Płeć: ogier Wiek: 7 lat Rasa: Holsztyńska Wzrost: 175 cm Ostatni trening: 07.02.2020 - skokowy - Lucas Właściciel: Lucas Vaugier Cena: £2675 Doświadczenie w skokach: 49 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 31 Doświadczenie z lonżowania: 54 Kondycja: 65 Szybkość: 67 Klasa startów: Skoki: P
Wysłany: 2015-08-07, 22:32
Pewnie też zależy jakimi i zależy od konia, przecież są konie pracujące w trudnych warunkach które nie jako muszą być nieco uodpornione na stres. Zmęczenie mogło też skłonić go do odwetu - szarży pytanie tylko kto by na tym gorzej wyszedł Kiedy facet stanął za ogierem ten wyprostował się niczym struna unosząc wysoko łeb, zafurkotał chrapami i ani myślał się przynajmniej w tej sekundzie ruszyć. Właściwie czemu sam siebie bił po łopatkach? Na uderzenie liny za zadem reagował tuleniem uszu, w końcu karosz po drugiej próbie spasował mocno wybijając się do przodu na średnio masywnych nogach, to mogło wyglądać nieco jak atak gdyż wyrwał do przodu w kierunku chłopaka na szczęście minął go bo nie zamierzał go wcale staranować. Skoro kłusował to trochę miał trudno go dosięgnąć no chyba że, to ogier znowu tulił naprzemiennie uszy by raz, kilka razy też obił ogonem o boki. Nie wiedział jak ogarnąć tą sytuację, kiedy tamten wymuszał zmianę kierunku ogier gwałtownie obracał się na zadzie i w drugą stronę pędził. Przez cały czas jak biegał wcześniej i teraz patrzał przed siebie, jedynie gdzieś tam kątem oka na chłopaka. Jego wewnętrzne ucho raz po raz poruszało się na chłopaka, w końcu i oczy spoglądały w tamtym kierunku nie miał ochoty już biegać.
_________________
rodzice: Weltstar x Zarah DKG
dokumenty: passport moje:gallery
[img]xxx[/img]
Podkuty na przody, ostatnie przekucie - 12.02.2020
Płeć: klacz Wiek: 11 lat [ur. 20.05.2007] Rasa: achał tekiński Wzrost: 160 cm Właściciel: Dechoise Houten Cena: £2100 Doświadczenie w skokach: 59 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 141 Doświadczenie z lonżowania: 69 Kondycja: 72 Szybkość: 60
Wysłany: 2015-08-09, 10:23
Dechoise napisał/a:
No to i ona pojawiła się na horyzoncie, kierując się w stronę lonżownika. W końcu przyszła pora na trochę ziemi, nie ma tak dobrze. Nie miała pojęcia czy Hell była już tutaj, ale zakładając, że tak pozwoliła sobie na jedno treściwe okrążenie hali w ręku. Potem zatrzymała klacz i rozwijając stopniowo lonżę zeszła na środek. Zacmokała, prosząc o stęp na kole. Wymagała spokojnego tempa, w którym też nie będzie próbować przechodzić do kłusa albo schodzić z koła. Wszystko to korygowała, a raczej starała się skorygować za pomocą lonży i bata, który wcześniej zabrała ze sobą.
Lonżownik nie był jej obcym miejscem, jak wiele koni - rozsądnie prowadzonych - często miała z nim do czynienia. Puszczona na koło, trzymała się wyznaczonego śladu, nie mając problemu z pozostaniem na kole. Miała rozwiniętą równowagę i szanowała człowieka, a więc wchodzenie do środka było ostatnim, co mogło przyjść jej na myśl. Kroczyła aktywnie, stawiając równe, obszerne kroki, nie spiesząc się nigdzie. Łeb niosła wysoko, nasłuchując tego, co działo się poza lonżownikiem - ale też z wygody, bo jej budowa nie sprzyjała niskiemu ustawieniu.
_________________
~ Nazywam się Hell.
- Jak piekło?
~ Dokładnie tak.
Płeć: kobieta Wiek: 21 lat Wzrost: 164 cm Podopieczny: Hell No Pieniądze: £2488 Punkty doświadczenia: 12 Skoki: 4 Ujeżdżenie: 2 Cross: 2 Obycie z koniem: 4
Wysłany: 2015-09-05, 16:22
Dechoise była świadoma tego, że jej podopieczna nie jest ukierunkowana na żadną konkretną dyscyplinę. Może i trochę głupim pomysłem było kupić konia rasy, której dziewczyna praktycznie nie znała, ale zdążyła przeczytać kilka książek i artykułów. Była świadoma tego, że achały są dość wszechstronne, ale swojej mordki nie znała na tyle, żeby określić w którą stronę ich poprowadzą - czy to skoki, czy ujeżdżenie, a może zostaną przy rekreacji? Panna Houten była zdolna poświęcić się, a gdyby w takiej sytuacji zapragnęło jej się startować w zawodach mogła przecież kupić drugiego wierzchowca, prawda?
- Prr, stój - poprosiła po kilku minutach stępa w prawą stronę. - Dobraa - uśmiechnęła się kiedy jej bułka się zatrzymała dziewczyna zaczęła stopniowo podchodzić do klaczy i jednocześnie zwijać lonżę, żeby nie poplątać się w niej. Poklepała Hell po szyi i dała jej kostkę cukru, zjadła już tyle swojej paszy, że chyba trochę słodkości jej nie zaszkodzi! Przepięła lonżę na druga stronę i już po chwili zaczęła ją znowu rozwijać, wchodząc na środek koła. Cmoknięciem poprosiła o ruszenie stępem w drugą stronę.
Płeć: klacz Wiek: 11 lat [ur. 20.05.2007] Rasa: achał tekiński Wzrost: 160 cm Właściciel: Dechoise Houten Cena: £2100 Doświadczenie w skokach: 59 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 141 Doświadczenie z lonżowania: 69 Kondycja: 72 Szybkość: 60
Wysłany: 2015-09-13, 13:24
Smutnym, aczkolwiek szczerym stwierdzeniem było, że potencjał Hell został zmarnowany. Zawsze przejawiała największe predyspozycje do wyścigów, a tymczasem została typowo rekreacyjnym koniem; nikt nigdy jej porządnie nie trenował, a parę przykrych zdarzeń doprowadziło do tego, że absolutnie nie nadawała się do skoków (chociaż w ostatnich zawodach pokonała parkur na czysto).
Nadawała się natomiast przede wszystkim do bezpiecznych wyjazdów w teren oraz do treningów ujeżdżeniowych, choć nie dorastała do pięt koniom, które zostały do tego stworzone. Jej budowa była sporym ograniczeniem. Mimo to... Czyż nie była jednym z najmilej usposobionych koni w tej stajni?
Na komendę zatrzymała się i cierpliwie poczekała, aż Dechoise do niej podejdzie. Delikatnie zgarnęła z jej dłoni kostkę cukru i przemieliwszy ją w pysku, po chwili ruszyła równie energicznym krokiem co poprzednio, lecz w drugą stronę.
_________________
~ Nazywam się Hell.
- Jak piekło?
~ Dokładnie tak.
Płeć: mężczyzna Wiek: 29 lat [13.05.1990r.] Podopieczny: Ruitershoeve. ll Lockhard. ll Orchid of Rohan. ll Bremen Star. ll Momentum. ll Questionable. ll Dante Weltino. ll Imagination Sontesique. ll Broyer du Noir. ll Nymphomane. ll El Dorado. ll Pandemonium. ll Cameleon. ll Ravallo's Queen. ll Viviance Roscoe. ll Vemmekeshoeve. ll Axel du Beaumon. ll Krakatau. ll Carte Blanche. ll Corleone Olshansky. Pieniądze: £9485 Punkty doświadczenia: 463 Skoki: 237 Ujeżdżenie: 135 Cross: 65 Obycie z koniem: 26
Wysłany: 2015-10-05, 19:54
Tytuł: Hodowca
{Uznajmy, że dzieje się to po w.w. treningach}
Pojawił się z klaczą na lonżowniku, zamykając za sobą drzwi. Dobrze, że Orchard posiadał zamknięty lonżownik, bo przy większości młodych nie wyobrażałby sobie pracy z nimi, przy otwartym lonżowniku. Na początek zrobił dwa, trzy okrążenia po obwodzie, tak by klacz mogła sobie na spokojnie popatrzeć i pobadać ten niezbyt duży teren. Następnie skierował się z karą na środek, tam odwinął strzemiona, podciągnął ponownie popręg, już ostatecznie, za każdym razem klepiąc klacz i chwaląc również głosowo - przyjemną dla ucha tonacją.
Odpiął później wodze na sprzączce, po dwóch stronach podpinając je do strzemion (przynajmniej na razie, potem będzie mniej przyjemnie ), tworząc tym samym swojego rodzaju ruchome wypinacze z wodzy. Jako, że najpierw chciał zacząć od lewej strony, lewa wodza była o jeden krótsza od prawej (w tym wypadku zewnętrznej). Kiedy już wszystko podpiął odszedł na środek koła, które chciał stworzyć, od razu końcówką lonży (bat na razie leżał na ziemi) odgonił ją na koło, zamykając w trójkącie (klacz, jego ręka z końcówką lonży, lonża idąca do pyska) i cmokając by ruszyła do przodu.
Przede wszystkim skupił się na ruchu naprzód (cmokanie, poganianie lonżą) w stępie, jeśli zakłusowała starał się ją uspokoić "prr" lub lekkim pociągnięciem na lonży, ale przede wszystkim nie pozwalał się zatrzymać, obracać (od razu wtedy znów pomoce do ruchu na przód), wiedząc, że może tak zareagować na "hamowanie" przez wodze na jej pysku. Musiała się przyzwyczaić do kontaktu na pysku, w tym wypadku z ruchomym strzemieniem.
Kiedy wreszcie przeszła do stępa na spokojnie od razu chwalił głosem typu "dobry koń" etc.
_________________
C h r i s t i a n L e v r u l l
I just want you to make me feel how I wanna feel.
And tell me all the things that I wanna hear.
And make me lose control,
And make me go insane,
I want a girl that does cocaine.
.Best of the best.
Gniade, kare, izabele, ponoć przecież ich tak w i e l e!
[Ruitershoeve, Lockhard, R.I.P, Krugerrand, Insostenible] [I So Bad, Orchid of Rohan]
.Something e l s e.
Będę udawał lub po prostu będę [..?..],
ale czasami ktoś [z Tobą3] namąci mi w głowie.
ex. Lorien.
.Maybe a drink for you.
Usiądźmy, pogadajmy, robiąc z siebie idiotów nie udawajmy!
[Nicol, Jimmy, Lorien, William & James {bracia}]
.I'm your champion. Osiągnięcia: 36 x Im; 21 x IIm; 17 x IIIm; 11 x IVm;
4 x Vm; 5 x VIm; 1x VIIm; 1 x VIIIm.
[podgląd wszystkich]
Wygrane:
Loteria urodzinowa Jessie '18: czyste losowanie dla wybranego konia w zawodach skokowych.
Loteria urodzinowa Jessie '20: Otrzymujesz zniżkę -50% na zakup konia w cenie do £4000.
Płeć: klacz Wiek: 8 Lata (01.01.2011) Rasa: Koń Trakeński Wzrost: 175 cm Właściciel: Christian Levrull Cena: £3100 Doświadczenie w skokach: 107 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 50 Doświadczenie z lonżowania: 56 Kondycja: 96 Szybkość: 98 Klasa startów: Skoki: N
Wysłany: 2015-10-05, 20:55
Christian napisał/a:
[...]
Przyszła za facetem nieco zbyt mocno się ekscytując po drodze, próbowała albo wyprzedzać albo się zatrzymywała. Trochę mu zajęło jej uspokojenie ale w końcu jakoś ogarnęli obkrążenie lonżownika, zeszła z Chrisem do środka mieląc wędzidło i obijając co jakiś czas ogonem na boki. Na poprawki przy siodle skuliła uszy mlaskając dość głośno, lekko się niecierpliwiła przy wszystkich większych, mniejszych poprawkach ale w końcu przy pierwszej sposobności oddaliła się wchodząc tym samym na koło. Przez wypinacze nie miała pełnej swobody ruchu przodem co nie do końca się jej podobało, od razu ruszyła dość żwawo przed siebie z pewnością za szybko jak na stęp, nie zadowolona z pomocy przychamowawczych furknęła łypiąc wzrokiem na faceta i lekko odbiła się zadem od ziemi, ale nie strzelała nim tylko jakby minimalnie na kilka centów podrzuciła do góry. Po kilku krokach mniej więcej koło jednego koła już szła z pewnością spokojniejszym tempem, nadal aktywnym ale nie nerwowym, łypała dalej na niego wzrokiem pozostawiając wewnętrzne ucho na niego drugie nieco skulone, nie fukała na niego z powodu bata bo go nie używał i raczej nie polecane by go użyć
_________________
[img]xxx[/img]
Szlachetny jak lew, dziś poczujesz, że w twej wyobraźni nie ma granic.
♣ B R E M E N ♣ S T A R ♣
Two Twenty Two x Bremen Rose ♣ Koń Trekeński ♣ 175 cm
Jeśli dziś odniosę zwycięstwo, nie zapomnę,...O W N E R
Że będzie dla ciebie, za twą przyjaźń........... ♣ C H R I S T I A N ♣
Mą ciszą jesteś ty, z tobą czuję się wolny
Teraz wkraczam na mój teren ................F R I E N D S
I zadedykuję ci tę walkę......................... ♣ X X X ♣ X X X♣
Flagi na wietrze, dziś zawalczę jak zwierzę
♣X X X♣ X X X ♣
Płeć: mężczyzna Wiek: 29 lat [13.05.1990r.] Podopieczny: Ruitershoeve. ll Lockhard. ll Orchid of Rohan. ll Bremen Star. ll Momentum. ll Questionable. ll Dante Weltino. ll Imagination Sontesique. ll Broyer du Noir. ll Nymphomane. ll El Dorado. ll Pandemonium. ll Cameleon. ll Ravallo's Queen. ll Viviance Roscoe. ll Vemmekeshoeve. ll Axel du Beaumon. ll Krakatau. ll Carte Blanche. ll Corleone Olshansky. Pieniądze: £9485 Punkty doświadczenia: 463 Skoki: 237 Ujeżdżenie: 135 Cross: 65 Obycie z koniem: 26
Wysłany: 2015-10-06, 14:19
Tytuł: Hodowca
Obserwował uważnie klacz, by w razie czego móc szybko zareagować. Młode jak to młode, różne pomysły wpadały im do głowy, wolałby więc wyprzedzić jej zamiary o ile to możliwe. Kiedy po chwili zaczęła się uspokajać pochwalił ją głosem. Widział, że jest (jak na razie) z tego typu koni bardziej do przodu bardziej skupiał się na zwalnianiu jeśli za mocno przyśpieszała, niż na cmokaniu - no chyba, że się zawahała, wtedy i nawet lekko lonżą machnął.
Po paru dobrych jak na pierwszy raz minutach zacmokał na kłusa. Spodziewał się, że po chwili może przesadnie "wystrzelić" z dwóch powodów: pierwszy to obijające się w kłusie o jej boki strzemiona, ale musiała się przyzwyczaić do tego typu dotyku na bokach, w końcu potem znajdzie się tam jego noga; drugą sprawą było wędzidło, które teraz mogło trochę mocniej oddziaływać ze względu na poruszające się z jej tempem strzemiona. Jeżeli więc widział, że nadziewa się na wędzidło i próbuje z nim walczyć - od razu sygnały do ruchu do przodu.
Kiedy zaczęła się uspokajać zaczął korygować jej tempo tak by szła aktywnie, ale równo. Obserwował czy dalej walczy z pulsującym wędzidłem czy odpuściła w potylicy widząc różnicę, że wtedy nic jej w pysku nie przeszkadza. Musiała nauczyć się również odpuszczenia od ręki, która na razie była strzemionami, wszystko to jednak działało delikatniej niż on jakby się tam wkurwił na nią siedząc w siodle.
Po jakimś czasie jeśli przyjęła wędzidło odpowiednio rozpoczął przejścia kłus-stęp-kłus, za każdym razem chwaląc. Przejścia za pomocą "prr" i lekkiego pociągnięcia na lonży, cmoknięcie plus machnięcie lonżą przy zakłusowaniu. Do tego też cały czas odpowiednia mowa ciała.
_________________
C h r i s t i a n L e v r u l l
I just want you to make me feel how I wanna feel.
And tell me all the things that I wanna hear.
And make me lose control,
And make me go insane,
I want a girl that does cocaine.
.Best of the best.
Gniade, kare, izabele, ponoć przecież ich tak w i e l e!
[Ruitershoeve, Lockhard, R.I.P, Krugerrand, Insostenible] [I So Bad, Orchid of Rohan]
.Something e l s e.
Będę udawał lub po prostu będę [..?..],
ale czasami ktoś [z Tobą3] namąci mi w głowie.
ex. Lorien.
.Maybe a drink for you.
Usiądźmy, pogadajmy, robiąc z siebie idiotów nie udawajmy!
[Nicol, Jimmy, Lorien, William & James {bracia}]
.I'm your champion. Osiągnięcia: 36 x Im; 21 x IIm; 17 x IIIm; 11 x IVm;
4 x Vm; 5 x VIm; 1x VIIm; 1 x VIIIm.
[podgląd wszystkich]
Wygrane:
Loteria urodzinowa Jessie '18: czyste losowanie dla wybranego konia w zawodach skokowych.
Loteria urodzinowa Jessie '20: Otrzymujesz zniżkę -50% na zakup konia w cenie do £4000.
Płeć: klacz Wiek: 8 Lata (01.01.2011) Rasa: Koń Trakeński Wzrost: 175 cm Właściciel: Christian Levrull Cena: £3100 Doświadczenie w skokach: 107 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 50 Doświadczenie z lonżowania: 56 Kondycja: 96 Szybkość: 98 Klasa startów: Skoki: N
Wysłany: 2015-10-07, 23:13
Klacz była młoda, nie okrzesana, mimo dość mizernej postury dość silna oraz szybka. Klacz raczej nie miała myśli destruktycznych ale ciężko chyba powstrzymać na raz półtonowe bydle? Tak czy siak nie zapowiadało się na to by miał to wypróbować, klacz raczej utrzymywała stałe tempo czasem się zagapiła to zwolniła czy pospieszyła ale lekka korekta chłopaka i szła jak w zegarku. Zastrzygła uchem lekko przy przejściu do wyższego chodu szarpnęła pyskiem do przodu czego pożałowała bo wędzidło dość wbiło się w pysk, furknęła kuląc uszy i lekko znowu podrzucając zadem, jako że wodze skutecznie utrudniały mocniejszy ruch musiała się zadowolić tym co miała, na strzemiona reagowała raczej spokojnie, oglądając wpierw kątem oka o co w ogóle chodzi, pozycja coraz mniej się jej podobała łypała na faceta wzrokiem co jakiś czas parskając na niego. Chwilę jej zajęło nim się uspokoiła, postawiła uszy do góry, przestała na niego parskać nerwowo, miała problem z właściwym rytmem ale i to udało im się w końcu wypracować wspólnie. Co do pyska była oporna, nie chciała się poddać bo z poprzedniego doświadczenia wiedziała że to nie będzie dla niej korzystne, ale szarpanie się w końcu ją zmęczyło więc ostatecznie odpuściła, wyginając lekko szyje tak co by nie uwierało ją nic w pysku. Prawdopodobnie pierwsze próby jazdy w siodle byłyby próbami zrzucenia go lub roztrzaskania o pobliskie ściany, a potrafiła walczyć do upadłego dosłownie do momentu aż padnie z wyczerpania. Przejścia były nieco problematyczne, odczuwała działanie na pysk co prawda nie na wędzidło aż tak boleśnie ale jednak więc przejścia w wolniejszy chód były nieco ospałe/zwolnione, ale jednak starała się je wykonywać. Dobrze że do rozruchu używał lonży ani bata, klacz nie trawiła tych przedmiotów, reagowała na nie jak byk na czerwoną płachtę.
_________________
[img]xxx[/img]
Szlachetny jak lew, dziś poczujesz, że w twej wyobraźni nie ma granic.
♣ B R E M E N ♣ S T A R ♣
Two Twenty Two x Bremen Rose ♣ Koń Trekeński ♣ 175 cm
Jeśli dziś odniosę zwycięstwo, nie zapomnę,...O W N E R
Że będzie dla ciebie, za twą przyjaźń........... ♣ C H R I S T I A N ♣
Mą ciszą jesteś ty, z tobą czuję się wolny
Teraz wkraczam na mój teren ................F R I E N D S
I zadedykuję ci tę walkę......................... ♣ X X X ♣ X X X♣
Flagi na wietrze, dziś zawalczę jak zwierzę
♣X X X♣ X X X ♣
Płeć: kobieta Wiek: 21 lat Wzrost: 164 cm Podopieczny: Hell No Pieniądze: £2488 Punkty doświadczenia: 12 Skoki: 4 Ujeżdżenie: 2 Cross: 2 Obycie z koniem: 4
Wysłany: 2015-10-21, 21:19
Dechoise nie łączyła swojej przyszłości z praktycznie żadnymi startami w zawodach, dlatego można powiedzieć, że dobrze się te dwie dobrały. Na lonży miała okazję poznać lepiej swoją podopieczną, jej charakter i zachowanie, tak samo jak naturalny ruch.
Gdy achałka już ruszyła po kole, dziewczyna dopilnowała ją, by nie pędziła, ale także nie pędziła. Ograniczała ją zarówno przez działanie kiełznem, jak i batem, ale z tego co się domyślam to zachowywała się w miarę spokojnie, za co nie mogła być nie nagrodzona. Jednak i sam stęp nie mógł trwać wiecznie, w końcu Dechoise po kilku minutach zasugerowała klaczy kłus, tak jak poprzednio dbając o równe, aktywne tempo.
Płeć: mężczyzna Wiek: 29 lat [13.05.1990r.] Podopieczny: Ruitershoeve. ll Lockhard. ll Orchid of Rohan. ll Bremen Star. ll Momentum. ll Questionable. ll Dante Weltino. ll Imagination Sontesique. ll Broyer du Noir. ll Nymphomane. ll El Dorado. ll Pandemonium. ll Cameleon. ll Ravallo's Queen. ll Viviance Roscoe. ll Vemmekeshoeve. ll Axel du Beaumon. ll Krakatau. ll Carte Blanche. ll Corleone Olshansky. Pieniądze: £9485 Punkty doświadczenia: 463 Skoki: 237 Ujeżdżenie: 135 Cross: 65 Obycie z koniem: 26
Wysłany: 2015-11-09, 18:11
Tytuł: Hodowca
Cóż, miała czas na przeanalizowanie działania strzemion na jej pysk, trudno by od razu odpuściła swego rodzaju walkę z nimi, dał jej czas, w żadnym bądź razie nie karząc za nerwowość spowodowaną poznawaniem tego wszystkiego. Zauważając, że odpuszcza nieco w potylicy pod wpływem działania wędzidła chwalił ją głosem, nieco zmniejszając presję, którą na nią napierał swoim ciałem (sygnałami). Przy przejściach wystarczyła mu sama zmiana chodu wiedząc, że nie może na razie liczyć na płynne wejście od zadu w wolniejszy chód, do tego na kontakcie.
Po jakimś czasie nastąpiła komenda "galop" z cmoknięciem, a jeśli to nie wystarczyło machnięciem lonżą do tego. Przede wszystkim pilnował zagalopowania na dobrą nogę - jeśli tylko weszła od złej lub zaczęła w trakcie krzyżować - od razu przejście do kłusa, jeśli trzeba było zadziałał mocniej lonżą i od razu sygnał do galopu. Była pewnie to dla niej nowość pracować w galopie na wypięciu (w tym wypadku na podpiętych wodzach), stąd starał się uspokajać jeśli za bardzo się nakręcała. Trochę w galopie ją potrzymał, by w prawidłowym ustawieniu zaczęła aktywować odpowiednie parte mięśni. Następnie przejście do kłusa, do stępa, zatrzymanie i przywołanie klaczy do siebie lekkim pociągnięciem lonży. Kiedy podeszła pochwalił ją i na spokojnie zamienił długość wodzy tak by ponownie wewnętrzna była krótsza, zewnętrzna dłuższa (przy czym skrócił wypięcie nieznacznie w porównaniu do wcześniejszej strony). Wyprowadzenie ją na koło teraz w drugą stronę i od razu sygnał do zakłusowania w tempie, ponownie z przejściami.
_________________
C h r i s t i a n L e v r u l l
I just want you to make me feel how I wanna feel.
And tell me all the things that I wanna hear.
And make me lose control,
And make me go insane,
I want a girl that does cocaine.
.Best of the best.
Gniade, kare, izabele, ponoć przecież ich tak w i e l e!
[Ruitershoeve, Lockhard, R.I.P, Krugerrand, Insostenible] [I So Bad, Orchid of Rohan]
.Something e l s e.
Będę udawał lub po prostu będę [..?..],
ale czasami ktoś [z Tobą3] namąci mi w głowie.
ex. Lorien.
.Maybe a drink for you.
Usiądźmy, pogadajmy, robiąc z siebie idiotów nie udawajmy!
[Nicol, Jimmy, Lorien, William & James {bracia}]
.I'm your champion. Osiągnięcia: 36 x Im; 21 x IIm; 17 x IIIm; 11 x IVm;
4 x Vm; 5 x VIm; 1x VIIm; 1 x VIIIm.
[podgląd wszystkich]
Wygrane:
Loteria urodzinowa Jessie '18: czyste losowanie dla wybranego konia w zawodach skokowych.
Loteria urodzinowa Jessie '20: Otrzymujesz zniżkę -50% na zakup konia w cenie do £4000.
Płeć: klacz Wiek: 8 Lata (01.01.2011) Rasa: Koń Trakeński Wzrost: 175 cm Właściciel: Christian Levrull Cena: £3100 Doświadczenie w skokach: 107 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 50 Doświadczenie z lonżowania: 56 Kondycja: 96 Szybkość: 98 Klasa startów: Skoki: N
Wysłany: 2015-11-09, 23:41
Zauważyła postać kobiety oraz drugiego konia, skuliła uszy i furknęła nie zadowolona. Jednak ułożenie strzemion skutecznie przypominało jej o chłopaku, więc po chwili (krótkiej) uspokoiła się i wróciła do poprzedniego zadania. O dziwo nie miała w zanadrzu zabić nikogo, choć nie od razu będzie idealnie w tym "związku", najgorsze za pewne dopiero przed nimi. Nie był jak tamci, był stanowczy, opanowany ale nie agresywny w porównaniu do tego co kiedyś ją spotkało czuła się inaczej w jego towarzystwie, co dobrze wróżyło. Klaczy nie podobało się to co miała na sobie, ale nie miała siły z tym walczyć, w końcu po iluś minutach walki opadłaby z sił całkowicie, a to mogło równać się z różnymi rzeczami. Starała się robić to co jej kazano w miarę dobry sposób, idealnie nie było bo nie szła tak do końca jak powinna mimo działania na potylicę, czy bardziej wypychanie z zadu, ale to były jej poważne pierwsze próby, miała potencjał tylko trzeba było go wykorzystać. Chyba zatrzymała się na galopie, więc dopiero po lonży gdzieś za zadem wystrzeliła nieco za mocno do przodu w galop, poczuła opór "urządzenia" na ciele i wędzidło, skuliła uszy i parsknęła. Po kilku krokach na kole złapała stały rytm i ponownie zaczęła się wyciszać, uszy do pionu i nie takie spięcie w chodzie. Klaczy z pewnością myliły się nogi lub zmieniała je we własnym widzimisię podczas koła, chyba nie do końca wiedziała od czego zależy ta noga, zmiany chodu były konieczne by zagalopować na odpowiednią nogę ale i męczące. W końcu za którymś razem jej się udawało, taka praca wypompuje dziś z nie chyba całą negatywną energię jaką miała. Starała się pracować zadem mocniej i pamiętać o mieleniu pyskiem, choć jeszcze nie była tak w prawiona i jak czasem nieco obiła sobie nim o zęby to bardziej pamiętała Potem zwolnili do kłusa i stepa, na pociągnięcie lonży zareagowała wpierw spojrzeniem w jego kierunku pod tytułem "wołasz mnie", upewniwszy się skierowała się w jego stronę, widać że wahała się, nieco nie pewnie szła z lekko dosłownie leciutko cofniętymi uszami. Na pochwałę zareagowała parsknięciem, delikatnie się spięła przy dotykaniu tego sprzętu na jej ciele, ale obyło się bez krwi Co najwyżej mógł odczuć że miał dość smaczną bluzkę ! Po poprawniu wszystkiego, klacz walnęła minę przy odesłaniu na koło "że ja? ale na pewno?", nieco leniwie się na nie skierowała, ale po zachęceniu do kłusa ruszyła chętnie, z tym że dziwnie się czuła po skróceniu długości jakoś taka pokurczona była. Nie wiedziała jak to ugryźć, próbowała naciągnąć, szarpnąć ale dupa ;(
_________________
[img]xxx[/img]
Szlachetny jak lew, dziś poczujesz, że w twej wyobraźni nie ma granic.
♣ B R E M E N ♣ S T A R ♣
Two Twenty Two x Bremen Rose ♣ Koń Trekeński ♣ 175 cm
Jeśli dziś odniosę zwycięstwo, nie zapomnę,...O W N E R
Że będzie dla ciebie, za twą przyjaźń........... ♣ C H R I S T I A N ♣
Mą ciszą jesteś ty, z tobą czuję się wolny
Teraz wkraczam na mój teren ................F R I E N D S
I zadedykuję ci tę walkę......................... ♣ X X X ♣ X X X♣
Flagi na wietrze, dziś zawalczę jak zwierzę
♣X X X♣ X X X ♣
Płeć: mężczyzna Wiek: 29 lat [13.05.1990r.] Podopieczny: Ruitershoeve. ll Lockhard. ll Orchid of Rohan. ll Bremen Star. ll Momentum. ll Questionable. ll Dante Weltino. ll Imagination Sontesique. ll Broyer du Noir. ll Nymphomane. ll El Dorado. ll Pandemonium. ll Cameleon. ll Ravallo's Queen. ll Viviance Roscoe. ll Vemmekeshoeve. ll Axel du Beaumon. ll Krakatau. ll Carte Blanche. ll Corleone Olshansky. Pieniądze: £9485 Punkty doświadczenia: 463 Skoki: 237 Ujeżdżenie: 135 Cross: 65 Obycie z koniem: 26
Wysłany: 2015-11-10, 00:01
Tytuł: Hodowca
Przynajmniej tym razem obędzie się bez ofiar.
Widział zaangażowanie klaczy (co później sowicie wynagrodzi), jednak i również stałą niepewność. Pamiętał, że mówiono mu, iż ktoś, coś wcześniej schrzanił nieco sprawę zajazdki, na szczęście nie na tyle, by załamywać od razu ręce. Liczył na to, że regularna współpraca wydobędzie z niej najlepsze z papieru jakiego posiada. Widząc nawet, że rozluźnia się przez przeżucie wędzidła odetchnął w duchu, przynajmniej teraz wiedząc, że jednak jest w stanie analizować sytuacje, dobrze to wróży.
Za złe nogi nie karał - nie miał powodu - jedynie tak jak wcześniej zostało wspomniane po prostu przechodził z klaczą do kłusa, by poprawić nogę.
Po zmianie kierunku i paru prawidłowych przejściach ponownie sygnał do zagalopowania tym razem na tą stronę, tak jak wcześniej poprawił nogi przez przejście do kłusa, chwaląc każde dobre zachowanie. Dał jej też trochę czasu na przyzwyczajenie się do nacisku na żuchwę, nieco mocniejszego tym razem. Kiedy zauważył pierwsze oznaki wykończenia (nie zmęczenia, a coś więcej) przeszedł z klaczą do kłusa, następnie do stępa, zatrzymał, odpiął wodze, zaplątując pod podgardłem, by w trakcie ruchu nie rozwiązały się. Ponownie odgonił ją na koło nie zmieniając strony i tym razem dał możliwość ok.2/3 minut kłusa bez wypięcia, bez ingerencji. Następnie stęp około 5 min, dając jej możliwość odsapnięcia, jako, że to jeszcze nie koniec nowości na dziś.
Zatrzymał klaczkę i przywołał do siebie lekkim pociągnięciem. Kiedy podeszła zwinął lonżę, ponownie klepiąc po szyi i tym razem podstawiając pod pysk kawałek jabłka. Kiedy ta przeżuwała zawołał znajomego jeźdźca do pomocy, który również przyprowadził drewniane schodki. Dał lonżę dziewczynie, dając chwilę klaczy na poznanie kobiety. Sam postawił schodki nie daleko klaczy tak by miała na nie oko, ale nie na tyle blisko, by miała się nimi niepokoić. Stanął przy niej, w międzyczasie dziewczyna uspakajała klaczkę głaszcząc, mówiąc spokojnym głosem itd. (zawsze zdążając z nagrodą głosową). Christian w tym czasie stanął po lewej stronie siodła, na przemian dotykał je, pukał w skórę, coraz głośniej w zależności od reakcji klaczy, w razie czego minimalizując napieranie, a jeśli mógł zwiększył presję - reasumując nie śpieszył się ani trochę. Następnie złapał przedni i tylny łęk tak by siodło przemieścić po grzbiecie klaczy na boki. Kolejne było klepanie po bokach (gdzie jest noga), dotykanie strzemieniem w okolicy, gdzie mogłoby się obić (np. przy wsiadaniu), następnie złapał strzemię i zaczął ciągnąć za puślisko, by wydawało strzelający dźwięk. Wszystko to cicho mówiąc do klaczy (zarówno on jak i dziewczyna), na spokojnie, bez pośpiechu, z każdym krokiem dając się jej oswoić.
_________________
C h r i s t i a n L e v r u l l
I just want you to make me feel how I wanna feel.
And tell me all the things that I wanna hear.
And make me lose control,
And make me go insane,
I want a girl that does cocaine.
.Best of the best.
Gniade, kare, izabele, ponoć przecież ich tak w i e l e!
[Ruitershoeve, Lockhard, R.I.P, Krugerrand, Insostenible] [I So Bad, Orchid of Rohan]
.Something e l s e.
Będę udawał lub po prostu będę [..?..],
ale czasami ktoś [z Tobą3] namąci mi w głowie.
ex. Lorien.
.Maybe a drink for you.
Usiądźmy, pogadajmy, robiąc z siebie idiotów nie udawajmy!
[Nicol, Jimmy, Lorien, William & James {bracia}]
.I'm your champion. Osiągnięcia: 36 x Im; 21 x IIm; 17 x IIIm; 11 x IVm;
4 x Vm; 5 x VIm; 1x VIIm; 1 x VIIIm.
[podgląd wszystkich]
Wygrane:
Loteria urodzinowa Jessie '18: czyste losowanie dla wybranego konia w zawodach skokowych.
Loteria urodzinowa Jessie '20: Otrzymujesz zniżkę -50% na zakup konia w cenie do £4000.
Płeć: kobieta Wiek: 25 lat Wzrost: 164 cm Zawód: zawodniczka ujeżdżenia, studentka psychologii Partner: i fall in love too easily Ostatni trening: teren z Sheridanem Podopieczny: Contendro Boy, Dies'irae, Eponine, Papillon Rouge, Renaissance, Sheridan Pieniądze: £910 Punkty doświadczenia: 194 Skoki: 69 Ujeżdżenie: 80 Cross: 17 Obycie z koniem: 28
Wysłany: 2015-11-11, 00:30
Tytuł: Hodowca
Później, gdy lonżownik był pusty
....Przyprowadziła Lumiere, po drodze pilnując jej, żeby nie wymyśliła żadnych numerów. Zamknęła za sobą dokładnie drzwi, coby w najgorszym wypadku jej siwa nie uciekła Jeśli tylko tamta pozwoliła na to, Mia dawała jej więcej lonży, aby tamta miała więcej dystansu do zagospodarowania. Po dwóch - trzech okrążeniach wokół lonżownika dwudziestolatka weszła na środek, naturalnie popuszczając więcej taśmy. Dzierżąc w ręku wcześniej zabrany bat, cmoknęła, prosząc siwą o stęp na kole. Ewentualnie dodała zdecydowane "stęp", w ostateczności korzystając z wcześniej wspomnianego batu.
....Obserwowała bacznie ruch hanowerki, jednocześnie uważając, aby nie schodziła z linii koła. Tworząc z lonży i bata swego rodzaju trójkąt w większym czy mniejszym stopniu regulowała jej wygięcie, z czym jednak nie powinna mieć problemów, skoro była rasową dresażystką. Dlatego też wymagała od niej aktywnego tempa, czasami przypominając jej o tym głosem czy mową ciała.
Płeć: klacz Wiek: pięć. Rasa: Koń hanowerski. Cena: £2400 Doświadczenie w skokach: 10 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 89 Doświadczenie z lonżowania: 27 Kondycja: 34 Szybkość: 23 Klasa startów: Ujeżdżenie: P
Wysłany: 2015-11-11, 21:21
Wchodząc na halę zaraz za właścicielką, omiotła wzrokiem całe pomieszczenie, stawiając niepewnie pierwsze kroki. Strzygła uszami na przemian obijając wysoko uniesiony ogon o swoje jasne boki, łypiąc okiem na Mię. Szła jednak w miarę spokojnie, nie sprawiając jak na razie zadnych problemów. Uspokoiła się dopiero kiedy razem z kobietą zrobiła kilka okrążeń wzdłuż hali, jakoś przyzwyczajając się do tego miejsca.
Kiedy Mia cofnęła się na środek, klacz łypała na nią okiem co jakiś czas, jednak nie schodziła z okręgu, dalej podążając stępem po kole. Na widok bata w dłoni blondynki jednak dość mocno się spięła po czym ruszyła szybkim kłusem, i przyciskając chrapy do piersi, starała się jak tylko mogła uciekać po kole przed batem. Błyskała co jakiś czas białkami, kładąc uszy wzdłuż potylicy.
Płeć: klacz Wiek: 8 Lata (01.01.2011) Rasa: Koń Trakeński Wzrost: 175 cm Właściciel: Christian Levrull Cena: £3100 Doświadczenie w skokach: 107 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 50 Doświadczenie z lonżowania: 56 Kondycja: 96 Szybkość: 98 Klasa startów: Skoki: N
Wysłany: 2015-11-11, 22:49
Jeszcze nie widział jej wkurzonej więc jest szansa że się obędzie bez, pod warunkiem że zanim użyje bata to zyska jej zaufanie Raczej była skłonna zrobić wszystko byle nie dostać ponownie łomotu, jak na razie facet nie wykazał się niczym za co miałaby ochotę odgryźć mu łeb, może koszulkę mu wymamlała, ale to nie jest chyba takie złe? Klacz długo stała w Orchardzie, zbyt długo bez niczyjej pomocy, jedynie stajenny od czasu do czasu ją musztrował kiedy przychodził ją nakarmić czy posprzątać w boksie, ale kogokolwiek obcego to od razu traktowała z grubej rury, może się wyciszyła? Kto wie. Bywały lepsze papiery, ale jej rodzice faktycznie odnosili większe bądź mniejsze sukcesy na różnych arenach, przekazując najlepsze cechy swoim dzieciom, klacz chyba starała się przypodobać facetowi, co jak widać nie wychodziło wcale jej źle. Trochę się dziś oboje na pracują, ale w sumie to bardzo dobrze, Później zmiana kierunku, chodu i ponowne zagalopowanie, o dziwo udało się jej na dobrą nogę zagalopować można rzec cud. Dziwnie się czuła w nowym ustawieniu, taka bardzo "ograniczona" można powiedzieć, klacz dawno nie trenowała, zbyt dawno i kondycja zdecydowanie jej spadła. W końcu się zatrzymała, kiedy podszedł do niej łypała na niego spojrzeniem. Kiedy została uwolniona z tego parsknęła dość żywo, unosząc wysoko łeb, była niestety zbyt zmęczona by szaleć na prawo i lewo, ale na koło wróciła ochoczo choć kłus był raczej spokojny, by potem przejść do stępa, spuściła nieco łeb oddychając ciężko, powoli wracała do siebie, ale bardzo powoli. W końcu po zatrzymaniu zerknęła na chłopaka, z lekkim zawahaniem ruszyła w jego stronę by stanąć kawałek przed nim. Zwinęła delikatnie kawałek jabłka z jego dłoni, na jeźdźca obcego zareagowała stuleniem uszu i furknięciem, zapomniała na kilka sekund o Chrisie, więc na schodki nie zwróciła zbyt szczególnej uwagi. Kiedy kobieta odebrała lonżę kara cisnęła w nią gromy, dla bezpieczeństwa niech nie podsuwa karej palców pod nos jak chce je jeszcze mieć. Z tym głaskaniem to mogło nie być tak prosto, mimo że była wykończona nieco siły jeszcze w sobie miała, więc na próbę dotyku kłapnęła na nią zębami, co prawda ostrzegawczo ale lepiej by nie dotykała jej. Klacz cofnęła uszy do tyłu, zostawiając je w pionie na chłopaka, kolejno nieco przekrzywiła pysk w jego kierunku obserwując co on kombinuje tam. Znała te rzeczy więc nie panikowała, ruszała uszami od czasu do czasu, czy łypała na kobietę, przy bezpośrednim dotyku była nieco spięta ale nie wyglądała tak jakby miała im coś zaraz zrobić. Na strzelanie puśliskiem klacz lekko skuliła jedno ucho, przesunęła pysk jeszcze bardziej macając siodło chrapami, bardziej irytowała ją kobieta niż cały osprzęt na niej.
_________________
[img]xxx[/img]
Szlachetny jak lew, dziś poczujesz, że w twej wyobraźni nie ma granic.
♣ B R E M E N ♣ S T A R ♣
Two Twenty Two x Bremen Rose ♣ Koń Trekeński ♣ 175 cm
Jeśli dziś odniosę zwycięstwo, nie zapomnę,...O W N E R
Że będzie dla ciebie, za twą przyjaźń........... ♣ C H R I S T I A N ♣
Mą ciszą jesteś ty, z tobą czuję się wolny
Teraz wkraczam na mój teren ................F R I E N D S
I zadedykuję ci tę walkę......................... ♣ X X X ♣ X X X♣
Flagi na wietrze, dziś zawalczę jak zwierzę
♣X X X♣ X X X ♣
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum