NSFW




Poprzedni temat «» Następny temat
Parkur trawiasty
Autor Wiadomość
Ophelia
Skokowiec


Płeć: klacz
Wiek: 5 lat
Rasa: KWPN

Ostatni trening: Aiden korytarz skokowy
Właściciel: Oliver
Cena: £4400

Doświadczenie w skokach: 101
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 13
Doświadczenie z lonżowania: 7
Kondycja: 38
Szybkość: 60
Klasa startów: Skoki: N

Wysłany: 2019-07-10, 19:56   

Pochwalona skierowała na sekundę uszy w stronę Naomi, doskonale zdając sobie sprawę z tego, że wykonała poprzednie ćwiczenie dobrze. System nagradzania i kar sprzyjał jej nauce, bo dodatkowo motywował i dawał do zrozumienia, że nie robi tego na darmo.
Po pokonaniu odcinku na wprost skręciła w prawo, nie zapominając o prawidłowym wygięciu. Do kłusa przeszła płynnie, nie rozsypując się z ustawienia, niedługo po tym zachęcona obniżyła i jeszcze bardziej zaokrągliła szyję. Nie brakowało jednak momentów, w których klacz rozpraszała się innymi bodźcami, zwłaszcza że intensywnie pracowała również głową, która tak jak reszta ciała w końcu się męczyła.
Za drugim razem poradziła sobie z szeregiem równie dobrze co wcześniej, acz podczas trzeciego najazdu nieco zmieniła swoje nastawienie, wychodząc do przeszkód bardziej odważnie. Poskutkowało to niezbyt pasującymi odległościami pomiędzy przeszkodami i w efekcie stuknięciem drąga. Już po tym skoku Naomi wzięła ją bardziej na siebie, przez co klacz skróciła się i owszem odbiła się znacząco wyżej, jednakże para nie miała kłopotu z zachowaniem równowagi zarówno w locie, jak i podczas lądowania, które także wypadło słabej jakościowo. Reszta powtórzeń wychodziła im dobrze, Naomi za każdym razem eliminowała ewentualne pojawiające się błędy, których i tak nie było zbyt wiele, dzięki stałym kontrolowaniu klaczy.
Na koniec przeszła do kłusa, podążając za oddaną ręką, wchodząc na niskie ustawienie, co było dla niej nagrodą za cały trening. W stępie kołysała ogonem w rytm kroków, krążąc spokojnie po placu, w tym momencie pozwalając już sobie na głębszą obserwację otoczenia. Zjadła cukierka, wcześniej go obwąchując i zaczepiana, próbowała złapać jej palce wargami, spoglądając na Naomi już lekko przymrużonymi oczyma, które po części zdradzały jej zmęczenie. Opuściła obiekt u boku instruktorki, po drodze próbując się jeszcze ocierać.

zt/
 
     
Mia
Zawodnik
Ujeżdżenie


Płeć: kobieta
Wiek: 25 lat
Wzrost: 164 cm
Zawód: zawodniczka ujeżdżenia, studentka psychologii
Partner: i fall in love too easily

Ostatni trening: teren z Sheridanem
Podopieczny: Contendro Boy, Dies'irae, Eponine, Papillon Rouge, Renaissance, Sheridan
Pieniądze: £910

Punkty doświadczenia: 194
Skoki: 69
Ujeżdżenie: 80
Cross: 17
Obycie z koniem: 28


Wysłany: 2019-07-14, 16:32   
   Tytuł: Hodowca


Korzystając z ładnej pogody, Mia zabrała Contendro na parkur, chcąc, żeby poruszał się trochę na zewnątrz. Nie wątpiła w to, że doskonale znał to miejsce, więc pominęła oprowadzanie go po obiekcie, od razu zatrzymując przy schodkach, z pomocą których dosiadła jego grzbietu. Na razie nawet nie trzymając wodzy, dała mu sygnał do ruszenia stępem po śladzie, ufając mu na tyle, by wiedzieć, że nie spróbuje skorzystać z tej okazji i pozbyć się jej z grzbietu. Po jednokrotnym objechaniu parkuru zmieniła kierunek jazdy, powtarzając to samo na drugą stronę, tym razem jednak powoli zaczynając już zbierać wodze na kontakt i pracę z jego pyskiem. Po kilku minutach zaczęła pracę na pierwszych łukach, wykorzystując pozostawione przeszkody do tego, aby powyginać między nimi konia, a jednocześnie dać mu się zapoznać z ich towarzystwem. Wymagała od niego aktywnego kroczenia, narzucając je łydkami i dosiadem, którymi wyznaczała rytm, a jednocześnie dbała o odpowiednie wyginanie się go, wewnętrzną łydką zachęcając do zaokrąglenia w kłodzie i napychając na zewnętrzną wodzę, którą utrzymywała napiętą, prowadzącą go. Pamiętała o tym, aby rozgrzewać obie strony równomiernie, tak więc dość często zmieniała kierunek jazdy, czy to przez przekątną, przecięcie parkuru czy półwoltę, chcąc ciągle zaskakiwać siwego i wymuszać od niego pełne skupienie, dbając o to również drobnymi półparadkami, jeśli dalej zdawał się mieć głowę w chmurach.
_________________




loteria Jess '20: darmowa stanówka wybranym koniem
 
 
     
Contendro Boy
Skokowiec


Płeć: ogier
Wiek: sześć
Rasa: koń holsztyński

Ostatni trening: Odznaka - próba skokowa [Yukio, 25.02]
Właściciel: Mia
Cena: £3400

Doświadczenie w skokach: 160
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 33
Doświadczenie z lonżowania: 28
Kondycja: 91
Szybkość: 100
Klasa startów: Skoki: C

Wysłany: 2019-07-14, 19:30   

Z zainteresowaniem rozglądał się po okolicy, bardziej z braku lepszego zajęcia aniżeli rzeczywistego ożywienia miejscem, które istotnie, nie było wcale nowe; pomimo wczorajszego dość wysiłkowego treningu na korytarzu, jak zwykle roznosiła go energia, nic więc dziwnego, że ledwo wytrzymał proces wsiadania, jak zwykle mając dość duży problem z ustaniem w miejscu odrobinę dłużej, zapewne w ten sposób niespecjalnie pomagając właścicielce załadować się na jego grzbiet. Zgodnie z jej oczekiwaniami, nie przeżywał jednak sygnału do stępa, ruszając bardzo żywym, obszernym krokiem, ale nie robiąc niczego niewskazanego, zwyczajnie podekscytowany ale w ten przyjemny, pozytywny sposób. Także zbieranie wodzy nie wprawiło go w zły nastrój ani nie wywołało żadnych buntów - tak naprawdę jedynie ewentualne skracanie wykroku mogło go lekko wytrącić z równowagi i spowodować jakieś mniejsze czy większe niesubordynacje, ale dopóki Mia proponowała jedynie obszerniejsze łuki w aktywnym stępie, nie sprawiał problemów. Naturalnie, nie od początku wykazywał się pełnym zaangażowaniem, w pierwszych chwilach trochę zbyt rozproszony, aby prawidłwoo wpisywać się w poszczególne figury, przy okazji sztywny i nierozgrzany, ale w miarę upływu czasu, z każdym kolejnym kołem poprawiał się znacząco, nie tylko wykazując większym zaangażowaniem, ale zdając się bardziej i bardziej skoncentrowany na właścicielce. Nie byłby sobą, gdyby wyjątkowo mocno nie podekscytował się w pobliżu przeszkód - pierwsze kilka przejazdów obok nich wiązało się z próbami przyspieszania, a w efekcie caplowaniem, ale odrobina cierpliwości i przejechanie problemu do przodu, bez, broń boże, prób zatrzymania siwego, w zupełności wystarczyły aby jego emocje nieco opadły, a myśli i energia zostały skierowane w stronę pracy a nie znajomego widoku drągów i stojaków.
_________________

CONTENDRO BOY a refined athlete of outstanding quality
ambitious, talented, well-trained, a true fighter around courses




high level of training. placed 1.25 m, a scopey showjumper ready
for 1.40 m and more, eye-catching and always keen to please

passport | gallery | cashmoaker & cornet d'amour

 
     
Mia
Zawodnik
Ujeżdżenie


Płeć: kobieta
Wiek: 25 lat
Wzrost: 164 cm
Zawód: zawodniczka ujeżdżenia, studentka psychologii
Partner: i fall in love too easily

Ostatni trening: teren z Sheridanem
Podopieczny: Contendro Boy, Dies'irae, Eponine, Papillon Rouge, Renaissance, Sheridan
Pieniądze: £910

Punkty doświadczenia: 194
Skoki: 69
Ujeżdżenie: 80
Cross: 17
Obycie z koniem: 28


Wysłany: 2019-07-14, 20:51   
   Tytuł: Hodowca


To ożywienie nie przeszkadzało jej, dopóki Contendro nie pozostawał całkiem obojętny na nią. Nijako mogła spodziewać się tego, jak będzie reagować na zbliżanie się do przeszkód, ale nie przytrzymywała go na siłę, nie widząc w tym większego sensu, bo akurat wiedziała, że w jego przypadku to nie było złośliwe. Starała się go jakoś uspokoić, choć pewnie bez większych efektów, ale pozostawała cierpliwa.
W miarę rozgrzewki zaczynała dokładać coraz trudniejsze elementy, chociaż na razie ograniczała się co najwyżej do węższych wolt, które miały rozpracować jego sztywność. Wyginała go na obie strony, mocno dbając o rysunek figur, których używała pełnej gamy: od kół, przez ósemki do serpentyn, a uznawszy, że ogier jest wystarczająco rozruszany, zakłusowała już na ścianie, przygotowana na ewentualne ekscesy z tym związane. Nie pozwalała jednak na zbyt długą nudę, dość szybko zjeżdżając na pierwsze koło, gdzie aktywnie pracowała nad jego wygięciem i ustawieniem, pulsacyjnym działaniem wodzy zachęcając go do aktywnego żucia. Nie mogło także zabraknąć kilku przejść, a również zatrzymań, z którymi ogier miał taki problem, starając się ograniczać jego ruch do przodu, tyłu, w bok czy gdzie mu tam jeszcze się chciało, chociaż znowu nie chciała się z nim siłować. Przejściami chciała głównie skupić jego uwagę na siebie, nie szczędząc przykładowo zatrzymać po paru krokach kłusa, aby był na wszystko przygotowany.
Niedługo potem też zaczęła wcielać pojedyncze dodania na długich ścianach czy przekątnej, oddając mu stopniowo wodze przy półparadach, jednocześnie łydkami zachęcając do otwarcia się w łopatkach i poszerzenia ram. Co prawda świeżo po treningu z ujeżdżeniowcem z prawdziwego zdarzenia mogła mieć nieco zbyt duże wymagania od Contendro, ale jeśli tylko wykazał zaangażowanie, to chwaliła go, przed końcem ściany stopniowo skracając.
_________________




loteria Jess '20: darmowa stanówka wybranym koniem
 
 
     
Contendro Boy
Skokowiec


Płeć: ogier
Wiek: sześć
Rasa: koń holsztyński

Ostatni trening: Odznaka - próba skokowa [Yukio, 25.02]
Właściciel: Mia
Cena: £3400

Doświadczenie w skokach: 160
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 33
Doświadczenie z lonżowania: 28
Kondycja: 91
Szybkość: 100
Klasa startów: Skoki: C

Wysłany: 2019-07-15, 20:53   

Contendro raczej nie należał do tych koni, które robiły coś po swojemu bo tak i swojego pomysłu na życie z zawziętością się trzymały - Mia nie musiała się więc martwić o bycie ignorowaną, bo w całych swoich emocjach siwy nie pozostawał na nią obojętny, mając na uwadze wszelkie jej podpowiedzi i polecenia, ale zwyczajnie przy mijaniu przeszkód czasowo mimowolnie odsuwając je na dalszy plan. Cierpliwość w zupełności wystarczała, aby jakoś do niego przemówić; z czasem emocje i energia opadały, dając miejsca zaangażowaniu w coraz to nowsze zadania, z początku wykonywane raczej dość przeciętnie, zwyczajnie przez wzgląd na brak pełnego rozluźnienia, ale z czasem wyglądające coraz lepiej. Ogier nie był w końcu nowy w pracy ujeżdżeniowej, nawet poza podstawami znał kilka najprzydatniejszych elementów jak na dobrze ujeżdżonego skoczka przystało - był po prostu jednym z tych wierzchowców, który rozgrzewał się powoli, wraz z każdą kolejną minutą rozprężenia prezentując coraz lepszą jakość pracy. Dopiero zakłusowanie zdołało czasowo zaburzyć jego rozluźnienie; był to element naturalnie związany z jakimiś emocjami, nic więc dziwnego, że Contendro bardzo uniósł się wraz z tym sygnałem, podskakując wesoło, aczkolwiek nieinwazyjnie do góry w pierwszym kroku, na tym oczekiwane przez właścicielkę atrakcje kończąc - dzięki zapewnionej stałej ilości ruchu i coraz częstszym wymagającym treningom, nie był tykającą bombą energii. Zwłaszcza, że błyskawicznie został zajęty pierwszym łukiem, w który z początku wpisał się raczej dość przeciętnie, nawet i trochę koślawo, dopiero po kilku czy kilkunastu krokach łapiąc właściwą równowagę i pokazując efekty wcześniejszej pracy w stępie, od tego momentu już mocno i wyraźnie gimnastykując się nie tylko na tym, ale i każdym kolejnym łuku, wykazując się dużym zaangażowaniem mimo, że czasem zdarzyło mu się nie dokroczyć zadem czy lekko wypaść łopatką. Nawet w przejścia i zatrzymania był zaangażowany, choć w ich wypadku nie można było mówić o pełnym sukcesie; raczej niechętnie zwalniał, choć robił to karnie, sytuacja miała się trochę gorzej w obliczu zatrzymań, które nadal nie były jego mocną stroną. Ograniczany był w stanie wytrzymać sekundę czy dwie dłużej niż zwykle, ale prędzej czy później okazywał gotowość do rzeczonego siłowania się, którego Mia wolała uniknąć - albo mocno parł przed siebie, albo natychmiast zaczynał się cofać czy tańczyć, wyraźnie okazując zniecierpliwienie. Na dodania odpowiadał już w bardzo zadowalający sposób, istotnie, nie mając możliwości ani wyszkolenia pozwalającego na otworzenie się po ujeżdżeniowemu, ale wyraźnie poszerzając ramy i stawiając obszerniejsze, a przy tym i bardziej zdecydowane kroki, płynnie wracając również do ręki w skróceniu.
_________________

CONTENDRO BOY a refined athlete of outstanding quality
ambitious, talented, well-trained, a true fighter around courses




high level of training. placed 1.25 m, a scopey showjumper ready
for 1.40 m and more, eye-catching and always keen to please

passport | gallery | cashmoaker & cornet d'amour

 
     
Mia
Zawodnik
Ujeżdżenie


Płeć: kobieta
Wiek: 25 lat
Wzrost: 164 cm
Zawód: zawodniczka ujeżdżenia, studentka psychologii
Partner: i fall in love too easily

Ostatni trening: teren z Sheridanem
Podopieczny: Contendro Boy, Dies'irae, Eponine, Papillon Rouge, Renaissance, Sheridan
Pieniądze: £910

Punkty doświadczenia: 194
Skoki: 69
Ujeżdżenie: 80
Cross: 17
Obycie z koniem: 28


Wysłany: 2019-07-16, 18:58   
   Tytuł: Hodowca


Znała Contendro już na tyle długo, aby mniej więcej wiedzieć, z czym miał największe problemy i co wymagało wypracowania. Niemniej nie siłowała się z nim, za każde choć odrobinę dłuższe wystanie w miejscu entuzjastycznie go chwaląc, by może w ten sposób zmotywować do nieco większej cierpliwości. Nie chciała go też zanudzić tymi samymi ćwiczeniami, w szczególności, że trening miał być skokowy. Mimo to lubiła przemycić kilka bardziej ujeżdżeniowych ćwiczeń, oczywiście w miarę umiejętności konia, wiedząc, że często przynosiło to całkiem niezłe efekty.
Z tego powodu będąc jeszcze na długiej ścianie, paroma półparadami rozbudziła go nieco, po czym zaczęła zewnętrzną łydką delikatnie spychać go na bok, jednocześnie chcąc pozostać przy ścianie pod odpowiednim kątem, bez przeginania go w szyi, a jedynie w lekkim ustawieniu głowy w kierunku przeciwnym do ruchu. Ustępowanie od łydki z pewnością nie było dla niego nowością, dlatego wymagała wyraźnego krzyżowania obu par nóg, drugą łydką ograniczając znaczny ruch w bok. Zadowolona choć paroma poprawnymi krokami w ten sposób, wyprostowała go i na końcu ściany zjechała na półwoltę, aby powtórzyć to samo w drugim kierunku. Wykazywała się wielkimi pokładami cierpliwości i wyrozumiałości, a jeśli tylko za pierwszym razem nie miało mu to wyjść, nie omieszkała to powtórzyć nieco później. Kiedy tylko zdawał się radzić sobie z tym bez problemów, poprosiła obecnego pracownika o ułożenie paru drągów na linii środkowej, na razie ustawionych na kłus roboczy. W tym czasie popracowała z siwym jeszcze trochę na łukach, a otrzymawszy sygnał o gotowości, zakręciła wprost na drążki, będąc nijako przygotowaną na to, że Contendro mógł mieć ochotę do nich wyrwać. Siedziała pewnie w siodle, łydką delikatnie sygnalizując moment uniesienia kończyn. Także oddała mu nieco wodzy, aby mógł także zapracować grzbietem. Nie zapomniała o pochwale, jeśli za pierwszym udało mu się nie przesunąć czy puknąć któregoś z nich, w takim wypadku prosząc o ich rozsunięcie od siebie, a w innym powtarzając ćwiczenie do skutku. Tym razem nie dawała mu już takich jasnych wskazówek przy najeździe na drągi bardziej pod kłus pośredni, chcąc zobaczyć, czy będzie w stanie samemu się dopasować do takiej sytuacji.
_________________




loteria Jess '20: darmowa stanówka wybranym koniem
 
 
     
Contendro Boy
Skokowiec


Płeć: ogier
Wiek: sześć
Rasa: koń holsztyński

Ostatni trening: Odznaka - próba skokowa [Yukio, 25.02]
Właściciel: Mia
Cena: £3400

Doświadczenie w skokach: 160
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 33
Doświadczenie z lonżowania: 28
Kondycja: 91
Szybkość: 100
Klasa startów: Skoki: C

Wysłany: 2019-07-16, 19:35   

Dzięki ćwiczeniom i wplataniu pojedynczych nowości czy po prostu elementów, które na treningach skokowych pojawiały się rzadziej niż częściej, Mia mogła liczyć na pełne skupienie ze strony ogiera - oczywiście, raz po raz zdarzało mu się unieść w emocjach czy w zaślepieniu widokiem przeszkód przegapić sygnał bądź i nawet całe polecenie, ale poza tymi drobnymi potknięciami wynikającymi z rzeczy nad którymi nie miał zbyt wiele kontroli, we wszystkim co robił pozostawał wręcz wzorowy, wykazując się ogromnym zaangażowaniem. Nie inaczej było z ustępowaniem, które rzeczywiście nie stanowiło dla niego dużej nowości; natychmiast zareagował na zmianę ustawienia łydek i sugestię półparadą, wyraźnie zaczynając kryżować nogi, nie tracąc przy tym na wcześniej wypracowanej aktywności, którą starał się podtrzymywać nawet w obliczu zajmującego ćwiczenia. Nie był w pełni swojego rozluźnienia, czego świadectwem był fakt, że utrzymywał w pełni akceptowalne na skokowe standardy ustawienie, ale co kilka kroków dało się wyczuć pierwsze próby "wieszania" się na kiełźnie - nie do końca jasne było, czy była to kwestia lenistwa i próba ułatwienia sobie pracy, czy może sprawdzanie czujności właścicielki. Nie był to ruch zbyt szkodliwy i nie dało się go do końca zwalczyć w żaden inny sposób, niż konsekwentne odbieranie siwemu możliwości wieszania się. To w zupełności wystarczyło, aby z czasem Contendro tych prób zaniechał, znudzony i zniechęcony brakiem efektu i ciągle odbieraną możliwość wygody - na pewnym etapie po prostu przestało go to już kusić, choć raz po raz sygnalizował, że chwila nudy i nieuwagi będzie jednoznaczna z wznowieniem takiego wygodnictwa. Taki kłopot obejmował przede wszystkim pracę w ustępowaniach i przy wolniejszej reakcji, ewentualnie także na łukach, bo sześciolatek znacząco ożywił się na widok drągów, w efekcie na jakiś czas w niepamięć odsuwając wszystkie sprowokowane nudą pomysły, nieznacznie unosząc łeb i żywo strzygąc uszami, bystrym spojrzeniem mierząc drążki. Chętnie pociągnął w ich stronę, choć cały czas pozostając pod pełną kontrolą amazonki, nie wyrywając więc doń w kompletnie nieadekwatnym do odległości tempie. Zamiast tego praktycznie całą uwagę i energię włożył w to, aby z momentem wejścia w drągi momentalnie wyraźnie unieść nogi, sprężyście odbijając się od ziemi i koncentrując się przede wszystkim na tym, aby żadnego z nich nie dotknąć, nawet jeżeli kosztowało go to lekką utratę równowagi po wyjściu z nich. Przy drugim podejściu był już poniekąd przygotowany na coś bardzo konkretnego, ale nie dał się zaskoczyć zmienionymi odległościami: pierwszy drąg pokonał dość niepewnie, bo analogicznie do poprzedniego podejścia, ale błyskawicznie odnalazł się w nowych warunkach, mocno pracując grzbietem dla własnej równowagi i siły oraz daleko sięgając nogami, znów za wszelką cenę starając się uniknąć puknięcia w drągi, zwyczajnie respektu do przeszkód od zajazdki dobrze wyuczony.
_________________

CONTENDRO BOY a refined athlete of outstanding quality
ambitious, talented, well-trained, a true fighter around courses




high level of training. placed 1.25 m, a scopey showjumper ready
for 1.40 m and more, eye-catching and always keen to please

passport | gallery | cashmoaker & cornet d'amour

 
     
Mia
Zawodnik
Ujeżdżenie


Płeć: kobieta
Wiek: 25 lat
Wzrost: 164 cm
Zawód: zawodniczka ujeżdżenia, studentka psychologii
Partner: i fall in love too easily

Ostatni trening: teren z Sheridanem
Podopieczny: Contendro Boy, Dies'irae, Eponine, Papillon Rouge, Renaissance, Sheridan
Pieniądze: £910

Punkty doświadczenia: 194
Skoki: 69
Ujeżdżenie: 80
Cross: 17
Obycie z koniem: 28


Wysłany: 2019-07-17, 16:36   
   Tytuł: Hodowca


Wiedziała, że drążki nigdy nie były dla niego większym problemem, niemniej wolała się o tym przekonać również teraz, celem uniknięcia jakichś nieporozumień w dalszym toku treningu. Nie chciała długo męczyć go na tak prostym ćwiczeniu, więc zaraz uprzejmie poprosiła o podwyższenie ich do cavaletti, lecz tylko z jednej strony i naprzemiennie. - A spróbuj mi to przeskoczyć - mruknęła do niego, kiedy najeżdżała na taką kombinację, oczywiście z kłusa, znowu wymagając dość aktywnego tempa. W planach na trening miała bardziej testowanie ciekawszych ćwiczeń, kiedy miała możliwość spróbowania tego z doświadczonym koniem, tym bardziej, że Contendro dzień wcześniej miał trening typowo siłowy. Wolała skupić się na tym, jak się porusza między przeszkodami, chcąc też dać im nieco zabawy z tego i pokazać, że niekoniecznie potrzebne były do tego skoki z prawdziwego zdarzenia.
Najeżdżając na drągi, dała ogierowi możliwość pomyślenia samemu i dostosowania się do ich ułożenia, chociaż na razie były ułożone typowo pod jego krok, nie narzucając żadnych zmian w nich. Zapewne siwy nie miał z tym większego problemu, ale mimo to pochwaliła go i nawróciła przez półwoltę, żeby powtórzyć to ćwiczenie z drugiej strony. Po nim sprowadziła go na ścianę, dając chwilę odpoczynku w stępie, a samej wydając pomocnikowi polecenia co do kolejnego ustawienia drągów, jednocześnie prosząc o pozostawienie jednego na środku placu. Podczas gdy inne ćwiczenie było w trakcie przygotowania, ona jeszcze w stępie zjechała w kierunku pojedynczego drążka tak, aby jego środek wyznaczał środek ósemki, którą zaraz zaczęła wykręcać wokoło niego, jadąc naturalnie prostopadle do niego. Wewnętrzną łydką zachęcała go ciągle do wygięcia się, zewnętrzną dopełniając to wygięcie dla zachowania kształtu figury, a przy tym dbając, aby oba koła przecinały się na samym środku drąga. Kolejne powtórzenie wykonała już w kłusie, ale przy tym zmniejszyła nieco średnicę okręgów, wymagając więcej skupienia od ogiera, który skoro tak nie lubił nudy, to teraz musiał być w siódmym niebie, kiedy Mia nie dawała mu chwili na zajęcie się czymś poza nią, jak na prawdziwą atencjuszkę przystało.
Kiedy tylko dostrzegła, że jej poprzednia prośba została spełniona, zadziałała pojedynczą półparadą, kierując ich w stronę kilku drągów ułożonych na łuku tak, aby utworzyły wycinek dwudziestometrowego koła, z środkiem zaznaczonym stojakiem czy czymś innym. Zaraz też zaczęła wykręcać koło w tym kierunku, ustawiając holsztyna jak na zwykłym okręgu, samej zaś pilnując najazdu na sam środek drągów, które już niedługo potem się przed nimi pojawiły, wymagając od konia połączenia dwóch umiejętności: ich pokonywania oraz zachowania zgięcia, o które ciągle Mia go upominała łydkami i lekko napiętą, zewnętrzną wodzą.
_________________




loteria Jess '20: darmowa stanówka wybranym koniem
 
 
     
Contendro Boy
Skokowiec


Płeć: ogier
Wiek: sześć
Rasa: koń holsztyński

Ostatni trening: Odznaka - próba skokowa [Yukio, 25.02]
Właściciel: Mia
Cena: £3400

Doświadczenie w skokach: 160
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 33
Doświadczenie z lonżowania: 28
Kondycja: 91
Szybkość: 100
Klasa startów: Skoki: C

Wysłany: 2019-07-18, 15:08   

Wbrew pozorom, naprzemiennie podwyższone drągi nie były aż tak kuszącą przeszkodą – znał to ćwiczenie na tyle dobrze, aby mieć pewne poczucie tego, co wypada a co nie, pamiętając z niejednego treningu tego typu, że entuzjastyczne skoki przez cavaletti nie były przez jeźdźców specjalnie ciepło przyjmowane. Choć był koniem nadal młodym i nabierającym doświadczenia w wyższych konkursach, tak naprawdę dopiero rozpoczynając swoją bardziej konkretną sportową karierę, sporo już umiał i wiedział; poza nabytą w zajazdce i treningu wiedzą miał też coś bardzo cennego – dobry charakter. Dzięki temu można było z pewnymi rzeczami ufać i stawiać przed nim trudne zadania bez obawy o bezpodstawny bunt, bo pomimo ogromnej wrażliwości i nerwowości, był wierzchowcem z zasady dość karnym. Przy tym był dość inteligentny, na tyle, aby bez trudu radzić sobie z poszczególnymi ćwiczeniami bez dokładnych podpowiedzi jeźdźca, takimi jak choćby drągi na które został dwukrotnie naprowadzony, zgodnie z predykcjami Mii radząc sobie z nimi bez większego kłopotu. W zasadzie pokonał je bardzo podobnie do poprzednich podejść, jedynie dużo wyraźniej pracując grzbietem i wyżej unosząc nogi ze względu na to, jak były zawieszone. Pozostawał rozluźniony i sprężysty, nie napotykając kłopotów z odnalezieniem się w ćwiczeniu. Sytuacja nieco gorzej miała się z drągiem w stępie, gdzie znów na moment zgubił rozluźnienie, w pierwszym łuku ósemki usztywniając się w potylicy, o dziwo dopiero w kłusie, na ciaśniejszych łukach, odpuszczając i w efekcie dla własnej wygody obniżając nieco ustawienie głowy, dzięki temu uwypuklając grzbiet.
Po tym jak płynnie poradził sobie z ósemką można śmiało było wnioskować, że z kolejnym zadaniem upora się równie dobrze. Skierowany w stronę drągów, Contendro ożywił się, delikatnie unosząc łeb aby uważnym spojrzeniem zmierzyć drągi, nie pozostając jednak obojętny na sygnały właścicielki, we wskazanym momencie skręcając na rysunek koła. Choć myślami był przy drągach, dość prawidłowo wpisał się w łuk, mocniej gnąc się szyją niż grzbietem, co było jednak błędem całkiem wybaczalnym. Drągi na łuku wymagały od niego jednak dużego skupienia i gdyby nie upomnienia właścicielki dotyczące właściwego, adekwatnego do figury ustawienia, siwy miałby mały kłopot z utrzymaniem łuku; mając jednak wsparcie ze strony amazonki, udało mu się utrzymać środek, choć ewidentnie najwiecej jego uwagi poświęcone było uważnemu unoszeniu nóg i dbaniu o to, aby nie stuknąć żadnego z drągów.
_________________

CONTENDRO BOY a refined athlete of outstanding quality
ambitious, talented, well-trained, a true fighter around courses




high level of training. placed 1.25 m, a scopey showjumper ready
for 1.40 m and more, eye-catching and always keen to please

passport | gallery | cashmoaker & cornet d'amour

 
     
Mia
Zawodnik
Ujeżdżenie


Płeć: kobieta
Wiek: 25 lat
Wzrost: 164 cm
Zawód: zawodniczka ujeżdżenia, studentka psychologii
Partner: i fall in love too easily

Ostatni trening: teren z Sheridanem
Podopieczny: Contendro Boy, Dies'irae, Eponine, Papillon Rouge, Renaissance, Sheridan
Pieniądze: £910

Punkty doświadczenia: 194
Skoki: 69
Ujeżdżenie: 80
Cross: 17
Obycie z koniem: 28


Wysłany: 2019-07-18, 21:45   
   Tytuł: Hodowca


Mimo że nie stawiała przed nim trudnych ćwiczeń, za każde prawidłowe wykonanie go ciepło chwaliła, chcąc, aby wyczuł się chęci poprawności, za co miał być nagradzany. Tym bardziej, kiedy spotkała się z lekkim problemem przy drążkach na kole, a dokładniej wygięciem ogiera, które zaraz spróbowała skorygować tak, aby robił to bardziej naturalnie i bez przeginania w którąkolwiek stronę. Spróbowała tego ćwiczenia na obie strony, przykładając dość dużą uwagę do tego, jak Contendro się wyginał i czy załapywał z czasem. Kiedy opanował już ten element, dała mu chwilę odpoczynku w stępie, wcześniej jeszcze dojeżdżając całe koło, w trakcie którego zaczynała stopniowo wypuszczać wodze spomiędzy palców, subtelnymi półparadami zachęcając go do intensywniejszego żucia. Już w stępie trochę pokręciła się po parkurze, kręcąc jakieś delikatne łuki, ostatecznie jednak zatrzymując się. Z kieszeni bluzy wyciągnęła miętusa, a cmokaniem zwróciła uwagę konia na sobie, trzymając cukierka przy swoim kolanie tak, aby ten musiał się nieco wygimnastykować, aby go dosięgnąć. Kiedy udało mu się dosięgnąć smakołyka, ona wydała kolejne wskazówki pracownikowi, po chwili znowu przykładając łydki do stępa na luźnej wodzy. Po minucie czy dwóch zaczęła je stopniowo zbierać, wykorzystując jeszcze leżący drąg dla ósemek, z którymi wcześniej miał lekki problem w stępie. Wkrótce zakłusowała, a na narożniku też zagalopowała, od razu przygotowując się na jakieś baranki i zapierając się mocniej w strzemionach. Nie minęło parę sekund, kiedy zjechała na pierwsze, obszerne koło, gdzie aktywnie pracowała nad jego wygięciem i rozluźnieniem, a także skupieniem przez wprowadzenie parę kolejnych przejść. Cierpliwie pracowała nad jego ustawieniem, będąc gotową poświęcić nadmiar czasu na rozgrzewkę, jeśli tego potrzebował. Dlatego nie mogło zabraknąć łuków, w tym także serpentyn, w trakcie których pamiętała o zmianie nogi przez lotną, co próbowała osiągnąć przez wyraźne przestawianie pomocy na drugą nogę. Chciała również przepracować troszkę jego kontrgalop, więc stosunkowo często zmieniała kierunek jazdy, w tym chodzie wyraźnie zaznaczając, że nie oczekiwała zmiany nogi prowadzącej. Oczywiście nie męczyła go w tym długo, parę metrów dalej wracając do galopu na "dobrą" nogę, parokrotnie co najwyżej jeszcze wykręciła w nim koło czy woltę.
_________________




loteria Jess '20: darmowa stanówka wybranym koniem
 
 
     
Contendro Boy
Skokowiec


Płeć: ogier
Wiek: sześć
Rasa: koń holsztyński

Ostatni trening: Odznaka - próba skokowa [Yukio, 25.02]
Właściciel: Mia
Cena: £3400

Doświadczenie w skokach: 160
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 33
Doświadczenie z lonżowania: 28
Kondycja: 91
Szybkość: 100
Klasa startów: Skoki: C

Wysłany: 2019-07-18, 23:16   

Pochwały przyjmował z rzeczywistą satysfakcją, po prawdzie nie racząc właścicielki entuzjastyczną reakcją za każdym razem, gdy chwaliła go za udane ćwiczenie, ale pozostawał wówczas niezmiennie zadowolony – szczególnie wtedy, gdy chwalony był za coś, co w pierwszej chwili sprawiało mu pewną trudność czy było dla niego w jakimś stopniu niewygodne, nowe. Nic więc dziwnego, że bardzo pozytywnie odbierał pochwały za drągi na kole, których przepracowanie zapewne zajęło brunetce chwilę; Contendro pozostawał bowiem na tyle zaaferowany samym faktem pokonywania drągów, że nie do końca był w stanie w pełni naturalnie wpisać się w rysunek koła, niezdolny do podzielenia swojej uwagi pomiędzy taką ilość bodźców i zadań – z jednej strony zachowanie równowagi, z drugiej unikanie unoszenia nóg, z kolejnych aktywne tempo, utrzymanie rysunku, ustawienie i zgięcie. Wycinek stanowił więc dla niego zagwozdkę przez dość długi czas, jednak z każdym kolejnym podejściem nabierał wprawy i uwagi, z czasem sygnały właścicielki na których chwilę temu polegał w stu procentach zaczynając traktować jak przydatne podpowiedzi, a w końcu jak delikatne sugestie, w końcu na tyle skoncentrowany na zadaniu i spokojniejszy dzięki wielokrotnym przejazdu, aby ostatecznie w naturalnym rozluźnieniu uporać się z problematycznym ćwiczeniem. Nieco zmęczony tym zadaniem, przede wszystkim psychicznie, bo wymagało od niego skupienia, z ulgą przyjął fakt zjazdu na koło, gdzie dzięki intensywnej pracy amazonki mógł wraz z wypuszczeniem wodzy swobodnie pójść nosem do dołu, robiąc to raczej bez pośpiechu, rozluźniając się powoli, ale efektywnie. Do stępa także przeszedł bez oporu, mając szansę na odpoczynek, bo zajęty lukami i prostymi figurami na moment oderwał się od drągów, przeszkód i innych otaczających ich atrakcji; z dużą dozą wątpliwości odebrał próbę zatrzymania, niemal natychmiast próbując cofnąć się o ten krok czy dwa, ale został zaskoczony – zamiast nakazu nieruchomości, dostał propozycję smakołyka. Wygiął się zwinnie tak, aby pospiesznie zgarnąć miętusa z dłoni zawodniczki, przeżuwając go już w stępie, którym pozwolił sobie ruszyć, jako że już i tak zaskakująco długo wytrzymał w zatrzymaniu jak na siebie. Choć podobał mu się ten odpoczynek, pozostał raczej neutralny wobec zbieranych wodzy, szczęśliwie nie wpadając w nerwy i ten sam spokój zachowując również w trakcie zakłusowania. Opanowanie zostawił jednak w narożniku, bo zagalopowanie przyniosło nowe, intensywne emocje. Mimo faktu posiadania dużej ilości energii i wielkiego entuzjazmu, jaki wywołało przejście do wyższego chodu, Contendro wcale nie próbował zbryknąć właścicielki; w zasadzie, jedynie wyrwał do przodu dużo mocniej niż wypadało w pierwszym galopie, przy okazji zadzierając łeb i tym samym chwilowo opierając się działaniu wędzidła. Spacyfikowanie go było jednak bardzo prostym zadaniem, podobnie jak i praca nad ustawieniem, gdzie był już na tyle wygimnastykowany i rozgrzany w niższych chodach, aby teraz wymagać po prostu kilku wyraźniejszych łuków i innych figur aby nabrać w galopie pełnej swobody i rozluźnienia. Dopiero w lotnych zmianach jego radość wzięła górę; wówczas raz po raz oddawał z zadu lub z kłębu w trakcie takich zmian, wkładając w nie stanowczo zbyt wiele siły, aczkolwiek nie popełniając żadnych krytycznych błędów, zwyczajnie dając upust energii. Gorzej było z kontrgalopem, ćwiczeniem, którego siwek nie znał zbyt dobrze z tego względu, że nie było mile widziane na parkurze – pierwsze próby mocno wybijały go z rytmu, nie raz próbował też odruchowo zmienić nogę, choć przy odrobinie konsekwencji i cierpliwości rzeczywiście dało się go namówić na te kilka skromnych kroków w kontrgalopie, które chociaż nawet jeżeli nie były najwspanialszej, czworobokowej jakości, mogły śmiało zostać uznane za całkiem poprawne.
_________________

CONTENDRO BOY a refined athlete of outstanding quality
ambitious, talented, well-trained, a true fighter around courses




high level of training. placed 1.25 m, a scopey showjumper ready
for 1.40 m and more, eye-catching and always keen to please

passport | gallery | cashmoaker & cornet d'amour

 
     
Mia
Zawodnik
Ujeżdżenie


Płeć: kobieta
Wiek: 25 lat
Wzrost: 164 cm
Zawód: zawodniczka ujeżdżenia, studentka psychologii
Partner: i fall in love too easily

Ostatni trening: teren z Sheridanem
Podopieczny: Contendro Boy, Dies'irae, Eponine, Papillon Rouge, Renaissance, Sheridan
Pieniądze: £910

Punkty doświadczenia: 194
Skoki: 69
Ujeżdżenie: 80
Cross: 17
Obycie z koniem: 28


Wysłany: 2019-07-19, 18:08   
   Tytuł: Hodowca


Tak jak ewentualne podrzucania zadem czy inne ekscesy mogła jeszcze znieść przy zmianie nogi, zwyczajnie nie mając na to większego wpływu poza dociążeniem jego zadu i wysiadywaniem tego, tak przy kontrgalopie zauważyła konieczność przećwiczenia tego. Rozumiała, że jako skoczek niekoniecznie musiał być w tym idealny, ale wychodzenie z rytmu było już problemem możliwym do poprawienia. Dlatego momentalnie zrezygnowała z pomysłu kół czy choćby prostych w kontrgalopie, woląc wprowadzić to stopniowo, a do tego najlepsze zdawało się być "odjeżdżanie" od ściany, gdzie znowu wyraźnie nie chciała zmiany nogi, a właśnie galop na tę złą, oferując ogierowi porządne oparcie. Na razie nie przykładała tak wielkiej uwagi do wygięcia w tym nijakim wężyku, co właśnie poruszaniu się w kontrgalopie. Jeżeli zdawał się opanować to, to pochwaliła go głośno, na razie dając sobie spokój z tym elementem, aby nie zamęczyć go tym.
Dostała także sygnał, że szereg jest ustawiony, na co zwolniła siwego do kłusa, w którym skręciła na linię ćwiartkową. Tam z kolei czekały na nich trzy drążki na kłus, za którymi stała średnio wysoka koperta, a dwie foule dalej nieco wyższa stacjonata. Taka kombinacja należała do raczej łatwych, a Mia wolała go rozgrzewać stopniowo, samej nie będąc żadną specjalistką w skokach. Niemniej jeszcze przed skokiem zadbała o wyprostowanie konia, prowadząc go na równych pomocach i równo rozkładając swój ciężar, celując na środek drążków. Odpowiednio wcześnie wycofała ramiona, pozwalając Contendro przejść przez drągi samemu, po czym wyczekała momentu skoku nad kopertą, aby zgrać się w nim z nim, przechodząc do lekkiego półsiadu i oddając mu elastycznie rękę. Myślami podążała już bardziej do stacjonaty, chcąc zmieścić przed nią dwie, pełne i okrągłe foule, zaraz też zapraszając go do kolejnego skoku. Razem z nim wstała z siodła, rozkładając się na strzemionach i przesuwając dłonie do przodu, wzdłuż siwej szyi. Zapewne z tym Contendro nie miał żadnego problemu, ale mimo to powtórzyła najazd na taki szereg, wcześniej znowu zwalniając go do kłusa, przez prostotę całej kombinacji wymagając od niego nieco więcej niż zwykłego konia szkółkowego.
_________________




loteria Jess '20: darmowa stanówka wybranym koniem
 
 
     
Nicole
Zawodnik
Skoki


Płeć: kobieta
Wiek: 21 lat
Wzrost: 170 cm

Ostatni trening: 25.06 - skokowy z Boldem
Podopieczny: Bold Venture
Pieniądze: £3425

Punkty doświadczenia: 56
Skoki: 35
Ujeżdżenie: 11
Cross: 1
Obycie z koniem: 11


Wysłany: 2019-07-21, 18:02   

Noblesse napisał/a:
...


Nieco zaskoczyło ją zachowanie Noblesse, bo rzadko miała do czynienia z tak inteligentnym i dobrze zajeżdżonym koniem. Po zakłusowaniu wyraźnie odczuła zmianę w sposobie poruszania się ogiera, a jeszcze mocniejsza i wyrazistsza praca zadem, która pozwoliła mu na otworzenie łopatki, pozytywnie wpłynęła na komfort jazdy. Płynnie i równo anglezując, Hiszpanka nie zamierzała osiadać na laurach, doskonale zdając sobie sprawę, że jest w stanie jeszcze lepiej podstawić ogiera na pomoce. Przed krótką ścianą wysłała mu półparadę i usiadła w siodło, dojeżdżając łydkami do wstrzymującej ręki, którą działała wprost proporcjonalnie do łydek. W ten sposób skróciła go do kłusa zebranego, którym przyjechała ową ścianę, wyraźnie pracując nad rozluźnieniem. Nie pozostawała bierna ręką, ale nie usztywniała ani nie załamywała nadgarstków. Dzięki temu nie zawieszała się również na wędzidle i nie naciskała nim na pysk konia. Starała się aby dynamika ruchu nie zmniejszyła się, a jedynie sam ruch był mniej obszerny. Siedząc w siodle, trzymała oparcie w strzemionach, ale nie zapierała się w nich nawet jeśli musiała go wstrzymywać. W takim chodzie wjechała na przekątną, w zakręcie dokładnie wyginając Nobla a później go prostując i trzymając równo w pomocach. Wyjeżdżając z przekątnej zmieniła kierunek, uprzedzając go półparadą i taką samą ilość uwagi zwracając na wygięcie. W narożniku wykonała obszerną serpentynę, starając się zachować równe tempo, nawet gdy wolta stawała się coraz mniejsza.
Po rozgrzaniu również w kłusie wyciągniętym, w którym nie pozwoliła mu się nudzić, wykonując liczne zmiany kierunku, przeszła do stępa opadając coraz wolniej w siodło, aż wreszcie całkowicie w nie siadając i podpierając go łydkami. Jeżeli jego zachowanie nie uległo zmianie ( na dużo gorsze rzecz jasna ) wkrótce zdecydowała się na zagalopowanie, najpierw na lewo.

/Kupa, wiem. Muszę ogarnąć się na nowo.
_________________

I've got memories and travel...............
............................ like gypsies in the night

Tell me something boy, aren’t you tired tryin' to fill that void
Or do you need more? my love

It all seems like a dream, it's not. Brian
I know there's something real out there for me.

I wanna fill your empty spaces, I want to play the part to reach
your heart 0

Every little lie you tell, can't keep it hid
You're just another nail on my coffin lid enemies

@edit by Delfin
 
     
Contendro Boy
Skokowiec


Płeć: ogier
Wiek: sześć
Rasa: koń holsztyński

Ostatni trening: Odznaka - próba skokowa [Yukio, 25.02]
Właściciel: Mia
Cena: £3400

Doświadczenie w skokach: 160
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 33
Doświadczenie z lonżowania: 28
Kondycja: 91
Szybkość: 100
Klasa startów: Skoki: C

Wysłany: 2019-07-21, 18:15   

Słuszną decyzją było odpuszczenie sobie wszelkich kół czy trudniejszych figur w kontrgalopie - Contendro nie dość, że nie do końca rozumiał sens tego ćwiczenia, przyzwyczajony do momentalnego zmieniania nogi wraz ze zmianą kierunku, to zdawał się trochę rozproszony mnogością sygnałów, które w takiej sytuacji następowały. Od zawsze jeżdżony typowo skokowo, nie miał do końca szansy tego elementu opanować i zrozumieć tego elementu, stąd niewielka płynność i chęć do niego; w ostateczności metoda Mii zdawała się korzystnie wpływać na jego rozumienie tego zadania. Pierwszym odruchem na wężyku znów byłaby lotna zmiana nogi, ale tu przypilnowany wstrzymał się, z początku idąc trochę nienaturalnym, sztywnym krokiem, myślami najwyraźniej nadal jeszcze przy zmianie która nigdy nie nastąpiła, nie czując się do końca komfortowo w takiej sytuacji. Niezaprzeczalnie nabierał płynności z każdym kolejnym podejściem, mniej myśląc o tym, co teoretycznie mógłby zrobić, a bardziej o tym, o co rzeczywiście prosiła go amazonka. W szybkim przepracowaniu kontrgalopów nie pomagała trochę dziecięca mentalność siwego, który do wszelkich nowości podchodził z dużą rezerwą, cały czas zastanawiając się, jak przekręcić wszystko tak, aby zrobić po swojemu, ale w ostateczności powtarzalność działań Mii doprowadziły do tego, że na wężyku zachowywał już pełną płynność ruchów, te kilka kroków na niewygodnym łuku pokonując naturalnym, obszernym galopem, nie łapiąc nerwa i nie usztywniając się, gdy trzeba było na moment odgiąć się w drugą stronę.
Mimo, że wężyki wychodziły im już całkiem poprawnie, Boy z wyraźnym zadowoleniem przeszedł do kłusa, nie tyle zmęczony i liczący na przerwę, co trochę już sfrustrowany tym samym, nieprzyjemnym ćwiczeniem powtarzanym kilkukrotnie. To mentalne zmęczenie nie odbiło się jednak na jakości jego pracy - zachowywał sprężysty, lekki kłus, ożywiając się nieznacznie z chwilą wyprostowania w stronę szeregu. Wówczas zastrzygł uszami, mimowolnie próbując poszerzyć lekko wykrok, w przyjemny, nieagresywny sposób ciągnąc do drągów, wykazując się na nich dużym zainteresowaniem i zaangażowaniem. Wysoko i wyraźnie unosił nogi, elastycznie pracując grzbietem, choć ta praca stała się dużo wyraźniejsza wraz z pierwszym skokiem treningu, który siwy choć rozpoczął w równowadze, to przez próbę przesadnie wysokiego wybicia zakończył już trochę mniej stylowo, mimo to wystarczająco skoncentrowany, aby za sugestią właścicielki wykonać dwie, niepourywane foule i oddać już w pełni prawidłowy skok nad stacjonatą, wyraźnie pracując szyją dla własnego komfortu. Powtórzenie kombinacji wystarczyło, aby nauczony błędem na kopercie skakał już trochę bardziej ekonomicznie, a mniej ekspresyjnie, przypominając sobie, że w szeregach rozsądniej jest oszczędzać miejsce i energię.
_________________

CONTENDRO BOY a refined athlete of outstanding quality
ambitious, talented, well-trained, a true fighter around courses




high level of training. placed 1.25 m, a scopey showjumper ready
for 1.40 m and more, eye-catching and always keen to please

passport | gallery | cashmoaker & cornet d'amour

 
     
Noblesse
Skokowiec
pony power!


Płeć: ogier
Wiek: 11 lat
Rasa: Deustches Reitpony [149 cm w podkowach]
Właściciel: Delphine Loevitone
Cena: £2200

Doświadczenie w skokach: 88
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 19
Doświadczenie z lonżowania: 21
Kondycja: 59
Szybkość: 70
Klasa startów: Skoki: P1

Wysłany: 2019-07-21, 19:00   

Nicole napisał/a:
. . .

Pojedyncze półparady wzmogły w jego czujność, czego świadectwem były nie tylko zwrócone w kierunku amazonki uszy, ale i również kilkukrotnie przeżute wędzidło, jakby na znak, że nadal był "po drugiej stronie", uważny i gotowy na zmierzenie się z kolejnym zadaniem. W pierwszej chwili wstrzymanie nie było dla niego w pełni czytelne - wówczas zamiast mocniej się skrócić, spróbował mocniej wejść w rękę i wykonać dokładne przeciwieństwo tego, czego oczekiwała Hiszpanka, to jest w takim trybie spróbować poszerzyć ramy, ale błyskawicznie zorientował się, że nie w tym leży sedno tego ćwiczenia. Z chwilowym opóźnieniem, ale już poprawnie odpowiedział na sygnały Nicole, niezmiennie wchodząc w kiełzno, ale nie ciągnąc do przodu, a całą energię generowaną przez aktywnie pracujący zad wkładając w sprężystość każdego kroku, wyraźnie podstawiając zadnie nogi pod kłodę, we wszystkim tym wygodnie oparty, ale nie uwieszony na stale przeżuwanym wędzidle. Pierwsze kroki w zebraniu mogły się zdawać odrobinę niepewne i przykrótkie, ale Noblowi wystarczyło te kilka sekund na to, aby znaleźć równowagę, a w efekcie i rozluźnienie, w którym pokonał resztę ściany, dzięki temu krocząc aktywnym, pełnym zaangażowania kłusem. To nie zmieniło się również w zakręcie, w który wpisał się nawet płynniej niż poprzednio, dzięki intensywnej pracy Nicole nad rozluźnieniem stając się wyraźnie giętki, wręcz plastyczny, przyjemnie "płynąc" po śladzie, ale nie mając większego kłopotu z ponownym złapaniem prostym bez pomocy szranek, zwłaszcza przy dość czytelnych komunikatach otrzymywanych od dziewczyny. Na przekątnej jelenia po prawdzie trochę korciło zmienić dotychczas wypracowany rytm, kojarząc ten element z dodaniami, w efekcie znów mocniej wchodząc w rękę, ale dzięki wstrzymującym działaniom nie wychodząc z ustawienia, jedynie zdając się jeszcze wyraźniej dokraczać zadem, jakby odrobinę zdesperowany, żeby wyrzucić z siebie nadmiar energii. Z tego względu także na serpentynie pozostał mocno zaangażowany, choć skoncentrowany, to stale znajdując sposoby na to, aby zrobić coś mocniej i z rozmachem, raz po raz wypadając przez to z rytmu czy wykonując łuk nie do końca poprawnie, ale w ostatecznym rozrachunku nie popełniając żadnego krytycznego błędu. Podobnie było w kłusie wyciągniętym, choć w wypadku tego chodu Nicole mniej musiała się martwić tym, że kuc zacznie wymyślać; wówczas myślami pozostawał przy aktywnym, obszernym wykroku, najwięcej energii wkładając w pracę zadu, który jego chód miał napędzać, nie mając w zasadzie zbyt wiele czasu na zastanawianie się, co przekręcić czy zmienić. Trochę zmęczyła go ta praca, więc z ulgą i bez protestów przyjął przejście do stępa, w którym chętnie wyciągnął odrobinę szyję z furkotem, oczywiście jeżeli Hiszpanka mu na to pozwoliła. Nie potrzebował wiele czasu na regenerację - w zagalopowaniu zdawał się na powrót tak samo świeży, jak przy pierwszym kłusie, nawet w geście entuzjazmu oddając mocno z kłębu w geście radości.
_________________
eleven years old deustches reitpony
N O B L E S S EII_D U_IIS E I G N E U R
quality jumper placed in 115 cm



paszport | galeria + wizerunki koni movie star & chicky
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Zasady wymiany i nasze bannery znajdziesz tutaj.
Fort Florence
Eastbourne pogoda
Strona wygenerowana w 0,08 sekundy. Zapytań do SQL: 8