczenie z lonżowania: 123 Kondycja: 119 Szybkość: 119 Klasa startów: WKKW: 3*
Wysłany: 2016-05-04, 23:19
Po zakończonej wolcie gładko i z lekkością wyjeżdżając narożnik, dotarli do litery H, gdzie nadal pozostając w galopie mieli do wykonania wężyk. Poruszając się aktywnie galopem, na zewnętrzną nogę odbił miękko w stronę litery X i z powrotem wrócił na długą ścianę do punktu K. Zachowując równe tempo uniknęli lotnej zmiany nogi, a Friskas wciąż uważnie słuchał pomocy Viv, starając się dać z siebie jak najwięcej na tym przejeździe. Po wyjechaniu kolejnych narożników, dotarli na przekątną czworoboku w galopie, by w punkcie literki X przejść do kłusa. Przejście było płynne i bez zbędnego szarpania, koń zwolnił od dosiadu, płynnie i aktywnie przechodząc w kłus. Docierając do końca przekątnej podczas wyjeżdżania narożnika, ogier zagalopował zgodnie z poleceniem, lekko się niosąc w galopie, przeżuwając co jakiś czas wędzidło i parskając głośno podczas kontynuowania galopu. Ogon niósł spokojnie, podobnie jak rozluźnione uszyska. Wgalopowując na długą ścianę, poszerzył znacząco wykrok, nadal poruszając się zamknięty w pomocach. Aktywnie i dynamicznie poruszając się na przód galopował wydajnie, aż do momentu skrócenia i wprowadzenia ponownie w galop roboczy. W punkcie litery A, czekała na nich kolejna wolta poprzez, którą Vivianne ponownie poprowadziła siwego, zamykając go w pomocach i kontrolując ustawienie ciała. Gnąc się od wewnętrznej łydki, poprawnie wpisywał sylwetkę w łuk, nie tracąc przy tym aktywności chodu ani tempa, które nadal było bardzo ważne. Po wykonaniu wolty wkroczyli z powrotem na krótką ścianę, aby poprzez wyjechanie narożnika w punkcie litery K na długiej ścianie, ponownie wykonać wężyk, teraz w kontraglopie na prawą nogę, gdzie bezbłędnie udało im się uniknąć zmiany nogi. Wracając z powrotem na ścianę dogalopowali do literki M, gdzie zmienili kierunek, poruszając się galopem poprzez przekątną czworoboku po linii prostej. Docierając do przeciwległej ściany z lekkością przeszedł do kłusa w punkcie litery K, poruszając się miękkim i aktywnym krokiem przed siebie. Az do litery F, w której to poprzez przekątną wydłużając znacząco krok w kłusie, dotarli do litery H, siwy nie uciekał na boki, efektownie pchał się zadem i znacząco wydłużał krok, poszerzając swoje ramy, obszerniej krocząc kończynami po miękkim kwarcowym podłożu.
Skrócony delikatnie wszedł w kłus roboczy, którym poruszali się do literki B, gdzie ponownie wkroczyli na obszerną woltę. Odciążający dosiad anglezujący Vivianne spowodował, że Friskas delikatnie wypuścił nos w dół, zaczynając wydłużać swoją szyję, z jednoczesnym żuciem wędzidła w pysku. Powoli poniesiony z powrotem do góry, wszedł łatwo na kontakt, opierając się równo an obu wodzach. Wyjeżdżając z koła poruszali się elastycznym i energicznym wciąż kłusem, aż do litery A, gdzie odbijając na linię środkową czworoboku dotarli do litery X, gdzie nastąpiło zatrzymanie. Stając równo na czterech nogach, parsknął głośno, nasłuchując Viv, która wykonała ukłon i finalnie chwaląc go za przejazd oddała wodzę. Wyciągając nos w dół, opuścił czworobok razem ze swoją amazonką kierując się w stronę rozprężalni skokowej.
/zt
_________________ IMIĘ .............. Wstrząśnięty, niezmieszany.
...................................... Friskey Whiskey DYSCYPLINA .............. Skaczę, biegam, tańczę, ewrybadi pomarańcze ! ...................................... WKKW WŁAŚCICIEL .............. Whiskey, moja żono ...
...................................... Naomi DOKUMENTY .............. Papiery, papierki i tyle w temacie. ...................................... Dokumenty
Płeć: mężczyzna Wiek: 32 lata Wzrost: 183 cm Zawód: policjant, jeżdziec w Orchardzie Partner: Caroline - it means to beat our own worries. survive among the storms Podopieczny: Hanky Panky, Volano Pieniądze: £1750 Punkty doświadczenia: 68 Skoki: 33 Ujeżdżenie: 18 Cross: 7 Obycie z koniem: 10
Wysłany: 2016-05-05, 00:13
PRZEJAZD C.D
Po zjeździe z przekątnej ruszyli dalej kłusem roboczym anglezowanym, Drew cały czas unosił się z siodła, zgrywając się z rytmem Unexpected. W A mieli zjechać na koło w lewo, które Drew miał pokonać w półsiadzie. Jak zwykle przygotował do tego wcześniej ogiera i gdy skierował go na koło, sam przeszedł do półsiadu. Chociaż siedząc w siodle miałby większą kontrolę nad wierzchowcem, mimo wszystko po wejściu na koło starał się utrzymać go w tempie, upewniał się, że oldenburg ładnie się wygina i nie wypada zadem ani łopatką. Po zamknięciu koła Drew nadal utrzymując dziewięciolatka zgodni z programem w kłusie roboczym, wrócił w siodło, starając się, by nie spowodowało to u konia wyjścia z ustawienia.
W B odbili na półwoltę, do czego Drew przygotował Unexpected także przez kilka półparad. Cały czas starał się, by ogier pozostał skupiony i zaangażowany, dawał mu jasne, ale delikatne pomoce. W B skierował go na półwoltę tak jak wcześniej skupiając się na stałym tempie, odpowiednim wygięciu i pozostaniu w ustawieniu. Przed E mieli zagalopować tym razem z lewej nogi. Znowu przygotowanie przez półparady i sygnał do zagalopowania na lewą nogę, po czym pojechali galopem na wprost. Pokonali galopem czworobok, Pascail pilnując tempa oldenburga. Dopiero pomiędzy M i C mieli przejść do niższego chodu, mianowicie kłusa roboczego. Gdy im się to udało trzydziestolatek powrócił do anglezowania zgodnie z rytmem konia. Po przekroczeniu C z kolei wrócił zgrabnie w siodło do kłusa roboczego ćwiczebnego. W E mieli się zatrzymać, do czego dziewięciolatek został wcześniej przygotowany. Drew skierował go po prostej, do wyznaczonego punktu, gdzie się zatrzymali na określony czas, po czym ruszyli dalej, tym razem stępem pośrednim. Mężczyzna dbał o należyty wygląd stępu zachęcając Unexpected do energicznego chodu z wyraźnym zaznaczeniem kroków.
Kontynuowali stęp do K, gdzie Drew zasygnalizował wierzchowcowi przejście do kłusa roboczego, w którym zaraz zaczął anglezować. Jak dotąd szło im bez większych trudności i Drew był zadowolony z ich wspólnej pracy. Zbliżali się do końca programu. W A wjechali na linię środkową, by w X się zatrzymać. Trzydziestolatek ukłonił się, poprosił oldenburga o stęp dając mu długą wodzę i pochwalił go krótko, zanim opuścili czworobok. Rozstępowali się i wrócili do stajni na przewę przed parkurem.
Płeć: ogier Wiek: 10 Lat Rasa: Oldenburska Wzrost: 180 cm Właściciel: Vivianne Feron Cena: £3950 Doświadczenie w skokach: 152 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 112 Doświadczenie z lonżowania: 104 Kondycja: 105 Szybkość: 107 Klasa startów: WKKW: 3*
Wysłany: 2016-05-05, 14:42
PRZEJAZD C.D.N
Zaraz zjechali z owej przekątnej, poruszając się cały czas kłusem roboczym. Dojeżdżając do A, ogier został stosownie przygotowany, do nadchodzącego zadania. Zaraz odbił na koło w lewo i mimo tego, że facet je robił w półsiadzie. Gniadosz gładko poruszał się po rysunku koła, zachowując stałe tempo oraz zaangażowanie w pracę. Zaraz jednak zamknęli koło, nie tracąc w chodzie nic. Unex chętnie wykonywał wszystkie polecenia, poruszał się do przodu, bez błędnie odczytywał sygnały. Dojeżdżając do B, znowu odbili na woltę, a raczej jej połówkę. Skupiony na chłopaku, odpowiednio się wyginał wokół łydki i wpisywał w koło. Dojeżdżając do E, ponownie mieli zagalopować. Po otrzymaniu odpowiednich sygnałów, wysunął lewą nogę znacznie w przód i od niej, zaczął poruszać się najwyższym chodem. Długo galopowali, aż do MC, gdzie znów mieli wrócić do kłusa. Unex ponownie do niego płynnie przeszedł, robiąc wszystko jak należy. Przy zmianie dosiadu chłopaka w C, ogier nie specjalnie się przejął i jechał dalej. Dojeżdżając do E, mieli się zatrzymać. Więc po otrzymaniu stosownych pomocy, ogier na raz zatrzymał się w miejscu, stawiając równo wszystkie cztery nogi i zadnie pod kłodę. Po określonym czasie, zaczął się poruszać na przód stępem pośrednim. Nieco energiczniej niż w roboczym, ale nie za szybko. Tak jechali do K, gdzie ponownie wrócili do kłusa roboczego. Unex płynnie przeszedł w wyższy chód, by zaraz wjechać na linię środkową przez A. Tam poruszali się po linii prostej, aż do X, gdzie ponownie, ostatni raz się zatrzymali. Po ukłonie, ogier zjechał z czworoboku na długiej wodzy.
z.t
_________________
Has anything like this ever struck you?
If ever a likeness that you're scraping for pockets of air?
[img]xxx[/img]
Whatever--you're--like--when--you--came--in Whatever you use-----Whatever you choose
Whatever your acronym >> Unexpected
sex: male || owner: Vivianne Feron || gallery & files
potomstwo:
kl.--Untouchable--(Galistic Girl)----------
kl.--Unbridled Life--(Livia Ask)-----------
og.--Unannounced Pleasure--(Follow Me II)
og.--Upleaser Van't De Vour--(Virra Mirage)
You started what would sound
like a speech on how you moved around ----You told them all so well ----You had them memorised ----You bored us all to tears But here's the ground and there's your feet
And never the two shall meet
Płeć: kobieta Wiek: 27 lat (07.07.1993) Wzrost: 174 cm Ostatni trening: 05.2020 - skokowy - Angel's Wings Podopieczny: Friskey Whiskey, Angel's Wings, Dark Princess Intentians, Maebashi, Charmeur - konie; Flava, Java - kotki. Pieniądze: £3514 Punkty doświadczenia: 264 Skoki: 94 Ujeżdżenie: 50 Cross: 84 Obycie z koniem: 36
Wysłany: 2016-05-12, 18:34
Po odpowiednim rozprężeniu konia, poprzedzającym ujeżdżeniową część egzaminu, z czyjąś pomocą zdjęła koniowi ochraniacze, które dotychczas miał na nogach. W te same ręce oddała bat, który na rozprężeniu służył jej do wykonywania drobnych korekt oraz do ewentualnego egzekwowania posłuszeństwa, chociaż po tak młodym (aczkolwiek ujeżdżonym już od przynajmniej dwóch lat) koniu nie spodziewała się większych niespodzianek.
Rytmicznym, równym kłusem ruszyła na linię środkową czworoboku, tuż po tym jak podniesiono szranki i umożliwiano jej rozpoczęcie przejazdu. Prowadząc konia na równych pomocach, z łydkami przylegającymi do jego boków, zdołała utrzymać jego sylwetkę wyprostowaną. Zatrzymanie w literze X poprzedziła dwoma półparadami, ostatecznie zamykając rękę, łydki oraz blokując ruch bioder. Tym samym osiągnęła równe zatrzymanie w pożądanym miejscu. Ukłoniła się komisji, po czym kontynuowała jazdę kłusem na wprost poprzez przyłożenie łydek do boków konia, którego ruch wysiadywała z pełną swobodą, nie mając problemów z utrzymaniem wyprostowanej, rozluźnionej sylwetki. U końca linii skręciła w prawo, przykładając wagę do jakości wykonywanego zakrętu, podobnie jak w kolejnym narożniku. Pamiętała o tym, jak wygląda prawidłowe zachowanie wodzy w trakcie zakrętu - nie działała nią wstecz, a jedynie w bok, przede wszystkim jednak prowadząc karego w łydkach. Wchodząc na przekątną ścisnęła boki Stradivariusa łydkami, naraz otwierając lekko rękę i tym samym umożliwiając koniowi swobodne poszerzenie ram przy wydłużeniu kroku w kłusie. Wracając na ścianę z powrotem zaczęła poruszać się w roboczym tempie kłusa, w tym celu półparadą zwalniając ogiera i zachęcając go do powrotu do pierwotnego tempa. Kontynuowała jazdę wzdłuż szranek, pilnując przede wszystkim rytmiczności oraz wyprostowania, samym ustawieniem nieszczególnie się przejmując - program nie przewidywał chodów zebranych, w ogóle nie był szczególnie wymagający, toteż zostawiła koniowi swego rodzaju swobodę, oczywiście oferując mu przyjazny, miękki kontakt. W połowie długiej ściany skręciła w lewo, tuż po wyjściu z zakrętu prostując konia i pilnując, by szedł w linii prostej, nie pływając między pomocami, w tym celu prowadziła go równo w łydkach, wodze trzymając na kontakcie, równej długości. W literze E skręciła prawo, kontynuowała jazdę wzdłuż szranek, cały czas jadąc kłusem ćwiczebnym. Zatrzymanie w literze C poprzedziła dwoma półparadami, dalej postępując tak samo jak przy pierwszym zatrzymaniu; uzyskawszy równe zatrzymanie, odczekała pięć sekund, po których dała Stradivariusowi łydkę do stępa. Nim wjechała na przekątną, na której oddała zwierzęciu wodze, w samych łydkach pilnując wyprostowania, kierunku ruchu oraz tempa, które nie powinno zostać zakłócone mimo iż kary mógł to skojarzyć z końcem pracy. Wracając na ścianę, zebrała wodze, półparadą przygotowując konia do kolejnych zadań; przeszła do kłusa w narożniku, by w połowie ściany zagalopować, pilnując zagalopowania na dobrą nogę. Trzymając wodze na kontakcie, przesunęła wewnętrzną łydkę za popręg i lekko wypchnęła konia z bioder do galopu, elastycznie przesuwając rękę do przodu w ślad za ruchem jego łba przy pierwszej foule galopu. Wychodząc na długą ścianę, zachęciła wierzchowca do wydłużenia kroku, przykładając łydki do jego boków i nieznacznie otwierając rękę.
Płeć: ogier Wiek: 8 lat Rasa: Koń hanowerski Właściciel: Harley Davidson Cena: £4375 Doświadczenie w skokach: 125 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 94 Doświadczenie z lonżowania: 36 Kondycja: 80 Szybkość: 71 Klasa startów: WKKW: 3*
Wysłany: 2016-05-12, 18:40
Miał już kiedyś przyjemność uczestniczyć w procesie zdawania odznaki, a dokładniej części praktycznej. Z początku myślał wprawdzie, że czekają ich zawody (co wywnioskował po pobycie na rozprężalni), ale atmosfera na to nie wskazywała. Tak czy siak, trzeba pokazać się z jak najlepszej strony.
Równym, obszernym kłusem ruszyli ku linii środkowej czworoboku, by zaraz, w reakcji na stosowane przez Naomi pomoce, zatrzymać się, stawiając wszystkie kończyny na równych liniach. Oczekując, aż dziewczyna się ukłoni, spojrzał przelotnie w kierunku sędziów. Kilka sekund szybko minęło i wkrótce ponownie ruszył kłusem roboczym, który nie wymagał od niego większego wysiłku. Trzeba przyznać, że chody karego były dość miękkie i wygodne, co pewnie ułatwiło Naomi utrzymanie wyprostowanej sylwetki. Na wysokości punktu C skręcił w prawo, ładnie wyginając kłodę. W M weszli na przekątną, gdzie z kolei musiał wydłużyć wykrok, poszerzyć ramy. Żadne z wykonanych do tej pory ćwiczeń nie sprawiało hanowerowi większego problemu. Ostatnio coraz więcej osób zapewniało mu treningi w dziedzinie ujeżdżenia, rozwijając przy tym umiejętności ogiera. Aktualnie z powodzeniem chodził program P klasy, z możliwościami na więcej. Po powrocie na ścianę, zgodnie z prośbą zawodniczki zwolnił do kłusa roboczego. Fakt, że nie wymagała od niego zebrania, nie wpływał na jakość ich przejazdu. Z tak samo dużym zainteresowaniem wykonywał wszelkie polecenia, dbając o dokładność. W połowie ściany skręcił w lewo, zaraz prostując ciało. Poruszał się w prostej linii, nawet nie myśląc o tym, by jakkolwiek się jej sprzeciwić. Był w pełni skupiony na swoim jeźdźcu i impulsach od niego płynących. W literze E kolejny zakręt, tym razem w prawo. Na wysokości C musieli się zatrzymać, o czym dziewczyna uprzedziła go odpowiednio wcześnie. Stawiając równo kończyny, zadnimi lekko wkroczył pod kłodę. Odczekali pięć sekund, dopiero po ich upłynie ruszając stępem. Po wejściu na przekątną oddała mu wodze, co oczywiście wykorzystał, swobodnie wyciągając szyję. Poruszał się jednak aktywnym krokiem, nie kojarząc tego w żadnym wypadku z końcem pracy. Zazwyczaj przejazdy trwały trochę dłużej, poza tym nawet nie galopowali!
Wrócili na ścianę, gdzie na powrót zebrała wodze. Czyli jednak miał rację! Parsknął cicho, z wyraźnym zadowoleniem. W narożniku wrócił do kłusa, a w połowie ściany płynnie "wskoczył" w pierwszy krok galopu, oczywiście na dobrą nogę. Po wyjściu na długą ścianę, zgodnie z zaleceniem, wydłużył wykrok.
_________________
osiągnięcia: ▴ I miejsce MMK kl. L pod Jessie
osiągnięcia: ▴ I miejsce zawody crossowe kl. advanced pod Christianem
osiągnięcia: ▴ II miejsce zawody crossowe kl. P pod Christianem
osiągnięcia: ▴ II miejsce zawody skokowe speed & fun pod Harleyem
+ nagroda za najciekawsze przebranie
osiągnięcia: ▴ IV miejsce zawody skokowe kl. P pod Jessie
osiągnięcia: ▴ IV miejsce zawody ujeżdżeniowe kl. P pod Vivianne
osiągnięcia:▴ X miejsce zawody skokowe kl. N pod Diego
osiągnięcia:▴ postać miesiąca maj '13
Płeć: kobieta Wiek: 27 lat (07.07.1993) Wzrost: 174 cm Ostatni trening: 05.2020 - skokowy - Angel's Wings Podopieczny: Friskey Whiskey, Angel's Wings, Dark Princess Intentians, Maebashi, Charmeur - konie; Flava, Java - kotki. Pieniądze: £3514 Punkty doświadczenia: 264 Skoki: 94 Ujeżdżenie: 50 Cross: 84 Obycie z koniem: 36
Wysłany: 2016-05-12, 18:41
U końca długiej ściany powróciła do galopu roboczego, w tym celu biorąc konia na siebie, delikatnie wstrzymując go udami i półparadami oddziałując na pysk. W połowie krótkiej ściany rozpoczęła woltę o średnicy piętnastu metrów, której rysunek stosunkowo dobrze nakreśliła, prowadząc konia na czytelnych pomocach. Wewnętrzną wodzą działała pulsacyjnie, zachęcając karego do zaokrąglenia szyi, natomiast zewnętrzną prowadziła go po kole. Wewnętrzną łydkę wciąż trzymała na popręgu, dając Stradiemu niejakie oparcie, zaś zewnętrzną pilnowała jego zadu oraz słusznego tempa. Wracając na ścianę, zmieniła nogę w galopie, zmuszając konia do galopu na tę "niewłaściwą", czyli innymi słowy do kontrgalopu. Jadąc w owym chodzie nie tylko stale pilnowała, aby ogier samodzielnie nie zmienił nogi, ale też przyłożyła sporą wagę do wykonania zadania jakim było poprowadzenie konia do linii ćwiartkowej i odbicie od niej z powrotem na ścianę. Zadbała też o odpowiednie ustawienie oraz rozluźnienie konia, utrzymywała go w delikatnym zgięciu, stale podpierając łydką. Następnie skierowała konia na przekątną, w której połowie przeszła do kłusa, w którym poprowadziła konia na wprost aż do końca linii. W następującym narożniku zagalopowała na prawą nogę, by po wejściu na długą ścianę postąpić analogicznie do tego, co robili jadąc na lewo - a więc wydłużyła krok w galopie, stosując jednakowe pomoce co ostatnim razem. Wracając na krótką ścianę ponownie wróciła w galop roboczy, lekko wstrzymując wierzchowca, a następnie skierowała go na woltę o średnicy piętnastu metrów, pilnując na niej nie tylko prawidłowego ustawienia karego, ale również swojej postawy. Kończąc woltę rozpoczęła na długiej ścianie wężyk o jednym łuku w kontrgalopie, w tym celu zmieniając ponownie nogę. Dalej weszła na przekątną, u której końca wykonała przejście w dół do kłusa. Przez długość krótkiej ściany jechała kłusem roboczym, w pełnym siadzie, by po wyjściu na przekątną FXH przyłożyć łydki do boków ogiera i otworzywszy oraz przesunąwszy rękę lekko do przodu, umożliwiła mu wydłużenie kroku, śmiało nadążając za jego ruchem biodrami w kłusie ćwiczebnym. Wracając na ścianę, z powrotem zwolniła do kłusa roboczego i w nim jechała aż do B, skąd odbiła na duże koło, zaczynając anglezować. Jednocześnie stopniowo, po milimetrze wypuszczała wodze, pulsacyjnym ruchem na wewnętrznej zachęcając ogiera do "wyżucia" wodzy w dół, a tym samym rozciągnięcia się do dołu. Jednocześnie pilnowała go w łydkach, by dalej kroczył przed siebie aktywnie, pracując zadem. Przed B zebrała z powrotem wodzę i wróciwszy na ścianę, usiadła znowu w siodle, kierując konia na wprost. W literze A skręciła na linię środkową, w jej połowie zatrzymując równo konia i kłaniając się komisji. Opuściła parkur na długiej wodzy.
Płeć: ogier Wiek: 8 lat Rasa: Koń hanowerski Właściciel: Harley Davidson Cena: £4375 Doświadczenie w skokach: 125 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 94 Doświadczenie z lonżowania: 36 Kondycja: 80 Szybkość: 71 Klasa startów: WKKW: 3*
Wysłany: 2016-05-12, 18:42
Na końcu długiej ściany powrócił do galopu roboczego, który nie wymagał od niego włożenia większego wysiłku. Swobodnie machając ogonem, poruszał się płynnie przed siebie. Polecenia Naomi wykonywał bez ociągania, jak to miał w zwyczaju. Z natury należał do koni niezwykle przyjacielskich i na pewno nie zamierzał jakkolwiek utrudnić jej zdawania odznaki. Ze swojej strony dawał całkowite zaangażowanie i dokładność, reszta należała do dziewczyny i po części także egzaminatorów. W połowie krótkiej ściany wszedł na woltę o średnicy piętnastu metrów, a więc dość dużą. Chętnie wyginał kłodę, zaokrąglił szyję. Razem udało im się ładnie nakreślić okrąg. Utrzymywał równe, rytmiczne tempo, nawet na chwilę nie zwalniając ni przyspieszając. Po powrocie na ścianę, otrzymawszy odpowiednie pomoce, zmienił nogę w galopie. Choć szczególnie nie przepadał za kontrgalopem, gdyż ten chód zwyczajnie go męczył, kojarzył go jednak z właścicielem, a to z pewnością miłe wspomnienie. Stąd bez protestów i zbędnego kombinowania poruszał się naprzód, tak długo, jak tego wymagała. Utrzymywał równowagę, w czym pomagała mu też instruktorka. Od linii ćwiartkowej odbili na ścianę, następnie wchodząc na przekątną. W połowie przeszedł do kłusa, w którym dotarł do samego końca linii. W najbliższym narożniku "wskoczył" w pierwszy krok galopu, tym razem na prawą nogę. Po wejściu na długą ścianę wydłużył krok i ramy, by po powrocie na krótszą przejść w galop roboczy. Całość skończyła się tak, jak wcześniej, mianowicie woltą. Nie wypadał ani zadem, ani łydką, przy tym ładnie wpisując się w figurę. Po zakończeniu wolty przyszło im wyjechać na długiej ścianie wężyk o jednym łuku. Trudność polegała na chodzie w jakim mieli wykonać ćwiczenie. Zmienił nogę prowadzącą na tą "złą", wracając do kontrgalopu. Wejście na przekątną, powrót do kłusa. Przez całą długość krótkiej ściany poruszał się kłusem roboczym, dopiero po wyjechaniu na kolejną już przekątną wydłużając wykrok. Wrócili na ścianę, zwolnili do kłusa roboczego i w tym chodzie poruszali się do punktu B, gdzie odbili na duże koło. W reakcji na działanie wodzy, dość mocno zszedł w dół, "żując" wędzidło. Nisko niósł szyję, dopóki z powrotem nie zebrała wodzy. Wrócili na ścianę, w literce A skręcili na środkową linię. Na samym środku czworoboku zatrzymał się, równo ustawiając kończyny. Opuścił obiekt, korzystając możliwie z oddanej mu wodzy.
/zt
_________________
osiągnięcia: ▴ I miejsce MMK kl. L pod Jessie
osiągnięcia: ▴ I miejsce zawody crossowe kl. advanced pod Christianem
osiągnięcia: ▴ II miejsce zawody crossowe kl. P pod Christianem
osiągnięcia: ▴ II miejsce zawody skokowe speed & fun pod Harleyem
+ nagroda za najciekawsze przebranie
osiągnięcia: ▴ IV miejsce zawody skokowe kl. P pod Jessie
osiągnięcia: ▴ IV miejsce zawody ujeżdżeniowe kl. P pod Vivianne
osiągnięcia:▴ X miejsce zawody skokowe kl. N pod Diego
osiągnięcia:▴ postać miesiąca maj '13
Płeć: kobieta Wiek: 23 lata Pieniądze: £4270 Punkty doświadczenia: 27
Wysłany: 2016-05-15, 20:11
Po wykonaniu odpowiedniej rozgrzewki ciemnowłosa jeszcze przez jakiś czas stępowała ogiera w pobliżu czworoboku, pilnując przy tym jego ustawienia, które zostało wyrobione już wcześniej i które wolała utrzymać do samego końca. Kiedy usłyszała swoje imię, poprosiła karego o kłus. Wjechali na czworobok chodem roboczym przy literze A. Dziewczyna utrzymywała konia w zamkniętych pomocach, by przypadkiem nie spływał na boki. Miała z jego pyskiem stały i pewny, ale również elastyczny kontakt, zapewniający jej możliwość szybkiej reakcji w razie nieoczekiwanej potrzeby, lecz nie tylko wtedy. Dosiad Anais był nienaganny - proste plecy z lekko ściągniętymi w tył łopatkami, acz ciało nadal rozluźnione, dłoni trzymane na równiej wysokości, sprawnie podążające za ruchem głowy kopytnego i proste łokcie. Niedaleko punktu X brunetka posłała Saverowi wymowną półparadę, przygotowującą do zatrzymania. W chwilę później nakłoniła go do wykonania pełnej parady i zatrzymania, które nastąpiło centralnie na środku czworoboku. Chwyciwszy wodze do jednej ręki, ukłoniła się sędziom, zerkając w ich kierunku. Następnie ponownie weszła na kontakt z pyskiem konia oraz zaserwowała mu mocniejszą łydkę i wypchnięcie z bioder, sugerując kłus. Jak na razie ów chód wciąż był roboczy i Francuzka pilnowała jedynie odpowiedniego tempa, zwracając uwagę również na to, by ruchy ogiera były naturalne i aby on sam zachowywał pełną równowagę. Co jakiś czas posyłała mu bardzo subtelne półparady, by bezustannie skupiać na sobie jego uwagę i rozbudzać, jeżeli tylko to było potrzebne. Zbliżając się do C ciemnowłosa bardziej przypilnowała karego, żeby zbyt szybko nie uciekł spod ściany. Następnie przy samym punkcie zakręt w prawo. Dopilnowała odpowiedniego wyjechania narożnika oraz prawidłowego wygięcia konia - zewnętrzna łydka oraz wodza ograniczały, zaś wewnętrzna utrzymywały i wskazywały ustawienie i kierunek. W M dała Saverowi mocniejszą łydkę, by nieznacznie przyspieszył i wydłużył wykrok. Pilnując prawidłowego ruchu, skierowała konia na przekątną (MXK). W ostatnim punkcie (K) ponownie wróciła do kłusa roboczego, zaś przy literze P poprowadziła karego na woltę o średnicy dziesięciu metrów, poprzedzając to działanie półpardą. Tu zastosowała pomoce do utrzymania prawidłowego wygięcia, czyli wewnętrzna łydka pozostawiona na popręgu, lekko dociśnięta do boku konia, zewnętrzna cofnięta nieco za popręg i pilnująca zadu, wewnętrzna ręka otwarta, przesunięta lekko w bok i zgięta w nadgarstku, zaś zewnętrzna ręka pilnowała stałego kontaktu z pyskiem ogiera. Podczas figury dziewczyna zadbała również o odpowiednie przeniesienie ciężaru ciała, dla zachowania równowagi oraz estetyki. Po zakończonej wolcie, w punkcie B skręcili w lewo, a następnie w punkcie E w prawo. Podczas tej jazdy Anais cały czas wytrwale pilnowała aktywnego tempa karego oraz utrzymywała go w określonych pomocach, by nie spływał na boki oraz aby zachowywał wskazaną równowagę. Przy literze S ponownie wysłała kopytnego na koło, tym razem w przeciwnym kierunku do poprzedniego, bowiem na prawo. Ta sama średnica wolty i dokładnie te same zasady, co wcześniej. Następnie zjazd do C, a uprzednio dopilnowanie poprawnego, dokładnego wyjechania narożnika. Przed zatrzymaniem w punkcie dziewczyna posłała ogierowi wymowną półparadę, kolejno wykonując stanie. Zastosowawszy standardowe pomoce wstrzymujące, liczyła na to, że koń posłusznie odczeka te 5 sekund. Po upływie tego czasu Anais dała koniowi sygnał do stępa pośredniego. Utrzymywała z nim lekki i stały kontakt na wodzach, kontrolując tempo lecz za bardzo nie ograniczając wierzchowca. Po ponownym, dokładnym pokonaniu narożnika przy M sprawnie przeszła do stępa swobodnego - pozwoliła koniowi na odrobinę więcej swobody i zachęciła go do lekkiego wyciągnięcia oraz obniżenia szyi. Odpowiedniego tempa pilnowała teraz głównie dosiadem, lecz nie porzucała kontaktu z pyskiem ogiera, więc jeżeli tylko zachodziła taka potrzeba wykonywała kolejne półparady, mające na celu odrobinę rozbudzić hanowera i ponownie skupić jego uwagę na jeźdźcu. Stępowali tak do V, gdzie wzmocniła kontakt na wodzy i zachęciła kopytnego do bardziej energicznego kroku. Do kolejnego punktu z czekającym zadaniem dzielił ich spory dystans, dlatego Anais cierpliwie i spokojnie podchodził do pracy. W narożnikach pilnowała odpowiedniego ustawienia i dokładnego wyjechania każdego rogu, starała się również utrzymać odpowiednie tempo i charakter chodu, posługując się rozbudzającymi (lub ograniczającymi) i skupiającymi pomocami, kiedy tylko takowe były potrzebne. W literze K mocniejsza łydka, kontakt zachęcający do ruszenia wprzód i ponownie wypchnięcie z biodra do kłusa roboczego, w którym Lacroix pilnowała jedynie stałego i aktywnego tempa. Tym chodem wykonali niemal całe okrążenie. Wyjechawszy narożnik, przed A, wykonała półparadę, a następnie (już w samym A) posłała karemu pomoce do przejścia do galopu. Od razu wskazała przewodnią nogę, czyli w tym wypadku lewą. Nie pozwalała ogierowi na żadne swawole, więc pilnowała jego tempa, lecz nie ingerowała za bardzo w rytm, pozwalając kopytnemu poruszać się swoim własnym. W F kolejne mocniejsze dołożenie łydki, by skłonić Savera do wydłużenia kroku. Takim widocznie wydłużonym galopem przeszli do M, gdzie brunetka wróciła do naturalnego korku kopytnego, skupiając się jedynie na odpowiednim tempie. Ponownie czekało ich prawie całkowite okrążenie czworoboku, podczas którego Francuzka uparcie pilnowała tempa oraz dokładnego wyjeżdżania narożników, nie pozwalając koniowi na żadne odchylenia. Dotarłszy do C znów naprowadziła hanowera na koło - tym razem o piętnastometrowej średnicy, na lewo.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum