Dziewczyna pojawiła się na hali wraz z Aniołkiem. Zdawała sobie sprawę z tego, że nie będzie im dane ćwiczyć w samotności, jednak na zewnątrz było niemiłosiernie zimno, a takie warunki znacznie utrudniały pracę - przynajmniej jasnowłosej, która była raczej ciepłolubnym stworzeniem. Zatrzymała się na uboczu, tak by nie przeszkadzać ćwiczącej już parze, którą z resztą zmierzyła bystrym wzrokiem, swoich ciemnych oczu. Mimo tego zainteresowania - chyba bardziej mężczyzną niż samym koniem, który pod nim chodził - jasnowłosa nie pokusiła się na powitanie. Spojrzała na ogiera, który mam nadzieję nie zmienił swojego spokojnego zachowania. Poklepała go po łopatce i zabrała się za wprowadzanie ostatecznych poprawek w osprzęcie Aniołka. Sprawdziła między innymi czy paski ogłowia są odpowiednio wyregulowane, w końcu nie chciała, by ogier nabawił się przez to otarć i by przez cały trening męczył go dyskomfort. Podciągnęła również popręg, coby w trakcie jazdy nie znalazła się na końskim brzuchu. Dobrała też odpowiednią długość strzemion, nie lubiła regulować ich w siodle, a wydawało jej się, że tak będzie dobrze. W końcu wsunęła stopę w strzemię i wybiwszy się, miękko osiadła na końskim grzbiecie.
Dała kopytnemu kilka sekund na oswojenie się z jej ciężarem, po czym dała mu łydkę do stępa. Prowadziła ogiera po śladzie, od razu narzucając mu swoje aktywne i równomierne tempo. Pozwoliła siwkowi na wyciągnięcie szyi, wydłużając wodze. W narożnikach dziewczyna wykonywała obszerne półwolty, pilnowała, też by wygięcie ogiera było prawidłowe. Postępowała tak przez pełne trzy okrążenia, po czym w połowie długiej ściany poprosiła Aniołka o zawrócenie i wyjechanie na środek hali. Tam wykonali kilka obszernych kół, w których jasnowłosa nader dokładnie pilnowała prawidłowego wygięcia kopytnego - tak by nie wypadł ani zadem, ani łopatką. Pokusiła się również o wykonanie kilku ciaśniejszych łuków. Po powrocie na ślad, stępowali jeszcze przez kilka chwil. Po wyjechaniu na dłuższą ścianę, zebrała wodze i poprosiła siwka o przejście do kłusa, uprzednio wykonując półparadę. Przeznaczyli wystarczająco dużo czasu na stęp, to powinno wystarczyć, by pobudzić konia do pracy. Zaczęła pracować nad złapaniem lekkiego kontaktu z pyskiem konia, by zachęcić siwka do podstawienia zadu. Kłusowali energicznie, żwawo, w równym tempie, czego dziewczyna pilnowała, jak oka w głowie.
Płeć: ogier Wiek: 14 lat {15.05.2005} Rasa: koń oldenburski Wzrost: 173 cm Ostatni trening: 12.07. - skokowy - Naomi Właściciel: Naomi Cena: £3450 Doświadczenie w skokach: 180 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 25 Doświadczenie z lonżowania: 48 Kondycja: 101 Szybkość: 101 Klasa startów: Skoki: C1
Wysłany: 2015-02-01, 21:25
Po wejściu na halę Angel swoim zwyczajem rozejrzał się po obiekcie, koncentrują też zaledwie na chwilę uwagę na parze, która tu już ćwiczyła. Oldenburg zachował spokój, podczas gdy Meghan robiła poprawki kosmetyczne w jego osprzęcie, sprawdzając paski ogłowia, zaciskając popręg i regulując strzemiona.
Gdy Meghan w końcu znalazła się na jego grzbiecie przyjął to ze spokojem, niemniej ta chwila na oswojenie się z jej ciężarem, była przydatna. Sygnał łydką w zupełności mu wystarczył, siwek ruszył płynnie stępem przed siebie. Ośmiolatek był ambitny i nawet poza zawodami starał się wypaść jak najlepiej, dać z siebie wszystko, już od pierwszej chwili. Taki po prostu miał charakter, był ambitny, dlatego cokolwiek robił, wkładał w to całe zaangażowanie. Nie inaczej było też tym razem. Kobieta pilnowała jego tempa, pracy nóg i wygięć przy figurach, a Angel pilnował sam siebie, nadając swojemu krokowi sprężystość, lekkość i elegancję, przy czym wszystko wyglądało naturalnie. Ochoczo wyciągnął szyję w stępie i starał się mieć jak najlepsze wygięcie podczas półwolt i innych figur tego wymagających. Po przejechaniu trzech okrążeń zjechali na środek sali, gdzie wykonywali koła, przy których siwek starał się w żadnym wypadku nie wypadać, czy to łopatką, czy to zadem. Oczywiście jego wygięcie było odpowiednie do tego czy koła i łuki były większe, czy ciaśniejsze - przy tych drugich wygięcie było większe.
Po wjechaniu ponownie na ślad i otrzymaniu sygnałów, skoczek płynnie przeszedł do kłusa, podstawiając zad. Meghan właściwie nie musiała szczególnie pilnować jego tempa, bo oldenburg sam tego pilnował
* gdybym umiał, tak bym się podpisywał -> On the Angel's Wings
nazywają mnie różnie i jakoś zawsze reaguję -> Angel, Wings, Aniołek, siwy, Skrzydlaty...
to coś więcej niż hobby -> skoki
człowiek jedyny w swoim rodzaju -> Naomi
mogą do mnie podejść i nie ugryzę -> Naomi, Jessie, Caroline
widzimy się na pastwisku -> Wild Heart
oddam tej klaczy serce i jeszcze dopłacę -> --
płynie w nich moja krew -> --
zerwę owoce ciężkiej pracy ->
2 x I miejsce, 2 x II miejsce, 2 x III miejsce +
pozostałe osiągnięcia
* Zastrzeżony wizerunek konia Casino Berlin | galeria
Meghan [Usunięty]
Wysłany: 2015-02-03, 11:22
Jasnowłosa była zadowolona ze współpracy z oldenburgiem, w końcu nic nie cieszy jeźdźca bardziej od konia chętnego do pracy i nie sprawiającego zbyt dużych kłopotów, już podczas pierwszego spotkania. Nie żałowała swojego wyboru, przynajmniej na razie, bo do tej pory siwek nie dał jej powodów do zmartwień czy złości. Czy tak będzie do końca tego treningu? Przekonajmy się.
Ponownie zakreślili trzy pełne okrążenia, uważając przy tym by nie przeszkodzić ćwiczącej już parze. Teraz, kiedy dziewczyna skupiła się na treningu nie zwracała większej uwagi na mężczyznę i jego konia, aczkolwiek miała na względzie również ich wygodę. Wyjeżdżała starannie narożniki, tym razem dając ogierowi dyskretniejsze wskazówki, chcąc sprawdzić, czy Aniołek rzeczywiście jest w stanie sam siebie pilnować, a jednocześnie dawała mu większe pole do popisu.
Następnie ponownie zboczyli ze śladu, żeby po łuku nakierować się na przeciwną stronę, a w okolicy środka hali zakreślić ciaśniejszą woltę ze zmianą strony. Mimo, iż Niemka już wcześniej przekonała się o zdolności utrzymywania tempa chodu przez siwka, wciąż tego pilnowała - wymagała od niego eleganckiego i sprężystego kłusa, na którego ogiera było stać.
Anglezując wciąż wzbudzała zainteresowanie konia wędzidłem, chyba, że mogła przestać się już o nie martwić. Tak czy owak, zachęcała kopytnego do skupienia się na wykonywanych czynnościach - o ile to jeszcze było możliwe - i nie opuszczaniu pracy szyi na rzecz zadu. Teraz dziewczyna prosiła ogiera o wyciąganie swojego chodu na dłuższych ściankach, a skracaniu go na krótszych - w taki sposób przebyli dwa pełne okrążenia, po czym blondynka dała siwkowi nieco więcej luzu na pysku. Pochwaliła siwka głosem, będąc z niego naprawdę zadowolona. Oczywiście o ile nie doszło do żadnej sprzeczki pomiędzy nimi.
Po krótkiej chwili zwolnili do stępa. Dziewczyna chciała sprawdzić, jak ogierowi idą przejścia, ale najpierw dała mu chwilkę na odsapnięcie po pierwszej połowie ćwiczeń. Kilka kroków w stępie i dwudziestolatka dała kopytnemu sygnał do ćwiczebnego kłusa. Jeżeli ogier zbyt szybko wyrwałby się do przodu, dziewczyna wykonała ograniczającą półparadę i dynamiczną korektę. Nie mogła pozwolić sobie na samowolkę ze strony konia. Kiedy kłusowali jasnowłosa poprawiła dosiad i nacisnęła z wyczuciem na boki ogiera, nalegając na przejście do galopu. Od razu narzuciła mu swoje tempo, wprawiając go w dynamiczny i energiczny galop. Podczas pierwszych dwóch okrążeń hali, Meg chciała przetrenować prędkość. Jeżeli ogier miał w sobie nadmiar energii, te okrążenia powinny pomóc mu się nieco z nim uporać. Jeżeli wszystko szło zgodnie z planem, wkrótce zjechali do środka hali, by wypróbować lotną zmianę nogi w galopie. Anioł musiał popisać się refleksem, mądrością i swoim doświadczeniem - jeśli tak się stało, dziewczyna od razu go pochwaliła i kolejne dwa okrążenia przejechali na drugiej nodze prowadzącej, oczywiście z zachowaniem tempa i niezachwianej równowagi. O ile było trzeba dziewczyna pobudzała ogiera, lub zniechęcała, jeśli ten za bardzo rwał się do przodu. Podobnie jak wcześniej w narożnikach, także teraz w narożnikach pomoce jasnowłosej były podane, jak na tacy.
Potem ponowne przejścia, które prezentowały się mniej więcej tak: galop-kłus, kłus-galop, galop-stój, stój-galop, galop-kłus, kłus-stój, stój-kłus i ostatecznie przejście do stępa, na luźniej wodzy. Niemka nie chciała zamęczyć kopytnego na śmierć, więc pozwoliła na chwilę totalnej swobody, z możliwością przerwania ustawienia i odsapnięcia.
Płeć: mężczyzna Wiek: 26 lat Ostatni trening: 26.02.2020 - skokowy - Viceroy Podopieczny: Viceroy, Whatever Impossible Pieniądze: £1200 Punkty doświadczenia: 106 Skoki: 59 Ujeżdżenie: 30 Cross: 4 Obycie z koniem: 13
Wysłany: 2015-02-03, 14:52
Nie chciał rozciągać treningu w nieskończoność. Jedno luźne okrążenie powinno wystarczyć, by fryzyjka złapała oddech. Nie pozwolił jej się jednak podczas stępu lenić! Nie ma powłóczenia nogami po piasku proszę Pani! Tempo musiało być w miarę energiczne tak, by kara bujała głową na boki i mocno angażowała pracę nóg. Oczywiście Lucas dał jej troszkę luźniejsze wodze, toteż jeżeli chciała mogła wyciągnąć sobie szyję.
No dobrze, ale koniec tego lenistwa! Gdy już miał posłać klacz do kłusa, na hali pojawiła się kolejna para. Nie powiem żeby to bruneta ucieszyło, ale zdawał sobie sprawę z tego, że prędzej czy później ktoś do nich dołączy. Miał jedynie nadzieję, że to nie utrudni mu pracy z nieparzystokopytną. Doświadczył w końcu już dzisiaj próbki jej możliwości.
Poklepał ją po szyi, coby dodać nieco otuchy i zebrawszy kontakt, posłał do kłusa z zadu. Był przygotowany na wszelakie okoliczności, lecz starał się reagować niemalże od razu na wybryki Perły. Jeżeli chociażby kładła po sobie uszy, upominał ją spinając na łydkach bądź bawiąc się jedną wodzą.
Pół okrążenia kłusa w którym ponownie zebrał kobyłę i gdy tempo mu odpowiadało a wszystko było tak jak powinno, w najbliższym narożniku poprosił o galop. Oczywiście nie wszystko tak chop siup! Usiadł w siodło, przypilnował odpowiedniego wygięcia na łydkach i dopiero wtedy posłał ją do szybszego chodu. Pozostając w wysiadywanym, ustabilizował sobie tempo i dał się jej na pierwszym okrążeniu wyszaleć. Dopiero potem wykonał dwa koła na równoległych ścianach i na koniec jeszcze pół woltę z lotną zmianą nogi. Jeżeli klacz nie zaczaiła o co mu chodzi, przeszedł na sekundę do kłusa i jeszcze raz poprosił o galop, chcąc by poszła na dobrą nogę. I znowu - okrążenie luzu, dwa koła i do kłusa. Jeżeli Black Pearl wykonywała wszystkie ćwiczenia poprawnie, pochwalił ją, przygotowując się do kolejnego (ostatniego już) zaplanowanego na dzisiaj ćwiczenia. A mianowicie - chciał poćwiczyć nieco nad płynnością przejść z chodu do chodu. Całość nie była skomplikowana, lecz wymagała od fryzyjki skupienia. 10 kroków stępa, 10 kroków kłusa, 10 kroków galopu, 10 kroków kłusa i 10 kroków stępa. Całość powtarzana przez 2 okrążenia. Niemiec dostosowywał intensywność wysyłanych sygnałów do szybkości reakcji kopytnej. Wszystko musiało być wykonane w punkt, precyzyjnie i z gracją. I tak oto tym akcentem zakończył on dzisiejszy trening. Pochwalił, poklepał, poczochrał, popuścił popręg i występował. Po tych czynnościach zeskoczył z jej grzbietu, podciągnął strzemiona i wyprowadził.
z/t
_________________
These girls only want you when you're winnin'
But you've been with me from the beginnin'
l u h a n • a a r e n • a r o n
Took one fuckin' look at your face
Now I wanna know h o w u t a s t e
p m s ∞
All we seem to do is talk about sex
She's got a boyfriend anyway
r o z a l i a • k a t h r i n• e v i l i n e
You're like a d r u g that's killing me
I cut you out entirely, but I get so high when I'm inside you
g i r l f r i e n d ♥
I know it ain't right, but I don't care
Break up with your girlfriend 'cause I'm b o r e d
e n e m i e s
Płeć: ogier Wiek: 14 lat {15.05.2005} Rasa: koń oldenburski Wzrost: 173 cm Ostatni trening: 12.07. - skokowy - Naomi Właściciel: Naomi Cena: £3450 Doświadczenie w skokach: 180 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 25 Doświadczenie z lonżowania: 48 Kondycja: 101 Szybkość: 101 Klasa startów: Skoki: C1
Wysłany: 2015-02-03, 16:48
Zrobili trzy okrążenia w energicznym, eleganckim kłusie, podczas którego Angel's Wings nie przestawał się przykładać do tego co robił. Spokojnie radził sobie z łagodniejszymi i bardziej dyskretnymi wskazówkami i pomocy ze strony Meghan, mógł spokojnie funkcjonować na łagodniej zaznaczanych pomocach, korzystał też z pola do popisu, jakie blondynka mu dała. Wyjeżdżał narożniki, wyciągając szyję w ładny łuk, praca jego nóg i zadu była raczej bez zarzutu. Starał się nadać swojemu wykrokowi elegancje, lekkość i sprężystość. Po zjechaniu ze śladu na środek hali siwek wykonał ciasną woltę, nie spuszczając z tempa i próbując nie wypaść, tak aby jego wygięcie było odpowiednie. Nie przestał wkładać w pracę 200 procent normy kłusując elegancko, sprężystym krokiem. Kobieta słusznie wzbudzała jego zainteresowanie wędzidłem, lecz poza tym właściwie nie musiała zachęcać go do większego skupienia. Nie znaczy to oczywiście, że oldenburg niczym maszyna robił swoje, a dwudziestodwulatka tylko siedziała na jego grzbiecie i udawała. Współpracowali, taką przynajmniej mam nadzieję. Na prośbę kobiety wydłużał lub skracał wykrok w zależności od ściany.
Ucieszył się otrzymując więcej luzu na pysku i parsknął zadowolony, gdy go pochwaliła. Pochwały były dla siwka ważne, żeby wiedział, czy amazonka jest zadowolona z jego pracy, czy jednak coś robi źle. Po otrzymaniu od blondynki sygnału do zwolnienia do stępa, zwolnił płynnie do najniższego chodu. Po kilku krokach w stępie ponownie przeszedł z wyczuciem do ćwiczebnego kłusa, nie wyrywając się od razu za szybko do przodu, gdyż w ogóle nie leżało to w naturze ogiera. W kłusie pokonali ponownie pewien dystans, po zym siwek dostał łydkę do galopu. Ponownie nastąpiło płynne przyśpieszenie do najwyższego chodu Oldenburg nie ruszył od razu za szybko, utrzymując średnie tempo, chyba, że Meghan chciała inaczej. Angel wkładał duże zaangażowanie w pracę kończyn, tak aby galop wyglądał energicznie, ale lekko, jakby Aniołek ledwo dotykał podłoża. Raczej nie pozwalał sobie na samowolki, stosując się do wskazówek Meghan, ale jednocześnie wkładając w to pełne zaangażowanie. Po chwili zjechali na środek do lotnej zmiany nogi, z czym ogier raczej nie miał problemu. Doświadczenia raczej mu nie brakowało: w końcu nie był dopiero co zajeżdżonym młodzikiem. Przejechali jeszcze dwa okrążenia na drugiej nodze prowadzącej, po czym kobieta najwyraźniej znowu zechciała potrenować przejścia z jednego chodu do drugiego. Zarówno z przyśpieszaniem, zwalnianiem, jak i zatrzymywaniem się nie miał problemów, nie przyśpieszał jakby mu ktoś włączył dopalacz, ale robił to z wyczuciem, a przynajmniej starał się.
* gdybym umiał, tak bym się podpisywał -> On the Angel's Wings
nazywają mnie różnie i jakoś zawsze reaguję -> Angel, Wings, Aniołek, siwy, Skrzydlaty...
to coś więcej niż hobby -> skoki
człowiek jedyny w swoim rodzaju -> Naomi
mogą do mnie podejść i nie ugryzę -> Naomi, Jessie, Caroline
widzimy się na pastwisku -> Wild Heart
oddam tej klaczy serce i jeszcze dopłacę -> --
płynie w nich moja krew -> --
zerwę owoce ciężkiej pracy ->
2 x I miejsce, 2 x II miejsce, 2 x III miejsce +
pozostałe osiągnięcia
* Zastrzeżony wizerunek konia Casino Berlin | galeria
Płeć: klacz Wiek: 10 lat Rasa: koń fryzyjski Właściciel: Orchard Stable Cena: £2000 Doświadczenie w skokach: 10 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 51 Doświadczenie z lonżowania: 25 Kondycja: 18 Szybkość: 19 Klasa startów: Ujeżdżenie: P
Wysłany: 2015-02-03, 17:08
.....Jedno okrążenie rzeczywiście wystarczyło, aby przywrócić klaczy energię. Początkowo rzeczywiście powłóczyła kopytami po piasku, jednak upomniana do żywszego tempa, parsknęła jakby zrezygnowana i zaczęła poruszać się energiczniej. Zaangażowała te cholerne nogi do pracy i zaczęła kiwać łepetyną, tak jak tego chciał Lukas. Skorzystała z możliwości wyciągnięcia sobie szyi, zaraz jednak powróciła za prośbą jeźdźca do poprzedniego ustawienia.
.....W zasadzie Perła również spodziewała się towarzystwa i jakoś nie zdziwiło jej to, że ponownie ktoś tu zagościł. Tym razem nie dała się zaskoczyć i widziała drugą parę jak wchodziła, dlatego wiedziała czego się spodziewać na swojej drodze. Jakoś też tak widząc iż jeździec jest kobietą, nie zjeżyła się do ataku. Możliwe że pomogły jej w tym uspokajające działania Niemca, możliwe że do spokoju przyczyniła się mniejsza awersja klaczy do kobiet niż do mężczyzn. W końcu to faceci ją skrzywdzili, a to kobiety prowadziły w jej przypadku końską terapię. I racją było, że dzisiejsze zachowanie Black było jedynie próbką tego co potrafiła. W każdym razie klacz i tak położyła początkowo uszy po sobie, oznajmiając jeźdźcowi, że nie jest w pełni szczęśliwa. Dopiero po pewnym czasie uszka powróciły do poprzedniego położenia i mimo że Perła nie do końca pozbyła się niechęci do drugiej pary, przestała się złościć. Udała, że tamtych w ogóle nie ma. Nie istnieli. Ktoś wymazał ich gumką do gumowania.
.....Gładko przeszła do kłusa, maksymalnie skupiając się na ćwiczeniach a minimalnie na gościach. Jeżeli pary się mijały, fryzyjka mimowolnie wypadała z właściwego rytmu, szybko go jednak odnajdywała, zostając sama. Jeździec zapewne unikał też sytuacji w których mieliby mijać się z drugą parą, dlatego trening dalej płynął w miarę płynnie. Ustawiała się tak jak jeździec sobie życzył, bo jego pomoce były dla niej jasne, Perła rozumiała czego od niej chciał. Do galopu w narożniku przeszła również bezproblemowo.
.....Na pierwszym okrążeniu rzeczywiście zaczęła pędzić dość szybko, choć nie był to dziki cwał. Galopowała, starając się wyrzucić przez kopyta całą złość i niezadowolenie, dlatego wszystko wyglądało dość dynamicznie. Czując wskazówki Lukasa zwolniła do właściwego tempa i wykonała koła z woltą. Lotna zmiana nogi nie była dla niej czymś nowym, więc z odpowiednimi pomocami załapała o co chodzi, nie było potrzeby wracania w kłus.
.....Po ponownym powrocie do kłusa parsknęła, zupełnie zapominając o obecności drugiej pary. Była maksymalnie skupiona na własnym treningu i starała się robić wszystko jak najlepiej - tak jak ją nauczono. Dzięki temu skupieniu przejścia jakie Blanck dla niej na dziś zaplanował nie były jakimś szczególnym problemem. Z samego początku wprawdzie Perła była nieco skołowana ciągłą zmianą chodów, jednak z odpowiednimi wskazówkami dała sobie radę. Szybko zrozumiała tok myślenia jeźdźca i zgrała się z jego planami, płynnie przechodząc co dziesięć kroków w inny chód. Z początku reagowała z niewielkim opóźnieniem, jednak po pierwszej przejechanej ścianie było już bez zarzutu. Oczywiście wszystko było z gracją, a jakby inaczej.
.....Później wszystko podziało się szybko, a Czarna została odprowadzona do stajni.
/zt
_________________
Mojahistoriakażdego dnia..................... ......zamienia się w histerię. Ludzie wciąż nie rozumieją, że
BLACK PEARL świat jest jak dno oceanu, że można w nim znaleźć zatopione okręty,................. ..................nie wybuchłe miny i pochowane w głębinach
.................................Perły.
▪ LUBIANI LUDZIE ▪
Jestem Kartaginą, Ty jesteś Cezarem.
...
▪ ZNANI LUDZIE ▪
Nie pozwoliłeś mi odejść, ja nie pozwolę Ci przyjść.
...
▪ ZNAJOMI ▪
Niekiedy nawet jeżenie się nie wystarcza do odstraszenia potencjalnych przyjaciół.
...
▪ WROGOWIE ▪
Jak myślisz, jak daleko będę w stanie się posunąć, żeby Cię dopaść?
...
▪ OSIĄGNIĘCIA ▪
Musiałam upaść tak nisko, aby dowiedzieć się, że do absolutnego dna pozostał mi jeszcze spory kawałek.
...
Płeć: kobieta Wiek: 27 lat Wzrost: 168 cm Zawód: żona bogatego mężczyzny :P Partner: I may not ever get my shit together but ain't nobody gonna love you better - Jonah Ostatni trening: ujeżdżeniowy - Bloo Podopieczny: Abaddon, Blooregard Q. Kazoo, Charleston Disasterpiece, Sternkämpfer CS, Insostenible, Duran Duran, Fandango, Foudre Rouge, I So Bad, Lavard Sontesique, Maven, Notesique Nox, Red Hot Chili, Sambuca, Strawberry Wine, War Admiral, Watchman, Valiente, Veuve Clicquot, Visueno Pieniądze: £4270 Punkty doświadczenia: 635 Skoki: 200 Ujeżdżenie: 249 Cross: 77 Wyścigi: 4 Obycie z koniem: 105
Wysłany: 2015-02-07, 00:00
Tytuł: Hodowca
Z racji tego, że hala przeznaczona typowo pod korytarz skokowy była zajęta, Jess przyszła z Watchmanem właśnie tutaj. Potrzeba matką wynalazków, więc po drodze poprosiła dwóch stajennych o pomoc. Mianowicie zleciła im zbudowanie korytarza na długiej ścianie hali, tak by ogier nie mógł spłynąć do środka w trakcie pokonywania przeszkód. O resztę się nie obawiała.
Podczas gdy stajenni układali przeszkody i ewentualnie wyrównywali podłoże, Jess stanęła z karusem na boku. Poprawnie zapięła lonżę i wysłała konia na koło, zamykając go w tzw. trójkącie i rozwijając lonżę niemal na całkowitą długość. Jako młody koń musiał przecież pracować na dużej średnicy, w końcu nie miał jeszcze wyrobionej równowagi. Jedynym, czego teraz wymagała, był aktywny stęp po kole, bez zmieniania jego średnicy i niesubordynacji typu ustawianie się przodem do lonżującego. W razie czego nie wahała się użyć bata, aby samym jego machnięciem błyskawicznie przypomnieć Watchowi kto tu wydaje polecenia.
_________________
Watchman Ujeżdżony Mom says I'm pretty so fuck you
Płeć: ogier Wiek: 5 lat Rasa: han x hol Właściciel: Jessica R. Cena: £2775 Doświadczenie w skokach: 64 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 47 Doświadczenie z lonżowania: 30 Kondycja: 45 Szybkość: 71
Wysłany: 2015-02-07, 00:08
Watcha bardzo zainteresowali panowie, którzy szli z nimi na halę - podszczypywał ich, zaczepiał, jeśli Jessie tego nie ukróciła. W takich płytkich, drobnych relacjach jak choćby te ze stajennymi właśnie, ogier był wręcz nieznośny - zaczepiał, nie dawał do siebie podejść i wykorzystywał każdą słabość. Nie każdy wiedział, że wystarczy trochę stresu i się ugnie. Musiał jakoś wyżyć napięcie, więc wyżywał je teraz na tych biednych mężczyznach.
Gdy doszli do celu po prostu stracił nimi zainteresowanie. Wiedział, że coś się szykuje, bo amazonka majstrowała coś przy lonży, w jednej ręce miała bat. Pamiętał co nieco z poprzedniego spotkania i chyba wiedział o co jej chodzi. Stał przez chwilę spokojnie, zwrócony w jej kierunku tylko łbem, tułów ustawiony miał prostopadle do dziewczyny. Leniwie ruszył tyłek naprzód dopiero, gdy wysłała go na koło. Czuł, jak lonża się rozwija, więc odchodził coraz dalej, aż poczuł, że jest już nieco napięta. Wiedział, że schodzenie z koła nie jest okej. Więc pilnował tego napięcia, by cały czas było równe, w ten sposób rysując całkiem równe koło. Watch przyspieszył nieco, zginając nieco czarne szyjsko. Na tak dużej średnicy bez problemu utrzymywał równowagę, wyginał się nawet lekko, nie wypadając oczywiście ani zadem ani łopatką.
_________________
how do you feel?
{t h a t - i s - t h e - q u e s t i o n}
........But Iforget ..........- youdon'texpect an easyanswer
........When something like a soulbecomesinitialized
........And foldedup like paperdolls and little notes
..........- you can't expect a bit of H O P E
........So while your ◁ outside ▷looking in
DESCRIBING WHAT YOU SEE
remember what you're s t a r i n g at is me
I msc - ujeżdżenie L - Jessica Reese
I msc - skoki regionalne P - Jessica Reese
III msc - wkkw entry - Jessica Reese
galeria
Płeć: kobieta Wiek: 27 lat Wzrost: 168 cm Zawód: żona bogatego mężczyzny :P Partner: I may not ever get my shit together but ain't nobody gonna love you better - Jonah Ostatni trening: ujeżdżeniowy - Bloo Podopieczny: Abaddon, Blooregard Q. Kazoo, Charleston Disasterpiece, Sternkämpfer CS, Insostenible, Duran Duran, Fandango, Foudre Rouge, I So Bad, Lavard Sontesique, Maven, Notesique Nox, Red Hot Chili, Sambuca, Strawberry Wine, War Admiral, Watchman, Valiente, Veuve Clicquot, Visueno Pieniądze: £4270 Punkty doświadczenia: 635 Skoki: 200 Ujeżdżenie: 249 Cross: 77 Wyścigi: 4 Obycie z koniem: 105
Wysłany: 2015-02-07, 11:10
Tytuł: Hodowca
Nie pozwalała ogierowi na zaczepianie stajennych. Słyszała, że skarżyli się na jego zachowanie, ale przecież nie mogła tego upilnować na odległość. Dlatego też skarciła konia, gdy tylko wykazał taką chęć idąc obok niej. Nic nie mogła poradzić na to, że inni dawali mu wchodzić sobie na głowę.
Po kilku minutach stępa wydała komendę do kłusa, w którym również przede wszystkim postawiła na równe tempo. Nie wymagała od ogiera żadnych konkretnych ćwiczeń, ot chciała go tylko rozruszać przed skokami i trochę rozgrzać. Jednakże w ramach urozmaicenia poprosiła parę razy o przejścia z kłusa do stępa i ze stępa do kłusa, przy okazji odświeżając Watchowi znaczenie tychże komend.
_________________
Watchman Ujeżdżony Mom says I'm pretty so fuck you
Płeć: ogier Wiek: 5 lat Rasa: han x hol Właściciel: Jessica R. Cena: £2775 Doświadczenie w skokach: 64 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 47 Doświadczenie z lonżowania: 30 Kondycja: 45 Szybkość: 71
Wysłany: 2015-02-07, 12:16
Wystarczyło jedno słowo z jej strony, by się uspokoił i po prostu grzecznie szedł obok. Co nie zmienia faktu, że gdy Jessie w okolicy zabraknie znów się nimi zajmie. Co dziwne, pracownicy Orcharda (przynajmniej niektórzy) nie powinni mieć takich problemów - sporo tu cięższych koni. Może po prostu na początek posłali złych ludzi do pracy z karoszem. Bo jakiś lepszych na pewno mają.
Postawił jedno ucho, skierował w jej stronę i zaraz zaczął trochę przyspieszać. Kątem oka obserwował amazonkę, by dowiedzieć się, czy zgadł o co chodzi. Pamiętał te komendy i mniejwięcej ich znaczenie, bo pamięć miał dobrą, wspaniałą wręcz. Ale i tak wolał się upewnić. Przeszedł w równy, roboczy kłus, kryjąc dużo terenu. Kiedy nie miał zaburzonej równowagi, utrzymywanie rytmu było błahostką - przynajmniej bez siodła i jeźdźca. Widać było trochę geny w sylwetce ogiera - zaangażowany z lekka zad, szyja zgięta w łagodny łuk, grzbiet uwypuklony. Kary skupił się mocniej na zawodniczce, zaangażował się mocniej w pracę, gdy zaczęły się przejścia, które nadal wymagały od niego trochę więcej uwagi. W końcu były to słowa, komendy, które nadal przyswajał. Przejścia do stępa wychodziły mu płynnie, z aktywnego kłusa lekko wchodził w równie energiczny stęp. Gorzej w drugą stronę - pierwsze kilka kroków wyższego chodu zawsze było dłuższych, szybszych. Po prostu rwał chwilę do przodu, a dopiero potem wyrównywał tempo do standardowego.
_________________
how do you feel?
{t h a t - i s - t h e - q u e s t i o n}
........But Iforget ..........- youdon'texpect an easyanswer
........When something like a soulbecomesinitialized
........And foldedup like paperdolls and little notes
..........- you can't expect a bit of H O P E
........So while your ◁ outside ▷looking in
DESCRIBING WHAT YOU SEE
remember what you're s t a r i n g at is me
I msc - ujeżdżenie L - Jessica Reese
I msc - skoki regionalne P - Jessica Reese
III msc - wkkw entry - Jessica Reese
galeria
Meghan [Usunięty]
Wysłany: 2015-02-07, 14:25
Podczas chwili spokojnego stępu, poklepała oldenburga po łopatce. Była z niego zadowolona i miała cichą nadzieję, że to nie pierwszy i ostatni raz, kiedy miała okazję z nim pracować. Pewnie jeszcze nie raz podejdzie do jego boksu, choćby w celu podrzucenia mu do żłobu jakiegoś smakołyka. Kiedy na hali pojawiła się kolejna para dziewczyna uznała, że przyszedł czas zakończyć trening, zważywszy, że spora część hali została zajęta przez prowizoryczny korytarz skokowy. Nie miała zamiaru przeszkadzać brunetce i jej kopytnemu podopiecznemu. Zatrzymała siwka i zeszła na ziemię. Otrzepała swoje spodnie z wyimaginowanych okruszków, po czym odpięła popręg, mrucząc pod nosem coś niezrozumiałego i mało ważnego. Cmoknęła cicho do ogiera, łapiąc za wodze. Pokierowali się do wyjścia. [zt]
//Przepraszam, że tak kończę, ale ostatnio nie mam weny na pisanie treningów, a nie chce Ci dłużej blokować postaci.
Płeć: ogier Wiek: 14 lat {15.05.2005} Rasa: koń oldenburski Wzrost: 173 cm Ostatni trening: 12.07. - skokowy - Naomi Właściciel: Naomi Cena: £3450 Doświadczenie w skokach: 180 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 25 Doświadczenie z lonżowania: 48 Kondycja: 101 Szybkość: 101 Klasa startów: Skoki: C1
Wysłany: 2015-02-07, 15:14
Podczas stępowania pod ścianą Angel jak zwykle pozostał skupiony i dawał z siebie wszystko. Ucieszył się z tego, że Meghan najwyraźniej jest zadowolona z ich wspólnej pracy Dla ogiera było to bardzo ważne, że ktoś jest z niego zadowolony. Zauważył, że nowa para weszła na halę, ale poświęcił im tylko sekundę, po chwili tracąc nimi zainteresowanie. Był nieco zdziwiony, że po chwili stępu kobieta zatrzymała go i zeszła z jego grzbietu, co zazwyczaj oznaczało koniec treningu, ale znał ludzi na tyle, że wiedział, że różnych rzeczy można się po nich spodziewać.Cieszył się,że mógł się przynajmniej trochę rozruszać i liczył że nie widzi blondynki ostatni raz. Pozwolił się więc spokojnie wyprowadzić z hali.
* gdybym umiał, tak bym się podpisywał -> On the Angel's Wings
nazywają mnie różnie i jakoś zawsze reaguję -> Angel, Wings, Aniołek, siwy, Skrzydlaty...
to coś więcej niż hobby -> skoki
człowiek jedyny w swoim rodzaju -> Naomi
mogą do mnie podejść i nie ugryzę -> Naomi, Jessie, Caroline
widzimy się na pastwisku -> Wild Heart
oddam tej klaczy serce i jeszcze dopłacę -> --
płynie w nich moja krew -> --
zerwę owoce ciężkiej pracy ->
2 x I miejsce, 2 x II miejsce, 2 x III miejsce +
pozostałe osiągnięcia
* Zastrzeżony wizerunek konia Casino Berlin | galeria
Płeć: kobieta Wiek: 27 lat Wzrost: 168 cm Zawód: żona bogatego mężczyzny :P Partner: I may not ever get my shit together but ain't nobody gonna love you better - Jonah Ostatni trening: ujeżdżeniowy - Bloo Podopieczny: Abaddon, Blooregard Q. Kazoo, Charleston Disasterpiece, Sternkämpfer CS, Insostenible, Duran Duran, Fandango, Foudre Rouge, I So Bad, Lavard Sontesique, Maven, Notesique Nox, Red Hot Chili, Sambuca, Strawberry Wine, War Admiral, Watchman, Valiente, Veuve Clicquot, Visueno Pieniądze: £4270 Punkty doświadczenia: 635 Skoki: 200 Ujeżdżenie: 249 Cross: 77 Wyścigi: 4 Obycie z koniem: 105
Wysłany: 2015-02-07, 15:26
Tytuł: Hodowca
Istnieje też ryzyko, że personel po prostu obawiał się ostrzej postąpić z ogierem ze względu na Jessie (chociaż nie powinien, w końcu rozchodzi się tu nie tylko o komfort, ale również o zdrowie i życie). Wiadomo, że niektóre paniusie są przewrażliwione na punkcie swoich konisiów - i chociaż brunetka nie była jedną z nich, to na pierwszy rzut oka mogła sprawiać wrażenie takowej.
Nie kazała mu zgadywać, komendy głosowe były odpowiednio połączone z mową ciała. Robiąc krok w stronę zadu, ustawiając się pod kątem, prosiła o przyspieszenie i ruszenie wyższym chodem. Zachodząc konia od przodu, zwalniała go bądź zatrzymywała, pomagając sobie wówczas ręką. Także bat nie pozostawał tu bez znaczenia, pomagał koniowi zostać na kole i przypominał o zaangażowaniu zadu.
W każdym razie uważnie przyglądała się ruchowi konia, tak jak miała to w zwyczaju czynić. To ważne, bo musiała wiedzieć, czy w ogóle warto zostawiać go ogierem - oczekiwała pod nim trochę więcej, jako że był wyhodowany przez nią samą.
Po jakimś czasie zatrzymała Watchmana i poprosiła go, aby do niej podszedł, zwijając przy tym lonżę. Pogłaskała go i przepięła lonżę, by zaraz z powrotem odesłać konia na koło, na drugą stronę. Od razu poprosiła o kłus. Po jakimś czasie znowu kilka przejść i stęp.
_________________
Watchman Ujeżdżony Mom says I'm pretty so fuck you
Płeć: ogier Wiek: 5 lat Rasa: han x hol Właściciel: Jessica R. Cena: £2775 Doświadczenie w skokach: 64 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 47 Doświadczenie z lonżowania: 30 Kondycja: 45 Szybkość: 71
Wysłany: 2015-02-07, 21:14
Może mieli zbyt mało wyobraźni, by wiedzieć, że takie postępowanie nie będzie miało dobrych skutków. Gdyby uznali Jessie za taką paniusię, to Watch zdziwiłby się - widać było, że jest od nich inna chociażby po kolorze sprzętu dobranego do wierzchowców. Chociaż różowe szczotki... Przykro mi, cofam to! Ale to już ich problem z ocenianiem po pozorach. To taka karma, dlatego Watch ich dręczy.
Obserwował ją uważnie, bez problemu odczytując jej sygnały i robiąc, o co prosi. Co jakiś czas poprawiał nieco swoje ustawienie, motywowany oczywiście batem. W pewnym momencie dało się już dzięki temu zauważyć postawę - zganaszował się, żując wędzidło i podstawiając mocniej zad pod kłodę Wymagało to od niego minimalnie większego wysiłku. Bardziej skupienia, żeby to utrzymać cały czas. Zatrzymał się od razu z kłusa i zachęcony podszedł do swojej pańci kochanej i dał sobie przepiąć lonżę. Przejście w kłus tym razem wyszło mu lepiej, płynniej - może przez większe skupienie właśnie. Od razu ruszył zaangażowany, czujny.
Na razie bardziej rzucały się w oczy pewnie rzeczy do poprawki, niż te za które można było Watcha chwalić. Ale był pojętny i można było spodziewać się, że przy stałej pracy szybko się poprawi.
_________________
how do you feel?
{t h a t - i s - t h e - q u e s t i o n}
........But Iforget ..........- youdon'texpect an easyanswer
........When something like a soulbecomesinitialized
........And foldedup like paperdolls and little notes
..........- you can't expect a bit of H O P E
........So while your ◁ outside ▷looking in
DESCRIBING WHAT YOU SEE
remember what you're s t a r i n g at is me
I msc - ujeżdżenie L - Jessica Reese
I msc - skoki regionalne P - Jessica Reese
III msc - wkkw entry - Jessica Reese
galeria
Płeć: kobieta Wiek: 27 lat Wzrost: 168 cm Zawód: żona bogatego mężczyzny :P Partner: I may not ever get my shit together but ain't nobody gonna love you better - Jonah Ostatni trening: ujeżdżeniowy - Bloo Podopieczny: Abaddon, Blooregard Q. Kazoo, Charleston Disasterpiece, Sternkämpfer CS, Insostenible, Duran Duran, Fandango, Foudre Rouge, I So Bad, Lavard Sontesique, Maven, Notesique Nox, Red Hot Chili, Sambuca, Strawberry Wine, War Admiral, Watchman, Valiente, Veuve Clicquot, Visueno Pieniądze: £4270 Punkty doświadczenia: 635 Skoki: 200 Ujeżdżenie: 249 Cross: 77 Wyścigi: 4 Obycie z koniem: 105
Wysłany: 2015-02-07, 21:57
Tytuł: Hodowca
Właśnie przez dobór sprzętu mogła wyglądać na taką paniusię, różowe szczotki były tylko drobnostką. Chociaż zwykle stawiała na prostotę, to teraz, gdy dostała od Jonaha kuca, miała zamiar skompletować mu piękny, różowy komplet
Tak czy inaczej... Oczywiście nagradzała ogiera za każde poprawnie wykonane polecenie, na te niedokładnie zrobione elementy póki co przymykając oko. Po prostu prosiła go o poprawki, odpuszczając gdy chociaż raz udało mu się wykonać dany element zadowalająco.
Zatrzymała go do stój i znowu poprosiła o to, aby podszedł. Pogłaskała go i odpięła lonżę, po czym zaprowadziła go przed korytarz. Tam puściła go i pogoniła lonżą, aby ruszył kłusem na wprost.
Na początek w korytarzu ustawione były trzy płasko leżące drągi na kłus, po nich koperta 60cm również z kłusa i później już z galopu stacjonata 80 cm i okser o tej samej wysokości (TAK ustawione). Niedużo, ale dla młodego konia w sumie wystarczająco, jakoś trzeba zacząć.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum