Płeć: ogier Wiek: 6 Rasa: Holsztyńska Właściciel: Harley Davidson Cena: £2000 Doświadczenie w skokach: 56 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 21 Doświadczenie z lonżowania: 10 Kondycja: 23 Szybkość: 24 Klasa startów: Skoki: P
Wysłany: 2015-03-14, 18:32
Ogier zmierzył wzrokiem nadchodzącą parę. Nigdy nie był negatywnie nastawiony do ludzi, ale towarzystwo koni mu nie odpowiadało. Położył po sobie uszy, pysk wbijając w ręce Harleya. Jego właściciel, był w stanie go odstresować. Przynajmniej na ziemi, kiedy na nim nie siedział. Gniady nie zwrócił jednocześnie uwagi na Milesa. Był według niego absolutnie obojętny.
_________________
Rezerwuję wizerunek ogiera Carmargue Film V miejsce w zawodach skokowych kl. L z Harley'em.
Płeć: ogier Wiek: 10 Lat (26.02.2009) Rasa: KWPN Wzrost: 170 cm Właściciel: Amelie Cena: £2950 Doświadczenie w skokach: 103 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 100 Doświadczenie z lonżowania: 96 Kondycja: 98 Szybkość: 101 Klasa startów: WKKW: 3*
Wysłany: 2015-03-14, 18:38
Jaki guziczek? Kiedy mieli większy dystans przed sobą koń został nieco pospieszony, oczywiście przeszedł w szybsze tempo wedle uznania przez chłopaka. Kiedy jechali do przeszkody wodnej na drodzę stanęło im coffin, spodziewał się przytrzymania od chłopaka dlatego dobrze na to zareagował i ładnie wyrównał chód przed przeszkodą by się w końcu odbić i przelecieć nad nią dość miękko. Ogier nie specjalnie zwracał uwagę na drugą parę był skupiony na swoim przejeździe, dopóki przez siwkiem nie wyrósł kasztan parsknął zaskoczony nawet bez polecenia Milesa wbił kopyta w ziemie ostro hamując by nie wpaść na tamtego. Pewnie Milesa zarzuciło w siodle ale nie spadł, dopiero po sygnale ruszył kłusem po torze oczekując na dalsze instrukcję chłopaka. Sam dostrzegł Harłaka na podłożu pokierowany tam udał się w jego stronę, zatrzymawszy przez chłopaka obserwował go jedynie co robi z facetem ewe gotowy pomóc.
_________________
Todo vuelve a comenzar Juntos sin mirar atrás.
imię: Hoy somos tantos, hoy somos más » Carthago Z właściciel: Hoy más que nunca iPuedo volar » Amelie Halley.
rodzice: Mylord Carthago x Jalisca B
dokumenty: passport moje:gallery
potomstwo: No tengo miedo ya se quien soy »
kl. Victim of Virtue (Vain Virtue)
osiągnięcia: se lo que busco y a donde voy » link
Harley Davidson Jeździec zaawansowany let's get party started!
Płeć: mężczyzna Wiek: 27 lat Podopieczny: Joy & Stradivarius & Valkyria Pieniądze: £12788 Punkty doświadczenia: 144
Wysłany: 2015-03-14, 20:06
Tytuł: Hodowca
Zamrugał z lekka zdezorientowany. Chyba ma jednak farta!
-Tak, słyszę.
Zobaczył, jak krewet już się gniewa...
-Spokój, skarbie. - mruknął cicho w jego kierunku, gładząc jego miękkie, aksamitne chrapy.
Ufał, że gniady tym razem nic nie odwali - szalał tylko jak był pod jeźdźcem i może na pastwisku, ale nie w momencie, kiedy jego pan stał na ziemi. Przynajmniej tyle mieli wypracowane!
-Nie mam telefonu, żeby zadzwonić po karetkę.
Wskazał na z deka krzywą nogę, która już nabrzmiała. Całą swoją wolą trzymał się rozmowy. Podejrzewał, że gdyby tak usilnie się na czymś nie koncentrował, to pewnie już by zemdlał. No więc z suchego gardła mężczyzny wydobyło się jedno głupie pytanie, dotyczące oczywiście losowych haseł krążących we łbie szatyna.
-Lubisz frappucino?
_________________
I never knew perfection 'till
I heard you speak, and now it kills me Just to hear you say the simple things
Now waking up is hard to do
And sleeping is impossible too
Everything is reminding me of you
Płeć: ogier Wiek: 6 Rasa: Holsztyńska Właściciel: Harley Davidson Cena: £2000 Doświadczenie w skokach: 56 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 21 Doświadczenie z lonżowania: 10 Kondycja: 23 Szybkość: 24 Klasa startów: Skoki: P
Wysłany: 2015-03-14, 20:11
Ogier czuwał nad Harley'em, ciągle trzymając łeb blisko niego. Z ukosa przyglądał się dla siwego, nie do końca przekonany jego towarzystwem. Uszami przecinał czujnie powietrze, jednocześnie ogarniając teren dookoła nich. Był koniem nadzwyczaj instynktownym. Mimo wszystko, w tej chwili zdawał się być grzeczny. Podniósł głowę w górę, słysząc pytanie Harłaka. Nie zrozumiał go, ale i tak zdawało się to być dla niego zabawne. Głupi Harłak.
_________________
Rezerwuję wizerunek ogiera Carmargue Film V miejsce w zawodach skokowych kl. L z Harley'em.
Płeć: mężczyzna Wiek: Dwadzieścia. Pieniądze: £2995 Punkty doświadczenia: 16
Wysłany: 2015-03-14, 21:50
....Ulżyło mu w momencie, w którym mężczyzna mu odpowiedział. Nie do końca wiedział, jak powinien się zachować, ale jednej rzeczy był pewien - dzwonić po pogotowie. Wykręcił więc odpowiedni numer i przyłożył słuchawkę do ucha.
- Hm, dzień dobry... - zaczął i kontynuował długą, nudną wyliczankę wszystkich potrzebnych pogotowiu informacji. Otrzymał od nich cynk, że za piętnaście minut zjawią się na torze wyścigowym. Po skończonej rozmowie przeniósł wzrok na nieznajomego. Słysząc jego pytanie starał się nie wybuchnąć śmiechem, toteż w reakcji uniósł jedynie kąciki ust do góry i westchnął. - Tak, a Ty? ....Na razie oszczędził mu informacji z cyklu 'pogotowie jest w drodze', a zajął go jakąś gadką-szmatką, starając się odwrócić uwagę od odczuwanego bólu. Nie bardzo wiedział, co ma zrobić, więc zabijając czas za pomocą rozmowy oczekiwał pomocy. Zastanawiał się gdzie są stajenni, którzy powinni zająć się koniem - sam nie był w stanie tego zrobić, bo sam trzymał swojego wierzchowca i nie był na tyle wielofunkcyjny, by bez kłopotu mieć pod kontrolą dwa ogiery (dodam, że obok siebie...) i zająć się poszkodowanym.
Harley Davidson Jeździec zaawansowany let's get party started!
Płeć: mężczyzna Wiek: 27 lat Podopieczny: Joy & Stradivarius & Valkyria Pieniądze: £12788 Punkty doświadczenia: 144
Wysłany: 2015-03-15, 16:23
Tytuł: Hodowca
*przepraszam, że pominę Carthago, ale nie chcę hamować fabuły XD
Zadzwonił po karetkę chyba - tak wnioskował z jego słów, z urywków rozmowy, które docierały do jego głowy. Zaczął rozmyślać o istocie istnienia frapuccino. To chyba dla ludzi, którzy nie do końca lubią zwykły smak kawy, bo jest im za gorzki. Bo frapuccino jest zawsze słodkawe, prawda? Jest chyba z karmelem, czekoladą czy czymś...
-Zależy. Rano tylko kawa, wieczorem tylko herbata. Czasami na randkach frapuccino.
Dobry humor nie opuszczał go mimo bólu. Tępe, męczące swędzenie nogi i znaczące nieprzyjemności, przy chociaż lekkim poruszeniu opuchniętą kończyną. Rozmowa trochę go zajęła.
-Tak w ogóle to jestem Harley. Harley Davidson, jak ten fajny motor.
Łagodne spojrzenie ciemnych oczu spoczęło na twarzy mężczyzny, gdy oczekiwał jego imienia. Był pewien, że nie zapamięta jego twarzy, bo wzrok ćmił mu się znacznie.
Szczerze mówiąc... Z tymi dwoma ogierami naraz to by umarł po drodze. Carmargue nie znosił innych koni blisko, więc pewnie próbowałby zabić siwusa, a ten oddałby mu. No. A Miles byłby między młotem a kowadłem. Na razie Harley trzymał swojego gniadosza, więc potencjalnie do bójki dojść nie mogło. Swoją drogą - był dumny ze swojej krewetki, że jest taki grzeczny i nie chce zabić nowego znajomego. <3
_________________
I never knew perfection 'till
I heard you speak, and now it kills me Just to hear you say the simple things
Now waking up is hard to do
And sleeping is impossible too
Everything is reminding me of you
Płeć: ogier Wiek: 6 Rasa: Holsztyńska Właściciel: Harley Davidson Cena: £2000 Doświadczenie w skokach: 56 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 21 Doświadczenie z lonżowania: 10 Kondycja: 23 Szybkość: 24 Klasa startów: Skoki: P
Wysłany: 2015-03-15, 18:51
Carmar nie stał tu jeszcze długo. Po mniej więcej pięciu minutach, całą grupkę zauważył stajenny. Ocenił szybko sytuację, powiedział coś do Harleya i Milesa. Obejrzał gniadego, który nadal grzecznie stał przy swoim Panu, po czym złapał wodze i zaprowadził go do stajni, uprzednio obiecując dla Harłaka, że odpowiednio się koniem zajmie. Ogier bez jakichkolwiek sprzeciwów, ruszył za mężczyzną.
_________________
Rezerwuję wizerunek ogiera Carmargue Film V miejsce w zawodach skokowych kl. L z Harley'em.
Płeć: mężczyzna Wiek: Dwadzieścia. Pieniądze: £2995 Punkty doświadczenia: 16
Wysłany: 2015-03-15, 20:01
...Przynajmniej tyle. Ponieważ nie miał już na głowie nieznanego sobie konia, mógł w spokoju i bez obaw oczekiwać karetki. Nie było tego zagrożenia, że siwy rzuci się na kasztana czy na odwrót Zaśmiał się słysząc słowa mężczyzny i wykrzywił usta w czymś na wzór uśmiechu.
- Ma to poniekąd jakiś sens. - rzucił w odpowiedzi i trochę nerwowo rozejrzał się po okolicy. Pogotowie już tu powinno być, kurna. Trochę dziwnie się czuł sam na sam z poszkodowaną osobą, w dodatku nie wiedząc, co może jeszcze dla niego zrobić. I co gorsze, nie miał przy sobie fajek. A fajki w nerwowych sytuacjach były jedynym ratunkiem. - Miles. Miles Teller, jak człowiek, którego widzisz po raz pierwszy i w ogóle nie znasz, a przypadkowo spotkałeś na torze. - zwrócił się doń z krótkim, trochę spiętym, ale naturalnym śmiechem.
...I wreszcie! W oddali zabrzmiał sygnał karetki; chłopak wypuścił z ulgą powietrze i zaczekał, aż samochód dotrze do nich. Ustąpił miejsca lekarzom, sam zaś zajmując się rozmową z jedną z pracowniczek pogotowia ratunkowego. Podał jej okoliczności wypadku, a przynajmniej te, które mógł podejrzewać.
*dalszą decyzję dot. fabuły pozostawiam Tobie - czy Harłak jedzie do szpitala, czy jeszcze tu ciągniemy :P*
Harley Davidson Jeździec zaawansowany let's get party started!
Płeć: mężczyzna Wiek: 27 lat Podopieczny: Joy & Stradivarius & Valkyria Pieniądze: £12788 Punkty doświadczenia: 144
Wysłany: 2015-03-15, 21:51
Tytuł: Hodowca
-Ah, ten gościu. Wydaje się być spoko typem.
Parsknął niemrawo śmiechem. Oparł dłoń na ziemi, bo nie miał już pyska, na którym mógłby ją podeprzeć. Dobrze, że zajęli się jego dzikusem! Zbladł trochę i coraz ciężej było mu wytrzymać w świadomości... Więc przybycie karetki poniekąd go ucieszyło.
-Dzięki - tyle tylko zdążył powiedzieć zanim wzięli się za niego lekarze.
Kilka razy syknął z bólu, bo sanitariusze byli dość niedelikatni... Bez rentgena nie chcieli nic ruszać, powiedzieli mu tylko, że noga złamana i pomogli mu wsiąść do karetki. Zasalutował Milesowi na pożegnanie i przy migotaniu czerwono-niebieskich lampek odjechali prosto do szpitala. Będzie musiał kiedyś gościowi postawić piwo...
[z/t]
*danke za odważny ratunek! :D
_________________
I never knew perfection 'till
I heard you speak, and now it kills me Just to hear you say the simple things
Now waking up is hard to do
And sleeping is impossible too
Everything is reminding me of you
Płeć: mężczyzna Wiek: Dwadzieścia. Pieniądze: £2995 Punkty doświadczenia: 16
Wysłany: 2015-03-17, 17:43
....Po omówieniu wszystkich rzeczy z funkcjonariuszką pogotowia, skwitował całe ich spotkanie krótkim 'spoko, do zobaczenia' i wraz z koniem udał się w kierunku stajni. Sporo wrażeń jak na dziś, ot.
Płeć: ogier Wiek: 10 Lat (26.02.2009) Rasa: KWPN Wzrost: 170 cm Właściciel: Amelie Cena: £2950 Doświadczenie w skokach: 103 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 100 Doświadczenie z lonżowania: 96 Kondycja: 98 Szybkość: 101 Klasa startów: WKKW: 3*
Wysłany: 2015-03-19, 23:04
Co tu dużo mówić poszedł za chłopakiem z.t
_________________
Todo vuelve a comenzar Juntos sin mirar atrás.
imię: Hoy somos tantos, hoy somos más » Carthago Z właściciel: Hoy más que nunca iPuedo volar » Amelie Halley.
rodzice: Mylord Carthago x Jalisca B
dokumenty: passport moje:gallery
potomstwo: No tengo miedo ya se quien soy »
kl. Victim of Virtue (Vain Virtue)
osiągnięcia: se lo que busco y a donde voy » link
Matthew Jeździec zaawansowany I see your corruption
Płeć: mężczyzna Podopieczny: Nemesis, Sensation. Pieniądze: £3875 Punkty doświadczenia: 54
Wysłany: 2015-04-08, 20:22
Krugerrand napisał/a:
Ciemno gniady ignorował wszelkie sygnały ze strony jeźdźca, gdyż priorytetem stało się pozbycie psa z "ogona". Odchylając uszyska do tyłu, zwolnił nieco. Wiedział, że pies się zbliża, jednak zebrał się w sobie i w pewnej chwili wystrzelił nogami prosto w sukę. Jeśli nie miała dobrego refleksu to najpewniej można było usłyszeć jej głośny pisk. Niezależnie jednak od tego jak to się potoczyło, Krugerrand zarył mocno kopytami w ziemię i uskoczył w bok, po chwili strzelając wściekle barany. Możliwe, iż zostawił biednego Meffja na ziemi i pogalopował dalej bez niego. Podrzucając całym cielskiem i "atakując" przodami ziemię. Wkrótce się zatrzymał, gdy zobaczył, iż psisko go nie goni. Stał jednak oddychając przez szeroko rozwarte chrapy i wpatrywał się w człowieka i zwierzę.
Mefja dziarsko próbował wytrzymać w siodle, ale seria baranków po gwałtownym uskoku na bok przezwyciężyła jego durne doświadczenie. Lecąc ku mateczce ziemi pociągnął siłą rzeczy lekko za wodze konia, zaklął strasznie przy okazji no i dupę obił. Puścił ogiera, puścił - rzecz jasna.
Następnie jakoś to wszystko ogarnął, złapał Krugera i wrócił do stajni. Naprzepraszał się skarogniadego za zaistniałą sytuację i z wielką czułością obejrzał, czy mu koń nie umarł.
zt.
_________________
-----.------I'm trapped and my back's upagainstthe wall -..--I see no solution or exit out
--------.----..-------------..-I'm grinding it out ------------------------------no one can see -------------------The pressure's growing exponentially
Let me get off the ground To you I'm no longer bound
I need you out of my head You got me close to the edge
Płeć: mężczyzna Wiek: 27 (07.02.92r.) Wzrost: 190 cm Zawód: piłkarz - napastnik Podopieczny: Marshmallow Pieniądze: £12980 Punkty doświadczenia: 240
Wysłany: 2015-07-13, 13:55
Wjeżdżając z Ironem na tor, poklepałem jego szyjsko. Mimo tego, że był dzisiaj nad wyraz pobudzony i próbował mi dokuczyć - nie wkurzałem się. Byłem spokojny, prowadząc go gdzieś na bok, żeby móc go solidnie rozgrzać przed skokami.
Delikatna mżawka tylko pomagała, nadając całemu treningowi odrobinę trudności. W końcu musiałem mieć przygotowanego konia na wszystko, na średnie podłoże również. Dlatego niezwłocznie złapałem z nim kontakt w stępie i na elastycznej wodzy prowadziłem go po wybranym obszarze. Zmieniając kierunek co jedno okrążenie poprzez trzy sposoby, przykładałem wagę do wyjeżdżenia łuków, by miały ładny kształt. Niczego nie ścinaliśmy, a skarogniady miał ode mnie pełne wsparcie łydek i dosiadu.
Wraz z mijającymi minutami dorzucałem mu wolty, czy też ósemki, na których środku prosiłem go o kilkusekundowe zatrzymanie. W momencie ruszenia pilnowałem tego, aby koń był prosty. Bez żadnych zbędnych wygięć głowy czy też ślizgania się od lewej do prawej. Tak dokańczając którąś z ósemek, przy powrocie na ścianę poprosiłem go o zakłusowanie.
Dając Żołnierzykowi swobodę pierwszych kroków, dopiero po nich wycofałem go do tempa, którego oczekiwałem od niego (chyba, że mnie zaskoczył i szedł spokojnym, równym krokiem). Pokonaliśmy w ten sposób czyste dwa koła w jedną i drugą stronę, po czym dorzuciłem mu duże wolty o średnicy 20stu metrów. Nie wymagałem na początku od niego zbyt wiele, skupiłem się na równym tempie i poprawnym ruchu naprzód, żeby nie zaniedbać tak istotnego szczegółu.
_________________
KIEDYŚ MIAŁEM ZŁOTE SERCE ORAZ ZŁOTY DOTYK TERAZ TYLKO PARĘ ZŁOTYCH MONET Znowu śledzę cię w snach, ale nie ma cię, nie ma nas W moim sercu nie ma miejsca, chyba nie mam szans pms: 3 Mógłbym tutaj osiem kobiet mieć jak ozon Osiem kobiet, osiem kobiet, czemu tęsknie wciąż za tobą żona: Jessie Wrens Starych znajomych ciągle tracę, a nie znoszę nowych przyjaciele: Jessie, Lorien, Olivia Szok w milionera z kundla w rok, żyje jakbym wygrał w lotto konie: Shockwave || Marshmallow || Rezerwuję wizerunek Anthonego G.
Płeć: kobieta Wiek: 24 Lat Wzrost: 172 cm Ostatni trening: 16.09.2019 - rozruch z Why Not Podopieczny: Hemingway Z ll Why Not Pieniądze: £3820 Punkty doświadczenia: 70 Skoki: 39 Ujeżdżenie: 11 Cross: 9 Obycie z koniem: 15
Wysłany: 2015-11-26, 23:49
Przyszła z ogierem na tor crossowy, by coś nowego, innego i przy okazji szlifować jego umiejętności. Weszliśmy na rozprężalnie, gdzie oprowadziłam go w ręce dookoła, mówiąc coś do niego i klepiąc po masywnej szyi, w końcu dosiadła go i odesłała na ślad.
_________________
How long till you play me the song That will make belong to you?
personalia: One dance with my baby tonight » Nicol Illas wiek: And we'll dance til the night is through » 22 lata.
partner: I used to be so ready to run » xxx.
pms: My philosophy don't let nobody come too close » 0.
przyjaciele: To handle my love » brak
wrogowie: I want it to be you ooh » brak.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum