NSFW




Poprzedni temat «» Następny temat
Parkur trawiasty
Autor Wiadomość
Pandemonium
Skokowiec


Płeć: ogier
Wiek: 8 lat
Rasa: koń pełnej krwi angielskiej
Wzrost: 170 cm
Właściciel: Christian Levrull
Cena: £2250

Doświadczenie w skokach: 123
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 16
Doświadczenie z lonżowania: 47
Kondycja: 63
Szybkość: 63
Klasa startów: Skoki: N1

Wysłany: 2015-01-01, 23:00   

Tym razem Pandemonium autentycznie ucieszył się z pochwały. Póki co odpuścił sobie różne swoje popisowe wybryki, angażując się w to, co akurat robili. Po kilku minutach stępowania dostał sygnał do kłusa, poprzedzony półparadą. Aktywnie zapracował zadem przy półparadzie i płynnie przeszedł do kłusa i pozostał przy tym chodzie: to znaczy, że tym razem nie przyśpieszał i nie wyrywał się do galopu. Te kilka kółek w kłosie sprawiły, że Demon rozluźnił się jeszcze bardziej, ale pozostał skupiony, chciał też zaprezentować się jak najlepiej w kłusie. Po zebraniu go i nakierowaniu na trzy drągi znajdujące się w pewnej odległości od nich, kary ruszył żwawym kłusem w stronę drągów, zgodnie z sygnałami od Kathelin wyciągając krok i podstawiając zad. Pokonał drągi bez przeszkód, ciesząc się, że kobieta dała mu trochę luzu i w "nagrodę" powstrzymał się od swoich sztuczek.
Po pokonaniu drągów zmienili kierunek jazdy i zaczęli robić koła. Kary na dobre się rozgrzał i rozciągnął kończyny, przy okazji spłynęło z niego trochę buzującej w nim jak zawsze energii, więc do ćwiczeń przystępował z radością. Ogier miał swoje wady i potrafił dać w kość, ale gdy jeździec potrafił wypracować z nim kompromis treningi były dla niego przyjemnością i trenował z zaangażowaniem, co sprawiało, że nikt nie musiał się z nim szarpać. Tak samo było ze sportami. Urodzony wyścigowiec, później skoczek, miał po prostu serce do sportu.
Pokonali drągi trzykrotnie, za każdym razem pozostały nienaruszone. Po wykonaniu kilku figur przeszli na ścianę, gdzie dostał sygnał do zagalopowania, co przyjął z radością i od razu przeszedł do galopu, nie brykając na razie zanadto. Parkur nie był najlepszym miejscem do rozwinięcia "właściwej" prędkości, chociaż było tu dużo miejsca. Anglik przewidywał, że jeżeli przyśpieszy za bardzo zostanie ponownie zwolniony do stępa,
_________________

I'm just the boy inside the man, not exactly who you think I am
trying to trace my steps back here again
SO MANY TIMES



Zarezerwowane galeria | Wizerunek konia Springvale All Black & Sula Blue | paszport



imię :: przypadkowy splot liter? :: P a n d e m o n i u m
rodzice :: zawdzięczam im to, że przyszedłem na świat :: B e a u t i f u l P l e a s u re x P o i n t G i v e n
wiek :: wiele już przeżyłem i nie mogę powiedzieć, że niczego nie żałuję :: 6
rasa› ta najlepsza, no wiadomo :: p e ł n a..k r e w..a n g i e l s k a
dyscyplina:: nie odwieszę podków na kołek i nie powiem "koniec" :: w y ś c i g i..s k o k i
właściciel :: ten jeden, jedyny, który ma mnie na własność :: C h r i s t i a n
treningi :: zwykły/teren/z ziemi/zawody :: 3/0/0/3
 
     
Kathelin
Jeździec zaawansowany


Płeć: kobieta
Wiek: 21
Pieniądze: £3890

Punkty doświadczenia: 90
Wysłany: 2015-01-02, 10:14   

Z początku Kath nie pozwalała mu szaleć. Nie była pewna, czy ktoś przed nią prowadził z nim trening, a zastanego konia na głęboką wodę porywać nie powinna. Nie chciała jednak odmawiać mu skoków, sama dawno nie latała z żadnym koniem, więc i jej wyjdzie to na dobre. Na razie jednak dbała o to, by ogier poruszał się miarowym tempem, które sobie wybrał, sama za to wysiadywała foule. Ustaliła granicę i w razie gdyby przesadził z prędkością zostawał zwyczajnie ograniczany. Po kilku okrążeniach dziewczyna zaczęła zbierać konia. Znacząco zwolnili, a ogier dostał pomoce do prawidłowego ustawienia. Nakierowała sześciolatka na najmniejszą przeszkodę - Krzyżak 60cm. Spokojny najazd po prostej linii, brunetka odciążyła grzbiet karusa półsiadem, w czasie skoku stosownie oddając mu wodze. Zebrała konia tuż po lądowaniu, sprowadzając go na ścianę. W razie potrzeby powtórzyli skok, jeśli jednak pokonali przeszkodę na czysto - Pandemonium został za to nagrodzony. Szybsze okrążenie galopem na ścianie i najazd na kolejną przeszkodę - okser o wysokości 80cm. I znów - swobodny, prosty najazd, półsiad, oddanie wodzy i miękkie lądowanie.
_________________


Zawody:
~III miejsce w skokach kl.L na Insostenible

Przyjaciele
Mirka

Ulubione konie
Insostenible, Seven Sins <3

1 2

x Wizerunek Sary Sompaio x
 
     
Pandemonium
Skokowiec


Płeć: ogier
Wiek: 8 lat
Rasa: koń pełnej krwi angielskiej
Wzrost: 170 cm
Właściciel: Christian Levrull
Cena: £2250

Doświadczenie w skokach: 123
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 16
Doświadczenie z lonżowania: 47
Kondycja: 63
Szybkość: 63
Klasa startów: Skoki: N1

Wysłany: 2015-01-02, 13:21   

Pandemonium galopował w miarowym rytmie, nie szalał, jednak był zadowolony, że pozwolono mu galopować, więc przemierzał teren trawiastego parkuru, eleganckim i żwawym galopem, przy okazji spuszczając z siebie jeszcze trochę energii i ciesząc się możliwością rozruszania kończyn i rozgrzania mięśni, które prosiły się o trening. Ostatnio nie miał wiele okazji do treningów. Poprzednia trenerka skupiała się na tym by poskładać Demona do kupy psychicznie, po utracie właściciela, chociaż odbyła z nim też kilka treningów. Potem trafił tu.
Po kilku okrążeniach znacząco zwolnili, co przyjął tym razem bez protestów i kobieta nakierowała go na pierwszą przeszkodę - 60 centymetrowy krzyżak. Kary był przez większość swojego życia wyścigowcem, ale po zakończeniu kariery został przyuczony do skoków, które polubił. Może nie miał takich predyspozycji do skoków jak inne rasy koni, ale nie uważał, by pokonanie pierwszej przeszkody stanowiło dla niego najmniejszy problem.
Po najechaniu na przeszkodę wszystko odbyło się jak należy, Kathelin odciążyła jego grzbiet, przed skokiem oddała mu przy pysku stosowną ilość wodzy. Przed samą przeszkodą, po otrzymaniu sygnału do wybicia, kary wybił się energicznie, podciągnął przednie nogi, podrzucił zadem i przeleciał nad krzyżakiem, nie trącając go nawet kopytem. Po bezproblemowym pokonaniu przeszkody parsknął i lekko zarzucił łbem z samej radości. Po otrzymaniu sygnałów przyspieszyli wykonali okrążenie galopem, po czym Kathelin nakierowała anglika na kolejną, wyższą przeszkodę - oksera. Przed okserem wszystko odbyło się podobnie, jeździec i koń przelecieli nad przeszkodą i miękko wylądowali po drugiej stronie.
_________________

I'm just the boy inside the man, not exactly who you think I am
trying to trace my steps back here again
SO MANY TIMES



Zarezerwowane galeria | Wizerunek konia Springvale All Black & Sula Blue | paszport



imię :: przypadkowy splot liter? :: P a n d e m o n i u m
rodzice :: zawdzięczam im to, że przyszedłem na świat :: B e a u t i f u l P l e a s u re x P o i n t G i v e n
wiek :: wiele już przeżyłem i nie mogę powiedzieć, że niczego nie żałuję :: 6
rasa› ta najlepsza, no wiadomo :: p e ł n a..k r e w..a n g i e l s k a
dyscyplina:: nie odwieszę podków na kołek i nie powiem "koniec" :: w y ś c i g i..s k o k i
właściciel :: ten jeden, jedyny, który ma mnie na własność :: C h r i s t i a n
treningi :: zwykły/teren/z ziemi/zawody :: 3/0/0/3
 
     
Kathelin
Jeździec zaawansowany


Płeć: kobieta
Wiek: 21
Pieniądze: £3890

Punkty doświadczenia: 90
Wysłany: 2015-01-04, 20:22   

Kath cieszyło zachowanie konia - Nie ważne jaki był jego powód, ważne, że nie stwarzał problemów i słuchał jeźdźca. Po pokonaniu drugiej przeszkody zrobili sobie przerwę przechodząc do kłusa, gdzie dziewczyna ponownie zaczęła bawić się wodzami, skłaniając ogiera do przeżuwania wędzidła. Dała mu luźną wodzę pozwalając by spuścił łeb, nie schodząc jednak z kontaktu na pysku. Kłus był energiczny, jednak bez większych wymagań. Nie chciała go przemęczać, bo choć teraz czuje się na siłach, to jutro stan rzeczy może się drastycznie zmienić. A przecież oboje woleliby tego uniknąć. By jednak nie chodził podminowany przez resztę treningu (co pewnie stałoby się, gdyby zbyt długo kłusowali bezczynnie) po chwili znów zagalopowali, z nakierowaniem na 80cm okser, który poprzedził metrową stacjonatę. Odległość między przeszkodami wynosiła jakieś 2 foule. Brunetka pilnowała, by wpasowali się dobrze w przeszkodę i tak jak poprzednio - nakierowanie, półsiad, oddanie wodzy, lądowanie. - Po dobrze pokonanej przeszkodzie krótka pochwała głosowa i dojechanie po ścianie do 60cm krzyżaka. Nie był to wymagający skok, dlatego najechali tempem, którym się poruszali. Zaraz po oddaniu skoku powtórzyli całość - 80cm okser, 100cm stacjonata, 60cm krzyżak. Przeszli do energicznego kłusa, w którym Kath intensywnie pracowała biodrami i bawiła wodzą. Wysunęła ręce do przodu, pozwalając wodzy zawisnąć i z wyczuciem dojechała ogiera łydką. Poszedł ciut w dół - Został sowicie pochwalony. Żucie z ręki było genialnym ćwiczeniem w jego przypadku. Spróbowali ponownie jeśli nie zaskoczył za pierwszym razem, dając sobie jednak spokój po dwóch próbach. Na jednym treningu nie da się konia poprawić z siodła, choćby nie wiem ile pracy w to włożono. Płynnie przeszli do stępa, w którym kobieta zeszła z konia by poluźnić popręg. Nie wsiadała już na konia ponownie, prowadziła Pandemonium w ręku, by się rozstępował. Miała nadzieję, że spompowała z niego choć połowę energii z którą tu przyszedł. Nie był to czysto skokowy trening, ale może kiedyś zabierze go na korytarz skokowy, gdy nadarzy się okazja. Była to jej pierwsza jazda od roku i nie chciała ograniczać jej wyłącznie do nic nie wnoszących skoków.
Jak to miała w zwyczaju, podczas stępowania gadała do konia jak głupia, korzystając z tego, że nikt oprócz folbluta jej obecnie nie słyszał. :lol:
_________________


Zawody:
~III miejsce w skokach kl.L na Insostenible

Przyjaciele
Mirka

Ulubione konie
Insostenible, Seven Sins <3

1 2

x Wizerunek Sary Sompaio x
 
     
Pandemonium
Skokowiec


Płeć: ogier
Wiek: 8 lat
Rasa: koń pełnej krwi angielskiej
Wzrost: 170 cm
Właściciel: Christian Levrull
Cena: £2250

Doświadczenie w skokach: 123
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 16
Doświadczenie z lonżowania: 47
Kondycja: 63
Szybkość: 63
Klasa startów: Skoki: N1

Wysłany: 2015-01-04, 22:21   

Po pokonaniu oksera Pandemonium zarżał z radości i nie protestował, gdy przeszli do kłusa,co więcej kłusował z zaangażowaniem, sprężystym, eleganckim krokiem, a nawet chętnie żuł wędzidło, zachęcony do tego przez Kathelin. Był zadowolony, że po przejściu do kłusa dała mu wolną wodzę. Tym razem nie parł do przodu, nie rwał się do galopu, pewien, że kobieta da mu jeszcze pogalopować. Demon kłusował energicznie przez kilka minut pod Kathelin, gdy ta dała mu sygnał do galopu i nakierowała na znajdujący się w pewnym oddaleniu osiemdziesięciocentymetrowy okser. Kary z entuzjazmem przyjął sygnał do galopu i płynnie przeszedł do wyższego chodu, najeżdżając prosto na okser. Co prawda brunetce udało się spuścić z ogiera trochę energii, lecz kwestionowane było: czy jego energia może w ogóle się wyczerpać? Według mniemania samego anglika - nie. Przy okserze odbyło się wszystko tak jak poprzednio, zagalopował kierując się na środek przeszkody, po otrzymaniu sygnału nastąpiło energiczne wybicie i skoczek z gracją przeleciał nad przeszkodą i miękko wylądował, jakby w ogóle nie wkładał w to żadnego wysiłku. W odległości 2 foule znajdowała się kolejna przeszkoda: 100 cm stacjonata, którą pokonali w podobny sposób. Po pokonaniu stacjonaty i otrzymaniu od Kathelin pochwały głosowej wykonał baranka z czystej radości skakania. Potem pod ścianą najechali na 60cm krzyżaka, którego pokonanie nie sprawiło sześciolatkowi problemu. Po pokonaniu krzyżaka zrobili okrążenie na parkurze i Kathelin nakierowała go ponownie na 80cm oksera. Pandemonium był skupiony na tym co robi i robił to z dużym zaangażowaniem. Przed okserem po otrzymaniu sygnału wybił się, podkurczył przednie nogi, a wyciągnął tylne i już po chwili znaleźli się po drugiej stronie i zmierzali ku stacjonacie, przed którą ponownie się wybił i przeleciał nad 100cm przeszkodą, nie dotykając najwyższych drągów kopytami. Ze względu na to, że kiedyś był wyścigowcem, a dopiero potem przyuczono go do skoków, te wyższe przeszkody były dla niego trudniejsze, ale Demon się wyzwań nie bał i tym chętniej je pokonywał. po stacjonacie ponowne najechanie na krzyżak pod ścianą, pełen gracji przelot nad przeszkodą i miękkie lądowanie. Po pokonaniu krzyżaka przeszli do energicznego kłusa, przy którym może tylko czasem kary za bardzo przyśpieszał. W końcu za "grzeczny" też być nie mógł, musiał trochę zatruć kobiecie życie.. Przy drugiej próbie żucia z ręki posłuchał, schylił kształtny łeb w dół i memlał wędzidło. Po jakimś czasie takiego kłusowania przeszli płynnie do stępa, po czym Kathelin zeszła z siodła i prowadziła go w ręku. Pandemonium trącił ją w ramię, domagając się nagrody materialnej - czyli czegoś dobrego, a potem od czasu do czasu nieszkodliwie skubał jej włosy, albo element ubrania. Stępowali przez jakiś czas, rzeczywiście kobiecie udało się spompować z ogiera energię. Nie przeszkadzało mu, że brunetka coś tam do niego gada, zwłaszcza, że miała przyjemny tembr głosu.
_________________

I'm just the boy inside the man, not exactly who you think I am
trying to trace my steps back here again
SO MANY TIMES



Zarezerwowane galeria | Wizerunek konia Springvale All Black & Sula Blue | paszport



imię :: przypadkowy splot liter? :: P a n d e m o n i u m
rodzice :: zawdzięczam im to, że przyszedłem na świat :: B e a u t i f u l P l e a s u re x P o i n t G i v e n
wiek :: wiele już przeżyłem i nie mogę powiedzieć, że niczego nie żałuję :: 6
rasa› ta najlepsza, no wiadomo :: p e ł n a..k r e w..a n g i e l s k a
dyscyplina:: nie odwieszę podków na kołek i nie powiem "koniec" :: w y ś c i g i..s k o k i
właściciel :: ten jeden, jedyny, który ma mnie na własność :: C h r i s t i a n
treningi :: zwykły/teren/z ziemi/zawody :: 3/0/0/3
 
     
Kathelin
Jeździec zaawansowany


Płeć: kobieta
Wiek: 21
Pieniądze: £3890

Punkty doświadczenia: 90
Wysłany: 2015-01-05, 19:24   

Gdy ten upominał się o smakołyk, Kath wyciągnęła z kieszeni paczkę miętówek, częstując ogiera dwiema z nich. Miejmy nadzieję, że lubi miętówki. :lol: Przestępowali tak z 10-15 minut, po czym opuścili parkur. /zt
_________________


Zawody:
~III miejsce w skokach kl.L na Insostenible

Przyjaciele
Mirka

Ulubione konie
Insostenible, Seven Sins <3

1 2

x Wizerunek Sary Sompaio x
 
     
Pandemonium
Skokowiec


Płeć: ogier
Wiek: 8 lat
Rasa: koń pełnej krwi angielskiej
Wzrost: 170 cm
Właściciel: Christian Levrull
Cena: £2250

Doświadczenie w skokach: 123
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 16
Doświadczenie z lonżowania: 47
Kondycja: 63
Szybkość: 63
Klasa startów: Skoki: N1

Wysłany: 2015-01-05, 19:50   

Zawsze to jakiś inny smak, więc Pandemonium chętnie żuł miętówkę, dalej czasem zaczepiając Kathelin podczas stępowania. Nie robił już żadnych numerów, tylko względnie spokojnie stępował, nawet z niejakim zadowoleniem, jak zwykle, gdy dali mu się rozruszać.
Po kilkunastu minutach kobieta wyprowadziła go z parkuru. Pandemonium zastrzygł uszkami a jego ślepia zabłysły złośliwie. Zwykle podczas przeprowadzania go z punktu A do punktu B zawsze próbował wyprzedzać prowadzącego go człowieka i przyśpieszać. Tymczasem co kilka metrów zapierał się kopytami i przez kilkanaście sekund nie dało się go ruszyć, po czym ruszał przed siebie jak gdyby nigdy nic, by po pewnej odległości znowu powtórzyć tę sztuczkę.
Tak czy owak opuścili parkur - zt.
_________________

I'm just the boy inside the man, not exactly who you think I am
trying to trace my steps back here again
SO MANY TIMES



Zarezerwowane galeria | Wizerunek konia Springvale All Black & Sula Blue | paszport



imię :: przypadkowy splot liter? :: P a n d e m o n i u m
rodzice :: zawdzięczam im to, że przyszedłem na świat :: B e a u t i f u l P l e a s u re x P o i n t G i v e n
wiek :: wiele już przeżyłem i nie mogę powiedzieć, że niczego nie żałuję :: 6
rasa› ta najlepsza, no wiadomo :: p e ł n a..k r e w..a n g i e l s k a
dyscyplina:: nie odwieszę podków na kołek i nie powiem "koniec" :: w y ś c i g i..s k o k i
właściciel :: ten jeden, jedyny, który ma mnie na własność :: C h r i s t i a n
treningi :: zwykły/teren/z ziemi/zawody :: 3/0/0/3
 
     
Anna Ross
Jeździec zaawansowany


Płeć: kobieta
Wiek: 22 Lat
Wzrost: 175 cm
Podopieczny: Unannounced Pleasure
Pieniądze: £4060

Punkty doświadczenia: 68
Skoki: 23
Ujeżdżenie: 16
Cross: 9
Obycie z koniem: 20


Wysłany: 2015-01-25, 21:39   

Kobieta przyprowadziła ogiera na parkur trawiasty, bo wszystkie hale były zajęte to chyba to gorączka przez zawodami im się udzielała. Prowadziła ogiera tylko na wodzach pilnując go by nie zagubił się po drodze :lol2: , pozwalała na krótkie poznanie jakiś przedmiotów jak chciał ale jakoś żwawo dotarli na miejsce. Po wejściu na parkur oprowadziła go w ręce na około by zapoznał się z nowym miejscem, praz przyjrzał kilku ustawionym tutaj już przeszkodą - tak zamierzała dziś poskakać. W końcu postawiła ogiera gdzieś z boku, przełożyła wodzę i poprawiła popręg by włożyć nogę w strzemię i miękko odbić się od podłoża lądując z lekkością na jego grzbiecie. Była dość chudym stworzeniem to nie było obaw że koń się pod nią załamię :lol2: Ostatecznie pilnując go dosiadem i łydkami jakby tego potrzebował żeby nie ruszył za wcześnie poprawiła jeszcze strzemiona, kask oraz postawę by w końcu dać ogierowi łdykę do stępa a jak potrzebował to i wypchnęła z krzyża. Prowadziła go na razie po śladzie na luźnej wodzy pilnując aktywnego tempa, na zakrętach łydkami pilnowała jego wygięcia by nie wypadał zbyt z łuku. Zrobili półtorej koła wokół parkuru kiedy naciskiem na strzemię oraz wodzą poprowadziła ogiera bardziej na środek gdzie wpierw poprosiła go o zebranie podbierając do siebie wodzę oraz o większe aktywizowanie zadu nie było przeszkód na tej części akurat więc zaczęli robić ósemkę, serpentynę i wężyka oczywiście jedno po drugim nie wszystko na raz. Wspomagała go cały czas łydkami, wodzą oraz dosiadem dając mu zrozumiałe sygnały czego od niego oczekuje. Zjechali ponownie do barier, zrobili pół koła a przy zjechaniu na dłuższą ścianę dała mu pomoce do wyciągnięcia stępa, na krótszej zaś do skrócenia wykroku. Jeśli wszystko szło w miarę gładko powtórzyli te skracanie-wyciąganie na dwóch kołach wokół parkuru. W końcu po najechaniu ponownie na dłuższą ścianę dołożyła mu łydkę i wypchnęła z krzyża do kłusa, pilnując by zaczął od odpowiedniej nogi.
_________________
Podemos pintar colores al alma
Podemos gritar iee eé.

personalia: No soy ave para volar » Anna Ross
wiek: Y en un cuadro no sé pintar » 20 lat.

partner: No soy poeta escultor » xxx.
pms: Tan sólo soy lo que soy » 0.
ex: Las estrellas no sé leer » Brian.

przyjaciele: Podemos volar sin tener alas » Amelie.
wrogowie: Ser la letra en mi canción » brak.

moje: Volvo XC40, fone, house, gallery
osiągnięcia: No soy el sol que se pone en el mar » link
 
     
Avro Lancaster


Płeć: ogier
Wiek: 13 lat
Rasa: oldenburska
Cena: £2150

Doświadczenie w skokach: 40
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 62
Doświadczenie z lonżowania: 18
Kondycja: 28
Szybkość: 21
Wysłany: 2015-01-26, 20:55   

Ogier kroczył niepośpiesznie za dziewczyną, bacznie rozglądając się dookoła i co jakiś czas zatrzymując, by obwąchać czy lepiej przyjrzeć się jakiemuś interesującemu przedmiotowi. Nie śpieszył się, gdyż nie lubił tego robić. Był zbyt dokładny w tym co robił, żeby w jego życie mógł wkraść się pośpiech. Dotarłszy na parkur, koń uniósł wyżej swój szlachetny łeb i nastawił ciemne uszy na sztorc. Było to dla niego zupełnie nowe miejsce, ale nie panikował. Nie był też zanadto podekscytowany i nakręcony na przeszkody. Otoczenie inne, ale to miejsce miało takie samo przeznaczenie, jak wszystkie inne parkury, z którymi miał do czynienia nie raz. Po oprowadzeniu dookoła terenu ogier został zatrzymany. Zerknął na dziewczynę, lecz szybko powrócił do obserwacji otoczenia. Wypuścił z chrap ciepłe powietrze, czując na sobie pewien ciężar. Lancaster był silnym, mocno zbudowanym koniem, więc nie było mowy o załamaniu pod człowiekiem - nawet tym przekraczającym jakieś normy. :lol:
Nie potrzebował przytrzymania, wiedział, że nie uzyskał jeszcze odpowiedniego sygnału do roszenia, a więc nie robił tego. Dopiero kiedy brunetka posłużyła się łydką, ogier ruszył niepośpiesznym krokiem przed siebie. Był w pełni rozluźniony, wyciągnął szyję i przemielił raz wędzidło pysku, które trochę go uwierało. W szybkim czasie jego chód stał się bardziej aktywny i sprężysty. Koń bez najmniejszych problemów zataczał okrążenia dookoła parkuru, po czym wyjechał na środek terenu, dokładnie tak, jak go o to poproszono. Parsknąwszy przeciągle spiął nieznacznie mięśnie i obił ogonem o bok. Po zebraniu wyraźnie było czuć mocniejsze zaangażowanie zadu. Również masywna szyja Lancastera wygięła się w delikatny łuk. Ósemki oraz różnorakie serpentyny nie były dla ogiera niczym nowym, ani specjalnie trudnym. Uporał się z nimi bez wypadnięcia zadem czy łopatką. Gniady był wyczulony na wszelkie pomoce i sygnały, więc już delikatny bodziec był w stanie rozpoznać i poczynać według niego. Powróciwszy na ślad ogier obił ogonem o bok. Wciąż maszerował aktywnie, ale nie ciągnął do przodu ani nie brnął przed siebie zupełnie bezmyślnie. Poproszony o wyciąganie chodu na długich ścianach, robił to bez zawahania. Stawiał szersze kroki, wyciągając przed siebie lekko szyję. Na krótszych skracał wykrok. W ten sposób pokonali dwa okrążenia, po czym na jednej z długich ścian otrzymał sygnały, a zarazem pozwolenie do przyśpieszenia. Półparada pomagała mu przy przejściach z chodu do chodu, ale tutaj się jej nie doczekał. No cóż, każdy człowiek ma swoje metody. Parsknąwszy przyśpieszył do kłusa.
_________________

AVRO LANCASTER II
ogier | oldenburg
» dokumenty «

longum iter est per praecepta, breve et efficax
p e r . e x e m p l a



actionbreaker x casablanca
» 19 IV 02 «

dressage P | 178 cm | kary | sprzęt
naturalia non sunt turpia

właściciel: luke sugarman
potomstwo: loading

osiągnięcia:
2 msc ; dressage ; anna ross


omnia mea mecum porto
» wizerunek don corazon gt «


 
     
Anna Ross
Jeździec zaawansowany


Płeć: kobieta
Wiek: 22 Lat
Wzrost: 175 cm
Podopieczny: Unannounced Pleasure
Pieniądze: £4060

Punkty doświadczenia: 68
Skoki: 23
Ujeżdżenie: 16
Cross: 9
Obycie z koniem: 20


Wysłany: 2015-01-27, 20:41   

Ona zawsze oprowadzała konia po parkurze/hali/czworoboku czy gdzie tam mieli trenować by miał szansę się z nim zapoznać. Kobieta wręcz ze stoickim spokojem dała mu obwąchać wszystkie bardziej interesujące obiekty, ale nie przeciągali się bo nie było sensu. Ona była szczupła więc nie przekraczała norm więc nie ma co się martwić :lol2: Trzeba było mu przyznać miał ładny chód taki sprężysty, elastyczny i efektowny, ogier wyglądał na dość poukładanego choć czytając jego krótki opis z tabliczki miała wątpliwości ale obecnie sprawował się nie nagannie. Ogier był wkkw-istą czyli w krwi miał ujeżdżenie przez co nie dziwiło kobiety w ogóle to że prezentował się jak na dresażowca przystało, pewnie i wypróbuje to w późniejszym czasie jak uda im się dogadać to nie będzie ich ostatni trening. Kobieta pilnowała konia w każdym ćwiczeniu jakby chcąc mieć pewność że robią to dobrze i żeby koń widział jej zaangażowanie w pracę a nie tylko obijanie się na końskim grzbiecie. Widząc że ogier ładnie pracował po otrzymaniu sygnału nie dawało mu ich zbyt mocnych lekkie ale wyraźne by też nie pomijał każdego z nich lub nie uważał jej za brutala. Kiedy skracali-wydłużali krok kobieta nie znacznie wychyliła się tak by móc widzieć jak to robi, jednak patrzała też przed siebie coby w ścianę nie wpadli przypadkiem. Coś chyba pominęła lub zrobiła nie tak jak ogier był nauczony bo wyczuła parsknięcie z lekką dezaprobatą, znowu przejechali dwa koła luźnym kłusem wokół parkuru przy okazji rozejrzała się za pierwszymi przeszkodami które by mogli potrenować w kłusiku. Wpierw jednak standard w rozgrzewce czyli zjechanie do środka ósemka, serpentyna, wężyk oraz jedno nie za duże koło w lewo. Ostatecznie zjechanie na ścianę i powtórka z stępu tym razem robili na długiej wyciągnięty na krótkiej zebrany, na długiej znowu luz i tak przejechali nie całe trzy koła. W między czasie poprosiła jakiegoś stajennego o rozłożenie drągów na ziemi oraz koperty, pokierowała ogiera najpierw na to pierwsze zamykając go w pomocach i wypychając lekko z krzyżu zachęcając do przejechania ich. Potem po delikatnym łuku pokierowała go w kierunku koperty, dokładając łydkę do galopu mieli kawałek by na spokojnie w nim przejechać po podłożu i najechać na przeszkodę. Kobieta dała m sygnał do odbicia i poluzowała wodzę, stanęła lekko w strzemionach by po przeskoczeniu lekko wskoczyć znowu w siodło i pochwaliła konia.
_________________
Podemos pintar colores al alma
Podemos gritar iee eé.

personalia: No soy ave para volar » Anna Ross
wiek: Y en un cuadro no sé pintar » 20 lat.

partner: No soy poeta escultor » xxx.
pms: Tan sólo soy lo que soy » 0.
ex: Las estrellas no sé leer » Brian.

przyjaciele: Podemos volar sin tener alas » Amelie.
wrogowie: Ser la letra en mi canción » brak.

moje: Volvo XC40, fone, house, gallery
osiągnięcia: No soy el sol que se pone en el mar » link
 
     
Avro Lancaster


Płeć: ogier
Wiek: 13 lat
Rasa: oldenburska
Cena: £2150

Doświadczenie w skokach: 40
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 62
Doświadczenie z lonżowania: 18
Kondycja: 28
Szybkość: 21
Wysłany: 2015-01-28, 14:59   

Nie każdy wymagał półprady, jednak ogier był do niej przyzwyczajony i jego niezadowolenie mogło wynikać właśnie z tego. Tak czy owak nie powinien być to powód do zmartwień, dziewczyna nie popełniła żadnego błędu. To tylko natura ogiera.
Lancaster kłusował w równym tempie, energicznie i aktywnie. Anna nie musiała martwić się tym, że ogier w którymś momencie mógłby nagle zwolnić i się rozleniwić. Był bardzo dokładny przy pracy z człowiekiem. Czasem nawet skrupulatniej wykonywał swoje zadanie niż jeździec. Patrzył prosto przed siebie, delikatnie zaokrąglając umięśnioną szyję. Jego długi, równo przycięty ogon obijał się o nogi, rzadziej rozpędzał się mocniej, uderzając w ciemne boki. Przemielił przeszkadzające w pysku wędzidło, lecz bez jakichkolwiek sprzeciwów wyjechał na środek parkuru. Tam ogier wykonał ósemkę, serpentynę, wężyk oraz jedno koło, a to wszystko w poprawnym wygięciu, z dbałością o najmniejsze szczegóły. Dopiero teraz ogier zainteresował się przeszkodami, które były już ustawione. Dawno nie miał okazji skakać, częściej miał okazję pokazywać się na czworoboku, więc ten trening będzie dla niego przyjemną odskocznią, a zarazem przypominajką. Po wykonaniu ćwiczeń rozciągających na środku hali, ponownie powrócili pod ścianę. Tak, jak w stępie także w kłusie, dziewczyna prosiła ogiera o wyciąganie chodu na długich ścianach i skracanie na krótkich - oczywiście koń wykonywał to wszystko bez sprzeciwu albo jakichś zahamowań. Obecność stajennego zainteresowała Lancastera, anie nie wybiła z rytmu. Obserwował przez chwilę mężczyznę, jednak szybko wrócił do poprzedniej pozycji. Koń z chęcią rozpoczął nowe dzisiaj ćwiczenie. Ogier z niemałym skupieniem pokonywał przeszkodę, unosząc kończyny wysoko, napinając wszelkie mięśnie oraz zawijając szyję w łuk. Po przejściu cavaletti przyszedł czas na kopertę. Ogier poproszony o przejście w galop, zrobił to, lecz ponownie parsknął niezadowolony i pociągnął lekko za wodzę. Jego chód był dynamiczny, energiczny, jednakże nie galopował na oślep. Najazd na przeszkodę był idealnie równy, nie było mowy o jakimś błędzie. Zwykle sam wybierał sobie moment wybicia, lecz nie miał nic przeciwko temu, że dziewczyna mu to zasugerowała. Po otrzymaniu sygnału, spiął lekko mięśnie i wybił się z mocnych zadnich nóg. Wyciągnął ciało i podwinął kończyny, by żadną z nich nie zahaczyć o drążki. Nie była to wymagająca przeszkoda, ogier nie miał z nią żadnych problemów. Po oddanym skoku, ogier opadł gładko na ziemię. Z racji, iż nie została mu wskazana noga na, która ma galopować koń zagalopował dalej na tą, na którą było mu wygodniej.
_________________

AVRO LANCASTER II
ogier | oldenburg
» dokumenty «

longum iter est per praecepta, breve et efficax
p e r . e x e m p l a



actionbreaker x casablanca
» 19 IV 02 «

dressage P | 178 cm | kary | sprzęt
naturalia non sunt turpia

właściciel: luke sugarman
potomstwo: loading

osiągnięcia:
2 msc ; dressage ; anna ross


omnia mea mecum porto
» wizerunek don corazon gt «


 
     
Anna Ross
Jeździec zaawansowany


Płeć: kobieta
Wiek: 22 Lat
Wzrost: 175 cm
Podopieczny: Unannounced Pleasure
Pieniądze: £4060

Punkty doświadczenia: 68
Skoki: 23
Ujeżdżenie: 16
Cross: 9
Obycie z koniem: 20


Wysłany: 2015-01-28, 21:41   

Może kiedyś dotrze dlaczego ogier miał takie drobne pretensje jak to mówią ale kto wie. Ogier nie wydawał się być zły, może po prostu ludzie nie potrafili wcześniej do niego podejść? Kobieta pilnowała skupienia, wygięcia oraz dokładności konia choć on wyglądał jakby szedł z automatu co nie wiedziała czy ją cieszy czy martwi. Nie pisało nic o jakie treningi proszą na ogierze, tylko że był wkkw-istą. Kobieta od dawna nie siedziała na koniu ale widać że nie zapomniała jak to się robi, podobno to jest jak z jazdą na rowerze tego się nie zapomina. Kobieta ponownie w przejściu do galopu poczuła nie zadowolenie ogiera związane z jakby samym przejściem - dał jej tym do myślenie nie ma co. Z reguły pomagała jak mogła koniom przy ich pracy starając się odmierzając czy wyliczać wszystko jak najlepiej, kiedy udało im się gładko przeskoczyć stacjonate pochwaliła ogiera. Chwilowo galopowali po prostej więc nie wymagała tej prowadzącej nogi, w końcu skręcili po delikatnym łuku za jedną z wyższych stacjonat. po czym wyprostowała konia i pokierowała po prostej na wyższą stacjonatę ale nie najwyższą. Nawet kilka kroków przed przeszkodą pozwoliła mu się już nie znacznie wydłużyć by najechać na tą przeszkodę równym tempem. Ponownie w idealnym miejscu dała koniowi sygnał do wybicia, w czasie lotu odciążyła jego kręgosłup oraz oddała wodzę by mógł swobodnie się złożyć i wyciągnąć szyją. W czasie lotu jeszcze obciążyła prawe strzemię by koń od razu skręcił w tamtym kierunku, teraz już pokierowała go właśnie na tą najwyższą z przeszkód. Ponownie wyprostowała tor chodu konia, by kilka fuli przed przeszkodą lekko go nawet pospieszyć i znowu pozwolić na wyciągnięcie kroku by ułatwił sobie wybicie. Powtórka z rozrywki czyli sygnał, odciążenie, oddanie wodzy i lądowanie po przeskoczeniu tego mini parkuru pochwaliła konia głosową oraz klepiąc go delikatnie po szyi. Zjechali znowu na ścianę gdzie przejechali kółko w galopie luźny, drugie w kłusie i z trzy w stępie pozwalając koniowi na odprężenie się. Ostatecznie zeskoczyła z jego grzbietu, przełożyła wodzę i wyszli.

z.t
_________________
Podemos pintar colores al alma
Podemos gritar iee eé.

personalia: No soy ave para volar » Anna Ross
wiek: Y en un cuadro no sé pintar » 20 lat.

partner: No soy poeta escultor » xxx.
pms: Tan sólo soy lo que soy » 0.
ex: Las estrellas no sé leer » Brian.

przyjaciele: Podemos volar sin tener alas » Amelie.
wrogowie: Ser la letra en mi canción » brak.

moje: Volvo XC40, fone, house, gallery
osiągnięcia: No soy el sol que se pone en el mar » link
 
     
Avro Lancaster


Płeć: ogier
Wiek: 13 lat
Rasa: oldenburska
Cena: £2150

Doświadczenie w skokach: 40
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 62
Doświadczenie z lonżowania: 18
Kondycja: 28
Szybkość: 21
Wysłany: 2015-01-30, 09:43   

Lancaster potrzebował doświadczonego jeźdźca, który prowadziłby go mocną ręką i nie pozwolił na totalną samowolkę. Nieczęsto miał do czynienia z początkującymi, ale spotkania z takimi ludźmi kończyły się raczej nieciekawie. Zwykle obie strony były rozczarowane sobą nawzajem i niezadowolone z rezultatów treningu... o ile w ogóle można o jakichś rezultatach mówić. Nie trenował dyscypliny, której nie znał. Przez te kilkanaście lat uczestniczył w tylu treningach, że jedyne co mogło go zaskoczyć to technika prowadzenia przez jeźdźca.
Uraczony pochwałą parsknął cicho i przeciął długim ogonem powietrze. Jak każdy lubił być chwalony, lecz do tych pochwał nie przywiązywał zbyt dużej wagi. Nie ufał w pełni ludziom, którzy go dosiadali. To on sam siebie chwalił i sam wiedział, kiedy to robić. Bo co mu po pochwale ze strony człowieka, skoro wie, że zrobić coś nie tak? Galopując po linii prostej starał się angażować wszystkie potrzebne mięśnie, by nie brnąć na oślep przed siebie. Potem zawrócił łagodnie i nakierował się na kolejną przeszkodę. Zmierzył obiekt wzrokiem, po czym oceniwszy poziom trudności przygotował się do skoku. Automatycznie skrócił swój wykrok i po uzyskaniu sygnału wybił się z silnych zadnich nóg. Wyciągnął ciemne ciało i bez najmniejszego problemu pokonał kolejną przeszkodę, stojącą mu na drodze. Po spokojnym lądowaniu ogier niemal natychmiastowo zawrócił. Najazdy na owe przeszkody były idealnie równe, więc nie miał też problemu z radzeniem sobie. Przed kolejną stacjonatą zebrał w sobie wszelkie siły i kumulując energię w pracującym zadzie wybił się ponownie. Po oddaniu skoku i miękkim lądowaniu ogier pokierował się w wyznaczonym kierunku - pod ścianę. Pochwałę przyjął, acz nie zareagował nań w żaden sposób.
Na śladzie wykonał kilka okrążeń w wymagannych chodach, po czym udali się do stajni.

zt
_________________

AVRO LANCASTER II
ogier | oldenburg
» dokumenty «

longum iter est per praecepta, breve et efficax
p e r . e x e m p l a



actionbreaker x casablanca
» 19 IV 02 «

dressage P | 178 cm | kary | sprzęt
naturalia non sunt turpia

właściciel: luke sugarman
potomstwo: loading

osiągnięcia:
2 msc ; dressage ; anna ross


omnia mea mecum porto
» wizerunek don corazon gt «


 
     
Harley Davidson
Jeździec zaawansowany
let's get party started!


Płeć: mężczyzna
Wiek: 27 lat
Podopieczny: Joy & Stradivarius & Valkyria
Pieniądze: £12788

Punkty doświadczenia: 144

Wysłany: 2015-02-07, 22:24   
   Tytuł: Hodowca


Wprowadził gniadoszkę.
Na sam początek wskoczył na jej grzbiet ze schodków, podpiął popręg i dopasował sobie strzemiona. Delikatnie wypchnął ją z biodra do stępa, przyłożył łydkę mocniej do jej boków. Luźne biodra mężczyzny kołysały się w rytm kroków holenderki. Na początek oprowadzał ją na luźnej wodzy po parkurze, pozwalając zapoznać się z podłożem, przeszkodami, ogólnie otoczeniem. Nie miał pojęcia ile czasu jest już w Orchardzie i czy trenowała już kiedyś na tym obiekcie... Ale nie chciał na pewno, żeby się spłoszyła, bo jednak tego nie zna. Po około 10 minutach zaczął zbierać stopniowo wodze, jednocześnie działając łydką, żeby naprowadzić ją na kontakt. Nic na siłę - jeśli nie przyjęła raz, to próbowali po chwili kolejny, aż w końcu usłuchała. Wtedy ją nagradzał i brał się za zaangażowanie zadu, poprawę ustawienia. Przy jednoczesnych pomocach pchających naprzód, cofał ciężar bardziej na tył, wstrzymując gniadą zewnętrzną łydką, a wewnętrzną delikatnie masując jej język. Niech jeszcze zejdzie łbem mniejwięcej na wysokość łopatki i będzie cudownie! Wybadywał ją przy tym jak delikatnych pomocy potrzebuje, jak pracuje się z nią pod siodłem.
_________________


    I never knew perfection 'till
    I heard you speak, and now it kills me
    Just to hear you say the simple things
    Now waking up is hard to do
    And sleeping is impossible too
    Everything is reminding me of you
 
     
Dageraad
WKKW'ista


Płeć: klacz
Wiek: 13 lat
Rasa: KWPN
Cena: £2000

Doświadczenie w skokach: 26
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 31
Doświadczenie z lonżowania: 23
Kondycja: 34
Szybkość: 35
Klasa startów: WKKW: ENTRY

Wysłany: 2015-02-07, 22:39   

Kobyła wstąpiła na teren parkuru z podekscytowaniem błyszczącym w ciemnych ślepiach. Jej klatka piersiowa zatrzęsła się, gdy pozwoliła sobie na głośne, przenikliwe rżenie. Zafurczała potem cicho, kręcąc się niespokojnie w miejscu, gdy Harley na nią wsiadał. Miała zdecydowanie zbyt dużo energii i pozostawianie jej na luźnej wodzy poskutkowało mocnym wyrwaniem się do przodu, aczkolwiek jak na razie nie przechodziła do wyższego chodu niż stęp. Swobodnie bujała łbem, rozglądając się po całym obiekcie, co jakiś czas strzelając ogonem po stawach skokowych z nadmiaru emocji. Zbyt długie samo stępowanie zdecydowanie ją nudziło, co skutkowało próbą przejścia w wyższy chód albo zatrzymywaniem się i obniżaniem łba, by przesunąć chrapami po podłożu. Dopiero w momencie, gdy Harley zaczął zbierać wodze zastrzygła subtelnie uszami, łaskawie kierując swoją uwagę na niego. Była nie tylko miękka w pysku, ale też bardzo czuła na sygnały pochodzące z łydki, czy też dosiadu, co nie zawsze było od razu zauważane przez jeźdźców. Tak czy owak Dageraad wpierw w ramach buntu zadarła nieco pysk do góry, a raczej na tyle, na ile pozwolił jej wytok, krocząc nieco bardziej w bok niźli prosto, a dopiero następnie przemieliła niechętnie wędzidło w pysku, odruchowo podążając łbem nieco w dół, samoistnie zaczynając się po pewnym czasie rozluźniać, co poskutkowało zaokrągleniem i uwypukleniem mięśnie grzbietu. Zadnie nogi zaczęły głębiej wkraczać pod kłodę, angażując zad w pracę. Pod siodłem nie szalała z reguły nadmiernie na początkach jazdy, prędzej wykorzystywała po prostu najmniejsze błędy jeźdźców, które z reguły pochodziły z braku doświadczenia z pracą z końmi o szybkiej reakcji na sygnały pochodzące z dosiadu.
_________________
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Zasady wymiany i nasze bannery znajdziesz tutaj.
Fort Florence
Eastbourne pogoda
Strona wygenerowana w 0,46 sekundy. Zapytań do SQL: 7