Eviline - 2017-02-06, 23:32 Wpadła na basen, a co tam, tyle lat tu mieszka, że mogłaby w końcu odwiedzić to miejsce ponownie. Znając życie pływanie zrobiło się modne, wszystkie babki chodzą, bo chcą być fit, srit i kit. Jednak nie zmienia to faktu, że Evil pływać zgoła nie umie i całą drogę do przebieralni wrzeszczała na siebie w myślach, co ją podkusiło by tu przyleźć? Oczywiście jak zwykle nastawiała się na najgorsze, bo trzeba sobie popanikować, woda zła, pewnie utonie, popełni gafę, czy wyskoczy z czymś głupim. Odzyskiwała powoli humor w trakcie przebierania, bo przecież ci ludzie i tak jej nie znają, więc co ona się tam przejmuje. Zresztą przydałoby się w końcu poćwiczyć, jakiś ludzki wysiłek prócz jazdy konnej zawsze się przyda.
Z dobrym nastawieniem wyszła z przebieralni na pływalnię i szła wzdłuż basenu, z jednej strony wciąż chciała uciec z tego miejsca, z drugiej zastanawiała się, czy nie może pływać z dzieciakami w tym dużo mniejszym basenie. Właśnie w tym momencie zauważyła dwóch łobuzów, którzy, jak to dzieci, zakazy mieli w nosie i biegli w jej kierunku. Dokładniej mówiąc biegli wprost na nią, a było już za późno, by zejść im z drogi. Została z "wielką gracją" wepchnięta do wody, oczywiście przypadkowo, pewnie sami jej nie zauważyli. Sekundy była pod wodą, jednak wyłoniła się z niej elegancko, biorąc tak wielki i głośny haust powietrza, jakby ktoś odebrał jej możliwość oddychania na dwie minuty bez wcześniejszej możliwości nabrania powietrza. Złapała się krawędzi basenu i stwierdziła, że jednak to wyjście było jej najgłupszym możliwym pomysłem. Cóż, to już sprawę cichego wejścia i przyzwyczajenia się do temperatury wody mamy za sobą.Harley Davidson - 2017-02-07, 00:14 //
Należało zażegnać w końcu zimowy bezruch, trochę zadbać o mięśnie... Harley zdecydował się trochę odpuścić w kwestii stajennych treningów i trochę popracować nad kondycją w innym miejscu. Z uśmiechem na ustach wkroczył na teren ogrzewanych basenów, tęsknie spojrzał ku saunie i ostatecznie, zdecydował się na zwykły basen dla dorosłych, chłodny i sportowy. Zauważył przy barierce mokrą blondynkę i od razu pomyślał, że każde wyjście z domu to dobra okazja do zawarcia nowych znajomości! Przysiadł na brzegu niedaleko niej i spokojnie doradził:
-Lepiej nurkować w okularkach, bo chlor strasznie szczypie w oczy.
Nie wiedział, że raczej nie znalazła się pod wodą z własnej woli - ot, jedynie interpretował, że nurkuje po mokrych włosach i trochę rozmytym makijażu, jeśli nie zdecydowała się go zmyć przed wkroczeniem na pływalnię. Na razie moczył tylko nogi, bo woda zawsze była nieprzyjemnie chłodna na tych wielkich basenach a on takim ciepłolubnym stworem był, wolałby bardziej komfortowe warunki.Eviline - 2017-02-07, 00:25 Była szczęśliwa, że jej upadek widziała tylko dwójka łobuzów i całe kółko seniorów ćwiczących gimnastykę wodną, czy cokolwiek oni tam z tymi dmuchanymi kółkami robili. Oczywiście podstawą teraz było przenieść włosy na plecy, bo wyglądała jak dziewczynka z Ringu i można powiedzieć, że humor odpowiadał w tym momencie jej wyglądowi. Chcąc, czy nie chcąc, ponownie zanurzyła głowę, by nie machać tymi kudłami w przód i w tył. Gdy wszystko było już w porządku, westchnęła głęboko, jednocześnie podziwiając swoją głupotę.
Usłyszała czyjś głos, który ewidentnie był kierowany w jej kierunku, więc odwróciła się przodem do nowego rozmówcy. Najwidoczniej niczego nie zauważył, mamy swoje małe zwycięstwo!
- Myślę, że gdybym weszła tu z własnej woli i sama wpadła na pomysł nurkowania, z pewnością wzięłabym te gogle. Niestety nie bardzo miałam wybór, ten basen mnie pożarł, ale dziękuję, następnym razem poproszę czas, by się zatrzymał i dał mi okularki, bo oczy faktycznie cholernie szczypią. - Pokręciła głową i wyszczerzyła się głupio w jego stronę. Co poradzisz, próbowała ukryć swoje gadulstwo, w szczególności, że teraz mówiła same głupoty. Czyżby zaliczył się punkt robienia z siebie kretynki? Oby nie, bo Ev widocznie dopiero się rozkręcała, widocznie nadal była pod wpływem wydarzenia sprzed chwili.Harley Davidson - 2017-02-07, 20:03 Przynajmniej tyle, że tego nie widział! Zawsze nosił przy sobie okularki, gdy jechał na basen, bo starał się trzymać tego, co doradził dziewczynie. Unikania kontaktu chlor-oczy, więc podsunął jej niebieskopurpurowe gogle.
-Chcesz?
Trochę się obawiał, że zaraz utonie w potoku słów, z kobietami to nigdy nie wiadomo i tak właściwie to ona teraz może usiłować go zabić, słowami właśnie, bo zauważył ją z lekko rozmytym make-upem i zażartował. I to pewnie jest broń, której użyć umie tylko płeć piękna! No, piękna... Dyskretnie ją zmierzył, żeby w myśli podziękować losowi, że mu zawsze zsyła atrakcyjne towarzystwo!
-Co basen to obyczaj. Może po prostu wróciłaś z jakiegoś egzotycznego kraju, gdzie nie chlorują wody i gdzie można pływać bez okularków, full natural, a teraz próbujesz odwrócić moją uwagę, udawać, że jesteś stąd.
Posłał jej rozbawione spojrzenie, choć twarz miał niezwykle poważną. Chyba jego ulubioną rozrywką było wkręcanie ludziom, że robią coś z kompletnie irracjonalnego i mało prawdopodobnego powodu, tylko po to, by wywołać uśmiech na ich i własnej twarzyczce. Tylko, że Ci ludzie przeważnie byli świadomi, że ot, chłop sobie bajdurzy, a chłop świadom tego nie był. Zawsze widział w swoich historyjkach jakieś ziarnko prawdy, może tak naprawdę nie chcieli mu pokazać, że ich rozgryzł, więc śmiali się, hę? Harłak jak dotąd był tak zaaferowany dialogiem, że tylko siedział i moczył nogi w basenowej wodzie, czyżby zupełnie zapomniał po co tu przyszedł?
//jakoś mi nie idą słowa dzisiaj, ale whatever Eviline - 2017-02-08, 22:39 Zmrużyła oczy i spojrzała wymownie na mężczyznę. Jasne! Ona już z pewnością nigdy więcej nie zamierza pływać, a co dopiero nurkować. To, że była zmuszona nie oznacza, że potrafi. Można powiedzieć, że porwała się z motyką na słońce, ostatni raz pływała w czasach wczesnoszkolnych i wychodziło jej to gorzej niż teraz.
- Dzięki, ale nie mam zamiaru tego powtarzać. - Mruknęła z lekko skrzywioną miną. Dla niej chyba jednak nadal brodziki są szczytem umiejętności, więc po co to zmieniać? Nikt nie jest we wszystkim dobry. Z drugiej strony takie tłumaczenie siebie przed samą sobą też nie przynosiło efektów. W dodatku wolałaby , żeby się tak jej nie przyglądał. Wyglądało to co najmniej dziwnie, aż zaczęła się zastanawiać, czy góra od stroju kąpielowego leży na swoim miejscu. W sumie nie omieszkała tego nawet sprawdzić.
- Taaak, właśnie to próbuję zrobić, jestem zagraniczną mistrzynią pływania karpiem... Znaczy kraulem... Oj, motylkiem, delfinkiem, czy innym zwierzątkiem. - Uśmiechnęła się, by ukryć swój błąd, jednak przecież wiadomo było, że jest stąd, a z pływaniem ma wspólnego tyle co nic. Wsparła się na rękach, by się podciągnąć i usiąść na brzegu basenu. Tak przynajmniej czuła się bezpieczniej, choć ciągle obserwowała otoczenie, by nie było powtórki z rozrywki.
- A ty przyszedłeś tu zapewne paradować w kąpielówkach przez około godzinę, by ani razu nie wejść do wody? Mogłeś się bardziej postarać i chociaż udawać ratownika, wtedy mógłbyś być suchy. - Wzruszyła ramionami z rozbawieniem. Oczywiście wiedziała, że pewnie przyszedł tu popływać, ale chwilowo ona sama mu w tym przeszkadza. Z drugiej strony mógł rozmawiać z nią w wodzie, na mniej więcej jednej linii, a nie tak, że musiała ciągle zadzierać głowę do góry