Matthew Jeździec zaawansowany I see your corruption
Płeć: mężczyzna Podopieczny: Nemesis, Sensation. Pieniądze: £3875 Punkty doświadczenia: 54
Wysłany: 2017-02-14, 23:31
Aaa teraz to nie, teraz będziesz miała za swoje! Trzymał tempo klaczy, energicznie angażując ją do dalszego galopowania ruchem miednicy. Biegej, biegej teraz!
Dobra, pozwolił jej za jakiś czas zwolnić. Czy przytrzymanie klaczy w dłuższym galopie okazało się skuteczne? Bo Nemesis weszła do turliwego wolnego kłusa, co było zbawieniem dla Mattowej dupy, która po wczorajszym treningu i tym szalonym galopie przed chwilą była dość zmęczona. Nie wysiedziałby teraz narowistego kłusa, o nie.
Gdy klacz wturlała się do stępa, przytulił jej szyję, po czym wyprostował się. - Whoa - rzucił do niej, spinając charakterystycznie ciało. Gdyby coś, pociągnął ją też lekko za grzywę. Znam z doświadczenia, że konie na to reagują.
Gdy się zatrzymali, Matt położył się lekko na klaczy i posuwistym uchem przesunął na jej zad. Tam posiedział chwilkę, aby kara się oswoiła, a potem zaczął się powoli zsuwać za jej zadnie nogi. Jeśli była cokolwiek nerwowa, zsunął się bardziej na bok, gotów odskoczyć albo w ogóle zrobić to inaczej. Ale jeśli nie wykazywała najmniejszych oznak frustracji, opadł za jej ogonem. Wygłaskał jej dupcię i mijając konia, zacząć iść przed siebie, stawiając wysokie, szerokie kroki. Musiał teraz poruszać nogami, bo zaczynały go brać zakwasy. Deficyt treningowy z ostatniego okresu zaczynał dawać mu teraz we znaki, gdy zaczął wracać do rutyny.
_________________
-----.------I'm trapped and my back's upagainstthe wall -..--I see no solution or exit out
--------.----..-------------..-I'm grinding it out ------------------------------no one can see -------------------The pressure's growing exponentially
Let me get off the ground To you I'm no longer bound
I need you out of my head You got me close to the edge
Płeć: klacz Wiek: 7 lat Rasa: Pure Friesian Właściciel: Matthew Cena: £2200 Doświadczenie w skokach: 39 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 55 Doświadczenie z lonżowania: 43 Kondycja: 92 Szybkość: 65
Wysłany: 2017-02-14, 23:53
Zatrzymała się i bez ciągania za kudłatą grzywę. Gdy Mefjowaty, przejechał w stronę zadu, kara zaczłęła obserwować co tam się odczynia, acz szybko straciła zainteresowanie i zajęła się smyraniem łba o przednią nogę, świeżo wystawioną do przodu, niczym Tap Madl. Ayyyy lmao.
Matko, on zmowu zaczyna odwalać jakiś szajs.
Smolista ruszyła za nim, zachowując odstęp. Jednak jeśli tylko się odwrócił, zamarzła w miejscu, stojąc niczym posąg, obserwując. Stealth time!
_________________
-------i---ChoirsigniteA swansong for Leda -----ii-----Deathknells for TroyTragedy blooms from one act I am Nemesis
Matthew Jeździec zaawansowany I see your corruption
Płeć: mężczyzna Podopieczny: Nemesis, Sensation. Pieniądze: £3875 Punkty doświadczenia: 54
Wysłany: 2017-02-15, 00:07
Co się odczynia? Woda bromowa w reakcji z nienasyconymi węglowodorami...
Odwrócił się do klaczy, marszcząc brwi. - Co się patrzysz jak wół na wrota - ofuknął jej niemiłe gapiostwo i znów ruszył przed siebie, już normalnie. Już sobie rozruszał nogi. Jeszcze trzeba będzie je porozciągać, bo będą zakwasy! W tę myśl Matt poczynił wypad na bok, mocno dociągając swe szlachetne brytyjskie łono do ziemi. Podnosząc się do góry pobujał się z lewej nogi na prawą, po czym opadł do wypadu na drugi bok. Opierając ręce na biodrach, obserwował Nemesis. Będzie się tak przyglądać?
Zrobił sobie jeszcze wypady do przodu, potem wyciągnął jedną rękę za głową, a drugą rozciągnął tą pierwszą i tak na odwrót i tak dalej. Poruszał głową, powyginał ramiona... Wszystko po kolei, aby ciało się mogło rozluźnić.
- Też chcesz? - zapytał Nemesis, mając na myśli masowanie i rozciąganie. To się zawsze przyda.
_________________
-----.------I'm trapped and my back's upagainstthe wall -..--I see no solution or exit out
--------.----..-------------..-I'm grinding it out ------------------------------no one can see -------------------The pressure's growing exponentially
Let me get off the ground To you I'm no longer bound
I need you out of my head You got me close to the edge
Płeć: klacz Wiek: 7 lat Rasa: Pure Friesian Właściciel: Matthew Cena: £2200 Doświadczenie w skokach: 39 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 55 Doświadczenie z lonżowania: 43 Kondycja: 92 Szybkość: 65
Wysłany: 2017-02-15, 00:39
Ale co, ktoś turbo od Scani wsadził do starego Merca?
Jak tak się gibał, to podeszła całkiem blisko, dalej bacznie obserwując. Stała jednak z boku, nawet nieco tyłem. Wyciągnęła jedną nogę do przodu w powietrze i wylądowała nią na ziemi całkiem całkiem z przodu. Potem ruszyła znów do przodu, tyle, że wyciągając tą drugą nogę, będącą po stronie Mefjowatego. Poczuła jednak jego wzrok na sobie i schowała ryj za nogą. Nie ma jej! A może tylko swędziała ją kończyna. Tego się nigdy nie dowiedzą
Poczęła obserwować Mefjowatego, choć nie straciła nim zainteresowania. Zdradził ją radar nastawiony w stronę człowieka.
_________________
-------i---ChoirsigniteA swansong for Leda -----ii-----Deathknells for TroyTragedy blooms from one act I am Nemesis
Matthew Jeździec zaawansowany I see your corruption
Płeć: mężczyzna Podopieczny: Nemesis, Sensation. Pieniądze: £3875 Punkty doświadczenia: 54
Wysłany: 2017-02-15, 21:08
Wyszczerzył się, widząc jak Nemesis stawia nogi z przodu. Cóż to za dziwną pozę chciała przybrać? Zaśmiał się, gdy schowała pysk za nogą. Urocze. Wyprostowawszy się, ruszył w jej kierunku. Zatrzymał się przy jej łopatce i zaczął głaskać jej ciepłe ciało. Sięgnął ręką do końskiej potylicy, przejechał po szyi, potem drugą ręką to samo. I tak na zmianę obiema dłońmi - od potylicy, przez kręgi w szyi aż do kłębu. Przesuwał dłońmi raz lżej, raz mocniej, jakby chciał wszelkie napięcia z potylicy przesunąć gdzie indziej. Zazwyczaj to w potylicy kryło się najwięcej napięć.
Po paru razach zaczął przeciągać te głasknięcia do linii grzbietu klaczy, a potem ciągnął aż od jej uszu do ogona. Kończył na jego nasadzie, ciągnąc coraz lżej ręką po jej czarnej kicie. Aby wszystkie napięcia przeszły wzdłuż jej ciała i wyszły tyłem. Bez niesmacznych skojarzeń.
Przesunął się za nią, blisko zadu, który cały czas głaskał. Skierował się do jej szyi po drugiej stronie ciała i zaczął powtarzać cały zabieg, czyniąc coraz dłuższe ruchy dłoni na ciele klaczy.
Zakończywszy procedurę przytulił się do karej szyi, miziając Nemesis pod grzywą. - Cieplutka jesteś - oznajmił pogodnie.
_________________
-----.------I'm trapped and my back's upagainstthe wall -..--I see no solution or exit out
--------.----..-------------..-I'm grinding it out ------------------------------no one can see -------------------The pressure's growing exponentially
Let me get off the ground To you I'm no longer bound
I need you out of my head You got me close to the edge
Płeć: klacz Wiek: 7 lat Rasa: Pure Friesian Właściciel: Matthew Cena: £2200 Doświadczenie w skokach: 39 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 55 Doświadczenie z lonżowania: 43 Kondycja: 92 Szybkość: 65
Wysłany: 2017-02-15, 21:22
Fryzia stała sobie spokojnie co jakiś czas poparskując. To głaskanie było takie, faaaaajne, cudowneeeeee. Napięcia czym prędzej wyfrunęły i uciekły na ziemię, spływając po karym ogonie. Smolista stała sobie z odciążonym tyłem i rozklapniętymi uszami, czując smyranie po tyłku, acz kompletnie je olewając. Tak jej było dobrze! A za chwilę było jeszcze lepiej, bo kudłaty i z drugiej strony zaczął ja smyrać, to już całkiem się zaraz to konisko rozpłynie. No i rozpłynęła się.
_________________
-------i---ChoirsigniteA swansong for Leda -----ii-----Deathknells for TroyTragedy blooms from one act I am Nemesis
Matthew Jeździec zaawansowany I see your corruption
Płeć: mężczyzna Podopieczny: Nemesis, Sensation. Pieniądze: £3875 Punkty doświadczenia: 54
Wysłany: 2017-02-15, 21:27
Rozpłynęła się? Od tak w ziemi? Ok, nie będzie płacenia za pensjonat.
Wygłaskał Nemesis, poszedł po kantar, ona pewnie za nim, przy wyjściu założył jej kantar albo tylko uwiąz na szyję, po czym zniknęli.
zt.
_________________
-----.------I'm trapped and my back's upagainstthe wall -..--I see no solution or exit out
--------.----..-------------..-I'm grinding it out ------------------------------no one can see -------------------The pressure's growing exponentially
Let me get off the ground To you I'm no longer bound
I need you out of my head You got me close to the edge
Płeć: klacz Wiek: 7 lat Rasa: Pure Friesian Właściciel: Matthew Cena: £2200 Doświadczenie w skokach: 39 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 55 Doświadczenie z lonżowania: 43 Kondycja: 92 Szybkość: 65
Wysłany: 2017-02-15, 21:34
Przykleiła się do Mefja, pewnie śliniąc gdzieś przy okazji rękaw, czy co tam jej się napatoczyło w trakcie pod kary ryj. Śliniak, czy to ty? Kantar znalazł się na ryjku dość szybko, także z uwiązem nie było problemów. Co potem? Potem wybyli.
z/t
_________________
-------i---ChoirsigniteA swansong for Leda -----ii-----Deathknells for TroyTragedy blooms from one act I am Nemesis
Poszczęściło im się, arena akurat była wolna. Idealnie wręcz. Gdy weszli za ogrodzenie, Jethro zamknął bramkę i sprawdził jeszcze czy wszystko dobrze leży. Następnie, sprawnie zainstalował się na grzbiet Hacza. Ciężar do przodu, miednica, udo, łydka. W jakiej tam kolejności zadziałało + ręka z wodzami wysunęła się przed horn. Czas na rozgrzewkę, która była zapewne najnudniejszą częścią treningu, acz była nieunikniona. Tradycyjnie zaczęli od wolty w stępie, kłusie i galopie. Jedna i druga strona, a do tego nieco zabawy tempem, coby się quarter dobrze rozciągnął i nie zanudził przy okazji.
Gdy już przebrnęli przez rozgrzewkę, izabelowaty pomykał w galopie. Jethro naprowadził konisko równolegle do ściany, mniej więcej na 3/4 szerokości skręcili. Utrzymał Hacza w dość żwawym galopie. Mniej więcej w połowie ściany (30 metrów chyba wystarczy do zatrzymania ), zadziałał mocniej dosiadem i lekko cofnął rękę z wodzami za horn. Jeśli Hacz ładnie ślizgnął na tyłach, to oczywiście posmyrał go po szyi i pochwalił. Ruszenie z galopu.
_________________ #3: Don't believe what you're told. Double check.
#7: Always be specific when you lie.
I, I live among the creatures of the night
I haven't got the will to try and fight
Against a new tomorrow, so I guess I'll just believe it
That tomorrownevercomes
#9: Never go anywhere without a knife.
#11: When the job is done, walk away.
#15: Always work as a team.
A safe night, I'm living in the forest of my dream
I know the night is not as it would seem
I must believe in something, so I'll make myself believe it
That this night will never go
#35: Always watch the watchers.
#51: Sometimes - you're wrong.
Płeć: ogier Wiek: 6 lat Rasa: Quarter horse Wzrost: 154 cm Właściciel: Jethro Cena: £2300 Doświadczenie w skokach: 21 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 75 Doświadczenie z lonżowania: 52 Kondycja: 69 Szybkość: 77
Wysłany: 2017-02-18, 01:24
Rozgrzewka przebiegała bez zarzutów, Haczu na początku trochę sztywny był, ale w końcu się rozruszał. Jak to on. I jak to każdy koń. Ładnie wpasowywał się w łuki i dobrze zmieniał tempo, wyczulony na to po ostatnim treningu. Ruszył potem spokojnym galopem, bardzo wygodnym dla Jethra, a także i dla niego, bo i mniej się męczył i wygodniej mu się chodziło. Tak lekko.
Wykonał polecenie do skręcenia, czuł również, że Jethro zaczyna go nakręcać, dlatego też przyspieszył. Już wiedział, co będzie następne. Tuż po sygnałach zarył nogami w ziemię, prześlizgując się na zadnich nogach jak prawdziwy zawodowiec. Bo w końcu nim jest, prawda? Po pochwale przemięlił wędzidło w pysku, po czym ruszył ponownie żwawym galopem, wyrywając do przodu. W końcu był w swoim żywiole, prawda?
_________________
Hachiro Zrodzony zHanako,
pokrytą przezKichiro. Mającylat 6. RasyAmerican Quarter Horse,
maściizabelowatej. Wychowany przezAloise DeniellwWielkiej Brytanii,
obecnie utrzymywany przezOrchard Stable. Jeżdżący w styluwesternowym.
Startujący wreininguoraztrail'u.
Skierował Haczowatego na woltę, a gdy zbliżyli się do środka areny, zamienił pomoce stronami, prosząc o lotną zmianę nogi. Jeśli wyszło, oczywiście, Haczu został pochwalony i wysmyrany po szyi. Potem zostali na tej ogromnej ósemce, by wykonać lotną raz jeszcze, w drugą stronę. Jeśli pykło, znowu pochwała.
Zadziałał dosiadem, blokując konisko, ciężar przenosząc stopniowo do tyłu, rękę z wodzami wyciągając za nieco horn. Gdy zatrzymał Haczowatego, ciężar dalej trzymał przeniesiony do tyłu, ręka z wodzami wciąż za hornem. Zacmokał, ewentualnie wspomagając się komendą 'do tyłu' Na oko wywsteczajał Haczem 3 metry z hakiem, ot, żeby odległość się zgadzała.
_________________ #3: Don't believe what you're told. Double check.
#7: Always be specific when you lie.
I, I live among the creatures of the night
I haven't got the will to try and fight
Against a new tomorrow, so I guess I'll just believe it
That tomorrownevercomes
#9: Never go anywhere without a knife.
#11: When the job is done, walk away.
#15: Always work as a team.
A safe night, I'm living in the forest of my dream
I know the night is not as it would seem
I must believe in something, so I'll make myself believe it
That this night will never go
#35: Always watch the watchers.
#51: Sometimes - you're wrong.
Płeć: ogier Wiek: 6 lat Rasa: Quarter horse Wzrost: 154 cm Właściciel: Jethro Cena: £2300 Doświadczenie w skokach: 21 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 75 Doświadczenie z lonżowania: 52 Kondycja: 69 Szybkość: 77
Wysłany: 2017-02-19, 17:24
Ładnie dopasował się ciałem do wolny, a kiedy doszło do zmiany nogi prowadzącej w galopie, zrobił to bezbłędnie, przekładając nogi w fazie lotu. Sam zabieg był niemal niewyczuwalny dla człowieka. W drugą stronę, jako tą słabszą, poszło mu minimalnie gorzej, jednak noga była zmieniona to i człek powinien być zadowolony. Znając jednak dokładność Jethra wykonali figurę raz jeszcze, a tym razem już wszystko wyszło idealnie. Wykonał potem zatrzymanie z galopu jako następną figurę, która, swoją drogą, wyszła nadzwyczaj dobrze, nawet jak na niego. Przejście do stój było płynne, jednak nie przez kłus ani stęp, pełne swoistej gracji i delikatności. Gdyby był człowiekiem to sam Hacz byłby zdziwiony. Ruszył najpierw powoli do tyłu, dość niepewnie na początku, mieląc wędzidło w pysku. Dawno nie cofał, także ponownie musiał się przyzwyczaić do uczucia, w którym musisz w pełni zaufać człowiekowi, że na nic koń nie wpadnie. Po metrze pewności zaczął przyspieszać cofanie, aż w końcu doszło do cofania, które można by nazwać mianem reiningowego - szybkie, z podstawionym zadem i skupieniem wymalowanym na pysku. Następnie się zatrzymał, bo w końcu już wycofali na trzy metry i w pełnej gotowości czekał na dalsze rozkazy swego pana~
_________________
Hachiro Zrodzony zHanako,
pokrytą przezKichiro. Mającylat 6. RasyAmerican Quarter Horse,
maściizabelowatej. Wychowany przezAloise DeniellwWielkiej Brytanii,
obecnie utrzymywany przezOrchard Stable. Jeżdżący w styluwesternowym.
Startujący wreininguoraztrail'u.
Oooo, coś tu nie pykło. Owszem, figurę wykonali jeszcze raz, by ta słabsza strona była doćwiczona. Jak teraz ładnie lotna siadła, to Haczu został pochwalony, po szyjsku wysmyrany.
Jak już stali, to Jethro wykorzystał okazję do wykonania kolejnej fiigury. Jedną łydką, wysuniętą przed popręg zepchnął przód Haczoratego, drugą zaś pozwalając mu się owinąć wokół niej. Do tego przeniesienie ciężaru na bok i ręka z wodzami w lewą stronę od hornu. Po czterech obrotach pomoce ustały i momentalnie zadziałały w drugą stronę. Cztery obroty i stop. Pochwała i ruszenie galopem.
Wyprowadził Haczowatego mniej więcej na środek areny. Przeniósł ciężar do tyłu, przyblokował go miednicą i rekę z wodzami cofnął zaraz za horn. Gdy skończyli się ślizgać, zadał pomoce do obrotu, acz po połowie tegoż obrotu pomoce ustały i wtedy ciężar przeniesiony został do przodu, łydeczka i oddanie wodzy. Pruj rakieto!
_________________ #3: Don't believe what you're told. Double check.
#7: Always be specific when you lie.
I, I live among the creatures of the night
I haven't got the will to try and fight
Against a new tomorrow, so I guess I'll just believe it
That tomorrownevercomes
#9: Never go anywhere without a knife.
#11: When the job is done, walk away.
#15: Always work as a team.
A safe night, I'm living in the forest of my dream
I know the night is not as it would seem
I must believe in something, so I'll make myself believe it
That this night will never go
#35: Always watch the watchers.
#51: Sometimes - you're wrong.
Płeć: ogier Wiek: 6 lat Rasa: Quarter horse Wzrost: 154 cm Właściciel: Jethro Cena: £2300 Doświadczenie w skokach: 21 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 75 Doświadczenie z lonżowania: 52 Kondycja: 69 Szybkość: 77
Wysłany: 2017-02-19, 20:48
Wiadomo, nikt nie jest idealny, szczególnie jak nie powtarza "materiału". Kiedy jedną nogą zepchnął go w przód postąpił krok do przodu, jednak chwilę potem dostał sygnały do skręcania. Lekko nie zrozumiał tych sygnałów, dlatego też ukazał swoje niezadowolenie podniesieniem łba i niezdecydowanymi krokami na boki. Po dłuższej chwili walki z własnym umysłem zaczął wykonywać ciasną woltę, jednak chyba nie o to człowiekowi chodziło. Kiedy jednak Jethro zaczął woltę jeszcze bardziej ściaśniać, doprowadzając do momentu, w którym Hacz obracał się na zadzie, zrozumiał już o co mu chodziło. Oczywiście jeśli dostał pochwałę za to. Zatrzymanie się, ruszenie naprzód, ponowny postój i powtórzenie ćwiczenia nie sprawiło już mu problemów, ponieważ wiedział, jak działają pomoce u tego oto mężczyzny, a także sam i on skorygował je do potrzeb izabelka. W drugą stronę nieco sztywno z początku, jednak potem już był spin jak się patrzy.
Ruszył ponownie galopem, a człek wyprowadził go na środek areny, gdzie się zatrzymali i od razu otrzymał pomoce do skrętu. To to zrozumiał i odwrócił się dynamicznie na zadnich nogach, prując w przeciwną stronę szybkim, jednak zebranym galopem. Ha, jak quarter chce to szybki być potrafi, dlatego jego właściciel mógł się poczuć jak na małej rakietce, a jakże!
_________________
Hachiro Zrodzony zHanako,
pokrytą przezKichiro. Mającylat 6. RasyAmerican Quarter Horse,
maściizabelowatej. Wychowany przezAloise DeniellwWielkiej Brytanii,
obecnie utrzymywany przezOrchard Stable. Jeżdżący w styluwesternowym.
Startujący wreininguoraztrail'u.
Widząc, że coś jest nie halo, zatrzymał Haczowwatego, karcąc się w myślach. - 'Wybacz Hachiro, mój błąd'- po czym poprawił pomoce i wszystko już powinno być ok. Zagapił się nieco, bo w sumie dawno nie współpracował z koniskiem pod kątem reiningu. Zrobili tye cztery obroty, by zaraz zawinąć w drugą stronę. Cztery obroty i stop. Jethro pochwalił konisko, klepiąc Hacza po szyi.
Ostatnia figura wyszła już dobrze, wszystko pokorygowane było już w poprzedniej. Poprosił Haczowatego dosiadem o zwolnienie do kłusa, a potem do stępu. -Dobrze się spisałeś! - powiedział człowiek, smyrając go po szyjsku i występował przez kilka minut, coby izabelowaty ostygł nieco. A potem wybyli, sprawdzając, co pamiętają z otwierania bramki.
z/t
_________________ #3: Don't believe what you're told. Double check.
#7: Always be specific when you lie.
I, I live among the creatures of the night
I haven't got the will to try and fight
Against a new tomorrow, so I guess I'll just believe it
That tomorrownevercomes
#9: Never go anywhere without a knife.
#11: When the job is done, walk away.
#15: Always work as a team.
A safe night, I'm living in the forest of my dream
I know the night is not as it would seem
I must believe in something, so I'll make myself believe it
That this night will never go
#35: Always watch the watchers.
#51: Sometimes - you're wrong.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum