Płeć: mężczyzna Wiek: 28 lat Wzrost: 180 cm Podopieczny: Countess ll Unbridled Life Pieniądze: £1445 Punkty doświadczenia: 56 Skoki: 25 Ujeżdżenie: 13 Cross: 7 Obycie z koniem: 13
Wysłany: 2016-06-02, 22:35
Countess napisał/a:
[...]
Chłopak był zakochany w swoim koniu <3 Klacz była idealna, zdarzały się mniejsze lub większe wpadki, albo mniejsze czy większe sukcesy. Jednak do wszystkiego dojdą, małymi kroczkami. Faktycznie zwody były lekko porażką, ale podnieśli się z tego silniejsi, by pójść naprzód. Klacz była doskonalej budowy, urodziwej maści i doskonałego charakteru. Kiedy bez trudu, pokonali drągi i kopertę, chłopak nagrodził ją, lekkimi klepnięciami w szyję. Po zjechaniu na ścianę, poprosił gniadą o galop, gdzie znowu wykonali liczne figury na rozgrzanie się. W między czasie, na hali pojawiły się przeszkody do skoków, ale poważniejsze. Z 5-6 stacjonaty różnych wysokości, z 2-3 oksery. Zwolnił na moment z nią do stępa, pokazując przeszkody, jednocześnie łapiąc oddech. Kiedy nieco odpoczęli, a przeszkody nie robiły na niej większego wrażenia, ponownie zagalopowali.
Płeć: mężczyzna Wiek: 29 lat [13.05.1990r.] Podopieczny: Ruitershoeve. ll Lockhard. ll Orchid of Rohan. ll Bremen Star. ll Momentum. ll Questionable. ll Dante Weltino. ll Imagination Sontesique. ll Broyer du Noir. ll Nymphomane. ll El Dorado. ll Pandemonium. ll Cameleon. ll Ravallo's Queen. ll Viviance Roscoe. ll Vemmekeshoeve. ll Axel du Beaumon. ll Krakatau. ll Carte Blanche. ll Corleone Olshansky. Pieniądze: £9485 Punkty doświadczenia: 463 Skoki: 237 Ujeżdżenie: 135 Cross: 65 Obycie z koniem: 26
Wysłany: 2016-06-02, 23:39
Tytuł: Hodowca
{Uznajmy, że hala w chwili jak przybyli była pusta.}
Wszedł z klaczą na halę, prowadząc ją na lonży obok siebie (czego mocno pilnował), skinął na Dominicę, która miała mu dziś pomóc, po czym udał się na środek hali. Tam posprawdzał wszystko, dociągnął popręg, puścił swobodnie strzemiona, a następnie "odgonił" ją na koło w stępie. Na początek dał jej się rozluźnić, mogła swobodnie wybrać układ szyi w jakim chce iść. Pilnował jedynie tego, by klacz szła stępem, a jeżeli próbowała ruszyć do wyższego chodu bez zastanowienia pociągnął lonżę, tak, że wędzidło znacząco zadziałało w jej pysku. Jeżeli szła dobrze od czasu do czasu słownie ją chwalił. Ogólnie aktywne tempo do przodu w rozluźnieniu.
Po jakimś czasie "przywołał" ją do siebie, tym razem dopinając do popręgu od jej pyska gumy (chambon gumowy) i z nim ponownie odgonił klacz na koło. Tym razem musiała "walczyć" z gumami, które ściągały jej głowę do niższego ustawienia, tak by klacz uwypukliła plecy i obniżyła zad. Jeżeli walczyła - gumy działały, jeżeli odpuściła - wisiały swobodnie lub były lekko napięte. Czyli ogólnie udawały rękę jeźdźca. Dał jej chwilę na dogadanie się z nimi po czym zacmokał lekko unosząc bat zmuszając klacz do zakłusowania. Tu analogicznie jak wcześniej pilnował jednego aktywnego tempa, gdzie zad miał ją pchać na gumy i zachęcać do żucia i odpuszczenia.
_________________
C h r i s t i a n L e v r u l l
I just want you to make me feel how I wanna feel.
And tell me all the things that I wanna hear.
And make me lose control,
And make me go insane,
I want a girl that does cocaine.
.Best of the best.
Gniade, kare, izabele, ponoć przecież ich tak w i e l e!
[Ruitershoeve, Lockhard, R.I.P, Krugerrand, Insostenible] [I So Bad, Orchid of Rohan]
.Something e l s e.
Będę udawał lub po prostu będę [..?..],
ale czasami ktoś [z Tobą3] namąci mi w głowie.
ex. Lorien.
.Maybe a drink for you.
Usiądźmy, pogadajmy, robiąc z siebie idiotów nie udawajmy!
[Nicol, Jimmy, Lorien, William & James {bracia}]
.I'm your champion. Osiągnięcia: 36 x Im; 21 x IIm; 17 x IIIm; 11 x IVm;
4 x Vm; 5 x VIm; 1x VIIm; 1 x VIIIm.
[podgląd wszystkich]
Wygrane:
Loteria urodzinowa Jessie '18: czyste losowanie dla wybranego konia w zawodach skokowych.
Loteria urodzinowa Jessie '20: Otrzymujesz zniżkę -50% na zakup konia w cenie do £4000.
Płeć: klacz Wiek: 8 Lata (01.01.2011) Rasa: Koń Trakeński Wzrost: 175 cm Właściciel: Christian Levrull Cena: £3100 Doświadczenie w skokach: 107 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 50 Doświadczenie z lonżowania: 56 Kondycja: 96 Szybkość: 98 Klasa startów: Skoki: N
Wysłany: 2016-06-03, 13:13
Kara podążała za chłopakiem, aż na halę. Kroczyła dość żwawo przy jego boku, nie wyprzedzając go jednak, ani się nie ociągając. Na widok kobiety, skuliła nieco uszy, tolerowanie obcych ludzi, którzy nie byli Chrisem, było jeszcze problemem. Poczekała cierpliwie, aż Chirs wszystko poprawi, by odejść na koło i ruszyć energicznym stępem, po nim. Wyciągnęła szyjsko do przodu i w dół, szła luźno, ale aktywnie nadal. Mieliła wędzidło, zostawiając jedno ucho na chłopaku, drugie mając skierowane do przodu. Po jakimś czasie, zawołana przez chłopaka, wpierw krótko mu się badawczo przyjrzała, by podejść do niego. Kiedy majstrował przy niej, lekko stuliła uszy, ale nie zrobiła nic. Odgoniona na koło, nie była zadowolona z zmiany, faktycznie początki były trudne. Stosowała różne metody, pozbycia się tego dziwnego uczucia, jednak nic nie wychodziło. W końcu jednak odpuściła, schodząc głową do niższego ustawienia, wchodząc na wędzidło, obniżając zad, aktywizując mocniej mięśnie grzbietu. Chwilę później, poproszona przez chłopaka, weszła a wyższy chód. Poruszała się nadal energicznie, chętnie w przód. Pracując chcąc nie chcąc mocniej zadem, podążała za wędzidłem. Równo się na nim opierała, mieląc jednocześnie je w pysku.
_________________
[img]xxx[/img]
Szlachetny jak lew, dziś poczujesz, że w twej wyobraźni nie ma granic.
♣ B R E M E N ♣ S T A R ♣
Two Twenty Two x Bremen Rose ♣ Koń Trekeński ♣ 175 cm
Jeśli dziś odniosę zwycięstwo, nie zapomnę,...O W N E R
Że będzie dla ciebie, za twą przyjaźń........... ♣ C H R I S T I A N ♣
Mą ciszą jesteś ty, z tobą czuję się wolny
Teraz wkraczam na mój teren ................F R I E N D S
I zadedykuję ci tę walkę......................... ♣ X X X ♣ X X X♣
Flagi na wietrze, dziś zawalczę jak zwierzę
♣X X X♣ X X X ♣
Płeć: kobieta Wiek: 22 Lat Wzrost: 175 cm Podopieczny: Unannounced Pleasure Pieniądze: £4060 Punkty doświadczenia: 68 Skoki: 23 Ujeżdżenie: 16 Cross: 9 Obycie z koniem: 20
Wysłany: 2016-06-04, 22:42
Avro Lancaster napisał/a:
[...]
Przed nimi jeszcze długa droga, nim osiągną pełny sukces oraz współpracę, która da im założone efekty. Kobieta jednak, była pełna nadziei i wiedziała, że dadzą sobie ze wszystkim radę. Nie zapomniała, pochwalić ogiera za dobrze wykonaną pracę, stępując z nim na luzie, do momentu ustawienia parkuru. No tak, po co mu Anna W ogóle dziwne, że konie same nie wykonywały parkurów czy czworoboków, przecież dałyby radę. Niech nie narzeka, był i tak w stałym treningu, inni mieli gorzej. Konisko mimo drobnego zastoju (ta jasne), dość dobrze radziło sobie, z postawionymi na jego drodze przeszkodami. Po zrobieniu jednego nawrotu, kobieta przegalopowała wraz z gniadoszem, jedno kółko w okół hali, by skierować go na ten sam "tor przeszkód" tylko na opak. Skierowanie na pierwszą stacjonatę, dojechanie do niej, dołożenie łydki, wejście w półsiad i oddanie wodzy. Lądowanie na lewo, by wykręcić zaraz obszerny łuk, kierując się do kolejnej stacjonaty. Tą pokonali w identyczny sposób, jak tą poprzednią. Spokojnie jadąc po prostej, ściągnęła lekko wodzę i dociążyła zad, by przejść z nim do kłusa. W końcu została jeszcze koperta i drągi, kłusem skierowała go tam, skacząc kopertę w dobrym stylu, a drągi przechodząc po prostu. Znowu zwolnienie do kłusa, czekając na poprawienie parkuru. W końcu w ostatecznej wersji, wyglądał tak stacjonata 50 -> stacjonata 60 -> stacjonata 70 -> stacjonata 80 -> okser 70x80. Oczywiście nie wszystko w linii prostej, tylko takie przeszkody ogólnie tu stały. Ponownie ostatni raz, przeszli do galopu, by skierować się na 1 z przeszkód. Skakali już stacjonatę, więc nie przewidywała problemów. Po dojechaniu do niej, dołożenie łydki, półsiad i oddanie wodzy. Starała się, by każdy skok był precyzyjny, w odpowiednim tempie oraz zaangażowaniu. Wymagała tego od gniadosza, prosząc, a nie traktując brutalnie. Po prostej, cztery foule dalej, stała druga stacjonata o 10cm wyższa od poprzedniej. Skoczyli ją na ten sam sposób, ale kobieta w locie jeszcze, dociążyła lewę strzemię. Po lądowaniu, skierowali się właśnie po łuku w tamtym kierunku. Skacząc dwie kolejne stacjonaty, każda znów wyższa o 10cm od poprzedniej. Pomoce to: łydkla, półsiad, oddanie wodzy, złożenie się z koniem i precyzyjne, prowadzenie go do przeszkody. Na sam koniec został im okser, tym razem po łuku w prawo, by wyjechać na prostą do niego. Wybrała dalsze miejsce do obicia, jednak sam skok, wykonując w tym samym stylu. Kiedy skończyli, sowicie go nagrodziła klepaniem po szyi i pochwałami głosowymi, by zwolnić do kłusa, stępa i po rozstępowaniu, wrócić do stajni.
z.t
_________________
Podemos pintar colores al alma Podemos gritar iee eé.
personalia: No soy ave para volar » Anna Ross wiek: Y en un cuadro no sé pintar » 20 lat.
partner: No soy poeta escultor » xxx.
pms: Tan sólo soy lo que soy » 0.
ex: Las estrellas no sé leer » Brian.
przyjaciele: Podemos volar sin tener alas » Amelie.
wrogowie: Ser la letra en mi canción » brak.
Płeć: klacz Wiek: 17 lat Rasa: Koń hanowerski Właściciel: Jessie Cena: £7700 Doświadczenie w skokach: 368 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 47 Doświadczenie z lonżowania: 32 Kondycja: 121 Szybkość: 163 Klasa startów: Skoki: CS1
Wysłany: 2016-06-05, 13:26
Jessie napisał/a:
Zbliżając się do końca treningu, ponownie podniosła przeszkody, najwyżej ustawiając metr dziesięć. Zagoniła hanowerkę w tak ustawiony korytarz, nie szczędząc jej pochwał po udanym pokonaniu go. Na sam koniec zmieniła ustawienie korytarza, zdejmując dwie pierwsze przeszkody (w rezultacie uzyskując pojedynczy drąg, stacjonatę ze wskazówką i okser ze wskazówką), zaś sam okser podniosła dobijając do 120cm, co było górną poprzeczką jeżeli chodzi o powrót do formy. Puściła Inso w tak ustawiony korytarz, to przejście także starannie nagrywając na kamerze telefonu. Później pogłaskała siwkę po łbie w ramach nagrody za udane pokonanie przeszkód (chyba, że tym razem miała jakiś problem, to wówczas została poproszona o przejście korytarza raz jeszcze). Sprzątnęła po sobie korytarz, po czym przypięła lonżę do ogłowia Inso i rozstępowała ją, w tym celu jednak opuszczając halę. Przy takiej pogodzie stępowanie po stajennym dziedzińcu było o stokroć przyjemniejsze. /zt
Pewnie tak jak wcześniej przystąpiła do przejechania korytarza, zachowując pełen spokój i wewnętrzne skupienie, pozwalające na bezproblemowe skoczenie wszystkich przeszkód. Wraz z zwiększaniem się wysokości, zwiększał się również stopień jej zadowolenia, więc kobyła pozwoliła sobie na delikatnego baranka po skończeniu, co było właśnie oznaką szczęścia. W wolnej chwili poświęciła swoją uwagę dziewczynie, spoglądając jak majstruje coś przy drągach. Dała się złapać i naprowadzić do dobrze znanego jej miejsca, przechodząc gładko w galop i kierując się w środek pierwszego drąga. Mimo, że pierwszy skok nie był jakoś wymagający, to siwa postanowiła nieco mocniej się przed nim wybić, nie przechodząc go zwyczajnie, jak to większość koni robiła. Najechała równo na stacjonatę, sugerując swój wyskok na podstawie wskazówki, bo w końcu po to tam leżała. Mocno rozbudowane mięśnie zadu pozwoliły jej na ładny, prawidłowy skok, podczas którego Inso poskładała przody i wygięła sprawnie szyję, tworząc miły dla oka obrazek. Szybko pozbierała się po lądowaniu i od razu zmierzyła wzrokiem najwyższy człon, czyli okser. Tutaj użyła nieco więcej mocy, niż poprzednio, zapewniając sobie dobre odbicie. Rozciągnęła się ładnie, dokrywając okser, nie zapominając również o schowaniu podwozia, przez co spotkanie kopyt z drągami było niemożliwe. Na koniec przyjęła nagrodę w postaci pogłaskania, potem ocierając się o Jess krótko. Poczekała w miejscu na dziewczynę i obniżyła łeb, oddychając przy tym głęboko. Finalnie opuściła halę w celu rozstępowania na dworze.
Płeć: mężczyzna Wiek: 29 lat [13.05.1990r.] Podopieczny: Ruitershoeve. ll Lockhard. ll Orchid of Rohan. ll Bremen Star. ll Momentum. ll Questionable. ll Dante Weltino. ll Imagination Sontesique. ll Broyer du Noir. ll Nymphomane. ll El Dorado. ll Pandemonium. ll Cameleon. ll Ravallo's Queen. ll Viviance Roscoe. ll Vemmekeshoeve. ll Axel du Beaumon. ll Krakatau. ll Carte Blanche. ll Corleone Olshansky. Pieniądze: £9485 Punkty doświadczenia: 463 Skoki: 237 Ujeżdżenie: 135 Cross: 65 Obycie z koniem: 26
Wysłany: 2016-06-05, 22:25
Tytuł: Hodowca
Bremen Star napisał/a:
...
Był zadowolony z jej reakcji na wypięcie, stąd kontynuował pracę w kłusie, po jakichś 3 minutach na chwilę przeszedł z klaczą do stępa, zamykając ją na trójkącie z pomocy (on, bat, lonża), by w trakcie stępa "przemieścić" koło, po którym się poruszali kawałek dalej, gdzie na okręgu znajdywały się drągi, dokładnie cztery (na godzinie 12, 3, 6 i 9), dał jej chwilę na okręgu z oswojeniem się z nimi, następnie zakłusował pilnując aktywnego tempa, w który miała pokonywać drągi. Około 3 min na prawo, następnie zmiana kierunku z chwilą stępa i około 5 min na lewo, cały czas na drągach i na wypięciu na chambonie gumowym.
Po chwili zagalopował na drągach, pilnując jedynie tego, by aktywnie szkła na drągi, ale nie leciała na głupa - czyli w razie czego nieco głosem ją uspokajał. Ponownie około 3 minuty na stronę. Jeżeli klacz była już satysfakcjonująca - równo szło na gole, pozostając w dole, dobrze pracując plecami i zadem, a do tego w równowadze na drągach, przeszedł z nią wpierw do kłusa, następnie dał odetchnąć w stępie. Przywołał Bremen skracając lonżę, a kiedy ta zatrzymała się obok niego poklepał z satysfakcją. Klacz naprawdę była kumata i szybko łapała.
Następnie odpiął jej gumy proszę kobietę o przybycie.
- Uważaj, może trochę strzelać fochy na Ciebie.
Odparł do dziewczyny z uśmiechem, oddając jej lonżę, a samemu sprawdzając jeszcze w ostateczności popręg i inne. Dziewczyna stanęła po przeciwnej stronie niż wsiadał (czyli prawa strona konia) trzymając pewnie klacz na lonży, jej pozycja miała za zadanie wyeliminować próby odsunięcia się od mężczyzny klaczy w trakcie wsiadania.
Christian podstawił sobie schodki wpierw stając na lewym strzemieniu i stojąc tak parę sekund pochwalił karą, klepiąc ją wolną ręką. Chciał na spokojnie sprawdzić czy pamięta jeźdźca w siodle. Następnie usiadł w siodle, spokojnie wkładając nogi w strzemiona. Poprawił kask na głowie, kiedy dziewczyna przeszła ponownie na lewą stronę. Odeszli trochę od schodków, gdzie następnie kobieta jako normalny lonżujący odgoniła klacz na koło na lonży. W międzyczasie Chris nabrał wodze na elastyczny kontakt nic więcej nie wymagając, możliwe, że klacz kontakt skojarzy od razu z odpuszczeniem głowy, ale to nie było priorytetem.
Miała iść przed siebie, gdy zwalniała Chris dawał lekką łydkę, jeżeli na nią nie reagowała cicho cmoknął. Kobieta z ziemi była ostatecznością, ale jeśli już lekko podnosiła bata, nic więcej. Zawodnik głęboko siedział w siodle odnajdując swoją równowagę, by w razie czego na spokojnie wysiedzieć jej niespodzianki. Jeżeli zachowywała się prawidłowo praktycznie od razu była chwalona.
_________________
C h r i s t i a n L e v r u l l
I just want you to make me feel how I wanna feel.
And tell me all the things that I wanna hear.
And make me lose control,
And make me go insane,
I want a girl that does cocaine.
.Best of the best.
Gniade, kare, izabele, ponoć przecież ich tak w i e l e!
[Ruitershoeve, Lockhard, R.I.P, Krugerrand, Insostenible] [I So Bad, Orchid of Rohan]
.Something e l s e.
Będę udawał lub po prostu będę [..?..],
ale czasami ktoś [z Tobą3] namąci mi w głowie.
ex. Lorien.
.Maybe a drink for you.
Usiądźmy, pogadajmy, robiąc z siebie idiotów nie udawajmy!
[Nicol, Jimmy, Lorien, William & James {bracia}]
.I'm your champion. Osiągnięcia: 36 x Im; 21 x IIm; 17 x IIIm; 11 x IVm;
4 x Vm; 5 x VIm; 1x VIIm; 1 x VIIIm.
[podgląd wszystkich]
Wygrane:
Loteria urodzinowa Jessie '18: czyste losowanie dla wybranego konia w zawodach skokowych.
Loteria urodzinowa Jessie '20: Otrzymujesz zniżkę -50% na zakup konia w cenie do £4000.
Płeć: klacz Wiek: 8 Lata (01.01.2011) Rasa: Koń Trakeński Wzrost: 175 cm Właściciel: Christian Levrull Cena: £3100 Doświadczenie w skokach: 107 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 50 Doświadczenie z lonżowania: 56 Kondycja: 96 Szybkość: 98 Klasa startów: Skoki: N
Wysłany: 2016-06-05, 22:57
Christian Levrull napisał/a:
[...]
Starała się, bo raczej nie uśmiecha się już jej, wieczne stanie w boksie i nic nie robienie. Chciałaby też w końcu robić coś pożytecznego. Z pewnością coś z czego właściciel, byłby najbardziej dumny. Pewnie kiedyś dojdzie do tego etapu, poruszała się na wypięciach, jeszcze jakieś 3 minuty, by zwolnić do stępa. Gdzieś umknął mi fakt, posiadania przez Chrisa bata, kara w pierwszej chwili zareagowała stuleniem uszy i wyrzuceniem zadu w tył z impetem. Nie był to przedmiot, którego specjalnie kochała, zdecydowanie źle jej się kojarzył. Jednak dopóki był z dala od niej, starała się go uparcie ignorować. Znaczy, może bardziej stosować się do pomocy Chrisa tak, by widzieć go jak najmniej za swoim zadem. Wracając jednak do stępa, kiedy do niego przeszli, klacz wraz z chłopakiem nieco przesunęła się dalej. Dostrzegając przed sobą drągi, postawiła na nowo uszy, będąc nimi zaciekawiona. Miała z nimi styczność w korytarzu, ale chyba nigdy w taki sposób. O ile miała szansę, przyjrzała się im z bliska, a jak nie to nie. Po krótkiej chwili, znowu poruszała się energicznym kłusie. Pracując na drągach, zdarzyła się jej wpadka raz czy dwa. W kontekście, puknięcia w jakiś drąg, na co lekko skuliła uszy i starała się, jeszcze bardziej wtedy. Ogólnie poruszała się dość dobrze, wysoko unosząc nogi nad nimi (nie licząc wpadki). Poruszając się na wypięciach, nadal angażowała w pracę mięśnie grzbietu, mając nisko łeb i obniżony zad. Poruszała się na nich, po 3 minuty na prawo, potem zmiana kierunku z chwilą stępa i kolejne 5 minut na lewo. Pierwsza foula galopu była dość mocna, jednak na szczęście w miejscu, pomiędzy drągami. Więc Chrisowi, udało się ją ogarnąć, nim do kolejnego draga dojechała. Przeszła go ładnie w galopie, unosząc nad nim nogi. Reszta galopu po kole, była nadal energiczna, ale nie agresywna. Tu pewnie też zaliczyła z jedną wpadkę, bo idealnie być nie może. Jednak przez to, miała większą motywację do pójścia dalej, znacznie dokładniej. Poruszała się, po 3 minuty na każdą stronę, pewnie idealnie do końca nie było, ale jednak starania się karej i Chrisa z pewnością, opłacały się. Zakładam, że przeszli do tego kłusa, a potem stępa. Klacz dość potulnie, podeszła do Chrisa. Pokusiła się nawet, o delikatne szturchnięcie chłopaka w ramię w odpowiedzi na klepanie. Dopóki dziewczyna, nie zamierzała ją dotykać, klacz nie reagowała na nią negatywnie. Obserwowała kobietę, a uszami kierowała się na Chrisa, który szykował się do wejścia. Kiedy wsadził nogę w strzemię, kara obiła ogonem o swoje boki, lekko się denerwując, ale nie zachowując nie stosownie. Poklepana ponownie, parsknęła krótko, lekko obracając łeb w jego kierunku na tyle, ile pozwalała jej lonża i kobieta. W końcu chłopak, sprawnie znalazł się w siodle karej, która przyjęła go dość spokojnie. Przynajmniej jeśli chodzi o zachowanie, bo była lekko spięta tą sytuacją. Musieli jej pomóc w kwestii ruszenia się z miejsca, bo nie chętnie to zrobiła, przynajmniej w pierwszej chwili. Ostatecznie jednak, skierowała się za kobietą dalej, a potem weszła na koło. Pierwsze kroki, były dość sztywne. Kara szła po kole, nawet utrzymując dobre tempo, jednak wyraźnie musiała przywyknąć do tej "nowej roli". Jedno ucho, miała skierowane na chłopaka, drugie na kobietę, choć nie pałała do niej sympatią, nie olewała jej. Dopiero po przejechaniu jednego kółka, stała się bardziej rozluźniona. Opuściła znacznie łeb w dół, chętniej przyjmując kontakt, oferowany przez Chrisa.
_________________
[img]xxx[/img]
Szlachetny jak lew, dziś poczujesz, że w twej wyobraźni nie ma granic.
♣ B R E M E N ♣ S T A R ♣
Two Twenty Two x Bremen Rose ♣ Koń Trekeński ♣ 175 cm
Jeśli dziś odniosę zwycięstwo, nie zapomnę,...O W N E R
Że będzie dla ciebie, za twą przyjaźń........... ♣ C H R I S T I A N ♣
Mą ciszą jesteś ty, z tobą czuję się wolny
Teraz wkraczam na mój teren ................F R I E N D S
I zadedykuję ci tę walkę......................... ♣ X X X ♣ X X X♣
Flagi na wietrze, dziś zawalczę jak zwierzę
♣X X X♣ X X X ♣
Płeć: mężczyzna Wiek: 29 lat [13.05.1990r.] Podopieczny: Ruitershoeve. ll Lockhard. ll Orchid of Rohan. ll Bremen Star. ll Momentum. ll Questionable. ll Dante Weltino. ll Imagination Sontesique. ll Broyer du Noir. ll Nymphomane. ll El Dorado. ll Pandemonium. ll Cameleon. ll Ravallo's Queen. ll Viviance Roscoe. ll Vemmekeshoeve. ll Axel du Beaumon. ll Krakatau. ll Carte Blanche. ll Corleone Olshansky. Pieniądze: £9485 Punkty doświadczenia: 463 Skoki: 237 Ujeżdżenie: 135 Cross: 65 Obycie z koniem: 26
Wysłany: 2016-06-05, 23:50
Tytuł: Hodowca
Jako, że klacz jak na razie bardzo dobrze się zachowywała pozostali na kole, gdzie w międzyczasie - kiedy już klacz zaakceptowała jego ciało w stu procentach - lekko się wiercił, zmieniając swój punkt równowagi i w niewielki sposób również zakłócając jej. Ogólnie chodziło o to, by coś takiego nie wpływało na jej samoniesienie, czyli po prostu stały ruch do przodu. W razie czego zachęcona była cmoknięciem i łydką - z czego przy tym drugim każda prawidłowa reakcja była automatycznie pochwalona.
Po chwili (wcześniejsze próby z równowagą nie trwały długo, może tak z minutę max. dwie) zaczęli próby zatrzymania i ruszenia. W razie czego wszystko było wspomagane głosem, jako, że te komendy już "znała na pamięć" miały one na celu wspomóc jej w rozumieniu działania jeźdźca - lekkie cofnięcie ręki na kontakcie i wycofanie ciała jako zatrzymanie, natomiast wypchnięcie z biodra wraz z łydką i koniecznie na kontakcie jako ruszenie. W razie czego pomagała dziewczyna jako osoba lonżująca.
Kiedy i to zaczęło w miarę wyglądać i klacz zaczęła łapać o co chodzi, dali spokój z tym, tak by nie przesadzić.
- Dobra teraz kłus, pilnuj ruchu do przodu, by mogła swobodnie odnaleźć równowagę, a nie kombinować.
Odparł w stronę brunetki, by ta po chwili wraz z jego pomocami do ruszenia zakłusowała. Od razu wszedł w anglezowany, by zapewnić maksimum wygody dla klaczy i możliwość odnalezienia się w najłatwiejszym do zniesienia dosiadzie - o ile jeździec był w prawidłowej równowadze. Łydki nie przylegające na razie, nic nie wymagał nie licząc ruchu do przodu na kontakcie. Tu jak wcześniej starał się o najłagodniejsze siadanie w siodło przy jednoczesnym ułatwieniu jej swoim ciałem znalezienie punktu równowagi.
Jeżeli zaczęło być ok, na chwilę przeszli do stępa, pochwalili ją i zmienili stronę. To samo w drugą, ponownie zakłusowali przedtem przez chwilę ćwicząc przejścia zatrzymanie - stęp, stęp - zatrzymanie.
_________________
C h r i s t i a n L e v r u l l
I just want you to make me feel how I wanna feel.
And tell me all the things that I wanna hear.
And make me lose control,
And make me go insane,
I want a girl that does cocaine.
.Best of the best.
Gniade, kare, izabele, ponoć przecież ich tak w i e l e!
[Ruitershoeve, Lockhard, R.I.P, Krugerrand, Insostenible] [I So Bad, Orchid of Rohan]
.Something e l s e.
Będę udawał lub po prostu będę [..?..],
ale czasami ktoś [z Tobą3] namąci mi w głowie.
ex. Lorien.
.Maybe a drink for you.
Usiądźmy, pogadajmy, robiąc z siebie idiotów nie udawajmy!
[Nicol, Jimmy, Lorien, William & James {bracia}]
.I'm your champion. Osiągnięcia: 36 x Im; 21 x IIm; 17 x IIIm; 11 x IVm;
4 x Vm; 5 x VIm; 1x VIIm; 1 x VIIIm.
[podgląd wszystkich]
Wygrane:
Loteria urodzinowa Jessie '18: czyste losowanie dla wybranego konia w zawodach skokowych.
Loteria urodzinowa Jessie '20: Otrzymujesz zniżkę -50% na zakup konia w cenie do £4000.
Płeć: klacz Wiek: 8 Lata (01.01.2011) Rasa: Koń Trakeński Wzrost: 175 cm Właściciel: Christian Levrull Cena: £3100 Doświadczenie w skokach: 107 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 50 Doświadczenie z lonżowania: 56 Kondycja: 96 Szybkość: 98 Klasa startów: Skoki: N
Wysłany: 2016-06-06, 11:50
Starała się ! Niech będzie z niej dumny, klacz naprawdę dość się zmieniła. Szczególnie od momentu, gdy tu trafiła. Socjalizacja ze stajennymi oraz końmi, przynosiła pożądane efekty, choć do ideału jeszcze bardzo daleko. Kiedy się wiercił, lekko się ponownie spięła, szastając ogonem o swoje boki. Mimo to, starała się poruszać wyznaczonym chodem oraz tempie, co jej się prawie udawało. Miała moment, że zwolniła na chwilę, ale poprawiona szybko, powróciła do odpowiedniego chodu, ignorując wiercenie się chłopaka, a skupiając na prawidłowym ruchu. Nie od razu, połączyła owe pomoce z zatrzymaniem, więc wpierw wspomagali się głosem. Na to reagowała idealnie, jeśli mówimy o zatrzymaniu. Natomiast z ruszeniem, nie miała takich problemów, gładko jej się udawało to odczytywać. Po paru razach (zatrzymaniach), klacz zaczęła poprawnie reagować na otrzymywane pomoce, może do ideału daleko, bo krzywo stawała dość często, ale reagowała, a to chyba ważniejsze. Nie rozumiała ich słów, więc skupiała się tylko ne gestach (pomocach). Kara dość łatwo, zaskoczył w kłus, poruszała się średnim tempem, przynajmniej pierwsze kroki, bo nie wiem jakie tam oni chcieli. Kłusowała już raz z facetem na grzbiecie, ale trochę inaczej. Z początku, odnajdywała się w tym dopiero, jej pierwsze kroki były dość chaotyczne, a ustawienie nie te. Jednak dojeżdżając do pełnego koła, zaczęła ponownie schodzić w dół, mieląc mocniej wędzidło, opierała się na nim równo. Angażowała nadal w pracę mięśnie grzbietu, poruszając się dość równym tempem. Po jakieś chwili, przeszli do stępa, by zmienić stronę. Na tą drugą, zaczęli powtarzać te same ćwiczenia: przejścia (które były nieco lepsze, od poprzednich), potem wejście w kłus i kontynuowanie go na kole.
_________________
[img]xxx[/img]
Szlachetny jak lew, dziś poczujesz, że w twej wyobraźni nie ma granic.
♣ B R E M E N ♣ S T A R ♣
Two Twenty Two x Bremen Rose ♣ Koń Trekeński ♣ 175 cm
Jeśli dziś odniosę zwycięstwo, nie zapomnę,...O W N E R
Że będzie dla ciebie, za twą przyjaźń........... ♣ C H R I S T I A N ♣
Mą ciszą jesteś ty, z tobą czuję się wolny
Teraz wkraczam na mój teren ................F R I E N D S
I zadedykuję ci tę walkę......................... ♣ X X X ♣ X X X♣
Flagi na wietrze, dziś zawalczę jak zwierzę
♣X X X♣ X X X ♣
Płeć: klacz Wiek: sześć Rasa: selle francais Właściciel: Alexander Cena: £2000 Doświadczenie w skokach: 52 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 14 Doświadczenie z lonżowania: 10 Kondycja: 41 Szybkość: 47 Klasa startów: Skoki: P
Wysłany: 2016-06-11, 13:47
Alexander napisał/a:
. . .
Otrzymawszy pochwałę, zastrzygła spokojnie uszami, przyjmując ją z widocznym zadowoleniem i poniekąd także radością, którą chcąc nie chcąc nieco trudniej było jej okazać. Po zjechaniu ze ściany, w odpowiednim momencie bez trudu oderwała się od ziemi, inicjując galop i narzucając spokojne, chociaż w dalszym ciągu dość aktywne tempo, wyraźnie zaznaczając fazę zwieszenia i jeszcze mocniej pracując zadem. Z łatwością wykonywała wszystkie figury, podobnie jak w kłusie, dając z siebie sto procent swoich możliwości i angażując w wykonywaną pracę w wyjątkowy sposób, jak to miała w zwyczaju. Zwalniając do stępa, zaczęła bacznie obserwować przeszkody, które wywołały u niej widoczną ekscytację - jako że była jeszcze młodym i niedoświadczonym koniem, w jej naturze leżało caplowanie i dreptanie w miejscu, które podczas rozstępowania okazjonalnie (i summa summarum wyjątkowo rzadko w zestawieniu z innymi Orchardowskimi końmi...) demonstrowała. W ostateczności jednak uspokoiła się na tyle, by utwierdzić Alexandra w przekonaniu, że przeszkody rzeczywiście nie wywierają na niej żadnego wrażenia, a co za tym idzie - po raz kolejny zagalopowała, z werwą, chociaż nie ponosząc, ruszając naprzód.
Płeć: kobieta Wiek: 25 lat {18.01} Wzrost: 171 cm Zawód: architekt (nie pracuje), jeżdziec Partner: bottle of whisky will do the trick Ostatni trening: 04.2019 - skokowy - Jim Beam Rye Podopieczny: Jim Beam Rye, Prescription Boy Pieniądze: £2495 Punkty doświadczenia: 68 Skoki: 22 Ujeżdżenie: 29 Cross: 8 Obycie z koniem: 9
Wysłany: 2016-06-15, 11:58
Korzystając z dobrej pogody większość obiektów na świeżym powietrzu była oblegana przez jeźdźców, dlatego Nadya od razu skierowała się na mniejszą hale, która na ich potrzeby powinna wystarczyć. Oprowadziła Presc'a po hali, zatrzymała go w narożniku, poprawiła popręg i strzemiona, po czym korzystając ze schodków wspięła się na jego grzbiet. Poprawiła się w siodle i po chwili poprzez łydkę, napięcie krzyża i ewentualne wypchnięcie z bioder wysłała kasztana do stępu na luźnej wodzy. Od razu go skorygowała, jeżeli miał kaprys za bardzo się rozpędzić, jednak o ile pozostawał w stępie nie ingerowała, póki co dając mu możliwość, by spokojnie się rozgrzał przed właściwym treningiem skokowym.
_________________
In the mornings I'm like… Sun is up, I'm a mess, gotta get out now, gotta run from this…
There's a mean bone in my body, it's connected to the problems that I won't take for an answer, and I won't take that from you, because I would hurt a fly N a d y a B r a v o || 2 5 yrs old || Mother R u s s i a, father U S A
Płeć: mężczyzna Wiek: 29 lat [13.05.1990r.] Podopieczny: Ruitershoeve. ll Lockhard. ll Orchid of Rohan. ll Bremen Star. ll Momentum. ll Questionable. ll Dante Weltino. ll Imagination Sontesique. ll Broyer du Noir. ll Nymphomane. ll El Dorado. ll Pandemonium. ll Cameleon. ll Ravallo's Queen. ll Viviance Roscoe. ll Vemmekeshoeve. ll Axel du Beaumon. ll Krakatau. ll Carte Blanche. ll Corleone Olshansky. Pieniądze: £9485 Punkty doświadczenia: 463 Skoki: 237 Ujeżdżenie: 135 Cross: 65 Obycie z koniem: 26
Wysłany: 2016-06-16, 11:59
Tytuł: Hodowca
Bremen Star napisał/a:
...
Klacz za każde poprawnie wykonane ćwiczenie była jak najbardziej chwalona. Tym bardziej, że naprawdę szybko łapała o co im chodzi i łączyła w logiczną całość. W trakcie kłusowania kompletnie nie skupiał się na jej ustawieniu, jedynie nad tym, by klacz aktywnie szła do przodu przy jednoczesnym "uporczywym" ciężarze Christiana, który jednak starała się maksymalnie jej ułatwiać, przez prawidłowe, odciążające anglezowanie. Kiedy powtarzalność poprawnego działania pojawiła się również na drugą stronę, po jakimś czasie kiedy efekty były naprawdę satysfakcjonujące skinął głową na dziewczynę przechodząc do stępa.
- Ok, odpinaj ją, spróbujemy po całości hali, pamiętaj, że jak przejdzie do stępa lub zatrzyma się, Ty z ziemi wspomóż moje pomoce pójściem za nami, cmoknięciem, lekkim podniesieniem bata, by połączyła moje pomoce z Twoimi. Bez sensu ją obkopywać i lać batem.
Odparł płynnie zatrzymując klacz i od razu poklepał ją po szyi. W międzyczasie dziewczyna odpięła lonżę z kółek wędzidłowych, a Christian nabrał równomierny i delikatny kontakt na obu wodzach. Skupił się na tym by kontakt był trzymany, a nie ciągnący, na mocniejszy jeszcze przyjdzie czas. Wygodnie siedząc przymknął ją w łydce, a jeśli nie ruszyła cicho cmoknął. Nie był przesadnie rozluźniony przygotowany na ewentualne ekscesy ze strony klaczy. Spróbował ją skierować na ścianę - bardziej tym razem wspomagając się wodzą, której działanie zrozumiała już na lonżach i wypięciu (jak się przesuwają), później dodawał lekkie przesunięcie się łydki. Gdy dotarli do ściany jakiś czas z nią stępował, dodając przejścia do stój i ruszenia, w razie czego wspomagając się głosem lub pomocą dziewczyny. Po jakimś czasie zakłusowali - analogiczne zachowanie jak na lonży, ale cały czas poruszał się po ścianie.
_________________
C h r i s t i a n L e v r u l l
I just want you to make me feel how I wanna feel.
And tell me all the things that I wanna hear.
And make me lose control,
And make me go insane,
I want a girl that does cocaine.
.Best of the best.
Gniade, kare, izabele, ponoć przecież ich tak w i e l e!
[Ruitershoeve, Lockhard, R.I.P, Krugerrand, Insostenible] [I So Bad, Orchid of Rohan]
.Something e l s e.
Będę udawał lub po prostu będę [..?..],
ale czasami ktoś [z Tobą3] namąci mi w głowie.
ex. Lorien.
.Maybe a drink for you.
Usiądźmy, pogadajmy, robiąc z siebie idiotów nie udawajmy!
[Nicol, Jimmy, Lorien, William & James {bracia}]
.I'm your champion. Osiągnięcia: 36 x Im; 21 x IIm; 17 x IIIm; 11 x IVm;
4 x Vm; 5 x VIm; 1x VIIm; 1 x VIIIm.
[podgląd wszystkich]
Wygrane:
Loteria urodzinowa Jessie '18: czyste losowanie dla wybranego konia w zawodach skokowych.
Loteria urodzinowa Jessie '20: Otrzymujesz zniżkę -50% na zakup konia w cenie do £4000.
Płeć: klacz Wiek: 8 Lata (01.01.2011) Rasa: Koń Trakeński Wzrost: 175 cm Właściciel: Christian Levrull Cena: £3100 Doświadczenie w skokach: 107 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 50 Doświadczenie z lonżowania: 56 Kondycja: 96 Szybkość: 98 Klasa startów: Skoki: N
Wysłany: 2016-06-16, 15:38
Z czasem zaczynała rozumieć, łączenie pojęć dobrze wykonane zadanie = nagroda. W zależności od pochwały, na głos reagowała lepiej niż na sam dotyk. Tutaj do ideału jeszcze brakowało, jednak przynajmniej nie rzucała się na nich. Nie ukrywajmy, chuderlaczkiem to on nie był, jednak jakoś dawała sobie radę. Starała się, wykonywać wszystko należycie, jednak pewnie do całkowitego ideału, było daleko. Jednak była jeszcze młoda, nie doświadczona i dopiero zaczynała, prawidłową pracę z Chrisem. Klacz łapała, zasadę zatrzymania-ruszania, pewnie z każdym kolejnym powtórzeniem, będzie lepiej. Po przejściu do stępa, para zaczęła coś kombinować na co kara, skuliła jedno z uszu. Chris miał nosa, pukanie jej batem czy czym kolwiek innym, przyniosło by odwrotny skutek od zamierzonego. Prawdopodobnie dodatkowo niszcząc to, co już udało im się zbudować. Kiedy się zatrzymali, kara złapała kilka głębszych oddechów, kondycję miała dość marną, więc mimo słabego teoretycznie treningu się nieco zmęczyła. Zgrzytnęła zębami, gdy kobieta odpinała lonżę przez co, dopiero po sekundach weszła na kontakt. Z lekkim też zapłonem, ruszyła stępem przed siebie, o dziwo szła bez żadnych wybryków, lekko sztywna. Jednak, każdy jej początek wyglądał tak samo, więc po kilku krokach dopiero się rozluźniła. Po kilku krokach, zaczęła efektowniej pracować mięśniami, które były jeszcze marne, ale jakieś były. Będąc bardziej rozluźnioną, ale nie rozlazłą. Naprowadzona przez faceta, skręciła na ścianę, poruszała się dość dobrze. Energicznie nie za szybko nie za wolno, mieliła wędzidło, które w tym momencie działało dla niej jako wsparcie. Stępowali po ścianie, trochę koślawo, bo kara nie miała jeszcze wyczucia w chodzeniu po prostej, choć starała się ! To przejścia jej, wychodziły prawie, że doskonale <3 Tym razem łydka w przejściu do kłusa, była wystarczająca. Tutaj nadal, poruszała się dość płynnie i energicznie, może dupki nie urywało w efektowności, ale tragedii nie było. Uzyskała w genach, wszystko co najlepsze, oczywiście po rodzicach.
_________________
[img]xxx[/img]
Szlachetny jak lew, dziś poczujesz, że w twej wyobraźni nie ma granic.
♣ B R E M E N ♣ S T A R ♣
Two Twenty Two x Bremen Rose ♣ Koń Trekeński ♣ 175 cm
Jeśli dziś odniosę zwycięstwo, nie zapomnę,...O W N E R
Że będzie dla ciebie, za twą przyjaźń........... ♣ C H R I S T I A N ♣
Mą ciszą jesteś ty, z tobą czuję się wolny
Teraz wkraczam na mój teren ................F R I E N D S
I zadedykuję ci tę walkę......................... ♣ X X X ♣ X X X♣
Flagi na wietrze, dziś zawalczę jak zwierzę
♣X X X♣ X X X ♣
Płeć: mężczyzna Wiek: 28 lat Wzrost: 180 cm Podopieczny: Countess ll Unbridled Life Pieniądze: £1445 Punkty doświadczenia: 56 Skoki: 25 Ujeżdżenie: 13 Cross: 7 Obycie z koniem: 13
Wysłany: 2016-07-01, 22:58
Countess napisał/a:
[...]
Gniada mimo młodego wieku i podobno braku doświadczenia, radziła sobie całkiem dobrze. Może więcej wiary w siebie? Dawała radę, to trzeba było jej przyznać bez bicia. On także, się angażował w wykonywaną pracę. Przez co ich praca, była dobra, a nawet bardzo dobra. Harmonijna, bez szarpania i dogadywali się, a to było ważne, jak nie najważniejsze. W razie przesadnej ekscytacji, starał się ją uspokoić półparadami czy głosem. Udało im się chyba to osiągnąć, bo klacz dawała się prowadzić dalej miękko. Pierwsze w kolejce, były niskie stacjonaty: 50 i 60, ustawione w równej linii do siebie. Podpierając ją w łydkach, podczas wyjeżdżania łuku, skierował ją na tą niższą bliżej nich. Trzymał równe tempo, zamknięte pomoce chroniące przed spłynięciem spod przeszkody, kontakt z pyskiem klaczy. Po dojechaniu w odpowiednim miejscu: łydka i zgranie się w skoku z klaczą. Noga przy lądowaniu, nie miała znaczenia, więc mogła wybrać tą wygodniejszą. Spokojne i równie równe tempo, co wcześniej do kolejnej. Łudząco podobnej do tej, co przed sekundą skakali, tylko 10cm wyższej. Po dojechaniu do niej, sam schemat wysłania do skoku i skok, był taki sam.
_________________
Me miras, me sonries Luego ni hola dices.
[img]xxx[/img]
personalia: No entiendo si es un juego » Alexander Wine wiek: Ahora si voy tras de ti » 28 lat.
partnerka: Que tu seas Mi princesa » xxx.
pms: Yo se que en verdad Te gusto yo » 0.
przyjaciele: Rompamos el hielo Yo solo quiero, esta a tu lado » Delphine.
wrogowie: Esta a tu lado Darte un beso » brak.
Płeć: klacz Wiek: sześć Rasa: selle francais Właściciel: Alexander Cena: £2000 Doświadczenie w skokach: 52 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 14 Doświadczenie z lonżowania: 10 Kondycja: 41 Szybkość: 47 Klasa startów: Skoki: P
Wysłany: 2016-07-04, 13:21
Nie dało się ukryć, że z każdym kolejnym treningiem Countess nabierała pewności siebie w skokach, spokoju i umiejętności pokonywania przeszkód bez żadnych chaotycznych ruchów wykonywanych kilka foulee przed skokiem; brakowało jej doświadczenia w kontekście parkurów wyjazdowych oraz zawodów, bo jeśli o same skoki chodziło nie dało jej się zarzucić niewypracowanej techniki czy innych niedociągnięć - po prostu nie była przyzwyczajona do nerwowej atmosfery. W każdym razie poprowadzona w stronę linii zastrzygła uszami, zawieszając podekscytowane spojrzenie na co prawda niskiej stacjonacie i natychmiast mocniej wchodząc w wędzidło, usiłując delikatnie przyspieszyć. Wraz z sygnałem ze strony jeźdźca oderwała się od ziemi, wysadzając mocno do góry w geście nadmiaru energii i zostawiając po sobie imponujący zapas, bez trudu lądując po drugiej stronie wybierając lewą nogę. Pewnie pogalopowała do kolejnej przeszkody, której wysokość w dalszym ciągu nie wywierała na niej wrażenia, powtarzając ten sam schemat co w wypadku poprzedniego skoku i miękko lądując po drugiej stronie, pozwalając sobie jednokrotnie oddać z zadu - nie z braku wychowania czy złośliwości, a najzwyklejszej radości.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum