Płeć: mężczyzna Wiek: 33 Lat Wzrost: 185 cm Podopieczny: G-Dragon ll Little Parrish ll Machiavellian Z ll Take It Now Pieniądze: £1905 Punkty doświadczenia: 155 Skoki: 79 Ujeżdżenie: 31 Cross: 23 Wyścigi: 3 Obycie z koniem: 18
Wysłany: 2017-01-21, 14:18
Tytuł: Hodowca
Zdecydowanym plusem było to, że ogier wolał jednak skakać niż deptać kapustę. Cross pozwalał spuścić z niego energię, wyszaleć go i jednocześnie zawierał w sobie odpowiednią dawkę energii. Po ostatnim crossie już miał dość lądowania na ziemi, a pewnie nie on jeden. Nie zamierzał pozbawiać go klejnotów rodzinnych, bo zamierzał ich kiedyś użyć. Na razie to tylko straszył konia tym, ale przecież ogier i tak tego nie rozumiał. Dragon obecnie był jego podstawowym koniem, więc nie pozbędzie się go od tak po prostu. Doprowadził go do wcześniej wspomnianej piątki, by odesłać go łydką do skoku i zgrać się z jego ruchem w locie. Pokonanie przeszkody przyszło im dość gładko, ale była dość wąska i długa zarazem z zdradliwym płotkiem. Na szczęście udało im się ją pokonać i pojechali dalej na wprost, by potem lekko zakręcić na lewo i wyjechać na szereg 6ab. W dojeździe do przeszkody wziął go nieco na siebie, by ogier się przesadnie nie rozpędzał do przeszkód. Doprowadził go pierwszego członu, by odesłać go łydką do skoku i zaraz znaleźć się na czysto po drugiej stronie przeszkody. Lekko przytrzymał go w dystansie na do drugiego członu, a wyjechali po delikatnym łuku. Przeskoczenie przeszkody na szczęście równie było udane co wcześniej, dlatego po lądowaniu skierował ogiera do przeszkody numer siedem. Był do niej spory dystans po prostej, a sama przeszkoda wyglądała jak kawałek płotu. Pozwolił mu nieco się rozpędzić, by dopiero na 3-4 foule go minimalnie zwolnić i wziąć na siebie. Dojechawszy do miejsca wybicia odesłał go łydką do skoku, by przejść zaraz w półsiad i oddać mu wodzę podczas lotu. Na szczęście skoki były bezbłędne i w dobrym stylu, a Diego pozwolił sobie na krótką pochwałę w dystansie.
_________________
Debo confesarque Solo pienso en ti.
personalia: Tu mirar tu caminar » Diego Montana wiek: Eres muy timida lo se » 33 lata.
partnerka: Dime lo que so » xxx.
pms: Ver tu voz de terciopelo » 0.
ex: Cuando me hablas ya yo toco el cielo » Lara.
przyjaciele: Pienso en ti por darte un beso » Brian.
wrogowie: Dime si tu te sientes asi » brak.
Płeć: ogier Wiek: 12 lat Rasa: Koń hanowerski Właściciel: Diego Montana Cena: £2800 Doświadczenie w skokach: 132 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 73 Doświadczenie z lonżowania: 20 Kondycja: 70 Szybkość: 66 Klasa startów: Skoki: N1
Wysłany: 2017-01-23, 16:23
Nie tylko Diego miał dość obijania sobie tyłka na każdych możliwych zawodach. Między innymi dlatego teraz starał się skakać z możliwie jak największym zapasem. Mimo, że było to znacznie bardziej męczące niż skakanie na wymiar, to on nie chciał przypadkiem się o coś zahaczyć. Piątka była wąska, co już tym bardziej mu się nie podobało. Nie, żeby wątpił w swoje możliwości, ale takie przeszkody potrafiły być zdradliwe, o czym on doskonale wiedział. Nie raz i nie dwa przyszło mu się na takiej przeszkodzie wyłożyć. Po jej poprawnym przeskoczeniu dalej pogalopował na wprost, regulując sobie oddech przez głośne wydmuchiwanie i wciąganie powietrza przez nozdrza. Szereg, który również potrafił zaskoczyć okazał się być prostą przeszkodą. Przynajmniej była taka dla dwunastolatka, który po wybiciu się w odpowiednim miejscu i lądowaniu zdołał pokonać obydwa człony, bez żadnej wpadki. Do siódemki miał kawałek na swobodny galop, więc korzystał z niego ile mógł. Przyspieszył na tyle, na ile miał siły, by przed samą przeszkodą nieco zwolnić. Nie chciał kusić losu, więc wybił się w dogodnym do tego miejscu, zaraz lądując po drugiej stronie. Z mocnym szastnięciem ogona i parsknięciem pogalopował dalej, wypatrując kolejnych przeszkód.
_________________
We are one of a kind irreplaceable
How did I get so blind and so cynical
If there's love in this life we're unstoppable
No we can't be defeated.
Płeć: mężczyzna Wiek: 33 Lat Wzrost: 185 cm Podopieczny: G-Dragon ll Little Parrish ll Machiavellian Z ll Take It Now Pieniądze: £1905 Punkty doświadczenia: 155 Skoki: 79 Ujeżdżenie: 31 Cross: 23 Wyścigi: 3 Obycie z koniem: 18
Wysłany: 2017-02-19, 14:48
Tytuł: Hodowca
No wyjątkowo w ostatnich zawodach crossowych miał tak zwanego pecha. Mimo wszystko to Dragon nadal był jego podstawowym koniem, którego zabierał wszędzie gdzie się dało. W planie Diego zostało im jeszcze do pokonania kilka przeszkód, bo przecież nie chciał kończyć treningu na raptem 3-4. Po lądowaniu za siódmą przeszkoda pogalopowali dalej przed siebie, pozwolił się gniadoszowi znowu nieco rozpędzić bo kawałek do ósmej przeszkody był. Na samym końcu wyjechali zakręt na lewo, by naprostować się do białego stołu. Może to było nieco dziwne, ale tak właśnie wyglądała kolejna przeszkoda. Diego na kilka foule przed nią wziął ogiera bardziej na siebie, chcąc zwolnić go minimalnie do niej i unieść zarazem na przodach. Doprowadził go w zamkniętych pomocach do miejsca wybicia, by łydką odesłać go ponownie do skoku. Tym samym zaraz przeszedł do półsiadu i oddał mu wodzę podczas skoku. Do kolejnej dziewiątej przeszkody znowu był kawałek, więc znowu pozwolił mu się co nieco rozpędzić. Wyjechali przed nią jeszcze lekki zakręt na lewo, by naprostować się do przeszkody. Wiedział że jest ona bardzo zdradliwa i chyba nie chciał ryzykować, utrzymał go w stałym tempie i zamknął w mocniejszych pomocach. Przy okazji wysłał mu kilka mocniejszych półparad, bo nie chciał wylądować znów na ziemi. Musiał wycelować idealnie w środek przeszkody, bo była ona strasznie wąska. Jednakże udało im się bez większych problemów dojechać do niej, by pokonać w dobrym stylu. Do dziesiątki znowu czekał ich kawałek w dystansie, a sama przeszkoda była zwykłą kłodą. Dlatego Diego nie miał obaw co do skoku nad nią, doprowadził ponownie G-Dragona w zamkniętych pomocach i w odpowiednim miejscu odesłał go łydką do skoku. Odcinek między 10, a 11 był ciasny i dość kręty. Praktycznie już po lądowaniu obrócił konia bardziej na lewo, by lekko go przytrzymać w odległości do przeszkody. Jednak znał możliwości ogiera i wiedział że dobrze sobie z tym poradzi, a w efekcie i płotek przeskoczyli na czysto. Zostały im już dwie przeszkody tylko do pokonania, więc ani dużo ani mało zarazem. Jednak obie były dość trudne i mogło się tu wydarzyć dosłownie wszystko. Kawałek znów ich dzielił do tych przeszkód, więc ostatni raz pozwolił mu się nieco rozpędzić. Dopiero przed samą przeszkodą ustabilizował tempo i wziął go nieco na siebie, a nie było to wcale związane z przeszkodą. Pokonanie białego płotka odbyło się znów bez problemów, jednak zaraz czekało ich zbiegnięcie z pagórka. Nie był stromy ani niebezpieczny, ale chłopak wolał dmuchać na zimne. Tak samo odbył się najazd w skróceniu do trzynastki, bo już za nią widzieli dość spory zjazd w dół. Dlatego prócz przytrzymania i zamknięcia w pomocach, wysłał mu kilka półparad skupiających. W odpowiednim do tego miejscu łydką znów odesłał go do skoku, by ostatni raz przejść w półsiad i oddać mu wodzę. Potem już tylko ostrożnie zgalopowali z górki i na skróty do mety. Po jej przekroczeniu zwolnił go stopniowo do kłusa i stępa, by solidnie pochwalić za dobrze wykonane zadanie. Na rozprężalni go rozstępował na długiej wodzy, by ostatecznie wrócić z nim do stajni.
z.t
_________________
Debo confesarque Solo pienso en ti.
personalia: Tu mirar tu caminar » Diego Montana wiek: Eres muy timida lo se » 33 lata.
partnerka: Dime lo que so » xxx.
pms: Ver tu voz de terciopelo » 0.
ex: Cuando me hablas ya yo toco el cielo » Lara.
przyjaciele: Pienso en ti por darte un beso » Brian.
wrogowie: Dime si tu te sientes asi » brak.
Płeć: ogier Wiek: 12 lat Rasa: Koń hanowerski Właściciel: Diego Montana Cena: £2800 Doświadczenie w skokach: 132 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 73 Doświadczenie z lonżowania: 20 Kondycja: 70 Szybkość: 66 Klasa startów: Skoki: N1
Wysłany: 2017-02-19, 15:31
Po lądowaniu za siódmą przeszkodą bardziej przyspieszył, by po pokonaniu zakrętu znaleźć się przed ósemką, która była białym stołem. Sama konstrukcja przeszkody wydawała mu się znajoma, ale biel waląca po oczach już mniej mu się podobała. Posłusznie zwolnił, podejrzliwie patrząc się na całą tą konstrukcję, jakby co najmniej chciała go zeżreć. Parskając nerwowo, mocniej unosił przody do góry, by w odpowiednim miejscu wybić się do skoku, używając do tego całej siły z zadu. Sprawnie wylądował po drugiej stronie, znowu przyspieszając, by jak najszybciej znaleźć się przy dziewiątce. Po wyjechaniu lekkiego zakrętu w lewo miał przed sobą już następną zdradliwą konstrukcję. Wąska i mało przyjemna, więc gniady musiał idealnie władować się w jej środek, by nie wylądować wraz z facetem na ziemi. Poruszając się stałym tempem podjechał pod samą przeszkodę, wybijając się przed nią w górę. Wylądował i pogalopował dalej do dziesiątki, która była zwykłą kłodą, więc z samym przeskoczeniem jej nie miał żadnych problemów. Odcinek między kolejnymi dwiema przeszkodami był kręty, więc nie rozpędzał się niepotrzebnie i utrzymywał dość elastyczne tempo, żeby się nie wywrócić. Już po lądowaniu mocno skręcił w lewo, by naprostować się zaraz przed płotkiem i przeskoczyć go. Zostały im dwie ostatnie przeszkody, więc gniady przyspieszył, by jak najszybciej mieć to za sobą. Dopiero przed zejściem w dół zwolnił, żeby niczego nie odwalić. Przeskoczył ostatnią przeszkodę i po lądowaniu zjechał dalej w dół do mety. Po rozstępowaniu wrócił do stajni.
zt
_________________
We are one of a kind irreplaceable
How did I get so blind and so cynical
If there's love in this life we're unstoppable
No we can't be defeated.
Płeć: kobieta Wiek: 24 Lat Wzrost: 172 cm Ostatni trening: 16.09.2019 - rozruch z Why Not Podopieczny: Hemingway Z ll Why Not Pieniądze: £3820 Punkty doświadczenia: 70 Skoki: 39 Ujeżdżenie: 11 Cross: 9 Obycie z koniem: 15
Wysłany: 2017-03-15, 14:46
Droga na tor crossowy była stosunkowo nie długa i nie krótka, ale wstęp do rozgrzania się w sumie już jakiś był. Starała się utrzymać z klaczą aktywne tempo tego stępa, ale by nadal był on stępem a nie kłusem czy galopem. Szły na stosunkowo długiej wodzy, by klacz się na początku rozluźniła i przyzwyczaiła do otoczenia. Ostatecznie dotarły w okolice toru crossowego, gdzie w pierwszej kolejności udały się na plac do rozprężenia. Tam po wejściu na niego zaczęła stopniowo nabierać wodzę na kontakt i pracować dosiadem, by również zaczęła bardziej angażować w pracę swój zad. Starała się aby klacz jak najlepiej pracowała swoimi mięśniami i mózgiem, ale też szła rozluźniona a nie spięta czy sztywna jak deska. Jak udało im się wypracować te lepsze ustawienie, to pokrążyły chwilę po placu przed rozpoczęciem wykręcania różnych figur na rozgrzewkę.
Płeć: mężczyzna Wiek: 32 lata Wzrost: 183 cm Zawód: policjant, jeżdziec w Orchardzie Partner: Caroline - it means to beat our own worries. survive among the storms Podopieczny: Hanky Panky, Volano Pieniądze: £1750 Punkty doświadczenia: 68 Skoki: 33 Ujeżdżenie: 18 Cross: 7 Obycie z koniem: 10
Wysłany: 2017-03-19, 18:41
Przyprowadził Hanky na tor crossowy, a właściwie na razie na rozprężalnię, żeby rozgrzać się przed właściwym treningiem. Tam poprawił sprzęt, dociskając popręgi znalazł się na grzbiecie kasztanki. Poklepał ją po łopatce i poprosił na razie o stęp na długiej wodzy, od razu starał się obrać jak najbardziej odciażający, ale jednocześnie dla siebie wygodny dosiad. Stępowali na rozprężalni przez dłuższy czas, zmieniając strony, wykręcili jedną czy dwie figury, tylko jako element urozmaicenia. Po wstępnym rozgrzaniu w stępie poprosił kasztankę o kłus i zaczął anglezować. Nie pozwalał jej na przesadne tempo, bo będzie miała okazję się wyszaleć na torze, którego pokonanie wymagało rozłożenie odpowiednio sił. Jeżeli więc Hany za bardzo się nakręcała Drew sprowadzał ją na ziemię. Kolejno rozgrzali się w kłusie, dodatkowo pokonując kilka drągów i cavaletti a także wykręcając figury, które miały na celu sprawdzenie rozluźnienia hanowerki.
_________________
DREW PASCAIL If you don't know who you are, ...... ...............you've got to make yourself from the start
Pushing each other to the limits, we were learning quicker j e ź d z i e c . z a a w a n s o w a n y | p o l i c j a n t My story got told, before the morning sun when life was lonely F r a n c j a
Once I was seven years old my momma told me:...... go make yourself some friends or you'll be lonely> Delphine, Lara
Something about that glory just always seemed to bore me,...... cause only those I really love will ever really know me > Caroline
I only see my goals I don't believe in failure,...... cause I know the smallest voices they can make it major > Hanky Panky, Volano
I’ve had the highest mountains, I’ve had the deepest rivers,...... You can have it all but life keeps moving > results
Płeć: kobieta Wiek: 22 lata Wzrost: 158 cm Zawód: tatuażystka Ostatni trening: 09.10.2019 - ujeżdżeniowy - Carisma Pieniądze: £2880 Punkty doświadczenia: 26 Skoki: 6 Ujeżdżenie: 14 Cross: 2 Obycie z koniem: 4
Wysłany: 2017-03-19, 21:28
Na prośbę właścicielki przybyła z przygotowaną wcześniej Fabiolą na tor crossowy. Elizabeth zdążyła poinformować niebieskowłosą o dolegliwości siwej, dlatego Jennifer odpowiednio zabezpieczyła ją przed promieniami słońca, które co jakiś czas przedzierały się zza zasłony chmur.
Odcinek jaki pokonały spod stajni (gdzie amazonka zasiadła na grzbiecie kopytnej) aż tutaj, można było zakwalifikować jako ''stęp''. Dziewczyna jednakże postanowiła jeszcze chwilę pokręcić się po placu, w między czasie podciągając sobie popręg.
Poprawa jakości podłoża najwyraźniej nie tylko je wyciągnęła ze stajni, bo Angielka bez problemu dostrzegła inne pary, które przyszły trenować zapewne do zbliżających się zawodów. Zważając jednak na rozmiar obiektu i ilość ustawionych tutaj przeszkód, Frost nie martwiła się o przebieg dzisiejszego spotkania.
Wreszcie zapadła decyzja o rozgrzewce również w kłusie, dlatego uprzedziwszy kopytną półparadą, Jenny posłała ją do wyższego chodu. Nie do końca wiedziała jak ta może się zachowywać, dlatego podeszła do niej z pewną rezerwą, wodze utrzymując na lekkim kontakcie. Anglezowała rytmicznie, na bieżąco analizując zachowanie Fabioli i jej reakcje na bodźce z zewnątrz. Początkowo trochę się rozruszały, by z czasem zacząć kręcić się po różnorakich figurach, na których Jennifer skrupulatnie wyginała ją łydkami. Ponadto, pracą na ręce chciała uzyskać wstępne rozluźnienie i przygotować klacz do dalszej, bardziej wymagającej pracy.
_________________
I'm fucked up, I'm black and blue I'mbuilt for it, all the abuse
I gotsecrets, that nobody, nobody, nobody knows
I'm good on, that pussy shit
I don'twant, what I can get
I want someone, with secrets
That nobody, nobody, nobody knows
Płeć: klacz Wiek: 9 lat Rasa: niemiecki kuc wierzchowy Wzrost: 142 cm Ostatni trening: ujeżdżeniowy z Lily & Naomi Właściciel: Adele Solve Cena: £2200 Doświadczenie w skokach: 55 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 61 Doświadczenie z lonżowania: 47 Kondycja: 50 Szybkość: 49 Klasa startów: WKKW: PONY
Wysłany: 2017-03-20, 13:45
Na początku bardzo topornie szło im przemieszczenie się tutaj, po drodze klacz strzeliła „focha” odmawiając dalszego ruchu naprzód. Pomógł bacik, na który oddała z dwa razy w miarę niegroźnie, by przy trzecim bacie ruszyć z położonymi uszami. Korzystała z długiej wodzy wyciągając nos przed siebie, ale niespecjalnie chętnie szukając dołu, stąd plecy miała wyczuwalnie odgięte. Kiedy ta zaczęła nabierać wodzy spięła się i nie odpuszczała jak na razie, kwestia roztrenowania nieco negatywnie wpłynęła na jej mięśnie, które jeszcze były sztywne lub nosiły zakwasy wcześniejszego treningu. Co jakiś czas musiała przypomnieć się klaczy batem lub ostrogą, gdyż zapominała o ruchu naprzód. Nie wpisywała się za bardzo w zakręty nie mając jednak problemu z ich wykonaniem. Nieco rozbudzona szła aktywniej choć daleko jej było do wymaganej sylwetki.
_________________
osiągnięcia ......... • I miejsce w zawodach ujeżdżeniowych kl. L (kuce) z Anna Ross - 47,089%.
Płeć: klacz Wiek: 8 lat (23.04.2012) Rasa: oldenburska Wzrost: 165 cm Ostatni trening: crossowy - Elizabeth Właściciel: Elizabeth White Cena: £3750 Doświadczenie w skokach: 92 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 104 Doświadczenie z lonżowania: 64 Kondycja: 71 Szybkość: 65 Klasa startów: WKKW: 3*
Wysłany: 2017-03-20, 23:15
Wiosenne słońce było wyjątkowo ostre, co zdecydowanie nie służyło schorzeniu Fabioli. Przykre dolegliwości potęgowały dodatkowo wszechobecne pyłki. Klacz nawet pomimo maski dość często potrząsała łbem, co dało się dostrzec już w drodze na tor crossowy.
W kłusie nie było inaczej. Fabiola mimo swojego młodego wieku i wyjścia na zewnątrz zdawała się nie zwracać uwagi na otoczenie, bo była za bardzo rozkojarzona potrząsaniem głową, które występowało co jakiś czas. Miało to swoje plusy, bo nie dało się odnieść wrażenia siedzenia na tykającej bombie - szła spokojnie, wystarczająco energicznie, ale bez nakręcania się na bieganie. Stawiała dość krótkie, leciutkie kroki, starając się sprostać stawianym przed nią wymaganiom. Nawet jeżeli chodzi o ustawienie głowy, to zdołała ją odpuścić, ale często zrywała kontakt poprzez wspomniane machanie głową. Niemniej od samych łydek gięła się bardzo ładnie, przede wszystkim nie mając problemu z utrzymywaniem tempa i dążnością do ruchu naprzód.
Płeć: kobieta Wiek: 22 lata Wzrost: 158 cm Zawód: tatuażystka Ostatni trening: 09.10.2019 - ujeżdżeniowy - Carisma Pieniądze: £2880 Punkty doświadczenia: 26 Skoki: 6 Ujeżdżenie: 14 Cross: 2 Obycie z koniem: 4
Wysłany: 2017-03-21, 21:16
Częste podrzucanie łbem było uciążliwe, szczególnie dla osoby, które nigdy nie miała do czynienia z syndromem head shaking. To jednakże nie wystarczyło, by zniechęcić Jennifer do dalszej jazdy. Było to w końcu bardzo fajne doświadczenie, podczas którego nie tylko mogła się sprawdzić, ale i czegoś nauczyć na podstawie własnych obserwacji.
Do dalszej rozgrzewki w kłusie postanowiła wykorzystać również drążki, które zostały tutaj przytaszczone zapewne w tym właśnie celu. Utrzymując robocze tempo najechała na konstrukcję. Celowała w sam środek przeszkody, zamknięciem w łydkach uniemożliwiając spływanie na boki. Ponadto pilnowała, by podczas tego manewru siwa nie gasła. No chyba, że zaczęła się napalać - wtedy Jennifer starała się sprowadzić ją na ziemie licznymi półparadami. Ta jednak nie wydała jej się gorącą głową, nakręcającą się na wszystko, co pojawiło się na horyzoncie, dlatego prawie nie dopuszczała takiej opcji. W międzyczasie zmieniała kierunek jazdy, kilkukrotnie pokonując drążki na każdą stronę. Po tym elemencie porobiła jeszcze kilka przejść stęp-kłus i kłus-stęp i o ile to wypadło przyzwoicie, to zadecydowała o rozgrzewce w galopie. W tym celu wprowadziła siwą na koło, gdzie początkowo zadbała o odpowiednią sylwetkę i jakość kłusa. Dopiero, gdy wszystko szło po jej myśli, usiadła w siodło i wypchnęła Fabiole do wyższego chodu. Ów czynność poprzedziła półparadą, chcąc by ta w pełni skupiła się na jej poleceniu. Początkowo pozostała na figurze, z zamiarem sprawdzenia zachowania kopytnej. O ile nie próbowała uciekać z łuku i przyspieszać, pozwoliła jej wyjść na zewnątrz.
_________________
I'm fucked up, I'm black and blue I'mbuilt for it, all the abuse
I gotsecrets, that nobody, nobody, nobody knows
I'm good on, that pussy shit
I don'twant, what I can get
I want someone, with secrets
That nobody, nobody, nobody knows
Płeć: klacz Wiek: 8 lat (23.04.2012) Rasa: oldenburska Wzrost: 165 cm Ostatni trening: crossowy - Elizabeth Właściciel: Elizabeth White Cena: £3750 Doświadczenie w skokach: 92 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 104 Doświadczenie z lonżowania: 64 Kondycja: 71 Szybkość: 65 Klasa startów: WKKW: 3*
Wysłany: 2017-03-22, 23:20
Jej schorzenie mogło być wręcz zniechęcające, bo były takie dni, podczas których jakakolwiek praca była zwyczajnie niemożliwa. Biedna Fabiola potrafiła wówczas bez przerwy machać głową, co jak wiadomo nie było ani przyjemne, ani sprzyjające treningowi.
Nakierowana na drągi nie zaczęła się spieszyć, aczkolwiek postawiła w ich kierunku uszy, tym samym zdradzając zainteresowanie nimi. Nie miała problemu z utrzymaniem właściwego tempa, aczkolwiek zdarzyło jej się parokrotnie puknąć kopytem w drąg. Nie przy każdym przejeździe, bo jedynie okazjonalnie, a wynikało to wyłącznie z chwilowego zaburzenia równowagi wywołanego machnięciem głową. Przejścia natomiast może nie były wspaniale zrównoważone, ale Fabiola nie przejawiała tendencji do wieszania się na wędzidle czy opierania się. Czasem tylko brakło jej płynności, ale każde kolejne przejście było lepsze, dzięki temu, że zwyczajnie przyzwyczaiła się do sygnałów wydawanych przez Jennifer. Dotąd chodziła wyłącznie pod swoją właścicielką, więc nie było w tym nic dziwnego.
Do galopu natomiast przeszła chętnie, tak jak w kłusie i stępie od początku idąc żywo. Z pewnością nie było to wolne patataj, ale też nie można było tego nazwać pędzeniem na oślep. Miała po prostu mocny, "zdrowy" galop, jak na WKKWistę przystało. Zaczęła też rzadziej zarzucać głową.
Płeć: klacz Wiek: 9 lat Rasa: Hanowerska Wzrost: 175 cm Właściciel: Drew Cena: £2200 Doświadczenie w skokach: 44 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 45 Doświadczenie z lonżowania: 65 Kondycja: 65 Szybkość: 67 Klasa startów: WKKW: 1*
Wysłany: 2017-03-23, 13:17
Drew Pascail napisał/a:
[....]
Skierowała się z chłopakiem na tor crossoy, a właściwie na początek na rozprężalnie przed nim. Dawno nie brała udziału w crossie, więc cieszyła się z próby terenowej. Szła bacznie rozglądając się na boki, strzygąc uszami i kołysząc ogonem. Nieco się niecierpliwiła podczas poprawiania sprzętu, ale nic nie odwalała przy tym. Nie ruszyła się z miejsca bez wyraźnego sygnału od chłopaka, dopiero wtedy ruszając energicznym stępem przed siebie. Stępowali dość długi czas, zmieniając po drodze strony i wykręcając jakieś figury. Po wstępnym rozgrzaniu się przeszli do kłusa, który również był dość energiczny ale nie przesadzony. Nie miej nie ślimaczyła się, ale też nie leciała na łeb na szyję. W kłusie znów czekały na nich figury do wykonania, a dodatkowo do pokonania jakieś niskie przeszkody jak drągi czy cavaletti. Klacz poprawnie prawie zawsze wpisywała się w figury, a przeszkody pokonując ze spokojem i również całkiem poprawnie. Przynajmniej starała się tak robić, by nie popełnić żadnego błędu.
_________________
In my mind in my head This is where we all came from.
imię: This is what we're waiting for - Hanky Panky właściciel: The dreams we have the love we share - Drew Pascail.
rodzice: Plot Blue x Happy Appy
dokumenty: passport moje:gallery
[img]xxx[/img]
potomstwo: That is where We all from - brak
osiągnięcia: Because dreams are to meet them - link
Płeć: kobieta Wiek: 24 Lat Wzrost: 172 cm Ostatni trening: 16.09.2019 - rozruch z Why Not Podopieczny: Hemingway Z ll Why Not Pieniądze: £3820 Punkty doświadczenia: 70 Skoki: 39 Ujeżdżenie: 11 Cross: 9 Obycie z koniem: 15
Wysłany: 2017-03-23, 13:53
Blue Velvet napisał/a:
[...]
Ostatecznie kiedy zbyt wolno szły, to zeszła z niej i prowadziła w ręku. Nie tolerowała strzelania fochów, bo klacz zdecydowanie za stara na to była by się zachowywać jak rozkapryszony źrebak. Poza tym nie z nią te numery, natomiast gdy została w siodle co było jednak bardziej prawdopodobne to po lekkim wybojach na jej grzbiecie potraktowała ją tym samym. Nie dość że znacznie bardziej docisnęła ją łydkami i dosiadem, to przy bujankach nieco cisnęła ją w bok piętą. Nie żeby ją katowała, ale miało jej to dać do zrozumienia że nie życzy sobie tego i ją opamiętać. Kobieta nie zamierzała jej odpuszczać tylko dlatego że klacz miała takie widzi mi się, no nie urwała się z choinki. Poprzedniego treningu? Sprzed nie wiadomo jak dawna, chyba że wykończyła się na pastwisku z innym koniem. To w sumie sama sobie zaszkodziła, Nicol jak wspominałam nie tolerowała zatrzymywania czy ślimaczenia się. Kiedy musiała to ją poganiała, a ciągłe dostawanie po zadzie czy bokach raczej było mało przyjemne dla klaczy. Dla własnego dobra w sumie powinna się opamiętać, chyba że chciała wyjść z tego bardziej obolała niż przed tym. Nicol raz czy dwa zrzuciła wodzę, by na nowo je po chwili nabrać aż do skutku. Nie zamierzała się dać klaczy rozsypać albo iść byle jak, no była gorzej uparta niż osioł. Po poprządnym rozstępowaniu na kawałku owej ziemi, Nicol zaczęła z nią wykręcać dopiero różne figury. Najczęściej dużo wolt, wężyków i serpentyn. Stosownie ją odginając od swoich pomocy, nie odpuszczając i pchając naprzód ciągle zarazem. Przypominała jej też o sobie półparadami, co by się jej w dupce do końca nie poprzewracało. Kiedy ta jednak coś robiła na odwal się, to Nicol wysyłała nieco mocniejsze i bardziej zdecydowane sygnały. Powtarzając jak wszystko inne do skutku, wykonywały oczywiście na obie strony i wplatały w to przejścia czy chwilę oddechu.
_________________
How long till you play me the song That will make belong to you?
personalia: One dance with my baby tonight » Nicol Illas wiek: And we'll dance til the night is through » 22 lata.
partner: I used to be so ready to run » xxx.
pms: My philosophy don't let nobody come too close » 0.
przyjaciele: To handle my love » brak
wrogowie: I want it to be you ooh » brak.
Płeć: mężczyzna Wiek: 32 lata Wzrost: 183 cm Zawód: policjant, jeżdziec w Orchardzie Partner: Caroline - it means to beat our own worries. survive among the storms Podopieczny: Hanky Panky, Volano Pieniądze: £1750 Punkty doświadczenia: 68 Skoki: 33 Ujeżdżenie: 18 Cross: 7 Obycie z koniem: 10
Wysłany: 2017-03-23, 17:33
Jak na rozgrzewkę Drew był dość zadowolony z jej pracy. Po rozgrzaniu się w kłusie, z kolei poprosił Hanky o galop, jednak ustalając spokojniejsze tempo, bo wiadomo, że potrzebowali energii i sił na właściwą część treningu. Tak jak w poprzednich chodach tu również wykręcili kilka figur i pokonali kilka przeszkód, które nie powinny być wyzwaniem dla kasztanki, a jedynie przygotowaniem do tego co dalej ją czekało. Przymykał oko na jakieś drobne niedociągnięcia w figurach, bo nie były w tej chwili najważniejsze, a na treningu ujeżdzeniowym dopiero się przekona jakie są możliwości i umiejętności hanowerki w tej dziedzinie. Co oczywiste większą uwagę zwracał na pokonywanie przeszkód, które jako element lekkiej rozgrzewki nie były jednak bardzo wymagające. Rozgrzewka była dla niego możliwością lepszego zapoznania się z Hanky i z tym jak porusza się pod siodłem. Na razie nie miał zastrzeżeń.
Po zakończeniu tej części rozgrzewki zwolnił ją do stepa, pozwalając jej na żywsze tempo. Tym razem nie trzymał jej długo w stępie. Poprawił się w siodle i zaczął zbierać wodze na większy kontakt, by skierować się następnie z klaczą na linię startu, gdzie przygotowywał ją do ruszenia galopem.
_________________
DREW PASCAIL If you don't know who you are, ...... ...............you've got to make yourself from the start
Pushing each other to the limits, we were learning quicker j e ź d z i e c . z a a w a n s o w a n y | p o l i c j a n t My story got told, before the morning sun when life was lonely F r a n c j a
Once I was seven years old my momma told me:...... go make yourself some friends or you'll be lonely> Delphine, Lara
Something about that glory just always seemed to bore me,...... cause only those I really love will ever really know me > Caroline
I only see my goals I don't believe in failure,...... cause I know the smallest voices they can make it major > Hanky Panky, Volano
I’ve had the highest mountains, I’ve had the deepest rivers,...... You can have it all but life keeps moving > results
Płeć: klacz Wiek: 9 lat Rasa: niemiecki kuc wierzchowy Wzrost: 142 cm Ostatni trening: ujeżdżeniowy z Lily & Naomi Właściciel: Adele Solve Cena: £2200 Doświadczenie w skokach: 55 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 61 Doświadczenie z lonżowania: 47 Kondycja: 50 Szybkość: 49 Klasa startów: WKKW: PONY
Wysłany: 2017-03-24, 09:57
Po którymś zadziałaniu bata łaskawie przyśpieszyła tempo, aktywizując zad, ale nie tym się skończyło, nadal szła wyczuwalnie spięta, a mimo rozgrzania się mięśni jej nieco ograniczone rozciągnięcie uniemożliwiło lepszą pracę jej ciała, które krępowało ruchy. Koń też żyjące stworzenie, więc ma prawo do ograniczeń związanych choćby z wypadnięciem z treningu/kondycji. Zapewne niektóre jej obecne złośliwości mogły mieć źródło właśnie w tej, dość istotnej kwestii.
Kiedy dziewczyna zaczęła wchodzić przez chwilę przeżuwała chętnie wędzidło przez półparady, by po jakiejś chwili zagryźć wędzidło i usztywnić się w pysku, reagowała na wszystkie sygnały, ale na pewno było czuć jej "kilogramy" na ręce jeźdźca, co na pewno nie było komfortowe. Nie miała problemu z zakrętami, choć nie wpisywała się w nie praktycznie w żaden sposób. Ot, robiąc to od niechcenia. Plus był taki, że utrzymywała już aktywne tempo, jak na nią, ale sztywność dawała się we znaki, a wysokie ustawienie na pewno jej w tym nie pomagało.
_________________
osiągnięcia ......... • I miejsce w zawodach ujeżdżeniowych kl. L (kuce) z Anna Ross - 47,089%.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum