Lisa Jeździec zaawansowany Don't worry, I can be bitch enough for both of us
Płeć: kobieta Wiek: 23 lata Rasa: ufo Podopieczny: Devocatis, Petit Felicite Pieniądze: £1390 Punkty doświadczenia: 130
Wysłany: 2013-02-02, 23:57
Nie wierzyła, że jednak coś tam w tej głowie siedzi i sobie przypomina cokolwiek. Kiedy zszedł z nosem do ziemi pochwaliła go głosem, już nie miał odgiętej szyi w drugą stronę przynajmniej. Po chwili kłusa zmiana kierunku i galop na drugą stronę. Starała się by pochodził na tą nogę mniej więcej tyle samo co na poprzednią. Po chwili galopu dała mu odetchnąć w stepie, ale niech się nie próbuje nawet tarzać !
Podeszła do niego, klepiąc go po szyi. Podpięła lonżę i wypinacze trójkątne, na dosyć luźne ustawienie, nie chcąc go od początku ściągać. W końcu mięśnie nie były wyrobione tak jak kiedyś.
Odesłała go na koło, znowu biorąc bata do ręki, lekko zagarniając.
-Kłusem.
Tym razem już pilnowała aby szedł aktywnie, takim tempem jak ona chciała i żeby zad w stajni nie został.
_________________
I'm never gonna let you close to me, even though you
mean the most to me. 'Cause every time I open up,
it hurts so I'm never gonna get too close to you.
Lisa Austen Nobody can be perfect, except me.
>> friends; <<
my best friend is the one who brings out
the best in me. { Luke, jest jeszcze miejsce dla Ciebie }
>> my horses; <<
I call horses 'divine mirrors' - they reflect
back the emotions you put in. { Devocatis <3, Petit Felicite <3} Even when I mean the most to youin case you go and
leave me in the dirt. I'm way too good at goodbyes.
Płeć: ogier Wiek: 7 lat Cena: £2000 Doświadczenie w skokach: 33 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 11 Doświadczenie z lonżowania: 11 Kondycja: 10 Szybkość: 15 Klasa startów: Skoki: L
Wysłany: 2013-02-03, 00:04
Przy zmianie kierunku kwiknął z wyrzutem przednich nóg, niech Lisa wie jak bardzo mu się to nie podoba ! Galop na drugą już równiejszy, ale gorszy niż kłus.
Stęp za to najlepszy ze wszystkich chodów, zwłaszcza, że się już rozgrzał, to przekraczał 3 kopyta. Pełen luzik, rozluźnił się, odpoczywał.
Był już mokry tak, że z niego ciekło, całego, byłoby troche lepiej gdyby nie to, że jest ofutrzony jak niedźwiedź. Ale nie przeszkadzało mu to, nastawienie - IDZIEMY, IDZIEMY DO PRZODU, DO PRZOOOODUUUUU.
Wypinacze. Nie, on nie idzie. Po sygnale do ruszenia spiął dupe, co wyglądało dość śmiesznie. W sumie to cały się napiął łypiąc okiem na Liskę. Uszy stulił i zadarł pysk jak najbardziej tylko mógł.
_________________
Salazar
Wiek: 7 lat
Data narodzin: 11.11.2006
Rasa: Holenderski Koń Gorącokrwisty
Wzrost: 172 cm
Maść: Gniada
Płeć: Ogier
Potomstwo: Syler, Sackville Reuben, Raven Nightray, Lammtarr, Naduri
Budowa: Głowa w typie pełnej krwi o inteligentnym wyrazie. Szyja wysoko osadzona, wygięta w łagodny łuk. Łopatki długie i skośne, kłąb wysoki. Przedramiona długie i mocne. Stawy wyraźnie zarysowane. Klatka piersiowa szeroka i głęboka, dobra głębokość w popręgu. Grzbiet krótki i mocny, dobrze związany w lędźwiach. Zad nieznacznie ścięty. Podudzia długie i muskularne. Kopyta o twardym rogu.
Sprzęt:Metodą prób i błędów można próbować kolejne wędzidła, preferowane te mocne, rok przerwy pomoże mu normalnie pracować.
Inne: Podkuwany na cztery nogi, między innymi to jest powodem, dla którego są wymagane ochraniacze na każdą jazdę oraz wyjścia z boksu.
Osiągnięcia: II miejsce w skokach(P dwunaworotowe), I miejsce w zawodach ujeżdżeniowych(klasa L), II miejsce w zawodach ujeżdżeniowych(klasa P)
Lisa Jeździec zaawansowany Don't worry, I can be bitch enough for both of us
Płeć: kobieta Wiek: 23 lata Rasa: ufo Podopieczny: Devocatis, Petit Felicite Pieniądze: £1390 Punkty doświadczenia: 130
Wysłany: 2013-02-03, 00:06
- No dalej leniu! Idziemy!
Zagarnęła mocniej batem, znowu stając bardziej na wysokości jego zadu.
- Jeszcze trochę i kończymy. - no bo w sumie się zmęczył, czyli swoje osiągnęła, a jutro sobie wsiądzie i dopiero będzie.
_________________
I'm never gonna let you close to me, even though you
mean the most to me. 'Cause every time I open up,
it hurts so I'm never gonna get too close to you.
Lisa Austen Nobody can be perfect, except me.
>> friends; <<
my best friend is the one who brings out
the best in me. { Luke, jest jeszcze miejsce dla Ciebie }
>> my horses; <<
I call horses 'divine mirrors' - they reflect
back the emotions you put in. { Devocatis <3, Petit Felicite <3} Even when I mean the most to youin case you go and
leave me in the dirt. I'm way too good at goodbyes.
Płeć: ogier Wiek: 7 lat Cena: £2000 Doświadczenie w skokach: 33 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 11 Doświadczenie z lonżowania: 11 Kondycja: 10 Szybkość: 15 Klasa startów: Skoki: L
Wysłany: 2013-02-03, 00:12
Podbił zadem do góry i znowu skok do przodu i kłusem. Baardzo mu się nie podobało. Zaczął kombinować. Pysk do góry jak najbardziej lub wieszanie się. Kłus się zrobił nieregularny, grzbiet to ziemi prawie dotykał.
Dopiero po lekko 10 minutach zaczął puszczać, jak się oparł na wędzidle(a to były momenty tylko kilkusekundowe)to zad lepiej dokraczał, ale ogólnie nie miał możliwości żeby wszystko razem poskładać do kupy - zad, grzbiet, głowa, szyja. Mógł iść do przodu byle jak nawet i miliard kilometrów, ale jeżeli chodzi o prace to już było widać zmęczenie. Piana już też sowita była między zadnimi nogami ogiera, przy łokciach, przy ogłowiu i przy pasie do lonżowania.
_________________
Salazar
Wiek: 7 lat
Data narodzin: 11.11.2006
Rasa: Holenderski Koń Gorącokrwisty
Wzrost: 172 cm
Maść: Gniada
Płeć: Ogier
Potomstwo: Syler, Sackville Reuben, Raven Nightray, Lammtarr, Naduri
Budowa: Głowa w typie pełnej krwi o inteligentnym wyrazie. Szyja wysoko osadzona, wygięta w łagodny łuk. Łopatki długie i skośne, kłąb wysoki. Przedramiona długie i mocne. Stawy wyraźnie zarysowane. Klatka piersiowa szeroka i głęboka, dobra głębokość w popręgu. Grzbiet krótki i mocny, dobrze związany w lędźwiach. Zad nieznacznie ścięty. Podudzia długie i muskularne. Kopyta o twardym rogu.
Sprzęt:Metodą prób i błędów można próbować kolejne wędzidła, preferowane te mocne, rok przerwy pomoże mu normalnie pracować.
Inne: Podkuwany na cztery nogi, między innymi to jest powodem, dla którego są wymagane ochraniacze na każdą jazdę oraz wyjścia z boksu.
Osiągnięcia: II miejsce w skokach(P dwunaworotowe), I miejsce w zawodach ujeżdżeniowych(klasa L), II miejsce w zawodach ujeżdżeniowych(klasa P)
Lisa Jeździec zaawansowany Don't worry, I can be bitch enough for both of us
Płeć: kobieta Wiek: 23 lata Rasa: ufo Podopieczny: Devocatis, Petit Felicite Pieniądze: £1390 Punkty doświadczenia: 130
Wysłany: 2013-02-03, 00:16
Od czasu do czasu działała lekkimi półparadami, starając się go nieco rozluźnić. Nie było za dobrze, ale wybrała jakiś lepszy moment żeby zakończyć. Poklepała go, odpinając wszystko i zabierając go stępem po lonżowniku. Szła z nim krok w krok, coś tam gadając do niego. Kiedy ochłonął założyła mu derkę jeszcze chwilę spacerując po lonżownku. Wyszli na dwór ale wybrali się do stajni dalszą drogą, bo chciała mieć pewność, że zapewni mi odpowiednią ilość stępa.
_________________
I'm never gonna let you close to me, even though you
mean the most to me. 'Cause every time I open up,
it hurts so I'm never gonna get too close to you.
Lisa Austen Nobody can be perfect, except me.
>> friends; <<
my best friend is the one who brings out
the best in me. { Luke, jest jeszcze miejsce dla Ciebie }
>> my horses; <<
I call horses 'divine mirrors' - they reflect
back the emotions you put in. { Devocatis <3, Petit Felicite <3} Even when I mean the most to youin case you go and
leave me in the dirt. I'm way too good at goodbyes.
Płeć: ogier Wiek: 7 lat Cena: £2000 Doświadczenie w skokach: 33 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 11 Doświadczenie z lonżowania: 11 Kondycja: 10 Szybkość: 15 Klasa startów: Skoki: L
Wysłany: 2013-02-03, 00:18
W stępie próbował się ocierać o Liskę więc na pewno jest dość mocno brudna, bo nawet jak chciała go zdyscyplinowac to jednak swoje zdąrzył zrobić. Całkiem odpuścił wszystkie mięśnie, zaczął na koniec poparskiwać jeszcze.
zt.
_________________
Salazar
Wiek: 7 lat
Data narodzin: 11.11.2006
Rasa: Holenderski Koń Gorącokrwisty
Wzrost: 172 cm
Maść: Gniada
Płeć: Ogier
Potomstwo: Syler, Sackville Reuben, Raven Nightray, Lammtarr, Naduri
Budowa: Głowa w typie pełnej krwi o inteligentnym wyrazie. Szyja wysoko osadzona, wygięta w łagodny łuk. Łopatki długie i skośne, kłąb wysoki. Przedramiona długie i mocne. Stawy wyraźnie zarysowane. Klatka piersiowa szeroka i głęboka, dobra głębokość w popręgu. Grzbiet krótki i mocny, dobrze związany w lędźwiach. Zad nieznacznie ścięty. Podudzia długie i muskularne. Kopyta o twardym rogu.
Sprzęt:Metodą prób i błędów można próbować kolejne wędzidła, preferowane te mocne, rok przerwy pomoże mu normalnie pracować.
Inne: Podkuwany na cztery nogi, między innymi to jest powodem, dla którego są wymagane ochraniacze na każdą jazdę oraz wyjścia z boksu.
Osiągnięcia: II miejsce w skokach(P dwunaworotowe), I miejsce w zawodach ujeżdżeniowych(klasa L), II miejsce w zawodach ujeżdżeniowych(klasa P)
Wprowadziła ze sobą Loczka łapiąc po drodze jakiś bacik. Weszła na środek i wydłużyła lonżę, tak, aby mógł spokojnie biegać po kółku. Zacmokała by ruszył stępem i przez kilka minut utrzymywała go w tym chodzie pilnując, by tempo było takie samo. Po tym cmoknęła, aby przeszedł do kłusa, a jeśli to nie wystarczyło to naturalnie pojawiła się bacikiem w okolicach jego zadu. Po kolejnych kilku minutach przyśpieszyła go do galopu i tak na zmianę, o.
Płeć: ogier Wiek: 12 lat [13.04.2007] Rasa: KWPN Wzrost: 170 cm Ostatni trening: 02.2020 - teren - Aaren Właściciel: Christian Levrull Cena: £7850 Doświadczenie w skokach: 212 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 221 Doświadczenie z lonżowania: 72 Kondycja: 120 Szybkość: 114 Klasa startów: WKKW: 4*
Wysłany: 2013-02-07, 19:43
Tytuł: Puller
Wszedł na lonżownik. Wpuszczony na około oczywiście wszedł na nie, ale nim ruszył stępem zatrzymał się przy barierce by zarżeć głębokim basem w przestrzeń ;3 A nuż ktoś mu odpowie? Dopiero upomniany przez Katherin ruszył wyciągniętym stępem, poruszając się po okręgu zaokrąglał się stosownie, aczkolwiek o żadnym ustawieniu nie było mowy - zwyczajnie nie miał do tego motywacji, ot. Pogoniony do kłusa parsknął głucho i płynnie przeszedł do wyższego chodu, przejście do galopu wykonał równie bez problemowego chociaż nie obyło się bez niskiego bryknięcia, tyleee energii miał w sobie. Mimo to nie miał oporów przed przechodzeniem do niższego chodu i na odwrót, właściwie to poruszał się dosyć miśkowato jak na siebie.
_________________
‘ Bycie skromnym i pokornym?
Te cechy mnie nie kręcą ‘
imię: a imię jego 666 - Lockhard
pseudonimy: Lock, Loczek
właściciel: wydaje mu się, że złapał
byka za rogi… :> ~ Christian Levrull
moje: paszport, sprzęt skokowy,
ujeżdżeniowy, stajenny, galeria
uwagi: przygotuj się na krew, pot i łzy.
osiągnięcia: jestem zdeterminowany do
łamaniaswoich granic ~ tutaj
pms: okrutna, zła i podła :> [2]
lubię: chodź ze mną na ciemną stronę
[Liska <3, Sayen, Christian]
nie lubię: czujesz już oddech śmierci na plecach?
[Caroline H.]
I'm so excited we had a clear that I might try to kill you!
Po kilku minutach zatrzymała go i zmieniła kierunek, po czym ponowiła poprzednie ćwiczenia, tzn. przejścia z chodów do chodów. Po jakiś 15 minutach zatrzymała go i zwinęła lonżę, po czym wyprowadziła go z lonżownika do stajni. :3
Płeć: ogier Wiek: 12 lat [13.04.2007] Rasa: KWPN Wzrost: 170 cm Ostatni trening: 02.2020 - teren - Aaren Właściciel: Christian Levrull Cena: £7850 Doświadczenie w skokach: 212 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 221 Doświadczenie z lonżowania: 72 Kondycja: 120 Szybkość: 114 Klasa startów: WKKW: 4*
Wysłany: 2013-02-08, 11:15
Tytuł: Puller
Zmienił płynnie kierunek i tak jak w tamtą stronę; ochoczo przechodził między chodami, nie ociągając się w żadnym z nich. Chociaż zmęczenie dało mu się we znaki co było widać po kroplach potu na cielsku, to nie brakło mu werwy w poruszaniu się ;3 A po wspomnianych 15 minutach i rozstępowaniu, wyszedł do stajni /zt
_________________
‘ Bycie skromnym i pokornym?
Te cechy mnie nie kręcą ‘
imię: a imię jego 666 - Lockhard
pseudonimy: Lock, Loczek
właściciel: wydaje mu się, że złapał
byka za rogi… :> ~ Christian Levrull
moje: paszport, sprzęt skokowy,
ujeżdżeniowy, stajenny, galeria
uwagi: przygotuj się na krew, pot i łzy.
osiągnięcia: jestem zdeterminowany do
łamaniaswoich granic ~ tutaj
pms: okrutna, zła i podła :> [2]
lubię: chodź ze mną na ciemną stronę
[Liska <3, Sayen, Christian]
nie lubię: czujesz już oddech śmierci na plecach?
[Caroline H.]
I'm so excited we had a clear that I might try to kill you!
Płeć: kobieta Wiek: 23 Wzrost: 162 cm Partner: your face is like a melody, it won't leave my head Ostatni trening: Zawody ujeżdżeniowe z Escudero & Michelangelo [18.05.2019] Podopieczny: Echo D'Arsouilles, Escudero IV, Michelangelo, Quarantino Pieniądze: £11500 Punkty doświadczenia: 153 Skoki: 42 Ujeżdżenie: 40 Cross: 13 Wyścigi: 17 Obycie z koniem: 34
Wysłany: 2013-02-14, 21:06
Weszła na lonżownik prowadząc za sobą Heat'a. Zamknęła za sobą drzwi a następnie zapaliła światło. Ruszyła z koniem w ręku, prowadząc go po śladzie, na razie nie zwracając uwagi na to, czy idzie leniwie czy aktywnie. Nie pozwalała mu jednak kłusować, wyprzedzać się i tym podobne, co raczej nie było zbyt prawdopodobne w jego przypadku. Pamiętała go jeszcze z treningu skokowego, jak próbowała przekonać go że przeszkody nie są wcale takie złe i zaliczyli razem glebę.
Ruszyli po śladzie; dziewczyna pozwalała mu się odprężyć, zrelaksować, nakazała uspokoić. Przypomniała sobie czyjąś metodę, klacz prosimy, z ogierem dyskutujemy, a od wałacha wymagamy. I ot. Wymagała od niego spokoju, nie pozwalała się wyprzedzać, pilnowała tępa i tak dalej. Po 5 minutach przepięła lonżę i zmienili stronę. Drugie 5 minut w stępie, a następnie wyprowadziła go na środek i odrzekła stanowczo Prrrt. Stój.. O ile to zadziałało, nagrodziła konia ciasteczkiem lukrecjowym i oceniła jego zatrzymanie (opisałabyś mi proszę, czy podstawił zad, czy łeb miał nisko\wysoko, czy stał równo czy np. jedna noga mu odstawała? ;3 ). Nie znała jeszcze możliwości konia na lonży, czyt. bez jeźdźca, no i co ważniejsze - nie widziała jego zatrzymań. Nie mogła także spodziewać się cudów, bowiem był to najnormalniejszy wierzchowiec rekreacyjny, których pomimo pozoru jej troszkę zaczynało braknąć. Ostatnio, a przynajmniej na zawodach, trafiła jej się klacz typowo sportowa, no i jeszcze saddlebred. Wysokie unoszenie kończyn... Taylor nie przepadała za przesadnym ich podnoszeniem, ale nie kaprysiła, w końcu zawody to świętość, grymas jeźdźca - nie istotne widzimisię. Wrócmy do treningu. Gdy już oceniła ogólnie zatrzymanie, jaka jest jego postawa, podprowadziła go do drzwiczek gdzie stosunkowo delikatnie (lecz nie do rozwiązania) przywiązała i zostawiła. Ustawiła cavaletti na pierwszym śladzie lonżownika, więc wałach który zaraz będzie przez nie chodził, praktycznie nie będzie miał wyboru. Ustawiła konia za ostatnim cavaletti, tak aby zaczął od mety, jeżeli tak to mogę ująć. Podpięła drugi, do tej pory nieużywany koniec lonży do pasa (lonża podwójna). Podniosła bat z ziemi, stanęła na drewnianej platformie na środku lonżownika i zacmokała, by następnie machnąć batem za tylnimi kończynami konia. Wszystko odbywało się ze stój, więc jeżeli zakłusowywał ze stępa (więcej niż 1 kroku) to cofała go z powrotem i powtarzała ćwiczenie, ot. Po zakłusowaniu, co podejrzewam że nastąpiło, przynajmniej kiedyś, nieco wydłużyła lonży i pozwoliła wałachowi na spokojne przebiegnięcie przez cavaletti, które było w odstępach nawet większych niż standardowo na kłus. Obserwowała także, czy przypadkiem przez nie nie skacze, tak jak to miało w zwyczaju wiele koni dla laików.
Płeć: wałach Wiek: 9 (12.08.2003) Rasa: Kuc Tinker (142 cm) Cena: £1350 Doświadczenie w skokach: 18 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 18 Doświadczenie z lonżowania: 18 Kondycja: 18 Szybkość: 19
Wysłany: 2013-02-14, 21:55
Heat nigdy jeszcze nie był na tutejszym lonżowniku, ale wygląd tego miejsca kojarzył z poprzedniej stajni. Stwierdził więc, że nie ma powodu do większego niepokoju, aczkolwiek postanowił, że zachowa czujnośc, bo nigdy nie wiadomo, czy halę można uznac za całkowicie bezpieczną. Niedaleko niego była jednak Taylor, a jej spokojne podejście do sprawy i jego rozluźniło. Dostosował się więc do tempa kobiety, postanawiając jej na chwilę obecną zaufac.
Podczas pierwszego stępa naprawdę starał się rozluźnic. Dobrze wiedział, że im więcej potu na cwiczeniach tym mniej krwi w boju, a może i on zmuszony zostanie kiedyś do pojechania na zawody? Odnajdując w sobie nowe pokłady energii ruszył przed siebie dośc energiczne, co częściowo było spowodowane tym, że nie czuł na sobie jeźdźca, który zazwyczaj mu wadził. Był wolny, czuł swobodę. Nie szedł z głową w chmurach, kierowal ją ku ziemi, chociaż jedno ucho skierował w stronę swojej pani trener. Słuchał, był gotów na nowe zadania. Zmiana kierunku poszła mu bezproblemowo, w sumie wiedział, żę to kiedyś nastąpi.
Słysząc prrr zatrzymał się, ale że nigdy nie nauczono go dokładnie, jak należy to robić, zrobił to po swojemu. No to tak: łeb miał na średniej wysokości, jego nogi nie były obok siebie, reszta też była nie taka, jak trzeba. Skutki niewiedzy. Ponownie skierował ucho do Taylor chcąc wiedzieć, co dalej. Kolejny dobry znak, koń jest chętny do pracy!
Dumny z siebie, że mu się udało, ruszył przed siebie z Taylor aż do drzwiczek, gdzie, rzecz jasna, zatrzymał się tak samo. Zaczął rozwiązywać (a bynajmniej próbować) rozwiązać węzeł. Nie dało się.
Za pierwszym razem wykonał sekwencję stój-stęp-kłus, ale już za drugim poprawił się, wyczuwając, czego chce Taylor, bo jest w gruncie rzeczy kumatym koniem, tak nie chwaląc się. Przebiegał przez cavaletti spokojnym kłusem (nie wlokącym się, po prostu spokojnie kłusował) i na każdym drągu wyciągał przed siebie szyję, dość wysoko unosząc nogi i przechodząc przez nie (drągi, nie nogi), a gdzieś tak po drugim przejściu udało mu się złapać dość dobry rytm, który, miejmy nadzieję, przez dłuższy czas utrzyma.
Płeć: kobieta Wiek: 23 Wzrost: 162 cm Partner: your face is like a melody, it won't leave my head Ostatni trening: Zawody ujeżdżeniowe z Escudero & Michelangelo [18.05.2019] Podopieczny: Echo D'Arsouilles, Escudero IV, Michelangelo, Quarantino Pieniądze: £11500 Punkty doświadczenia: 153 Skoki: 42 Ujeżdżenie: 40 Cross: 13 Wyścigi: 17 Obycie z koniem: 34
Wysłany: 2013-02-15, 17:26
Zareagowała bardzo szybko na prawidłowy rytm, i zacmokała, by nie tracił tempa, no i przede wszystkim żeby go obudzić. Po około 4 razie przechodzenia przez cavalettki, nieco skróciła lonżę.
- Dooooobry koń, taak. Prrrrt. - i to powiedziawszy wysunęła mu bacik przed kostki, by nie przeszedł do stępa, a do stój. Nawet darowała mu, jeżeli nie udało się do końca wykonać ćwiczenie (czyt. bez przejścia do stępa), ale w końcu zatrzymała, czy to z kłusa, czy ze stępa. Podeszła do niego i przepięła oba karabińczyki na drugą stronę i rozpoczęła tak samo jak poprzednio: od mety ze stój.
Świstnęła mu batem za zadkiem i zacmokała energicznie, wydając stanowczo i głośno polecenie "Dalej, Heat, kłusem!", czyli po ludzku 'kłus'. Ewentualnie musnęła końcówką bata jego tylnie kończyny, ale to było wykonane z szczególną ostrożnąścią, także tak, by koń się nie przestraszył, uprzedzone cmoknięciem. Potrząsła także lonżą, ot tak dla uprzedzenia. Obserwowała tak samo jak poprzednio, mając nadzieje, że koń nie straci tamtego rytmu pomimo zmiany kierunku. Dopilnowała oczywiście, by nie zmieniał tempa np. z "prawie-galopu" do "prawie-stępa". W ogóle nie pozwalała iść "prawie-stępem", tak samo z tym drugim rodzajem "prawie-chodu". Już mam dosyć pisania `prawie' więc dam sobie spokój z tym. Po 4 razach, czyli tak jak przed zmianą kierunku, zasygnalizowała 'Prrrt'em' a następnie odprowadziła konia do drzwi i ponownie przywiązała. Usunęła cavalettki z drogi lonżownika, i gdy już to zrobiła, położyła na ziemi pojedyńczego drążka na śladzie. Dosyć gadania. Postanowiła działać, usunęła pas do lonżowania z jego grzbietu, razem z tym naszym 'firmowym padem' a następnie pogłaskała chwilkę konia. Odwiązała go, a następnie ustawiła na śladzie za drążkiem. Machnęła batem tuż za nim, oczekując że ruszy stępem, po 1 jego kroku kłusem, a po przjechaniu drążka w kłusie - wydała ostre polecenie.
- Galop, Heat! - zawołała w jego kierunku, podchodząc bliżej z lonżą i machając za nim batem. Nie pozwoliła mu kłusować, w ostateczności dotykała go batem, ale jak już pisałam, te rzeczy robiła z wielką ostrożnością by nie skrzywdzić konia ani fizycznie, ani psychicznie. Nakazała nieprzerywanego galopu, patrząc także, jak reaguje na pojedyńczy drąg na swojej drodze.
Płeć: wałach Wiek: 9 (12.08.2003) Rasa: Kuc Tinker (142 cm) Cena: £1350 Doświadczenie w skokach: 18 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 18 Doświadczenie z lonżowania: 18 Kondycja: 18 Szybkość: 19
Wysłany: 2013-02-16, 13:57
Słysząc cmoknięcie utrzymał tempo, bo znał dobrze ten dźwięk i nie miał wątpliwości co do jego znaczenia. Można powiedzieć, że nawet nieco przyspieszył, nie przechodząc przy tym do galopu, ale po prostu dodając kłusowi jeszcze więcej energii, nie tracąc przy tym rytmu.
Na skrócenie lonży zareagował ostrym poderwaniem łba. Wiedział, że to nic nie da, a właściwie zrobił to tylko po to, by w jakimś sensie potwierdzić swoje założenie. Nie wypadało tak robić, ani w siodle, ani bez niego, tak go nauczono.
Zobaczył bacik przed kostkami i od razu przeszedł do stój, bez przechodzenia do stępa. Szybko zorientował się, że Taylor ma zamiar do niego podejść. Gdy już to zrobiła to zaczęła coś majstrować przy sprzęcie, ale kuca mało to interesowało. Zaczął po przyjacielsku obmacywać ją pyskiem, domagając się smakołyków. Kiedyś miał zwyczaj gryzienia włosów i ubrań, ale został tego oduczony. Pomimo upływu czasu "nie psuł się" jakoś szczególnie, bardziej naprawiał, pozbywając coraz to nowych złych nawyków.
Słysząc "kłus" na początku zaczął drobić stępem, potem przeszedł do kłusa i przez kilka taktów nie umiał znaleźć odpowiedniej melodii, którą w gruncie rzeczy potem znalazł, całkowicie samoistnie. Miał rytm, złapał równowagę. Tempo w sam raz, przechodzenie przez drążki też dobre (bez niepotrzebnego dotykania ich, Heat zaczął nieco wyżej podnosić nogi).
Ponowne uwiązanie przy drzwiach. Norma. Ponowna próba gryzienia drewna. Też norma.
Zauważył drążek, więc spróbował pociągnąć kobietę w jego stronę, żeby go dokładnie obwąchać. Całkowita nowość, cavaletti zniknęło. Jeżeli mu się nie udało to i tak powąchał drążek, gdy został za nim ustawiony. Zareagował odpowiednio na machnięcie batem, a słysząc "galop" po jakichś trzech sekundach zagalopował (czas potrzebny na reakcję w jego przypadku). Galop był ładny, energiczny i żwawy, z zaangażowanym zadem. Przejście przez drążek również było odpowiednie. W przypadku galopu chyba nic nie było do zarzucenia.
Płeć: kobieta Wiek: 23 Wzrost: 162 cm Partner: your face is like a melody, it won't leave my head Ostatni trening: Zawody ujeżdżeniowe z Escudero & Michelangelo [18.05.2019] Podopieczny: Echo D'Arsouilles, Escudero IV, Michelangelo, Quarantino Pieniądze: £11500 Punkty doświadczenia: 153 Skoki: 42 Ujeżdżenie: 40 Cross: 13 Wyścigi: 17 Obycie z koniem: 34
Wysłany: 2013-02-18, 18:27
- No dalej, mały mistrzu! - zawołała entuzjazmstycznie, ot aby jedynie podnieść konia na duchu i jakotako pomóć mu w galopie (oczywiście nie miała wpływu na to co robił ani nie ciągnęła go, pff).
Ponieważ mój mózg dzisiaj nie pracuje, ten post będzie napisany językiem bardzo chaotycznym, za co z góry przepraszam. Po rozgalopowaniu na jedną stronę zwolniła go do kłusa, a potem do stępa, i wreszcie po 1 kółeczku stępa na wyciszenie do stój. Przepięła lonżę i wykonała to samo ćwiczenie co uprzednio, tyle że w drugą stronę, coby nie kręcić się wkółko w jedną stronę. Gdy już wystarczająco się rozgalopował, zatrzymała go i poprosiła stajennego sprzątającego sąsiedni lonżownik by podał jej derkę. Nałożyła na Heat'a derkę osuszającą, którą zapieła pod brzuchem, na klatce piersiowej i wsunęła ogon pod ten paseczek który do tego służył ;>
Rozstępowała konia na długiej lonży, pozwalając mu łazić jak chce, uprzednio jednak usuwając mu z drogi drąga. Po jakimś czasie najzwyczajniej w świecie zaczęła się zbierać: puściła konia luzem po okrągłym terenie, odwiesiła lonżę na barjerkę i zabrała swój pad oraz pas, zawieszając sobie pas na ramię, zaś pad biorąc w ręke. Wzięła jakiś uwiąz i przyczepiła do kantara konia. Zeszła wraz z Heatseekerem z lonżownika, prowadząc go do stajni.
/zt.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum