NSFW




Poprzedni temat «» Następny temat
Mały maneż
Autor Wiadomość
Mary Anna
Jeździec zaawansowany


Płeć: kobieta
Wiek: 27 lat
Wzrost: 163 cm
Zawód: Fizjoterapeutka/masażystka
Partner: I'm bad at love, but you can't blame me for tryin'

Ostatni trening: Skokowy z Parkinsonem
Podopieczny: Sojuz
Pieniądze: £767

Punkty doświadczenia: 38
Skoki: 31
Ujeżdżenie: 7

Wysłany: 2020-03-23, 15:09   

Korzystając ze słonecznej pogody, wybrała jeden z zewnętrznych placów, zdecydowanie nie mając ochoty na kiszenie się na hali. Od razu podprowadziła Milky'ego do schodków, gdzie poprawiła sprzęt i dopięła popręg, jednocześnie dbając o to, aby nie uciekał jej w którąkolwiek stronę, co przy młodych koniach było dość częstym zjawiskiem. Dlatego przy wsiadaniu przytrzymała go za wodze i sprawnie znalazła się na jego grzbiecie, za spokój chwaląc go entuzjastycznie. Dużą uwagę przykładała także do tego, żeby ogier nie ruszył sam z siebie stępem jeszcze zanim zdążyłaby dobrze usiąść w siodle, w miarę potrzeby będąc gotową zablokować i dociążyć go dosiadem i zamknąć rękę. Dopiero wtedy dała mu łydkę do stępa, kierując go po pierwszym śladzie i póki co dając luźniejszą wodzę. Łydkami jedynie egzekwowała od niego aktywny wykrok, czemu sprzyjała jej rozluźniona postawa i dosiad podążający za ruchem wierzchowca.
_________________







 
 
     
Milky Way
Ujeżdżony


Płeć: ogier
Wiek: 4 lata [24.12]
Rasa: kwpn x westf
Wzrost: 168 cm

Ostatni trening: 04.2020 - skokowy - Mary Anna
Właściciel: Wanda
Cena: £1238

Doświadczenie w skokach: 34
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 33
Doświadczenie z lonżowania: 30
Kondycja: 28
Szybkość: 33
Wysłany: 2020-03-23, 16:49   

Słoneczna pogoda zdecydowanie przypadła do gustu również Milky'emu, choć w przypadku młodego konia zapowiadało to raczej "kłopoty". :lol: Póki co Mary mogła być jednak spokojna, bo ogier idąc przy niej na plac był bardziej zainteresowany łapaniem za wodze lub trącaniem jej dłoni, co wynikało z jego olbrzymiej skłonności do psot.
Podczas wsiadania stał o dziwo spokojnie, nauczony tego dzięki temu, że dawano mu podczas nauki dużo smakołyków, na które był bardzo łasy. Nic dziwnego, że gdy Mary go dosiadała, obrócił do niej łeb i poruszył chrapami, niestety nie dostając nic w zamian. Omal nie westchnął cicho pod nosem zanim został odesłany do stępa, którym ruszył dość chętnie przed siebie, jeszcze chętniej "przyklejając" się do ściany wzdłuż której szli. Jako początkujący w pracy pod siodłem koń miał jeszcze sporo problemów, dlatego wygodniej było mu iść przy ścianie niż w oddaleniu od niej, jako że dawała mu niejakie oparcie i ograniczała załamywanie się sylwetki. Był trochę pobudzony, więc szedł z wysoko podniesioną głową i stawiał nieco spięte kroki, ale w żadnym razie nie było to niepokojące zachowanie.
_________________

personality traits
figlarz x wulkan energii x pieszczoch x brudas

likes » chwyta i żuje uwiąz/wodze podczas prowadzenia
jego ulubiony smakołyk to marchewki i miętówki
uwielbia być w centrum uwagi
&
dislikes » nie znosi stania w boksie
nie tknie buraków ani gruszek

+ ładny, poprawnie zbudowany, dość wysoki
- niezbyt zdolny i trochę oporny na naukę
+ doskonały materiał na przyjaciela i rekreacyjnego konia

Paszport.
Podkuty na przody, ostatnio: 10.03.2020
 
     
Mary Anna
Jeździec zaawansowany


Płeć: kobieta
Wiek: 27 lat
Wzrost: 163 cm
Zawód: Fizjoterapeutka/masażystka
Partner: I'm bad at love, but you can't blame me for tryin'

Ostatni trening: Skokowy z Parkinsonem
Podopieczny: Sojuz
Pieniądze: £767

Punkty doświadczenia: 38
Skoki: 31
Ujeżdżenie: 7

Wysłany: 2020-03-23, 17:15   

Liczyła się z tym, że ten trening nie miał należeć do najłatwiejszych, ale lubiła wyzwania, więc nie wydawała się być tym zrażona. Mentalnie była więc przygotowana na wiele i nie pozwalała sobie na to, żeby pozornie spokojne zachowanie ogierka uśpiło jej czujność.
Podczas stępowania dookoła maneżu nie wpływała zanadto na ustawienie głowy Milky'ego, ostatecznie i tak nie mając na to wielkiego wpływu. Dbała jedynie o to, aby nie zanudzić go takim nudnym krążeniem w kółko i dość często zmieniała kierunki, czy to przez długą czy krótką przekątną. Po dobrych kilku minutach takiego stępa, w trakcie którego izabelowaty miał okazję zapoznać się trochę z otoczeniem i przyzwyczaić do Mary na swoim grzbiecie, kobieta zaczęła stopniowo skracać wodze i dojechała dosiadem i łydką, chcąc zapobiec usztywnieniu. Na ten moment raczej nie mogła liczyć na wiele, tak więc wodze trzymała dalej dość długie, ale napięte po to, aby zacząć wyjeżdżać pierwsze łuki. Początkowo to narożnikom starała się poświęcać więcej uwagi, wewnętrzną łydką prosząc konia o zgięcie się w żebrach, ale z czasem zaczęła zjeżdżać na środek placu celem wykreślenia pierwszych obszernych kół. Głównie dosiadem oraz łydkami chciała nadawać im kształtu, a wewnętrzną wodzą jedynie dawała mu lekkie ustawienie do wewnątrz, mając na uwadze jego dobre samopoczucie.
_________________







 
 
     
Milky Way
Ujeżdżony


Płeć: ogier
Wiek: 4 lata [24.12]
Rasa: kwpn x westf
Wzrost: 168 cm

Ostatni trening: 04.2020 - skokowy - Mary Anna
Właściciel: Wanda
Cena: £1238

Doświadczenie w skokach: 34
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 33
Doświadczenie z lonżowania: 30
Kondycja: 28
Szybkość: 33
Wysłany: 2020-03-23, 19:27   

W reakcji na podjęte przez Mary działania, izabelowaty ustawił się zgodnie z jej oczekiwaniami, ale kontakt z ręką jeźdźca pozostawał dyskusyjny. Była to jedna z tych rzeczy, których dalej się uczył i która wymagała ogromnego wyczucia ze strony jeźdźca, choćby po to, żeby nie dał się zwieść takiemu obrazkowi, jaki zaprezentował teraz Milky. Najszybciej zdradziła go próba wykonania kształtnego koła czy wolty, kiedy to wyszło na jaw, że nie do końca był oparty na zewnętrznej wodzy i w rezultacie lekko wypadał łopatką. Nie było mu łatwo, skoro póki co zmagał się dodatkowo z niepewną równowagą, objawiającą się głównie tym, że niezbyt chętnie szedł do przodu (lub momentami wręcz odwrotnie, bardzo się spieszył) i tym samym nie używał zadu jak trzeba. Wszystko miało nadejść z czasem, w miarę postępu w treningach, a tymczasem nie było innego wyboru niż rzeźbić i cierpliwie jeździć aż Milky nabierze pewności siebie i zaufania do własnego ciała. I tak zrobił już wiele, czego Mary była świadoma choćby po tym, jak poszedł pod nią na ostatnich zawodach. Być może nie udało im się ukończyć parkuru na czysto, ale miała nad nim dosyć dobrą kontrolę.
_________________

personality traits
figlarz x wulkan energii x pieszczoch x brudas

likes » chwyta i żuje uwiąz/wodze podczas prowadzenia
jego ulubiony smakołyk to marchewki i miętówki
uwielbia być w centrum uwagi
&
dislikes » nie znosi stania w boksie
nie tknie buraków ani gruszek

+ ładny, poprawnie zbudowany, dość wysoki
- niezbyt zdolny i trochę oporny na naukę
+ doskonały materiał na przyjaciela i rekreacyjnego konia

Paszport.
Podkuty na przody, ostatnio: 10.03.2020
 
     
Mary Anna
Jeździec zaawansowany


Płeć: kobieta
Wiek: 27 lat
Wzrost: 163 cm
Zawód: Fizjoterapeutka/masażystka
Partner: I'm bad at love, but you can't blame me for tryin'

Ostatni trening: Skokowy z Parkinsonem
Podopieczny: Sojuz
Pieniądze: £767

Punkty doświadczenia: 38
Skoki: 31
Ujeżdżenie: 7

Wysłany: 2020-03-23, 20:03   

Choć Mary było daleko od specjalistki w sprawie ujeżdżenia, to nie dało się nie zauważyć tego mankamentu ze strony ogiera, przy czym wiedziała, że póki co niewiele mogła na to poradzić. Najlepszym, co mogła zrobić dla ich obojga, to zachować spokój i cierpliwość, a także wyrozumiałość, tak więc częściowo przymykała oko na nieścisłości, bo w tym momencie zależało jej głównie na rozluźnieniu konia. Dosiadem i łydkami starała się wyznaczać mu równy, regularny rytm stępa, z którym również miewał problemy - "zagarniając" jego zad chciała zmotywować go do jego zaangażowania, czemu wkrótce przysłużyć się miały także pojedyncze zatrzymania, poprzedzane półparadą, a wykańczane lekkim zamknięciem ręki i dołu. Za każdy poprawnie wykonany element chwaliła go ciepło i klepała po szyi, nie zapominając także o równomiernym rozciąganiu jego mięśni na łukach.
W końcu uznała, że tyle pracy w stępie wystarczy i w najbliższym narożniku dała mu łydkę do kłusa, w którym od razu zaczęła rytmicznie anglezować. Ściągnięte łopatki i opuszczone pięty miały przysłużyć się wysiadywaniu ewentualnych baranków, gdyby przez Milky'ego miały znowu przemawiać emocje. Przede wszystkim jednak skupiła się na tym, żeby nadać im trochę harmonii i anglezując, chciała mu nadać jedno, równe tempo zanim jeszcze zaczęła myśleć o pracy w wygięciu.
_________________







 
 
     
Milky Way
Ujeżdżony


Płeć: ogier
Wiek: 4 lata [24.12]
Rasa: kwpn x westf
Wzrost: 168 cm

Ostatni trening: 04.2020 - skokowy - Mary Anna
Właściciel: Wanda
Cena: £1238

Doświadczenie w skokach: 34
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 33
Doświadczenie z lonżowania: 30
Kondycja: 28
Szybkość: 33
Wysłany: 2020-03-23, 23:32   

Na jakość jego stępa Mary niestety niewiele mogła poradzić. Milky urodził się przeciętny ruchowo i prawdopodobnie miało to ulec niewielkiej poprawie, tym bardziej, że w treningu największej poprawie ulegał kłus i to w zasadzie z nim można było zdziałać największe cuda, w przeciwieństwie do stępa. Milky był w dodatku dosyć opornym uczniem, ale nie wynikało to z jego złośliwości, tylko raczej rozkojarzenia i braku motywacji. Zatrzymania wykonywał raczej od razu, bo i nie spieszył się nigdzie, więc zwolnienie jeszcze bardziej nie było dla niego problemem. :lol: Niemniej z racji na równowagę przeniesioną na przód miał tendencję do stawania krzywo tylnymi nogami lub do wieszania się na ręku, nawet mimo tego, że Mary pilnowała go w przejściu łydką. Dopiero większe zdecydowanie i płynność wykonania sprawiły, że wreszcie stanął w miarę przyzwoicie, a obsypany pochwałami obrósł w piórka i było to widoczne na pierwszy rzut oka. :lol:
Do kłusa natomiast przeszedł chętnie, co prawda nie szedł w nim bardzo żwawo, ale też był daleki od powłóczenia nogami. Nawet jadąc po prostych mieli nad czym pracować, chociażby nad kontaktem, bo Milky'emu co jakiś czas zdarzało się podnieść głowę i zniknąć z ręki. Nie było chyba innego sposobu na to niż mocniej pojechać go dołem by jednak zaczął iść energicznie, jak na młodzieńca przystało, a nie na pół gwizdka. Do brykania było mu daleko, w pracy po płaskim raczej nie zdarzały mu się takie akcje.
_________________

personality traits
figlarz x wulkan energii x pieszczoch x brudas

likes » chwyta i żuje uwiąz/wodze podczas prowadzenia
jego ulubiony smakołyk to marchewki i miętówki
uwielbia być w centrum uwagi
&
dislikes » nie znosi stania w boksie
nie tknie buraków ani gruszek

+ ładny, poprawnie zbudowany, dość wysoki
- niezbyt zdolny i trochę oporny na naukę
+ doskonały materiał na przyjaciela i rekreacyjnego konia

Paszport.
Podkuty na przody, ostatnio: 10.03.2020
 
     
Mary Anna
Jeździec zaawansowany


Płeć: kobieta
Wiek: 27 lat
Wzrost: 163 cm
Zawód: Fizjoterapeutka/masażystka
Partner: I'm bad at love, but you can't blame me for tryin'

Ostatni trening: Skokowy z Parkinsonem
Podopieczny: Sojuz
Pieniądze: £767

Punkty doświadczenia: 38
Skoki: 31
Ujeżdżenie: 7

Wysłany: 2020-03-24, 16:13   

Konsekwentnie powtarzała zatrzymania, usiłując wykrzesać z jego strony jakąkolwiek poprawę w tym elemencie. Za każdy prawidłowy krok w kierunku poprawnego stój chwaliła go i pokazywała, że właśnie o to jej chodziło - a skoro te mu się tak spodobały, to miał przynajmniej motywację do powtarzania ich. W kłusie natomiast jechała go wyraźnie od tyłu do przodu, narzucając aktywne tempo, które jednak nie wykraczało poza jego możliwości. Dużo bardziej wolała konie z nadmiarem energii niż takie, od których musiała egzekwować każdy krok, ale liczyła, że może z czasem się to zmieni u Milky'ego i się rozbudzi, szczególnie, gdy miały pojawić się przeszkody, które potrafiły wzbudzić wiele emocji. Chcąc, aby wreszcie oparł się na jej ręce, nie pozwalała na rozkojarzenie się i zajmowała go kolejnymi ćwiczeniami jak zatrzymania czy przejścia do stępa, stosując dość stanowcze pomoce i ograniczając działanie ręki do minimum tak, aby sam nabrał do niej zaufania. Nie miała jednak oporów przed użyciem nieco więcej siły, jeżeli mimo to izabelowaty średnio współpracował, choć wszystko robiła z wyczuciem i tak, żeby go do siebie nie zrazić.
Gdy udało im się dojść do porozumienia, kłusem skierowała go na rząd ułożonych wcześniej na ziemi drążków. Wróciła do kłusa ćwiczebnego i wyprostowała go przed nimi, dbając o symetrię pomocy. Nie pozwoliła mu także na spłynięcie na boki, ograniczając go przyłożonymi łydkami. Z pomocą półparad chciała zainteresować go tym ćwiczeniem i skupić na sobie, w trakcie pokonywania drążków wskazując mu subtelnie konieczność wyższego podnoszenia nóg.
_________________







 
 
     
Milky Way
Ujeżdżony


Płeć: ogier
Wiek: 4 lata [24.12]
Rasa: kwpn x westf
Wzrost: 168 cm

Ostatni trening: 04.2020 - skokowy - Mary Anna
Właściciel: Wanda
Cena: £1238

Doświadczenie w skokach: 34
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 33
Doświadczenie z lonżowania: 30
Kondycja: 28
Szybkość: 33
Wysłany: 2020-03-24, 23:08   

Izabelowatemu zdecydowanie nie brakowało energii, a pewności siebie, która powstrzymywała go przed śmiałym ruchem naprzód. Co prawda odkąd był podkuty na przody był to dla niego mniejszy problem, ale jednak wciąż potrzebował zapewnienia - a może nawet pewnej formy przymusu - że nic się nie stanie, jeśli pójdzie żywiej. Zachęcony do tego zwiększył lekko tempo kłusa, ale wciąż kombinował z kiełznem, w efekcie mocno się śliniąc, co jednak nie oznaczało, że się rozluźnił. Nie była to kwestia do rozwiązania podczas jednego treningu, a może nawet dotyczyła czegoś poza wyszkoleniem, co z racji wieku Milky'ego nie byłoby dziwne. Równie dobrze to konkretne wędzidło mogło mu nie leżeć w pysku, albo mogły mu dokuczać zęby, różnie bywa. Niemniej Mary była w stanie wykonywać swoją pracę - może nie idealnie, ale na tyle dobrze, by odnosiła oczekiwane korzyści.
Powtarzające się przejścia uwrażliwiły konia przede wszystkim na działanie dosiadu, dzięki czemu to ćwiczenie nabrało płynności i trochę wpłynęło na rozluźnienie konia, ale nie na tyle, by stał się leciutki i giętki jak plastelina. Jego własne ciało stawiało jeszcze przed nim spore ograniczenia, ale to nic dziwnego - musiał się jeszcze umięśnić, nabrać siły. Skierowany na drążki spojrzał na nie z niemałym zainteresowaniem i dość śmiało poszedł w ich stronę. Lekko znosiło go na jedną stronę, co było wyczuwalne mimo zamknięcia w pomocach, ale poza tym dobrze podszedł do zadania. Energicznie, może lekko się spiesząc, przeszedł przez drążki dostatecznie wysoko podnosząc nogi i próbując złapać równowagę poprzez pracę szyją, choć trochę nieudolną, bo pierw ją opuścił i rozciągnął, a potem szybko podniósł.
_________________

personality traits
figlarz x wulkan energii x pieszczoch x brudas

likes » chwyta i żuje uwiąz/wodze podczas prowadzenia
jego ulubiony smakołyk to marchewki i miętówki
uwielbia być w centrum uwagi
&
dislikes » nie znosi stania w boksie
nie tknie buraków ani gruszek

+ ładny, poprawnie zbudowany, dość wysoki
- niezbyt zdolny i trochę oporny na naukę
+ doskonały materiał na przyjaciela i rekreacyjnego konia

Paszport.
Podkuty na przody, ostatnio: 10.03.2020
 
     
Mary Anna
Jeździec zaawansowany


Płeć: kobieta
Wiek: 27 lat
Wzrost: 163 cm
Zawód: Fizjoterapeutka/masażystka
Partner: I'm bad at love, but you can't blame me for tryin'

Ostatni trening: Skokowy z Parkinsonem
Podopieczny: Sojuz
Pieniądze: £767

Punkty doświadczenia: 38
Skoki: 31
Ujeżdżenie: 7

Wysłany: 2020-03-25, 08:49   

Dostrzegłszy poprawę w kolejnych przejściach Milky'ego, nie omieszkała go znowu za nie pochwalić. Powoli coraz lepiej się dogadywali, co też starała się doceniać, aby izabelowaty nie tracił motywacji. Podczas pokonywania drążków, oddała mu elastycznie rękę, pozwalając na zapracowanie grzbietem, co już było pierwszym krokiem w dobrym kierunku, nawet jeśli potem znowu podniósł głowę. Poklepała go po szyi i wkrótce ponowiła najazd na drągi, znowu dbając o to, żeby trafić na ich środek po prostej, prostopadłej linii. Z tego powodu jeśli poczuła, że Milky znowu spływa jej na jedną stronę, pomogła sobie albo mocniejszym użyciem łydki, albo przyłożeniem bacika do łopatki, aby ograniczyć mu tę możliwość. Jeśli i za drugim razem nie napotkali większych problemów, poprosiła obecnego tutaj pracownika o naprzemienne podnoszenie jednego z końców drągów. W trakcie gdy było to wykonywane, Mary zajęła się kręceniem kolejnych figur, aby nie zanudzać czterolatka. Kiedy "tor" został ułożony już według jej zaleceń, ponowiła najazd, dając ogierowi podobne wsparcie co poprzednio, aby nie został z tym sam i znowu nie ryzykować większą niż dotychczas pewnością. Tym razem musiał się wykazywać większą czujnością, żeby nie potrącić któregoś z nich. Powtórzyła to samo ćwiczenie w zależności od tego, jak mu poszło ono za pierwszym razem, po czym dała mu pół minuty w stępie na odsapnięcie. Praca na drągach niosła ze sobą wiele zalet, szczególnie dla młodych koni, którym miała pomóc w odnalezieniu równowagi, ale nie tym miała się zajmować dzisiejszego dnia.
Po takiej krótkiej przerwie na luźniejszej wodzy zebrała je z powrotem na kontakt i dojechała dosiadem, chcąc powrócić do wcześniejszego stanu rzeczy. Wtedy też dała mu łydkę do kłusa, z którego w najbliższym narożniku zagalopowała. Już od pierwszych kroków wyraźnie jechała go dołem, nie pozwalając na ociąganie się, choć początkowo dała mu jedno okrążenie na sam "czysty" galop, dając możliwość zrzucenia emocji i przyzwyczajenia się do siebie nawzajem. Dopiero wtedy zaczęła mu o sobie znowu przypominać, rozpoczynając podobną co poprzednio pracę na łukach.
_________________







 
 
     
Milky Way
Ujeżdżony


Płeć: ogier
Wiek: 4 lata [24.12]
Rasa: kwpn x westf
Wzrost: 168 cm

Ostatni trening: 04.2020 - skokowy - Mary Anna
Właściciel: Wanda
Cena: £1238

Doświadczenie w skokach: 34
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 33
Doświadczenie z lonżowania: 30
Kondycja: 28
Szybkość: 33
Wysłany: 2020-03-27, 14:21   

Przez to, że niespodziewanie podniósł łeb chwilę po oddaniu ręki, Mary ponownie straciła kontakt z jego pyskiem, do czego jednak powinna się przyzwyczaić, bo jak to młodzik, nie potrafił być ciągiem oparty na ręce przez 45 minut czy ile tam trwała wykonywana praca. W związku z tym cały czas coś się działo, a Mary Anna musiała być czujna przez cały czas, jako iż Milky co rusz "proponował" nowy problem do rozwiązania.
Przy drugim podejściu do drągów wciąż wyczuwalnie próbował spłynąć na bok, niekoniecznie podczas najazdu, ale nawet w trakcie przechodzenie przez drągi czy po pokonaniu ich. Póki co jednak wystarczało mu solidne domknięcie w pomocach z tej strony, by z grubsza trzymał się wyznaczonej trasy.
Zmiana wprowadzona w ułożeniu drągów wbrew pozorom nie skomplikowała tego zadania aż tak bardzo - izabelowaty co prawda był zmuszony bardziej się skupić i nieco staranniej podnosić nogi, lecz wciąż było to prostsze niż gdyby Mary zostawiła pojedynczy drąg na ziemi albo kilka w większych odstępie. Może i nie poradził sobie z tym perfekcyjnie, bo przez wspomniane nurkowanie nosem w dół i nagłe podrywanie go w górę przynajmniej raz trącił któryś z drążków, ale poza tym przechodził przez nie dość płynnie i przede wszystkim chętnie, nie wymyślając za wiele. Przy którymś powtórzeniu z pewnością udało mu się przejść przez nie precyzyjnie.
Po chwili stępa, ponownie zakłusował i w najbliższym sprzyjającym momencie zagalopował, wchodząc w galop z dobrej nogi. Nie było to jednak efektowne zagalopowanie pod górkę, generalnie galopował dość płasko, samemu nie mając jeszcze siły podnieść przodu i dźwignąć ciężaru ciała na zadzie. Niemniej kobieta nie musiała go zachęcać do pozostania w tym chodzie, bo nie zwalniał sam z siebie, ale też nie pędził na złamanie karku, dzięki czemu próby wykonania wolt w galopie nie skończyły się dla nich źle. :lol:
_________________

personality traits
figlarz x wulkan energii x pieszczoch x brudas

likes » chwyta i żuje uwiąz/wodze podczas prowadzenia
jego ulubiony smakołyk to marchewki i miętówki
uwielbia być w centrum uwagi
&
dislikes » nie znosi stania w boksie
nie tknie buraków ani gruszek

+ ładny, poprawnie zbudowany, dość wysoki
- niezbyt zdolny i trochę oporny na naukę
+ doskonały materiał na przyjaciela i rekreacyjnego konia

Paszport.
Podkuty na przody, ostatnio: 10.03.2020
 
     
Mary Anna
Jeździec zaawansowany


Płeć: kobieta
Wiek: 27 lat
Wzrost: 163 cm
Zawód: Fizjoterapeutka/masażystka
Partner: I'm bad at love, but you can't blame me for tryin'

Ostatni trening: Skokowy z Parkinsonem
Podopieczny: Sojuz
Pieniądze: £767

Punkty doświadczenia: 38
Skoki: 31
Ujeżdżenie: 7

Wysłany: 2020-03-29, 17:23   

W galopie Mary przede wszystkim postawiła na zrzucenie pierwszych emocji, znowu z ulgą przyjmując fakt, że Milky'ego nie postanowiło ponieść w związku z przejściem. Zauważyła też pozytywną zmianę w jego energii, kiedy galopował jakby z większą werwą, przy czym nie tracił głowy, a to już wiele dla niej znaczyło. Wkrótce zaczęła wyjeżdżać z izabelowatym pierwsze, obszerne koła, gdzie pomoce były podobne do poprzednich - wewnętrzną łydką aktywnie prosiła go o zgięcie w kłodzie, drugą łydką pilnując zadu i zapobiegając jego wypadaniu. Wyraźnie przenosiła też swój ciężar w siodle, unikając jednak przekrzywiania się w biodrach. Z czasem zaczęła zacieśniać średnice okręgów, prowokując go do większego skupienia i zaangażowania. Na prostych z kolei nadal próbowała pracować z jego pyskiem tak, aby nie uciekał tak przed kontaktem. Była wyrozumiała, przy czym nie zaprzestawała jechania go od tyłu do przodu. Lepszej komunikacji miały też służyć pojedyncze przejścia i zatrzymania, wychodzące głównie z dosiadu i zamkniętych łydek, poprzedzane półparadą. Nie zapominała także o regularnych zmianach kierunku jazdy, aby rozgrzać go równomiernie na obie strony i nie przeciążyć żadnej z nich.
Kiedy miała już za sobą podstawową pracę w galopie, postanowiła na najechanie na drążki w tym chodzie. Nauczona już poprzednimi przypadkami, najeżdżając na rząd drągów ułożonych pod galop roboczy, zamknęła go w pomocach, szczególną uwagę przykładając jego słabszej stronie. Jadąc w pełnym siadzie, miała nad nim większą kontrolę, ale nie zapominała także o swoich obowiązkach. Ciągle oferowała mu pomoc podczas ich przechodzenia, a także lekko oddawała rękę. Powtórzyła to samo ćwiczenie dwukrotnie na każdą stronę, po płaskich drągach ponawiając element z naprzemiennie podniesionymi.
_________________







 
 
     
Milky Way
Ujeżdżony


Płeć: ogier
Wiek: 4 lata [24.12]
Rasa: kwpn x westf
Wzrost: 168 cm

Ostatni trening: 04.2020 - skokowy - Mary Anna
Właściciel: Wanda
Cena: £1238

Doświadczenie w skokach: 34
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 33
Doświadczenie z lonżowania: 30
Kondycja: 28
Szybkość: 33
Wysłany: 2020-03-30, 16:55   

Bardzo ciężko było mu się podnieść, w efekcie czego wciąż galopował dosyć ciężko, położony na przodzie. Nie przeszkadzało mu to natomiast w utrzymaniu żwawego tempa, ale poza tym nie niosło za sobą większych korzyści. Niestety był za młody i za słaby, żeby zmienić to samemu, a jazda w pełnym siadzie i zacieśnianie kół nie sprzyjało poprawie, tym bardziej, że Milky wciąż miał problem z oparciem się na kontakcie. Podczas jazdy po kole naprawienie tego byłoby prostsze, a nawet wskazane, skoro to wtedy najczęściej znikał z kontaktu i w rezultacie wypadał łopatką z rysunku koła. Te wszystkie problemy nie pomagały mu też w wykonywaniu poprawnych przejść, ale nawet to nie było przeszkodą w rozgrzaniu mięśni, które robiły to podczas ruchu w jakiejkolwiek formie. Po prostu nie sposób było połączyć w jego przypadku pracę ujeżdżeniową z treningiem skokowym, trzeba było niestety wybrać jedno, bo to pierwsze wymagało o wiele więcej uwagi i potrzebowało więcej czasu na przepracowanie. Jasne, takie braki utrudniały pracę skokową, ale w końcu jeździectwo było też sztuką kompromisów.
Kiedy spotkał się z drągami w galopie, w jego zachowanie zakradło się jeszcze więcej chaosu niż przedtem. Zwyczajnie ciężej było mu ocenić odległości między drągami, dlatego "skok" nad pierwszym zrobił wręcz przerysowany, w rezultacie przez wszystkie drągi przechodząc takimi susami, w wyniku których rozbrykał się za ostatnim drągiem. Wesoło podskoczył przodem, zarzucając przy tym łbem, a potem pociągnął go między nogi i podrzucił zadem. Nie był to jednak koniec jego wesołych pląsów - za chwilę skręcił w stronę ogrodzenia, czym mógł jeszcze bardziej wybić Mary Annę z równowagi, bo bardziej naturalne byłoby jednak skręcenie do środka. Nie było to złośliwe zachowanie, raczej pokaz nadmiaru energii, do uwolnienia której sprowokowały go pierwsze "skoki".
_________________

personality traits
figlarz x wulkan energii x pieszczoch x brudas

likes » chwyta i żuje uwiąz/wodze podczas prowadzenia
jego ulubiony smakołyk to marchewki i miętówki
uwielbia być w centrum uwagi
&
dislikes » nie znosi stania w boksie
nie tknie buraków ani gruszek

+ ładny, poprawnie zbudowany, dość wysoki
- niezbyt zdolny i trochę oporny na naukę
+ doskonały materiał na przyjaciela i rekreacyjnego konia

Paszport.
Podkuty na przody, ostatnio: 10.03.2020
 
     
Mary Anna
Jeździec zaawansowany


Płeć: kobieta
Wiek: 27 lat
Wzrost: 163 cm
Zawód: Fizjoterapeutka/masażystka
Partner: I'm bad at love, but you can't blame me for tryin'

Ostatni trening: Skokowy z Parkinsonem
Podopieczny: Sojuz
Pieniądze: £767

Punkty doświadczenia: 38
Skoki: 31
Ujeżdżenie: 7

Wysłany: 2020-03-30, 23:58   

Niemalże od razu z pierwszym "skokiem" ponad drążkiem Mary pociągnęła pięty bardziej w dół, zapewniając sobie lepsze oparcie w strzemionach. Przy tym ściągnęła też bardziej łopatki, aby nie utracić równowagę, ale uważała także na to, żeby ciągle umożliwiać zwierzęciu swobodny ruch i nie zablokować go, żeby jeszcze bardziej pogorszyć ich sytuacji. Po ukończeniu drążków czekała ją jeszcze chwila podobnych upustów jego energii, którą dzielnie zniosła i wysiedziała, starając się zrobić to tak, aby nie obijać się o jego grzbiet. Nie próbowała go uspokoić na siłę i jedynie przeczekała to, chcąc pozostać w siodle, co było możliwe dzięki temu, że izabelowaty nie robił tego z takim zamiarem, a jedynie w emocjach. Po wszystkim zdecydowała się jeszcze przegalopować z nim jedno okrążenie dookoła maneżu i wtedy ponowiła najazd na drążki, poświęcając więcej uwagi temu, aby pomóc zwierzęciu w odnalezieniu się w dystansach. Łydką wyraźnie sugerowała mu moment podniesienia nóg ponad danym drążkiem, chwaląc go entuzjastycznie, kiedy tylko zaczął łapać, o co jej chodziło. Wykonała to samo ćwiczenie także na drugą nogę, ze swojej strony oferując mu takie same pomoce, które odpowiednio dopasowywała pod sytuację.
Po wszystkim dała im dłuższą chwilę w stępie na odsapnięcie po tym, chcąc dać także okazję Milky'emu na zregenerowanie siły, aby nie zniechęcić go przed samymi skokami. Stępując na długiej wodzy, dawała stajennemu wskazówki co do układania przeszkód, których co prawda nie miało być dużo, a to dlatego, że Mary wolała stopniowo zwiększać poziom trudności. Kiedy w końcu wszystko zostało ustawione według jej zaleceń, zebrała wodze i dojechała łydką, po chwili dając ogierowi sygnał do kłusa. W nim najechała na szereg, który rozpoczynał się trzema drągami na kłus, niewysoką kopertą oraz dwiema, półmetrowymi stacjonatami na jedną foule. Prowadząc Milky'ego na dwóch równych wodzach i wyrównanym działaniu łydek, kierowała go na sam środek drążków, a półparadami przygotowywała na ćwiczenie. Tutaj znowu zaoferowała mu pomoc w ich przechodzeniu, chociaż uwagą bardziej odbiegała do najbliższych przeszkód. Nie pozostawiając czterolatka w szeregu samego, płynnie podążała za jego ruchem, oddając elastycznie rękę i synchronizując się z nim w locie.
_________________







 
 
     
Milky Way
Ujeżdżony


Płeć: ogier
Wiek: 4 lata [24.12]
Rasa: kwpn x westf
Wzrost: 168 cm

Ostatni trening: 04.2020 - skokowy - Mary Anna
Właściciel: Wanda
Cena: £1238

Doświadczenie w skokach: 34
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 33
Doświadczenie z lonżowania: 30
Kondycja: 28
Szybkość: 33
Wysłany: 2020-04-04, 20:18   

Podczas galopu dookoła placu powstrzymał się od dalszego brykania, ale Mary Anna niedługo nacieszyła się spokojem ze strony Milky'ego. Otóż kolejna próba pokonania drążków, mimo że spotkała się z większą ostrożnością i starannością, to wywołała w izabelowatym kolejne pokłady radości, które ponownie wyraził wesołym brykaniem. Co prawda wciąż nie strzelał z krzyża, ale takie wyciąganie wodzy i podskakiwanie przodem lub tyłem mogło być momentalnie kłopotliwe do wysiedzenia. Kobiecie ułatwiało jednak zadanie to, że była drobna i niska, a więc wesołe podskoki Milky'ego mimo wszystko nie powinny stanowić dla niej realnego zagrożenia. To zachowanie nie zmieniło się także podczas kolejnych podejść, w wyniku czego podczas krótkiej przerwy Milky oddychał wyraźnie głośniej i szybciej. Nie miał jeszcze wyrobionej kondycji, więc dosyć szybko się pocił i zasapywał, co jednak nie oznacza, że tracił ochotę na głupoty. Dlatego też po przerwie chętnie wrócił do kłusa, a jego spojrzenie momentalnie się ożywiło. Po nakierowaniu na szereg przeszkód jego entuzjazm jednak zelżał, bo zwyczajnie nie chciał się wyrżnąć o żadną przeszkodę, więc skupił się i ostrożnie - wręcz będąc na granicy skrócenia się, przez co Mary Anna była zmuszona stanowczo zamknąć go w łydkach - podszedł do drągów, przez które przeszedł wysoko podnosząc nogi, a następnie mało zgrabnie skoczył przez kopertę. Skoki były dla niego swego rodzaju wyzwaniem przez to, że nie widział dobrze odległości i przez to, że skakał z nadmiernym zapasem, co tym razem jednak udało się zneutralizować dzięki temu, że wszystko stało w jednym szeregu. Nie mogąc się rozpędzić, siłą rzeczy skakał oszczędnie, ale i tak było to mało wygodne i płynne, głównie przez to, że skakał dosyć sztywno i poza równowagą, co Mary Anna mogła odczuć w jego mało zgrabnych odbiciach. Niemniej udało mu się wyjść z tego cało, ale raczej za sprawą tego, że przeszkody były bardzo niskie.
_________________

personality traits
figlarz x wulkan energii x pieszczoch x brudas

likes » chwyta i żuje uwiąz/wodze podczas prowadzenia
jego ulubiony smakołyk to marchewki i miętówki
uwielbia być w centrum uwagi
&
dislikes » nie znosi stania w boksie
nie tknie buraków ani gruszek

+ ładny, poprawnie zbudowany, dość wysoki
- niezbyt zdolny i trochę oporny na naukę
+ doskonały materiał na przyjaciela i rekreacyjnego konia

Paszport.
Podkuty na przody, ostatnio: 10.03.2020
 
     
Mary Anna
Jeździec zaawansowany


Płeć: kobieta
Wiek: 27 lat
Wzrost: 163 cm
Zawód: Fizjoterapeutka/masażystka
Partner: I'm bad at love, but you can't blame me for tryin'

Ostatni trening: Skokowy z Parkinsonem
Podopieczny: Sojuz
Pieniądze: £767

Punkty doświadczenia: 38
Skoki: 31
Ujeżdżenie: 7

Wysłany: 2020-04-05, 14:56   

Szczęśliwie dzięki aktywnemu trybowi życia miała już dobrze wyćwiczoną równowagę, więc udało jej się uniknąć upadku z grzbietu Milky'ego. Niemniej o tym treningu na pewno miała sobie przypomnieć na drugi dzień, chociaż to nie było teraz jej zmartwieniem. Po pokonaniu szeregu Mary poprosiła ogiera o lądowanie na prawo, wyraźniej obciążając to strzemię, aby po chwili po łagodnym łuku skręcić na samotnie stojącą stacjonatę z podmurówką. Mimo że jej wysokość znowu nie należała do dużych, to miała na uwadze to, że takie urozmaicenie przeszkody mogło wzbudzić w młodym koniu jakieś obawy. Z tego powodu skupiła się na tym, aby odpowiednio najechać na nią, rozpoczynając to od głęboko wyjechanego zakrętu, z którego miała trochę czasu na wyprostowanie go i zamknięcie w pomocach. Wyrównawszy ich działanie w dystansie do przeszkody, nie pozwoliła mu na podobne skrócenie się co poprzednio, dokładnie wyjeżdżając dystans. Przed stacjonatą dała mu łydkę do skoku, którego wyczekała, żeby przejść do lekkiego półsiadu i oddać mu rękę. Po wszystkim pochwaliła go, jeśli tylko udało im się pokonać przeszkodę na czysto bez większych problemów, a także zwolniła do kłusa. W nim powtórzyła jeszcze raz tę samą kombinację, chcąc, aby Milky poczuł się nieco pewniej w niej, co było jej potrzebne do dalszego kontynuowania treningu. Kiedy tylko udało jej się zauważyć jakąkolwiek poprawę w jego pracy, poprosiła stajennego o podwyższenie dotychczasowych przeszkód o dziesięć centymetrów i dołożenie kolejnej przeszkody, którą tym razem miał być okser oddalony o dwie foule.
_________________







 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Zasady wymiany i nasze bannery znajdziesz tutaj.
Fort Florence
Eastbourne pogoda
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 7