Płeć: mężczyzna Wiek: 29 lat Wzrost: 195 cm Zawód: Dealer samochodów Partner: Must be love on the brain and it keeps cursing my name Pieniądze: £550 Punkty doświadczenia: 10
Wysłany: 2019-02-20, 13:34
Przyprowadził Belvedere na duży maneż, który teraz był pusty a na nim poustawiane były przez Ruth różne kombinacje z cavaletti i drągami. Przede wszystkim miał rozruszać Belvedere, popracować nad jego skupieniem i pracą na drobnych przeszkodach, gdyż poważniejsze treningi pod klasę N Ruth chciała wykonywać sama. Nic dziwnego. Tym samym już na czworoboku zapoznał ogiera i przy okazji siebie z drągami, które potem miał po podnosić z jednej strony. Nic strasznego, damy radę. Podpiął popręg wracając pod ścianę, aby dosiąść ogiera ze schodków, kierując go w stępie wzdłuż ścian maneżu. Wpierw opierał go tylko na kontakcie i lekkich łydkach, aby ogier się trochę rozchodził, następnie zaś powoli wplatał w to pomoce na narożnikach w obie strony, jak i obciążenie zadu.
_________________
take me to the stars, so I can one more time
PRAY AND BEG YOU FOR MORE
It's so sweet, knowing that you love me, [love]
Though we don't need to say it to each other, sweet
Watching the video where you're lying
In your red lingerie ten times nightly [1]
When you walk in the room in a white bodysuit
And I say, "Take it off" so you tell me to watch
When I come for your soul, [Seth, Amelie]
Know that you you dug your own grave
Your blood should run cold, so cold [ex]
You - you two timin' cheap lying wannabe
Płeć: ogier Wiek: 8 lat [28.04.2012] Rasa: KWPN Wzrost: 168 cm Ostatni trening: teren - Monroe Właściciel: Ruth Kravchenko Cena: £2550 Doświadczenie w skokach: 10 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 137 Doświadczenie z lonżowania: 54 Kondycja: 33 Szybkość: 15 Klasa startów: Ujeżdżenie: N
Wysłany: 2019-02-22, 21:25
W drodze na maneż był trochę spokojniejszy, niż podczas chodzenia po korytarzu, bo miał więcej respektu do wędzidła i wykonywane nim korekty lepiej wpływały na jego zachowanie. Wokół nie było zresztą absolutnie nikogo, więc Belvedere miał mniej powodów do ekscytacji.
Ile by nie chodzili wokół leżących na ziemi drągów, to nie zainteresował się nimi nawet przez chwilę, zwyczajnie nie widząc w nich niczego nietypowego czy niepokojącego. Ot, element maneżu. Ogiera bardziej interesowało to, co było poza nim, więc próbował czasem przystanąć w miejscu i głośno fuknąć, oglądając się w którąś stronę. Tak samo wyglądało to pod siodłem, gdy już szedł stępem, niosąc mężczyznę na grzbiecie. Nie próbował sam z siebie przyjść do ręki ani nie mógł się niczym pochwalić, bowiem wyraźnie nie dokraczał w stępie i raczej nie miał ochoty tego zmieniać, co było wynikiem tego, jak był jeżdżony w ostatnim czasie.
_________________
☆・゜・。・゜。・。・゜★ i am a rising star and i am very hot at the moment
you have to rely on the experience that you have
which is bigger than mine and don't give up - ̗̀ ☆I CAN AND I WILL. WATCH ME☆ ̖́-
Płeć: klacz Wiek: 8 Lat Rasa: Zangersheide Wzrost: 170 cm Właściciel: Brian Cena: £3150 Doświadczenie w skokach: 114 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 71 Doświadczenie z lonżowania: 61 Kondycja: 101 Szybkość: 103 Klasa startów: Skoki: N
Wysłany: 2019-03-04, 16:43
Sergio napisał/a:
[...]
Klacz łatwo wyczuwała nie pewność w nowych osobach na jej grzbiecie i potrafiła to niestety wykorzystać aż za bardzo, przez co z reguły ten ktoś u góry cierpiał. Powinien go ktoś zdecydowanie uprzedzić o tym, jaka była gniada klacz i że należało uważać na wszystko. Gniada jak na razie dość spokojnie kroczyła przed siebie, więc póki co nie musiał się przesadnie martwić tym że Sens planuje go zabić. Aczkolwiek z nią to nigdy nic nie wiadomo, trzeba uważać na wszystko zawsze i wszędzie. Wyrobiła tak dwa okrążenia pod ścianą, gdzie klacz niosła luźno łeb nisko i wyciągnięty do przodu. Jednakże kroczyła dość aktywnie przed siebie i była czujna na wszelkie zmiany w zachowaniu jeźdźca. Po tym czasie poczuła jak Sergio zaczął zbierać wodzę na co zareagowała spięciem i zagryzieniem w pierwszej chwili wędzidło, dopiero praca nad tym poprzez odpuszczenie i ponowne nabranie wodzy doprowadziło do pożądanego efektu. Odbili w najbliższym narożniku na przekątną maneżu, zmieniając tym samym kierunek jazdy. Klacz przy odpowiednim dociążeniu zadu przez Sergio zaczęła nim bardziej pracować, wchodząc nim mocniej pod kłodę i robiąc się lekka na przodach. Wtedy zjechali na jedno z pierwszych kół, które było dość dużych rozmiarów. Wygięła się od razu od jego wewnętrznej łydki, okręcając się wokół niej odpowiednio. Pilnowana przez zewnętrzną łydkę nie wypadała zadem z ustawienia, zginając się jednocześnie w potylicy i poruszając się energicznie po kole. Po lekkim zastoju faktycznie te koło nie było zbyt piękne, ale to dopiero początek ich treningu i wszystko przed nimi, aby dojść do znacznie lepszych figur w ich wykonaniu. Jednocześnie gniada lekkie niedociągnięcia od razu m sygnalizowała gasnąc, więc musiał być czujny i uważać czy pilnować wszystkiego od A do Z. Jedno koło zamknęli i zaraz wykonali jeszcze jedno podobnej wielkości, by odbić ponownie na przekątną by zmienić kierunek jazdy. Udało im się zachować linię prostą na przekątnej, by wykręcić dwa koła na drugą stronę jak w lustrzanym odbiciu do poprzedniej strony. Choć dwa koła większe i jedno mniejsze koło, gdzie te dwa ostatnie wyszły im naprawdę nieźle. Po zamknięciu z ostatniego z nich dostała sygnał wyraźny do zmiany tempa, co ją ucieszyło. Energicznie i dość płynnie przeszła w wyższy chód, aż nawet kilka pierwszych kroków nieco za mocnych zrobiła.
_________________
I will fight, I will love ...........I will fight for you
S E N S A T I O N E T • L O V E • M E Zangersheide « Lover Boy x Sevaritza » 170cm
I still have a little space, for explosions, words of contrition
For this anxiety state »Brian Donney
Despite the cuts despite the wounds
Somehow I'm pushing everything forward
»results » documents » gallery »
Somewhere, there is a formula for everything
Nothing is going to surprise me
best » xxx » xxxx Despite the reefs despite the rocks
Despite the hundred-meter waves » ludź » koń
Płeć: kobieta Wiek: 28 lat Wzrost: 154 cm Zawód: Masztalerz i dżokej w Orchardzie Partner: Just when you think you've got me figured out... the season is already changing. Podopieczny: Scho Can Do, Kobayashi, Awake My Soul, Noblesse Pieniądze: £330 Punkty doświadczenia: 96 Skoki: 13 Ujeżdżenie: 7 Cross: 1 Wyścigi: 56 Obycie z koniem: 19
Wysłany: 2019-03-17, 16:17
Tytuł: Hodowca
Uznając, że jest pusto...
Już na maneżu przyczepiła zamiar uwiązu lonżę, aby wychodząc na środek maneżu puścić klacz na lonżę w stępie. Trzymała kurczowo tempo, coby klacz stępowała i nauczyła się spokojnej pracy, co bywało problemem u wyścigowców, które zajeżdża się przez zwykłe wprowadzenie do klatki i puszczenie, a i takie metody są. Podstawą było, by Awake potrafiła pracować pod siodłem normalnie, a żyłę do wyścigów da się rozbudzić w każdym koniu, stawiając go przed widmem rywalizacji.
Jesli klacz chciała ciągle przyśpieszyć, lądowała na mniejszym kole, jeśli się opanowała, koło było powiększane. Do tego co kilka kół była zmiana kierunku jazdy, bowiem nie mogła się zanudzić, wtedy nie byłoby współpracy.
_________________
M o n e y ... i s ...t h e... a n t h e m... o f... s u c c e s s
So put on mascara and your party dress [Delphine Loevitone • Frenchwoman]
We are heavy metal lions. They will never understand.
The kind of people you or I am bow your heads and take your hands
.........[Drew Jasper Eviline]
You can be the boss, daddy, you can be the boss
Taste like a keg party, back on the sauce.
.........[I'll never love again]
Light wanders through endless shadows AWAKE INSIDE A DREAM WILL I FOLLOW [graduated from veterinary and computer science studies]
Leave me wonderin' why the hell I ever let you in
Won't you tell me if you found that deeper meaning
So go ahead and break my heart again. [1]
If there’s blood on my hands, you should let me know
If you’re done with the dance, you should let me go
.........[Scho Can Do, Kobayashi, Awake My Soul]
Płeć: klacz Wiek: Dwa lata Rasa: pełna krew angielska Wzrost: 167 cm Właściciel: Delphine Loevitone Cena: £2800 Doświadczenie w skokach: 2 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 2 Doświadczenie z lonżowania: 3 Kondycja: 34 Szybkość: 73
Wysłany: 2019-03-18, 17:31
Gdy przestały chodzić w kółko po dziedzińcu i ruszyły przed siebie, Awake się lekko uspokoiła, zaciekawiona nową drogą. Po wejściu na maneż przystanęła na chwilę by krótko zarżeć, nawołując inne konie, których brak mocno odczuła w swoim otoczeniu. Pogoniona do stępa niepewnie ruszyła przed siebie. Nie rozumiała idei chodzenia na lonży, więc trudno było nazwać okręgiem figurę, po której chodziła. Tylko czasem próbowała podkłusować, nawet nie dlatego, że była niecierpliwa, tylko dlatego, że była rozproszona i dosłownie latała na wietrze. Ilekroć Delphine w takiej sytuacji skracała lonżę, gniada traciła równowagę i zwalniała do stępa, przypominając sobie o wędzidle, które z niezadowoleniem próbowała wręcz wypchnąć językiem, bo ciężko było to nazwać przeżuwaniem.
_________________
AWAKE MY SOUL Soul Eater x Shenanigans
born to be a world famous racehorse
just like my dad!
Płeć: mężczyzna Wiek: 29 lat Wzrost: 195 cm Zawód: Dealer samochodów Partner: Must be love on the brain and it keeps cursing my name Pieniądze: £550 Punkty doświadczenia: 10
Wysłany: 2019-03-24, 22:50
Belvedere napisał/a:
....
Co jakis czas rzucał mu półparady, siedząc głęboko w siodle, na razie pozwalając mu na ten względu luz. Dopiero z postępującą rozgrzewką i kilkunastu minutach stępa po różnych figurach wzmocnił pracę dosiadu, obciążając lekko zad, próbując przy tym dojechać go do pyska. Wpierw kierowali się po kilku prostych, następnie zaś przyłożył mocniej łydkę wewnętrzną, zewnętrzną skłaniając zad do ładnego śladu na szerokim kole. Na nim cały czas działał pomocami w celu dobrej pracy z wędzidłem, przy okazji powoli dawała się we znaki kofeina bez magnezu, gdyż przy każdym takim ruchu łydek łapał go skurcz, z którym co prawda szybko walczył, ale jednak było to uprzykrzające.
Po zjechaniu z koła rzucił Belkowi kilka półparad, prosząc go o kłus ruchem miednicy i łydką, zaraz zaś zaczynając spokojnie, rytmicznie anglezować, będąc lekko ugiętym w pasie, aby jak najlepiej zamortyzować te swoje 80 kilogramów. Na pysk ogiera działał stanowczo, pozwalając mu jednak na odrobinę ruchu, nie zmuszając go do zganaszowania jak niektórzy jeźdźcy po wielu latach przerwy. Wręcz przeciwnie - na zachętę, na kilku pierwszych kołach dał mu trochę luzu, dopiero po kilku minutach powoli go dojeżdżając.
_________________
take me to the stars, so I can one more time
PRAY AND BEG YOU FOR MORE
It's so sweet, knowing that you love me, [love]
Though we don't need to say it to each other, sweet
Watching the video where you're lying
In your red lingerie ten times nightly [1]
When you walk in the room in a white bodysuit
And I say, "Take it off" so you tell me to watch
When I come for your soul, [Seth, Amelie]
Know that you you dug your own grave
Your blood should run cold, so cold [ex]
You - you two timin' cheap lying wannabe
Płeć: kobieta Wiek: 28 lat Wzrost: 154 cm Zawód: Masztalerz i dżokej w Orchardzie Partner: Just when you think you've got me figured out... the season is already changing. Podopieczny: Scho Can Do, Kobayashi, Awake My Soul, Noblesse Pieniądze: £330 Punkty doświadczenia: 96 Skoki: 13 Ujeżdżenie: 7 Cross: 1 Wyścigi: 56 Obycie z koniem: 19
Wysłany: 2019-03-24, 22:55
Tytuł: Hodowca
Awake My Soul napisał/a:
...
Na nic się miało jej wypychanie wędziła, musiała się do niego przyzwyczaić a Delfinek nie była matką miłosierdzia, nie odpuszczała tak łatwo w lekkich problemach. Dalej prowadziła klacz po ''kole'' dopiero po jakimś czasie pozwalając jej na kłus, w którym również skracała koło, jeśli mała chciała szaleć. Ułatwiając jej chodzenie po kole, Delfin także zataczała małe koło, pilnując zaś lonżą, momentami sztywną, by Zmalowana nie chodziła zygzakiem, a względnym łukiem.
Co raz coś do niej mówiła, cmokała, skłaniała ją do uwagi przywołaniem, imieniem czy śmiechem z komicznego zachowania, tym samym przyzwyczajając ją do swojego głosu i obecności, bo przecież miało jej być więcej i więcej.
_________________
M o n e y ... i s ...t h e... a n t h e m... o f... s u c c e s s
So put on mascara and your party dress [Delphine Loevitone • Frenchwoman]
We are heavy metal lions. They will never understand.
The kind of people you or I am bow your heads and take your hands
.........[Drew Jasper Eviline]
You can be the boss, daddy, you can be the boss
Taste like a keg party, back on the sauce.
.........[I'll never love again]
Light wanders through endless shadows AWAKE INSIDE A DREAM WILL I FOLLOW [graduated from veterinary and computer science studies]
Leave me wonderin' why the hell I ever let you in
Won't you tell me if you found that deeper meaning
So go ahead and break my heart again. [1]
If there’s blood on my hands, you should let me know
If you’re done with the dance, you should let me go
.........[Scho Can Do, Kobayashi, Awake My Soul]
Płeć: ogier Wiek: 8 lat [28.04.2012] Rasa: KWPN Wzrost: 168 cm Ostatni trening: teren - Monroe Właściciel: Ruth Kravchenko Cena: £2550 Doświadczenie w skokach: 10 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 137 Doświadczenie z lonżowania: 54 Kondycja: 33 Szybkość: 15 Klasa startów: Ujeżdżenie: N
Wysłany: 2019-03-25, 11:17
Szedł za mało aktywnie, by mogło wyniknąć z tego cokolwiek dobrego. Gdy mężczyzna jeszcze głębiej usiadł w siodle, dociążając zad ogiera, ten zwolnił jeszcze bardziej, co było sprzeczne z łydką napychającą go na wędzidło. W efekcie usztywnił się i nie mogąc zrozumieć oczekiwań, gwałtownym ruchem przyciągnął pysk do klaty, a potem poderwał łeb do góry, niejako próbując wyszarpnąć sobie wodze. Usztywnienie nie pozwoliło mu na poprawne wpisywanie się ciałem w łuki, na których to zginał się niedostatecznie wokół łydki jeźdźca, średnio też ulegając zachętom wewnętrznej wodzy. Wreszcie wpadł na 'kompromis', którym było przyjęcie sztucznego ustawienia - wyglądał jakby oparł się na wędzidle i przyszedł do ręki, ale w rzeczywistości był pusty w pysku i tylko niósł ładnie szyję, licząc na to, że zmyli tym jeźdźca. Wreszcie ruszył kłusem, który siłą rzeczy był trochę żywszy niż stęp, ale też wyraźnie pokazywał spięcie, objawiające się przede wszystkim niedokraczaniem. Korzystając z luzu, wysunął lekko nos do przodu, wtedy już całkowicie się "rozsypując", tylko po to by po paru okrążeniach znowu zaokrąglić mechanicznie szyję.
_________________
☆・゜・。・゜。・。・゜★ i am a rising star and i am very hot at the moment
you have to rely on the experience that you have
which is bigger than mine and don't give up - ̗̀ ☆I CAN AND I WILL. WATCH ME☆ ̖́-
Płeć: klacz Wiek: Dwa lata Rasa: pełna krew angielska Wzrost: 167 cm Właściciel: Delphine Loevitone Cena: £2800 Doświadczenie w skokach: 2 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 2 Doświadczenie z lonżowania: 3 Kondycja: 34 Szybkość: 73
Wysłany: 2019-03-25, 11:22
Nie mając jeszcze wyrobionych komend, do kłusa przeszła chyba przypadkiem, w pewnym momencie po prostu w niego wchodząc i nie napotykając sprzeciwu. Nie pędziła przed siebie, szła za to zmiennym tempem, cały czas rozproszona. Ilekroć Delphine wydawała z siebie jakiś dźwięk, Awake kierowała na nią jednego ucho, albo nawet wzrok, ale generalnie z trudem przychodziło jej utrzymanie uwagi czy zainteresowania. Na jej ciele szybko zaczęły pojawiać się drobne żyłki, nie dlatego, że zmęczyła się tym truchtaniem, tylko dlatego, że była to dla niej dość stresująca sytuacja - brak innych koni i dziwne bieganie w kółko nie były czymś, do czego przywykła. W pewnym momencie zatrzymała się i całkowicie skręciła łeb do zewnątrz, zagapiając się na coś i za chwilę głośno zarżała, nawołując.
_________________
AWAKE MY SOUL Soul Eater x Shenanigans
born to be a world famous racehorse
just like my dad!
Płeć: mężczyzna Wiek: 43 lata Wzrost: 191 cm Zawód: stajenny Partner: żonaty/rozwiedziony - niepotrzebne skreślić Ostatni trening: - Pieniądze: £1380
Wysłany: 2019-03-26, 17:06
Coś tam wiedział, ale wiadomo, że naprawdę poznać konia można dopiero przy pracy z nim, a nie na podstawie tego co mówią inni. Szybko skonstatował, że musi się przy niej pilnować, bo Sensationet byłą zdolna wykorzystać najmniejsze niedociągnięcia. Tak było na przykład przy zebraniu wodzy, na co się spięła i zagryzła wędzidło, co z kolei sprawiło, że musiał poświęcić nieco czasu, aby to rozpracować i dopiero wtedy odpuściła. Ponadto przy mniejszych niedociągnięciach zwalniała, więc musiał ją nieco gnać do przodu. Jednak był całkiem zadowolony, że przynajmniej co nieco wie o tym, jak postępować z gniadą i dlatego później już bardziej się pilnował. Z resztą w miarę trwania rozgrzewki zapomniał o tym jak dawno czegoś takiego nie robił. Nie skupiał się na jakichś wycieczkach w przeszłość i myśleniu jak to kiedyś było fajnie. Cieszył się, że siedzi na końskim grzbiecie, ale wiedział, że po treningu może następnym razem zdecydować się na taki trening po wielu miesiącach. W wersji optymistycznej. Starał się jednak, aby Sensationet coś wyciągnęła z tego treningu, choćby miał być to zwykły rozruch.
Wysiedział dość pewnie te pierwsze mocniejsze kroki w kłusie, zwalniając Sensationet tylko jeśli postanowiła w takim tempie kontynuować jazdę pod ścianami, co byłoby raczej niewygodne, przynajmniej dla niego. Tak jak w stępie najpierw poświęcił nieco czasu na rozgrzewkę w tym chodzie na luzie, zmieniając jednak strony od czasu do czasu (aczkolwiek z umiarem), żeby klacz nie uznałą, że się nudzi. I tym razem pewniej nabrałwodze na kontakt, zachęcając ją do zaangażowania i skupienia, przy tym pilnując dość skrupulatnie aktywnego tempa. Nie kazał jej się ślimaczyć, ale to miałbyć kłus, a nie taki kłus w którym można by się zabić, albo galop. Znowu w narożniku zjechali na przekątną zmieniając kierunek jazdy, przy czym posłał jej półparadę, zamykając w łydkach, trzymając się linni prostej. Po zjechaniu z przekątnej posłał jej pierwsze pomoce, aby odbili na figurę. Najpierw było to koło średnich rozmiarów, nieco dalej mniejsze koło i serpentyna. Po zmianie kierunku powtózyli figury na drugą stronę. Sergio tak jak wcześniej cały czas czuwał nad aktywnym, ale stałym tempem, na figurach jego wewnętrzna łydka odpowiadała za aktywność wewnętrznej tylnej nogi oraz za prawidłowe zgięcie zangersheide, działał nią oczywiście na popręgu, zewnętrzną łydkę przesunął lekko do tyłu, aby ograniczyć wypadanie zadu na zewnątrz, wewnętrzną wodzą zapewniał miękkie ustawienie Sensationet do wewnątrz, Zewnętrzną wodzą działał stabilnie i ograniczająco. Tym razem raczej nie zostawił Sensationet, ani sobie zbyt wiele miejsca na błędy, które ona mogłaby wykorzystać. Figury też wyszły im lepiej niż te w kłusie, o ile Sensationet nie starała się forsować mocniejszego tempa. Po zamknięciu kolejnej figury posłał jej półparadę, po czym cofnął lekko zewnętrzną łydkę za popręg, dodał obie, następnie wypychając klacz z bioder, utrzymując stały kontakt, sygnalizując jej przejście do galopu, akurat z lewej nogi. Tym razem uzbroił się w cierpliwość, pozwalając klaczy na okrążenie w większym przyspieszeniu, o ile nie zagrzało ono ich życiu, bo gdyby klaczy coś się stało to jej właściciel zabiłby Włocha, po czym by go wskrzesił, aby zabić go ponownie.
_________________
Wandering in the shade, not too old, not too young.
» Sergio Agostinelli «
Her beauty in the moonlight overthrew you
She tied you to a kitchen chair » żona «
She broke your throne, and she cut your hair
And from your lips she drew the Hallelujah » pms «
In your head, in your head, they're still fightin'
With their tanks, and their bombs
» friends, friends «
5% pleasure 50% pain and 100% reason to remember the name
» horse, horse, horse, horse «
His stock is through the roof, I heard he's fuckin' with S-Dot » phoneflatPaul Bettany's face «
@edit by Delfin only for Największa Fanka Delfina <3
Płeć: mężczyzna Wiek: 29 lat Wzrost: 195 cm Zawód: Dealer samochodów Partner: Must be love on the brain and it keeps cursing my name Pieniądze: £550 Punkty doświadczenia: 10
Wysłany: 2019-04-14, 13:21
Belvedere napisał/a:
...
Widząc, że wszystko robi na opak, co było właściwie zrozumiałym po takiej przerwie od jazdy, postanowił zejść do podstaw i przypominać sobie jak czegoś od konia wymagać. Przeszedł w kłusie do anglezowania, tym samym nie spisując pleców ogiera na większe obciążenie czy spięcie. Następnie naprowadził go po prostu na ściany, gdzie dał mu elastyczną, lekko dłuższą wodzę, na której posyłał delikatne pulsowanie, subtelne, coby nie machać wodzami jak linami na siłowni. Ostatnią próbą były łydki, które co jakiś czas rzucał - czy to na łukach, aby spróbować choć trochę wpłynąć na łuk; czy chociażby czasami, jako łydka aktywizująca.
Po dłuższej chwili zjechał na środku ściany na półkole, starając się bardziej wpłynąć na łuk (co było z goła mylne, posyłając dla takiego konia mało czytelne pomoce w postaci tylko łydek i odrobiny wodzy) ale także zmienił kierunek kłusowania.
_________________
take me to the stars, so I can one more time
PRAY AND BEG YOU FOR MORE
It's so sweet, knowing that you love me, [love]
Though we don't need to say it to each other, sweet
Watching the video where you're lying
In your red lingerie ten times nightly [1]
When you walk in the room in a white bodysuit
And I say, "Take it off" so you tell me to watch
When I come for your soul, [Seth, Amelie]
Know that you you dug your own grave
Your blood should run cold, so cold [ex]
You - you two timin' cheap lying wannabe
Płeć: kobieta Wiek: 28 lat Wzrost: 154 cm Zawód: Masztalerz i dżokej w Orchardzie Partner: Just when you think you've got me figured out... the season is already changing. Podopieczny: Scho Can Do, Kobayashi, Awake My Soul, Noblesse Pieniądze: £330 Punkty doświadczenia: 96 Skoki: 13 Ujeżdżenie: 7 Cross: 1 Wyścigi: 56 Obycie z koniem: 19
Wysłany: 2019-04-14, 13:31
Tytuł: Hodowca
Awake My Soul napisał/a:
...
Widząc to normalnie się mamcia rozczuliła, bo to takie młode, niedoświadczone i stadne! Podeszła do klaczy i dała jej połówkę talarka marchewki, przetrzymując rękę przy jej chrapach, coby nieudolne jedzenie z wędzidłem nie sprawiło, że marchewka wypadnie. Pogłaskała też ją po szyi, coś tam do niej gadając, spokojnym, cichutkim głosem. Następnie przepięła lonżę na drugą stronę i wzięła klacz niczym na uwiązie, wpierw chodząc spokojnie w koło, następnie zaś prowadząc ją na coraz to dalszą odlegość, następnie ponownie wracając na coś w kształcie koła z tym, że Delfinek także zataczała kółko. Na razie skupiała się na stępowaniu, kiedy jednak chciała zakłusować, po prostu zaczęła cmokać, i podbiegać truchtem, skłaniając klacz jak gdyby do zabawy, ale przede wszystkim do tego, by skupiła się na tym co robi, znajdując obiekt wsparcia i zabawy w Delfinie, nie innych koniach.
_________________
M o n e y ... i s ...t h e... a n t h e m... o f... s u c c e s s
So put on mascara and your party dress [Delphine Loevitone • Frenchwoman]
We are heavy metal lions. They will never understand.
The kind of people you or I am bow your heads and take your hands
.........[Drew Jasper Eviline]
You can be the boss, daddy, you can be the boss
Taste like a keg party, back on the sauce.
.........[I'll never love again]
Light wanders through endless shadows AWAKE INSIDE A DREAM WILL I FOLLOW [graduated from veterinary and computer science studies]
Leave me wonderin' why the hell I ever let you in
Won't you tell me if you found that deeper meaning
So go ahead and break my heart again. [1]
If there’s blood on my hands, you should let me know
If you’re done with the dance, you should let me go
.........[Scho Can Do, Kobayashi, Awake My Soul]
Płeć: ogier Wiek: 8 lat [28.04.2012] Rasa: KWPN Wzrost: 168 cm Ostatni trening: teren - Monroe Właściciel: Ruth Kravchenko Cena: £2550 Doświadczenie w skokach: 10 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 137 Doświadczenie z lonżowania: 54 Kondycja: 33 Szybkość: 15 Klasa startów: Ujeżdżenie: N
Wysłany: 2019-04-18, 22:13
Nie przyszedł wcześniej do ręki, więc pulsowanie wodzą było mu równie obojętne co zeszłoroczny śnieg. Po prostu go nie dostrzegał, podobnie jak łydek, na które znieczulił się w ostatnim czasie, bo nie były używane jak trzeba. Czasem tylko przyspieszał w odpowiedzi na ich użycie, ale było to raczej krótkotrwałe - wolał iść tym swoim drepczącym, wolnym kłusem, który prawdopodobnie dałoby się jeszcze naprawić, gdyby wsiadła na niego osoba znająca się na rzeczy i porządnie go "poustawiała". Tymczasem, Friedrich swoje, a Belvedere swoje... Także na półwoltę miał własną wizję, po prostu wchodząc na nią prostym jak dyszel. Zmienili przez nią kierunek, ale na drugą stronę niewiele się zmieniło - wciąż chodził tak samo, próbując ścinać narożniki, w których zresztą też szedł całkowicie wyprostowany, tylko udając, że jest opartym na wędzidle. Gdyby mężczyzna oddał mu teraz całkowicie wodze, prawdopodobnie potknąłby się i całkowicie rozwlókł.
_________________
☆・゜・。・゜。・。・゜★ i am a rising star and i am very hot at the moment
you have to rely on the experience that you have
which is bigger than mine and don't give up - ̗̀ ☆I CAN AND I WILL. WATCH ME☆ ̖́-
Płeć: klacz Wiek: Dwa lata Rasa: pełna krew angielska Wzrost: 167 cm Właściciel: Delphine Loevitone Cena: £2800 Doświadczenie w skokach: 2 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 2 Doświadczenie z lonżowania: 3 Kondycja: 34 Szybkość: 73
Wysłany: 2019-04-21, 10:04
Zwróciła ucho w stronę Delphine, gdy ta do niej podeszła. Szybko spostrzegła, że kobieta ma w dłoni jedzenie, więc nieco chaotycznie i nazbyt gwałtownie obróciła łeb w jej stronę i wcisnęła chrapy w rękę. W międzyczasie przepięła lonżę na drugą stronę, przez co za chwilę zmieniły kierunek ruchu. Dopóki Awake szła obok właścicielki, nie robiło to na niej większego wrażenia. Ot, nie miała z tym żadnego problemu. Gorzej było, gdy odległość między nimi zaczęła wzrastać. Klacz odruchowo próbowała się zbliżyć, a jeśli zostało jej to uniemożliwione, próbowała zakłusować. Jeśli nie było to możliwe, stępowała jeszcze przez chwilę, ale słabo wpisywała się w okrąg. Natomiast w momencie zakłusowania, gdy już nadeszła na nie pora, stało się to jeszcze bardziej widoczne - nie potrafiąc iść po kole, zwyczajnie wyciągała z niego Delphine, a choć nie była ogromnym koniem, to jednak wciąż silniejszym niż mała kobietka.
_________________
AWAKE MY SOUL Soul Eater x Shenanigans
born to be a world famous racehorse
just like my dad!
Płeć: kobieta Wiek: 27 lat Wzrost: 168 cm Zawód: żona bogatego mężczyzny :P Partner: I may not ever get my shit together but ain't nobody gonna love you better - Jonah Ostatni trening: ujeżdżeniowy - Bloo Podopieczny: Abaddon, Blooregard Q. Kazoo, Charleston Disasterpiece, Sternkämpfer CS, Insostenible, Duran Duran, Fandango, Foudre Rouge, I So Bad, Lavard Sontesique, Maven, Notesique Nox, Red Hot Chili, Sambuca, Strawberry Wine, War Admiral, Watchman, Valiente, Veuve Clicquot, Visueno Pieniądze: £4270 Punkty doświadczenia: 635 Skoki: 200 Ujeżdżenie: 249 Cross: 77 Wyścigi: 4 Obycie z koniem: 105
Wysłany: 2019-05-04, 18:07
Tytuł: Hodowca
/Dwa tygodnie nic się nie działo, to wbijam.
Treningi z Bad opierały się przede wszystkim na czworobokach, lonżach i okazjonalnych terenach, ale dzisiaj Jess wpadła na coś innego niż zwykle. Wciąż chciała potrenować niektóre elementy, ale chciała urozmaicić trening skokami, które Bad kiedyś trenowała. Dlatego właśnie wybrały się na maneż, a nie na czworobok. Wcześniej zadbała o ustawienie cavaletti i dwóch przeszkód, których wysokości nie zamierzała zmieniać, więc nie potrzebowała żadnej pomocy.
Weszły na maneż, Jess stanęła z Bad przy schodkach, opuściła strzemiona i lekko podciągnęła popręg, po czym wsiadła ze schodków, raczej nie napotykając przy tym problemów. Badzia miała swoje za uszami, ale numery odstawiała zwykle w najmniejszej przewidywanych momentach, a ten byłby zbyt cliché.
Wsiadła więc i zaczęła od stępa, dając klaczy całkowity luz na wodzach i tylko pilnując jej w łydkach. Miękko podążała w siodle biodrami za jej ruchem, siedząc luźno, ale prosto. Przez dziesięć minut stępowała po całym maneżu, krążąc także między przeszkodami, które Bad mogła sobie obejrzeć - nie było to nic nietypowego, ani wysokiego, ale kara mogła już wyczuć podstęp Jess, która upadła chyba wcześniej na głowę, że pchała się na jakiekolwiek skoki właśnie z Bad, nawet jeśli było to szalone 80 centymetrów.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum