NSFW




Poprzedni temat «» Następny temat
Otwarty przez: Jessie
2017-10-27, 11:54
Duża łąka
Autor Wiadomość
Amelie
Jeździec zaawansowany


Płeć: kobieta
Wiek: 22 lata {28.03}
Wzrost: 164 cm
Zawód: jeżdziec, tłumaczka
Partner: tell me when you hear my heart stop, you'r the only one who knows, tell me when you'll hear my silence, there's a possibility I wouldn't know

Ostatni trening: skokowy z Fleau de Baian
Podopieczny: Carthago Z, First Night, Little Bit Of Spice, Victim of Virtue | Xavior
Pieniądze: £734

Punkty doświadczenia: 109
Skoki: 56
Ujeżdżenie: 15
Cross: 14
Wyścigi: 2
Obycie z koniem: 23


Wysłany: 2019-11-02, 07:53   
   Tytuł: Hodowca


Miał to być drugi hubertus Amelie i zdaje się drugi z Carthago. Siwek był po prostu niezastąpiony, ale też stał najlepiej kondycyjnie. Oczywiście jak zawsze kobieta miała chwilę zwątpienia, czy to dobry pomysł, w końcu jednak się zapisała. Tego dnia najpierw przygotowała Cartha, oporządziła go i osiodłała, zakładając mu czaprak, siodło wszechstronne z podkładką, ogłowie, nie zapominając także o ochraniaczach. Zostawiła go na chwilę na myjce, by wskoczyć w swój grafitowy frak, białe bryczesy i oficerki, zakładając również kask i rękawiczki.
Po drodze na łąkę nieco się rozgrzali, przygotowując do pogoni za lisią kitą. Na miejscu nie było na to już wiele czasu, jedynie wykręcili dwie wolty, przed dołączeniem pozostałych uczestników. Po krótkim objaśnieniu zasad Jess zagalopowała z Shockwave’m, oddalając się od nim. Mel przygotowywała ogiera do ruszenia galopem w każdej chwili, posyłając mu półparady. Gdy ręka Jess powędrowała w górę Amelie zaraz cofnęła zewnętrzną łydkę nieco za popręg, z wewnętrzną na nim i dodała mu je obie, prosząc o zagalopowanie. Starała się też nieco go odciążyć przez obranie lekkiego półsiadu. Ruszyli śladem Jess, póki co raczej bez problemu przyśpieszając. Wcześniej starała się obrać taką drogę, by być jak najbliżej upragnionej lisiej kity. Tak więc, gdy Jessie zdecydowała się na ucieczkę po szerokich łukach, Amelie starała się tak je ścinać, by być jak najbliżej kity. Shockwave miał swoją sławę. Halley postawiła na Cartha też dlatego, że nie był strachliwy, ale nawet znajdując się bliżej Shocka starała się o jakieś minimum ostrożności, chciała, by Carth miał wszystkie zęby. Przy tym wyginała go na tych zakrętach od łydki, dając podparcie w zewnętrznych pomocach, ogólnie starając się skupić ogiera bardziej na sobie niż na czynnikach, które mogłyby go wyprowadzić z równowagi.


    10 - chociaż masz szybkiego konia, to niektórzy z uczestników wykazali się szybszym refleksem i po prostu skrócili sobie drogę przed tobą. Nie była to jednak stracona pozycja, bo wciąż znajdowaliście się niedaleko Shocka.
_________________

Walls I've built up became my home.
? ? A M E L I E H A L L E Y ? ?

I found a man I can trust, and boy I believe in us
my love » xxxx
I will scream it loud tonight
Can you hear my voice this time?

pms » 1
Starting right now I'll be strong. I'll play my fight song.
friends » Anna Friedrich
Like a small boat on the ocean. Sending big waves into motion.
horses » Carthago Z First Night Little Bit Of Spice

results gallery

@edit by Delfin only for Melka
 
 
     
Why Not
WKKW'ista


Płeć: klacz
Wiek: 9 lat
Rasa: koń westfaldzki

Ostatni trening: 16.09.2019 - Nicol Illas - rozruch
Właściciel: Nicol Illas
Cena: £2500

Doświadczenie w skokach: 35
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 31
Doświadczenie z lonżowania: 21
Kondycja: 36
Szybkość: 26
Klasa startów: WKKW: ENTRY

Wysłany: 2019-11-02, 10:37   

No i do grona szczęśliwców dołączyła również Why, dla której również był to pierwszy Hubertus, podobnie jak dla Nicol. Klacz nie była za szybka, jednak nie powstrzymało to pary od udziału! Czując nerwową atmosferę, sama kasztanka była nerwowa, krążyła po boksie i strzygła uszami dookoła, próbując zlokalizować, co może być powodem tego zamieszania. Zawody były niedawno, więc niemożliwe, żeby teraz też gdzieś ich zabierali... Chociaż... Kto wie tych organizatorów, cały czas są jakieś zawody tak naprawdę. Widząc kobietę w okienku, rozdęła chrapy i przywitała się z nią cichym, basowym rżeniem. O, czyli to zamieszanie również i ją dotyczy! Dobrze! Energicznie poszła za właścicielką, prawie ją wyprzedzając i kierując uwagę na inne drobiazgi, niż na skupianiu się na prowadzącej, przez co prawie ją deptała, ale na pewno nie ze swojej winy! Została przygotowana, porządnie wyczyszczona i osiodłana, po czym wyszły obie ze stajni. Kręciła się przy wsiadaniu, obserwując inne konie, które się tutaj zgromadziły. O, jak ich dużo! Grupowy teren? Ale fajnie! Co prawda, w ogóle nie znała tych koni, które może kiedyś widziała na rozprężalni przez chwilę, ale to nie znaczy, że nie będzie fajnie. Energicznym krokiem ruszyli wszyscy w grupie na dużą łąkę, gdzie niespokojnie się kręciła, co o dziwo Nicol szanowała i ruszyła razem z nią, krążąc przy zebranych, gdy jakaś kobieta opowiadała o zasadach gonitwy. Szkoda, że absolutnie nic nie zrozumiała. Od razu po otrzymaniu sygnału, ruszyła gwałtownie z kopyta, odbijając się mocno tylnymi nogami w pierwszej fouli galopu, by rozwinąć swoją maksymalną prędkość jak najszybciej. Teraz nie musiała się przejmować, że dostaną ujemne punkty za styl i mogła galopować tak, jak chciała! Szybko przebierała nogami, minimalizując fazę lotu do niezbędnego minimum. I tak pewno zostanie w tyle na pierwszych etapach, a potem nie wiadomo, czy to sobie odbiją, ale liczyło się to, że chciała pobiegać! Nie mogła jednak rozpędzić się maksymalnie, bo już została skierowana na parę skrótów, które miały na celu zmniejszyć ich odległość do lisiej kity. Oj, będzie zabawnie. :lol2:
_________________



Rezerwuję wizerunek konia Lutz
 
     
Lopin To The Party
Westernowiec


Płeć: klacz
Wiek: 3 lata
Rasa: AQH
Wzrost: 148 cm

Ostatni trening: teren - 01.2020 - Laylah
Właściciel: Raynard Vance
Cena: £2550

Doświadczenie w skokach: 7
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 61
Doświadczenie z lonżowania: 84
Kondycja: 44
Szybkość: 114
Wysłany: 2019-11-02, 13:43   

Musiały zabawnie wyglądać na końcu grupy - Lopin wyglądała przy innych jak lekko wyrośnięty kucyk, ale nikogo nie powinno to zwieść, bo gdyby pozwolić jej galopować pełnią mocy, to zostawiłaby wszystkich w tyle. Chyba jako jedyny koń szła na zupełnie luźnej wodzy i nie reagowała na nerwową atmosferę, a jedynie strzygła z zainteresowaniem uszami i uważnie spoglądała w stronę innych kopytnych, jakby sprawdzała co jest grane.
Niebawem sytuacja się wyjaśniła, bo nagle wszystkie konie zostały puszczone galopem i Lopin nie była od tego wyjątkiem. Czując, jak kobieta pochyla się w siodle do przodu i wysuwa rękę przed rożek siodła, zagalopowała za innymi końmi. Nie czując się do końca swobodnie, z początku galopowała z dość wysoko uniesioną głową, a przez to była trochę usztywniona, ale wkrótce odzyskała pewność siebie. Była niezwykle szybka, a przy tym także zwrotna, natomiast jej jeździec mógł przy tym wszystkim siedzieć jak na kanapie i jeszcze sterować nią jedną ręką, bo doskonale reagowała na głos i dosiad. Miały szansę złapać lisa, choć jedynym, co w oczach Lopin stanowiło problem, były inne konie. Nie za dobrze czuła się wbijając się w środek tłumu, a straszący inne konie Shockwave raczej nie zachęcał do zbliżania się, ale dla Lopin ważniejsza była wola jeźdźca, więc w miarę możliwości nie odstawała od koni i zwalniała tylko wtedy, jeśli ryzyko oberwania kopytem było realne. Póki co wszyscy zachowywali jednak kulturę, więc gniada nie musiała się o to obawiać i po prostu próbowała podejść uciekającego tak, jak prowadziła ją Laylah.
 
     
Mia
Zawodnik
Ujeżdżenie


Płeć: kobieta
Wiek: 25 lat
Wzrost: 164 cm
Zawód: zawodniczka ujeżdżenia, studentka psychologii
Partner: i fall in love too easily

Ostatni trening: teren z Sheridanem
Podopieczny: Contendro Boy, Dies'irae, Eponine, Papillon Rouge, Renaissance, Sheridan
Pieniądze: £910

Punkty doświadczenia: 194
Skoki: 69
Ujeżdżenie: 80
Cross: 17
Obycie z koniem: 28


Wysłany: 2019-11-02, 14:06   
   Tytuł: Hodowca


Mia nigdy nie należała do wielkich zwolenniczek Hubertusów i podobnych eventów, widząc w nich więcej wad niż zalet, w tym przypadku głównie bezpieczeństwa. Mimo to w tym roku zdecydowała się na wzięcie udziału w obchodach tego święta, ale za priorytet wzięła dobrą zabawę i niesprawianie problemów innym uczestnikom, więc nie startowała na Contendro, a... Sheridanie. Ten z usposobienia miał być dużo spokojniejszy i wydawał się lepszą opcją niż CB czy nie daj boże Pleasure. Co prawda poznała już jego leniwą stronę, ale nie zależało jej na zdobyciu lisa - nie, kiedy miała jechać na takiej beczce i gonić Shocka. Tym razem postawiła na zaprezentowanie się w bordowych kolorach, które świetnie dopełniały czarny, świeżo wyczyszczony sprzęt. Andaluza postanowiła prowadzić na pelhamie, mimo wszystko nie mając gwarancji, że w takich niecodziennych warunkach nie straci głowy, a w takim wypadku wolałaby mieć jakąkolwiek kontrolę nad nim.
O ustalonej godzinie zjawiła się z resztą na łące, tym razem w samotności, bo Taylor nie mogła jej towarzyszyć. Nie traciła dobrego nastawienia, a w trakcie kiedy Jessie oddalała się od grupy, zajęła siwego kręceniem ósemek i wolt w kłusie, chcąc zająć go w tym czasie, jeśli wydawał jej się być niespokojnym. Po otrzymaniu sygnału pospiesznie dała mu łydkę do galopu, kierując w kierunku prowadzącej pary. Nie miała żadnej konkretnego konkretnego planu na zdobycie kity, póki co jedynie mając na celu utrzymywać się dość blisko Jess. Sheridan wyłączony z regularnych treningów nie mógł mieć zbyt dobrej kondycji i miała to na uwadze, tak więc najpierw chciała dogonić Wrensową. Jechała w lekkim siadzie w dość dynamicznej pozycji, która miała ułatwić ogierowi galopowanie, do którego zachęcała go cmokaniem i impulsem z łydki, także nadgarstki przesunęła bardziej do przodu, pozwalając mu na swego rodzaju samowolkę, o ile tylko nie stracił jeszcze głowy w towarzystwie tylu koni.


    1 - twoje obawy okazały się niesłuszne, bo Sheridan zdawał się być zupełnie niezainteresowany gonitwą. Nie czując takiego przymusu, z zadowoleniem przyjął pozycję na końcu, w zasadzie zamykając grupę i tylko dotrzymując kroku innym koniom.
_________________




loteria Jess '20: darmowa stanówka wybranym koniem
 
 
     
Sheridan
Ujeżdżeniowiec


Płeć: ogier
Wiek: 10 lat [23.08.2009]
Rasa: Koń andaluzyjski - PRE.
Wzrost: 165 cm

Ostatni trening: teren - Mia - 24.04.2020
Właściciel: Mia Alight
Cena: £5700

Doświadczenie w skokach: 19
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 325
Doświadczenie z lonżowania: 102
Kondycja: 85
Szybkość: 48
Klasa startów: Ujeżdżenie: CS

Wysłany: 2019-11-02, 15:00   

Podążając za innymi końmi na łąkę, zdawał się bardziej interesować trawą pod kopytami, niż zachowaniem niektórych towarzyszy. Nie mogąc jednak sięgnąć do trawy, posłusznie kierował się we wskazaną stronę, stawiając sprężyste, wygodne kroki i uważnie patrolując wzrokiem teren. Jak na Hiszpana przystało, zachowywał zimną krew, nawet gdy inne konie wokół nerwowo się kręciły i caplowały. Sheridan w tym czasie spokojnie czekał, w pełni respektując siedzącą na jego grzbiecie Mię i silniejsze wędzidło, którego był świadom.
Wkrótce jednak należało ruszyć gruby zadek; w odpowiedzi na łydkę zagalopował pod górę, po paru foule znacząco uspokajając i wyrównując galop. Nie był fanem wyścigów, więc postawił na galop przez nóżkę, z radością lokując się za zadem ostatniego konia. Taka zabawa zdecydowanie mu się podobała - cały czas poruszał się z nastawionymi do przodu uszami i bystrym okiem, dudniąc kopytami o ziemię i przypominając dziecko zagubione we mgle, któremu nikt nie powiedział, na czym polega gra. :lol2: Ale przynajmniej było bezpiecznie!
_________________

VALENCIANO V
SOY UN MALDITO, PERDÓNAME MI NENA



[ królewski ogier ze słonecznej Hiszpanii
w starym, barokowym typie i o ognistym temperamencie ]



Moja Pani mnie głodzi.

zestaw treningowy | paszport | galeria
 
 
     
Jessie
Zawodnik
Ujeżdżenie
Mrs. Wrens


Płeć: kobieta
Wiek: 27 lat
Wzrost: 168 cm
Zawód: żona bogatego mężczyzny :P
Partner: I may not ever get my shit together but ain't nobody gonna love you better - Jonah

Ostatni trening: ujeżdżeniowy - Bloo
Podopieczny: Abaddon, Blooregard Q. Kazoo, Charleston Disasterpiece, Sternkämpfer CS, Insostenible, Duran Duran, Fandango, Foudre Rouge, I So Bad, Lavard Sontesique, Maven, Notesique Nox, Red Hot Chili, Sambuca, Strawberry Wine, War Admiral, Watchman, Valiente, Veuve Clicquot, Visueno
Pieniądze: £4270

Punkty doświadczenia: 635
Skoki: 200
Ujeżdżenie: 249
Cross: 77
Wyścigi: 4
Obycie z koniem: 105


Wysłany: 2019-11-02, 15:15   
   Tytuł: Hodowca


Była świadoma tego, że Siwy nie jest najlepszym wyborem, jeśli chodzi o grupowe tereny, ale wierzyła w jego resocjalizację. :lol2: Podobno ostatnio zachowywał się w trochę bardziej cywilizowany sposób i nawet była skłonna w to uwierzyć, biorąc pod uwagę fakt, że dzisiaj sprawiał jej wyjątkowo mało problemów. Co prawda siedziało się na nim jak na tykającej bombie, ale dopóki pozwalała mu się ruszać, wszystko pozostawało pod kontrolą.
Gdy już pędzili przed siebie i Shockwave nagle oddał z zadu, Jess nie powstrzymała się przed urwanym krzykiem, który szybko ustąpił miejsca śmiechowi. Koń po prostu ją zaskoczył, a żeby się to nie powtórzyło, dała mu łydkę, prowokując do nieco szybszego galopu, w którym powinno być mu ciężej brykać. Nie chciała przecież by ktokolwiek ucierpiał, tym bardziej, że niektórzy zbliżyli się do nich w bardzo krótkim czasie.
Ku swojemu zaskoczeniu, pierwszą osobą, jaką ujrzała oglądając się przez ramię, była Laylah na niedużym koniku. Widząc jak kobieta wyciąga rękę po kitę, Jess gwałtownie skręciła w lewo, nie wiedząc, że z tamtej strony próbowała ich złapać Beatrix. Przebiegli więc tuż pod nosem Gamebreakera, zmuszając go do gwałtownego hamowania. Z DROGI ŚLEDZIE, JESSIE JEDZIE! :lol2:
Nie przejmując się tym nic, a nic, raz jeszcze zachęciła swojego konia do szybszego galopu, decydując się na to, by praktycznie zawrócić. Ci, którzy dotąd znajdowali się najbliżej niej, teraz zostali na samym końcu, natomiast co, którzy się nie spieszyli, mieli teraz szansę nadrobić stratę.
_________________




 
 
     
Monroe
Jeździec zaawansowany


Płeć: kobieta
Wiek: 22 lata
Pieniądze: £2525

Punkty doświadczenia: 23
Ujeżdżenie: 16
Obycie z koniem: 10


Wysłany: 2019-11-02, 15:48   

Starała się być dla konia jedynie podporą psychiczną i wskazówką, w żaden sposób nie walcząc z jego temperamentem. Spokojnie siedząc w półsiadzie, trzymała względnie bezpieczną odległość, jak się wkrótce miało okazać, nie bez przyczyny. Kiedy Shock oddał z zadu, lekko zwolniła, nakazując Belvedere zmianę trasy na bardziej zewnętrzną, przez co faktycznie zostali zepchnięci. Nie obyło się również bez pierwszego problemu, którym okazał się brak kondycji zwierzęcia. Miała wrażenie, że z każdym kolejnym krokiem, galopuje coraz ciężej, wyraźnie męcząc się sam ze sobą. Dłuższą chwilę starała się ożywić go łydką i cmokaniem, ale jak nietrudno się domyślić, efekt pozostawał dość kiepski. Westchnęła cicho, lekko klepiąc ogiera po szyi, po czym pozwoliła mu na chwilę przerwy w stępie. Zjechała na bok, kręcąc się znowu po niewielkiej wolcie, by przypadkiem nie zaczął ponosić i się buntować, a jednocześnie odzyskał trochę sił. Po chwili wykorzystała moment, w którym Jess przejechała w pobliżu i znów poprosiła ogiera o zagalopowanie. Miała nadzieję, że chociaż to trochę mu pomoże.



    11 - chwilowa rezygnacja z gonienia lisa miała swoje plusy, jak i minusy. Belvedere z pewnością zdążył złapać oddech, ale przerwa nieco wybiła was z rytmu; dołączając do grupy, wciąż byliście tymi, którzy tylko galopowali za resztą, nie mogąc się zblizyć do lisa.
_________________
oczy Monroe
 
     
Nearly Perfect
Skokowiec


Płeć: klacz
Wiek: 9 lat {11.05.2009}
Rasa: Selle francais
Wzrost: 170 cm
Właściciel: Caroline Hathaway
Cena: £2600

Doświadczenie w skokach: 111
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 42
Doświadczenie z lonżowania: 55
Kondycja: 75
Szybkość: 75
Klasa startów: Skoki: N

Wysłany: 2019-11-02, 16:13   

Można powiedzieć, że Nearly była prawie weteranką, skoro był to jej drugi hubertus z Caroline, prawie to jednak różnica, zwłaszcza w wypadku kasztanki, bo nie wiadomo było kiedy i czyli odpali swoją skłonność do płoszenia się. Faktycznie mogło się tak zdarzyć, że zamiast ścigać Shockwave'a postanowi przed nim uciekać. Podczas samej fazy przygotowania klacz była spokojna i zadowolona, że coś się dzieje. Caroline ją wyczyściła i osiodłała w odpowiedni sprzęt, po czym gdy także Caroline byłą gotowa ruszyły przed stajnię, gdzie w oczekiwaniu na innych uczestników rozgrzały się odpowiednio, przygotowując do huberusa. Kiedy wszyscy już się zebrali ruszyli na dużą łąkę, gdzie gonitwa za lisią kitą miała mieć miejsce. Póki co kasztanka nadal wykazywała się spokojem, pomimo grupy innych koni i jeźdźców, którzy jednak na razie nie wzbudzali jej obaw. Zobaczymy jak to będzie, gdy gonitwa się zacznie. Z resztą Caroline czuwała, posyłając jej skupiające półparady. Najpierw Jessie z Shockiem odgalopowali kawałek, w tym czasie właścicielka przygotowała ją do ruszenia galopem, więc gdy faktycznie padł ustalony znak i Caroline wysłała jej sygnały do zagalopowania Nearly dość chętnie i ochoczo ruszyła naprzód. Sam z siebie może nie narzuciłaby zbyt szybkiego tempa, chociaż jej galop na pewno byłby aktywny, ale w takiej sytuacji trzymała się tego co narzuciła jej Caroline, galopując mocno naprzód, śladem Jess i Shocka. Bliskość innych koni również ścigających kitę nie wywierała na niej jeszcze jakichś negatywnych skutków, może dzięki ostrożności Caroline. W odpowiednim momencie, kiedy Jessie zaczęła zakręcać na szerokim łuku zapewne skróciły sobie trasę na tyle na ile to było możliwe, próbując zbliżyć się do Shocka i lisiej kity.
 
     
Laylah
Jeździec zaawansowany
Kowal


Płeć: kobieta
Wiek: 19 lat
Wzrost: 167 cm

Ostatni trening: Teren - Lopin to the Party
Podopieczny: Aristo
Pieniądze: £1400

Punkty doświadczenia: 16
Western: 8
Obycie z koniem: 8

Wysłany: 2019-11-02, 19:08   

Pochwaliła klacz, gdy z początku z pewną obawą, a potem już z coraz większą odwagą wbiła się w sam środek stawki i praktycznie pierwsze dogoniły Jessie. Zaklęła cicho, gdy lisia kita umknęła jej z rąk, siadając głębiej w siodło, by móc wyhamować Lopin, przez co mogły zostać trochę w tyle, po czym natychmiastowo przesunęła wodze do wewnętrznej strony, napinając wewnętrzna wodze, a zewnętrzną przykładając do szyi, opierając się mocniej na zewnętrznym strzemieniu i przesuwając wewnętrzną nogę za popręg, by móc prędko skręcić w kierunku hubertusowego lisa, by następnie ponownie przyłożyć łydki do boków klaczy i przesunąć rękę z wodzami do przodu, pochylając sie przy tym w siodle i zachęcając ponownie do rozwinięcia pełnej prędkości. Aktualnie starała się skrócić sobie drogę przez łąkę, pozostając po stronie rudej kity, jednak starała się manewrować między końmi, wykorzystując swój szybki refleks oraz zwinność gniadej. Konie westernowe miały taką przewagę nad innymi, że były niesamowicie zwrotne i bardzo szybko się rozpędzały, musząc poradzić sobie w konkurencjach szybkościowych lub też w reiningu, gdzie też było to elementem obowiązkowym. Jechała dość agresywnie, nie za bardzo patrząc się na innych i reagując dopiero wtedy, gdy było to wymagane, jednocześnie nie złoszcząc się na gniadą, jakby zwalniała, gdyby groziło jej oberwanie z zadu od innego konia. Wychodziła z założenia, że i tak razem sobie doskonale poradzą. Starała się jak najszybciej i jak najsprawniej manewrować między końmi, chcąc wyprzedzić przeciwników, jednocześnie gimnastykując się w siodle, czując, jak pomiędzy nią a klaczą powstaje powoli ta magiczna, niewidzialna nić porozumienia bez słów. Praktycznie jakby były jednym ciałem, pomimo że były dwoma oddzielnymi bytami, jednak nie mogła się na tym za bardzo skupić. Chciała pokazać innym, że nawet ich bardzo niepozorny duet, jedyny z innego stylu jazdy, może pokonać wyszkolone i często ruszane na treningi, wysokie konie wykorzystywane w angielskich dyscyplinach. Może obie miały z metr pięćdziesiąt, ale serce do walki Laylah miała ogromne, a Lopin ją dopełniała swoim posłuszeństwem i lekką ostrożnością w podchodzeniu do innych. Ponownie starała się zmniejszyć odległość do boku Shockwave'a, który wydawał się groźny, dlatego najpierw starała się go trochę wyprzedzić w pewnej odległości, by potem zacząć spychać gniadą w kierunku kobiety, chcąc ponownie chwycić za ogon.


    30 - Jessie powinna się naprawdę was obawiać, bo mimo tego, że to właśnie przed wami uciekła, to po chwili znowu znalazłyście się w pobliżu! Tym razem dosłownie centymetry dzieliły Laylę od zerwania kity z pleców Wrens, ale niestety... Może gdyby Lopin była odrobinę wyższa, prościej byłoby dosięgnąć. :lol:
_________________


Ze względu na dużą ilość koni w kolejce do kowala, wizyty będą się odbywały w max. dwóch postach.
 
     
Mia
Zawodnik
Ujeżdżenie


Płeć: kobieta
Wiek: 25 lat
Wzrost: 164 cm
Zawód: zawodniczka ujeżdżenia, studentka psychologii
Partner: i fall in love too easily

Ostatni trening: teren z Sheridanem
Podopieczny: Contendro Boy, Dies'irae, Eponine, Papillon Rouge, Renaissance, Sheridan
Pieniądze: £910

Punkty doświadczenia: 194
Skoki: 69
Ujeżdżenie: 80
Cross: 17
Obycie z koniem: 28


Wysłany: 2019-11-02, 19:55   
   Tytuł: Hodowca


Chyba niejako mogła spodziewać się podobnego nastawienia Sheridana do tej konkurencji. Pozostawało jej jedynie cieszyć się z tego, że i tym razem wykazywał się spokojem i nie poniósł ich gdzieś w siną dal albo nie uznał, że ucieczka w przeciwnym kierunku będzie ciekawsza. Co prawda nie wydawała się pocieszoną zamykaniem stawki, szczególnie, gdy dostrzegała pierwsze próby przechwycenia kity lisa. Z tego powodu też początkowo próbowała nieco zmobilizować ogiera do przyspieszenia i poszerzenia swojego kroku, bo przy jego niewielkich w porównaniu z innymi gabarytami (a przynajmniej wzrostowymi :lol: ) nie mieli wielkich szans przy poruszaniu się takim galopem. Nie omieszkała dodać nieco łydki i pomarudzić mu nad uchem na jego leniwe tłuste dupsko, oczywiście wszystko robiła w śmiechu, bo nie brała tego zbyt na poważnie. A przynajmniej do momentu, kiedy Jessie nie postanowiła zrobić zwrotu i ruszyć prosto w ich kierunku. I tak oto ostatni staną się pierwszymi! Mia nie mogła nie wykorzystać tej okazji, która mogła być ich pierwszą i ostatnią, więc zaraz skręciła siwego w kierunku drugiego siwego, ożywiając się przy tym nieco bardziej i mając nadzieję, że i sam Sheridan się nieco obudzi, chociaż na to zapewne miały być mniejsze szanse. Ale zawsze pozostawało jej zwabienie Jess na flaszkę, gdyby miało jej całkiem na łeb paść i byłaby skrajnie zdesperowana. W końcu doskonale wiedziała, że przyjaciółka nie odmawiała ani różańca, ani alkoholu!


    23 - nagły zryw ze strony Sheridana sprawił, że niespodziewanie z samego końca znaleźliście się tuż obok lisa. Jak to szło... Ostatni będą pierwszymi?
_________________




loteria Jess '20: darmowa stanówka wybranym koniem
 
 
     
Shockwave
Multichampion
Skokowiec


Płeć: ogier
Wiek: 14 lat [22.10.2005]
Rasa: Koń Holsztyński
Wzrost: 178 cm

Ostatni trening: 03.20 - trening kondycyjny - Oliver
Właściciel: Oliver Pelerieux
Cena: £7450

Doświadczenie w skokach: 304
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 42
Doświadczenie z lonżowania: 23
Kondycja: 158
Szybkość: 159
Klasa startów: Skoki: CS1

Wysłany: 2019-11-02, 20:37   

Może faktycznie nabrał odrobinę ogłady, ale niestety nie miała ona wpływu na jego niechęć do koni. Nie był tak porąbany jak Lavard, który zamiast biec przed siebie, atakowałby wszystkich wokół. Mimo to był wyraźnie niezadowolony z tego, że ktoś siedział mu na ogonie, o wiele lepiej wychodziło mu gonienie kogoś. W końcu był odważny i gdyby tylko mógł to pokazałby tu wszystkim kto jest królem tego parkietu. :lol2:
Słysząc krzyk dobiegający z góry cofnął uszy i za moment znów wtulił je w grzywę, ale zgodnie z przypuszczeniami Jess nie próbował brykać w momencie, w którym Brunetka zachęciła go do odważniejszego galopu. Właściwie to nawet się nie zastanawiał tylko mocniej wszedł zadem pod kłodę, aby odepchnąć się nim mocno i wystrzelić do przodu niczym z procy.
Hacele zwiększały jego przyczepność i dlatego gwałtowne skręty czy zwroty nie stanowiły większego problemu. O ile przed Lopin zdołali uciec bez problemu to przy wyjechaniu przed Gamebreaker’a , Siwy kłapnął zębami w jego stronę i gwałtownie odskoczył w bok.
Biorąc nawrotkę ruszył w stronę innych koni i tym razem bardzo mu się to spodobało, bo dając mu tyle swobody Jess sprawiła, że szedł przed siebie niczym rozpędzony czołg. Zadzierając wysoko łeb błysnął białkami oczu i zaczął wysoko galopować przodami zupełnie jakby chciał nimi zaatakować konie przed sobą. W tej sytuacji nic nie mogło go zatrzymać, no chyba jedynie pojawienie się ukochanej Petit. <3
_________________


ARE YOU, MOTHERFUCKERS, READY FOR ME?

S E X sex, sex, sex and don’t forget the violence S T A L L I O N
O W N E R and now it’s you know who O L I V E R
D O C U M E N T S it’s all the same H E R E
A C H I E V E M E N T S there’s nothing left to say anymore R E A D
E Q U I P M E N T the new shit S T A B L E|J U M P I N G|D R E S S A G E

» SHOCKWAVE «
 
     
Gamebreaker
Ujeżdżony


Płeć: ogier
Wiek: 4 lata
Rasa: Koń hanowerski
Wzrost: 171 cm

Ostatni trening: 26.02.2020 - odznaka z Beatrix
Cena: £2385

Doświadczenie w skokach: 22
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 24
Doświadczenie z lonżowania: 23
Kondycja: 23
Szybkość: 24
Wysłany: 2019-11-02, 20:54   

Dla niego również miał to być pierwszy hubertus. Start tej pary mógł się okazać powodzeniem, bo nie byli dla siebie całkiem obcy. W końcu to zawsze lepiej, niż jakby mieli jechać z całkiem obcą postacią. Kiedy odbył się pierwszy hubertus on jeszcze był młodzikiem i nie myślał o takich zabawach jak te, ale to zawsze nowe doświadczenia i przede wszystkim przednia zabawa ! Ogier należycie się zachowywał podczas zabiegów w stajni, dzięki czemu Beatrix bez problemu go wyczyściła oraz osiodłała. Potem się zjawili na dużej łące, gdzie nieco się pokręcili w stępie i kłusie, tak aby się trochę rozgrzać przed biegiem. Następnie skierowali się do reszty grupy, gdzie Game rozejrzał się po współtowarzyszach. Nie należał do strachliwych koni i przy tym do dość towarzyskich, więc obecność innych mu nie przeszkadzała. Strzygł uszami na kobietę, będąc gotowy na wszystko i przede wszystkim do działania. W końcu wraz z sygnałem od kobiety przeszedł do energicznego galopu, pchając się z zadu w przód. Może i był wolniejszy od większości tutejszych koni, ale woli walki oraz determinacji mu z pewnością nie brakowało. Galopował za prowadzącą kobietą na siwym ogierze, starając się ją dogonić. Z jego charakterem i podejściem na luzie, kobieta raczej nie miała się czego obawiać. Prowadzony przez kobietę bez trudu dostosowywał się do jej poleceń, jadąc po obszerniejszym łuku niż pozostali starał się zbliżyć do siwka i umożliwić kobiecie złapanie kity. Ciemny kasztan nie odczuwał lęku przed Shockwave'm, ale może to i błąd. Jednak należał do spokojnych i ugodowych koni, jednak potrafiących się też odgryźć.
_________________
You’ve been dressing up the truth
I’ve been dressing up for you.

imię: If you’re really being honest - Gamebreaker
właściciel: If you really wan't this oh-woah - Orchard Stable.

rodzice: G-Dragon x Little Parrish
dokumenty: passport
moje: gallery

[img]xxx[/img]

potomstwo: Then you leave me in this room - brak
osiągnięcia: If it’s true then why running you running? - link
 
     
Beatrix
Jeździec zaawansowany


Płeć: kobieta
Wiek: 19
Wzrost: 170 cm
Zawód: jeżdziec, niania
Partner: are you crazy enough for me?

Ostatni trening: brązowa odznaka z Gamebreakerem
Pieniądze: £2120

Punkty doświadczenia: 11
Skoki: 2
Ujeżdżenie: 2
Obycie z koniem: 7


Wysłany: 2019-11-02, 21:36   

Wykręcając ciut obszerniejsze łuki, a więc znajdując się po tej mniej korzystnej stronie, jeśli chodzi o złapanie lisiej kity nie napotkaliśmy żadnych problemów, nikt nam nie zajechał drogi, co było plusem takiej taktyki. Zbliżyliśmy się więc do Jessie i Shockwave'a, ale nie było możliwości, żeby dorwać stąd lisią kitę. Wyjściowo mimo to nie była to taka zła sytuacja, tyle, że uciekając przed Laylah Jessie gwałtownie zakręciła z Shockiem w lewo, przebiegając tuż przed nosem moim i Gamebreakera. Wyhamowałam ogiera, aby nie doszło do zderzenia, przy tym mijając nas siwy ogier kłapnął zębami na Game'a, miałam nadzieję, jednak, że nie wywarło to na ogierze negatywnego wrażenia, ewentualnie starając się go uspokoić. Jessie praktycznie zawracała, więc znowu pognałam Gamebreaker'a w tempie, ruszając za Jessie, tym razem jednak decydując się na skrócenie sobie drogi i ścięcie łuku na ile to było możliwe, aby mieć kitę w zasięgu ręki, chociaż oczywiście najpierw musieliśmy podgonić do Jessie i Shockwave'a, bo inni nie spali. Przy tym byłam czujna, bo kto wie, w którą stronę następnie zakręci Jessie, a szybka reakcja mogła być na wagę lisiej kity.


    2 - niestety, to nagłe hamowanie nie pomogło wam w zgrabnym zawróceniu za Shockiem. Zanim zawróciliście i ponownie nabraliście tempa, inni zajęli wasze miejsce tuż obok lisa, wam skutecznie ograniczając dostęp.
_________________


She's got eyes filled up with deep blue seas
And they've always seen things you couldn't see
...... » mine lovely Rosalie 
Sweet blooded and I'm stranded
See if I can stand it, drinkin' in the shallow water
.» i'm flying to this X
Feeling grown up, and I'm in love
And I'm crashing in your arms
......... » baby, baby xxx I love yaa
An ugly confession, I feel so unstable
When it's out on the table
......... » Lara, you are fuckin' bitch
We're the light in the sky tonight
East side is a paradise with you
......... » Armagedon? Are you okey my sweet?

@edit by Delfinek
 
     
Carthago Z
WKKW'ista


Płeć: ogier
Wiek: 10 Lat (26.02.2009)
Rasa: KWPN
Wzrost: 170 cm
Właściciel: Amelie
Cena: £2950

Doświadczenie w skokach: 103
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 100
Doświadczenie z lonżowania: 96
Kondycja: 98
Szybkość: 101
Klasa startów: WKKW: 3*

Wysłany: 2019-11-02, 21:52   

Dla siwego hubertus w tym wypadku drugi ale jednak, oznaczał przede wszystkim możliwość wyjścia z boksu i porobienia czegoś. Z kobietą tworzyli duet od wielu lat, a znali się od A do Z. Nic dziwnego że zdecydowała się postawić na kogoś może nieco bardziej doświadczonego, ale przede wszystkim zaufanego. Nie wątpić tylko działać ! Siwy jak zwykle nie sprawiał większych problemów przy czyszczeniu oraz siodłaniu, a także kiedy został sam na myjce. Nie należał do koni robiących burdy, a jak mu się już zdarzało to musiał mieć ku temu jakiś powód. W drodze na łąkę nieco się rozgrzał przed biegiem, nie mogąc się doczekać tego co tak na prawdę będą robić. Był nieco podekscytowany, ale i gotowy do działania. Carthago obserwował oddalającą się Jess na siwku, stojąc nieruchomo w miejscu i czekając na sygnał od Amelii. W końcu go otrzymał i od razu ruszył mocno galopem do przodu, starając się mocno pracować zadem i zgarniając spore kawałki terenu. Nie miał problemów z gonieniem jakiegoś konia, nie obawiał się ich najzwyczajniej w świecie. W końcu sam był raczej ugodowy, jednak nie był samobójcą i był czujny na otoczenie i pozostałe konie. Jednak także maksymalnie skupiony na zadaniu. Kierował się po skrótach ze ścinaniem sobie trasy do lisiej kity. Ładnie wpisywał się przy tym w łuki, bo ze swoim doświadczeniem nie miał z tym większych problemów.
_________________
Todo vuelve a comenzar
Juntos sin mirar atrás.

imię: Hoy somos tantos, hoy somos más » Carthago Z
właściciel: Hoy más que nunca iPuedo volar » Amelie Halley.

rodzice: Mylord Carthago x Jalisca B
dokumenty: passport
moje: gallery



potomstwo: No tengo miedo ya se quien soy »
kl. Victim of Virtue (Vain Virtue)
osiągnięcia: se lo que busco y a donde voy » link
 
     
Nicol Illas
Jeździec zaawansowany


Płeć: kobieta
Wiek: 24 Lat
Wzrost: 172 cm

Ostatni trening: 16.09.2019 - rozruch z Why Not
Podopieczny: Hemingway Z ll Why Not
Pieniądze: £3820

Punkty doświadczenia: 70
Skoki: 39
Ujeżdżenie: 11
Cross: 9
Obycie z koniem: 15


Wysłany: 2019-11-02, 22:05   

Kobieta stając do walki z dużo szybszymi końmi miała świadomość tego, że łatwo nie będzie. Jednocześnie gdyby było za łatwo, to byłoby też za nudno nie? Stawiała na dobrą zabawę i zacieśnianie więzi z rudą, a reszta to sprawa drugorzędna. Z rudą jak na razie się dogadywała, dzięki czemu jakoś brnęły naprzód. Nicol szybko jednakże zauważyła że przez to że klacz jest wolniejsza, zostały przyblokowane przez resztę i zepchnięte na dalszy plan niemal przy samym końcu. Kobieta postawiła na inną strategię, siadła w siodle i przytrzymała nieco klacz w tempie tego jej galopu. Chciała na moment zwolnić na tyle, by inaczej się ustawić do pozostałych par. Natomiast kiedy im się to udało, Nicol zdecydowała się poprowadzić klacz w kierunku Jess ale jadąc jednocześnie jak najbardziej po zewnętrznej stronie pary która była najbardziej na tą stronę wysunięta. Wszystko było bardzo dynamiczne i ciągle się zmieniało, ale chciała przez to choć trochę umożliwić sobie dojechanie do Jess i Shocka, co nadal nie było łatwe ale może i nie nieosiągalne. Kiedy być może jej plan się powiódł choć w pewnym stopniu, uniosła się ponownie do półsiadu i zachęciła rudą do dodania w tempie i do ponownego rozpędzenia się. Jess w pewnym momencie zawróciła i zaczęła się zbliżać do kobiety, a przynajmniej teoretycznie powinna bo pewnie gdzieś nadal były na końcu. Wtedy Nicol postarała się o to, aby skierować Why właśnie na parę goniącą bezpośrednio i odebrać kobiecie kitę zwisającą jej z ramienia. Jedna z lepszych dla niej okazji, o ile nie najlepsza :lol2:


    7 - twój plan mógłby się powieść, gdyby nie to, że podczas nawrotu nie tylko Jessie i Shockwave zaczęli się do was zbliżać, ale też kilka innych, rozpędzonych koni. Ten widok nie zachęcił Why Not do włączenia się w gonitwę, więc znowu zostałyście zepchnięte przez resztę na dalszy plan.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Zasady wymiany i nasze bannery znajdziesz tutaj.
Fort Florence
Eastbourne pogoda
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 9