Płeć: mężczyzna Wiek: 27 lat Wzrost: 189 cm Zawód: jeździec & trener Partner: Liska Ostatni trening: 02.2020 - teren z Integrity Promise Podopieczny: Integrity Promise, Krugerrand, Licorne, Lysander, Olympique of Rohan, Royal Charming, Saver, Scandic, So Hell Pieniądze: £12235 Punkty doświadczenia: 437 Skoki: 133 Ujeżdżenie: 253 Cross: 35 Obycie z koniem: 17
Wysłany: 2017-04-12, 00:31
x GRUPA CZWARTA x
No i zaczęło się nad wyraz dobrze, pokazówa musi być, trzeba się jakoś wyróżnić w tłumie przecież, tu się z karym rozumieli. Kiedy Lavard powędrował w górę z przodami, Luke automatycznie wyszedł z siodła by pochylonym tułowiem i wyciągniętymi w stronę szyi rękoma zrównoważyć układ, w któym się znaleźli. Na szczęście obyło się bez większych nieprzyjemności jeszcze przed właściwym rozpoczęciem i wylądowali na ziemi jak trzeba, po czym Luke wyraźniej już posłał młodego do przodu, tym samym także najeżdżając go na kontakt z ręką. Miał świadomość wędzidła, któym oddziaływał za pomocą dwóch wodzy, dlatego jego ręka była spokojna i miękka, póki co nie było powodów do ostrzejszej interwencji w tym temacie i na razie chciał pokazać ogierowi, kto tu mówi, w którą stronę jedziemy. Oby wyszło.
Przynajmniej nie był zielony i dobrze trzymał się w siodle, wypracowany przez lata zrównoważony, głęboki dosiad a także konkretne odruchy w konkretnych sytuacjach przemawiały na jego korzyść na tyle, że właściwie zdecydował się na przejażdżkę właśnie tą furką. Przecież miał tyle innych koni do wyboru ale chciał jednak rozwiać miłość, która łączyła go z jego najmłodszym podopiecznym! Póki co jednak musiał grać surowego tatusia i wyraźnie traktował swoje zadanie na poważnie, skupiając się w takim samym stopniu albo nawet i większym, niż zwykle na treningu. Dbał o każdy szczegół w ułożeniu swojego ciała, chcąc tym samym jednoznacznie kierować ogierem i nie dorzucać oliwy do ognia, który wyraźnie płonął w aktywnym zadku Panicza cudownego. Przy tym wszystkim nie zignorował jednak pomachania Aaren, jednakże nie odwzajemnił go, gdyż na razie wolał nie wypuszczać wodzy z żadnej ręki. Nawet podpięcie popręgu załatwił jeszcze za pomocą pracownika stajni zanim ruszyli i miał nadzieję, że na wstępne spuszczenie pary przez Lavarda starczy i że zagwarantuje mu dalszy pobyt na grzbiecie Holendra. (A może Anglika poniekąd? )
_________________
so i am mr fucking awesome
~ luke sugarman ~
przyjaciele: ... things that we can't deny! ~ ryan & lisa ~
pms: come on baby tell me what's the word . ~ one & only ~
druga połówka: method to the madness. ~ ... ~
ex: i will never regret, but you can. ~ suzame ~
podopieczni: through the laughter and the tears
~ krugerrand, royal charming,
licorne, olympique of rohan, scandic, so hell,
lysander, integritypromise, saver ~
it's my dream team
»»soi runandhideandtearmyselfup
start again with a brand new name ....................and eyes that see into
....................................i n f i n i t y
Watchman Ujeżdżony Mom says I'm pretty so fuck you
Płeć: ogier Wiek: 5 lat Rasa: han x hol Właściciel: Jessica R. Cena: £2775 Doświadczenie w skokach: 64 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 47 Doświadczenie z lonżowania: 30 Kondycja: 45 Szybkość: 71
Wysłany: 2017-04-12, 00:39
x GRUPA CZWARTA x
Z zainteresowaniem przyglądał się przewijającym się przez korytarz sylwetkom. Jak dotąd podobne poruszenie miał okazję oglądać tylko podczas zeszłorocznego rajdu, jak i podczas zawodów... Z tymże tej pierwszej przyczyny takiego nietypowego nalotu dwunogów nie poznał, nie jechał wtedy z grupą a więc nie dowiedział się w czym rzecz. Leniuchowanie w stajni jakoś szczególnie mu nie przeszkadzało.
Pewny, że i tym razem nigdzie się nie wybiera, wziął się za dziubanie siana, aż przed boksem stanęło jakieś dziewczę. Posłał jej sceptyczne spojrzenie pytające 'kim ty w ogóle jesteś?' i wrócił do porządku dziennego, mając nadzieję, że trochę obojętności sprawi, że sobie pójdzie. Ale nie poszła. A to nie Jessie, halo, halo, co to ma być? Może ona na pastwisko go chce wyprowadzić? Zachęcony tą interpretacją odwrócił się w końcu łbem do amazonki i pozwolił się wyprowadzić, kiedy planowała skręcić na myjkę po prostu ruszył naprzód. Co te ludzie, czy ona nie wie, gdzie jest pastwisko? Pokaże jej, gdzie są drzwi. Najpewniej został sprowadzony do parteru i doprowadzony do myjki, przełknął jakoś swoją dumę i spięty, niezadowolony z takiego obrotu sprawy i przede wszystkim zestresowany niewiedzą, co się stanie dalej, stał i dawał się czyścić. Przy siodłaniu było już trochę gorzej... Podciągnięcie popręgu spotkało się z gwałtownym naciągnięciem przytrzymujących go linek i wyszczurzeniem się. Dodatkowo przez chwilę umykał jej nóżkami na boki, na miarę możliwości uwiązanego konia oczywiście, nie chcąc dopuścić do końca siodłania i wyjścia ze stajni. Wyraźnie się ociągał, strzelając z ogona i rzucając na boki niepewne spojrzenia.
Świeże powietrze uderzyło go w pysk, chrapy ogiera rozwarły się, pochłaniając świeże wiosenne wonie. Doczłapali się do grupy, gdzie karus tylko zapoznał się z woniami przyszłych towarzyszy wyprawy. Gdy tylko poczuł amazonkę na grzbiecie, sztywno ruszył naprzód, trzymając łeb wysoko na sztywno wyprostowanej szyi. Mechanicznie, niepewnie podążył za jej wskazaniami, nadal zastanawiając się czy w sumie powinien. Jej zakłopotanie, dystans, stawiały przed nim pytanie, czy w ogóle powinien ufać Scar i jej słuchać? Na razie był tylko lekko zaniepokojony, uwagę karusa przykuwała tylko owczarzyca, kopytnych towarzyszy miał w poważaniu tak długo, jak byli w pobliżu, w bezpiecznej i nieprowokującej odległości.
_________________
how do you feel?
{t h a t - i s - t h e - q u e s t i o n}
........But Iforget ..........- youdon'texpect an easyanswer
........When something like a soulbecomesinitialized
........And foldedup like paperdolls and little notes
..........- you can't expect a bit of H O P E
........So while your ◁ outside ▷looking in
DESCRIBING WHAT YOU SEE
remember what you're s t a r i n g at is me
I msc - ujeżdżenie L - Jessica Reese
I msc - skoki regionalne P - Jessica Reese
III msc - wkkw entry - Jessica Reese
galeria
Płeć: ogier Wiek: 7 lat [6.08.2012] Rasa: Holenderski Koń Gorącokrwisty Wzrost: 176 cm Ostatni trening: 02.02 - teren - Jessie Właściciel: Jessica Wrens Cena: £4750 Doświadczenie w skokach: 40 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 117 Doświadczenie z lonżowania: 90 Kondycja: 86 Szybkość: 21 Klasa startów: Ujeżdżenie: N
Wysłany: 2017-04-12, 00:47
Tytuł: Postrach stajni
x GRUPA CZWARTA x
Mocniejsze działanie wędzidła szybko zaczęło być zauważalne, Panicz pomimo swojej delikatności dysponował ogromem siły i energii, dlatego niosąc głowę w dole na zaokrąglonej w masywny rogal szyi, szedł nadzwyczaj spokojnie. Gęsty ogon powiewał spokojnie targany wiatrem, podczas gdy Lavard kroczył mocno aktywnym zadem przed siebie. Stawiał obszerne kroki dumnie idąc naprzód, prezentował się nienagannie, jego kruczoczarna sierść lśniła w promieniach słońca czyniąc z niego łakomy kąsek, na którym nie dało się nie zawiesić oka.
W terenie nie pozostawał tępy na pomoce, jakiekolwiek przesunięcie łydki nie tak, natychmiast skutkowało ustępowaniem lub wykrzywieniem się sylwetki ogiera. Mocno elektryczny ze schowanymi w grzywie uszami napierał na wędzidło, które jednak skutecznie uniemożliwiało mu wyrywanie do przodu i narzucanie własnego tempa.
W niczym nie przypominał spokrewnionego z nim Otella, różniąc się od niego zdecydowanie masywniejszą budową oraz zachowaniem, jedyne, co ich łączyło to fenomenalny ruch, który dało się zauważyć nawet podczas stępa. Niestety jeden jak i drugi prezentował spięcie, wynikające z dwóch różnych powodów, ale będące przyczyną braku rozluźnienia.
Płeć: mężczyzna Wiek: 27 lat Wzrost: 189 cm Zawód: jeździec & trener Partner: Liska Ostatni trening: 02.2020 - teren z Integrity Promise Podopieczny: Integrity Promise, Krugerrand, Licorne, Lysander, Olympique of Rohan, Royal Charming, Saver, Scandic, So Hell Pieniądze: £12235 Punkty doświadczenia: 437 Skoki: 133 Ujeżdżenie: 253 Cross: 35 Obycie z koniem: 17
Wysłany: 2017-04-12, 01:03
x GRUPA CZWARTA x
Jako, że sytuacja wstępnie została opanowana, mógł przedsięwziąć bardziej zaawansowane kroki - będąc z karoszem przed grupą i nawet nie obawiając się, że ktoś go usłyszy, rozpoczął konwersację ze swoim podopiecznym. Oczywiście głos miał miły, lekko zniżony i naprawdę przyjazny.
- Hej, no i widzisz, że jest spoko. Trochę się dziś poruszasz, w końcu będzie coś na miarę Twoich potrzeb ruchowych, grubasku. - Odważył się przytrzymać wodze jedną ręką by tę wolną umiejscowić spokojnie na szyi Lavarda calem jej pogładzenia i nie za mocnego poklepania. Z Luczka stres i obawy już zeszły, teraz był zdany na to, co się wydarzy i co będzie w stanie z tym uczynić. Ufał swoim umiejętnościom ale też wiedział, że nie wszystko od nich zależało, dlatego sam odetchnął głębiej i już rozluźnił mięśnie całkowicie, co karosz mógł poczuć, bo wcześniejsze delikatne spięcie jednak przez chwilę go trzymało. Wraz z kołyszącym stępem Sugarman lepiej się wczuł ale przede wszystkim wyciszył i lepiej skupił, dzięki czemu jego pomoce zyskały na subtelności nie tracąc precyzji. Zwiększona delikatność w połączeniu z aktywnym chodem podpieranym impulsem od łydki a także subtelnym, miękkim i zachęcającym działaniem ręki mogły zacząć lepiej przemawiać do spiętego Panicza. Biodra wpasowywały się w ruch, łydka była spokojna ale nie całkiem bierna, łokcie sprężynowały ruch ręki tym samym synchronizując go z ruchem pyska i nie pozwalając na nabijanie się ogiera na wędzidło, które tylko od czasu do czasu nieznacznie pulsowało za sprawą wyważonego działania wodzy, zależnie od tego, jak szła trasa, albo lewej, albo prawej. Kontakt nie był za krótki jednakże mógł też zostać wydłużony, do czego Luczek był skłonny jeśli wydawało mu się, że nie zaryzykuje tym wyrwania do przodu, mimo wszystko szli na czele grupy i mieli przed sobą otwartą drogę, co mogło niebezpiecznie kusić konia. Miejmy jednak nadzieję, że w stępie synuś oszczędzi tatusiowi takiego wstydu.
_________________
so i am mr fucking awesome
~ luke sugarman ~
przyjaciele: ... things that we can't deny! ~ ryan & lisa ~
pms: come on baby tell me what's the word . ~ one & only ~
druga połówka: method to the madness. ~ ... ~
ex: i will never regret, but you can. ~ suzame ~
podopieczni: through the laughter and the tears
~ krugerrand, royal charming,
licorne, olympique of rohan, scandic, so hell,
lysander, integritypromise, saver ~
it's my dream team
»»soi runandhideandtearmyselfup
start again with a brand new name ....................and eyes that see into
....................................i n f i n i t y
Płeć: ogier Wiek: 7 lat [6.08.2012] Rasa: Holenderski Koń Gorącokrwisty Wzrost: 176 cm Ostatni trening: 02.02 - teren - Jessie Właściciel: Jessica Wrens Cena: £4750 Doświadczenie w skokach: 40 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 117 Doświadczenie z lonżowania: 90 Kondycja: 86 Szybkość: 21 Klasa startów: Ujeżdżenie: N
Wysłany: 2017-04-12, 01:12
Tytuł: Postrach stajni
x GRUPA CZWARTA x
Głos Luke'a został szybko wyłapany przez ucho karosza, który strzygł nim do tyłu, co jakiś czas, udawał, że ignoruje to, co mamrocze do niego mężczyzna, ale jedno trzeba było przyznać. Sam głos mężczyzny wpływał uspokajająco na ogiera, który wyciszał się, ale daleko było mu do spuszczenia z siebie pary.
Rozluźnienie idące nie tylko od dosiadu, ale również od całej sylwetki jeźdźca powoli zaczynało mieć też wpływ na wierzchowca. Niewielki, ale jednak jakikolwiek, dzięki czemu dotąd pospinany ogier zaczął nieśmiało żuć metal w pysku. Oddychając spokojnie stawiał zrównoważone kroki, ostrożnie z gracją i dystyngowaniem jak na Panicza przystało. Nadal stanowił tykającą bombę zegarową, która mogła odpalić odliczanie w każdej chwili. Tymczasowo mężczyźnie udało się stłumić wcześniejsze mocno reaktywne zachowanie karosza, co teraz przekładało się na ruch Lavarda. Niosąc spokojnie głowę, pracował wydajnie nie tylko zadem, ale również mięśniami grzbietu i szyi, otwierając łopatki i swobodnie idąc stępem. Duże znaczenie miało to, że ogier pozostawał w pewnym sensie odizolowany od grupy, a szczególnie od klaczy, która z pewnością dostarczyłaby tej dwójce emocji. ;>
Płeć: kobieta Wiek: 25 lat Wzrost: 170 cm Podopieczny: La Isla Bonita Pieniądze: £2525 Punkty doświadczenia: 35 Skoki: 12 Ujeżdżenie: 7 Cross: 4 Obycie z koniem: 12
Wysłany: 2017-04-12, 08:22
X GRUPA PIĄTA X
Mercedes chyba też jechała w drugim dla siebie rajdzie, a nie ukrywajmy bardzo ją to cieszyło. Tym razem była zmuszona pożyczyć konia, bo SS wyjechał na emeryturę do innej stajni. Kojarzyła Alexa z stajni i zawodów, zdecydowała się pożyczyć jego Carcassone. W dniu rajdu zjawiła się w stajni, przyjeżdżając pod nią autem. Od razu skierowała się pod boks siwego ogiera, by się z nim zapoznać. Właściciel przedstawiał go w samych superlatywach, więc miała nadzieje się nie zawieść. Po zapoznaniu się zabrała go na myjkę, gdzie go dokładnie wyczyściła i osiodłała. Po umocowaniu swoich rzeczy na jego grzbiecie, wyprowadziła go przed stajnie i dosiadła. Jej grupa już prawie się cała zebrała, więc ona tylko na moment ustawiła konia do momentu kiedy ruszyli naprzód. Przywitała się z Jennifer, Shawnem, Nicol i Ruth. W końcu byli w pełnym składzie, więc ruszyli do przodu rozpoczynając rajd. Trzymała się stępa i grupy, podążając raczej blisko Nicol i Ruth.
-Wasz pierwszy rajd? - zagaiła do nich, by coś pogadać a nie w totalnej ciszy.
_________________
I'm cocky, beat that pussy up like Rocky I fly to Amsterdam for the right fee.
personalia: We survived the thunder » Mercedes Smith wiek: And escaped the hunger » 23 lata.
partner: Who knows what they'll ask us » xxx.
pms: We don't need no answers » 0.
przyjaciele: Once a millionaire can't get off me » xxx.
wrogowie: Shark blue cool with a shark fee » xxx.
Płeć: mężczyzna Wiek: 23 lat Podopieczny: Foxtrot Pieniądze: £2565 Punkty doświadczenia: 22 Skoki: 9 Ujeżdżenie: 9 Obycie z koniem: 6
Wysłany: 2017-04-12, 09:30
X GRUPA SZÓSTA X
Paula to był pierwszy rajd w kompleksie Orchardu i nieco porwał się z motyką na słońce. Foxtrot raczej nie był pasjonatem terenów, ale no nie miał zbytnio wyboru. Podjechał pod stajnie autem, by zaparkować i udać się od razu do stajni wraz z wszystkimi tobołkami. Od razu skierował się pod boks swojego konia, by się z nim przywitać. Miejmy nadzieje że karosz był nieco w lepszym humorze niż zazwyczaj, bo czekała ich dziś dość długa wyprawa. Większość jego dzisiejszych współtowarzyszy dosiadało normalnych koni, a on miał nadzieje ze Fox nie przyniesie mu wstydu. Szybko i sprawnie go wyczyścił i osiodłał, by przymocować do niego swój sprzęt. W końcu wyprowadził go przed stajnie i dosiadł, by skierować do swojej grupy. Na miejscu byli już wszyscy Nadya, Leon, Tate, a James się już zbierał i miał lada moment dołączyć.
-Hey, Paul. - zagaił do ludzi, witając się jednocześnie z nimi. Podał komu trzeba ręke, trzymając krótko ogiera i czekając aż wszyscy będą gotowi będą mogli ruszyć. Poklepał ogiera po szyi, który pewnie się nieco wkurzał. W jego grupie to prawie same ogiery były
_________________ ..........................................p e r s o n a l i t y » His palms are sweaty, knees weak, arms are heavy.
...................................................................» Paul Shawkey ..........................................e n e m i e s » He's choking, how? Everybody's joking now
...................................................................»xxx xxx
You only get one shot, do not miss your chance to blow
This opportunity comes once in a lifetime
..........................................g i r l f r i e n d » No more games, I'ma change what you call rage.
...................................................................»xxxxxxx ..........................................p m s »Eight women, eight women are hanging around wardrobe.
...................................................................»x
So here I go, it's my shot, feet: fail me not
This may be the only opportunity that I got.
..........................................f r i e n d s » Those sad eyes are drowning in Margaret Astor.
...................................................................»xxx xxx ..........................................h o r s e s » Can you even see what you're fighting for?.
...................................................................» Foxtrot, Machiavellian Z
Płeć: mężczyzna Wiek: 24 lata Rasa: Człowiek Wzrost: 195 cm Podopieczny: Bijou Caramel ll Dragon Age ll Shadowfax Pieniądze: £1045 Punkty doświadczenia: 55 Skoki: 27 Ujeżdżenie: 10 Cross: 3 Wyścigi: 3 Obycie z koniem: 12
Wysłany: 2017-04-12, 11:19
X GRUPA SZÓSTA X
To był drugi rajd w wykonaniu Leona, ale tym razem jechał na swoim koniu. Na rajd planował wziąć Shadowfax, który wracał stopniowo do formy. Uznał że taki wypad w teren dobrze im zrobi, dlatego dość rano zaparkował auto pod stajnią i udał się do niej. Szybko trafił pod boks swojego wierzchowca, by się z nim przywitać. Dawno się w sumie nie widzieli, więc trzeba było to nadrobić. Po krótkim witaniu przyszedł czas na czyszczenie i siodłanie, by zapakować na niego swój najpotrzebniejszy sprzęt. Wtedy wyprowadził go przed stajnie, by go tam dosiąść i skierować w stronę swojej grupy. Paula kojarzył z zawodów ujeżdżeniowych, Jamesa co nieco z toru. Przywitał się w typowy dla facetów sposób, zatrzymując siwka w grupie innych koni. Nie spodziewał się problemów z jego strony, ale wiadomo uważny był. Widząc mordercze spojrzenie Nadyi, uniósł brew i uśmiechnął się krótko.
-Ładny koń Tate. - rzucił krótko po przywitaniu się z Nadyą, a skupiając się wtedy na siostrze. Generalnie na drugiej siostrze Kusiło go by powiedzieć coś złośliwego, ale się ugryzł w język. Nie miej koń całkiem ładny, rzucił krótkie spojrzenie czy wszyscy byli gotowi i można ruszyć.
-Gotowi? Idziemy? - zapytał, bo chciał w końcu ruszyć.
_________________
« L e o n • V a r d a s »
.......................What the fuck is love with no pain and no suffering? « love »
.......................Silk on her body, pull it down and watch it slip off. « pms »
.......................She’s out her head, I’m out my mind. « Nadya B. »
.......................They don’t want to see us make it, they just want to divide. « Tate V. »
.......................My ’65 speeding up the PCH, a hell of a ride. « Bijou Caramel, Dragon Age, Shadowfax »
.......................Intense, this shit it gets dense. «Anna H. »
Płeć: mężczyzna Wiek: 28 lat Wzrost: 180 cm Podopieczny: Princessof the Nile Pieniądze: £2580 Punkty doświadczenia: 53 Skoki: 8 Ujeżdżenie: 4 Wyścigi: 33 Obycie z koniem: 8
Wysłany: 2017-04-12, 12:49
X GRUPA SZÓSTA X
To był jego pierwszy teren, ale cieszył się na samą myśl o nim. Dlatego w dniu rajdu zaparkował auto pod stajnią, by szybko wraz za sprzętem udać się pod boks klaczy. Krótkie i konkretne przywitanie, by zabrać ją na myjkę. Tam została wyczyszczona i osiodłana, by zapakować na nią sprzęt i wyprowadzić przed stajnię. Tam ją sprawnie dosiadł i skierował do ich grupy, która już się praktycznie cała zebrała. Kojarzył tylko cząstkowo te osoby, ale z każdym grzecznie się przywitał.
-James, miło mi. - odparł, uśmiechając się lekko. W odpowiedzi na zapytanie Leona, kiwnął tylko potakująco głową.
_________________
This world can hur you It cuts you deep and leaves a car.
personalia: Nothing breaks like a heart » James Stocke wiek: I heard you on the phone last night » 25 lat.
partnerka: We live and die by pretty lies » xxx.
pms: You know it, oh, we both know it » 0.
przyjaciele: These silver bullet cigarettes » xxx.
wrogowie: This burning house there's nothing left » xxx
Płeć: kobieta Wiek: 18 Zawód: Doskonały Partner: Wygląda na znacznie więcej niż ma. Pieniądze: £4185 Punkty doświadczenia: 15
Wysłany: 2017-04-12, 13:06
x GRUPA SIÓDMA x
Dla dziewczynki był to drugi rajd, ale jechała na nieznanym sobie koniu. Jednak pocieszała się faktem że, jechała w grupie z Naomi. W końcu bezpiecznie mogła się czuć przy instruktorce, która przecież wiedziała co się robi i etc. Fran co prawda miała srebną odznakę i szalała na zawodach, ale lepiej chuchać na zimne. Wypożyczyła klacz która podobno idealnie się do tego nadawała, bo jej kucynka to chyba nie dałaby rady. Wpadła do stajni, by zaraz się udać pod boks Latte. Szybko znalazła nową towarzyszkę, by się z nią zapoznać i udać w szybkim tempie na myjkę. Szybkie wyczyszczenie i osiodłanie, zapięcie rzeczy i wyjście przed stajnie. Tam dosiadła dość sprawnie gniadej klaczy, by skierować ją w kierunku swojej grupy. Na miejscu był już Liam, Naomi i Drew. Brakowało jeszcze Marcusa i Caroline, ale pewnie niedługo dotrą.
-Cześć, Francesca. - odparła do zgromadzonych tutaj obecnie. Kobietę na siwku znała, a panowie byli jej raczej względnie obcy. Trzymała klacz raczej bliżej Hanky, bo kary ogier wyglądał na delikatnie wkurwionego i wolała chyba trzymać gniadą z daleka.
►Kariera: junior -> ...
►Osiągnięcia: It used to be I will celebrate:
III miejsce w zawodach ujeżdżeniowych kl. pony na Schneewittchen.
IV miejsce zawody ujeżdżeniowe kl. L (pony) na Schneewittchen.
IV miejsce w zawodach skokowych kl. L na Loathsome Shuffler.
IV miejsce w zawodach skokowych kl. LL na Schneewittchen.
IV miejsce w zawodach skokowych kl. LL na Second Chance.
Płeć: kobieta Wiek: 26 lat Wzrost: 164 cm Zawód: mechanik Podopieczny: Ebony Knight, Daiquiri Pieniądze: £12655 Punkty doświadczenia: 150 Skoki: 4 Ujeżdżenie: 4 Wyścigi: 128 Western: 2 Obycie z koniem: 12
Wysłany: 2017-04-12, 13:18
x GRUPA PIERWSZA x
Wciąż uspokajająco głaskała ogiera, by czas zebrania się ich grupy upłynął im bez większych stresów. Miała na uwadze to, że ogier był bardzo młody i nigdy prawdopodobnie nie dźwigał na grzbiecie tylu kilogramów, co teraz, jednak zabrała bardzo mało rzeczy właśnie z racji młodego kręgosłupa karego. W końcu wyścigowce w ogóle noszą lekki ciężar, jeźdźcy i siodła przeważnie ważą niemal tyle, co nic. Z lekkim uśmiechem witała się ze wszystkimi, obecnie kojarzyła Aidena z wyścigów, reszta może przewinęła jej się kiedyś w stajni, jednak brak znajomości nie był dla niej żadnym problemem. Gdy dotarła ostatnia osoba z grupy i wszyscy się już przywitali, można było ruszyć się z miejsca. Ostatni raz poklepała ogierzastego, po czym lekko zebrała wodze i ruszyła za którąś parą. Wcześniej przyglądała się koniom współtowarzyszy i wybrała poruszanie się za jakąś spokojną duszą, by obyło się bez większych spin w trasie. Słuchała cały czas rozmów ze strony grupy, jednak sama nie udzielała się, gdyż nie odczuwała jeszcze takiej potrzeby, a w tym momencie wolała być w pełni skupiona na karym, w końcu kiedyś trzeba się zacząć z nim zapoznawać.
_________________
G o t t a ..r a i s e ..a..l i t t l e..h e l l
Oh my God, look at that face, you look like my next mistake
Love's a game, wanna play? » b o y f r i e n d ♥
Nice to meet you, where you been? I could show you incredible things
Magic, madness, heaven, sin. » 3 p m s Screaming, crying, perfect storms, I can make all the tables turn Rose garden filled with thorns. » e x b o y f r i e n d
So it's gonna be forever, or it's gonna go down in flames
.....» S c a r l e t t, A u r e l i e, A n n, A i d e n, B r i a n, L u c a s, C. J.
'Cause we're young and we're reckless. We'll take this way too far
It'll leave you breathless. » A l e x i s, D e l f i n
Young blood, run like a river, young blood, never get chained.
Heaven need a sinner.
» E b o n y K n i g h t, D a i q u i r i, H e r o O f W a r, B a s h a y e r
gotta raise a little hell, baby drop them bones
Baby sell that soul, baby fare thee well
» l i k e h o r s e s a n d m o r e
Płeć: ogier Wiek: 11 lat {06.10.} Rasa: duński koń gorącokrwisty Wzrost: 170 cm Właściciel: Paul Cena: £2000 Doświadczenie w skokach: 10 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 68 Doświadczenie z lonżowania: 49 Kondycja: 48 Szybkość: 48 Klasa startów: Ujeżdżenie: P
Wysłany: 2017-04-12, 13:41
X GRUPA SZÓSTA X
Paul miał przechlapane, zanim tak na dobre zdał sobie z tego sprawę. Nie to żeby Foxtrot odczuwał jakaś antypatię do wyjazdów w teren, chociaż jego bajką był czworobok. Wiele bodźców od otoczenia i jego osobista specyfika sprawiały, że był po prostu ciężki do okiełznania. Dodajmy do tego całe to zamieszanie i inne konie. Paul z pewnością nie będzie miał z nim łatwej przeprawy.
Póki siedział w boksie i nikt się nim przesadnie nie interesował cała ta atmosfera zdawała się nie mieć na niego wpływu. Kiedy jednak Paul zawitał do jego boksu, karosz zaczął zdradzać oznaki lekkiej szajby. Nie żeby podszedł ze szczególnym entuzjazmem do obecności Paula, po prostu kręcił się niespokojnie, nie mogąc się doczekać aż zostanie stąd wyprowadzony. Zaprowadzenie go na myjkę, wyczyszczenie i osiodłanie nie obyło się więc bez dołożenia przez ogiera swoich czterech groszy Kręcił się też przy obciążaniu go tobołem Paula. Foxtrot był postawnym ogierem i tobołek chłopaka na jego grzbiecie nie robił mu jakiejś większej różnicy, ale nie był zadowolony, ze się z niego robi "konia pociągowego". Niech chłopak sam taszczy swoje rzeczy, pff!
Najgorzej było jednak gdy dołączyli do grupy. Wokół panowało niezłe zamieszanie, które tylko irytowało bardziej duńczyka. Poza nim w grupie były dwa ogiery i dwie klacze. Z którejkolwiek strony by nie spojrzeć nie była to dobra sytuacja. Foxtrot lubił dominować i chciał zdominować pozostałe dwa ogiery, a klaczom starał się zaprezentować swe ogierze piękno. W efekcie był skoncentrowany na wszystkim tylko nie na Paulu. Kiedy ten witał się z ludźmi, których Foxtrot całkiem zignorował, karosz wiercił się, donośnie rżał, wspinał się popisując przed klaczami, czy klapnął zębami w stronę Shadowfaxa, czy Boy'a.
Płeć: mężczyzna Wiek: 22 lata Pieniądze: £2900 Punkty doświadczenia: 14
Wysłany: 2017-04-12, 13:41
x GRUPA SIÓDMA x
Marcusa był to pierwszy rajd, więc ekscytował się tym faktem. Miał jednak nadzieje że z racji odmienności koloru skóry, nie będzie miał jakiś problemów z ludźmi. W końcu ludzie tutaj bywali różni, ale on nie zamierzał się z tego powodu zrażać. Po zaparkowaniu auta pod stajnią, ruszył od razu pod boks swojego podopiecznego. Krótko się z nim przywitał, by zaraz zabrać go na myjkę. Tam raczej dość sprawnie go wyczyścił i osiodłał. Zarzucił i przymocował na nim sprzęt, by wyjść przed stajnię. Tam zaraz wskoczył na jego grzbiet, by dojść do swojej grupy rajdowej. Byli tutaj już prawie wszyscy, więc powinni niedługo ruszać. On również ustawił Fallinga nieco dalej od Volano, który chyba się tak stroszył na ogiery.
-Hey, Marcus. - zagaił do obecnych tutaj, by przytrzymać ogiera w miejscu do momentu ruszenia.
Płeć: kobieta Wiek: 27 Lat Wzrost: 175 cm Partner: Love is growing around us! On a calm, bright night, finally the world begins to live in harmony, magic feeling power - Drew Podopieczny: Nearly Perfect ll Ricochet Fire Pieniądze: £2595 Punkty doświadczenia: 106 Skoki: 44 Ujeżdżenie: 14 Cross: 22 Obycie z koniem: 26
Wysłany: 2017-04-12, 14:08
x GRUPA SIÓDMA x
Kobieta tego dnia miała wziąć udział w drugim rajdzie. Drugi rajd w sumie pod swoim koniem numer 1, bo Sag raczej nie byłaby zadowolona z terenu. Podjechała pod stajnię jako ostatnia, niemal cudem zaparkowała jeszcze i udała się do stajni. Od razu skierowała się pod boks swojej klaczy, by się z nią przywitać i wyciągnąć zaraz na myjkę. Tam ją wyczyściła i osiodłała, a także ulokowała na jej grzbiecie swoje rzeczy. Zaraz wyprowadziła ją przed stajnię i tam dosiadła, by skierować się w kierunku swojej grupy. Przystanęła koło Drew z którym się serdecznie przywitała, a za moment także z resztą grupy.
-Caroline. - przedstawiła się do nich, by utrzymać klacz w pozycji stój do momentu ruszenia.
_________________
Friends till the end Never break never bend.
personalia: Now we're standing together » Caroline Hathaway wiek: we're never alone Our dreams are alive, wherever we may go » 27 lat.
partner: Finding my feet the right melodies to key » Drew ♥
pms: Now we're standing together, we're never alone » 1.
przyjaciele: Friends understand make your smile, hold your hand » brak
wrogowie: The friendship like the like the music we love » brak.
moje:Mazda RX, Kia Ceed, fone, house, gallery osiągnięcia: The first friend that I l' d go to
When I reached out you'd always be there for me » link
Płeć: ogier Wiek: 12 lat (05.06.2007) Rasa: koń andaluzyjski PRE Właściciel: Leon Cena: £1600 Doświadczenie w skokach: 35 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 85 Doświadczenie z lonżowania: 48 Kondycja: 48 Szybkość: 48 Klasa startów: Ujeżdżenie: P
Wysłany: 2017-04-12, 14:14
X GRUPA SZÓSTA X
Shadowfax spędził w sumie dość spokojny poranek. Atmosfera panująca w stajni wpłynęła na niego na razie w niewielkim stopniu. Miła za sobą kurację związaną z odniesioną kontuzją i powinien w końcu wznowić treningi i zawody. Wypadałoby też popracować nad kondycją. Z tych powodów rajd mógł się okazać dla niego za równo szansą, jak i wyzwaniem. Na widok Leona pod swoim boksem nie zareagował jak zwykle entuzjazmem. Na jego przywitanie zareagował obrażonym parsknięciem, jednak przeszło mu, gdy tylko dostał coś dobrego. Dawno się nie widzieli więc mógł być nieco urażony, lub przynajmniej sprawiać takie wrażenie, ale wrażenie to szybko prysło i znów był miśkowatym andaluzem, który oddałby serce za głaskanie i smakołyki. Nie sprawiał większych trudności przy czyszczeniu i siodłaniu, jedynie od czasu do czasu zaczepiając Leona, lub trącając go chrapami. Następnie chłopak zapakował na niego swój bagaż. Póki co nie było mu ciężko, gorzej kiedy Leon już go dosiadł. Oboje byli gotowi, wiec chłopak zaprowadził go do reszty grupy. Przed stajnią panował można powiedzieć chaos. Ogier strzygł na to tylko uszami, rozglądając się wokół. Stanął spokojnie tam gdzie Leon go zatrzymał, pośród grupy, obrzucając ludzi i konie wzrokiem. Nie zareagował jakoś szczególnie na obecność innych koni, nie ignorował ich, ale zachowywał spokój. Zachowanie Foxtrota od razu nie przypadło mu do gustu. Jak to ogier szczególną atencją obdarzył klacze, ale nie "podrywał" ich tak "agresywnie" jak wspomniany karosz. Przysłuchiwał się wymianie zdań między ludźmi, chociaż niewiele z niej zrozumiał. Jeśli był chociaż trochę poddenerwowany, objawiał to tylko przestępowaniem z nogi na nogę od czasu do czasu.
_________________
I don't have a price tag, because I'm priceless,
I'm not made of plush, but you can hug me,
I'm your own teddy bear, I'm even better because I'm a horse
And I can be your champion, if you want
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum