Płeć: ogier Wiek: 13 lat Rasa: oldenburska Cena: £2150 Doświadczenie w skokach: 40 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 62 Doświadczenie z lonżowania: 18 Kondycja: 28 Szybkość: 21
Wysłany: 2016-03-27, 20:18
Rozgrzewka była nieodłącznym elementem treningu zwłaszcza, że ogier ostatnio dużo czasu spędzał w boksie i nie miał możliwości pracowania na swoim ciałem. Oczywiście wypady na pastwisko czy padok nie mogły się równać z treningiem, dlatego ich odwiedziny niekoniecznie wpływały na jego kondycję, choć rzeczywiście dawały małą możliwość rozciągnięcia kości i mięśni.
Poproszony o zagalopowanie przemielił niesmaczne wędzidło i lekko zadzierając łba, przyśpieszył kroku. Na szczęście nie wyrywał się do przodu i nie parł bezmyślnie przed siebie, szybko odnajdując właściwy rytm i tempo. Nie miał problemów ze zmianą kończyn, więc bez zawahania ruszył na tę stronę, której wymagała od niego dziewczyna. Wszystkie figury, jakie przyszło mu robić, wykonywał z dużym zaangażowaniem, czasem opierając się na pomocach blondynki, a niekiedy samemu starając się zrobić je dobrze. Był doświadczonym wierzchowcem i to przez czyste lenistwo większy ciężar pracy pokładał na barki jeźdźca.
Płeć: mężczyzna Wiek: 28 lat Wzrost: 180 cm Podopieczny: Countess ll Unbridled Life Pieniądze: £1445 Punkty doświadczenia: 56 Skoki: 25 Ujeżdżenie: 13 Cross: 7 Obycie z koniem: 13
Wysłany: 2016-04-02, 19:27
Countess napisał/a:
[...]
Nie katował jej na początek, jednak wymagał zaangażowania w pracę. Im szybciej się rozgrzeją, tym szybciej przejdą do konkretniejszego treningu. Nie no, nie zamierzał wszystkiego od niej wymagać siłą, zmuszaniem, czy karcąc ją. Zamierzał zbudować z klaczą nić zaufania i szlifować ją, aż stworzy się coś fajnego, między nimi. Kiedy uznał, że odpowiednio rozgrzali się w stępie, odbijając w narożniku na kolejną ścianę, wypchnął klacz do kłusa. Ponownie wykonał te same ćwiczenia co wcześniej, jedynie zmieniając kolejność ich wykonywania, co by nie było monotonnie oraz nudno. Pierwszymi przeszkodami które pojawiły się obecnie na ich drodze, były drągi w liczbie 3, oraz koperta trzy foule od tych pierwszych. Najpierw pokierował ją na drągi, nieco uniósł jej łeb, by mogła się dokładnie im przyjrzeć, w momencie najazdu uniósł się w półsiad, wysuwając nadgarstki do przodu i dodając jej łydkę do boków, co by wiedziała, że prosi o unoszenie nóg nad nimi, a nie powywracanie ich. Pokierował ją kolejno dalej na kopertę, którą pokonali w bliźniaczy sposób co drągi. Tylko zamiast unoszenia nóg, skoczyli nad nią, kiedy im się to udało, nie zapomniał jej pochwalić i pokonać tą sekwencję na drugą stronę.
_________________
Me miras, me sonries Luego ni hola dices.
[img]xxx[/img]
personalia: No entiendo si es un juego » Alexander Wine wiek: Ahora si voy tras de ti » 28 lat.
partnerka: Que tu seas Mi princesa » xxx.
pms: Yo se que en verdad Te gusto yo » 0.
przyjaciele: Rompamos el hielo Yo solo quiero, esta a tu lado » Delphine.
wrogowie: Esta a tu lado Darte un beso » brak.
Płeć: kobieta Wiek: 22 Lat Wzrost: 175 cm Podopieczny: Unannounced Pleasure Pieniądze: £4060 Punkty doświadczenia: 68 Skoki: 23 Ujeżdżenie: 16 Cross: 9 Obycie z koniem: 20
Wysłany: 2016-04-03, 17:46
Avro Lancaster napisał/a:
[...]
Tak, to była 100% racja, nieco to monotonne było, ale potrzebne. Bez tego to ani rusz wykonywać trudniejsze zadania, które swoją drogą, nie długo nadejdą. Kobieta wpierała ogiera na każdym kroku pomocami, łydką, wodzą, dosiadem. Utrzymując w ryzach i klarownych zadaniach. Cieszyła się z tego kupna, nieco ryzykownego, ale jednak udanego. Po odpowiednim rozgrzaniu również w galopie, zwolniła ogiera do stępa dając mu luźne wodze. W między czasie na małej hali powstał mini parkur, trzy drągi ułożone w równej odległości od siebie, po dwóch foule 40 koperta, po około 5-6 foule mamy 50 stacjonatę, łuk w prawo, po 4 foule druga stacjonata również 50. Kiedy parkur był gotowy kobieta ponownie pozbierała wodzę do siebie, poprosiła ogiera o zaangażowanie zadu, a najbliższym narożniku wypchnęła go do kłusa. Odbiła z nim zaraz od ściany, kierując ich najpierw na drągi i kopertę. Trzymając w pomocach, nie pozwalała mu przyspieszać, ani też zwalniać, uniosła mu lekko łeb, by dobrze widział przeszkody i jechała na sam ich środek. Kiedy dojechali pod drągi, kobieta łydką poprosiła gniadosza o podnoszenie nóg, oddając mu wodzę i będąc w półsiadzie. Po ich przejechaniu usiadła w siodło, by po dojechaniu do koperty, ponownie dołożyć łydkę do boku ogiera, wejść w półsiad i oddać wodzę. Po lądowaniu w drugiej fouli wypchnęła go do galopu, energicznego, ale nie szaleńczego. Prowadzenie po prostej do pierwszej stacjonaty, którą przeskoczyli w ten sam sposób co kopertę, lądowanie na prawo, kierunek druga przeszkoda i oddanie drugiego, prawidłowego skoku.
_________________
Podemos pintar colores al alma Podemos gritar iee eé.
personalia: No soy ave para volar » Anna Ross wiek: Y en un cuadro no sé pintar » 20 lat.
partner: No soy poeta escultor » xxx.
pms: Tan sólo soy lo que soy » 0.
ex: Las estrellas no sé leer » Brian.
przyjaciele: Podemos volar sin tener alas » Amelie.
wrogowie: Ser la letra en mi canción » brak.
Płeć: ogier Wiek: 13 lat Rasa: oldenburska Cena: £2150 Doświadczenie w skokach: 40 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 62 Doświadczenie z lonżowania: 18 Kondycja: 28 Szybkość: 21
Wysłany: 2016-04-14, 21:35
Przeszedłszy do stępa pozwolił sobie na chwilę odpoczynku. Skorzystał z luźnej wodzy i wyciągnął oraz opuścił łeb do wygodnej wysokości, by nieco ją porozciągać i dać odsapnąć spiętym dotychczas mięśniom, które bezustannie pracowały. Raczej nie skupiał się na stajennym, układającym prowizoryczny parkur. Jego wzrok utkwiony był w piaszczystym podłożu i raczej nieczęsto się unosił, to głównie uszy strzygły na boki. Stopniowo podbierane wodze zmusiły ogiera do ponownego wrócenia do ustawienia. Opuścił nieco łeb, zaokrąglając szyję, uwypuklił grzbiet i automatycznie zaangażował zad, w którym skumulował większość energii. Wyjeżdżając kolejny narożnik płynnie przeszedł do kłusa, jako że został o to poproszony. Parsknąwszy przeciągle, podążył na pierwsze przeszkody, wykonując na nie całkowicie prosty najazd. Podczas przejścia przez drążki, poprzedzające pierwszą kopertę, zniżył pysk. Z drobnymi pomocami dziewczyny udało mu się pokonać ową "przeszkodę", choć równie dobrze poradziłby sobie sam. Niestety ostatnimi czasy nieco się rozleniwił i wolał polegać na jeźdźcu, który trudniejszą część zadania wykonywał za niego. Chętnie ruszył na kopertę, lecz tutaj również w nic nie ingerował, oczekując odpowiedniego impulsu ze strony dziewczyny. Otrzymawszy takowy odbił się od miękkiego podłoża i nieznacznie wyciągnął ciało, ponieważ wysokość przeszkody nie wymagała większego wygięcia. Przyśpieszył do galopu, tym razem nie szarpiąc się w przód - zrobił to z kulturą, jakiej od niego wymagano. Od razu narzucił aktywne, lecz nie mordercze tempo i utrzymując je, zaczął najazd na kolejną przeszkodę. Ponownie odczekał odpowiedniego impulsu, a dostawszy go ponownie wykonał skok. Po lądowaniu zakręcił w wyznaczonym kierunku, po chwili pokonując kolejną przeszkodę. Za każdym razem stosował tę samą technikę i choć wyglądał tak, jakby w ogóle nie przykładał się do zadania, to każdy skok wykonywał z dużym zaangażowaniem.
Płeć: kobieta Wiek: 23 Wzrost: 162 cm Partner: your face is like a melody, it won't leave my head Ostatni trening: Zawody ujeżdżeniowe z Escudero & Michelangelo [18.05.2019] Podopieczny: Echo D'Arsouilles, Escudero IV, Michelangelo, Quarantino Pieniądze: £11500 Punkty doświadczenia: 153 Skoki: 42 Ujeżdżenie: 40 Cross: 13 Wyścigi: 17 Obycie z koniem: 34
Wysłany: 2016-04-22, 18:21
/zakładając, że na miejscu nikogo nie ma
Weszła na halę z Zetterholmem u boku, wcześniej upewniając się, że nie ma na niej żadnej pracującej pary. Ku jej niezadowoleniu biegalnia była zajęta, dlatego też musiała znaleźć inne miejsce do puszczenia WuZetki luzem. Zamykając za sobą porządnie drzwi, rozejrzała się, klepiąc siwka po łopatce i ruszyła z nim wzdłuż śladu, pozwalając lepiej zapoznać się z nowym miejscu. Jak najbardziej pozwalała mu na zatrzymywanie się i obwąchiwanie różnych rzeczy, etc. Gdy dwulatek zachowywał się już względnie spokojnie (pomijając wszelkie sposoby na okazanie swojego nadmiaru energii, bo to mamy w komplecie ), znalazła miejsce na środku hali i wypuściła go na koło, ewentualnie samej go na nią odprowadzając, o ile nie znał tej komendy. Na razie nie wymagała niczego poza stępem, ale nie denerwowała się, jeśli koń podkłusowywał czy w inny sposób umilał sobie ten czas - dopóki utrzymywał rysunek i nie ciągał jej po hali, dawała mu bardzo dużo swobody, jednocześnie pokazując mu, że jeśli nie dokonujemy zamachów na życie Taylor, to jest bardzo sympatycznie!
_________________
loteria 28.05 - czysty przejazd w zawodach skokowych/próbie skokowej
Płeć: klacz Wiek: sześć Rasa: selle francais Właściciel: Alexander Cena: £2000 Doświadczenie w skokach: 52 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 14 Doświadczenie z lonżowania: 10 Kondycja: 41 Szybkość: 47 Klasa startów: Skoki: P
Wysłany: 2016-04-22, 18:39
Alexander napisał/a:
. . .
Chociaż nie pracowali razem zbyt długo, Countess już darzyła Alexandra odpowiednią dozą szacunku i, w nieco mniejszej, acz nadal wyraźnej ilości, zaufaniem. Ich ostatnie zawody były dowodem na to, że przed nimi było jeszcze dużo pracy, ale postępy wskazywały na to, że idą we właściwym kierunku. Czekając cierpliwie na sygnał od jeźdźca, wraz z przyłożeniem łydki płynnie odbiła się od ziemi, wchodząc w obszerny, elastyczny i widowiskowy kłus. Wesoło strzygąc uszami elegancko kroczyła wzdłuż ścian, z czasem wchodząc na rozmaite łuki i niezmiennie wpisując się w nie w książkowy sposób, w nienagannym ustawieniu oraz wspaniałą pracą zadu. Jak na sześcioletnią kobyłę prezentowała sobą naprawdę wysoki poziom. Gdy wyrosły przed nią drągi, ożywiła się natychmiast, samoistnie unosząc kształtny łeb i kierując radary w ich strony. Z chwilą wejścia umiejętnie zadarła nogi do góry, z szacunkiem odnosząc się do leżących na ziemi drągów i na tyle wysoko unosząc kopyta, aby nie dotknąć żadnego z nich. Podobnie było w wypadku koperty, która nie stanowiła dla niej wyzwania - w wybranym przez siebie miejscu oderwała się od ziemi, odbijając się mocno od zadu i z lekkim zapasem pokonując malutką przeszkódkę, analogicznie postępując podczas skoku na drugą stronę.
Płeć: kobieta Wiek: 26 lat (18.04.1993) Wzrost: 175 cm Ostatni trening: 26.02.2020 - skokowy - Petit Coeur Podopieczny: Volstrup'gaards Comet, Fabiola, Petit Coeur, Shamrock, Panta Rhei, Carisma, Despacito, Florencio II, Latte Macchiato Pieniądze: £4638 Punkty doświadczenia: 314 Skoki: 161 Ujeżdżenie: 72 Cross: 53 Wyścigi: 2 Obycie z koniem: 28
Wysłany: 2016-05-02, 18:44
W związku z tym, że Elizabeth od samego rana była mocno zabiegana, poprosiła zaprzyjaźnionego stajennego o przygotowanie jej konia. O określonej porze udała się na mniejszą z tutejszych hal i cierpliwie poczekała, aż mężczyzna się zjawi. Już po chwili w drzwiach budynku ukazał się wysoki brunet z kochaną mordką przy boku. Brunetka pośpiesznie ruszyła w ich kierunku, dziękując za pomoc i odbierając z rąk pracownika koniowatego. Odprowadziwszy go na linie środkową, zaczęła go pieczołowicie miziać po pysku i szyi.
- Popracujemy trochę, a potem dostaniesz coś dobrego - mruknęła w jego kierunku, gładząc dłonią jasną i miękką w dotyku sierść. Chciała pojeździć go trochę przed zawodami, powoli wdrażając w życie swój plan.
Sprawnie odwinęła puśliska, podciągnęła popręg i zasiadła na grzbiecie Devona. Poklepała go po szyi po raz ostatni, w między czasie łapiąc drugie strzemię. Na koniec upewniła się jeszcze, czy wodze nie są skręcone i przyłożywszy mu łydki do boków, poprosiła o żwawego stępa. Początkowo dała mu luźne wodze, skupiając się jedynie na tempie. Nieparzystokopytny miał możliwość porozciągania szyi i rozluźnienia się przed jazdą. Po raz pierwszy mieli jechać przejazd klasy P, toteż El wolała się osobiście upewnić, czy aby na pewno są dobrze do owego zadania przygotowani.
Po dłuższej chwili ponownie zaczęła zbierać wodzę na elastyczny kontakt, przygotowując Maślanego do treściwszej pracy. Wykonała półparade, by następnie poprosić Heira o kłus. Chciała, by energicznie wyszedł z zadu, od razu obierając odpowiadające jej tempo. Sama zaś zaczęła rytmicznie anglezować, już od pierwszych chwil pracując nad satysfakcjonującą jakością kłusa.
_________________
...............Breakfast at Tiffany's and bottles of bubbles ...............G i r l s..w i t h..t a t t o o s..w h o..l i k e..g e t t i n g..i n..t r o u b l e
..............................» E L I Z A B E T H..W H I T E «
T H E Y..C A N..S A Y..W H A T ..T H E Y ..L I K E
I just want you close where you can stay forever
You can be sure that it will only get better. it's complicated » Bastian
So I love when you call unexpected, cause I hate when the moment's expected.
..............................pms » 1
Płeć: wałach Wiek: 10 lat Rasa: koń andaluzyjski (pre) Cena: £1700 Doświadczenie w skokach: 40 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 73 Doświadczenie z lonżowania: 37 Kondycja: 44 Szybkość: 33 Klasa startów: Ujeżdżenie: P
Wysłany: 2016-05-02, 19:08
Kopytny posłusznie kroczył u boku stajennego, niekoniecznie zdając sobie sprawę z tego, że ów mężczyzna miał go jedynie przyprowadzić na miejsce, a wcześniej przygotować do treningu. Wkroczywszy na halę od razu omiótł ją spojrzeniem, jednak z nikłym zainteresowaniem. Po chwili jego uwagę przykuła znajoma sylwetka, która zaczęła zbliżać się w ich kierunku. Maślany parsknął na powitanie, zaraz wyciągając duże łepsko w kierunku swojej opiekunki. Mając Elizabeth w zasięgu swojej morki, szturchnął ją zaczepnie w ramię, a kiedy ruszyła w kierunku środka hali, on posłusznie podążył za nią. Raczony tymi licznymi pieszczotami rozluźnił nieco mięśnie i szastnął ospale ogonem, mordkę wtulając w pierś brunetki.
Zastrzygł uszami, kiedy dotarł do nich znajomy głos. Odsunął się nieznacznie, by mieć lepszy wgląd na sylwetkę kobiety. Jeszcze nie wiedział, co planuje Elizabeth, lecz w najbliższym czasie miał się o tym przekonać na własnej skórze, bowiem plan dotyczył również jego.
Wykręcił szyję, by choć kątem oka zerknąć na właścicielkę, w celu upewniania się co do jej czynności. Odwróciwszy się, poczuł na sobie znajomy ciężar, na który zareagował cichym sapnięciem. Zastrzygł naprzemiennie uszami i obił ogonem o bok, kiedy został poklepany po masywnej szyi. Nie wyprzedzał poleceń dziewczyny, więc ruszył dopiero, gdy dostał ku temu pozwolenie. Miał w sobie sporo energii. Ostatnio dużo czasów spędzał w boksie, a wypady na pastwisko nie pozwalały mu na pozbycie się energii do tego stopnia, by ta nie przemawiała nim na treningach. Mimo to nie rwał się do przodu, a aktywnie stępował wyznaczonych kierunkach. Początkowo nie opuszczał łepka, jednak z kolejnymi krokami wyciągnął szyję i zniżył głowę do wygodnej wysokości.
Przemieliwszy w pysku wędzidło, powoli zaczął wyrabiać w sobie odpowiednie ustawienie, uwypuklając swój grzbiet, podstawiając zad oraz wysuwając nieco nochal. Jego krok już wcześniej był sprężysty, lecz teraz stał się jeszcze lżejszy i bardziej aktywny. W chwili zakłusownia był już nastawionym na porządną pracę. Zaokrąglił swoją szyję, dodatkowo aktywizując zad i zachowując sprężystość kroku. Skupiał się na swoim jeźdźcu, nie zapominając o pracy całego ciała i wędzidła, którym interesował się bezustannie.
_________________
[rezerwuję wizerunek konia Bolero de Sierra Morena][paszport]
Płeć: kobieta Wiek: 26 lat (18.04.1993) Wzrost: 175 cm Ostatni trening: 26.02.2020 - skokowy - Petit Coeur Podopieczny: Volstrup'gaards Comet, Fabiola, Petit Coeur, Shamrock, Panta Rhei, Carisma, Despacito, Florencio II, Latte Macchiato Pieniądze: £4638 Punkty doświadczenia: 314 Skoki: 161 Ujeżdżenie: 72 Cross: 53 Wyścigi: 2 Obycie z koniem: 28
Wysłany: 2016-05-02, 19:30
Po kilku w miarę luźnych okrążeniach na rozruszanie, zaczęła nakłaniać swojego kopytnego do zebrania się. Owe zadanie starała sobie ułatwić poruszając się po wszelakich łukach, serpentynach i woltach. Przez cały ten czas pracowała ręką, pulsacyjnymi ruchami wyginając łebek Devona. Oczywiście nie zapomniała również o wygięciu w kłodzie, którego skrupulatnie pilnowała łydkami i ustawieniem swojego ciała. Profesor nigdy nie miał problemu w dojściu do wędzidła i podstawieniu zadu, dlatego El liczyła na to, że będzie tak i tym razem. W razie jakichkolwiek problemów kontynuowała pracę, nie odpuszczając mu tego ważnego elementu. Oczywiście w między czasie dbała również o odpowiednie tempo. Nie było mowy o spaniu!
Gdy udało im się już ładnie zebrać, Elizabeth pochwaliła kopytnego głosem i pozwoliła mu wrócić na ścianę. Dała mu przez chwilę trochę spokoju, aż postanowiła skupić się na przejściach. W owym celu wykonała półparade, by po chwili jeszcze mocniej usztywnić się w miednicy, mocniej dociążyć grzbiet konia i zainicjować przejście do stępa. Pilnując by nie spał, pozwoliła mu przejść w owym chodzie piętnaście kroków i powtórzyła ćwiczenie, chcąc się zatrzymać. Odczekała przepisowe pięć sekund nieruchomości i zaczęła stopniowo wracać do kłusa. Całość powtórzyła jeszcze raz i o ile w miarę im to wyszło, pochwaliła kopytnego. Teraz przyszedł czas na coś odrobinę trudniejszego, a mianowicie przejścia kłus-stój. Stosując identycznie pomoce całość wykonała dwa razy i o ile nie pojawiły się komplikacje, ponownie nagrodziła Devona za zaangażowanie.
_________________
...............Breakfast at Tiffany's and bottles of bubbles ...............G i r l s..w i t h..t a t t o o s..w h o..l i k e..g e t t i n g..i n..t r o u b l e
..............................» E L I Z A B E T H..W H I T E «
T H E Y..C A N..S A Y..W H A T ..T H E Y ..L I K E
I just want you close where you can stay forever
You can be sure that it will only get better. it's complicated » Bastian
So I love when you call unexpected, cause I hate when the moment's expected.
..............................pms » 1
Płeć: wałach Wiek: 10 lat Rasa: koń andaluzyjski (pre) Cena: £1700 Doświadczenie w skokach: 40 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 73 Doświadczenie z lonżowania: 37 Kondycja: 44 Szybkość: 33 Klasa startów: Ujeżdżenie: P
Wysłany: 2016-05-02, 20:10
Kopytny właściwie już sam, instynktownie i z przyzwyczajenia wyrabiał w sobie zebranie. Mimo wszystko działania jeźdźca pomagały Maślanemu w umocnieniu tego ustawienia i większym wyczuleniu go na wszelakie pomoce. Początkowo izabelowaty miał pewne trudności z utrzymaniem odpowiedniego wygięcia na figurach, lecz z czasem i ewentualnie mocniejszą pracą brunetki wbił się odpowiednio w rytm i bardziej skupiając się na kobiecie, bez problemowo poradził sobie z resztą gimnastyki. O tempo nie musiała się martwić, bowiem wałach nie miał z nim żadnego problemu. Kroczył aktywnie i sprężyście, w określonym rytmie, którego się trzymał i którego nie przerywał.
Po tych ćwiczeniach kopytny stał się zdecydowanie bardziej przepuszczalny, rozluźniony oraz wyczulony na wszelkie pomoce. Podstawił bardziej swój zad, kumulując w nim swoją energię. Bardziej zaokrąglił masywną szyję i wysunął mordę poza pion, również wypychając grzbiet. Krok Devona stał się o wiele przyjemniejszy - także dla oka obserwatora. Pełnię swojej uwagi skupiał na jeźdźcu, a wykonana półparada jedynie potwierdziła tę wysoką wartość skupienia. Odczytawszy poprawnie pomoce brunetki, wałach sprawnie przeszedł do aktywnego stępa. Niechętnie przemielił w pysku wędzidło, po chwili przygotowując się do następującego po półparadzie postoju. Zatrzymawszy się, parsknął krótko i tupnął mocno przednią kończyną. Jedynie strzygł uszami na boki, czekając na kolejne polecenia, które otrzymał po upływie tych kilku sekund. Ochoczo przebył przez wszystkie czynności, ostatecznie wracając do kłusa. Powtórka ćwiczenia również wyszła poprawnie, a właściwie więcej niż poprawnie, bowiem wałach zatrzymał się i w momencie całkowicie znieruchomiał, aż do kolejnych zadań. Na pochwałę tradycyjnie zareagował odchyleniem uszu i delikatnym odwróceniem głowy. Przejścia kłus-stój również nie wychodziły mu najgorzej. Za pierwszym razem odrobinę się zagalopował, więc mimo przygotowującej półparady izabelowaty mocno drgnął, mimowolnie przesuwając się w przód, kiedy teoretycznie powinien już stać . Jednak kolejne próby tego ćwiczenia wyszły zaskakująco dobrze.
_________________
[rezerwuję wizerunek konia Bolero de Sierra Morena][paszport]
Płeć: kobieta Wiek: 26 lat (18.04.1993) Wzrost: 175 cm Ostatni trening: 26.02.2020 - skokowy - Petit Coeur Podopieczny: Volstrup'gaards Comet, Fabiola, Petit Coeur, Shamrock, Panta Rhei, Carisma, Despacito, Florencio II, Latte Macchiato Pieniądze: £4638 Punkty doświadczenia: 314 Skoki: 161 Ujeżdżenie: 72 Cross: 53 Wyścigi: 2 Obycie z koniem: 28
Wysłany: 2016-05-03, 11:57
Elizabeth na nikim nie czerpała tak dużej przyjemności z jazdy jak na Maślanym. Rejestrowała jego każdy postęp i czuła, że serce jej rosło, gdy coś zaczynało im poprawnie wychodzić. Po za tym wiedziała, że kopytny stara się jak może, co starała się sowicie wynagradzać.
Po udanych przejściach postanowiła odpuścić mu to ćwiczenie i skupić się na czymś odrobinę trudniejszym. Ustępowanie od łydki wliczało się w program przejazdu, który mieli jechać na zawodach, toteż nie było mowy o odpuszczeniu sobie tego elementu. W owym celu pozwoliła Devonowi na powrót do stępa i dała mu ścianę odpoczynku. Na początku chciała spróbować wykonać ustępowanie w najwolniejszym chodzie, co by przypomnieć Profesorowi z czym to się je.
Wykonała krótką półparade chcąc skupić na sobie uwagę wałaszka i zabrała się do pracy. Obciążyła wewnętrzną stronę konia i przesunęła wewnętrzną nogę nieco za popręg, by skutecznie móc przesuwać konia zarówno w bok jak i w przód. Zewnętrzną nogę minimalnie cofnęła do tyłu w celu przypilnowania zadu, a rękoma ograniczała niepotrzebną wędrówkę łba. Za pierwszym razem nie liczyła wcale na fajerwerki, aczkolwiek pochwaliła kopytnego tak czy siak i powtórzyła całość jeszcze raz. Jeżeli w dalszym ciągu wychodziło im to średniawo, postanowiła spróbować jeszcze raz, starając się dawać możliwie najczytelniejsze sygnały. Jeżeli jednak wszystko było w porządku, to pochwaliła Andaluzytana i postanowiła spróbować w kłusie.
_________________
...............Breakfast at Tiffany's and bottles of bubbles ...............G i r l s..w i t h..t a t t o o s..w h o..l i k e..g e t t i n g..i n..t r o u b l e
..............................» E L I Z A B E T H..W H I T E «
T H E Y..C A N..S A Y..W H A T ..T H E Y ..L I K E
I just want you close where you can stay forever
You can be sure that it will only get better. it's complicated » Bastian
So I love when you call unexpected, cause I hate when the moment's expected.
..............................pms » 1
Płeć: wałach Wiek: 10 lat Rasa: koń andaluzyjski (pre) Cena: £1700 Doświadczenie w skokach: 40 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 73 Doświadczenie z lonżowania: 37 Kondycja: 44 Szybkość: 33 Klasa startów: Ujeżdżenie: P
Wysłany: 2016-05-03, 23:29
Wróciwszy do stępa, parsknął krótko i otrzepał sporych rozmiarów łepek. Nie zdążył się jeszcze zmęczyć, toteż jego krok wciąż był sprężysty i energiczny, a przy tym bardzo przyjemny w odczuciu. Maślany był bardzo wygodnym koniem i w tej kwestii nie można mu było niczego zrzucić. Wykonawszy półparadę, dźwignął odrobinę głowę, przygotowując się do dalszych ćwiczeń i pełnię swojej uwagi ponownie kierując w stronę dziewczyny. Początkowo nieco się zirytował i ponownie wydając z siebie głośne parsknięcie, obił ogonem o jasny bok. Dopiero po chwili zrozumiał o co dokładnie chodzi i interpretując pomoce brunetki, wszedł w odpowiednie ustawienie. Nie zginał się przesadnie w żebrach, jedynie w potylicy ustawił się w przeciwnym kierunku do kierunku ich ruchu. Za pierwszym razem odrobinę przeciążył swoją szyję, wyginając ją nieco za mocno oraz ruchy kończyn izabelowatego nie do końca były takie, jak powinny. Jednak z kolejnym podejściem wszystko wyglądało już znacznie lepiej. Było tak, bowiem wałach znał już te wszystkie ćwiczenia, jednak brak regularnych treningów i lekkie zaniedbanie jego pracy, którego skrupulatnie doznawał u poprzednich właścicieli mocno wpłynęły na jego pracę w obecnym czasie. Musiał przypominać sobie wszystko, a to z kolei wymagało od jeźdźca dużego zaangażowania i poświęcenia. Lecz Elizabeth to nie przeszkadzało - najwidoczniej. Kolejna próba przyniosła zamierzony efekt - Maślany już nie wyginał tak mocno szyi, a zachowywał rozsądne wygięcie jedynie w potylicy, zaś jego nogi przybrały poprawną akcję, tj. wewnętrzne kończyny wychodziły przed zewnętrzne, widocznie się z nimi krzyżując. Przy tym izabelowaty nie gasł, a cały czas aktywnie przesuwał się do przodu, w niezachwianym rytmie stępu, ostatecznie płynnie przechodząc do kłusa i powtarzając ćwiczenie właśnie w tym chodzie.
_________________
[rezerwuję wizerunek konia Bolero de Sierra Morena][paszport]
Płeć: kobieta Wiek: 26 lat (18.04.1993) Wzrost: 175 cm Ostatni trening: 26.02.2020 - skokowy - Petit Coeur Podopieczny: Volstrup'gaards Comet, Fabiola, Petit Coeur, Shamrock, Panta Rhei, Carisma, Despacito, Florencio II, Latte Macchiato Pieniądze: £4638 Punkty doświadczenia: 314 Skoki: 161 Ujeżdżenie: 72 Cross: 53 Wyścigi: 2 Obycie z koniem: 28
Wysłany: 2016-05-04, 00:19
Po wykonaniu ćwiczenia w kłusie (o ile wyszło przyzwoicie), po raz kolejny nagrodziła Devona i postanowiła mu odpuścić w tej kwestii. W końcu co za dużo, to nie zdrowo, a chodziło jedynie o przypomnienie. Dała mu okrążenie swobodnego kłusa, podczas którego nie ingerowała zbytnio w jego ustawienie i dopiero potem zaczęła przygotowywać go do galopu. Przejście w wyższy chód postanowiła wykonać na środku dłuższej ściany, specjalnie chcąc sprawdzić reakcje Maślanego na pomoce. Uprzedziwszy go o działaniu półparadą, zasiadła w siodło i wypchnęła go do przodu, ustawieniem swojego ciała sugerując mu nogę. O ile wyszło im zgodnie z założeniem, pozwoliła mu iść do przodu. Jeśli jednak koń postanowił zdecydować się na kontrgalop, wróciła szybko do kłusa i spróbowała jeszcze raz. Na pierwszym okrążeniu dała mu swobodę, pozwalając iść do przodu i zużyć nadmiar energii. Dopiero później zaczęła go zbierać, nieustannie utrzymując na elastycznym kontakcie i nieco skracając. Dążyła do rytmicznego, zaokrąglonego galopu, pozostając przez cały czas w pełnym siadzie. Gdy doszli już do konsensusu, postanowiła przeprowadzić kolejne ćwiczenie, a mianowicie skracania i wydłużania fouli. Na krótkich ścianach starała się możliwie najmocniej zebrać swojego konia, by już na długich wypuścić go do przodu i pozwolić na wyciągnięcie. O ile efekty pracy ją zadowoliły, po okrążeniu dała sobie spokój i pochwaliła go za poprawne wykonanie polecenia. Przed zmianą strony wykonała jeszcze dwa koła o średnicy dwudziestu metrów, które ulokowała na środkach krótszych ścian. Na figurach dbała, by kopytny wpisywał się w łuki nie wypadając z nich ani łopatką ani zadem. Na koniec dała mu jeszcze jedno okrążenie i wjechała na pół wolty w celu wykonania lotnej. Nie była pewna czy ten element im wyjdzie, toteż w razie potrzeby wróciła na chwilę do kłusa i jeszcze raz poprosiła o galop. Całość powtórzyła na drugą stronę i pozwoliła kopytnemu na powrót do niższego chodu.
_________________
...............Breakfast at Tiffany's and bottles of bubbles ...............G i r l s..w i t h..t a t t o o s..w h o..l i k e..g e t t i n g..i n..t r o u b l e
..............................» E L I Z A B E T H..W H I T E «
T H E Y..C A N..S A Y..W H A T ..T H E Y ..L I K E
I just want you close where you can stay forever
You can be sure that it will only get better. it's complicated » Bastian
So I love when you call unexpected, cause I hate when the moment's expected.
..............................pms » 1
Płeć: ogier Wiek: 2 lata. Rasa: Koń pełnej krwi angielskiej. Właściciel: Cecile Chaptal Cena: £2150 Doświadczenie w skokach: 7 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 10 Doświadczenie z lonżowania: 13 Kondycja: 36 Szybkość: 37
Wysłany: 2016-05-05, 12:18
Taylor napisał/a:
/zakładając, że na miejscu nikogo nie ma
Weszła na halę z Zetterholmem u boku, wcześniej upewniając się, że nie ma na niej żadnej pracującej pary. Ku jej niezadowoleniu biegalnia była zajęta, dlatego też musiała znaleźć inne miejsce do puszczenia WuZetki luzem. Zamykając za sobą porządnie drzwi, rozejrzała się, klepiąc siwka po łopatce i ruszyła z nim wzdłuż śladu, pozwalając lepiej zapoznać się z nowym miejscu. Jak najbardziej pozwalała mu na zatrzymywanie się i obwąchiwanie różnych rzeczy, etc. Gdy dwulatek zachowywał się już względnie spokojnie (pomijając wszelkie sposoby na okazanie swojego nadmiaru energii, bo to mamy w komplecie ), znalazła miejsce na środku hali i wypuściła go na koło, ewentualnie samej go na nią odprowadzając, o ile nie znał tej komendy. Na razie nie wymagała niczego poza stępem, ale nie denerwowała się, jeśli koń podkłusowywał czy w inny sposób umilał sobie ten czas - dopóki utrzymywał rysunek i nie ciągał jej po hali, dawała mu bardzo dużo swobody, jednocześnie pokazując mu, że jeśli nie dokonujemy zamachów na życie Taylor, to jest bardzo sympatycznie!
WuZetka jak to on oczywiście nie mógł być grzeczny. Tzn. on był grzeczny i lubił być grzeczny, ale nie zdawał sobie sprawy że jego ciekawskouparte zachowanie oznacza bycie zupełną przeciwnością. Kiedy szli na halę zwyczajnie w świecie się zatrzymywał rżąc, parskając itd. do reszty koni, musiał wszystko zbadać, powąchać, zdemolować i ogólnie opóźniać drogę ku hali. Ale to nie jego wina no ej. Kiedy weszli na halę postawił uszy na sztorc, a jego czarne oczy uważnie obserwowały to co dzieje się wewnątrz. Trenowali tu inni, ale miejsce to było ogólnie takie nieco inne. To nie był tor wyścigowy! -.- czuł się bezczelnie oszukany. Parsknął zażenowany i opuszczając nieco łeb ruszył za kobieta w stronę środka hali co rusz łypając na nią spod byka. Dokładnie, miała rację, nie znał komendy i musiała robić wszystko za niego. Dopiero po chwili załapał o co chodzi, lecz zamiast stępu, już po chwili zaczął rwać do mocnego galopu. Taylor, stop him ;_;
Płeć: wałach Wiek: 10 lat Rasa: koń andaluzyjski (pre) Cena: £1700 Doświadczenie w skokach: 40 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 73 Doświadczenie z lonżowania: 37 Kondycja: 44 Szybkość: 33 Klasa startów: Ujeżdżenie: P
Wysłany: 2016-05-05, 19:08
W kłusie ów ćwiczenie wyszło zadziwiająco dobrze, zdecydowanie lepiej niż w stępie, dlatego pochwała była jak najbardziej na miejscu. Otrzymawszy ją, Maślany zastrzygł naprzemiennie uszami i parsknął cicho. Podczas chwili swobodnego kłusa nie zaprzestawał ustawienia, w które wszedł wcześniej i teraz tak szybko z niego nie wyjdzie. Dla niego logicznym było pozostawanie w takim układzie, dopóki jeździec jasno nie poprosił o przerwanie. Wykonawszy półpradę, przeciął ogonem powietrze, w chwilę później przechodząc do galopu na wskazaną wcześniej nogę. Nie mia problemu z odczytywaniem takich pomocy. Podczas pierwszego okrążenia spalił odrobinę nadmiaru energii, dodatkowo odnajdując swój wygodny rytm oraz tempo. Jak można się było domyślić, kopytny nie gnał na złamanie karku, ale również się nie ociągał. Na tym etapie był już całkowicie rozluźniony i przepuszczalny. Przyjmował każdy impuls oraz wszelkie pomoce, nie ignorując jeźdźca. Wracając do bardziej zorganizowanego zebrania, przemielił niesmaczne wędzidło, po chwili podstawiając swój zad i wyprężając resztę ciała tak, jak to było od niego wymagane. Wypychając nieco grzbiet, zaokrąglił szyję i sprężystym, rytmicznym krokiem zaczął energicznie poruszać się przed siebie. Kiedy wszystko wyglądało już tak, jak wyglądać powinno, izabelowaty przystąpił go kolejnego ćwiczenia. Znajdując się na krótkich ścianach, możliwie mocno skracał swój wykrok, zdecydowanie bardziej drobiąc, zaś na długich ścianach wyciągał się, robiąc większe, acz równie pewne kroki. Wymagało to od niego odrobiny skupienia i zaangażowania, jednak z tym nie miał problemu, dlatego owe ćwiczenie za pierwszym razem wyszło wręcz idealnie - bez przesadzania. Pochwalony zareagował tak jak za każdym razem. To podbudowywało go i zachęcało do dalszej pracy. Podczas wykonywania okrążeń wałach ładnie wygiął swoje ciało, głównie w żebrach, nie nadwyrężając szyi. Również dzięki pomocą brunetki poradził sobie z zadaniem śpiewająco, nie wypadając z koła ani zadem, ani łopatką. Po wyjechaniu na pół woltę i otrzymaniu wyraźnego impulsu, kopytny bezproblemowo wykonał lotną zmianę nogi. Pochłonięty rytmem treningu i w pełni skupiony na jeźdźcu oraz zadaniach posługiwał się dużym refleksem oraz sprytem, więc wszystko poszło zgodnie z planem już za pierwszym razem.
_________________
[rezerwuję wizerunek konia Bolero de Sierra Morena][paszport]
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum