Płeć: mężczyzna Wiek: 28 lat (19.03.1992) Wzrost: 188 cm Zawód: stajenny, ogrodnik Pieniądze: £5435
Wysłany: 2018-07-11, 22:57
Zakwasy były bardziej niż prawdopodobne, dlatego gniadej zapewne przyda się nazajutrz inna forma ruchu i prawdopodobnie zapewnienie go znowu spadnie na CJ'a lub innego stajennego. Ale w jakiś sposób musiała nabrać kondycji, czyż nie?
Spokojnie, bez pośpiechu ponownie wprowadził Shenanigans do basenu i pozwolił go jej przepłynąć w obranym przez nią tempie. Kiedy wyszła na ląd, ponownie odczekał aż klacz się otrzepie, a potem zwinął lonżę i wziąć do ręki ściągaczkę, którą pozbył się nadmiaru wody z sierści folblutki. Dwie długości basenu były w zupełności wystarczające na jej obecną kondycję, więc nie chcąc przesadzić, podjął decyzję o zakończeniu pływania. Wyszedł z Shen przed halę z basenem i to na dworze porządnie ją rozstępował, aż do wyschnięcia, przed powrotem do stajni. /zt
/Jutro możemy na serio iść na karuzelę albo nawet kolejny basen.
Płeć: klacz Wiek: 2 lata Rasa: Pełna krew angielska Właściciel: Aiden Craven Cena: £2850 Doświadczenie w skokach: 7 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 10 Doświadczenie z lonżowania: 10 Kondycja: 101 Szybkość: 82
Wysłany: 2018-07-11, 23:21
/oki
Kończąc drugą długość bardzo wyraźnie czuła zmęczenie, pokonując ostatnie metry wody wręcz ostatkami sił. Zdyszana z zadowoleniem wydostała się na brzeg, przystając niedaleko w celu otrząśnięcia się z nadmiaru zalegającej na sierści cieczy. Nie przeszkadzała chłopakowi gdy zgarniał resztki ściągaczką, ale przyglądała się mu bacznie. Ostatecznie wyszła z nim na zewnątrz, gdzie po rozstępowaniu i wyschnięciu udali się do z powrotem do stajni.
_________________
SHENANIGANS
{ N A T I V E .. D A N C E R x B O L D ..I R I S H} white face white legs ........
c o u l d n ' t miss her
Płeć: kobieta Wiek: słodka szesnastka {26.06} Rasa: Człowiek Wzrost: 158 cm Zawód: juniorka, uczennica Ostatni trening: zawody z Gamebreakerem Podopieczny: One Million Pieniądze: £1785 Punkty doświadczenia: 13 Skoki: 4 Ujeżdżenie: 3 Obycie z koniem: 6
Wysłany: 2019-03-15, 12:00
Z One była tu bodajże pierwszy raz, co nie znaczy, że nigdy wcześniej tu nie była, bo jeszcze by mogła zabłądzić, a to by dopiero była żenada. Basen nie był w tej chwili oblegany, co Jessamine było na rękę. Wszyscy raczej woleli korzystać z nienajgorszych warunków i oblegali otwarte tereny. Najpierw po wejściu obeszła basen, nie zbliżając się do niego wcale, dając kucynce możliwość zapoznania się z otoczeniem. Następnie podeszły do brzegu okrągłego basenu, a w tym czasie One na pewno już się domyśliła, co dziś będą robić. Upewniając się, że klacz spokojnie stoi w miejscu i nic nie kombinuje, trzymając pewnie koniec lonży, pochyliła się, umaczają dłoń w wodzie i zgarniając jej nieco, aby lekko ochlapać kucynkę. No, jesteś już trochę mokra, to nie ma przebacz, zaraz cię wpakujemy do tego basenu. To wszystko miało po prostu na celu przyzwyczajenie One do otoczenia i zbadanie, jakie ma nastawienie do pracy na basenie.
Płeć: mężczyzna Wiek: 28 lat (19.03.1992) Wzrost: 188 cm Zawód: stajenny, ogrodnik Pieniądze: £5435
Wysłany: 2019-03-17, 11:46
Przyszedł prowadząc Cassiopeię na uwiązie. Niezależnie od tego czy mieli towarzystwo, czy byli tu sami - bo coś czuję, że skończymy tą fabułę szybciej niż ta trwająca tutaj się na dobre zacznie xd - CJ miał konkretne zadanie do wykonania. Nie miał pojęcia, czy klacz kiedykolwiek pływała, dlatego miał w planach wprowadzić ją do prostego basenu. Pierw jednak zamienił uwiąz na lonżę i trzymając ją mocno zwiniętą, zaczął spacerować z izabelowatą klaczą po obiekcie, nawet nie podchodząc do wody. Przed wejściem do niej powinna się choć trochę rozruszać, toteż zadbał o energiczne, marszowe tempo.
Płeć: klacz Wiek: 5 lat Rasa: Kuc New Forest x Koń Holsztyński Wzrost: 155 cm Ostatni trening: 14.09 - karuzela; z C.J'em i Lysandrem Właściciel: Orchard Stable Cena: £2000 Doświadczenie w skokach: 37 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 12 Doświadczenie z lonżowania: 10 Kondycja: 20 Szybkość: 17 Klasa startów: Skoki: L1
Wysłany: 2019-03-17, 16:25
Przybyła tuż za C.J'em na teren basenowy, swoją obecność oznajmiając głośnym i przeciągłym rżeniem. Przez wyżej wspomniany powód, oderwała pysk od dłoni mężczyzny, którą to przez cały ten czas dotykała chrapami, lub też muskała wargami. Dopiero kiedy zobaczyła, że żadnego konia nie ma w zasięgu jej wzroku, uspokoiła się nieco, choć uszy pozostały już nastawione na sztorc. Rozglądając się bystro po hali, nie przywiązała większej uwagi do basenów z wodą, sprawiając wrażenie jakby w ogóle ich nie zauważyła.
O aktywne tempo, stajenny nie musiał prosić dwa razy, bowiem Peia bardzo ochoczo zareagowała na ten pomysł. Nie próbowała jednak zakłusować, czując że powierzchnia po której stąpa jest dziwnie wilgotna. Doskonale wiedziała czym może się to skończyć, bo choć na tego typu obiekcie była po raz pierwszy, to pamiętała swoje rozmaite upadki na pastwisku mokrym od deszczu. Podsumowując - głupia nie była.
Kiedy napatrzyła się już wystarczająco, wróciła do interesowania się C.J'em, chyba nie do końca rozumiejąc, że mężczyzna nie jest tutaj po to, aby ją głaskać. Niewiele myśląc, wsunęła pysk na jego ramie i wzdychając z zadowoleniem, oparła się, oczekując miziania. Warto podkreślić, że wygodne to dla niej nie było, bo kurcze, jak iść w takim ustawieniu? A jednak, facet jakoś przypadł jej do gustu.
Płeć: mężczyzna Wiek: 28 lat (19.03.1992) Wzrost: 188 cm Zawód: stajenny, ogrodnik Pieniądze: £5435
Wysłany: 2019-03-17, 19:12
Cały czas praktycznie nie reagował na te drobne zaczepki ze strony Cassiopei i ignorował jej ciepły oddech na skórze swojej dłoni. Jego nastawienie względem koni powoli się zmieniało, ale chyba dalej nie mógł mówić o przyjaźni. Musiał jednak przyznać, że miło było się kimś zajmować i o niego dbać. W jego przypadku były to konie. Zdawały się być zadowolone, co poprawiało mu humor i sprawiało, że chciało mu się wykonywać tę pracę.
Spokojnie prowadzał klacz wokół basenów do czasu, aż poczuł jak ta kładzie mu łeb na ramieniu... Nie tylko jej było ciężko w ten sposób iść, więc zatrzymał się i spojrzał na nią z uniesioną brwią. - A ty co robisz? - Zapytał z lekkim rozbawieniem, po czym delikatnie "strząsnął" łeb izabelowatej ze swojego ramienia. Zanim poszli dalej, połaskotał ją palcami po chrapach, a potem rozstępował do końca by wreszcie podejść do prostego basenu. Na początek stanął przy jego krawędzi i pozwolił klaczy się schylić i zbadać taflę wody, jeśli miała taki kaprys.
Płeć: klacz Wiek: 5 lat Rasa: Kuc New Forest x Koń Holsztyński Wzrost: 155 cm Ostatni trening: 14.09 - karuzela; z C.J'em i Lysandrem Właściciel: Orchard Stable Cena: £2000 Doświadczenie w skokach: 37 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 12 Doświadczenie z lonżowania: 10 Kondycja: 20 Szybkość: 17 Klasa startów: Skoki: L1
Wysłany: 2019-03-17, 20:00
Nastawiła uszy, słysząc pytanie mężczyzny, ale sama nie zdjęła łba, dopóki nie została "strzepnięta." Wtedy też zostało jej to wynagrodzone, bo warto podkreślić, że Peia uznała te palce C.J'a na swoich chrapach jako naprawdę dużą nagrodę. Przez chwilę próbowała chwycić je, śmiesznie podnosząc wargi do góry i strojąc przy tym rozmaite miny. Dalsze rozstępowanie minęło już normalnie, bowiem klacz zadowolona z tego małego gestu, szła u boku Charliego, dając odpocząć nawet jego dłoni. Kiwając sobie łbem do taktu, stąpała ostrożnie, co jakiś czas podnosząc wzrok na człowieka.
Równie grzecznie jak poruszała się po hali, tak też podeszła do krawędzi prostego basenu. Tutaj na powrót "przylepiła" pysk do dłoni stajennego, obwąchując ją i wydychając na nią powietrze, tak jakby chciała sprawdzić czy to nadal ta sama ręka. W tym też momencie dojrzała wodę, na której widok energicznie poderwała łeb do góry i zastrzygła uszami. Następnie wyciągnęła szyję, na tyle aby nie ruszając się ani kroku w przód, móc dotknąć tafli wody. A właściwie energicznie włożyć w nią pysk i... Co dziwne zanurzyć nawet chrapy. Cała ta sytuacja trwała zaledwie chwilkę, bo Peia momentalnie wystrzeliła niczym z procy łbem do góry, zdając sobie sprawę że zanurzenie całego pyska nie było dobrym pomysłem. Parsknęła parę razy, machając głową, strzepnęła z niej resztki cieczy.
Płeć: mężczyzna Wiek: 28 lat (19.03.1992) Wzrost: 188 cm Zawód: stajenny, ogrodnik Pieniądze: £5435
Wysłany: 2019-03-19, 00:38
Tak sympatyczne zachowanie kopytnego było dla Charliego sporą odmianą. Zwykle wykonywał w stajni tę czarną robotę, czyli musiał zajmować się ogierami, tylko dlatego, że był chyba najbardziej krzepkim stajennym w Orchardzie. Jak łatwo się domyśleć, rzadko były to potulne konie. Większość jednak próbowała go przeciorać albo zaatakować... Dzień jak co dzień.
Dlatego pozwolił sobie na to by poświęcić klaczy trochę więcej uwagi niż zwykł to robić. W końcu niczym sobie nie zawiniała, żeby był wobec niej obojętny.
Stojąc przy wodzie, obserwował zachowanie klaczy. Pozwalał jej zbadać obiekt na swój sposób, ale gdy nieopatrznie zmoczyła cały pysk i lekko spanikowała, od razu zaczął ją uspakajać, choć drżącym od rozbawienia głosem.
- No już, to tylko woda. Dalej - zachęcił ją głosem, akcentując ostatnie słowo, a właściwie wzmacniając je innym, stanowczym, ale spokojnym tonem, którym chciał nakłonić Cassiopeię do wejścia. Jednocześnie lekko naprężył lonżę.
Płeć: klacz Wiek: 5 lat Rasa: Kuc New Forest x Koń Holsztyński Wzrost: 155 cm Ostatni trening: 14.09 - karuzela; z C.J'em i Lysandrem Właściciel: Orchard Stable Cena: £2000 Doświadczenie w skokach: 37 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 12 Doświadczenie z lonżowania: 10 Kondycja: 20 Szybkość: 17 Klasa startów: Skoki: L1
Wysłany: 2019-03-20, 16:51
Charlie długo uspokajać jej nie musiał, bo wystarczyło jedno jego słowo, a Peia zainteresowała się już tym co mówi, krople na nosie całkowicie ignorując. Zachęcających słów także wysłuchała, choć tak naprawdę zrozumiała tylko to ostatnie. W rezultacie posłusznie postąpiła kilka kroków do przodu, tym razem łeb zadzierając niczym żyrafa. Wcale nie było to konieczne, bo woda zakrywała dopiero jej kopyta, ale izabelowata chyba tego nie ogarnęła. Tak czy inaczej, musiało to wyglądać naprawdę zabawnie.
Czując opór wody, który napotykała przy każdym kroku, pięciolatka zatrzymała się na chwilę, kierując łeb tak, aby mogła spojrzeć pod nogi, bez konieczności obniżania go. Rzuciła jeszcze jedno spojrzenie na mężczyznę, chcąc upewnić się, że to tego właśnie od niej wymaga, po czym energicznie ruszyła do przodu. Przez swój niski wzrost szybko straciła grunt pod nogami i chcąc nie chcąc, musiała zacząć płynąć. Pierwsze jej ruchy były bardzo niezdarne, tak jakby nie potrafiła pływać, jednak kolejne całkowicie obalały taką teorię.
Płeć: mężczyzna Wiek: 28 lat (19.03.1992) Wzrost: 188 cm Zawód: stajenny, ogrodnik Pieniądze: £5435
Wysłany: 2019-03-21, 21:07
Podsunęłaś mi ksywę dla siebie. Peja.
Odniósł wrażenie, że izabelowata szuka w nim potwierdzenia, więc raz jeszcze zachęcił ją wyraźnym "dalej". Gdy zaczęła wchodzić do basenu, on zaczął przesuwać się wzdłuż jego krawędzi, umożliwiając klaczy swobodne przemieszczanie się do przodu. Pilnował, by lonża, na której ją trzymał, nie zaburzała jej równowagi ani też nie zginęła pod wodą, ryzykując zaplątanie się w niej. Przepłynięcie jednej długości basenu nie trwało długo, więc niebawem Cassiopeia mogła znowu poczuć pod nogami grunt. CJ wyprowadził ją z basenu i pochwalił, trzymając jednak odległość, bo niekoniecznie chciał być równie mokry, co ona. Wiedział, że dla konia, który dopiero zaczyna pływać, jest to zadanie nad wyraz męczące, więc odszedł z klaczą od basenu, żeby mogła ochłonąć i trochę pochodzić. Pilnował tylko, żeby nie próbowała mu się przypadkiem tarzać, do czego mogła ją skłaniać mokra sierść. Chciał ją jeszcze raz wprowadzić do basenu, co powinno jej w zupełności na dziś wystarczyć. Kolejnym i jeszcze następnym razem zapewne będzie w stanie więcej przepłynąć.
Płeć: klacz Wiek: 5 lat Rasa: Kuc New Forest x Koń Holsztyński Wzrost: 155 cm Ostatni trening: 14.09 - karuzela; z C.J'em i Lysandrem Właściciel: Orchard Stable Cena: £2000 Doświadczenie w skokach: 37 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 12 Doświadczenie z lonżowania: 10 Kondycja: 20 Szybkość: 17 Klasa startów: Skoki: L1
Wysłany: 2019-03-23, 12:56
Widzisz jaka jestem pomocna?
Z każdą chwilą jej ruchy stawały się coraz bardziej pewne i mniej chaotyczne. Mimo wszystko Peia miała problem z uregulowaniem oddechu. Przez rozdęte chrapy wciągała powietrze małymi porcjami, a co za tym idzie bardzo szybko je wydychała, aby móc ponownie zrobić wdech. Wysoko uniesiony łeb również jej nie pomagał, choć uparcie w taki sposób go trzymała. Jedno ucho wciąż kontrolowało stajennego, wyłapując wszystko co mówił, a nawet to jak się poruszał. Jeżeli tylko przyśpieszył, lub zwolnił kobyłka również starała się to uczynić. Wreszcie poczuła grunt pod nogami, na co zareagowała z pewną ulgą, energicznie wychodząc z wody. Dopiero w tym momencie opuściła łeb, decydując się nieść go tuż nad powierzchnią wody. Parskając wydostała się na brzeg, gdzie zatrzymała się i wygięła szyję w łuk, nieco zainteresowana kapiącą z grzywy, ogona i sierści wodą. Poświęciła chwilkę na podrapanie się po boku, używając do tego zębów i co dziwne, nie wytrzepała się, z zadowoleniem ruszając za C.J'em. Dopiero gdy odeszli od basenu, pięciolatka przystanęła w celu pozbycia się cieczy, niespecjalnie przejmując się tym, że mężczyzna już teraz jest w pobliżu i może nie potrzebuje prysznica. Wzdychając, znów "przylepiła" mokry pychol do jego dłoni, posłusznie idąc krok w krok przy nim. Powoli uspokajała oddech, co jakiś czas łaskocząc wargami dłonie Charliego.
Płeć: mężczyzna Wiek: 28 lat (19.03.1992) Wzrost: 188 cm Zawód: stajenny, ogrodnik Pieniądze: £5435
Wysłany: 2019-03-24, 21:18
Rzucił kątem oka na swoją rękę, po czym z nikłym uśmiechem, patrząc już przed siebie, odpowiadał na zaczepki klaczy, delikatnie łaskocząc ją po chrapach. Dosyć długo z nią spacerował, dając tyle czasu na odpoczynek, ile potrzebowała by w stu procentach uspokoić oddech oraz tętno. Dopiero gdy się to stało, ponowni skierował się z Cassiopeią do basenu. Starał się nie zatrzymywać przy jego krawędzi, tylko z marszu wprowadzić klacz do wody - taka decyzja była spowodowana tym, że mogła nie chcieć drugi raz tego zrobić, wiedząc już, z czym się to wiąże. Co prawda w ocenie CJ'a nie wyglądała na nieszczęśliwą, ale kto się lubił przemęczać? No właśnie...
Zachęcił ją dodatkowo cmoknięciem i ewentualnie głosem, a gdy zaczęła schodzić do wody, pochwalił ją. Następnie wolno przesuwał się wzdłuż krawędzi basenu, niejako prowadząc Cassiopeię, aż wreszcie wyprowadził ją z wody. Ściągnął z niej nadmiar wody za pomocą ściągaczki, a potem rozstępował w ręku do całkowitego uspokojenia. Na tym też zakończył się ten trening - choć krótki, to jednak mocno męczący dla konia, dla którego pływanie nie było raczej naturalną aktywnością.
CJ wyprowadził klacz przez łącznik do stajni i zanim umieścił ją z powrotem w boksie, wstawił ją na 10 minut pod solarium, żeby wyschła. Dopiero po tym odprowadził klacz do boksu, w którym zdjął jej kantar i na odchodne poklepał jeszcze po szyi. /zt
Płeć: klacz Wiek: 5 lat Rasa: Kuc New Forest x Koń Holsztyński Wzrost: 155 cm Ostatni trening: 14.09 - karuzela; z C.J'em i Lysandrem Właściciel: Orchard Stable Cena: £2000 Doświadczenie w skokach: 37 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 12 Doświadczenie z lonżowania: 10 Kondycja: 20 Szybkość: 17 Klasa startów: Skoki: L1
Wysłany: 2019-04-12, 18:12
Grzecznie chodziła za C.J'em, całą swoją uwagę skupiając na jego ręce i próbach dosięgnięcia palców. Oczywiście nawet gdy jej się udawało, nie robiła z nimi nic innego jak tylko muskanie wargami. Oddech uspokoiła stosunkowo szybko, jednak serce dłużej biło z nadmierną prędkością, co było normalne po takim wysiłku. Kiedy jednak i ono powróciło do swojego rytmu, Peia posłusznie skierowała się w stronę basenu. Z marszu weszła do wody, nie obawiając się już jej tak, jak za pierwszym razem. Mocnymi ruchami zagarniała wodę pod siebie, łeb wreszcie trzymając tuż nad wodą, a nie tak jak kaczka. Jednym ruchem kontrolowała poczynania Charliego, drugim zaś strzygła raz w jedną, raz w drugą stronę.
Po wyjściu z basenu, otrzepała się energicznie i bezproblemowo dała ściągnąć z siebie wodę. No prawie, bo przy dolnej części brzucha, zaniepokoiła się nieco, odsuwając się nieznacznie. Po rozstępowaniu, wygrzała tyłek w solarium, macając chrapami wszystko co tylko się dało. Po wejściu do stajni zarżała donośnie, wyraźnie ekscytując się na widok innych koni, a gdy stajenny opuścił boks, Peia natychmiast przykleiła się do jego krawędzi, sprawdzając czy sąsiad jest w środku.
Płeć: kobieta Wiek: 21 lat Wzrost: 170 cm Ostatni trening: 25.06 - skokowy z Boldem Podopieczny: Bold Venture Pieniądze: £3425 Punkty doświadczenia: 56 Skoki: 35 Ujeżdżenie: 11 Cross: 1 Obycie z koniem: 11
Wysłany: 2019-04-22, 17:20
Przyszła na basen prowadząc Guns'a u boku. Nie mogła zabrać go na trening z siodła, bo nigdy nie miała styczności z westernem, więc postawiła na coś z ziemi. Basen wydał jej się ciekawy, bo mimo, że krótki czasowo był dość wymagający dla konia, dla którego pływanie nie było naturalne. Nicole pozostawiała ogierowi dość dużo luzu, o ile nie szalał i nie próbował traktować jej jak sanki, które trzeba ciągnąć za sobą. Pozwoliła mu rozejrzeć się po sali, ale niezbyt długo, bo zaraz ruszyła wokół basenów w ramach rozstępowania. Początkowo trzymała dystans od wody, ale po paru okrążeniach wokół sali, podeszła do jednego ze zbiorników.
_________________
I've got memories and travel............... ............................ like gypsies in the night
Tell me something boy, aren’t you tired tryin' to fill that void
Or do you need more? my love
It all seems like a dream, it's not. Brian
I know there's something real out there for me.
I wanna fill your empty spaces, I want to play the part to reach your heart0
Every little lie you tell, can't keep it hid
You're just another nail on my coffin lid enemies
Płeć: ogier Wiek: 4 lata Rasa: AQH Wzrost: 153 cm Właściciel: orchard stable Cena: £2000 Doświadczenie w skokach: 8 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 34 Doświadczenie z lonżowania: 29 Kondycja: 32 Szybkość: 20
Wysłany: 2019-04-22, 18:18
Wchodząc do pomieszczenia zarżał głośno, nawołując inne konie, chociaż byli tutaj zupełnie sami. W dalszym ciągu nie sprawiał jakichś problemów, podczas oprowadzania rozglądając się, jak to miał w zwyczaju w nowych miejscach. Chwila stępa pozwoliła mu wstępnie rozgrzać mięśnie, które za niedługo spotkają się z dużym wysiłkiem, który wiązał się właśnie z pływaniem. Quarter przystanął przy basenie, wyraźnie nie będąc tym widokiem zaniepokojony. Woda nie była dla niego obca, został nauczony jak sobie z nią radzić i z pewnością nie będzie miał nic przeciwko wejściu do niej.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum