Płeć: kobieta Wiek: 27 lat (07.07.1993) Wzrost: 174 cm Ostatni trening: 05.2020 - skokowy - Angel's Wings Podopieczny: Friskey Whiskey, Angel's Wings, Dark Princess Intentians, Maebashi, Charmeur - konie; Flava, Java - kotki. Pieniądze: £3514 Punkty doświadczenia: 264 Skoki: 94 Ujeżdżenie: 50 Cross: 84 Obycie z koniem: 36
Wysłany: 2019-09-16, 12:19
Przyszła z fryzyjczykiem na piaszczysty czworobok, na którym - jak się okazało - mieli być całkiem sami. Tym lepiej, przynajmniej nikt im nie będzie przeszkadzać.
Zatrzymała Lysandra przy schodkach, z których na niego wsiadła tuż po tym, jak sprawdziła, czy podciągnięcie popręgu nie jest konieczne. Biorąc wodze na kontakt, dała koniowi łydkę do stępa, starając się wyczuć, z jaką siłą powinna mu dawać sygnały. Na początek wyszła z założenia, że jest wrażliwy na łydki, więc przyłożyła je lekko. Pierw skierowała konia na pierwszy ślad, oferując mu elastyczny kontakt z ręką, wodze trzymając na takiej długości, na której fryzyjczyk mógł nieść szyję swobodnie rozprostowaną. Nie starała się jednak, przynajmniej na tym etapie, zachęcać go do obniżenia szyi, które ze względu na specyficzną budowę mogło być dla niego kłopotliwe. Na razie miała na celu porządnie rozstępować ogiera, więc egzekwowała od niego energiczny stęp.
Płeć: ogier Wiek: 11 lat Rasa: koń fryzyjski Wzrost: 160 cm Ostatni trening: ujeżdżeniowy - Naomi Właściciel: Luke Sugarman Cena: £2500 Doświadczenie w skokach: 13 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 119 Doświadczenie z lonżowania: 45 Kondycja: 31 Szybkość: 24 Klasa startów: Ujeżdżenie: N
Wysłany: 2019-09-16, 13:06
Oboje przyszli na dobrze mu znany czworobok, z czego się nawet wewnętrznie ucieszył. Przynajmniej miał pewność, że jeździec zabrał go rzeczywiście na jakiś rozruch albo trening ujezdzeniowy, a nie na próby nauczenia go wyżej skakać, bo takie przypadki też się zdarzały. Plac był pusty, dlatego skupił całą swoją uwagę na dziewczynie, która zatrzymała go i zaczęła podciągać popręg, podczas czego stał spokojnie. Naomi po wejściu na niego od razu wzięła go na elastyczny kontakt, przez co przeżuł wędzidło w pysku, unosząc lekko szyję, a nos wystawał za pion. Po wyczuciu delikatnej łydki, cofnął uszy, intensywniej żując wędzidło i obijając ogonem boki, dopiero mocniejsza łydka sprawiła, że niechętnie ruszył do stępa, unosząc lekko głowę. Nie lubił, gdy jeździec działał jedynie jedną pomocą, co jedynie lekko odczuła na sobie dziewczyna. Za sprawą sygnałów dziewczyny, przyspieszył na śladzie do bardziej energicznego chodu, na początku głowę trzymając na dość wysoko ustawionej szyi, jednak z czasem wyciągał głowę do przodu, rozluźniając część ciała, na której była osadzona. Od czasu do czasu kierował jedno ucho w kierunku kobiety na znak, że oczekuje na jej polecenia.
_________________
LYSANDER :: FRESIAN :: 11 :: POLAND :: DRESSAGE
Za następny trening Lysander otrzymuje 2x więcej punktów
---boy I was shaped for the fury ---now I pay the price ---of the human race's vice OWNER: Orchard Stable FAVORITE PEOPLE: Cassie ---and I was promised ---the glorious ending of a knight ---but the crown is out of sight FRIENDS: Xxx ENEMIES: Xxx
Płeć: kobieta Wiek: 27 lat (07.07.1993) Wzrost: 174 cm Ostatni trening: 05.2020 - skokowy - Angel's Wings Podopieczny: Friskey Whiskey, Angel's Wings, Dark Princess Intentians, Maebashi, Charmeur - konie; Flava, Java - kotki. Pieniądze: £3514 Punkty doświadczenia: 264 Skoki: 94 Ujeżdżenie: 50 Cross: 84 Obycie z koniem: 36
Wysłany: 2019-09-16, 20:06
Ciągła zmiana jeźdźców miała jeden zasadniczy minus - każdy z nich jeździł na swój sposób, nawet jeśli wszyscy jeździli w myśl jednej szkoły. Nao była wręcz przekonana, że nie wszystko będzie dziś szło jak z płatka, co było oczywiste, bo koniecznym było zgranie się, a to ciężko osiągnąć po jednym razie.
Umożliwiła koniowi wydłużenie szyi, nieznacznie wypuszczając wodze z palców, ale nie dopuszczając do tego, by zaczęły wisieć. Jednocześnie cały czas podążała biodrami za ruchem konia, nienachalnie dojeżdżając go do ręki, dzięki czemu ten nie powinien się rozpaść przy wspomnianym wydłużeniu ram. Przez pierwsze siedem minut jedynie stępowała wokół ścian, w tym czasie dwukrotnie zmieniając kierunek. Właśnie po tej drugiej zmianie zaczęła przykładać większą wagę do tego, jak Lysander się prezentuje, więc po półparadzie znowu skróciła lekko wodze (podpierając swoją decyzję łydką, by zachować właściwy przepływ energii) i zaczęła wyginać konia na różnego rodzaju kołach i woltach. Przypilnowała go, by szedł oparty na zewnętrznej wodzy, na którą "zaprosiła" go wewnętrzną łydką i dzięki czemu miała większą kontrolę nad jego ciałem podczas jazdy po łuku. Wewnętrzną łydką natomiast zginała go w kłodzie, zaś zewnętrzną pilnowała zadu. Wewnętrzna wodza natomiast ewentualnie subtelnie prosiła o mocniejsze zgięcie, jednak poza tym Naomi była wyczulona na to, w jaki sposób ogier je obciąża, nie chcąc dopuścić do sytuacji, w której wieszałby się jej na którejś wodzy.
Płeć: ogier Wiek: 11 lat Rasa: koń fryzyjski Wzrost: 160 cm Ostatni trening: ujeżdżeniowy - Naomi Właściciel: Luke Sugarman Cena: £2500 Doświadczenie w skokach: 13 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 119 Doświadczenie z lonżowania: 45 Kondycja: 31 Szybkość: 24 Klasa startów: Ujeżdżenie: N
Wysłany: 2019-09-16, 20:56
Dyskretnie zaczął korygować swój nieco rozlazły krok, przez co zad rozpoczął swoją właściwą pracę, a przynajmniej wstęp do niej. Nie był on za bardzo aktywny, co było standardowym problemem u niego przy rozgrzewce, ale nadal było lepiej, niż było tuż po przerwie, gdy Audrey wzięła go na trening ujeżdżeniowy. Początki nigdy nie były zbyt wymagające, dlatego aż zanadto się nie starał. Zmienił w sposób poprawny dwa razy kierunek, pomiędzy nimi stępując dość energicznym krokiem. W pewnym momencie, kobieta zaczęła stopniowo zbierać wodze, zabieg ten poprzedzając półparadą, co było dość miłe z jej strony. Zapowiadało to, że być może z ich współpracy coś wyjdzie. Zaczął unosić głowę, zaokrąglając szyję, a łeb ustawiając lekko przed pionem, jednocześnie zaczynając się prezentować, jak na ujeżdżeniowego konia przystało. Koła i wolty były tym, w czym konie wyszkolone w tym kierunku musiały umieć doskonale wykonywać i się przewijały przez cały czas podczas ich treningu, dlatego fryzyjczyk nie miał z nimi problemu. Na początku, strona lewa, która potrzebowała większego rozgrzania, trochę słabiej sobie radziła, przez co ogier nie wyginał się w ciaśniejsze łuki tak, jakby sobie Naomi tego chciała, chociaż z czasem powinno być lepiej. Szedł po linii koła, wyginając całe swoje ciało w nie, zaczynając od skręconej lekko szyi z obciążonymi jednocześnie obiema wodzami, jednak z początku szukał właściwego punktu kontaktu, by wędzidło było swoim ciężarem równomiernie obciążone w pysku, chód był regularny i starał się pilnować odpowiedniego tempa, wspomagany łydką dziewczyny, a zad odpowiednio podążał za resztą ciała, dopełniając łuk i tworząc koło. Lekko wymuszał, żeby koła na lewą stronę były trochę szersze, jak kobieta zaczęła zwężać średnicę okręgów, a prośba o większe zgięcie kończyła się zwykle wypadaniem zadu, gdy ciało nie było w stanie na tym etapie treningu się tak wygiąć. Jednak z czasem było lepiej i po paru powtórzeniach, mogli dojść do zadowalającego efektu.
_________________
LYSANDER :: FRESIAN :: 11 :: POLAND :: DRESSAGE
Za następny trening Lysander otrzymuje 2x więcej punktów
---boy I was shaped for the fury ---now I pay the price ---of the human race's vice OWNER: Orchard Stable FAVORITE PEOPLE: Cassie ---and I was promised ---the glorious ending of a knight ---but the crown is out of sight FRIENDS: Xxx ENEMIES: Xxx
Płeć: kobieta Wiek: 27 lat (07.07.1993) Wzrost: 174 cm Ostatni trening: 05.2020 - skokowy - Angel's Wings Podopieczny: Friskey Whiskey, Angel's Wings, Dark Princess Intentians, Maebashi, Charmeur - konie; Flava, Java - kotki. Pieniądze: £3514 Punkty doświadczenia: 264 Skoki: 94 Ujeżdżenie: 50 Cross: 84 Obycie z koniem: 36
Wysłany: 2019-09-17, 23:50
Czując problem z wygięciem na kołach w lewą stronę, Naomi była dla Lysandra wyrozumiała. Nie było sensu walczyć z tym na siłę, więc po prostu nie schodziła poniżej średnicy piętnastu metrów, do ciaśniejszych wolt zamierzając wrócić w dalszej części treningu. Odeszła więc na chwilę od kręcenia wolt, a właściwie dodała do tego parę innych ćwiczeń, co miało na celu utrzymanie zainteresowania konia wykonywaną pracą. Dotąd zmieniała kierunki głównie przez półwolty, ale tym razem po zamknięciu ostatniej z wolt pojechała wzdłuż ściany aż dojechała do sąsiedniego narożnika, skąd wyprowadziła ogiera na przekątną. Na niej zachęciła go do dodania w kłusie, aktywizując go łydką, ale też pomagając mu dosiadem w zrozumieniu swoich intencji - cały czas anglezowała, więc podczas wspomnianego dodania otworzyła się mocniej w biodrach i nieco zwiększyła tempo, tym samym zachęcając konia do śmielszego wyjścia w przód. Dojeżdżając do końca przekątnej, z pomocą półparad przygotowała fryzyjczyka do powrotu do kłusa roboczego i zmieniła nogę, na którą dotąd anglezowała, woląc to robić właśnie w tym momencie, a nie na samym środku, bo jak zauważyła, lepiej było jej tym sposobem zrównoważyć konia.
Takie dodania wykonała jeszcze parę razy podczas zmian kierunku, którymi przeplatała kolejne ćwiczenia. Z czasem zaczęła wplatać w to przejścia do stępa, które póki co wykonywała jedynie jadąc po pierwszym śladzie, obok szranek - każde z nich poprzedzała półparadą, po czym siadała w siodle i przytrzymywała Lysandra do stępa, spinając lekko mięśnie brzucha i krzyża, na sekundę blokując ruch bioder. Nie zapominała jednak o natychmiastowym podparciu konia łydkami, by podczas przejścia się nie rozpadł ani nie wypadł z rytmu, w którym dotąd się poruszali. Po paru krokach ponownie prosiła go o kłus, po półparadzie dodając łydki do jego boków i delikatnie wypychając go biodrami.
Płeć: ogier Wiek: 11 lat Rasa: koń fryzyjski Wzrost: 160 cm Ostatni trening: ujeżdżeniowy - Naomi Właściciel: Luke Sugarman Cena: £2500 Doświadczenie w skokach: 13 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 119 Doświadczenie z lonżowania: 45 Kondycja: 31 Szybkość: 24 Klasa startów: Ujeżdżenie: N
Wysłany: 2019-09-18, 13:38
Powrót na ścianę wykonał prawidłowo, wyginając się odpowiednio i płynnie przechodząc na ślad. Średnio wyjechał narożnik przed przekątną, przez co Naomi musiała go nieco zepchnąć na odpowiednią linię. Czując, jak dziewczyna zaczęła go aktywizować, rozciągnął trochę swoje ciało, intensywniej pracując zadem i zwiększając tempo stawiania nóg, przez co kłus stał się nieco mniej widowiskowy, jednak nadal miły dla oka. Cofnął oboje uszu w kierunku jeźdźca, obciążając wędzidło, chcąc przekazać, że zależy mu na lekkim oddaniu reki podczas tego typu zabiegów. Ponownie zdarza mu się taka sytuacja, gdzie podczas przyspieszenia osoba na jego grzbiecie nie dba o to, by oddać rękę podczas dodania czy zmieniania tempa. Teraz nie bardzo wiedział, o co dziewczynie chodzi i jedynie przyspieszył do bardziej energicznego kłusa. Rzeczywiście, podczas zmiany nogi na środku ujeżdżalni łatwiej mu było poruszać się cały czas w równowadze i mógł pracować z taką samą wydajnością, bo jeździec swoją równowagą mu nie przeszkadzał. Gdy się zbliżali do końca przekątnej, zmniejszył tempo zgodnie z rozkazem dziewczyny. Przejście do stępa było wykonane płynnie, a Lysander poruszał się dość energicznie czterotaktowym chodem, przeżuwając wędzidło w pysku. Powrót do kłusa wykonał z lekkim opóźnieniem, kierując energię z zadu do przodu i ruszając zamaszystym chodem, jednocześnie obciążając ponownie ręce Naomi podczas przejścia, by ponownie dać znać, że on potrzebuje chociaż lekkiego wyciągnięcia rąk, które zachęci go bardziej do ruszenia do przodu.
_________________
LYSANDER :: FRESIAN :: 11 :: POLAND :: DRESSAGE
Za następny trening Lysander otrzymuje 2x więcej punktów
---boy I was shaped for the fury ---now I pay the price ---of the human race's vice OWNER: Orchard Stable FAVORITE PEOPLE: Cassie ---and I was promised ---the glorious ending of a knight ---but the crown is out of sight FRIENDS: Xxx ENEMIES: Xxx
Płeć: kobieta Wiek: 27 lat (07.07.1993) Wzrost: 174 cm Ostatni trening: 05.2020 - skokowy - Angel's Wings Podopieczny: Friskey Whiskey, Angel's Wings, Dark Princess Intentians, Maebashi, Charmeur - konie; Flava, Java - kotki. Pieniądze: £3514 Punkty doświadczenia: 264 Skoki: 94 Ujeżdżenie: 50 Cross: 84 Obycie z koniem: 36
Wysłany: 2019-09-18, 19:11
Oferując mu elastyczny kontakt, cały czas pracowała z jego pyskiem, więc ręka nie znajdowała się przez cały czas sztywno w jednym miejscu. Stąd też nieznaczne wysunięcie nosa w przód jak najbardziej było możliwe, choć jeśli rzeczywiście ogier potrzebował więcej miejsca, Naomi przesunęła dłonie nieznacznie do przodu, nie zapominając jednak o dojechaniu konia łydką do ręki, by wykorzystywał uzyskaną przestrzeń, a nie stracił równowagę i przeniósł ją na przód ciała. Potrafiła zrozumieć sugestie, które jej dawał, mając na tyle świadomości jeździeckiej by wyczuć, że coś nie gra. Była przyzwyczajona do koni o zupełnie innej budowie, stąd niełatwo było jej pracować z fryzyjczykiem, który ruszał się zupełnie inaczej.
Po wykonaniu paru takich przejść, przeplatanych zmianami kierunku przez przekątną z dodaniem w kłusie, po ostatnim przejściu Naomi pozostała już w stępie. Ponownie zabrała konia na przekątną, stopniowo wypuszczając wodze spomiędzy palców i dosiadem oraz łydkami delikatnie dojeżdżała go do oddającej ręki, zachęcając do obniżenia szyi i wysunięcia nosa w przód podczas stępa swobodnego. Była to dla Lysandra chwila na złapanie oddechu, po której Nao ponownie zaczęła nabierać wodze na kontakt, działając przy tym łydką i półparadami, co mogło jej w komfortowym nabraniu wodzy, bez usztywnienia. Chwilę później, w połowie krótkiej ściany, ponownie zakłusowała, przejście poprzedzając półparadą. Tym razem pozostała w pełnym siadzie, starając się wczuć w specyficzny ruch Lysandra, co było szczególnie trudne podczas kłusa, choć galop rzekomo był jeszcze trudniejszy. Nie usztywniała się, więc mimo wszystko nie powinno nią telepać po siodle, choć zdecydowanie musiała włożyć więcej wysiłku w niejakie zamortyzowanie tego ruchu niż zwykle. Niemniej, jeśli wszystko grało, w połowie długiej ściany skręciła do środka czworoboku i dojechawszy do X rozpoczęła woltę o średnicy dziesięciu metrów w prawo. Taka średnica wymagała od konia zdecydowanie większego zgięcia w kłodzie, które pomogła mu osiągnąć działając prawą łydką przy popręgu i prawą wodzą subtelnie prosząc go o mocniejsze wygięcie, ale w żadnym razie nie przeciągając wędzidła w pysku ani nie działając ręką wstecz. Zewnętrzna wodza w pewnym sensie stabilizowała kiełzno i pilnowała zgięcia w szyi, podobnie jak zewnętrzna łydka, która nie pozwalała fryzyjczykowi wypadać zadem z okręgu. Zamknąwszy woltę, po półparadzie naprostowała konia na dosłownie dwa kroki, w tym czasie przestawiając pomoce by bezpośrednio rozpocząć koło w lewo o średnicy osiemnastu metrów, na którym została na dłużej. Taka średnica koła wymagała znacznie lżejszego wygięcia, ale dodatkowym utrudnieniem, jakie Nao postawiła przed Lysandrem, było ustępowanie od łydki. Jako że wykonywali je na kole, to w celu wykonania ustępowania użyła przede wszystkim lewej łydki, która "zepchnęła" ogiera na większe, pełnowymiarowe koło. Wprowadzając to ćwiczenie miała nadzieję na zwiększenie giętkości fryzyjczyka, szczególnie po lewej stronie.
Płeć: ogier Wiek: 11 lat Rasa: koń fryzyjski Wzrost: 160 cm Ostatni trening: ujeżdżeniowy - Naomi Właściciel: Luke Sugarman Cena: £2500 Doświadczenie w skokach: 13 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 119 Doświadczenie z lonżowania: 45 Kondycja: 31 Szybkość: 24 Klasa startów: Ujeżdżenie: N
Wysłany: 2019-09-25, 12:28
Lysander był bardzo wybredny, jeśli chodziło o używanie ręki, nie tolerował niczego innego prócz stylu, w którym go nauczono jeździć. Cieszył się, że jeździec tym razem nie próbował go przytrzymać na siłę w odpowiedniej pozycji, dlatego też lekko wysunął nos i parsknął, notując sobie w głowie plusik dla Naomi. Utrzymywał odpowiedni poziom energii, a przy dodaniach i przyspieszeniach mógł odpowiednio się wydłużyć i zaprezentować się w najkorzystniejszym świetle. Przejścia wykonywał płynnie po określonej sekwencji sygnałów w wybranym przez jeźdźca miejscu, nie wybierając sobie najkorzystniejszego momentu, do którego był przyzwyczajony przez liczne przejazdy. W pewnym momencie, zwolnili do stępa, po czym wjechali na przekątną, gdzie fryzyjczyk wyjechał głęboko narożnik, by znaleźć się na linii prostej. Tym razem dziewczyna dała mu trochę luzu, dlatego wydłużył szyję, opuszczając przy tym głowę z zachowaniem takiej samej aktywności zadu. Przeżuł wędzidło, parskając podczas wykonywania ćwiczenia, nie spływając na boki i utrzymując cały czas odpowiednią równowagę i ekspresję chodu, który, pomimo że nie był jego najlepszym atutem, dobrze się prezentował. Nabieranie wodzy było dla ogiera przyjemnym doświadczeniem, dlatego bez usztywnienia zaokrąglił szyję i ustawił głowę pionowo do ziemi, kierując czujne uszy w kierunku siedzącej w siodle dziewczyny i oczekując następnych sygnałów. Chwila laby się skończyła, czas wrócić do pracy. Dobrze, że zdołał odzyskać część kondycji dzięki regularnym rozruchom i pracy z ziemi, która miała bardziej charakter kondycyjny, dlatego nie męczył się tak szybko, jak podczas pierwszego swojego treningu po przerwie. W połowie krótkiej ściany po otrzymaniu półparady przed prawdziwymi sygnałami, przyspieszył tempa, przechodząc płynnie do kłusa roboczego. Dziewczyna mogła nie być przyzwyczajona do zamaszystych chodów, które były spowodowane wyciąganiem nóg do przodu zamiast unoszeniem ich do góry, nie mniej były one równie efektowne, co te należące do koni czysto sportowych. Galop rzeczywiście był jego najgorszym chodem, o czym miała się kobieta dowiedzieć w dalszej części treningów, jednak nadrabiał wspaniałym kłusem i nawet dobrym stępem. Zakręcił do środka czworoboku, następnie płynnie wchodząc na woltę o dość małej średnicy, która wymagała od niego znacznie większego wygimnastykowania, niż te wcześniejsze. Wygiął się w kłodzie, wspomagany łydkami dziewczyny na nim siedzącej, a ciało podążało za dość mocno zgiętą szyją, której kąt był stabilizowany przez wodze. Dzięki pilnowaniu zewnętrzną łydką jego tyłka, nie wypadł on z linii okręgu, sprawiając, że wolta została wykonana poprawnie, bez zbędnych usztywnień. Fryzyjczyk zdołał rozgrzać swoje mięśnie podczas poprzednich etapów treningu, dlatego teraz był w stanie mocniej się wygiąć i przećwiczyć poważniejsze elementy ujeżdżenia. Po powrocie na linię, automatycznie się wyprostował, po czym został wprowadzony na woltę w lewo, która była zdecydowanie dla niego trudniejsza, jednak dziewczyna wzięła poprawkę na jego gorszą stronę i zwiększyła średnicę koła, za co był jej… Niejako wdzięczny? Nie spodziewał się, że kobieta będzie wymagała mniejszego wygięcia na lewo, dlatego starał się wykonać ćwiczenie najlepiej, jak potrafił, dopasowując się z lekkim trudem do średnicy wolty, wyginając szyję i kłodę tak, jak o to prosiła dziewczyna, jednak w pewnym momencie zaczął być spychany na większą średnicę, co przymusiło go do ustępowania od łydki na lewo. Wygiął nieco bardziej szyję do zewnątrz, zadem pozostając na linii okręgu, po czym rozpoczął przesuwanie się jednocześnie do przodu i do boku, wyginając się wokół wewnętrznej łydki i pozwalając się spychać na pełnowymiarowe koło. Powstrzymał się od wyprostowania, które często towarzyszyło podczas końca ćwiczenia i powrotu na ślad, by wygiąć się w łuk koła, w czym pomogła mu Naomi, której powoli zaczynał ufać. Utrzymywała jego stałe zainteresowanie sygnałami, jakie mu daje dzięki różnorodnym ćwiczeniom, często takich, których się w ogóle nie spodziewał podczas pracy ujeżdżeniowej pod nowym jeźdźcem. A tu proszę. Bardzo przyjemnie mu się współpracowało z tym konkretnym jeźdźcem i miał nadzieję, że nie był to pierwszy i ostatni ich trening.
_________________
LYSANDER :: FRESIAN :: 11 :: POLAND :: DRESSAGE
Za następny trening Lysander otrzymuje 2x więcej punktów
---boy I was shaped for the fury ---now I pay the price ---of the human race's vice OWNER: Orchard Stable FAVORITE PEOPLE: Cassie ---and I was promised ---the glorious ending of a knight ---but the crown is out of sight FRIENDS: Xxx ENEMIES: Xxx
Płeć: kobieta Wiek: 27 lat (07.07.1993) Wzrost: 174 cm Ostatni trening: 05.2020 - skokowy - Angel's Wings Podopieczny: Friskey Whiskey, Angel's Wings, Dark Princess Intentians, Maebashi, Charmeur - konie; Flava, Java - kotki. Pieniądze: £3514 Punkty doświadczenia: 264 Skoki: 94 Ujeżdżenie: 50 Cross: 84 Obycie z koniem: 36
Wysłany: 2019-10-06, 12:06
Gdy spróbowała tego samego ćwiczenia także w drugą stronę, a także wykonała je przynajmniej po dwa razy w obu kierunkach, znowu wjechała na pierwszy ślad i została na nim na dłużej, prostując konia. Była to dla niego chwila odpoczynku, poprzedzająca powrót do ustępowań, tym razem klasycznych, czyli z linii środkowej na ścianę, w obu kierunkach. Naomi była ciekawa, czy po paru takich ustępowaniach Lysander faktycznie zacznie lepiej reagować podczas jazdy po kole, to znaczy, chętniej i swobodniej się wyginać. Ustępowania powinny pomóc mu w rozluźnieniu się, więc podczas ich wykonywania Naomi przykładała dużą uwagę do tego, by ogier uczciwie krzyżował nogi i wykonywał ustępowanie w równowadze i z lekkością, które dałaby jego łopatkom większą swobodę i tym samym poprawiły zakres ruchu.
Zanim jednak wróciła do wolt, po ponownym powrocie na ścianę przygotowała konia do zagalopowania. Prośbę o ruszenie wyższym chodem poprzedziła półparadą, po czym w określonym miejscu przesunęła zewnętrzną łydkę za popręg i wraz z lekkim wypchnięciem z bioder, zagalopowała po przyłożeniu łydki. Z pyskiem cały czas utrzymywała kontakt, nie dopuszczając do sytuacji, w której Lysander mógłby się "rozpaść" w przejściu. Z drugiej strony był to na tyle elastyczny kontakt, że nie przytrzymała go podczas pierwszego "skoku" galopu, tylko umożliwiła mu swobodne wejście w wyższy chód, zwyczajnie podążając ręką za jego pyskiem.
Pierw względnie oswoiła się z ruchem konia w galopie, zanim urozmaiciła rozgrzewkę w tym chodzie jazdą po kołach i przejściami do kłusa, by w skrócie zobaczyć co i jak działa; siadając na obcego konia nie miała innego wyjścia niż po prostu sprawdzać wszystko po kolei, by później wiedzieć, na czym się skupić w dalszej części treningu czy na kolejnych treningach, do których prawdopodobnie miało dojść, bo czemu nie.
Dopiero po rozgalopowaniu konia na obie strony zdecydowała się na powrót do kłusa, parę ciaśniejszych wolt sprawdzających ewentualne postępy w tej kwestii i wreszcie na żucie z ręki na kole, które zakończyło ich rozgrzewkę. Po niej już tylko stępowała Lysandra na dłuższej wodzy, w trakcie jego odpoczynku planując kolejne ruchy.
Płeć: ogier Wiek: 11 lat Rasa: koń fryzyjski Wzrost: 160 cm Ostatni trening: ujeżdżeniowy - Naomi Właściciel: Luke Sugarman Cena: £2500 Doświadczenie w skokach: 13 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 119 Doświadczenie z lonżowania: 45 Kondycja: 31 Szybkość: 24 Klasa startów: Ujeżdżenie: N
Wysłany: 2019-10-10, 00:24
Wjechanie na pierwszy ślad i wyprostowanie się na dłuższy okres było dla niego dużą nagrodą. Szczególnie że rozciąganie lekko zastanych mięśni nigdy nie było zbyt przyjemne, jednak zdecydowanie poprawiła się jego elastyczność na obie strony, co mogła Naomi poczuć podczas kolejnych chodów bocznych, tym razem takich nieodbiegających od norm. Na obie strony wygiął się pod odpowiednim kątem do ściany, a jak na słabszą stronę nieco próbował kombinować i nie krzyżować tylnych nóg, tak szybko to zostało naprostowane. Parę ostatnich ustępowań były wykonane wzorowo, z naturalną lekkością i gracją, co na początku ich pracy było w zalążku, zdławione przez brak rozciągnięcia. Nie był młodym koniem, aby mieć problemy z równowagą, szczególnie że w zachowaniu jej pomagało zrównoważenie jeźdźca siedzącego na grzbiecie. Wrócili po tym ćwiczeniu na ślad, gdzie został przygotowany do następnego wyzwania dzięki półparadzie, na którą lekko machnął ogonem i skierował uszy do kobiety, by w narożniku płynnie przejść do wyższego chodu. Pierwszy skok galopu był mało wyczuwalny, jednak Naomi mogła poczuć, że zdecydowanie galop nie był najlepszym chodem fryzyjczyka. Owszem, był on zamaszysty, z wyraźną fazą zawieszenia i krył szeroką połać ziemi, jednak był również bardzo wyczerpujący, co było problemem dla koni tej rasy, jakiej przedstawicielem był Lysander. Na szczęście, podczas regularnych rozruchów zdobył trochę kondycji, przez co nie zasapał się po paru pierwszych krokach i można było z nim wykonywać jakąś konkretniejszą pracę. Lekko naparł na wędzidło podczas przejścia, jednak dzięki elastyczności ręki nie musiał się na nim uwieszać, przez co dodał plusa jeżdżącej na niego dziewczynie. Przez to, że wykonali wcześniej dużo ćwiczeń rozciągających, w wyższym chodzie miał mniejszy problem z kołami i woltami o odpowiedniej średnicy, rzadko kiedy wypadał zadem przy mniejszych okręgach i starał się pilnować, aby wszystkie elementy były wykonywane w porządku. Przejścia do kłusa wykonywał płynnie oraz z wdzięcznością za umożliwienie zmiany chodu, za to w drugą stronę nie było już tak fajnie. Ogier wykonywał zadanie niechętnie, z parosekundowym opóźnieniem, ale jednak robił najlepiej, jak umiał, czego nie można było mu zarzucić.
Wolty w kłusie wykonywał już teraz prawidłowo, idealnie wpasowywał się w łuk okręgu i nie zwalniał tempa ani też nie rozsypywał się z ustawienia, zachowując rozluźnienie w partiach mięśni, które nie powinny być spięte podczas wykonywania tego ćwiczenia. Podążył głową w dół, wyciągając nieco szyję i przeżuwając wędzidło, gdy ręka jeźdźca zaczęła być stopniowo oddawana, jednak widać było lekkie usztywnienie szyi podczas noszenia jej nisko. Po lekkim parsknięciu, większość nieprawidłowych spięć się rozluźniła, co dawało przyjemny obraz wykonania danego ćwiczenia. Przeszedł do stępa, korzystając z danego mu odpoczynku na długiej wodzy, mogąc uspokoić oddech po pracy w galopie i w kłusie, czekając na dalsze polecenia dziewczyny.
_________________
LYSANDER :: FRESIAN :: 11 :: POLAND :: DRESSAGE
Za następny trening Lysander otrzymuje 2x więcej punktów
---boy I was shaped for the fury ---now I pay the price ---of the human race's vice OWNER: Orchard Stable FAVORITE PEOPLE: Cassie ---and I was promised ---the glorious ending of a knight ---but the crown is out of sight FRIENDS: Xxx ENEMIES: Xxx
Płeć: kobieta Wiek: 27 lat (07.07.1993) Wzrost: 174 cm Ostatni trening: 05.2020 - skokowy - Angel's Wings Podopieczny: Friskey Whiskey, Angel's Wings, Dark Princess Intentians, Maebashi, Charmeur - konie; Flava, Java - kotki. Pieniądze: £3514 Punkty doświadczenia: 264 Skoki: 94 Ujeżdżenie: 50 Cross: 84 Obycie z koniem: 36
Wysłany: 2019-10-14, 19:55
W ramach treningu postanowiła wykonać program N4, który w zasadzie raz jeszcze sprawdzał wszystko, co zrobili dotąd na rozgrzewce, ale w określony sposób. Po tym jak koń odpoczął w stępie, Naomi ponownie zaczęła go podnosić i zbierać, co wiązało się ze stopniowym skróceniem wodzy i pogłębieniem dosiadu. Oczywiście podczas nabierania wodzy na kontakt nie zapomniała podeprzeć konia łydką, co miało pomóc w płynnym powrocie do wyższego ustawienia. Także działaniem łydek i dosiadu nakłoniła Lysandra do stawiania krótszych, bardziej sprężystych kroków, na co miało wpływ mocniejsze ugięcie stawów skokowych. Niejako "podbierała" konia łydkami od dołu, a gdy już udało jej się zebrać go w stępie, zaprosiła go po półparadzie do kłusa. W dalszym ciągu jechała w pełnym siadzie, w zebranym kłusie mając większą łatwość w wysiedzeniu wybijania z racji tego, że sylwetka Lysandra była zaokrąglona. Ewentualnym spięciom Naomi starała się zaradzić od razu, będąc też wyczuloną na wieszanie się na wodzy. Wiedziała, że to niełatwe dla Lysandra, ale powinien iść lekko i swobodnie, co było jedną z cech dobrego konia ujeżdżeniowego.
Czując, że są gotowi, skręciła na linię środkową czworoboku. Prowadziła konia na zewnętrznej wodzy, na której był oparty dzięki temu, że przedtem zaprosiła go na nią wewnętrzną łydką, która podczas zakrętu zgięła go w kłodzie, podczas gdy zewnętrzna tworzyła niejaką "ścianę". Dojeżdżając do X zaczęła przygotowywać ogiera do zatrzymania, by we wspomnianym punkcie wykonać pełną paradę. Zablokowała wówczas ruch bioder, lekko spinając mięśnie brzucha oraz krzyża, ale nie zapominając też o zamknięciu konia w łydkach czy wykończeniu zatrzymania poprzez domknięcie ręki na wodzy. Powinna dzięki temu uzyskać prawidłowe, równe zatrzymanie, o które zresztą w przypadku koni tej rasy nie było tak trudno - często ustawiały się w ten sposób same, więc w pewnym sensie było to dla Lysandra naturalne. Odczekawszy parę sekund, po półparadzie ponownie ruszyła kłusem, przykładając łydki do boków konia i delikatnie wypychając go biodrami, przy czym góra jej ciała była stabilna. Dojechawszy do końca linii środkowej skręciła w prawo, zarówno w zakręcie, jak i narożniku starannie wyginając Lysandra od łydki, po czym w literze R zapoczątkowała ciasną, dziesięciometrową woltę, bezpośrednio za którą rozpoczęła łopatkę do wewnątrz na odcinku najbliższych kilkunastu metrów. By ją wykonać, podtrzymała uzyskane na wolcie wygięcie, dzięki któremu koń szedł po trzech śladach, przodem skierowany do środka. By zachować stały kąt zgięcia, Naomi zamknęła fryzyjczyka zewnętrzną łydką, która ponownie pełniła funkcję "ściany", podczas gdy wewnętrzną podtrzymywała wygięcie. Zewnętrzna wodza natomiast w dalszym ciągu pełniła funkcję prowadzącą, a wewnętrzna pilnowała, by ogier pozostał lekki, nie próbując ustawiać jego frontu do środka, bo tę funkcję doskonale pełniła łydka i dosiad.
Płeć: ogier Wiek: 11 lat Rasa: koń fryzyjski Wzrost: 160 cm Ostatni trening: ujeżdżeniowy - Naomi Właściciel: Luke Sugarman Cena: £2500 Doświadczenie w skokach: 13 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 119 Doświadczenie z lonżowania: 45 Kondycja: 31 Szybkość: 24 Klasa startów: Ujeżdżenie: N
Wysłany: 2019-10-25, 12:31
Stopniowe skracanie wodzy dobrze na niego działało, jednoczesne podparcie łydką pozwoliło na zaokrąglenie szyi i mocniejsze uaktywnienie stawów skokowych do pracy. Większość ciężaru ciała aktualnie spoczywała na zadzie, który stał się motorem do robienia kolejnych kroków, a cała jego sylwetka ciała była przyjemnie dla oka zaokrąglona. Stawiał kroki krótsze, bardziej sprężyste, chociaż głową na początku lekko uciekł przed pion, by po paru chwilach powrócić do standardowego zebrania, jakie udało się osiągnąć Naomi. Tempo pozostało niezmienne, nadal było energiczne pomimo sporego skrócenia wykroku, które mogło być wyczuwalne dla dziewczyny. Przeszedł płynnie do kłusa, gdzie energia płynęła swobodnie od zadu i rozchodziła się po całym ciele ogiera, sprawiając, że mięśnie ze sobą współpracowały i kierowały fryza do przodu. Musiał się zmusić do wyższego unoszenia nóg, co było dla niego niezbyt naturalne, jednak ruchy te zostały już u niego wcześniej wyćwiczone i nie było to dla niego niczym dziwnym, że musi je wykonywać. W zebranym kłusie, gdzie zad został obnizony, a stawy skokowe mocniej się uginały pod wpływem ciężaru na nie przeniesionego. Początkowo czuł się niezbyt komfortowo w wyższym tempie, jednak po niewielkim dystansie przejechanym w tym chodzie, rozluźnił swoje mięśnie, które nie powinny być spięte podczas wykonywania tego ćwiczenia, zaczynając uwalniać naturalną lekkość, jaką się charakteryzował w tym chodzie. Zakręcili na linię środkową, pomimo trudności, Lysander prawidłowo wyjechał zakręt, wyginając odpowiednio ciało i z dokładnością stawiając kroki w taki sposób, by nie wytrącić tempa ani też nie wypadać ani łopatką, ani zadem, w czym pomagała mu ściana stworzona z zewnętrznych pomocy i wewnętrzne mocno wspierające go w wygięciu się. Po wjechaniu na prostą, jego ciało znalazło się w linii równoległej do ścian po jego bokach, starając się wyjechać dokładnie ten punkt programu. Wymagało to od niego sporego skupienia i wysiłku, jaki musiał włożyć w utrzymanie zebranego kłusa oraz odpowiedniego tempa i taktu, a także po części uwolnić swoją naturalną gracje. Czując, że dziewczyna szykuje się do zmiany zadania, skierował jedno ucho do niej, ze spokojem oczekując kolejnej komendy, która nadeszła w samym centrum czworoboku. Płynnie przeszedł z kłusa do stój, zatrzymując się równo i prezentując się dumnie w nieruchomości, jaka nakazala mu Naomi. Po paru sekundach, dostał mocniejsze sygnały do ruszenia, niż do standardowego stępa, uwolnił część energii z zadu, by ruszyć ponownie kłusem zebranym, dbając o odpowiedni przepływ energii pomiędzy motorem napędowym, a reszta ciała, która również jej potrzebowała do odpowiedniego prezentowania się w kłusie zebranym. Jego sylwetka była zaokrąglona, a zad obniżony, co skutkowało mocniejszym ugięciem tylnych nóg, na których spoczywala odpowiedzialność za jakość chodu. Było to dla niego męczące zadanie, jednak z zadowoleniem dostrzegł, że tym razem wytrzymuje dużo więcej, niż na pierwszym treningu ujezdzeniowym z Audrey, co oznaczało, że robił postępy. Co mu się bardzo jednocześnie podobało i motywowało do ukończenia przejazdu po dość solidnej rozgrzewce. Jeszcze miał w zapasie nieco sił, które zamierzał wykorzystać. Prosto przejechał linię środkową aż od małej ściany, przy której zakręcili w prawo, przy głęboko wyjechanym narożniku praktycznie nie gubiąc tempa oraz idealnie wpisując się w łuk, po czym w R zjechali na bardzo ciasną woltę. Było to trudne zadanie dla fryzyjczyka, który nie był zbyt wygimnastykowany, jednak na ich szczęście takie figury ćwiczyli na rozgrzewce. Dzięki temu, okrąg wyglądał rzeczywiście jak okrąg, a w dodatku ogier starał się jak najmocniej, by wpasować swoje ciało odpowiednio w łuk. Przy zebranym kłusie było to dwa razy bardziej męczące i miał szczerą nadzieję, że za niedługo skończy się niezbyt dogodny dla niego moment. Leniem nie był, jednak czuł dyskomfort przez pracę cały czas w silnym zebraniu przy dość słabej kondycji, która wymagała jeszcze trochę pracy. Co ciekawe, nie wrócili bezpośrednio na slad, którym by pewno jechali jakimś galopem czy zakręcili potem na przekątną, by wykonać kłus wyciągnięty, a ruszyli łopatką do wewnątrz, co było interesującym zabiegiem. Utrzymal wygięcie nadane przez woltę, która bardzo pomogła w prawidłowym wykonaniu tego zadania, tak samo jak Naomi, która pomocami wskazywała mu drogę. Zaczął dziewczynie powoli ufać, przez co stał się dużo bardziej przepuszczalny w potylicy i mógł rozwinąć swoje prawdziwe ja, niezdlawione przez niewprawnego jeźdźca. Poruszał się na trzech śladach, zad pozostając na pierwszym sladzie, a zewnętrzna, przednią nogę ustawiając tak, by była w linii prostej do wewnętrznej zadniej, zaś wewnętrzna przednia tworzyla własny, trzeci ślad. Nie tracił na tempie ani też na takcie, poruszając się swobodnie i w odpowiednim zebraniu, które zostało nadane wcześniej. Widać bylo po nim, że męczy go cały czas kontrolowanie tego chodu, jednak starał się, by wykonywać powierzone mu zadania najlepiej, jak potrafił.
_________________
LYSANDER :: FRESIAN :: 11 :: POLAND :: DRESSAGE
Za następny trening Lysander otrzymuje 2x więcej punktów
---boy I was shaped for the fury ---now I pay the price ---of the human race's vice OWNER: Orchard Stable FAVORITE PEOPLE: Cassie ---and I was promised ---the glorious ending of a knight ---but the crown is out of sight FRIENDS: Xxx ENEMIES: Xxx
Płeć: kobieta Wiek: 27 lat (07.07.1993) Wzrost: 174 cm Ostatni trening: 05.2020 - skokowy - Angel's Wings Podopieczny: Friskey Whiskey, Angel's Wings, Dark Princess Intentians, Maebashi, Charmeur - konie; Flava, Java - kotki. Pieniądze: £3514 Punkty doświadczenia: 264 Skoki: 94 Ujeżdżenie: 50 Cross: 84 Obycie z koniem: 36
Wysłany: 2019-12-14, 13:06
Zdawała sobie sprawę z tego, że praca w ciągłym zebraniu była dla konia męcząca, więc zakończywszy ruch łopatką do wewnątrz i wróciwszy na ścianę, Naomi przygotowała Lysandra do kolejnego zadania, które miało mu pozwolić na chwilowe rozprostowanie mięśni. Mianowicie przy najbliższej okazji zmieniła kierunek przez przekątną, na której zaplanowała przejście do kłusa pośredniego, w którym umożliwiła ogierowi wydłużenie ram, a co za tym idzie, lekkie opuszczenie szyi i wysunięcie nosa w przód za sprawą "oddającej" ręki, która jednak wciąż trzymała kontakt z pyskiem, by równowaga fryzyjczyka nie została zaburzona podczas wydłużenia kroku, które miało się brać przede wszystkim z zadu. Wracając na ścianę, przygotowała konia do powrotu do zebrania, oddziałując na niego półparadami, po których głębiej usiadła w siodle, tym samym mocniej obciążając zad karego i motywując go do przeniesienia ciężaru ciała na tył, a co za tym idzie, także ponowne skrócenia sylwetki. Nie miało to jednak potrwać długo, bo po tym, jak powtórzyli poprzednie ćwiczenia (tj. wolta i następująca po niej łopatka), Naomi ponownie zmieniła kierunek, raz jeszcze pozwalając ogierowi na kłus pośredni. Jednak tym razem po powrocie na ścianę postawiła na kłus roboczy, z którego następnie przeszła do stępa w połowie krótkiej ściany. Jej kolejnym ruchem było zabranie Lysandra na przekątną, na której dojeżdżając go dosiadem i łydkami do ręki, zaczęła po centymetrze oddawać koniowi wodze, w ramach niejakiej nagrody pozwalając mu na stęp swobodny. W planach miała jeszcze zaledwie dwie rzeczy, w galopie, więc trening lada moment miał dobiec końca, ale zanim to nastąpiło, oczywiście stopniowo nabrała wodze z powrotem na kontakt, podpierając swoją decyzję łydką, co miało zapobiec spięciom. Od powrotu na ścianę do środka krótkiej ściany zdążyła zebrać Lysandra w stępie, po czym zagalopowała w A, skąd od razu rozpoczęła serpentynę o trzech łukach, kończącą się w literze C. Naomi urozmaiciła to zadanie o 2 lotne zmiany nogi w przecięciu linii środkowej, dzięki czemu uniknęli kontrgalopu, minimalnie ułatwiając sobie zadanie polegające na wykonaniu trzech równych łuków w galopie. Kończąc serpentynę, pozostała na kole w literze C, na którym podczas galopu oddała fryzyjczykowi wewnętrzną wodzę na 2-3 foule, następnie ponownie biorąc je na kontakt. Zamykając koło, przeszła do kłusa i zaczęła stopniowo wydłużać wodze, delikatnymi półparadkami wykonanymi samym palcem zachęcając konia do obniżenia szyi i rozciągnięcia się w dół. Po rozkłusowaniu go przeszła od dosiadu do stępa, zostawiając już wodze takie długie, co było znakiem końca treningu. Poklepała lekko Lysandra po szyi, po czym porządnie go rozstępowała, dopiero po 15 minutach zsiadając i wychodząc z koniem do stajni. zt
Płeć: ogier Wiek: 11 lat Rasa: koń fryzyjski Wzrost: 160 cm Ostatni trening: ujeżdżeniowy - Naomi Właściciel: Luke Sugarman Cena: £2500 Doświadczenie w skokach: 13 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 119 Doświadczenie z lonżowania: 45 Kondycja: 31 Szybkość: 24 Klasa startów: Ujeżdżenie: N
Wysłany: 2019-12-25, 19:51
Nadstawił uszu, przygotowany do przyjęcia nowych zadań, gdzie narożnik przed przekątną wyjechał dokładnie i głęboko, a po wejściu na prostą, z której nie spływał, wyciągnął lekko nos do przodu, wyciągając jednocześnie nogi podczas wydłużania kłusa, jednak energia nadal pozostawała skumulowana blisko zadu, to właśnie od niego czerpiąc siłę, by dalej wykonywać poszczególne figury, głównie dzięki nadal trzymającej kontakt, elastycznej ręki Naomi. Po wyciągnięciu na przekątną, ponownie przeszedł najpierw do kłusa roboczego za sprawą pomocy jeźdźca, a gdy te nie ustępowały, jeszcze bardziej skrócił krok, przenosząc ciężar ciała bardziej na tył i mocniej zginając stawy w tylnych nogach, by móc odpowiednio wkraczać nimi pod sylwetkę. Zmiana kierunku poskutkowała tylko tym, że ponownie był zmuszony do wykonania poprzedniego ćwiczenia, tylko że na drugą stronę, co mu poszło dość gładko, jak na niego oczywiście. Ponownie zmienili kierunek w ten sam sposób, gdzie kary mógł się prawie swobodnie wyciągnąć podczas wyciągania kroku, opuszczając przy tym szyję i wyciągając lekko nos, zamaszystymi krokami pokonując kolejne metry dzielące ich od następnej ściany, a przy jej końcu został wstrzymany do kłusa roboczego, a zaraz potem do stępa. Przejścia były wykonane płynnie, nienagannie, pomimo że ciało ogiera było rozgrzane i spocone od dość dużego wysiłku. Oddychał dość ciężko, dziękując w duchu za możliwość przejścia do najwolniejszego chodu, pomimo że to nie był zbytni odpoczynek, bo cały czas musiał być skupiony, pomimo że umysł powoli zaczynał odmawiać posłuszeństwa, chcąc odpocząć. Został skierowany na przekątną, gdzie utrzymywał tempo i równowagę, jednocześnie stopniowo obniżając szyję i wyciągając głowę w stępie swobodnym, który był praktycznie błogosławieństwem. Nie tracił przy tym tempa ani wyciągnięcia kroku, jego chód był takiej samej jakości, co na kontakcie, a jedynie zmieniło się położenie szyi i głowy. Stopniowo kobieta zaczęła nabierać wodze, a dzięki jednoczesnemu działaniu łydki, zapobiegła spięciu się mięśni i niepotrzebnym usztywnieniom, zaś Lysander skierował do niej jedno ze swoich uszu, oczekując na następne sygnały. Ruszył galopem roboczym, gdzie noga prowadząca była zgodna do kierunku jazdy, a sam ciężko sapnął na wieść, że ponownie musiał wysilać bolące mięśnie. Serpentynę o trzech łukach wykonał jednak z najwyższą starannością, swobodnie zmieniając nogi podczas stykania się z linią środkową z lekkim wydłużeniem fouli, jednak sama zmiana była praktycznie niewyczuwalna. Zakręty serpentyny wykonywał w odpowiednim zgięciu, które były wspomagane przez odpowiednie ustawienie pomocy kobiety, by zaraz od razy wyprostować się podczas kierowania się prostopadle do następnej ściany, jednocześnie na środku prostej zmieniając kolejność stawiania nóg, dzięki czemu figura nie była tak męcząca, jak mogłaby być. Podczas wykonywania następnej figury, jaką było koło wraz z oddaniem wewnętrznej wodzy, lekko się zdziwił podczas takiego ruchu, jednak głównie polegał on na zewnętrznej wodzy, której działanie nie ustawało, dlatego zdecydował się kontynuować podążanie śladem okręgu tak długo, jak Naomi chciała go tam trzymać. Po zamknięciu koła, płynnie przeszedł do niższego chodu, przeżuwając wędzidło w pysku, powoli wydłużając szyję i głowę, a dzięki swojej dobrej równowadze w tym chodzie, mógł sobie pozwolić na chwilę swobodnego kłusa. Następne było przejście do stępa, gdzie mógł do końca uspokoić swoje bijące serce i przyspieszony oddech, pozwalając się rozstępować i ze spokojem przyjmując nagrodę. Długi czas uspokojenia się był mu potrzebny, bo trening był dla niego bardzo męczący, mógł sobie pozwolić na chwilowy reset umysłu, gdy podążał po prostu śladem przed siebie, z wyciągniętą głową i obniżoną szyją, przymykając przy tym oczy ze zmęczenia. Następnie zatrzymał się, pozwalając, by blondynka zsiadła i ruszył za nią do stajni.
zt
_________________
LYSANDER :: FRESIAN :: 11 :: POLAND :: DRESSAGE
Za następny trening Lysander otrzymuje 2x więcej punktów
---boy I was shaped for the fury ---now I pay the price ---of the human race's vice OWNER: Orchard Stable FAVORITE PEOPLE: Cassie ---and I was promised ---the glorious ending of a knight ---but the crown is out of sight FRIENDS: Xxx ENEMIES: Xxx
Płeć: kobieta Wiek: 27 lat Wzrost: 168 cm Zawód: żona bogatego mężczyzny :P Partner: I may not ever get my shit together but ain't nobody gonna love you better - Jonah Ostatni trening: ujeżdżeniowy - Bloo Podopieczny: Abaddon, Blooregard Q. Kazoo, Charleston Disasterpiece, Sternkämpfer CS, Insostenible, Duran Duran, Fandango, Foudre Rouge, I So Bad, Lavard Sontesique, Maven, Notesique Nox, Red Hot Chili, Sambuca, Strawberry Wine, War Admiral, Watchman, Valiente, Veuve Clicquot, Visueno Pieniądze: £4270 Punkty doświadczenia: 635 Skoki: 200 Ujeżdżenie: 249 Cross: 77 Wyścigi: 4 Obycie z koniem: 105
Wysłany: 2020-01-10, 01:34
Tytuł: Hodowca
Wybrała się z Valiente na zewnętrzny, mały czworobok, chociaż zapowiadało się na deszcz. Wierzyła jednak, że zdążą pojeździć, a jeśli nie, to przecież nie byli z cukru. 🤷
Na miejscu wsiadła na Bułka, zostawiając mu jeszcze derkę i dopiero z siodła podciągnęła popręg, bo tak było jej łatwiej w jego przypadku. Trzeba sobie radzić jak się jest mikrusem.
Od razu zaprosiła luzytana do stępa, biorąc jedną parę wodzy na lekki kontakt, a drugą - munsztukową - zostawiając jeszcze luźną. Valiente z jednej strony potrafił wiele, a z drugiej strony Jess nie była zadowolona z samych podstaw, więc mieli przed sobą wiele pracy, mimo iż koń nawet bez tego wyglądał bardzo efektownie. Jess przeszkadzały głównie jego chody, na co nie miała wielkiego wpływu, bo był rasy jakiej był, ale mimo wszystko starała się je poprawić treningiem. Z tego względu od samego początku pilnowała aktywnego stępa, w rozjechaniu go pomagając sobie dosiadem, bo wydawał się jej drobiący. Wolała by zamiast tego Waldek poszerzył nieco wykrok i mocniej wszedł zadem pod kłodę, a nie skracał się z przodu, do czego też mógł mieć spore skłonności. Było to widać też po jego wielkiej szyi, która była gruba nie tylko przez geny i jajka, ale też przebyty trening. Łydkami cały czas obejmowała boki konia, ale nie nadużywała ich, by go nie znieczulić; służyły jej raczej do wpisywania go w łuki, które wykonywali podczas zakrętów i zmian kierunku podczas pierwszych dziesięciu minut treningu, opierających się na stępie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum