NSFW




Poprzedni temat «» Następny temat
Czworobok mały piaszczysty
Autor Wiadomość
Luke
Trener
★


Płeć: mężczyzna
Wiek: 27 lat
Wzrost: 189 cm
Zawód: jeździec & trener
Partner: Liska

Ostatni trening: 02.2020 - teren z Integrity Promise
Podopieczny: Integrity Promise, Krugerrand, Licorne, Lysander, Olympique of Rohan, Royal Charming, Saver, Scandic, So Hell
Pieniądze: £12235

Punkty doświadczenia: 437
Skoki: 133
Ujeżdżenie: 253
Cross: 35
Obycie z koniem: 17


Wysłany: 2018-10-08, 19:01   

Jak powszechnie wiadomo, szlifowanie takich diamentów na czterech kopytach nie należało do zadań łatwych i było przede wszystkim procesem wymagającym nie tylko precyzji i zdecydowania, ale też cierpliwości i pełnej zrozumienia delikatności. Sugarman świadomy był faktu, że okres budowania prawdziwej siły konia, szczególnie o takich ruchowych warunkach, to znacznie dłużej niż kilka treningów, dlatego zamiast się niepotrzebnie złościć czy niecierpliwić, spokojnie pomagał albo wręcz nie utrudniał Lavardowi odnalezienia siebie samego po drobnych zachwianiach w równowadze. Sumiennie prowadził rękę przed sobą i dojeżdżał karego do niej, w chwilach małego kryzysu po prostu na niego czekał, aż się pozbiera i sam z siebie ponownie przejdzie przez wędzidło. Konsekwentnie jednak hamował jego zapędy wynikające ze zgadywania kolejnych zadań i na przyszłe razy nie tylko mówił mu "czekaj" za pomocą nieco większą ilością półparad, ale po takiej serii potrafił albo nie zrobić nic, to znaczy pilnie kontynuować to, co przed chwilą, albo znów na krótką chwilę wyciszyć pomoce, albo właśnie rzeczywiście poprosić o przejście, tyle że znowuż dążył do otrzymania reakcji na już bardziej subtelny sygnał.
Pod koniec jednej z wielu półwolt, jakie do tej pory zainicjował, jakby nigdy nic przestawił go na nową zewnętrzną wodzę i na trzy kroki przed powrotem na ślad jakby nigdy nic zaprosił ogiera do galopu (nie musiał sadzać się specjalnie w siodło bo wolty jak i półwolty zwykł wykonywać w pełnym siadzie). Wówczas pokierował go już dookoła czworoboku, od początku dosiadem narzucając zdrowe, żywe tempo, chociaż oczywiście kluczowe było tu działanie na zad Panicza Sontesique. Rękę standardowo miał miękką, która we współpracy z łydką zachęcała karusa do okrągłego niesienia sylwetki z opuszczoną głową. Gdyby mu się Synek za mocno rozproszył, wówczas zabierał go na ciaśniejsze koło, ale nie stopować go nie chciał, bo zależało mu na tym, aby rzeczywiście dzisiaj pogalopować w takim ujeżdżeniowo-kondycyjnym charakterze, co na pierwszy rzut oka wydawać się mogło sprzeczne z polityką zajmowania konia pracą, ale tak naprawdę właśnie takie długie galopy w odpowiednim ustawieniu nie tylko wzmacniały mięśnie, ale też nie stanowiły tak łatwego zadania dla konia, jak mogłoby się wydawać, w końcu to po galopie przecież kopytne zwykle nagle zaczynały się znacznie mocniej pocić.
_________________



so i am mr fucking awesome
~ luke sugarman ~

przyjaciele: ... things that we can't deny! ~ ryan & lisa ~
pms: come on baby tell me what's the word . ~ one & only ~
druga połówka: method to the madness. ~ ... ~
ex: i will never regret, but you can. ~ suzame ~
podopieczni: through the laughter and the tears
~ krugerrand, royal charming,
licorne, olympique of rohan, scandic, so hell,
lysander, integrity promise, saver ~
it's my dream team

        »» so i run and hide and tear myself up


          start again with a brand new name
          ....................and eyes that see into
          ....................................i n f i n i t y

          osiągnięcia & kp.............................∞

× garderoba × jesień/zima × zawody × skrzynka × torba ×
equip | × | × | × | × | × | × | x | ment

× g a l l e r y ×
× look: Adam Gallagher's ×

 
 
     
Lavard Sontesique
Ujeżdżeniowiec


Płeć: ogier
Wiek: 7 lat [6.08.2012]
Rasa: Holenderski Koń Gorącokrwisty
Wzrost: 176 cm

Ostatni trening: 02.02 - teren - Jessie
Właściciel: Jessica Wrens
Cena: £4750

Doświadczenie w skokach: 40
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 117
Doświadczenie z lonżowania: 90
Kondycja: 86
Szybkość: 21
Klasa startów: Ujeżdżenie: N

Wysłany: 2018-10-08, 19:30   
   Tytuł: Postrach stajni


Wyprowadzony ze strefy komfortu, w której jasno miał zaznaczone granice, kiedy powinien wykonać przejście lub też po prostu czekać, zaczął się frustrować tym, że Luke nie pozwolił mu zgadywać. Mieląc ogonem powietrze dopiero po chwili konsekwentnego kłusa zaczął na nowo się wyciszać, a może była to dopiero cisza przed burzą?
Nie dał się zaskoczyć zmianą kierunku przed półwoltę aczkolwiek zagalopowania się nie spodziewał stąd też odrobinę spóźnił się z reakcją na dosiad oraz łydki. Pilnie galopując mocno wkraczał zadem pod kłodę, wyraźnie otwierając się przodem i ochoczo zabierając pod siebie kolejne metry podłoża. Taki żywy galop bardzo mu odpowiadał bowiem maskował pewne braki w równowadze, a na dodatek umożliwiał pozbycie się nadmiaru energii, która momentami wręcz kipiała z karego cielska.
Nie rozpraszał się podczas galopu, ale za to coraz mocniej zaczynał uciekać przed kontaktem by finalnie oddać wesoło z zadu serię kilku baranów. Dopiero po pełnym ekspresji i energii pokazie na nowo wrócił myślami do Luczka z powrotem przychodząc do ręki i jakby nigdy nic galopował dalej.
Zdążył się odrobinę spocić, ale obecna na klatce piersiowej i nadgarstkach piana pochodziła wprost z zapienionego mocno pyska. Żuł wędzidło bardzo intensywnie co świadczyło o ogromnym rozluźnieniu i przepuszczalności ogiera, którą udało się uzyskać jego właścicielowi.
W miarę trwania galopu zaczął powoli wysiadać kondycyjnie przez co jego oddech znacząco się spłycił a sam Lavard stracił dotychczasowe parcie do przodu.
_________________

 
     
Luke
Trener
★


Płeć: mężczyzna
Wiek: 27 lat
Wzrost: 189 cm
Zawód: jeździec & trener
Partner: Liska

Ostatni trening: 02.2020 - teren z Integrity Promise
Podopieczny: Integrity Promise, Krugerrand, Licorne, Lysander, Olympique of Rohan, Royal Charming, Saver, Scandic, So Hell
Pieniądze: £12235

Punkty doświadczenia: 437
Skoki: 133
Ujeżdżenie: 253
Cross: 35
Obycie z koniem: 17


Wysłany: 2018-10-08, 19:45   

Taki mocny i długi galop nie tylko maskował braki, ale regularnie wprowadzany do dobrze przeprowadzanych treningów pomagał w ich realnym wypełnianiu, stąd też takie a nie inne posunięcie Luczka. I nawet przebolał te bryknięcia, bo choć pierwsze nieco go wytrąciło z zupełnej równowagi, to nie oszukujmy się, świadomy jeździec spodziewa się czegoś takiego po takiej tykającej energetycznej bombie jak chociażby właśnie ten tu Czarny Książę, wobec czego nie tak całkiem płynnie ale przeszedł do lekkiego półsiadu w którym przeczekał tę krótką serię, w swoim odczuciu, niezłośliwych baranków. Był wyrozumiałym tatą i dopuszczał przecież taką ewentualność, że jego dzieciak jest rozpierany przez radość z takiej formy ruchu. Po wszystkim, tak jak i Lavard jakby nigdy nic wrócił do pożądanego stanu, Luke odnalazł ponownie miejsce w siodle i tylko w myślach westchnął - ogiery... :roll:
Kiedy poczuł, że jego konisko jakby spuściło trochę powietrze, odczekał do najbliższego narożnika przed którym półparadami przygotował karusa na prośbę o zejście do kłusa, ten z kolei nie miał trwać długo, bo ostatecznie Sugarman zaprosił kopytnego do stępa i wówczas dopiero dał mu dłuższą chwilę na złapanie oddechu i relaks na dłuższej wodzy, tak aby po jakimś czasie nie okazał niechęci gdy brunet zmienił kierunek i ponownie zainicjował najpierw krótki kłus a następnie galop na drugą nogę, praktycznie na tej samej zasadzie co pierwszy, w końcu miał się jego podopieczny rozwijać równo na obie strony. Zadbał o to, aby galop trwał podobnie długo i jeśli musiał go w pewnym momencie mocniej podpierać, cóż, nie miał innego wyjścia. Ostatecznie jednak i po tym przeszli do stępa i wtedy Luczek się zacznie zastanawiać, co dalej.
_________________



so i am mr fucking awesome
~ luke sugarman ~

przyjaciele: ... things that we can't deny! ~ ryan & lisa ~
pms: come on baby tell me what's the word . ~ one & only ~
druga połówka: method to the madness. ~ ... ~
ex: i will never regret, but you can. ~ suzame ~
podopieczni: through the laughter and the tears
~ krugerrand, royal charming,
licorne, olympique of rohan, scandic, so hell,
lysander, integrity promise, saver ~
it's my dream team

        »» so i run and hide and tear myself up


          start again with a brand new name
          ....................and eyes that see into
          ....................................i n f i n i t y

          osiągnięcia & kp.............................∞

× garderoba × jesień/zima × zawody × skrzynka × torba ×
equip | × | × | × | × | × | × | x | ment

× g a l l e r y ×
× look: Adam Gallagher's ×

 
 
     
Lavard Sontesique
Ujeżdżeniowiec


Płeć: ogier
Wiek: 7 lat [6.08.2012]
Rasa: Holenderski Koń Gorącokrwisty
Wzrost: 176 cm

Ostatni trening: 02.02 - teren - Jessie
Właściciel: Jessica Wrens
Cena: £4750

Doświadczenie w skokach: 40
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 117
Doświadczenie z lonżowania: 90
Kondycja: 86
Szybkość: 21
Klasa startów: Ujeżdżenie: N

Wysłany: 2018-10-08, 19:59   
   Tytuł: Postrach stajni


Cieszył się beztroskim życiem jako przyszły champion i być może reproduktor, w każdym razie nie narzekał na obecność jajek pomiędzy swoimi nogami. Takie galopy mogły mu tylko pomóc w szukaniu wspomnianej wcześniej równowagi dlatego tak chętnie i ochoczo pozwalał sobie na kontrolowane rozwijanie prędkości oraz obszerności swojego wykroku.
Korzystając z chwili odpoczynku chętnie przeszedł do kłusa w którym miękko i płynnie niósł właściciela na swoim grzbiecie. Elastycznie wyrzucał nogi z nadgarstków zaokrąglając górną linię grzbietu i luźno opuszczając zarówno ogon jak i głowę.
W stępie kroczył obszernie, ale też spokojnie potrzebując nieco dłuższej chwili na złapanie oddechu. Dopiero po kilku minutach znów poproszony o kłus ruszył nim dziarsko, aby w odpowiednim momencie zagalopować na drugą nogę zgodnie z prośbą pana Cukra.
Tutaj zaczął na początku spokojnie i równo by w pewnym momencie znów dać upust emocjom i najpierw zacząć się rozpędza, a następnie wesoło podrzucać zadem. Trochę pomylił przy tym nogi na które galopował, ale po krótkiej chwili kontrgalopu intuicyjnie zmienił najpierw przód, a następnie tył. Śmiało prąc przed siebie wreszcie pozwolił się obłaskawić i dalej galopował już spokojniej, choć nadal bardzo aktywnie i z tendencją pod górę.
Po przejściu do stępa poprosił mało kulturalnie o oddanie wodzy i udając konia tropiącego maszerował z nosem przy ziemi. Od czasu do czasu zamyślił się dłużej nad własną wieżą z czekoladowych bobków, ale upomniany przez Luke’a na nowo ruszył przed siebie. :lol2:
 
     
Luke
Trener
★


Płeć: mężczyzna
Wiek: 27 lat
Wzrost: 189 cm
Zawód: jeździec & trener
Partner: Liska

Ostatni trening: 02.2020 - teren z Integrity Promise
Podopieczny: Integrity Promise, Krugerrand, Licorne, Lysander, Olympique of Rohan, Royal Charming, Saver, Scandic, So Hell
Pieniądze: £12235

Punkty doświadczenia: 437
Skoki: 133
Ujeżdżenie: 253
Cross: 35
Obycie z koniem: 17


Wysłany: 2018-10-08, 20:46   

Cieszył się, że Synek mimo wszystko nie opadł z sił (sic! każdy inny na jego miejscu na pewno by się o to właśnie modlił :lol2: ) bo oznaczało to, że po kolejnej przerwie mogli jeszcze trochę popracować! Podczas stępa Luczek oczywiście nie szczędził Synkowi długiej wodzy skoro potrafił się zachować i nie świrować mając luz.
Kiedy oboje nacieszyli się wystarczająco spokojem, co pozwoliło im na złapanie oddechu i krótkie odprężenie, nadszedł czas dla bruneta na stopniowe ponowne nabranie wodzy (wiązało się to nierozłącznie z nakierowaniem go dosiadem i łydkami do przodu, na kontakt) by z kolei następnie po kilku półparadach lekkim sygnałem posłać go do kłusa. Skoro rozprężenie było naprawdę konkretnie a Lavard szedł swobodnie w rozluźnieniu, miękkim i niemal niezauważalnym dla potencjalnego obserwatora ruchem zewnętrznej dłoni spróbował go nieco podnieść w ustawieniu, naturalnie zaraz po tym "odkładając" rękę na jej stałe miejsce. Gest ten był na tyle wyważony, że nie powinien zostać przez ogiera odebrany negatywnie, natomiast jeśli nie wystarczył do otrzymania pożądanego efektu, został po prostu powtórzony w delikatnie wyraźniejszy sposób. Jazda na niskiej i okrągłej szyi była bardzo ważna, ale nie stanowiła celu samego w sobie, którym przecież było dążenie do poruszania się w wysokim zebraniu, co z kole miało być dla konia nadal pracą, ale nie powinno stanowić dla niego nie wiadomo jak ciężkiego silenia się do utrzymania takiej postawy, bo świadczyło to o braku aktywnego, silnego zadu i co za tym idzie, nieumiejętności do samoniesienia się. A zatem małymi kroczkami do celu!
Teraz więc, starając się o zachowanie przez Panicza Sontesique wyższego ustawienia (choć jeśli ten się gubił lub spinał, wracał do punktu wyjścia czyli po prostu przez chwilę jechał go znów okrągłego w dół by następnie ponowić podejście), zaczął się z nim bawić w takie małe "układy" jak chociażby pierwszy w następującej formie: spokojnie ale aktywnie przekłusowana półwolta w narożniku, zagalopowanie na prawidłową nogę, chwila jazdy na wprost i bez zmian w równowadze wejście na płaskiego wężyka (maksymalnie około 5 metrów oddalonego od pierwszego śladu), co mogło się udać tylko dzięki umiejętnemu prowadzeniu na zewnętrznej wodzy i oczywiście chęciom ogiera, któremy stworzone zostały ku temu naprawdę dobre warunki, by bez wypadnięcia z ustawienia do wewnątrz czy utraty równowagi pozostać w galopie cały czas na tę samą nogę. Na koniec wężyka poprosił go o zejście do kłusa by w następnym narożniku powtórzyć schemat i dzięki temu podejść do zadania też na drugą stronę.
_________________



so i am mr fucking awesome
~ luke sugarman ~

przyjaciele: ... things that we can't deny! ~ ryan & lisa ~
pms: come on baby tell me what's the word . ~ one & only ~
druga połówka: method to the madness. ~ ... ~
ex: i will never regret, but you can. ~ suzame ~
podopieczni: through the laughter and the tears
~ krugerrand, royal charming,
licorne, olympique of rohan, scandic, so hell,
lysander, integrity promise, saver ~
it's my dream team

        »» so i run and hide and tear myself up


          start again with a brand new name
          ....................and eyes that see into
          ....................................i n f i n i t y

          osiągnięcia & kp.............................∞

× garderoba × jesień/zima × zawody × skrzynka × torba ×
equip | × | × | × | × | × | × | x | ment

× g a l l e r y ×
× look: Adam Gallagher's ×

 
 
     
Lavard Sontesique
Ujeżdżeniowiec


Płeć: ogier
Wiek: 7 lat [6.08.2012]
Rasa: Holenderski Koń Gorącokrwisty
Wzrost: 176 cm

Ostatni trening: 02.02 - teren - Jessie
Właściciel: Jessica Wrens
Cena: £4750

Doświadczenie w skokach: 40
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 117
Doświadczenie z lonżowania: 90
Kondycja: 86
Szybkość: 21
Klasa startów: Ujeżdżenie: N

Wysłany: 2018-10-08, 21:15   
   Tytuł: Postrach stajni


Na prośbę o przyjście do ręki zareagował spokojnie pozwalając mężczyźnie na nowo nabrać wodze i z powrotem zaprosić się do pracy na kontakcie. Przeżuł kilkakrotnie wędzidło i poproszony o kłus ruszył nim swobodnie cały czas pchając się energicznie zadem. O wiele łatwiej przychodziła mu praca w wysokim ustawieniu, dlatego też bardzo chętnie zaakceptował taką zmianę nie tracąc jednak aktywności zadu. Zdecydowanie ciężej było mu pracować w dole, do czego zdołał się już przyzwyczaić i na tyle oswoić, aby nie sprawiało mu to tak wielkich trudności.
Elementy takie jak półwolty i zagalopowania wykonywał poprawnie, pozwalając Luczkowi poczuć, że wcześniej wypracowane ćwiczenia teraz układały się w spójną całość. Problem zaczął pojawiać się w momencie, w którym Lavard na początku zaczął się odrobinę gubić podczas wykonywania wężyka. Nie bardzo rozumiał to ćwiczenie, ale z każdym kolejnym powtórzeniem zyskiwał więcej pewności siebie, a przede wszystkim świadomości własnego ciała.
Obszerne chody nie pomagały mu w zachowaniu równowagi, dlatego momentami dryfował pomiędzy łydkami Luczka finalnie jednak osiągając pożądany przez właściciela obrazek. A mianowicie dał się prowadzić zamknięty w łydkach i oparty na zewnętrznej wodzy podczas wykonywania wężyka, który przestał być aż takim wyzwaniem.
Przechodząc z powrotem do kłusa już po drugim wężyku zaczął mocno wkraczać zadem pod kłodę i podnosić się do góry jeszcze bardziej. Przypominało to teraz kłus z wyraźną fazą zawieszenia nad ziemią, a momentami nawet sam pasaż, który spowodowany był obecnością przechodzącego obok czworoboku konia.
Nastroszony i podminowany Lavard zaczął rżeć donośnie i nieustannie przyglądać się nowemu obiektowi. :lol2:
_________________

 
     
Luke
Trener
★


Płeć: mężczyzna
Wiek: 27 lat
Wzrost: 189 cm
Zawód: jeździec & trener
Partner: Liska

Ostatni trening: 02.2020 - teren z Integrity Promise
Podopieczny: Integrity Promise, Krugerrand, Licorne, Lysander, Olympique of Rohan, Royal Charming, Saver, Scandic, So Hell
Pieniądze: £12235

Punkty doświadczenia: 437
Skoki: 133
Ujeżdżenie: 253
Cross: 35
Obycie z koniem: 17


Wysłany: 2018-10-08, 23:01   

Luke miał zamiar postawić dziś jeszcze na pracę nad galopem, tak żeby w niedalekiej przyszłości mogli zacząć myśleć nad pewnym kontrgalopem, do którego podchody już podczas tego treningu też miał nadzieję jakieś zrobić, albo może inaczej - właściwie to podchody już się zaczęły, tylko na razie byli daleko. :lol2: Szczególnie, że Paniczo Lavardo sobie upodobał coś do podniety... no ręce opadają, inny koń, czy za to widowisko trzeba płacić? Ale co zrobić, kości w grze, trening trwa a ćwiczenie czyni mistrza i dlatego właśnie w planie bruneta było powtarzanie wężyka i po każdym wykonaniu go na obie strony dodanie do nowego podejścia jakieś urozmaicenie, dzięki czemu główka Lavarda miała stale mierzyć się z niespodziewanym, nawet jeśli zmiana była subtelna. Ale zanim to miało nastąpić, musiał go najpierw zaprosić na woltę, jeśli trzeba było to na ciasną ósemkę albo nawet ich kilka, tak aby karus musiał się jednak skupić na wyginaniu swojego ciała na ciaśniejszym łuku. I dopiero gdy dało się wznowić sensowną pracę, zabrał się do dzieła. Teraz na przykład po nowym zagalopowaniu pod koniec półwolty i wyjściu na węża Luczek najpierw zupełnie normalnie poprowadził ogiera do wewnątrz w ustawieniu też do wewnątrz, natomiast sam łuk był już nieco bardziej wybrzuszony i w momencie załamania łuku i jego odbiciu na drugą stronę brunet zaryzykował spokojne przestawienie zgięcia w potylicy karusa, tak aby galopując, dajmy na to, na lewą nogę po łuku zagiętym na prawo, patrzył także na prawo. Kiedy wygięcie łuku znowu zmieniało kierunek, miejsce miał powrót do prawidłowego ustawienia. Niby nic, ale świetnie sprawdzało, czy koń naprawdę zasłuchany był na łydki i dosiad jeźdźca, czy jednak za mocno prowadzono go na wodzy, bo w takiej sytuacji konie najczęściej robiły niechcianą lotną albo zaczynały krzyżować. Jeżeli miałoby się okazać, że ogier poradził sobie, bardziej psychicznie chyba niż fizycznie, z takim układem, to został oczywiście pochwalony, przeszli do kłusa by zaraz znowu wejść na półwoltę i powtórzyć sekwencję na drugą nogę, po czym Sugarman z marszu planował jeszcze jedną serię, tym razem z próbą poprowadzenia podopiecznego przez całą serpentynę w kontrustawieniu dla nogi, na którą galopował. Niemniej jednak jeśli po drodze wystąpiły komplikacje, nie pozostawało mu nic innego jak pozbieranie wszystkiego na nowo do kupy i niestrudzone nowe podejście do zadania z koniecznymi poprawkami jak chociażby wyraźniejsze podtrzymywanie Lavarda łydkami, co dodałoby mu pewności w poruszaniu się nieprzerwanie galopem na daną nogę.
_________________



so i am mr fucking awesome
~ luke sugarman ~

przyjaciele: ... things that we can't deny! ~ ryan & lisa ~
pms: come on baby tell me what's the word . ~ one & only ~
druga połówka: method to the madness. ~ ... ~
ex: i will never regret, but you can. ~ suzame ~
podopieczni: through the laughter and the tears
~ krugerrand, royal charming,
licorne, olympique of rohan, scandic, so hell,
lysander, integrity promise, saver ~
it's my dream team

        »» so i run and hide and tear myself up


          start again with a brand new name
          ....................and eyes that see into
          ....................................i n f i n i t y

          osiągnięcia & kp.............................∞

× garderoba × jesień/zima × zawody × skrzynka × torba ×
equip | × | × | × | × | × | × | x | ment

× g a l l e r y ×
× look: Adam Gallagher's ×

 
 
     
Lavard Sontesique
Ujeżdżeniowiec


Płeć: ogier
Wiek: 7 lat [6.08.2012]
Rasa: Holenderski Koń Gorącokrwisty
Wzrost: 176 cm

Ostatni trening: 02.02 - teren - Jessie
Właściciel: Jessica Wrens
Cena: £4750

Doświadczenie w skokach: 40
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 117
Doświadczenie z lonżowania: 90
Kondycja: 86
Szybkość: 21
Klasa startów: Ujeżdżenie: N

Wysłany: 2018-10-08, 23:31   
   Tytuł: Postrach stajni


Powoli małymi kroczkami będą posuwać się do przodu, ale na chwilę obecną największy problem Lavard miał z koncentracją na jeźdźcu, gdy wokół pojawiały się dodatkowe atrakcje. Cała moc emocji w Lavardowej główce spowodowała mały wybuch dlatego sprowadzenie Panicza na ziemię zajęło trochę czasu Luczkowi. Niemniej dał za wygrana i skupił się na powrót na właścicielu jak tylko kolega koń zniknął gdzieś za krzaczkami.
Był w stanie skoncentrować się na kolejnych ćwiczeniach, które wykonywali podczas wyjeżdżania wężyka, dlatego zmiana ustawienia głowy z jednoczesnym zachowaniem galopu na prawidłową nogę nie wytrąciła go z równowagi. Pozostał pilnym uczniem i kontynuował galop będąc cały czas podparty obiema łydkami, które decydowały o tym, w jakim zgięciu kłody poruszał się koń.
Znacznie trudniej przyszło mu poruszanie się w kontrustawieniu do nogi, na którą galopował. Mimo to dzielnie walczył i dawał z siebie wszystko, a przynajmniej próbował do momentu, w którym jego silnie pracujący móżdżek znów się nie wyłączył na widok innego konia.
Całkowicie się rozsypał w kontrustawieniu zaczynając na nowo śpiewać i caplować, a do tego uskuteczniać jakieś ciągi w galopie i inne dziwactwa. :lol2:
Przysiadając na dupce podniósł się przodem zupełnie tak jakby przymierzał się do wykonania piruetu w galopie. Dopiero pojechany do przodu celem uniknięcia efektowanego stawania dęba ruszył galopem, w którym pozostawał nadal elektryczny ale właściciel przynajmniej miał nad nim jakąkolwiek kontrolę. :lol2:
_________________

 
     
Luke
Trener
★


Płeć: mężczyzna
Wiek: 27 lat
Wzrost: 189 cm
Zawód: jeździec & trener
Partner: Liska

Ostatni trening: 02.2020 - teren z Integrity Promise
Podopieczny: Integrity Promise, Krugerrand, Licorne, Lysander, Olympique of Rohan, Royal Charming, Saver, Scandic, So Hell
Pieniądze: £12235

Punkty doświadczenia: 437
Skoki: 133
Ujeżdżenie: 253
Cross: 35
Obycie z koniem: 17


Wysłany: 2018-10-09, 00:28   

A już było tak dobrze... :lol2: Ale nie ma co załamywać rączek, całe szczęście te konkursowe czworoboki zwykle odsunięte są od zgiełku i tłoku rozprężalni przynajmniej. No, ale do rzeczy.
Wobec kolejnego zaniku połączenia między mózgiem a resztą ciała ogiera, pan właściciel musiał już poważniej zainterweniować i rzeczywiście popchnął go biodrami mocniej do przodu kiedy poczuł nagłe jego zebranie się w sobie, jednocześnie na chwilę przerywając ćwiczenie i wracając do podstaw, czyli przepuścił go zdecydowanie do niższego ustawienia i po połowie okrążenia po kole, ponownie w tym żywym tempie, zaczął przez chwilę katować go półparadami, tak aby "utorować drogę" dla przejścia do kłusa, o które zaraz poprosił. W niższym chodzie ponownie zaczął od kilku ciasnych wolt by w razie konieczności rozpocząć wariacje na temat ustępowań, nie szczędząc Synalkowi częstych odbić raz w jedną, raz w drugą stronę. W sytuacjach takich jak ta, czyli zupełny brak skupienia i zapewne płynąca z niego ignorancja typowo delikatnych pomocy, zwiększał intensywność, z jaką posyłał kopytnemu sygnały, oczywiście zaraz oferując na powrót ich "lżejszą", bardziej subtelną wersję jeśli tylko miały szansę na przebitkę. :lol: W przypadku, gdyby i to zagranie miało go nie uratować, wyciągnął, swoim zdaniem, asa z rękawa i kończąc ustępowanie płynnie "przesiadł się" na drugą stronę tak, aby posłać sygnał do zagalopowania na nogę, od strony której łydką spychał go w bok. W galopie tylko kilka fouli szło po prostej, brunet nie czekał na specjalne zaproszenia i zaraz zabierał Lavarda na woltę po której chciał wykonać przejście do kłusa, szybka zmiana kierunku, ustępowanie, zagalopowanie, wolta... Taka kumulacja musiała już raczej zająć Karego Księcia na tyle, by dało mu się przemówić do rozsądku i pozwolę sobie założyć, że tak się właśnie stało...? :oops:
Po takiej kumulacji zdarzeń i działań nie miał zamiaru zwalniać tempa i jak gdyby nigdy nic wrócił do powtórki tego, na czym KTOŚ MUSIAŁ PRZERWAĆ. Pochwała za dotrwanie tym razem do końca ćwiczenia miało być trochę bardziej sowite ale wcale nie wiązało się z zakończeniem pracy, bo w głowie Luke miał do odhaczenia jeszcze dwa takie mini-układy, a mianowicie pod koniec ostatniego wężyka utrzymał ogiera w galopie i pewnie przeprowadził go przez narożnik by dalej pokierować go na, no powiedzmy, taką powiększoną półwoltę. Na około trzy foule przed ścianą już zmienił ustawienie, dzięki czemu następująca dwie foule później prośba o przejście do kłusa mogła dojść do głosu. Wraz z wejściem ponownie na ślad albo chwileczkę po tym miało nastąpić nowe zagalopowanie i powtórka - wąż ze zmianą ustawienia na "brzuszku", półwolta w galopie i przejście do kłusa na jej koniec, nowe zagalopowanie, wąż. I jeżeli zdrowy rozsądek mu podpowiadał, że może warto spróbować, kolejny raz na koniec podtrzymał prośbę o galop by tym razem nadchodzącą półwoltę wydłużyć tak, by pod mniejszym kątem "wchodzili" na ścianę, albo raczej drugi ślad, no i po prostu on samym sobą pozostał w galopie, naturalnie w ten sposób prosząc karego o pozostanie w tym chodzie, teraz jakby w oczach karusa zapewne na "złą" nogę. Nie planował nic więcej w kontrgalopie niż dojechać do końca długiej ściany i tam przejść do kłusa, ale let's see co mu konisko wymyśli.
_________________



so i am mr fucking awesome
~ luke sugarman ~

przyjaciele: ... things that we can't deny! ~ ryan & lisa ~
pms: come on baby tell me what's the word . ~ one & only ~
druga połówka: method to the madness. ~ ... ~
ex: i will never regret, but you can. ~ suzame ~
podopieczni: through the laughter and the tears
~ krugerrand, royal charming,
licorne, olympique of rohan, scandic, so hell,
lysander, integrity promise, saver ~
it's my dream team

        »» so i run and hide and tear myself up


          start again with a brand new name
          ....................and eyes that see into
          ....................................i n f i n i t y

          osiągnięcia & kp.............................∞

× garderoba × jesień/zima × zawody × skrzynka × torba ×
equip | × | × | × | × | × | × | x | ment

× g a l l e r y ×
× look: Adam Gallagher's ×

 
 
     
Lavard Sontesique
Ujeżdżeniowiec


Płeć: ogier
Wiek: 7 lat [6.08.2012]
Rasa: Holenderski Koń Gorącokrwisty
Wzrost: 176 cm

Ostatni trening: 02.02 - teren - Jessie
Właściciel: Jessica Wrens
Cena: £4750

Doświadczenie w skokach: 40
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 117
Doświadczenie z lonżowania: 90
Kondycja: 86
Szybkość: 21
Klasa startów: Ujeżdżenie: N

Wysłany: 2018-10-09, 20:53   
   Tytuł: Postrach stajni


Jak już na nowo złapał kontakt z własnym mózgiem, niechętnie dał się sprowadzić do kłusa jednocześnie zaczynając namiętnie żuć wędzidło. Podminowany i roztargniony z trudem skupiał się na częstych przejściach oraz ustępowaniach i następujących po nich zagalopowaniach. Taki nawał pracy i zajęć sprawił, że ogier dość szybko odzyskał kontrolę nad myśleniem, dzięki czemu Luke miał go z powrotem przy sobie.
Spocony i zapieniony na szyi oraz łopatkach, a także pomiędzy tylnymi nogami oddychał dość płytko. Mimo to nadal miał w sobie ogrom energii, którą Luke mógł w dobry sposób spożytkować. Kolejne ćwiczenia wykonywał w pełni zaangażowany dając z siebie wszystko i starając się chociaż odrobinę zrehabilitować w oczach pana Cukra.
Utrzymując kontrgalop opuścił swobodnie głowę jednocześnie zaokrąglając szyję i rozluźniając się jeszcze bardziej. Finalnie przeszedł w kłus mocno rozluźniony, ale i zmęczony, choć gdyby zobaczył po raz kolejny konia na nowo zareagowałby podekscytowaniem.
Parskając głośno wpuścił nisko pysk do ziemi jednocześnie unosząc plecy do góry celem odciążenia ich po wymagającym galopie i kontrgalopie.

/sorry, że tak krótko ale mam podły humor i nic lepszego nie wymyślę dzisiaj
_________________

 
     
Luke
Trener
★


Płeć: mężczyzna
Wiek: 27 lat
Wzrost: 189 cm
Zawód: jeździec & trener
Partner: Liska

Ostatni trening: 02.2020 - teren z Integrity Promise
Podopieczny: Integrity Promise, Krugerrand, Licorne, Lysander, Olympique of Rohan, Royal Charming, Saver, Scandic, So Hell
Pieniądze: £12235

Punkty doświadczenia: 437
Skoki: 133
Ujeżdżenie: 253
Cross: 35
Obycie z koniem: 17


Wysłany: 2018-10-10, 12:54   

Bardzo zadowolony poklepał ogiera po spoconej szyi i zamiast od razu w narożniku zagalopować, dla mocniejszego wydźwięku pochwały pozostawił go w takim lekkim kłusie praktycznie do końca następnej długiej ściany. Anglezując, pozwolił Lavardowi na krótki relaks przed ostatnim, o co chciał go poprosić, a mowa tu tylko i wyłącznie o powtórzeniu ostatniego ćwiczenia na drugą nogę. Wobec tego na troszkę przed narożnikiem ostrzegł go półparadą po czym pokierował najpierw na standardowego rozmiaru woltę już w kłusie ćwiczebnym, dzięki czemu stworzył sobie dobre warunki na odpowiednie przygotowanie karego do ostatniego na dziś zadania. Pod koniec wolty zaprosił Synka raz jeszcze do galopu, biodrami nadając zarówno spokojny rytm jak i niezmiennie prosząc zad o wyraźne zaangażowanie. Wszystko praktycznie powtórzył skoro za pierwszym razem dało dobry efekt i tak po powiększonej i wydłużonej półwolcie poprowadził go z powrotem na drugi ślad, uważając na to, by ogier nie wypadł z kontrgalopu przed końcem długiej ściany, gdzie w wyważony sposób poprosił o zejście do kłusa. Ponownie zaczął miękko anglezować i pochwalił karusa zarówno głosem jak i klepaniem, zaraz stopniowo zaczynając wydłużać mu wodze, tak by ten mógł się swobodnie rozkłusować, zanim finalnie przeszli do stępa. Tam już na długiej wodzy dał mu spokój, co oczywiście nie znaczy, ze przestał być czujny przez te dziesięć minut rozstępowania.
Ostatecznie zatrzymał Lavarda w okolicy wyjścia z czworoboku, zsiadł, poluzował mu popręg i podciągnął strzemiona by potem już w ręku zaprowadzić Syna do stajni.

[ zt ]
_________________



so i am mr fucking awesome
~ luke sugarman ~

przyjaciele: ... things that we can't deny! ~ ryan & lisa ~
pms: come on baby tell me what's the word . ~ one & only ~
druga połówka: method to the madness. ~ ... ~
ex: i will never regret, but you can. ~ suzame ~
podopieczni: through the laughter and the tears
~ krugerrand, royal charming,
licorne, olympique of rohan, scandic, so hell,
lysander, integrity promise, saver ~
it's my dream team

        »» so i run and hide and tear myself up


          start again with a brand new name
          ....................and eyes that see into
          ....................................i n f i n i t y

          osiągnięcia & kp.............................∞

× garderoba × jesień/zima × zawody × skrzynka × torba ×
equip | × | × | × | × | × | × | x | ment

× g a l l e r y ×
× look: Adam Gallagher's ×

 
 
     
Lavard Sontesique
Ujeżdżeniowiec


Płeć: ogier
Wiek: 7 lat [6.08.2012]
Rasa: Holenderski Koń Gorącokrwisty
Wzrost: 176 cm

Ostatni trening: 02.02 - teren - Jessie
Właściciel: Jessica Wrens
Cena: £4750

Doświadczenie w skokach: 40
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 117
Doświadczenie z lonżowania: 90
Kondycja: 86
Szybkość: 21
Klasa startów: Ujeżdżenie: N

Wysłany: 2018-10-10, 13:11   
   Tytuł: Postrach stajni


Kłusując brał głębokie oddechy i głośno wypuszczał powietrze poprzez rozdęte nozdrza. Stanął na wysokości zadania podczas ostatniego ćwiczenia, które wymagało od niego sporo zaangażowania zwłaszcza teraz, gdy był już porządnie zmęczony. Utrzymał poprawny kontrgalop cały czas mocno pchając się zadem i nie tracąc aktywnego tempa galopu. Z zadowoleniem przeszedł do kłusa, który zwiastował koniec treningu, rozciągając się w nim wyciągnął nisko łeb do dołu i pozwolił ponownie swoim pleckom na odpoczynek.
Dopiero w stępie zaczął powoli łapać oddech i w pewnym momencie przystanął na chwilę i otrzepał się cały dając raczej niezbyt miłe i nieco zaskakujące odczucia z siodła. Po porządnym rozstępowaniu, gdy zdołał już trochę ochłonąć razem z Luczkiem opuścił czworobok cały czas jednak idąc bardzo czujnie prowadzony przez niego w ręku.
/zt
_________________

 
     
Jessie
Zawodnik
Ujeżdżenie
Mrs. Wrens


Płeć: kobieta
Wiek: 27 lat
Wzrost: 168 cm
Zawód: żona bogatego mężczyzny :P
Partner: I may not ever get my shit together but ain't nobody gonna love you better - Jonah

Ostatni trening: ujeżdżeniowy - Bloo
Podopieczny: Abaddon, Blooregard Q. Kazoo, Charleston Disasterpiece, Sternkämpfer CS, Insostenible, Duran Duran, Fandango, Foudre Rouge, I So Bad, Lavard Sontesique, Maven, Notesique Nox, Red Hot Chili, Sambuca, Strawberry Wine, War Admiral, Watchman, Valiente, Veuve Clicquot, Visueno
Pieniądze: £4270

Punkty doświadczenia: 635
Skoki: 200
Ujeżdżenie: 249
Cross: 77
Wyścigi: 4
Obycie z koniem: 105


Wysłany: 2019-03-13, 23:47   
   Tytuł: Hodowca


Wybrała się z Veuve na czworobok. Chociaż były na nim same, Jess nie miała żadnych wątpliwości co do tego, że będzie to swego rodzaju wyzwanie. W końcu były na zewnątrz, była wiosna i dużo otwartej przestrzeni. Niskie płotki czworoboku nie stanowiły przecież żadnej przeszkody. Dla młodego, troszkę nieokiełznanego konia to całkiem sporo bodźców. Ale Jess lubiła przygody. :lol2:
Zanim wsiadła na klacz, podciągnęła popręg i opuściła strzemiona po obu stronach, a potem w jedno z nich wsadziła stopę i zgrabnie zasiadła na końskim grzbiecie. Oczywiście pragnęła, by Veuve stała w miejscu, ale nawet jeśli się wierciła, to Jess i tak postawiła na swoim, trochę wykorzystując fakt, że na małego konia łatwo było wsiąść, nawet jeśli średnio współpracował. Na dużego w życiu nie dałaby rady wsiąść, zwłaszcza z ziemi, ale to może dlatego, ze prawie wszystkie jej konie były dla niej za duże.
W każdym razie, siedząc już elegancko w siodle, łydką odesłała izabelkę do stępa, wodze trzymając na elastycznym kontakcie, ale na tyle długie, by Veuve mogła nieść szyję swobodnie rozprostowaną.
_________________




 
 
     
Veuve Clicquot
Ujeżdżony


Płeć: klacz
Wiek: 4 lata
Rasa: DRP - gr. D
Wzrost: 145 cm
Właściciel: Jessica Wrens
Cena: £2262

Doświadczenie w skokach: 19
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 24
Doświadczenie z lonżowania: 18
Kondycja: 18
Szybkość: 13
Wysłany: 2019-03-14, 00:04   

Izabelka rozglądała się ciekawsko po drodze, podziwiając widoki jak i przedmioty, które mijały. Podążała ufnie za kobietą, idąc obok niej. Jednak nie wyprzedzała, akurat to stajenni u niej przestrzegali nagminnie. Choć mogła im uprzykrzać życie, kiedy tylko mogła, ale.. zazwyczaj prowadzili ją na padoki, a tam zawsze więcej zabawy. Niemniej Jessie raczej nie prowadziła ją na padok w całym uzbrojeniu bojowym z wężami na nogach. Nawet miała taki epizod, gdzie zaczęła chodzić niczym na szczudłach, próbując w ten sposób strząsnąć węże, ale to nie poskutkowało niczym - one nadal tam były. Chodzenie na szczudłach ni jak miało się do komfortu chodzenia, więc musiała zaprzestać swojej misji pozbycia się ich. Wtedy dotarły na czworobok, który był ogrodzony niskim płotkiem, który nawet na tak niskiego konia jak ona.. nie stanowił problemu. Zatrzymały się w końcu. Wtedy pani Wrens sprawiła dokładnie jej rząd, a dopiero wtedy wsiadła. Klacz podczas tego procederu stała grzecznie w miejscu. Zupełnie jak nie ona, ale trzeba brać pod uwagę, że była zajęta. Wodziła wzrokiem za cieniem ptaka, który krążył im nad głowami. Strzygła ciekawsko uszami w tamtą stronę, a wtedy ciężar jeźdźca rozłożył się równomiernie na jej grzbiecie. Czując wyraźny sygnał, ruszyła ospale stępem do przodu. Poruszając miarowo kończynami z luźną, wyciągniętą szyją, bujała głową w rytm swoich kroków. Jej jasna grzywa lekko powiewała na lekkim wietrze, kiedy jej wzrok lustrował okolice.
_________________
...

VEUVE CLICQUOT
Shiny like a treasure from a sunken pirate wreck
Scrub the deck and make it look..




facts » klacz; córka White Chocolate oraz Strawberry Wine;
DRP - gr. D (145cm); skradnie nie jedno serce!

owner » Aby czasu nie marnować i sił nie roztrwonić.
Mądrych ludzi trzeba słuchać i chronić. Jessica Wrens

friends » Hej, w ręce wasze, żagle natężcie!
Niechaj nam sprzyja zdobycz i szczęście!



Oh, and here they come, come, come
To the brightest thing that glitters

paszport — galeria

1 miejsce podczas Regionalne Zawodów w Ujeżdżeniu,
klasa L (zawodowcy) pod Jessie Wrens




Kuta na przody, ostatnia wizyta kowala: 21.01.2020.
 
     
Jessie
Zawodnik
Ujeżdżenie
Mrs. Wrens


Płeć: kobieta
Wiek: 27 lat
Wzrost: 168 cm
Zawód: żona bogatego mężczyzny :P
Partner: I may not ever get my shit together but ain't nobody gonna love you better - Jonah

Ostatni trening: ujeżdżeniowy - Bloo
Podopieczny: Abaddon, Blooregard Q. Kazoo, Charleston Disasterpiece, Sternkämpfer CS, Insostenible, Duran Duran, Fandango, Foudre Rouge, I So Bad, Lavard Sontesique, Maven, Notesique Nox, Red Hot Chili, Sambuca, Strawberry Wine, War Admiral, Watchman, Valiente, Veuve Clicquot, Visueno
Pieniądze: £4270

Punkty doświadczenia: 635
Skoki: 200
Ujeżdżenie: 249
Cross: 77
Wyścigi: 4
Obycie z koniem: 105


Wysłany: 2019-03-14, 23:42   
   Tytuł: Hodowca


Łydką zdecydowała się lekko obudzić Veuve, żeby stępowała żwawiej. Jak wiadomo, bez energicznego, dobrego stępa nie ma co mówić o dalszej pracy. Jessie co prawda traktowała swoje kucyki trochę z przymrużeniem oka, w tym sensie, że miała je raczej dla przyjemności, niż po to, by wygrywać na międzynarodowych arenach, ale wciąż oczekiwała od nich tych samych podstaw, co u swoich sportowych koni. Było to zresztą zdrowe dla takiego konika, gdy mądrze używał swojego ciała, a nie snuł się ospale po maneżu.
W każdym razie był to jednorazowy impuls. Veuve prawdopodobnie lekko się ożywiła, więc Jess dalej w spokoju podążała dosiadem za jej ruchem, ręką także współpracując z jej pyskiem. Jeśli zdarzyło się tak, że po paru krokach kucynka znowu zwolniła, Jess powtórzyła łydkę, tym razem z wyczuciem wzmacniając ją ostrogą, co miało wyczulić podopieczną na tę pomoc. Jeśli jednak ładnie trzymała tempo, to Wrens nie nadużywała łydek - wówczas jedynie lekko opasały boki izabelowatej, wspierając ją na zakrętach i łukach, po których zaczęła prowadzić klacz niedługo później. Zaczęła od pełnowymiarowych kół, mając na uwadze wiek klaczy i poziom jej wygimnastykowania. Ilekroć zjeżdżała na takie koło, nie tylko pilnowała tempa, ale również wyginała Veuve wokół wewnętrznej łydki, pilnując, by pozostała oparta na zewnętrznej wodzy, a nie wieszała się na wewnętrznej, która tylko delikatnie wskazywała kierunek ruchu, wspomagając Veuve w zrozumieniu intencji Jessie. W końcu była jeszcze młoda, a jak wiadomo, kierownica w tym wieku lubi jeszcze szwankować.
Nie zapomniała też o zmianie kierunku po pewnym czasie, żeby rozstępować kucyka równomiernie w obie strony.
_________________




 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Zasady wymiany i nasze bannery znajdziesz tutaj.
Fort Florence
Eastbourne pogoda
Strona wygenerowana w 0,11 sekundy. Zapytań do SQL: 8