Matthew Jeździec zaawansowany I see your corruption
Płeć: mężczyzna Podopieczny: Nemesis, Sensation. Pieniądze: £3875 Punkty doświadczenia: 54
Wysłany: 2014-11-16, 00:16
Kurcze, ktoś powinien nagrywać ich rozmowy, a za kilka setek lat może komuś uda się przetłumaczyć zwierzęcą mowę i dojdą do tego, o czym gadała Nemesis do Matta? A może ona go jednak rozumie i mu nawet doradza, ale on biedny nie jest w stanie z tego skorzystać! Ależ to by była smutna, żałosna ironia. Czarna rozpacz, nieszczęście. U t o p i a, w sarkastycznym tego słowa znaczeniu. Powinnam iść spać. :v
- No i sama się rozciągasz, genialnie - poklepał klacz po szyi, gdy ta tak została z tą nogą. No spoko, jemu to nie przeszkadza, może sama sobie w boksie i na padoku będzie się rozciągać, jak będzie pamiętać. Koń samoistnie, regularnie się trenujący!
Skończył z lewym przodem, powtarzając wszystkie czynności, które wykonywał wcześniej z prawym. Potem podszedł do zadu klaczy i poprosił o jej tylną kończynę. Tutaj z początku też dobrze rozruszał jej nogę, sprawdzał, jak klacz reaguje na mocniejsze poruszenia jej i tak dalej. Często konie gorzej reagują, gdy człowiek coś robi z ich tylnymi nogami. Z przodami jest prościej, bo i też lepiej ci obserwować głowę konia, i jego uszy, spojrzenie. A tu co, na ogon spojrzysz i odgadniesz, czy twój rumak się denerwuje? :c
jak już zaczął porządniej rozciągać, to najpierw wyprostował nogę kobyle i wyciągnął ją w tył, przy okazji masując okolice stawów. Sprawdzał napięcia, oceniał jej przepiękne nóżki i głaskał; gadał oczywiście też. Następnie zgiął nogę, potem wyprostował, no i tak kilka powtórzeń, a potem na dłużej pozostawił ją wyprostowaną we wszystkich stawach, w pewnym stopniu naciągniętą. Tak powoli, spokojnie, miarowo - aby koń się przyzwyczaił i mięśnie odpowiednio rozgrzewały.
Potem noga do przodu, znowu trochę na boki, ostatni raz do tyłu i odstawienie kopyta na ziemię. Kudłaty poklepał Nemesis po zadzie, jeśli było gites, no i przeszedł za jej szlachetnymi tyłami na druga jej stronę. Tam zabrał się ostatnią kończynę, rozpoczynając znowu od lekkiego rozruchu, potem stopniowo rozciągając i prostując, a na koniec pozostawiając w naciągnięciu. Potem lekko, ostatni mocniejszy akcent i koniec na tę chwilę.
Podszedł do karego ryjka, dał klaczy buziaka w chrapy i zaczął ją głaskać po szyi i piersi. - Masz jeszcze siłę na jedną długość? - zapytał, przekrzywiając głowę. Wziął dziewczynę za uwiąz i poprowadził gdzieś tam, aby sobie pochodziła. Podreptał z nią jakiś czas, aby odsapnęła i nie zgasła stojąc w miejscu. No a następnie jeszcze raz skierował się z nią do basenu, tego podłużnego. Przed wejściem zatrzymał kobyłę, patrząc na jej reakcję. Czy będzie niechętna, czy się wpakuje do wody... podejrzewam to drugie, chyba, że będzie tak zmęczona, że aż odmówi. Ale chyba aż tak jej nie wykończył jeszcze Matt, co nie?
Tak więc jeszcze raz poprowadził ją przez basen, cmokając, aby dała radę dopłynąć ostatni raz do brzegu i jak już wylazła z basenu, to ją odprowadził dalej. To już będzie finito, jeszcze tylko kilka drobiazgów.
_________________
-----.------I'm trapped and my back's upagainstthe wall -..--I see no solution or exit out
--------.----..-------------..-I'm grinding it out ------------------------------no one can see -------------------The pressure's growing exponentially
Let me get off the ground To you I'm no longer bound
I need you out of my head You got me close to the edge
Płeć: klacz Wiek: 7 lat Rasa: Pure Friesian Właściciel: Matthew Cena: £2200 Doświadczenie w skokach: 39 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 55 Doświadczenie z lonżowania: 43 Kondycja: 92 Szybkość: 65
Wysłany: 2014-11-16, 00:33
Musi być elastyczna, jeszcze jej wypadnie za Assassynem na dach się wdrapać i co? No way, Mefja nie chodzi po dachu.
Zaraz po pozostawieniu lewego przodu Smolista powtórzyła wyciągnięcie kończyny w przód. Nie było ono tak efektywne jak to wykonane przez Mefja, jednak Nemci frajdę najwidoczniej sprawiło. Ej, do nóg Mefja gadał? W międzyczasie kobyła wykorzystała nieco mniejszą uwagę Mefja skupioną na uwiązie i zabrała sobie sznur, memląc go w ryjcu. Była tym tak zajęta, że tyłami to już nie raczyła poodstawiać sobie sama. Tego stopnia wtajemniczenia jeszcze nie osiągnęła.
A jak dostała buzi i Mefja zdążył się odsunąć nieco, to sobie ryjcem z tym uwiązem pokiwała, znów puszczając sznur luzem. Poczłapała trochę i gdy już zbliżyli się do wejścia do basenu, to nawet się nie zatrzymała, a popruła do wody. A to ci napaleniec.
_________________
-------i---ChoirsigniteA swansong for Leda -----ii-----Deathknells for TroyTragedy blooms from one act I am Nemesis
Matthew Jeździec zaawansowany I see your corruption
Płeć: mężczyzna Podopieczny: Nemesis, Sensation. Pieniądze: £3875 Punkty doświadczenia: 54
Wysłany: 2014-11-16, 01:33
Jak się wykaraskała z tego basenu i wyszli dalej, to Matt jeszcze raz powtórzył serię rozciągnięć, tym razem już bez wielkiego wstępu biorąc każdą z nóg klaczy po kolei i prostował ją, naciągał. Zostawiał chwilę w takiej pozycji, potem jeszcze luzem dwa razy zginał i lekko prostował, a potem kolejna. i to by było wszystko na rozciąganie nóg. Ale rozciągać można więcej! <3
Wziął kudłaty smakołyka jakiegoś z kieszeni, stanął przy boku klaczy i zaczął ją żarciem kusić, aby łeb wygięła w jego stronę. Jeśli miała jakieś problemy, to podstawił jej go pod nos i odwodził dalej, wzdłuż jej szyi i aż do jej boczków puchatych. Aby sobie szyję rozciągnęła dobrze. Jak podołała, to takie samo ćwiczenie z drugiej strony. Potem kudłaty stanął przed karą i uniósł łapę wysoko, aby teraz kobyła po żarcie sięgnęła do góry głową. Jeśli nie był na tyle wysoki, aby się klacz rozciągnęła wystarczająco, to po prostu odsunął smakołyk bardziej do przodu i pilnował, aby Nemesis oszukańczo nie podeszła. Potem jeszcze żarcie między przednimi kopytami, aby schyliła się i sięgnęła do ziemi, bez ruszania nogami oczywiście. A następnie powtórka od początku - skręt szyi w jedną, drugą, do góry i do dołu.
Coś jeszcze w repertuarze rozciągania? Akuratnie nie mam pomysłu, tak więc i Matt może zakończyć dziś na tym etapie. Toteż zabrał karą za uwiąz, poodprowadzał ją jeszcze kilka minut i zabrał do stajni.
zt.
_________________
-----.------I'm trapped and my back's upagainstthe wall -..--I see no solution or exit out
--------.----..-------------..-I'm grinding it out ------------------------------no one can see -------------------The pressure's growing exponentially
Let me get off the ground To you I'm no longer bound
I need you out of my head You got me close to the edge
Płeć: klacz Wiek: 7 lat Rasa: Pure Friesian Właściciel: Matthew Cena: £2200 Doświadczenie w skokach: 39 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 55 Doświadczenie z lonżowania: 43 Kondycja: 92 Szybkość: 65
Wysłany: 2014-11-16, 10:40
Akurat z opuszczeniem basenu, to chwilę im zeszło z wiadomych powodów. Lecz gdy już koń wodny wylazł na ląd, to był grzeczny. Znów po rozciągnięciu wyciągała przód do przodu, zaraz opuszczając go na ziemię i stawiając kopytko tam, gdzie wcześniej stało. Tak trochę po hiszpańsku, hehe. Z tyłami tak jak poprzednio - dała sobie spokój.
Czyżby smolista wyczuwała zapach żarełka? Obróciła łeb nieco w bok, by dojrzeć Mefjowatego, coś trzymającego w łapce. Zawinęła ryjcem w jego stronę, zgarniając zwinnym (już widocznie wytrenowanym) ruchem [dla żarełka wszystko ]. Z drugiej strony było podobnie. Już po chwili kara memłała marchełkę, ciapiąc nieco pomarańczowym ryjem.
Przy rozciąganiu w górę nawet nie robiła problemów - po prostu stała i wyciągnęła ryjec do smaczka. A potem w dół się schyliła za żarełkiem. Sukces! Nawet się nie wyrżnęła. Za drugim razem było podobnie, z tą jednak różnicą, że fryza trąciła ubabranym ryjcem Mefja, świniając mu koszulę/bluzę/ co tam innego miał na sobie. Za karę, że musi ryjem majtać za smaczkami.
Potem poszlajała się nieco za człowiekiem i wybyli.
z.t
_________________
-------i---ChoirsigniteA swansong for Leda -----ii-----Deathknells for TroyTragedy blooms from one act I am Nemesis
Przyszedł z Haczem i połazili sobie chwilę po miejscówce. Następnie znaleźli sobie jakieś miejsce, coby się izabelowaty mógł nieco rozgrzać. Kilka(naście?) minut tam spędzili i znów wrócili do miejsca, gdzie wcześniej tylko przeszli. Powoli tamJethro wprowadził quarteras do długiego basenu, obserwując zachowanie miśka. O ile ten nie wykazywał żadnych przeciwskazań, to mężczyzna zacmokał i ruszył z Haczowatym. Nie narzucał jakiegoś morderczego tempa. Na razie chciał ogarnąć, jakie prędkości rozwija izabelowaty na 'luzie'. Płynie?
_________________ #3: Don't believe what you're told. Double check.
#7: Always be specific when you lie.
I, I live among the creatures of the night
I haven't got the will to try and fight
Against a new tomorrow, so I guess I'll just believe it
That tomorrownevercomes
#9: Never go anywhere without a knife.
#11: When the job is done, walk away.
#15: Always work as a team.
A safe night, I'm living in the forest of my dream
I know the night is not as it would seem
I must believe in something, so I'll make myself believe it
That this night will never go
#35: Always watch the watchers.
#51: Sometimes - you're wrong.
Płeć: ogier Wiek: 6 lat Rasa: Quarter horse Wzrost: 154 cm Właściciel: Jethro Cena: £2300 Doświadczenie w skokach: 21 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 75 Doświadczenie z lonżowania: 52 Kondycja: 69 Szybkość: 77
Wysłany: 2014-11-22, 18:01
Przyczłapał za nim i rozejrzał się uważnie po nieznanym terenie. Parsknął zadowolony, kiedy mógł się rozgrzać i w ogóle. Bo to takie przyjemne po staniu w boksie. Ruszył potem w stronę basenu, nieco kręcąc się przed wejściem do wody. Wodofobia! ;c Parsknął niespokojny, po czym wszedł do nadgarstków, a potem zastopował i powąchał dziwną wodzę. Następnie przeżuł i wszedł głębiej, płynąc powoli.
_________________
Hachiro Zrodzony zHanako,
pokrytą przezKichiro. Mającylat 6. RasyAmerican Quarter Horse,
maściizabelowatej. Wychowany przezAloise DeniellwWielkiej Brytanii,
obecnie utrzymywany przezOrchard Stable. Jeżdżący w styluwesternowym.
Startujący wreininguoraztrail'u.
Przeprowadził swoją motoróweczkę przez długość basenu, wyprowadzając konisko z wody. Poklepał ogierasa po szyi, chwaląc go. Poczłapali sobie kilka kółeczek i do wody wbili znów. Teraz siwokudły odgórnie narzucił tempo, nieco szybsze niż luzem, ale nie jakiś kosmos. Obserwował też konisko na bieżąco, coby wiedzieć czy mu izabelowaty wyrabia. Dopingował quartera, zaliczając długość basenu.
_________________ #3: Don't believe what you're told. Double check.
#7: Always be specific when you lie.
I, I live among the creatures of the night
I haven't got the will to try and fight
Against a new tomorrow, so I guess I'll just believe it
That tomorrownevercomes
#9: Never go anywhere without a knife.
#11: When the job is done, walk away.
#15: Always work as a team.
A safe night, I'm living in the forest of my dream
I know the night is not as it would seem
I must believe in something, so I'll make myself believe it
That this night will never go
#35: Always watch the watchers.
#51: Sometimes - you're wrong.
Płeć: kobieta Wiek: 18 lat [04.06.2001] Wzrost: 160 cm Zawód: studentka inżynierii, zawodnik Partner: Augustus Ostatni trening: Skokowy z Naughty Boy'em [26.04.2020] Podopieczny: Blue Velvet, National Anthem, Naughty Boy Pieniądze: £3495 Punkty doświadczenia: 139 Skoki: 40 Ujeżdżenie: 33 Cross: 38 Obycie z koniem: 28
Wysłany: 2015-01-05, 21:16
Tytuł: Hodowca
Weszła do pomieszczenia prowadząc Nemesis, w połowie drogi dyskusję przerzuciła na inny temat.
- ...no i okazało się, że Miracle Groom wcale nie jest takie dobre, jak w internecie o nim pisali. Nie kupuj Absorbine, nigdy, okay? - zakończyła triumfalnie, jednocześnie przestrzegając karą przed ową marką. Nie pytajcie się, co miała na myśli, mówiąc to do konia
Szczotki pracownikowi placówki nakazała rzucić gdzieś przy jednym ze stanowisk, sama natomiast przystąpiła do zdejmowania z Nemesis derki. Gdy już była goła , poklepała ją po szyi i niespiesznie podprowadziła do krawędzi basenu, pozwalając jej na rozchlapywanie wody na wszystkie strony, bo niezbyt zależało jej na swoim ubiorze.
_________________
you're talking to me likea child
hey i gotnews, i'm nota little girl and no, i won't give you a littletwirl
________i do a lot of stupid stuff, but don't act like you're so tough [ ... ] fight fire with fire and you'll get burned[1]
galeria + wizerunek lydii night + karta postaci
podwójne funty za kolejny trening [28.05 loteria]
___well at least i'm not six feet in the dirt and i ___can still kick yourass, i even in my skirt[4x Im || 1x IIm || 3xIIIm] __i_that you're alowell i'mnot a baby __i_that yowaiting for you to save me. i'mlikenobody else
Płeć: klacz Wiek: 7 lat Rasa: Pure Friesian Właściciel: Matthew Cena: £2200 Doświadczenie w skokach: 39 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 55 Doświadczenie z lonżowania: 43 Kondycja: 92 Szybkość: 65
Wysłany: 2015-01-06, 00:45
Stajenny był jednym z tych oganiętych i nie chcąc wzniecać niepotrzebnej rozróby, trzymał się z tyłu, w pewnej odległości od pary. Fryzoida zaś spokojnie doczłapała na basen, nie rozumiąc ani słowa z wywodu dziewczynki. Uszysko jednak jedno miała skierowane w jej stronę, drugie zaś radarowało gdzieś teren.
Obserwowała jak Adele odpina jej derkę, a gdy była cała naga, przestąpiła z nogi na nogę, cicho rżąc. Z opóźnionym zapłonem zaczaiła gdzie się znajduje i w sumie sama wprowadziła się do basenu. Koń wodny A co do chlapania... No niestety, musiała xD
_________________
-------i---ChoirsigniteA swansong for Leda -----ii-----Deathknells for TroyTragedy blooms from one act I am Nemesis
Płeć: kobieta Wiek: 18 lat [04.06.2001] Wzrost: 160 cm Zawód: studentka inżynierii, zawodnik Partner: Augustus Ostatni trening: Skokowy z Naughty Boy'em [26.04.2020] Podopieczny: Blue Velvet, National Anthem, Naughty Boy Pieniądze: £3495 Punkty doświadczenia: 139 Skoki: 40 Ujeżdżenie: 33 Cross: 38 Obycie z koniem: 28
Wysłany: 2015-01-09, 20:44
Tytuł: Hodowca
Obserwowała klacz z uśmiechem na twarzy, typowym dla siebie, dla niektórych może ciut psychodelicznym, ale przynajmniej szczerym.
- Nie krępuj się. To i tak do prania. A wiedziałaś, że ten proszek, persil... - nieznośna była, nie? Najzabawniejsze jest to, że przy ludziach tyle nie gadała. Tylko przy koniach cechowała ją taka bezpośredniość. - ...no i tak to właśnie jest. Ale może już wejdziesz, hę?
Pracownicy siedzący sobie gdzieś w oddali patrzyli na nią z politowaniem; trudno się dziwić, skoro pytała się konia, czy ma ochotę wejść do basenu. Taki mamy klimat
_________________
you're talking to me likea child
hey i gotnews, i'm nota little girl and no, i won't give you a littletwirl
________i do a lot of stupid stuff, but don't act like you're so tough [ ... ] fight fire with fire and you'll get burned[1]
galeria + wizerunek lydii night + karta postaci
podwójne funty za kolejny trening [28.05 loteria]
___well at least i'm not six feet in the dirt and i ___can still kick yourass, i even in my skirt[4x Im || 1x IIm || 3xIIIm] __i_that you're alowell i'mnot a baby __i_that yowaiting for you to save me. i'mlikenobody else
Płeć: klacz Wiek: 7 lat Rasa: Pure Friesian Właściciel: Matthew Cena: £2200 Doświadczenie w skokach: 39 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 55 Doświadczenie z lonżowania: 43 Kondycja: 92 Szybkość: 65
Wysłany: 2015-01-09, 21:08
Nem nigdy nie musiała być pytana czy chce. Ona już tam się wodowała! Toż to piracka łajba w końskiej wersji. Wparowała na głębokie wody, niebawem tracąc grunt pod kopytami. Czy jednak napotkał ją cień strachu? Nie. Przebierała ładnie nóżkami pokonując kolejne metry basenu. Zgrubła tyćko, to większą wyporność będzie mieć Ahoj! Nim Adele zdołała się obejrzeć, a fryza już przyjęła wiadomość, że ziemia na horyzoncie. Właściwie, to chwilkę potem wlazła na mieliznę. Szurnęła kopytami, ogarniając 'grunt' i zatrzymując się po brzuchol w wodzie. Znowu nie będzie chciała wyjść
_________________
-------i---ChoirsigniteA swansong for Leda -----ii-----Deathknells for TroyTragedy blooms from one act I am Nemesis
Płeć: kobieta Wiek: 18 lat [04.06.2001] Wzrost: 160 cm Zawód: studentka inżynierii, zawodnik Partner: Augustus Ostatni trening: Skokowy z Naughty Boy'em [26.04.2020] Podopieczny: Blue Velvet, National Anthem, Naughty Boy Pieniądze: £3495 Punkty doświadczenia: 139 Skoki: 40 Ujeżdżenie: 33 Cross: 38 Obycie z koniem: 28
Wysłany: 2015-01-09, 21:21
Tytuł: Hodowca
Uśmiech poszerzył się, z gardła młodej wydał się zduszony śmiech.
- A mówili spełniaj marzenia. No i spełniłaś. Prawie jak Michael Phelps! - rzuciła, przy okazji cmokając na klacz. Ejejej, co tak szybko? Ile zrobiłaś, jedno kółko? Skoro i tak nie będzie chciała wyjść, to czemu Adelątko nie miałoby jej jeszcze trochę po basenie przegonić.. - Już skończyłaś? Profesjonaliści trenują trochę więcej, Nem. Trochę. - i właśnie trzynastoletnie dziecko dało ogromnemu rumakowi do myślenia. Jeden do zera dla Adele B)
Równie dobrze Nem mogła sobie tam stać, pytanie tylko, czy nie odpowiadało jej to bardziej niż pływać albo wyjść. Blondynce się nie spieszyło, więc stała równie bezczynnie co Nemesiątko.
_________________
you're talking to me likea child
hey i gotnews, i'm nota little girl and no, i won't give you a littletwirl
________i do a lot of stupid stuff, but don't act like you're so tough [ ... ] fight fire with fire and you'll get burned[1]
galeria + wizerunek lydii night + karta postaci
podwójne funty za kolejny trening [28.05 loteria]
___well at least i'm not six feet in the dirt and i ___can still kick yourass, i even in my skirt[4x Im || 1x IIm || 3xIIIm] __i_that you're alowell i'mnot a baby __i_that yowaiting for you to save me. i'mlikenobody else
Płeć: klacz Wiek: 7 lat Rasa: Pure Friesian Właściciel: Matthew Cena: £2200 Doświadczenie w skokach: 39 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 55 Doświadczenie z lonżowania: 43 Kondycja: 92 Szybkość: 65
Wysłany: 2015-01-09, 21:49
Myślałam, ze my... na prostym Ten stan słabego ogaru, kiedy masło maślane. Jednak, skoro sobie pruła w basenie w kształcie donuta, to pruła dalej, dopóki nie została zatrzymana. Co jakiś czas nieco zwalniała, by za chwileczkę znów podbić tempo. Mordkę trzymała wysoko, pracując całym zluzowanym ciałem. Może troszkę przeszkadzało to 'niedźwiedzie futro', które dawało słobszą opływowość, więc kara sunęła z deka wolno, acz stanowczo, niczym galeon
_________________
-------i---ChoirsigniteA swansong for Leda -----ii-----Deathknells for TroyTragedy blooms from one act I am Nemesis
Płeć: kobieta Wiek: 18 lat [04.06.2001] Wzrost: 160 cm Zawód: studentka inżynierii, zawodnik Partner: Augustus Ostatni trening: Skokowy z Naughty Boy'em [26.04.2020] Podopieczny: Blue Velvet, National Anthem, Naughty Boy Pieniądze: £3495 Punkty doświadczenia: 139 Skoki: 40 Ujeżdżenie: 33 Cross: 38 Obycie z koniem: 28
Wysłany: 2015-01-12, 19:33
Tytuł: Hodowca
Trochę się nie ogarnęłam To zostańmy już przy tym okrężnym. Co jakiś czas cmokała na Nemesis, coby ta się przypadkiem nie zaczęła topić, jak to kiedyś zrobił Wacław No i co jeszcze powiedzieć, skoro i tak Nem kręciła się w kółko? Po dłuższej chwili, stwierdziła, że wystarczy i poprosiła klacz o podejście do wyjścia. O, teraz się będą męczyć c:
_________________
you're talking to me likea child
hey i gotnews, i'm nota little girl and no, i won't give you a littletwirl
________i do a lot of stupid stuff, but don't act like you're so tough [ ... ] fight fire with fire and you'll get burned[1]
galeria + wizerunek lydii night + karta postaci
podwójne funty za kolejny trening [28.05 loteria]
___well at least i'm not six feet in the dirt and i ___can still kick yourass, i even in my skirt[4x Im || 1x IIm || 3xIIIm] __i_that you're alowell i'mnot a baby __i_that yowaiting for you to save me. i'mlikenobody else
Płeć: klacz Wiek: 7 lat Rasa: Pure Friesian Właściciel: Matthew Cena: £2200 Doświadczenie w skokach: 39 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 55 Doświadczenie z lonżowania: 43 Kondycja: 92 Szybkość: 65
Wysłany: 2015-01-13, 11:11
Spoko, myślałąm, ze Ci gdzieś post uciekł. xD
Raczej na topienie się miała mniejsze szanse, gdyż od Wacka była większa i to sporawo, a w dodatku miała dobrą wyporność ostatnimi czasy. Zresztą, czy możliwe jest, by koń wodny się utopił? Gdy Adele zawołała klacz, ta podpłynęła w stronę płycizny, aczkolwiek zostając na pewnej głębokości.Ot, taka, coby ją jeszcze dobrze woda odciążała. Taka leciutka była, ojejejejeje!
Edit.
Wyczłapała niebawem, otrzepując się z mokrości i spojrzała na dziewczynkę. Dziś zmęczyła się jakoś szybko. Toteż dała o tym znać Adele, ciągnąc ją w stronę drzwi. Musi sprawdzić, czy Mefja nie ma gdzieś w stajni.
[z/t]
_________________
-------i---ChoirsigniteA swansong for Leda -----ii-----Deathknells for TroyTragedy blooms from one act I am Nemesis
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum