Aaren Wayford - 2019-09-29, 21:58 Na co dzień Tony rzadko się uśmiechał, zwłaszcza w towarzystwie postronnych osób, chociaż i przy znajomych potrafił cały czas mieć wręcz niewzruszoną mimikę. Szczerze mówiąc, Aaren była osobą przy której uśmiechał się najczęściej i rzeczywiście takie momenty były w pewien sposób przeznaczone tylko dla brunetki. <3
- Nie i dobrze wiesz dlaczego nie lubię.- Uśmiechnęła się delikatnie i za chwilę trąciła opuszkiem palca czubek nosa Tonego. Był to czuły i spontaniczny gest, który został uwieczniony na zdjęciu. Właściwie fotograf dał im tylko pretekst do tego, aby zaczęli ze sobą rozmawiać i obcować przed aparatem, po części zapominając o jego obecności. W ten sposób miał szansę zrobić zdjęcia w momentach będących czymś całkowicie naturalnym, a niebędących kolejną pozą.
Czując jak mąż obejmuje ją i przyciąga do siebie w pierwszej chwili szeroko się uśmiechnęła, ale za moment wbiła błękitne tęczówki prosto w oczy Wayforda i delikatne rozchyliła spowite szminką usta.
- Wyglądasz tak jakbyś miał za chwilę mnie zjeść.- Zażartowała tuż po tym jak fotograf wykonał kilka ujęć, a następnie poprosił ich o zmianę pozycji. Po skończeniu serii ujęć z Sleepem w tle, mężczyzna zaproponował im, aby oboje weszli do wody, a Tony podsadził Aaren na konia. W takiej scenerii byli dalej od siebie, ale mimo to koń wciąż był obecny na zdjęciach. Dopiero przy ostatniej propozycji Sleep został przywiązany do przyczepy, a państwo Wayford mieli za zadanie usiąść na piasku i stworzyć bardzo intymną atmosferę na zdjęciach. Fotograf wręcz poprosił o chwilę zapomnienia i z pewnością teraz szminka nie była już nikomu potrzebna.
W pierwszej chwili Aaren czuła się odrobinę skrępowana wiedząc, że ktoś na nich patrzy, gdy tak oboje wręcz pożerają się wzrokiem.Sleepwalker - 2019-09-29, 22:38 Natomiast Sleepwalkera obecność fotografa zupełnie nie krępowała. Właściwie nie zwracał na niego uwagi, cały czas skupiając swoją uwagę na wszystkim, tylko nie na ludziach. Czasem tylko zwracał ucho w stronę Aaren, na ogół jednak mając nastawione uszy na sztorc, co z pewnością dobrze wyglądało na zdjęciach. Ogier doskonale spełniał się w roli modela, nie sprawiając kłopotów i niemal dowolnie dając się ustawiać do zdjęć. Dopiero po wejściu do wody położył po sobie uszy i na chwilę przestał współpracować, zaczynając grzebać przednią nogą w wodzie, tym samym mocno ją rozchlapując. Dopiero z Aaren na grzbiecie wrócił na ziemię, pierw obracając łeb w stronę właścicielki i lekko trącając nosem jej stopę, a potem dumnie podnosząc łeb i patrząc w dal. Na wspólnych zdjęciach z pewnością wyszedł majestatycznie, choć nie dano mu szansy by pokazał w pełni swój potencjał.
Po przywiązaniu do przyczepy nie był specjalnie zadowolony, ale respektował bycie na uwięzi, więc para mogła się spokojnie kiziać na piasku bez ryzyka, że koń im ucieknie z elementem przyczepy. Anthony Wayford - 2019-09-29, 23:17 - Ale nie rozumiem - mruknął, w odpowiedzi na jej zaczepkę odwdzięczając się tym samym, czyli dźgnął ją lekko palcem w żebra by śmiesznie zgięła się w pół i roześmiała. Już dawno powinna się nauczyć, że Tonemu niczego nie wolno zakazywać, bo lubi łamać zakazy.
- Tak miało to wyglądać - odparł, uśmiechając się kątem ust. Ten uśmiech nie utrzymał się jednak długo na jego twarzy, bo zaraz ustąpił typowemu dla Tonego surowemu wyrazowi twarzy. Tak przynajmniej to wyglądało z boku, ale Aaren z pewnością dostrzegała w nim więcej emocji, po prostu znając go dużo lepiej i wiedząc, że był dość oszczędny w okazywaniu emocji.
Skończywszy ujęcia z koniem, usiedli na piasku na tle zachodzącego nad morzem słońca. Nachylając się do Aaren i "podrywając" ją mową ciała czuł, że jest trochę skrępowana obecnością fotografa, więc celowo zaczął ją trochę przytłaczać sobą, chcąc odciągnąć jej myśli od obiektywu. Nie było to chyba trudne zadanie, biorąc pod uwagę fakt, jak reagowała na jego dotyk - czy to rękę niewinnie skradającą się w górę nogi czy usta muskające jej szyję lub usta. Atmosfera więc prosiła się o to, by Aaren rozpięła mu parę pierwszych guzików koszuli.Aaren Wayford - 2019-09-29, 23:33 Była dumna ze Sleepa, za to, jaki zachowywał spokój i jak bardzo był zrównoważony, podczas gdy sama sesja jak i wejście do wody wymagało od niego ogromy cierpliwości. Z pewnością mógł liczyć na ogrom marchewek i miłości od pani, gdy tylko z powrotem wrócą do stajni. <3
- Bo to nie jest przyjemne.- Odpowiedziała, a gdy dźgnął ją palcem nagle się zgięła i roześmiała zgodnie z założeniami, ale dosłownie za moment posłała brunetowi ostrzegawcze spojrzenie. Niech sobie nie myśli, że może ją tak bezkarnie dźgać.
- I tylko tak świetnie grasz?- Zapytała będąc ciekawa czy faktycznie zrobił tak tylko na potrzeby zdjęcia, czy jednak kryło się za tym coś więcej. Niemniej przytuliła się do bruneta mimo tego, że na pierwszy rzut oka mógłby zniechęcić swoim spojrzeniem i mimiką każdego, kto zdecydowałby się do nich podejść i zagadać. Znała go najlepiej i doskonale wiedziała, kiedy powinna odpuścić, a kiedy Tony tylko stwarza pozory bycia chodzącym wpierdolem.
Gdy fotograf pilnie obserwował ich przez obiektyw wyłapując te najlepsze ujęcia, Aaren wreszcie poddała się urokowi męża. Będąc wręcz bombardowana nadmiarem bodźców i nieustannie uwodzona przez męża, uległa tej chwili i zaczęła odpowiadać na zaczepki.
Tony nie musiał długo czekać na jej zainteresowanie, bardzo szybko rozpięła całą koszulę męża i ulokowała drobne dłonie na szerokiej klatce piersiowej. Znów liczył się tylko on i nic więcej, a zasadzie trochę dała się temu ponieść, ustami delikatnie i czule, choć wciąż namiętnie pieszcząc miękkie wargi.
W pewniej chwili pod naporem pocałunków i męskiego ciała, niemal położyła się na piasku i wzdychając cicho spojrzała na wpół przytomnie na Tonego, a następnie na pana fotografa. Zdając sobie sprawę z tego, że był świadkiem tego wszystkiego, zarumieniła się momentalnie i schowała twarz w szyi bruneta.
~ Dziękuję wam za zdjęcia, będziemy w kontakcie. ~ Mężczyzna odezwał się i pożegnał z państwem Wayford, nie chcąc im dłużej przeszkadzać. Uzyskał to, na czym mu zależało, a efekty sesji były już teraz naprawdę zadowalające.
- Dziękujemy i do usłyszenia.- Rzuciła zaraz po tym jak emocje odrobinę opadły chociaż delikatny rumieniec nadal był obecny na jej policzkach.Anthony Wayford - 2019-09-29, 23:46 Odpowiedział jej tylko niejasnym pomrukiem, chyba chcąc dać do zrozumienia, że nie do końca jej wierzy. Gdyby to było nieprzyjemne, to by nie chichotała. <3 Dopiero gdy posłała mu 'groźne' spojrzenie, uniósł lekko brew, trochę ją prowokując.
- Nie musiałem - przyznał szczerze, zanim jeszcze trochę ich poniosło. Gdyby nie to, że w którymś momencie Aaren odwróciła wzrok i się zarumieniła, Tony zapewne dostarczyłby fotografowi materiał na film dla dorosłych, a nie na sesję małżeńską. Oderwał się więc od niej i wierzchem dłoni starł czerwień ze swoich ust, po czym także spojrzał na fotografa, lekko zniecierpliwiony. Nie musiał jednak długo czekać na to, aż znowu zostali całkiem sami. No, prawie sami, nie licząc zdegustowanego nimi konia. Pożegnawszy się z fotografem, przeniósł wzrok na Aaren i w zamyśleniu przygryzł lekko dolną wargę, najwyraźniej nie mogąc się skupić widząc ją taką zarumienioną.
- Dawno cię nie widziałem takiej zawstydzonej - wymruczał, nie odwracając od niej oczu nawet na sekundę.Aaren Wayford - 2019-09-30, 00:16 Niech jej lepiej nie prowokuje, bo jeszcze włączy jej się mały agresor i nie zdoła jej uspokoić lub co gorsza będzie musiał siedzieć w aucie z tyłu. - Miło to słyszeć - oboje byli świadomi tego jak wzajemnie na siebie działali i zwykle kontrolowali to, aby nie dać ponieść się chwili w nieodpowiednim momencie. Czasem jednak zwalniali wszelkie hamulce chcąc wzajemnie nasycić się sobą.
Mimo to w momencie, gdy nie byli tu zupełnie sami, Aaren nie była w stanie całkowicie się temu poddać. Świadomość, że ktoś ich obserwuje była krępująca, dlatego Brunetka w ostatniej chwili zdołała zapanować nad sobą.
Dopiero gdy zostali sami, Aaren odetchnęła z ulgą i spojrzała na męża, któremu najwyraźniej spodobało się to, że tak bardzo się zawstydziła.
- Po prostu...- zaczęła niepewnie, ale za moment zebrała się w garść - krępowała mnie jego obecność. To nie tak, że wstydzę się nas... po prostu to jest takie nasze i tylko nasze, nie chcę aby ktoś odbierał nam intymność w takich chwilach.- Wyjaśniła choć trochę namotała nie mogąc pozbierać myśli w jedną logiczną całość.Anthony Wayford - 2019-09-30, 00:42 Przechylił lekko głowę, słuchając jej i nie mogąc się przy tym powstrzymać od delikatnego uśmiechu. Taki widok zawsze sprawiał mu dziwną przyjemność, więc zyskała tym całą jego uwagę.
- Czyli jeszcze nie zepsułem cię do końca - stwierdził, zaczepiając ją trochę. Był taki czas w ich znajomości, gdy rumieniła się znacznie częściej, ale z czasem stała się odporna. Jednak jak widać, wciąż nie było to niemożliwe. Tym razem przyczyną był co prawda postronny obserwator, a nie bezpośrednio czyny Wayforda, ale sam fakt, że były jeszcze rzeczy, które ją krępowały, utwierdzał go w przekonaniu, że jeszcze nie przesiąkła tym jego zepsuciem do samego końca. Nie żeby kiedyś była święta, ale z ich dwojga to raczej on miał mniej zahamowań.
Znowu się do niej nachylił, by wrócić do przerwanych pocałunków, ale przecież nie byłby sobą, gdyby tak po prostu zaczął się do niej z powrotem dobierać. Zamiast tego, zaczął ją łaskotać, bo pokusa była zbyt silna. <3 Aaren Wayford - 2019-09-30, 00:54 Widząc jak bardzo zaintrygowany jest jej słowami sama się uśmiechnęła na sam koniec widząc tak uroczy uśmiech na jego twarzy.
- To dobrze czy źle? Cieszysz się, że zostało we mnie wciąż trochę niewinności?- Zamruczała wyczuwając w jego głosie zaczepkę. Oczywiście bywały momenty, w których jej policzki się rumieniły, ale dawno jej twarz nie spłonęła tak mocnym rumieńcem jak dzisiaj. Był to dowód na to, że gdzieś tam głębiej wciąż pozostawała niewinna i wrażliwa, a w dodatku mocno strzegła swojej prywatności, zwłaszcza w tak intymnej relacji, jaką mieli razem z Tonym.
Gdy wznowił pocałunki zaczęła na nie odpowiadać odważniej i pewniej, tym razem czując się o wiele swobodniej, gdy byli tu tylko we dwoje. Towarzystwo Sleepa w niczym nie przeszkadzało no i nie było tak krępujące jak obecność innej osoby.
Nie dane było jej jednak cieszyć się tą chwilą, bo za moment ktoś dostał głupawki.
- No nie! Tony! Paskudo jedna!- Jęknęła głośno zaczynając wiercić się pod nim i szamotać gdy tak bezczelnie zaczął ją łaskotać. - Przestan!- Zawołała nie przestając się śmiać, bo choć nie było to przyjemne to jednak łaskotki skutecznie zwiększały poziom endorfin i skłaniały do śmiechu.
- Toooooony.- Zamruczała kokieteryjnie łapiąc z trudem oddech gdy się tak nad nią znęcał. ;_;Anthony Wayford - 2019-09-30, 23:30 - Nie wiem, ale chyba mi się to podoba - przyznał, właściwie nie potrafiąc się do tego ustosunkować. Nie do końca wiedział skąd brała się ta fascynacja skrępowaniem i niewinnością, ale zdecydowanie były to rzeczy, które go kręciły. :> Nie drążył jednak głębiej tego tematu, bo jego myśli krążyły już wokół czegoś zupełnie innego. Z rozbawieniem przyglądał się szamoczącej się po ziemi Aaren, którą wciąż bezlitośnie łaskotał, jednocześnie próbując nie oberwać nogą ani ręką.
- Uwielbiam to robić - stwierdził, przestając na chwilę, by mogła odetchnąć przed kolejnym atakiem, który niewątpliwie miał się powtórzyć, jeśli Aaren nie powstrzymałaby go odpowiednio wcześnie. - Teraz to dopiero jesteś czerwona - zaśmiał się, patrząc na jej rozczochraną osobę. To by było na tyle, jeżeli chodzi o trud włożony w przygotowania do sesji. Wszystko na nic. Aaren Wayford - 2019-09-30, 23:43 - A raczej cię kręci.- Już jakiś czas temu zaobserwowała, że wstyd i zawstydzenie potrafią skutecznie ukierunkować myśli bruneta w jednym kierunku. Nigdy jednak nie wykorzystywała tego przeciwko niemu, choć prawdę mówiąc miał naprawdę niewiele okazji, aby oglądać ją w takim stanie.
Za to on nigdy nie odpuszczał jej łaskotek, które momentami rozśmieszały ją do łez, ale też skutecznie odbierały możliwość swobodnego oddychania i były formą mniej przyjemnej tortury. :c Gdy dał jej chwilę przerwy zaczęła głośno łapać powietrze przez rozchylone usta. Jej policzki były teraz naprawdę czerwone, a cała Aaren była w piasku łącznie z piękną sukienką i włosami.
- Jesteś okrutny i wcale mnie nie kochasz.- Jęknęła rozpaczliwie, bo zamiast dać jej buzi to wolał ją męczyć tymi okropnymi łaskotkami.
- I będę jeszcze bardziej jeśli mnie zaraz nie puścisz.- Rzuciła w ramach ostrzeżenia, bo trochę już dość miała tych łaskotek. Ale ktoś tu dostał głupawki i chyba prosił się o focha na poważnie. Anthony Wayford - 2019-10-01, 00:17 - Bardzo cię kocham - zaprotestował, wciąż mając jednak roześmiane spojrzenie. Nie ukrywał, że bardzo bawiły go jej reakcje na łaskotanie i podobnego rodzaju dręczenie. Gdyby tak nie reagowała, zapewne by tego nie robił, ale tymczasem dostarczała mu zbyt wiele rozrywki. <3
- Złościsz też się uroczo, więc wiesz... - rzucił ot tak, dając jej do zrozumienia, że nie przekonała go tym argumentem. Wciąż jednak dawał jej szansę na uwolnienie się, choć właściwie nie trzymał jej za specjalnie. - Zawsze mogę cię jeszcze wrzucić do wody, jak ci za gorąco - przypomniał jej lojalnie. Powoli mogła chyba czuć się zaniepokojona jego pomysłami, bo najwyraźniej nastrój do psot nie miał mu przejść tak szybko.Aaren Wayford - 2019-10-01, 00:28 - Jak bardzo?- Zapytała z cichym pomrukiem, licząc na to, że tonem swojego głosu skieruje jego myśli na nieco inne tory. Była na to jednak marna i niewielka szansa, bo gdy Tony miał nastrój do psot najczęściej ciężko było wzbudzić w nim pożądanie, w przypadku którego Aaren miałaby większe szanse, aby wyjść z opresji. - Ale to co robisz nie jest urocze- jęknęła i chcąc mu się odwdzięczyć za te wszystkie łaskotki sięgnęła dłonią najpierw na jego kark i pocałowała go krótko, nieco przeciągając pocałunek, ale tylko po to, aby za moment sprawnym ruchem rozczochrać mu starannie ułożone na zdjęcia włoski. Nie lubił tego podobnie jak ona łaskotek, ale dzięki temu wzięła mały odwet. <3
Zanim jednak zdążył się na nią wściec, znów go pocałowała ale tym razem mając szczere intencje i znacznie dłużej przeciągając pocałunek.
- Może jednak wolisz seks?- Użyła absurdalnego argumentu, ale jedynego który mógł chociaż odrobinę zamącić mu w głowie i uchronić ją od kąpieli w morzu.Anthony Wayford - 2019-10-01, 18:28 - Jak stąd do... - rzucił, mówiąc, co pierwsze przeszło mu na myśl, po czym wskazał jej jakiś bardzo odległy, bliżej nieokreślony punkt. Próba odwrócenia jego uwagi w ten sposób oczywiście spełzła na niczym. Ciężko byłoby jej zaoferować mu coś lepszego w zamian za spokój. x3
- Jak to nie? - Zapytał, nachylając się by mogła zainicjować wspomniany pocałunek, w trakcie którego rozczochrała mu włosy. Wyjątkowo nie przejął się tym za specjalnie, bo podczas kotłowania się z Aaren po piasku i tak popsuła mu się fryzura, więc tylko spojrzał na nią wymownie i nic sobie z tego nie zrobił.
- Kusząca propozycja - stwierdził w przerwie na oddech między kolejnymi pocałunkami. - Ale nie - dodał po chwili i wrócił do łaskotania Aaren. <3 Nie potrwało to jednak długo, zaledwie parę sekund, po których cmoknął ją w czubek głowy i dał jej święty spokój. Przynajmniej w kwestii łaskotek.Aaren Wayford - 2019-10-01, 20:02 - To chyba jednak bardzo- zaśmiała się dźwięcznie, gdy wręcz rozbroił ją taką odpowiedzią. Potrafił być uroczy i nawet po tylu latach znajomości zaskakiwał ją bardzo skutecznie. Pragnę jednak zauważyć, że ŁASKOTKI NIE SĄ UROCZE!
- No bo to nie jest przyjemne.- Jęknęła tuż po zakończonym pocałunku i nabrała więcej powietrza do płuc, bo odkąd tak nad nią wisiał zrobiło jej się dużo cieplej. Nie gniótł jej ani nie odbierał drogi ucieczki, ale gdy tylko zaczął ją na nowo łaskotać, Aaren zaczęła znowu szamotać się tuż pod nim.
- Tooony!- Burknęła i dopiero gdy skończył nadęła policzki i zrobiła obrażoną minę, ale nie trwało to długo bo, gdy tylko uspokoiła oddech spojrzała błękitnymi oczami prosto w oczy bruneta.
- Może mnie już wypuścisz?- Zapytała nadal leżąc na piasku tuż pod cielskiem swojego męża, który najwyraźniej nawet nie myślał o tym, aby zwrócić jej wolność.Anthony Wayford - 2019-10-03, 22:16 - Nie chcę - odpowiedział, mimo wszystko zmieniając pozycję na trochę wygodniejszą. Właściwie nie wisiał nad nią, tylko siedział tak, by była zmuszona przy nim leżeć. Zdecydował jednak posadzić Aaren, pierw podając jej rękę, by usiadła, a potem przyciągnął ją do siebie by usiadła przed nim, a właściwie między jego nogami i przytuliła się do niego plecami.
- Może będę cię dzisiaj tak więzić? - Zapytał, obejmując ją i tym samym zamykając w żelaznym uścisku. Podobno lubiła przytulanie, zobaczymy jak bardzo.
Nie mówił jednak w stu procentach poważnie, bo chcąc nie chcąc, musieli się stąd powoli zbierać, mając na głowie Sleepa.
- Jesteś cała w piasku - stwierdził, widząc teraz, jak wyglądało to z tyłu. Nic tylko do kąpieli...