Płeć: wałach Wiek: 17 lat [15.08.2001] Rasa: KWPN Wzrost: 165 cm Właściciel: Gerard Wayford Cena: £1200 Doświadczenie w skokach: 20 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 23 Doświadczenie z lonżowania: 15 Kondycja: 77 Szybkość: 13 Klasa startów: Niestartujący
Wysłany: 2016-06-03, 23:38
Wszedł na maneż, po którym rozejrzał się bystrym wzrokiem, korzystając z tego, że miał prawie całkowity luz. Na całe szczęście byli tutaj sami, więc teraz były mniejsze szanse na odpierdolenie czegoś jak w przypadku ich pierwszego treningu na terenie Orchardu, który chyba nikomu nie kojarzył się dobrze.
Zatrzymawszy się na uboczu, bezproblemowo pozwolił mężczyźnie na poprawienie wszystkich szczegółów oraz pojawienie się na jego grzbiecie. Parsknął i z lekkim opóźnieniem ruszył stępem, mając jeszcze problemy z "przestawieniem" się na western. Kroczył aktywnie, łeb niósł nisko i leniwie obijał ogonem o stawy skokowe, miękko niosąc Gerarda po wyznaczonym śladzie.
_________________
Wizerunek koni Glock's Zonik i Conteur GT + galeria
Gerard Wayford Jeździec zaawansowany ⸸ highway to hell ⸸
Płeć: mężczyzna Wiek: Za młodzi na sen, za starzy na grzech... (50 lat) Wzrost: 187 cm Partner: The whiskey burn isn't even close to the fire you ignited in me, Lorien. Podopieczny: Casello Pieniądze: £4305 Punkty doświadczenia: 29 Western: 15 Obycie z koniem: 14
Wysłany: 2016-06-04, 12:29
Za prawidłową reakcję na pomoce do ruszenia Gerard pochwalił gniadego, wolną dłonią głaszcząc go krótko po kłębie. Nie oczekiwał po nim cudów, ale też z samym sobą nie wiązał nie wiadomo jak wielkich planów. Zadowalał go więc obecny stan rzeczy.
Chcąc uzyskać nieco szybszy stęp, przycisnął łydki do boków konia i nieco wysunął ramiona do przodu, tym samym jeszcze bardziej luzując wodze i nakłaniając Casello do żywszego stępa. W nim z czasem zaczął krążyć po rozmaitych kołach, operując przede wszystkim dosiadem i zmianą środka ciężkości. Kolejno poprosił o ruszenie kłusem, w tym celu ponownie przesuwając rękę przed rożek i naraz dając hanowerowi łydkę. Oczywiście jechał pełnym siadem, dyktując spokojne, ale rytmiczne tempo - nie dopuszczał do sytuacji, w której koń wlókł się, ledwie odrywając nogi od ziemi. Dbając o jego przepuszczalność, w jazdę wplótł przejścia do stępa lub stój; prosząc o nie wysuwał nogi nieco do przodu, tym samym odchylając się i głębiej siadając w siodle, a także lekko wstrzymywał Casello wodzą i komendą głosową pomagał w zrozumieniu polecenia.
_________________
So smoking is the perfect way to commit suicide without actually dying. I smoke because it's bad, it's really simple.
Płeć: ogier Wiek: 10 lat [23.08.2009] Rasa: Koń andaluzyjski - PRE. Wzrost: 165 cm Ostatni trening: teren - Mia - 24.04.2020 Właściciel: Mia Alight Cena: £5700 Doświadczenie w skokach: 19 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 325 Doświadczenie z lonżowania: 102 Kondycja: 85 Szybkość: 48 Klasa startów: Ujeżdżenie: CS
Wysłany: 2016-06-04, 13:18
Nicholas napisał/a:
(...)
Po ponownym zebraniu wodzy lekko przygryzł wędzidło, szybko jednak odpuszczając i poddając się kolejnej próbie wyżucia wodzy z ręki. Tym razem wypadł znacznie lepiej, ale nie zaprezentował szczytu swoich możliwości, mając zbyt spięty grzbiet aby "zanurkować" nosem do dołu tak, jak miał to w zwyczaju. Nie była to niczyja wina, po prostu zwykle pracował pod Noą, która wiedziała, jak go rozluźnić. Nicholas musiał nieco zgadywać, a stres towarzyszący ocenie z pewnością mu nie sprzyjał.
Kolejno wrócił do pierwotnego ustawienia i wciąż poruszając się kłusem roboczym, wraz z jeźdźcem rozpoczął pracę nad przejściami. Dość szybko odpowiadał na poszczególne pomoce, bez zbędnych napięć przechodząc do stępa czy też ponownie ruszając kłusem, bez utraty rytmu. Dopiero przy cofaniu pojawiły się pierwsze zgrzyty, gdzie ogierowi zabrakło cofnięcia łydek i gdzie zaczęło mu przeszkadzać nadmierne usztywnienie ze strony jeźdźca, który zdawał się chcieć wycofać za siwka - zagryzając wędzidło cofnął się za dwa kroki, po czym uciekł zadem na zewnątrz, nabierając wyczuwalnej tendencji do wspięcia się, do czego prowokowało go przytrzymanie za pysk oraz praca łydek, która normalnie prowokowała go do mocniejszego odbijania się od ziemi.
_________________
VALENCIANOV SOYUNMALDITO,PERDÓNAMEMINENA
[ królewski ogier ze słonecznej Hiszpanii
w starym, barokowym typie i o ognistym temperamencie ]
Płeć: wałach Wiek: 17 lat [15.08.2001] Rasa: KWPN Wzrost: 165 cm Właściciel: Gerard Wayford Cena: £1200 Doświadczenie w skokach: 20 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 23 Doświadczenie z lonżowania: 15 Kondycja: 77 Szybkość: 13 Klasa startów: Niestartujący
Wysłany: 2016-06-04, 16:11
Uniósł nieco łeb w reakcji na nagrodę, parskając głośno. Przerzucenie się z jazdy klasycznej na westernową nie było łatwe ani dla konia, ani dla jeźdźca, ale w ich przypadku już teraz widoczny był progres. W zasadzie z każdym kolejnym treningiem szło mu coraz lepiej, choć były to nieporównywalne zmiany w porównaniu z końmi stworzonymi do tego stylu jazdy.
Popędzony przyspieszył nieco, idąc aktywniej i w bardziej ekspresyjny sposób, jednocześnie wyciągając bardziej szyję i rozluźniając górne partie mięśni. Na wszelkiego rodzaju kołach wyginał się odpowiednio, wpisując w ich kształt i zachowując równe, energiczne tempo. Póki co wykazywał się minimalnym zaangażowaniem, jednak nie ociągając się zanadto i spełniając wszystkie wymogi jeźdźca.
Następnie przeszedł do kłusa, wykonując to przejście płynnie i chętnie. Także uniósł wyżej głowę na wysokość kłębu, nos ustawiając przed pionem i bardziej angażując się w pracę. Ogonem leniwie obijał o stawy skokowe, skupiając się na Gerardzie, który wkrótce zaczął zaskakiwać go kolejnymi przejściami, które automatycznie wzmogły jego czujność.
_________________
Wizerunek koni Glock's Zonik i Conteur GT + galeria
Gerard Wayford Jeździec zaawansowany ⸸ highway to hell ⸸
Płeć: mężczyzna Wiek: Za młodzi na sen, za starzy na grzech... (50 lat) Wzrost: 187 cm Partner: The whiskey burn isn't even close to the fire you ignited in me, Lorien. Podopieczny: Casello Pieniądze: £4305 Punkty doświadczenia: 29 Western: 15 Obycie z koniem: 14
Wysłany: 2016-06-05, 10:23
Starał się znaleźć złoty środek jeżeli chodzi o częstotliwość przejść. Z jednej strony często wydawane polecenia wzmagały uwagę wałacha, a z drugiej nie był on jeszcze na tyle rozeznany w poszczególnych pomocach, aby odpowiadać na nie bez zbędnego spięcia czy frustracji. Z tego względu nie bombardował Casella przejściami, za każdym razem dając mu "przetrawić" informację i oczywiście odebrać zasłużoną nagrodę. Tych z początku było bardzo dużo, ale zdaniem mężczyzny była to najkrótsza droga do zbudowania pozytywnych i właściwych skojarzeń.
Nie uczył więc wałacha nowych rzeczy na tym etapie. Póki co miał rozumieć pomoce do ruszenia i zatrzymania, przyspieszenia i zwolnienia, a także do ustąpienia od nacisku. Te ostatnie były złudnie podobne do tych klasycznych, dlatego bez obaw po wstępnym rozruszaniu się hanowera zajął się doskonaleniem chodów bocznych. Przechodząc do stępa i jadąc parę metrów w odległości od ściany (w jej stronę to ćwiczenie wydawało mu się prostsze), w pewnym momencie poprosił gniadego o ustąpienie od lewej łydki (zakładając, że ściana była po ich prawej). Koń w drodze do ucieczki przed naciskiem powinien ustąpić w przeciwną stronę, do czego dążył Gerard dociskając do ciepłego boku lewą łydkę, oraz przenosząc ciężar ciała lekko na tę stronę. Nagrodził wałacha nawet za kilka kroków wykonanych w pożądanym kierunku, a następnie kontynuował jazdę na wprost, by po przejściu kilkunastu metrów ponowić ćwiczenie. Postąpił tak wielokrotnie, w obu kierunkach.
_________________
So smoking is the perfect way to commit suicide without actually dying. I smoke because it's bad, it's really simple.
Płeć: wałach Wiek: 17 lat [15.08.2001] Rasa: KWPN Wzrost: 165 cm Właściciel: Gerard Wayford Cena: £1200 Doświadczenie w skokach: 20 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 23 Doświadczenie z lonżowania: 15 Kondycja: 77 Szybkość: 13 Klasa startów: Niestartujący
Wysłany: 2016-06-05, 15:13
Bez względu na częstotliwość przejść, wałach starał się zadowolić swojego jeźdźca, angażując się w stawiane przed nim ćwiczenia, jak tylko potrafił. Z kolejnymi powtórzeniami coraz lepiej odpowiadał na poszczególne pomoce, zmieniając chody według zaleceń Gerarda. Naturalnie dalej było mu daleko do ideału, jednak przede wszystkim wykonywał je poprawnie i płynnie, głównie ze względu na to, że Wayford nie zasypywał go ilością poleceń. Pochwały i nagrody motywowały go do dalszej pracy i starań, a także dzięki nim zyskiwał pewność, że wykonywał element dobrze.
Zwolnił do stępa, obniżając głowę i parskając głośno. Idąc w pewnej odległości od ściany, oczekiwał od mężczyzny kolejnych sygnałów, strzygąc uszami z zainteresowaniem. Z następnym elementem również nie miał większych problemów. Czując nacisk na lewym boku, automatycznie ustąpił mu, schodząc w drugą stronę i zbliżając się do ściany. Nie zginał się przesadnie w szyi, którą odgiął w stronę przeciwną do kierunku ruchu. Sprawa miała się podobnie przy ustępowaniu na drugą stronę, gdzie, rzecz jasna, odginał się w drugą stronę.
_________________
Wizerunek koni Glock's Zonik i Conteur GT + galeria
Płeć: ogier Wiek: 5 lat (21.12.) Rasa: KWPN Wzrost: 168 cm Właściciel: Tate Cena: £1300 Doświadczenie w skokach: 43 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 34 Doświadczenie z lonżowania: 37 Kondycja: 35 Szybkość: 36 Klasa startów: Skoki: L1
Wysłany: 2016-06-05, 16:13
Delphine napisał/a:
...
Pomimo siodła i kiełzna, Falling ochoczo szedł za Delphine, po drodze jak zwykle próbując przyspieszać lub wyprzedzać, jakby uważał to za swój obowiązek. Chociaż raczej trzeba winić jego ADHD. Wchodząc na maneż na kilka minut skupił się na rozglądaniu się po obiekcie, jak zwykle chciał mieć oczy dookoła łba. Stał spokojnie, gdy kobieta przypinała lonżę i wodze do siodła, jedynie próbując ją zaczepić i widzieć co robi. Kiedy poprowadziła go na małe koło gniady parsknął zadowolony i ruszył od razu przesadnie szybkim tempem, przez chwilę nie pilnując w ogóle figury i ignorując pomoce od Delphine. Mimo wcześniejszego spaceru nadal rozpierała go energia. Kiedy kobieta zapewne sprowadziła go na ziemię, zreflektował, ruszając dalej naprzód znacznie spokojniej i trzymając się figury najlepiej jak umiał. Pewnie, że chciał się wyszaleć, ale nie mógł się zapominać, musiał przecież prezentować się z jak najlepszej strony, by obdarzano go należnym podziwem, co właśnie robił.
_________________
F A L L I N GA W A YW I T HY O U KWPN4 yo [21.12]Insane Gold x Fooling Fantasia
Staying awake to chase a dream ......tasting the air you're breathing in
× Tate Vardas ×
Promise to hold you close and pray
....watching the fantasies decay
× Delfinek × Mikkeru × Marcus ×
All of the love we left behind .... ..........watching the flash backsintertwine
× love × Hide all these feelings I keep to myself
...............Need you rightnow but you stuck in the ville
× xxxx × xxxx × xxxx ×
Płeć: kobieta Wiek: 28 lat Wzrost: 154 cm Zawód: Masztalerz i dżokej w Orchardzie Partner: Just when you think you've got me figured out... the season is already changing. Podopieczny: Scho Can Do, Kobayashi, Awake My Soul, Noblesse Pieniądze: £330 Punkty doświadczenia: 96 Skoki: 13 Ujeżdżenie: 7 Cross: 1 Wyścigi: 56 Obycie z koniem: 19
Wysłany: 2016-06-05, 18:29
Tytuł: Hodowca
Pogoniła młodzika na kolejne 5 okręgów w kłusie, po czym przystąpiła do dalszych czynności. Zawoławszy go do siebie przypięła mu z drugiej strony wędzidła drugą linę, następnie wołając czekającego gdzieś tam stajennego aby wziął drugą linę i pociągną ją za zad konia, sama poprowadziła młodego na okrąg jak wcześniej, a mężczyzna powoli zbliżył się do Delph z liną, tak by ta wsparta była na tylnych nogach Falla. Możliwe, że ogierek będzie rzucał zadem, w takiej jednak sytuacji w grę wchodziło trzymanie przez mężczyznę lin a Delph podeszła do jego pyska uspokajając i prowadząc na uzdę. Myślę jednak, że konik przyjął to w miarę spokojnie, więc kolejny okrąg, tym razem w stępie wykonali bez problemów.
Gwoli ścisłości o tempie decydował stajenny, który w razie co poganiał konika batem, pomimo to jednak cały proces pracy na dwóch linach przebiegał powoli i spokojnie.
// Pomieszanie z poplątaniem, ale na tele pisałam. Wybacz
_________________
M o n e y ... i s ...t h e... a n t h e m... o f... s u c c e s s
So put on mascara and your party dress [Delphine Loevitone • Frenchwoman]
We are heavy metal lions. They will never understand.
The kind of people you or I am bow your heads and take your hands
.........[Drew Jasper Eviline]
You can be the boss, daddy, you can be the boss
Taste like a keg party, back on the sauce.
.........[I'll never love again]
Light wanders through endless shadows AWAKE INSIDE A DREAM WILL I FOLLOW [graduated from veterinary and computer science studies]
Leave me wonderin' why the hell I ever let you in
Won't you tell me if you found that deeper meaning
So go ahead and break my heart again. [1]
If there’s blood on my hands, you should let me know
If you’re done with the dance, you should let me go
.........[Scho Can Do, Kobayashi, Awake My Soul]
Płeć: ogier Wiek: 5 lat (21.12.) Rasa: KWPN Wzrost: 168 cm Właściciel: Tate Cena: £1300 Doświadczenie w skokach: 43 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 34 Doświadczenie z lonżowania: 37 Kondycja: 35 Szybkość: 36 Klasa startów: Skoki: L1
Wysłany: 2016-06-05, 21:27
Po przyśpieszeniu do kłusa Away radośnie kłusował po kole starając się prezentować jak najlepiej, czasem tylko przesadnie dodając w tempie, co pewnie korygował stajenny. Również figura koła nie była najgorsza jak na niedoświadczonego jeszcze gniadosza. Cały czas zaciekawionym wzrokiem rozglądał się wokół, lub zamiast patrzeć przed siebie jego wzrok zbaczał w poszukiwaniu Delphine. Bez ociągania się zszedł z koła podchodząc do Delphine, starając się ją zaczepić o smakołyka, podczas gdy doczepiła mu drugą linę do wędzidła, a czuwający stajenny manipulował z drugą liną, tak aby była wsparta przez nogi ogiera. Z początku mu to nie przeszkadzało, było kolejnym dziwnym, ludzkim wymysłem. Kiedy jednak ruszyli z powrotem na koło zaczęło mu to przeszkadzać. Nie rzucał zadem, jedynie zwolnił tempo (nie przechodząc jednak do kłusa). Był leo zdezorientowany, przez co zdarzyło mu się zgubić rytm, ostatecznie jego wolny kłus samoistnie zmienił się w stęp, zanim stajenny go do niego odesłał. W kolejnym okrążeniu w stępie zaczął się przyzwyczajać, więc jego efektywność nieco wzrosła - znowu zaczął się starać.
_________________
F A L L I N GA W A YW I T HY O U KWPN4 yo [21.12]Insane Gold x Fooling Fantasia
Staying awake to chase a dream ......tasting the air you're breathing in
× Tate Vardas ×
Promise to hold you close and pray
....watching the fantasies decay
× Delfinek × Mikkeru × Marcus ×
All of the love we left behind .... ..........watching the flash backsintertwine
× love × Hide all these feelings I keep to myself
...............Need you rightnow but you stuck in the ville
× xxxx × xxxx × xxxx ×
Płeć: ogier Wiek: 10 Lat (26.02.2009) Rasa: KWPN Wzrost: 170 cm Właściciel: Amelie Cena: £2950 Doświadczenie w skokach: 103 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 100 Doświadczenie z lonżowania: 96 Kondycja: 98 Szybkość: 101 Klasa startów: WKKW: 3*
Wysłany: 2016-06-09, 15:15
Amelie napisał/a:
[...]
Był wkkw-istą, więc mógł robić dosłownie wszystko, choć faktycznie skoki. Były jego większą domeną. To ujeżdżenie, również lubił i się przykładał do niego, kiedy tylko przychodził na to czas. Kiedy dotarli na maneż, ogier czujnie się po nim rozejrzał, ale nie reagował ani negatywnie, ani pozytywnie na jego widok - totalny neutral. Bez trudu, dał się oprowadzić w ręku, nic kompletnie nie kombinując przy tym. Cierpliwie zniósł, poprawianie sprzętu oraz wsiadanie Ameli. Głęboko w sercu, nie mogąc się jednak doczekać treningu. Dopiero po sygnale, wszedł w stęp, poruszając się energicznie przed siebie, z wyciągniętą w przód szyją
_________________
Todo vuelve a comenzar Juntos sin mirar atrás.
imię: Hoy somos tantos, hoy somos más » Carthago Z właściciel: Hoy más que nunca iPuedo volar » Amelie Halley.
rodzice: Mylord Carthago x Jalisca B
dokumenty: passport moje:gallery
potomstwo: No tengo miedo ya se quien soy »
kl. Victim of Virtue (Vain Virtue)
osiągnięcia: se lo que busco y a donde voy » link
Płeć: kobieta Wiek: 28 lat Wzrost: 154 cm Zawód: Masztalerz i dżokej w Orchardzie Partner: Just when you think you've got me figured out... the season is already changing. Podopieczny: Scho Can Do, Kobayashi, Awake My Soul, Noblesse Pieniądze: £330 Punkty doświadczenia: 96 Skoki: 13 Ujeżdżenie: 7 Cross: 1 Wyścigi: 56 Obycie z koniem: 19
Wysłany: 2016-06-11, 16:35
Tytuł: Hodowca
Falling Away napisał/a:
...
Cud chłopak <3 Prowadząc go po okręgu pilnowała by szedł równo i stabilnie. Po kolejnym okrążeniu pogoniła go batem do kłusa, i o ile ogier w niego jak mniemam przeszedł pilnując tempa coraz to naprężała linę zewnętrzną, Takie ćwiczenia są konieczne przy zajeżdżaniu, w końcu skręcanie to podstawa.
Kolejne okrążenie, i kolejne aż po 4 Delph naciągnęła odpowiednio linę by ogier zwolnił do stępa. Jeśli tak uczynił wykonane zostało coś, co mogło go deczko zdziwić- zewnętrzna lina mocno się naprężyła, tym samym ciągnąc głowę Falla w przeciwną stronę. Wewnętrzna lina natomiast poluźniła się. Jeśli ogier poprawne skręcił dostał zachętę do dalszego chodu w postaci ruchu lonży i bata, a głos Delph dobiegł jego uszu.
-Świetnie Maleństwo! Dobry Falling!-wypowiedziała z szerokim uśmiechem, nawet jeśli ogier całkowicie nie skręcił. Choćby drobny ruch był tutaj dużym postępem, więc nic tylko się cieszyć.
Dodatkowo praca na dwóch linach często mobilizowała konie do pracy tylnymi nogami i zadem, a w przypadku Fallinga uczyła skręcać (a kiedyś posłuży jako pomoc w zatrzymaniu).
Dobra, jeśli natomiast ogier nie był zbytnio posłuszny to stajenny po prostu podszedł i pomógł mu skręcić, ale mam nadzieję, że tak się nie stało.
Okręgi w drugą stronę na początku z 5 w stępie, kolejne 4 w kłusie aż ruch bata i lonży zmobilizował ogiera do przejścia w galop. Kobieta cały czas czuwała, by tempo było równe o ile w ogóle koń do szybszego chodu przeszedł.
Jeśli tak, to kolejne 6 okrążeń wykonali w galopie, jeśli nie to kłus/stęp w zależności od zachowania, a na koniec znów naprężono zewnętrzną linę i skłoniono ogiera do skrętu. Jeśli to się udało to pokonał kolejne 2 kółka w stępie, i znów zmiana stron.
Po takim dość krótkim treningu ogier został przywołany do Delph, gdzie dostał dwa wielgachne smakołyki, a następnie spokojnie wyprowadzony do boksu. Myślę, że z wszystkimi problemami stajenny i masztalerz sobie poradzili, jak nie to jeszcze będzie wiele możliwości poprawy.
/z.t
_________________
M o n e y ... i s ...t h e... a n t h e m... o f... s u c c e s s
So put on mascara and your party dress [Delphine Loevitone • Frenchwoman]
We are heavy metal lions. They will never understand.
The kind of people you or I am bow your heads and take your hands
.........[Drew Jasper Eviline]
You can be the boss, daddy, you can be the boss
Taste like a keg party, back on the sauce.
.........[I'll never love again]
Light wanders through endless shadows AWAKE INSIDE A DREAM WILL I FOLLOW [graduated from veterinary and computer science studies]
Leave me wonderin' why the hell I ever let you in
Won't you tell me if you found that deeper meaning
So go ahead and break my heart again. [1]
If there’s blood on my hands, you should let me know
If you’re done with the dance, you should let me go
.........[Scho Can Do, Kobayashi, Awake My Soul]
Płeć: kobieta Wiek: 22 lata {28.03} Wzrost: 164 cm Zawód: jeżdziec, tłumaczka Partner: tell me when you hear my heart stop, you'r the only one who knows, tell me when you'll hear my silence, there's a possibility I wouldn't know Ostatni trening: skokowy z Fleau de Baian Podopieczny: Carthago Z, First Night, Little Bit Of Spice, Victim of Virtue | Xavior Pieniądze: £734 Punkty doświadczenia: 109 Skoki: 56 Ujeżdżenie: 15 Cross: 14 Wyścigi: 2 Obycie z koniem: 23
Wysłany: 2016-06-12, 09:30
Tytuł: Hodowca
Pozwoliła mu poruszać się energicznym stępem dając mu na razie luźną wodzę, by mógł wyciągnąć i obniżyć łeb jak mu było wygodnie. Na razie pozwalała mu iść swobodnym tempem, o ile nie przechodził do kłusa nie korygowała go, na razie pilnując tylko, by ładnie wyjeżdżał narożniki maneżu, pilnując go łydkami. Co prawda niekoniecznie chciała ukierunkować ten trening jako ujeżdzeniowy, co jednak nie znaczy, że typowo dresażowe elementy mają wykonywać po łebkach. Po kolejnym okrążeniu w stępie Amelie poprosiła Carthago o wejście na woltę, którą poprzedziła półparadą i lekkim kontaktem, podczas wolty również pilnowała go łydkami, aby zachował wygięcie i nie wypadał z ustawienia, jednocześnie pilnując, by trzymał tempo, które obrał. Po zejściu z koła krótko go pochwaliła. Zrobili jeszcze kilka okrążeń w stępie z figurami, po czym znajdując się przy ścianie, a raczej przy ogrodzeniu zrobili półparadę i białowłosa lekko nabrała wodze na większy kontakt. Zachęciła siwego do podstawiania nóg, napieła krzyż, odsyłając go do kłusa, po czym zaraz zaczęła anglezowac. Pozwoliła mu obrać tempo, o ile z nim nie przesadził. Podobnie jak w stępie, w kłusie wykonali kilka figur o mniejszych średnicach, by po kilku okrążeniach dwudziestolatka odesłała ogiera do galopu.
_________________
Walls I've built up became my home. ? ? A M E L I E H A L L E Y ? ?
I found a man I can trust, and boy I believe in us my love » xxxx I will scream it loud tonight
Can you hear my voice this time? pms » 1 Starting right now I'll be strong. I'll play my fight song. friends » Anna Friedrich Like a small boat on the ocean. Sending big waves into motion. horses » Carthago Z First Night Little Bit Of Spice
Płeć: ogier Wiek: 5 lat (21.12.) Rasa: KWPN Wzrost: 168 cm Właściciel: Tate Cena: £1300 Doświadczenie w skokach: 43 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 34 Doświadczenie z lonżowania: 37 Kondycja: 35 Szybkość: 36 Klasa startów: Skoki: L1
Wysłany: 2016-06-13, 12:41
Ochoczo przeszedł do kłusa, nie przejawiając większych problemów ze zmianą tempa. Pewnie chciałby sobie nieco poszarżować, jednak wiedział, że w takiej sytuacji Delphine sprowadziłaby go do pionu, poza tym nie chciał sobie psuć reputacji. Na razie dość grzecznie dawał z siebie wszystko, by wzbudzić w kobiecie zasłużony podziw. Jej asystent ani trochę go nie obchodził. Podczas wykręcania kolejnych okrążeń w kłusie, które Fallingowi nie sprawiały dużych trudności co rusz zerkał w stronę Delphine, gdy tylko była w zasięgu jego wzroku. Zaczął się już trochę nudzić, nie mogąc się doczekać bardziej zawrotnego tempa, kiedy dostał sygnał do stępa, które to przejście gniadosz wykonał dość płynnie, jak na niedoświadczonego jeszcze konia. Rzeczywiście trochę się zdziwił, gdy lina zewnętrzna naprężyła się ciągnąć jego głowę w przeciwną stronę, natomiast lina wewnętrzna się poluzowała. Przez moment zarżał niby w proteście, przytulił uszy do potylicy, jednak nie zwolnił, ani się nie zatrzymał. Dekoncentracja sprawiła, że momentami wybijał się z rytmu, mimo to nieco pokracznie skręcił, później już spokojniej ruszył dalej. Na słowa Delphine, które doleciały do jego uszu parsknął z zadowoleniem. Pomimo tych wszystkich kombinacji nadal miał zapasy energii, której chciał dać upust, jednak wciąż zachowywał się tak posłusznie, jak tylko był w stanie. Dalej pracował przykładając się do kolejnych ćwiczeń w stepie i kłusie. Ożywił się jednak przy sygnale do galopu. A owszem przeszedł do wyższego chodu i ani myślał galopować sobie powoli. Ignorując cały sprzęt który miał na sobie ruszył szybkim, chociaż nie pełnym galopem, przez co trudno było mu zachować właściwą figurę okręgu. Z początku starał się ignorować próby zwolnienia go, by w końcu po otrzymaniu odpowiednich pomocy wolniejszego galopu. Przez kolejne okrążenia galopował już spokojniej. Kolejne ćwiczenie z naprężeniem liny przyjął podobnie jak wcześniej: dekoncentrował się, wybijał z rytmu i ustawienia i skręcał koślawo. Kolejne dwa krążenia w stępie pokonał dość spokojnie. Przywołany do Delph łakomie spałaszował dwa duże smakołyki, co mogło być problematyczne ze względu na kiełzno, ale ogier jakoś sobie poradził, na pewno ze smakołyków by nie zrezygnował. Podczas drogi powrotnej wyjątkowo był spokojny.
zt
_________________
F A L L I N GA W A YW I T HY O U KWPN4 yo [21.12]Insane Gold x Fooling Fantasia
Staying awake to chase a dream ......tasting the air you're breathing in
× Tate Vardas ×
Promise to hold you close and pray
....watching the fantasies decay
× Delfinek × Mikkeru × Marcus ×
All of the love we left behind .... ..........watching the flash backsintertwine
× love × Hide all these feelings I keep to myself
...............Need you rightnow but you stuck in the ville
× xxxx × xxxx × xxxx ×
Płeć: kobieta Wiek: 23 lata Pieniądze: £4270 Punkty doświadczenia: 27
Wysłany: 2016-08-08, 16:27
Korzystając ze sprzyjającej pogody, dziewczyna udała się z Decembristem na otwarty teren. Poza tym koniecznie chciała znaleźć miejsce, w którym będą mieli okazję potrenować sami - w ten sposób żadne z nich nie ulegnie rozproszeniu, spowodowanemu przez inne ćwiczące pary. Idąc w kierunku maneżu zaczepiła szwendających się bez celu stajennych, których zwerbowała do pomocy. Na samym początku nie będą jej potrzebni, jednak chciała żeby byli w pobliżu, kiedy ciemnowłosa zadecyduje, że właśnie nastąpił moment, w którym mogą się włączyć. Wszedłszy na maneż zatrzymała gniadego na pierwszym śladzie. Upewniła się, że jego osprzęt leży jak powinien i podciągnęła popręg. Chwilę później założyła również rękawiczki i zapięła kask. W końcu wsunęła stopę w strzemię i sprawnie odbiła się od podłoża, zaraz zasiadając miękko w siodle. Wstrzymała ogiera stosownymi pomocami, jeśli próbował ruszać od razu. Miał to zrobić dopiero na jej polecenie, a takowe padło gdy już stabilniej siedziała. Wówczas dała mu wymowną, niezbyt mocną łydkę, ewentualnie wstrzymując przed zbyt szybkim ruchem naprzód. Tempo narzucała ona i ogier musiał się doń podporządkować, jeśli mieli osiągnąć chociaż częściowy sukces. Niemal od razu oddała podopiecznemu wodze, pozwalając (a nawet zachęcając) do obniżenia i wyciągnięcia łba. Prowadziła Brysia dookoła maneżu, w narożnikach wykonując bardzo łagodne łuki, jako wstęp do dalszej pracy z rozciąganiem. Po dwóch pełnych okrążeniach dziewczyna poprowadziła ogiera na przekątną, w celu zmiany kierunku. Wciąż starała się o utrzymanie dynamicznego i aktywnego tempa oraz rytmicznego kroku. Na tę stronę również wykonali dwa pełne określenia, a po pokonaniu jednego z narożników ciemnowłosa dołożyła łydkę, prosząc o kłus. Tutaj również zadbała o właściwe tempo i rytm chodu. Nadal zachęcała wierzchowca do trzymania łebka nisko, zaś nie chcąc na wstępie przeciążać jego grzbietu, niemal od razu po zakłusowaniu zaczęła anglezować, w rytm ruchów konia. Kontynuowała wykonywanie łagodnych łuków przy narożnikach, dopiero przygotowując się do bardziej wymagających ćwiczeń rozciągających. Po trzech okrążeniach wrócili do poprzedniego kierunku poprzez ponowne pokonanie przekątnej. Ponownie okrążyli maneż trzy razy, a następnie dziewczyna wplotła w początkową fazę rozgrzewki kilka niewymagających łuków na obydwie strony. Oczywiście podczas tego ćwiczenia stale pilnowała odpowiedniego tempa oraz wpisywania się w łuki. Służyła kopytnemu pomocom, jasno ofiarowanych wskazówek.
Płeć: ogier Wiek: 10 lat Rasa: Koń Oldenburski Cena: £2000 Doświadczenie w skokach: 10 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 114 Doświadczenie z lonżowania: 38 Kondycja: 77 Szybkość: 18 Klasa startów: Ujeżdżenie: N
Wysłany: 2016-08-14, 11:34
Brak obecności innych koni sprawił, że ogier zachowywał się od samego początku nienagannie. Posłusznie szedł u boku właścicielki, co rusz przebierając kruczym ogonem po bokach. Opuścił czerep i w całkowitym rozluźnieniu wszedł na plac, gdzie Anais poprosiła go o zatrzymanie. Posłusznie stanął w miejscu, pozwalając podciągnąć sobie popręg, co skwitował jedynie krótkim skuleniem uszu. Jeśli chodzi o tę część przygotowania do jazdy wyjątkowo jej nie lubił, ale nie rzutowało to w żaden sposób na rzucanie głową, czy nerwowe odsuwanie się od człowieka. Jedynie podczas wsiadania miał tendencję do ruszania jeszcze zanim dobrze człowiek usiadł, ale działo się tak przede wszystkim dlatego, że zawsze mu na to pozwalano. Anais jak się okazało miała do tego inne podejście i zatrzymała go natychmiast. Nie stwarzał przy tym problemów, czekając aż padnie sygnał do stępa. Wówczas ruszył żywym, acz nie przesadnym tempem, jeszcze przez dłuższą chwilę ciągnąc czerep ku dołowi. Z pełnym rozluźnieniem przyjmował prośby jeźdźca, wyginając się lekko na zakrętach, a skierowany na przekątną, zmienił kierunek bez zawahania. Na szczęście wystarczyła łydka, by nie zwalniał, toteż zarówno na kole, jak i na prostej szedł spokojnym, luźnym krokiem. Już teraz dziewczyna mogła poczuć jak niesamowicie miękko niesie Decembrist, kiedy rozluźniony grzbiet przedkładał się na wygodę siedzenia. W stępie oczywiście nie było to aż tak istotnie dla jeźdźca, ale z pewnością osoba umiejąca jeździć, dobrze wyczuwała różnice dzielące Gniadego, a konia z natury sztywnego. Niedługo później został poproszony o przejście do kłusa, dlatego niemal od razu wykonał polecenie i ruszył żywym krokiem. Dopóki miał taką możliwość wyciągał głowę w dół, dążąc do kontaktu na wędzidle, ale również korzystając z możliwości rozluźnienia jakie mu dawała. Spokojnie wykonał trzy okrążenia, samodzielnie pilnując tempa i tak jak wcześniej wszedł na przekątną, po której kontynuował spokojny ruch naprzód. Dopiero po chwili, kiedy już zastane mięśnie nieco się rozgrzały, ogier zaczął wyginać się na prośbę amazonki. Pilnując odpowiedniego nacisku dziewczyna zadbała by pod jego wpływem ciało konia wygięło się w delikatny łuk. Zewnętrzna noga przypilnowała wówczas zadu, by nie uciekł przypadkiem podczas wykonywania ów ewolucji. Wpisywał się w proponowane figury porządnie, nie dekoncentrując się ani na moment.
_________________
*Nagroda w konkursie walentynkowym - podwójna ilość pkt za kolejny trening.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum