Harley Davidson Jeździec zaawansowany let's get party started!
Płeć: mężczyzna Wiek: 27 lat Podopieczny: Joy & Stradivarius & Valkyria Pieniądze: £12788 Punkty doświadczenia: 144
Wysłany: 2015-02-07, 22:56
Tytuł: Hodowca
Nie pozwalał jej ani szurać pyskiem po trawie, ani przyspieszać - nie chce w końcu utrwalić w niej takich denerwujących dla jeźdźca nawyków i do tego jeszcze pozwolić się przechytrzyć i wejść sobie na głowę. Też od razu chciałby ruszyć kłusem albo galopem na przeszkody... Ale to by poskutkowało raczej kontuzją.
-Dobry koń.
Znów nagrodził ją ciepło za ładne wejście w ustawienie i teraz mogli już tylko swobodnie przejść w kolejny etap rozgrzewki. Widział, że gniada już buzuje z emocji, rwie się do przodu... Więc obserwował ją czujnie, żeby w razie co wstrzymać nieco jej zapędy. Na początek lekka łydka, wypchnięcie ze spiętego krzyża z zacmokaniem i jednoczesnym zebraniem trochę wodzy. Na początek wszedł w anglezowany, przy siadaniu w siodło dając jej impuls łydką, wyznaczając równy rytm. Podobała mu się szybkość jej reakcji, przyzwyczajony był do takich koni i na ociężałych, nieco powolnych profesorach pewnie już by nie wytrzymał. Rozpieszczony. Jedno okrążenie wzdłuż ścian parkuru z woltą w każdym narożniku. Mężczyzna pilnował, żeby klacz przez cały czas była rozluźniona, na łukach prowadził ją dosiadem, pracował ciężarem zachęcając ją do zgięcia i łydką korygując ewentualne niedociągnięcia jak wypadanie zadem czy łopatką. Ogólnie na sam początek rozgrzewki - jak zawsze - wziął się za rozciąganie wierzchowca, stopniowo zwiększając stopień trudności łuków. Koła, wolty, zaraz potem ósemki, coraz węższe łuki, skomplikowane serpentyny. Te bardziej wymagające ćwiczenia miały jeszcze jedno ważne zadanie - skupienie gniadej na pracy i pomocach. Wymagały od niej zaangażowania, czujności. Po każdym poprawnym wykonaniu ćwiczenia nagradzał ją i dopiero po udanym powtórzeniu przechodzili dalej. Zaraz potem skierował ją znów na ścianę i tym razem coś na przejścia, zresztą - również rozciągającego całkiem nieźle. Na prostej na początek przejścia z kłusa do stępa, po kilku krokach z powrotem zakłusowanie. Potem Harley dodał do tego jeszcze zatrzymania z chwilą nieruchomości (jak na zawodach - koło 5 sekund). Kombinacje i tutaj stawały się coraz trudniejsze, zmniejszała się ilość kroków między chodami. Gdy gniada spinała się za bardzo zjeżdżali na chwilę na koła czy łagodniejsze łuki. Miał taką cichą nadzieję, że Dageraad jeszcze chwilę będzie trzymała się w ryzach mimo nadmiaru energii...
Harley miał nadzieję, że ma wystarczająco dużo wiedzy i doświadczenia, by sobie z holenderką poradzić... Ale często wątpił w swoje siły, czasami popełniał głupie błędy - więc i tym razem obawiał się, że mimo niezłego początku (nadal żyje i nie ma ran?) reszta może nie pójść tak dobrze.
_________________
I never knew perfection 'till
I heard you speak, and now it kills me Just to hear you say the simple things
Now waking up is hard to do
And sleeping is impossible too
Everything is reminding me of you
Płeć: kobieta Wiek: 24 Lat Wzrost: 172 cm Ostatni trening: 16.09.2019 - rozruch z Why Not Podopieczny: Hemingway Z ll Why Not Pieniądze: £3820 Punkty doświadczenia: 70 Skoki: 39 Ujeżdżenie: 11 Cross: 9 Obycie z koniem: 15
Wysłany: 2015-02-15, 21:21
Przyprowadziła ogiera na parkur, szła z nim dość aktywnym ludzkim chodem pozwalając mu na obejrzenie ciekawszej rzeczy ale nie na obijanie się czy wyprzedzanie. Oprowadziła ogiera po parkurze i pokazała mu różne przeszkody kiedy tu dotarli, ostatecznie postawiła go w rogu by poprawić popręg, strzemiona i przełożyć wodzę oraz miękko po chwili opaść w siodle. Poprawiła tam jeszcze co nieco po czym dała mu sygnał do ruszenie po śladzie stępem, ewe wspomogła się wypchnięciem z krzyża.
w końcu po braku odpowiedzi wyszli stąd z.t
_________________
How long till you play me the song That will make belong to you?
personalia: One dance with my baby tonight » Nicol Illas wiek: And we'll dance til the night is through » 22 lata.
partner: I used to be so ready to run » xxx.
pms: My philosophy don't let nobody come too close » 0.
przyjaciele: To handle my love » brak
wrogowie: I want it to be you ooh » brak.
Płeć: kobieta Wiek: 23 Wzrost: 162 cm Partner: your face is like a melody, it won't leave my head Ostatni trening: Zawody ujeżdżeniowe z Escudero & Michelangelo [18.05.2019] Podopieczny: Echo D'Arsouilles, Escudero IV, Michelangelo, Quarantino Pieniądze: £11500 Punkty doświadczenia: 153 Skoki: 42 Ujeżdżenie: 40 Cross: 13 Wyścigi: 17 Obycie z koniem: 34
Wysłany: 2015-03-04, 21:13
Weszła prowadząc za sobą ogiera, przez całą drogę pozwalając mu się rozglądać, ale nie wyprzedzać czy nader ekscytować nowym miejscem. Regularnie klepała go po szyi, ot tak w ramach zabicia nudy podczas przemierzania odległości między stajnią a parkurem.
Jednokrotnie oprowadziła ośmiolatka po okolicy a następnie podprowadziła do schodków, gdzie wsiadła i wysłała sygnał do stępa. Na razie dawała mu wolną rękę - zwłaszcza, że byli tu (chyba) sami. Nie tolerowała tylko głupich zachowań i zatrzymywania się, przyspieszania.
_________________
loteria 28.05 - czysty przejazd w zawodach skokowych/próbie skokowej
Płeć: ogier Wiek: 10 Lat Rasa: Oldenburska Wzrost: 180 cm Właściciel: Vivianne Feron Cena: £3950 Doświadczenie w skokach: 152 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 112 Doświadczenie z lonżowania: 104 Kondycja: 105 Szybkość: 107 Klasa startów: WKKW: 3*
Wysłany: 2015-03-05, 23:22
Przyszedł za kobietą dość spokojnie po drodze, klepany czuł się jak kotlet której trzeba było uklepać Obeszli raz miejsce po czym stanął pod schodkami, obił ogonem o swoje ciemne boki. Ogier po usadowieniu dziewczyny ruszył od razu stępem spokojnie tam gdzie go prowadziła. Szedł aktywnym tempem, nie wyczyniając nic pod siodłem.
_________________
Has anything like this ever struck you?
If ever a likeness that you're scraping for pockets of air?
[img]xxx[/img]
Whatever--you're--like--when--you--came--in Whatever you use-----Whatever you choose
Whatever your acronym >> Unexpected
sex: male || owner: Vivianne Feron || gallery & files
potomstwo:
kl.--Untouchable--(Galistic Girl)----------
kl.--Unbridled Life--(Livia Ask)-----------
og.--Unannounced Pleasure--(Follow Me II)
og.--Upleaser Van't De Vour--(Virra Mirage)
You started what would sound
like a speech on how you moved around ----You told them all so well ----You had them memorised ----You bored us all to tears But here's the ground and there's your feet
And never the two shall meet
Płeć: kobieta Wiek: 23 Wzrost: 162 cm Partner: your face is like a melody, it won't leave my head Ostatni trening: Zawody ujeżdżeniowe z Escudero & Michelangelo [18.05.2019] Podopieczny: Echo D'Arsouilles, Escudero IV, Michelangelo, Quarantino Pieniądze: £11500 Punkty doświadczenia: 153 Skoki: 42 Ujeżdżenie: 40 Cross: 13 Wyścigi: 17 Obycie z koniem: 34
Wysłany: 2015-03-07, 19:53
W zamian za spokój na parkurze pogłaskała swojego kotlecika, a następnie podjechała do barierki gdzie pozbyła się derki. Podciągając popręg zwróciła się do stajennego, prosząc o rozstawienie kilku przeszkód i drążków.
Po kilku chwilach stępa zakłusowała, na razie dając mu dłuższą, ale nadal pozostającą na kontakcie wodzę, pozwalającą mu na delikatnie wyciągnięcie łba i złapanie odpowiedniego rytmu. Po ostatnim treningu ujeżdżeniowym nie chciała na nowo bawić się w zgięcie, łuki i zebranie, postanowiła więc dać gniademu możliwość na choćby częściowe rozluźnienie się. Zadbała o to, by tempo było jedno - aktywne, rytmiczne. Mimo, że na nogach miała ostrogi, nie działała nimi w ogóle, a jeśli już, była w tym działaniu niezwykle delikatna. Bez pośpiechu wykonali kilka okrążeń na lewo, włączając w to wolty, koła i wężyki, a następnie zmienili kierunek i wykonali to samo. Stopniowo zaczęła coraz częściej zmieniać kierunki, wplatać ciekawe figury. Wszystko póki co miało dosyć dużą średnicę, dała Unowi czas na rozgrzanie mięśni.
Po kilku minutach pracy na nowo przeszli do stępa, gdzie gniady dostał krótki moment luzu.
_________________
loteria 28.05 - czysty przejazd w zawodach skokowych/próbie skokowej
Płeć: ogier Wiek: 10 Lat Rasa: Oldenburska Wzrost: 180 cm Właściciel: Vivianne Feron Cena: £3950 Doświadczenie w skokach: 152 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 112 Doświadczenie z lonżowania: 104 Kondycja: 105 Szybkość: 107 Klasa startów: WKKW: 3*
Wysłany: 2015-03-09, 20:46
Co wy macie z tymi nazwami kotlecik, kucyk i tym podobne Podjechali do barierki gdzie kobieta ściągnęła z niego derkę, zauważył krzątającego się stajennego który po chwili ustawił kilka przeszkód. Po kilku chwilach stępa zakłusowali, jechali nadal na luźniejszej wodzy ale koń ładnie pracował pozostając na kontakcie z dziewczyną dopasowując się nieco do niej oraz pilnując tempa i innych pierdół wraz z jej pomocą. Wykonali sobie w średnim tempie kilka okrążeni na lewo, włączyli w to różne figury wolty, koła i wężyki, częste zmiany kierunku, różniejsze figury. Miał się lepiej w tym rozgrzać i dobrze im szło, po czym przeszli do stępa.
_________________
Has anything like this ever struck you?
If ever a likeness that you're scraping for pockets of air?
[img]xxx[/img]
Whatever--you're--like--when--you--came--in Whatever you use-----Whatever you choose
Whatever your acronym >> Unexpected
sex: male || owner: Vivianne Feron || gallery & files
potomstwo:
kl.--Untouchable--(Galistic Girl)----------
kl.--Unbridled Life--(Livia Ask)-----------
og.--Unannounced Pleasure--(Follow Me II)
og.--Upleaser Van't De Vour--(Virra Mirage)
You started what would sound
like a speech on how you moved around ----You told them all so well ----You had them memorised ----You bored us all to tears But here's the ground and there's your feet
And never the two shall meet
Płeć: kobieta Wiek: 23 Wzrost: 162 cm Partner: your face is like a melody, it won't leave my head Ostatni trening: Zawody ujeżdżeniowe z Escudero & Michelangelo [18.05.2019] Podopieczny: Echo D'Arsouilles, Escudero IV, Michelangelo, Quarantino Pieniądze: £11500 Punkty doświadczenia: 153 Skoki: 42 Ujeżdżenie: 40 Cross: 13 Wyścigi: 17 Obycie z koniem: 34
Wysłany: 2015-03-09, 21:29
To ta sama userka od kucysia i kotleta, ja tak lubię nazywać konie
Ponieważ koń był już wstępnie rozgrzany po kilku chwilach stępa na nowo zakłusowała, tym razem prosząc o nieco konkretniejsze ustawienie: nie typowo ujeżdżeniowe, ale za pomocą półparad 'zapraszała' go lekko na dół, przepracowując ewentualną sztywność. Dążyła do uwypuklenia grzbietu i lepszej pracy zadu, lekkich przodów - ogółem do jak najlepszej jakości kłusa i dawania z siebie stu procent ze strony konia.
Wiedziała, jak cenną pomocą w osiągnięciu rozluźnienia są drągi, toteż bez wahania nakierowała konia na dwa ustawione na kłus. Oczywiście to był tylko początek, gdyż po pokonaniu drążków na obie nogi dwukrotnie przed Unem wyrósł cały ich korytarz - zestaw składający się z około dziesięciu do piętnastu drągów, na razie wszystkich położonych płasko. Potem będą bawić się w coś trudniejszego; zadanie wymagało od konia precyzji i uwagi, także właściwych reakcji na pomoce wysyłane przez jeźdźca, czasem bardzo przydatne. Tak ułożone drągi pokonali około trzy razy na lewo, a potem kolejne trzy na prawo - chyba, że pojawiły się jakieś kłopoty, wtedy powtarzali ćwiczenie aż do pożądanego efektu.
Na parkurze leżały także drągi ustawione zupełnie tak, jak na tym filmiku. Jeśli Unexpected nie miał kłopotu z równowagą i nie szukał jej na rękach jeźdźca, a także jeśli za pomocą drążków eliminowała sztywność - najechała na pierwszą partię całego członu. Wszystko miało się rzecz jasna inaczej niż na przedstawionym filmiku - nie pozwalała, by koń szedł sztywny i ledwo unosił nogi, a wręcz wymagała od niego całkowitego rozluźnienia, pracy grzbietu i zadu i przede wszystkim lekkiego przodu. Głowę utrzymywała mniej-więcej swobodnie, ale na kontakcie, na wysokości łopatek gniadego.
_________________
loteria 28.05 - czysty przejazd w zawodach skokowych/próbie skokowej
Płeć: ogier Wiek: 10 Lat Rasa: Oldenburska Wzrost: 180 cm Właściciel: Vivianne Feron Cena: £3950 Doświadczenie w skokach: 152 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 112 Doświadczenie z lonżowania: 104 Kondycja: 105 Szybkość: 107 Klasa startów: WKKW: 3*
Wysłany: 2015-03-12, 20:48
No weź wyjdź z tymi przezwiskami Skoro byli już rozgrzani w stępie zakłusowali ponownie wchodząc na inne ustawienie nieco, poproszony przez amazonke zszedł nieco w dół, koń dopiero rzeczywiście po przepracowaniu z dziewczyną za pomocą półparad oraz jej nie ustępliwości wypuklił grzbiet a zad stał się motorem chodu przez co przody były lekkie. Ogier widząc drągi przed sobą nieco się rozochocił perspektywą skoków przez co musiała go nieco przyhamować przed nimi bo by mogli wejść na nie szybciej niż by tego chciała Już normalnym tempem pokonał drągi na obie strony, dostrzegając za chwilę ich cały las na podłożu. Koń raczej po pokonaniu ich wszystkich prawie padł z nudy bo ile można jedne drągi pokonywać ale wszystkie pokonał z gracją ładnie podnosząc kończyny w odpowiednich miejscach może ciutkę ostatni drąg pokonał tak że zbyt intensywnie odstawił kopyta na podłoże bo aż kurz się wzniósł ale co tam. Pierwszy raz widział takie dziwne ustawienie a może nie pamiętał podobnego? Więc pierwszy przejazd nie był zbyt idealny koń jakby gubił swój krok choć same drągi przeszedł bez puknięcia nawet ale nie było to zbyt efektowne, zakładam że powtórzyli dlatego drugim razem było lepiej już dobrze wręcz.
_________________
Has anything like this ever struck you?
If ever a likeness that you're scraping for pockets of air?
[img]xxx[/img]
Whatever--you're--like--when--you--came--in Whatever you use-----Whatever you choose
Whatever your acronym >> Unexpected
sex: male || owner: Vivianne Feron || gallery & files
potomstwo:
kl.--Untouchable--(Galistic Girl)----------
kl.--Unbridled Life--(Livia Ask)-----------
og.--Unannounced Pleasure--(Follow Me II)
og.--Upleaser Van't De Vour--(Virra Mirage)
You started what would sound
like a speech on how you moved around ----You told them all so well ----You had them memorised ----You bored us all to tears But here's the ground and there's your feet
And never the two shall meet
Płeć: kobieta Wiek: 23 Wzrost: 162 cm Partner: your face is like a melody, it won't leave my head Ostatni trening: Zawody ujeżdżeniowe z Escudero & Michelangelo [18.05.2019] Podopieczny: Echo D'Arsouilles, Escudero IV, Michelangelo, Quarantino Pieniądze: £11500 Punkty doświadczenia: 153 Skoki: 42 Ujeżdżenie: 40 Cross: 13 Wyścigi: 17 Obycie z koniem: 34
Wysłany: 2015-03-12, 21:02
Rozbawiła ją reakcja na drągi Una, cieszyła się, że koń wie po co jest na parkurze, więc delikatnie przytrzymała go przed wejściem same drążki i szepnęła pod nosem coś na wzór 'Spoko, chłopie, to zaraz'.
Pokonali drągi jeszcze dwa razy - po jeden na każdą stronę - tym razem już oba człony kształtnej ósemki. Zachęcała go do aktywnego, lekkiego kroku i jak największego uwypuklenia grzbietu, które było wymaganiem, by gniady mógł przejść owy las drążków poprawnie. Zakładam, że po tych dwóch tudzież trzech próbach doszli do porozumienia; zwolniła swojego kotlecika (ha! ) do stępa i oddała mu całą długość wodzy, dając moment na wyciągnięcie szyi i odpoczynek od nieustannego zadzierania nóg do góry, o. Wtenczas stajenny zajął się przebudową całego parkuru od zera.
Skróciła wodze, wprowadziła konia na właściwe, teraz już nie tak 'swobodne' ustawienie i poprosiła delikatnymi sygnałami o zagalopowanie ze stępa. Wiedziała, że koń je potrafi, toteż nie wahała się przed wykonaniem tego elementu. Przegalopowali około dwa koła na lewo, jeśli koń emanował energią pozwoliła mu na kilka chwil mocnego, szybkiego tempa, ale z zachowaniem sporej jej ilości na sam parkur, który zamierzała dziś wraz z ogierkiem pokonać. Wyjechała na przekątną, gdzie zmieniła lotnie nogę i zrobiła dokładnie to samo, co na lewo: rozgalopowała konia. Następnie przeszła do kłusa, w którym pojeździła gniadego chwilkę w dół i do przodu, sama zaś rozglądając się za pierwszą możliwością rozprężeniową pod kątem przeszkód.
Na nowo skróciła wodze i pozwoliła mu na nieco wyższe ustawienie, kłusem kierując go na niewielką, bo sześćdziesięcio centymetrową kopertę z trzema drągami ułożonymi w równych odległościach przed nią. Czekała, aż sam 'zaatakuje' - za pomocą wycofanych ramion, mocnych nóg i stabilnej dłoni w półsiadzie zaczekała, aż koń sam znajdzie miejsce odbicia i pokona niewielką przeszkodę. Jedyne, na co mu nie pozwalała było szaleńcze tempo, w takim wypadku pojawiały się lekkie półparady i pomoce wstrzymujące; warto wspomnieć, że pilnowała konia by najazd był prosty, co jest jednoznaczne z tym, że nie pozwoliła mu absolutnie wyłamać.
_________________
loteria 28.05 - czysty przejazd w zawodach skokowych/próbie skokowej
Płeć: klacz Wiek: 13 lat Rasa: KWPN Cena: £2000 Doświadczenie w skokach: 26 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 31 Doświadczenie z lonżowania: 23 Kondycja: 34 Szybkość: 35 Klasa startów: WKKW: ENTRY
Wysłany: 2015-03-13, 19:40
Kobyła zastrzygła uszami, koncentrując swoją uwagę na mężczyźnie, chociaż najpewniej po prostu czekała na jakiś pierwszy błąd. W momencie zakłusowania zamiast gładko przejść do wyższego chodu wyrwała się w przodu. Nadmiar emocji sprawił, że mocno zniżyła pysk i szarpnęła nim parę razy na boki, by zdekoncentrować jeźdźca, pozbawić go równowagi i umożliwić jej dalsze kombinacje. Z domysłem; gdy jej się to nie udało, niechętnie ustabilizowała krok, krnąbrnie przeżuwając wędzidło. Początkowo jedynie zginała się w samej potylicy, wypadając zadem na zewnątrz, nie mając większej ochoty do zaangażowania się w pracę. Dopiero po pewnym czasie niechętnie odpuściła, powoli rozluźniając grzbiet i zaokrąglając szyję. Tylne kończyny powoli zaczęły głębiej wkraczać pod kłodę, sylwetka zaczęła wpasowywać się w łuki. Przejścia pozwoliły jej na całkowite skupienie się na jeźdźcu. Stęp miała wyraźnie czterotaktowy, aktywny, z wyraźnym impulsem, z kolei kłus dwutaktowy, w pełnej równowadze, żwawy. Z czasem widoczna stała się pełna elastyczność stawów, zaangażowanie zadu i swoboda łopatki. Nie była koniem trudnym do jazdy, tylko lubiła od czasu do czasu pokazać swoje wewnętrzne "ja". Zatrzymywała się w pełni poprawnie, równo obciążając wszystkie kończyny, w pełnej gotowości do następnego sygnału. Co za dużo przejść do jednak niezdrowo i od czasu do czasu blokowała się, żądając wręcz czegoś innego. Natomiast na kołach zgrabnie owijała się wokół łydki jeźdźca, poprawnie wchodząc w łuki. Uspokoiła się, rozluźniła grzbiet, powoli zaczynając przeżuwać wędzidło.
Płeć: ogier Wiek: 10 Lat Rasa: Oldenburska Wzrost: 180 cm Właściciel: Vivianne Feron Cena: £3950 Doświadczenie w skokach: 152 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 112 Doświadczenie z lonżowania: 104 Kondycja: 105 Szybkość: 107 Klasa startów: WKKW: 3*
Wysłany: 2015-03-13, 23:46
No nie jego wina że napalał się na drągi jak na grzejącą się klacz, nie sory na to drugie bardziej No faktycznie ogier był nieco zagubiony o co w tym chodzi, nigdy takiej kombinacji jeszcze nie robił po prostu. Faktycznie dwa razy musieli na to najeżdżać bo ogier nie łapał za pierwszym prócz tego że ma podnosić nogi, co jak po co i na co. Po ćwiczeniach przeszli do stępa, koń mógł chwilę odsapnąć po dziwnych nieco ćwiczeniach. Po chwili weszli znowu na kontakt i po otrzymaniu odpowiednich pomocy zagalopował lekko zadzierając łeb do góry ale szybko skorygowany szedł już w prawidłowym ustawieniu. Szedł płynnym energicznym galopem do przodu jednak nie rwał się ani nic podobnego utrzymywał pośrednie tempo chyba że Tay wyraźnie chciała szybciej czy wolniej. Wjechali na przekątną gdzie odbyła się zmiana nogi, najpierw rozgalopowanie po czym przejście do kłusa i zniżanie szyi w dół. Na nowo weszli na kontakt po czym nieco w wyższe ustawienie, został pokierowany na pierwszą przeszkodę. Nie przeszli do galopu przed przeszkodą? Ogier z reguły nawet niskie skakał w najwyższym chodzie więc nie od razu się odnalazł w owej sytuacji, dawno nie skakał to na pewno. Uniósł wysoko kończyny na drągach by lekko przejść kopertę, przeszkoda nie wymagała od konia bóg wie czego.
_________________
Has anything like this ever struck you?
If ever a likeness that you're scraping for pockets of air?
[img]xxx[/img]
Whatever--you're--like--when--you--came--in Whatever you use-----Whatever you choose
Whatever your acronym >> Unexpected
sex: male || owner: Vivianne Feron || gallery & files
potomstwo:
kl.--Untouchable--(Galistic Girl)----------
kl.--Unbridled Life--(Livia Ask)-----------
og.--Unannounced Pleasure--(Follow Me II)
og.--Upleaser Van't De Vour--(Virra Mirage)
You started what would sound
like a speech on how you moved around ----You told them all so well ----You had them memorised ----You bored us all to tears But here's the ground and there's your feet
And never the two shall meet
Płeć: kobieta Wiek: 23 Wzrost: 162 cm Partner: your face is like a melody, it won't leave my head Ostatni trening: Zawody ujeżdżeniowe z Escudero & Michelangelo [18.05.2019] Podopieczny: Echo D'Arsouilles, Escudero IV, Michelangelo, Quarantino Pieniądze: £11500 Punkty doświadczenia: 153 Skoki: 42 Ujeżdżenie: 40 Cross: 13 Wyścigi: 17 Obycie z koniem: 34
Wysłany: 2015-03-14, 12:05
Na tym polegało ćwiczenie. Egzekwowała w ten sposób od swojego napalającego się na drąg kotlecika cierpliwość i wyczekiwanie na sygnały wysyłane przez jeźdźca. Takie ćwiczenia, to znaczy skoki z kłusa, korzystnie wpływały na poprawę reakcji u konia i dobrze wyrabiały u młodzików wyczucie co to miejsca odbicia. Powtórzyła skok na lewo dwa razy, a następnie poprosiła stajennego o przełożenie wskazówek na drugą stronę i wykonała to samo ćwiczenie trzy razy pod rząd na prawą rękę, przy czym podczas ostatniego skoku prosząc o zagalopowanie na wybiciu. Przeszła znów do najniższego chodu, oddając gniademu część wodzy i wtenczas zajmując się dyktowaniem stajennemu, jak powinno wyglądać ułożenie przeszkód.
Zagalopowała, kierując Una w stronę jednej z kombinacji, wyglądającej w ten sposób (gdzie s to stacjonata, a | to drąg) s.....| | | | |.....s. To znaczy, że po oddaniu pierwszego skoku musieli natychmiast przejść do kłusa, przejechać drągi kłusem, zagalopować i oddać kolejny skok. Przeszkody mierzyły po 75 centymetrów i nie powinny stanowić dla Kucysia wyzwania, ale mimo wszystko pilnowała go w owym ćwiczeniu od początku do końca. Do pierwszej przeszkody dojechała równym tempem, dopiero gdy wszystkie kończyny konia znalazły się na ziemi skorzystała z pomocy wstrzymujących. Na drągach anglezowała, odciążając grzbiet konia; po tym, co robili przed kilkoma chwilami, tj. lesie rąk na łukach nie powinien mieć z nimi kłopotu. Po wyjeździe z drążków wysłała mu jasny sygnał do zagalopowania i lekkim, spokojnym tempem dojechała do kolejnej stacjonaty. To ćwiczenie miało na celu poprawienie reakcji konia i korektę faktu, że napala się na przeszkody i w podczas skoku przestaje zwracać uwagę na jeźdźca. Biedny, upodobała go sobie kobieta, która musi mieć wszystko zapięte na ostatni guzik zanim zacznie skakać wyżej niż 90 cm
_________________
loteria 28.05 - czysty przejazd w zawodach skokowych/próbie skokowej
Harley Davidson Jeździec zaawansowany let's get party started!
Płeć: mężczyzna Wiek: 27 lat Podopieczny: Joy & Stradivarius & Valkyria Pieniądze: £12788 Punkty doświadczenia: 144
Wysłany: 2015-03-14, 16:36
Tytuł: Hodowca
Dageraad napisał/a:
Kobyła zastrzygła uszami, koncentrując swoją uwagę na mężczyźnie, chociaż najpewniej po prostu czekała na jakiś pierwszy błąd. W momencie zakłusowania zamiast gładko przejść do wyższego chodu wyrwała się w przodu. Nadmiar emocji sprawił, że mocno zniżyła pysk i szarpnęła nim parę razy na boki, by zdekoncentrować jeźdźca, pozbawić go równowagi i umożliwić jej dalsze kombinacje. Z domysłem; gdy jej się to nie udało, niechętnie ustabilizowała krok, krnąbrnie przeżuwając wędzidło. Początkowo jedynie zginała się w samej potylicy, wypadając zadem na zewnątrz, nie mając większej ochoty do zaangażowania się w pracę. Dopiero po pewnym czasie niechętnie odpuściła, powoli rozluźniając grzbiet i zaokrąglając szyję. Tylne kończyny powoli zaczęły głębiej wkraczać pod kłodę, sylwetka zaczęła wpasowywać się w łuki. Przejścia pozwoliły jej na całkowite skupienie się na jeźdźcu. Stęp miała wyraźnie czterotaktowy, aktywny, z wyraźnym impulsem, z kolei kłus dwutaktowy, w pełnej równowadze, żwawy. Z czasem widoczna stała się pełna elastyczność stawów, zaangażowanie zadu i swoboda łopatki. Nie była koniem trudnym do jazdy, tylko lubiła od czasu do czasu pokazać swoje wewnętrzne "ja". Zatrzymywała się w pełni poprawnie, równo obciążając wszystkie kończyny, w pełnej gotowości do następnego sygnału. Co za dużo przejść do jednak niezdrowo i od czasu do czasu blokowała się, żądając wręcz czegoś innego. Natomiast na kołach zgrabnie owijała się wokół łydki jeźdźca, poprawnie wchodząc w łuki. Uspokoiła się, rozluźniła grzbiet, powoli zaczynając przeżuwać wędzidło.
Harley, nie pozwolił jej na to swobodne wymachiwanie łbem - zamknął rękę, ograniczając trochę jej pysk i najpierw ofuknął ją ostrzegawczo głosem, efektu się nie spodziewał, więc kolejno - przypomnienie o obecności palcatu przez samo dotknięcie nim szyi gniadej, a jeśli i to nie dało jej domyślenia to skarcenie - albo wędzidłem po zębach albo palcatem po boku.
Nie był zwolennikiem tego rodzaju metod (czyt. zamordyzmu), więc ograniczał ich użycie do minimum i starał się znaleźć coś, co by te karcenie skutecznie zastąpiło. Na pewno nie myślał o pozostawaniu obojętnym - dla konia to jak przyzwolenie, swego rodzaju nagrodzenie złych nawyków. Takie rzeczy działają może u psów, gdzie konsekwencje takiej obojętności nie są duże... Ale tutaj? Kilkudziesięciu kilogramowy facet kontra kilkutonowy koń!
Rozluźnił się, poprawił w siodle, czując jak gniada ustępuje, wchodzi w ustawienie. To jest to! Wyraźnie dawała mu znać, że przejścia ją nudzą, więc zaczął wplatać w nie po prostu łuki, zmiany kierunku czy coś ciekawszego jak żucie z ręki. Sam ten element - zmiany chodów - zajął może 5 ich rozgrzewki, wszystko na spokojnie. Harłak usiadł w siodło, dał łydkę, wypchnął delikatnie z krzyża, zachęcając Dagę do przejścia w galop. Teraz będzie miała chwilę na spuszczenie z siebie zbędnej energii, ogarnięcie się... Niedługo wjadą w końcu na drążki i przeszkody, będzie im potrzebne opanowanie! Zaczęli standardowo od kilku łuków, jeśli było to konieczne - zjazdy na koło i uspokajanie się, schodzenie w kłus, w jak najwolniejsze tempo i dopiero wtedy ponowne wejścia w galop. Koniecznie chciał uzyskać równą, parkurową foulę. No i koncentrację, skupienie klaczy. Jeśli wszystko było w porządku poprosił o przejście w stęp, przysiadając głębiej w siodło, ściągając wodze. Jedno okrążenie na wzięcie oddechu, zapoznanie się z drążkami, najazd na nie w stępie, z pracą łydki, dosiadu, która miała gniadą zmotywować do wywalania nóżek w kosmos.
_________________
I never knew perfection 'till
I heard you speak, and now it kills me Just to hear you say the simple things
Now waking up is hard to do
And sleeping is impossible too
Everything is reminding me of you
Płeć: ogier Wiek: 10 Lat Rasa: Oldenburska Wzrost: 180 cm Właściciel: Vivianne Feron Cena: £3950 Doświadczenie w skokach: 152 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 112 Doświadczenie z lonżowania: 104 Kondycja: 105 Szybkość: 107 Klasa startów: WKKW: 3*
Wysłany: 2015-03-15, 22:30
Nie można powiedzieć współpraca udawała im się chyba dość dobrze, ogier czasem ma jakieś odchylenia od normy ale to przypominający się od czasu do czasu nabuzowany testosteron Jednak pod takim doświadczonym jeźdźcem jak Taylor nie sprawiał większych problemów, prócz jednej ucieczki od wędzidła i podrzucenia raz łbem ale to ci. Czy on wyglądał na młodzika? Dobijał totlecik już skończył 8 lat to jaki młodzik? Prędzej nastolatek Tak twórczo zrobił swoim hodowcą prezent na sylwestra zamiast przy 0,5 i stole spędzili w stajni, ale co poradzić? Gdzieś userka zgubiła jaką przeszkodę skaczą, w każdym bądź razie ogier po otrzymaniu sygnału ładnie wybił się z zadnich nóg by miękko przeskoczyć nad daną przeszkodą lądując po drugiej stronie i tak trzy razy na jedną, trzy razy na drugą stronę. Podczas ostatniego ze skoków zagalopowali na wybiciu, potem przeszli do najniższego chodu chwilę w nim zostając nim stajenny ułożył przeszkody. Ponownie zagalopowali, został pokierowany w jedną z kombinacji które chwilę wcześniej facet ułożył. Po najeździe na pierwszą przeszkodę - stacjonatę ogier ładnie wybił się z zadu, podkurczając przednie nogi i za moment tylnie by dla odmiany wyprostować przednie by ładnie wylądować. Potem od razu zwolnili do kłusa, na dragach ładnie podnosił wszystkie cztery nogi by ponownie przyspieszyć na stacjonacie i powtórzyć cały mechanizm skoku. Oj biedny biedny Może będzie miał właścicielkę za to
_________________
Has anything like this ever struck you?
If ever a likeness that you're scraping for pockets of air?
[img]xxx[/img]
Whatever--you're--like--when--you--came--in Whatever you use-----Whatever you choose
Whatever your acronym >> Unexpected
sex: male || owner: Vivianne Feron || gallery & files
potomstwo:
kl.--Untouchable--(Galistic Girl)----------
kl.--Unbridled Life--(Livia Ask)-----------
og.--Unannounced Pleasure--(Follow Me II)
og.--Upleaser Van't De Vour--(Virra Mirage)
You started what would sound
like a speech on how you moved around ----You told them all so well ----You had them memorised ----You bored us all to tears But here's the ground and there's your feet
And never the two shall meet
Płeć: kobieta Wiek: 23 Wzrost: 162 cm Partner: your face is like a melody, it won't leave my head Ostatni trening: Zawody ujeżdżeniowe z Escudero & Michelangelo [18.05.2019] Podopieczny: Echo D'Arsouilles, Escudero IV, Michelangelo, Quarantino Pieniądze: £11500 Punkty doświadczenia: 153 Skoki: 42 Ujeżdżenie: 40 Cross: 13 Wyścigi: 17 Obycie z koniem: 34
Wysłany: 2015-03-18, 20:47
Przeszła więc do stępa, klepiąc 'młodego', bo nie mam zbytnio pomysłu na kolejne przezwisko i dała mu chwilę odsapnąć, sama zaś dokładnie instruując stajennego, jak rozstawiać przeszkody, jakie odległości zostawiać między przeszkodami, drągami, etc. Na parkurze pojawił się niemal gąszcz drągów, stacjonat i klocków, wszystko o niewielkiej wysokości, ale wymagające ogromnej precyzji w najazdach i z pewnością nie dające gniademu chwili na nudę.
Wszystko było już gotowe. Na razie najbardziej interesowała ich ta (click!) część. Pozbierała wodze, by na nowo zagalopować ze stępa, z czym gniady już po dwukrotnym wykonaniu tego ćwiczenia nie powinien mieć kłopotu i chwilę pogalopowała na kole, gdzie przepracowała lewą szczękę Una i pogimnastykowała szyję, egzekwując pracę i uwypuklenie grzbietu. Po rozluźnieniu każdej żyłki ogiera (no dobra, przesadzam ) i po tym, jak każdy drąg stabilnie leżał już na ziemi czy na kłódkach, skierowała ogiera spokojnym tempem w stronę pierwszej przeszkody. Stacjonata mierzyła 80 cm, ale ptaszki, które były doskonałym ćwiczeniem na pracę grzbietu w skoku, dodawały jej około 6 do 7 cm wysokości, a więc w zaokrągleniu można nazwać to stacjonatą 90 cm, bo te trzydzieści milimetrów robiło niewielką różnicę. Spodziewała się, że po ćwiczeniu z drągami między stacjonatami nie będzie miała kłopotu z kontrolowaniem, ale mimo wszystko pilnowała ogiera do końca i nie dawała szansy na wyłamanie, spłynięcie, zatrzymanie czy inne dziwactwa. Co najwyżej pozwalała mu na ataki euforii pod postacią pojedynczych baranków, które dla jeźdźca z tak ogromną równowagą, jak Tay, nie stanowiły zagrożenia ;>
_________________
loteria 28.05 - czysty przejazd w zawodach skokowych/próbie skokowej
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum