To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Orchard Stable
Najlepsze jeździeckie forum PBF!

Morze - Plaża

Aurelie - 2013-06-22, 12:07

Tak więc w celu ochłodzenia się jak i rozprostowania nóg przybyli tutaj także Reese wraz Viseem <3.Ciekawe czy kiedykolwiek był na plaży :lol: . Cała uradowana wesoło sobie nuciła ,oczywiście dając trochę luzu karemu,ale dalej mocno trzymała lonżę , co by jej przypadkiem nie uciekł , dostosowała się do jego tempa , jeśli tylko nie zapierniczał jak oszalały . Podczas gdy byli jeszcze na odcinku wiodącym przez las ,ruda pozwoliła sobie na oglądanie tutejszej flory ,czyli jakieś sosny czy coś :lol: . A gdy już doszli na ową plażę ,skręciła gdzieś w prawo , żeby nie przeszkadzać innej parze ,która postanowiła odwiedzić to miejsce. Sama podeszła do tafli wody , zdejmując swoje butki , jeszcze zachęcając ogiera , mówiąc do niego spokojnym, melodyjnym tonem. Teraz okaże się czy boi się wody ! .
Visyoner - 2013-06-22, 12:20

Dotrzymując jej zarówno kroku jak i towarzystwa przywędrował w owe miejsce a poruszając się sprężystym,stanowczym stępem co jakiś czas podrzucał energicznie łbem.Krocząc wydeptaną ścieżka przez chłodny lasek kary poparskiwał z zadowolenia nie siląc się nawet o na jakiś zryw czy wygłup.Owszem, za jakąś zieleninę czasem sobie skubnął lecz zachowywał sie zupełnie naturalnie.Każdy jego ruch był wręcz sygnalizowany dziewczynie przez co nie musiała sie z nim szarpać.Widząc wodę i piach lekko skulił uszy i wytężył wzrok ażeby sobie krajobraz zanalizować.
Prawdę mówiąc unikał takich miejsc.Woda jak dla niego to jeszcze nic szczególnego , lecz już sypkie podłoże to prawdziwa wyzwanie i udręka dla jego kończyn, które nie oszukujmy się, już tak stabilne ni zdrowe nie są.Dlatego ogier raz za razem przyśpieszał kroku by nie wtapiać się w jakieś głębsze warstwy piachu.Stepował widocznie ocieżale i czasem nieporadnie uchodził w bok by minąć wzniesienia. Pech jednak chciał, ze Rees zechciała sie zabawić w syrenkę i zatrzymała sie u brzegu.Vis niechętnie zaparkował w miejscu a krzywiąc mordę zarzucał dziko pyskiem.Wodę lubił.Nie był jednak jakoś dostatecznie do niej przekonany. Wolał wąchać piach spod kopyt. ;-D
Nie musiała się martwić, że jej zwieje.On w takich warunkach raz, nie jest w pełnie dysponowany przy takiej pogodzie a dwa ma znaczny problem z poruszaniem się.

Aurelie - 2013-06-22, 12:36

Ochlapałaby go wodą , lecz pewnie później by tego gorzko pożałowała :lol: .
-Noo chodź Vis ,pod wodą nie ma takiego złego piasku :lol: -Rzuciła i zaraz zrobiła jakiś wzorek dużym palcem u nogi na piasku :lol: Wyciągnęła marchew ,chcąc sobie ułatwić zadanie , trzeba używać mózgu przecież ! :lol: .Dalej także działała głosem , a warzywko położyła przed linią wody , w takim miejscu w którym słona ciecz jeszcze pana marchewki nie dopadnie x3.
-Tak gorąco a ty nawet nie chcesz się do wody zbliżyć , nie wiesz co tracisz :lol2: -Rzuciła i dalej tam stała , jeśli ogier nie podszedł .A jeżeli już się do przezroczystej cieczy przekonał to zrobiła kilka kroków w tył , mocząc zgrzane przez słońce nogi .

Visyoner - 2013-06-22, 12:44

Słysząc jak go woła wzdrygnął się aż i nie wiedzieć czemu spojrzał w niebo jakby szukał u kogoś oparcia i pomocy. :lol2: :lol2: :lol2:
Dość niechętnie i z takim charakterystycznym animuszem okręcić się i z nisko osadzonym łbem zaczął maszerować ku niej. Oczywiście tam gdzie stałą piasek był znacznie bardziej wilgotny więc nie dość ze sie zapadał to i jeszcze przylepiły mu się drobinki piachu do chrap.No ale czego on nie zrobi dla głupiej marchewki. :lol2: /i nie myślę tu wcale o dziewczyninie ;-D
Także gdy stał już tuz obok niej dopomniał się prostym gestem o marchew a po zjedzeniu jej obtarł chrapy o jej udo. Zerknął też na wezbrane fale obijające brzeg.Nie sięgały go aczkolwiek i tak czuł sie mokry bo zlany był potem. :lol2:
Patrząc to na wodę to na Rudą zdecydował się sobie ulżyć.Jednak pozostał jeszcze w miejscu choć już ciągnęło go do wody.Na razie tylko w taneczny sposób przednia kończyną ochlapał sie po przodzie.Dziewczynie dostało sie przy okazji. :lol2:

Aurelie - 2013-06-22, 12:53

Dała mu się o siebie wytrzeć , uśmiechając się szeroko :lol: . Widząc jak się ochlapuje i przy okazji moczą także ją samą powiedziała coś.
-Zad też byś pewnie chciał zamoczyć, ale musisz się trochę wysilić :lol: -Zaraz po ów kwestii zrobiła krok w tył , nieszczęśliwie potykając się o jakiś kamień i wpadając cała do wody . Tylko cycki wystawały na powierzchnie ahahah :lol2: . Ratuj Visie zanim ta dziewica się utopi ! :lol2: .

Visyoner - 2013-06-22, 13:06

Nie słuchał co do niego mówi tylko nieporadnie w dalszym ciągu chlapał się wodą uderzając przednią o lazur wody.Widząc jak dziewczyna wpada do wody a właściwie to pod wodę Vis złośliwie wywrócił oczami myśląc tylko 'dobrze jej tak'.
Przesuwając się o parę kroków zamoczył się po brzuch a zbliżając pysk do wody chrapami wodził po brzuchu Reese po bratersku ja gilgocząc swą górną wargą.Ogon, który przesiąkł wodą uniósł u nasady ażeby zaraz świsnąć nim w bok i przechrzcić kogoś.Tyle tylko, że za nim ni obok nikt nie stał. :lol2: Z fontanny zatem nikt nie skorzystał.

Aurelie - 2013-06-22, 13:16

Zatem czując jak ogier ją gilgocze wypuściła z buzi powietrze , unosząc się powoli ,unikając jeszcze darmowego chrztu .Najważniejsze że w końcu wlazł do wody , tyle wygrać :lol: . Podpłynęła żabką gdzieś obok niego , stając na nogach i spoglądając na czyste dno , całe szczęście że nie są w Polsce :lol: . Akurat ujrzała pustą muszlę więc sięgnęła po nią , i dumna z siebie że zdołała ją jakoś wyłowić pokazała ją Visowi , później wkładając ją do kieszeni .Z chęcią poszłaby jeszcze dalej ,ale wszystko zależy od karego. Na razie chodziła sobie ,szukając kolejnych muszli , jednak nie oddalając się od niego o kilka kroków :lol:
Visyoner - 2013-06-22, 13:31

Stojąc do połowy zanurzony w miarę ciepłej wodzie nurkował sobie łbem w ramach relaksu.Oczywiście moczył pysk też do połowy. :lol2: :lol2:
Ukradkiem patrząc na wyczyny dziewczyny zbliżył się do niej i spoglądając na jej 'zdobycz' od razu podsunął pysk i próbował wszamać to co wyłowiła.Nie dane mu jednak było w jakikolwiek sposób obejść sie z muszlą, bo Reese sprzątnęła mu ją sprzed nosa. :lol2: Komentując jej zachowanie prychnął a potem parsknął i to w taki sposób, że ją osmarkał. :lol2:
Nie odstępował jej na krok, gdy chadzała za tymi cholernymi muszlami.
Sam od czasu do czasu podchwytywał rozmaite rzeczy zasilajace wodę.Glonów nie jadał, ale dużo zielonego łapał i wypluwał.

Aurelie - 2013-06-22, 13:44

Usmarkana mruknęła coś pod nosem i zanurzyła się w wodzie , co by pozbyć się jego dna z rąk i innych części ciała :lol: .Skończyła zbierać cenne muszle gdy tylko zabrakło jej miejsca w kieszeniach , który były dość spore . Później może zrobi mu taki fajny naszyjnik :lol: tak męsko by w nim wyglądał ! <3 Ruszyła w stronę otwartego morza ,gdzie powoli traciła grunt pod nogami ,czas na naukę pływania , spokojnie unosiła się na wodzie , mrużąc ślepia i obserwując karego , co jakiś czas zmieniając położenie.Wena coś uchodzi xd
Visyoner - 2013-06-22, 13:54

A on niczym wierny cień podążał za nią wzdłuż brzegu i kiedy ona się pochylała żeby podnieść muszle on patrząc się dłużej niż to konieczne na jej tyłek górną wargą smyrał po kieszeni z której wypadały muszle pod wpływem jego działania. :lol2: :lol2: Jak ubyło ich juz dość sporo to mogła sie dopiero zorientować, że chyba naszyjnik będzie wybrakowany jak łeb Visa. :lol2:
Był jej wiernym kompanem do czasu kiedy to zachciało jej się pływać tz. zapuścić na głęboki wody.Visa nikt by chyba do tego nie przekonał i odprowadzając ją wzrokiem zarżał w pośpiechy a następnie skręcił gwałtownie, na tyle gwałtownie na ile pozwalał opór wody i wylazł na brzeg.Tam otrzepał się porządnie i idąc wzdłuż linii brzegowej obwąchiwał piach.Niewątpliwie szukał miejsca gdzie może walnąć i sie wytarzać. ;-D

Aurelie - 2013-06-22, 17:42

I tyle sobie popływała :lol: Wyszła za nim ,już widząc jak przymierza się do tarzania , wiem jedno - ona go czyścić nie będzie :lol: Zostawi go dla Vils , chociaż wątpię że w ogóle go pozna takiego z piaskową panierką :lol2: .Nagle zrozumiała że w magiczny sposób fale powiększyły się i zabrały jej buty ;-; :lol2: Miała pomysł ,żeby podkraść obuwie tamtej parce , ale pewnie nie dała by rady . Zaraz przypomniała sobie także że kary wywalił jej cenną kolekcje muszli ,więc zawiedziona usiadła sobie na jakimś starym konarze ,obserwując poczynania czarnej chytrej babki :lol:
Visyoner - 2013-06-22, 17:54

Uszedł jeszcze kilka mniej znaczących kroków by w końcu runąć na nagrzany piach i w taki zupełnie źrebięcy sposób wytarzać się raz a porządnie za wsze czasy. :lol2: :lol2: Ile on miał frajdy z tego powodu. Juz dawno nie był taki szczęśliwy. I tak swobodny.Tak bezrobotny. ;-D Beztroski.
Nie ma co towarzyszył mu dobry nastrój.
Przez parę dobrych minut tarzał się jak niemądry zgrabnie wywijając w powietrzu kopytami.Kiedy już sturlał sie na lewy bok zerknął na swój piaskowy pancerz. Był mokry zatem piach skleił się z sierścią idealnie.
Parsknął sobie w klatę kończąc swawole. Zabrał sie za wstawanie co było nie lada wyzwaniem dla niego. Już stojąc otrzepał sie jak rasowy kot i strzelił z ogona.
Przez moment zapomniał o Reese i powędrował w stronę opuszczonego kocyka na którym znajdowało sie pudełko po popcornie.Ogier był pewny,ze ludzie nie wszystko zjedli. :lol2:

Aurelie - 2013-06-23, 11:20

Jako iż robiło się już chłodno i powoli słońce chowało się za horyzont pozwoliła mu się jeszcze tam okręcić po czym ruszyła do niego i rzekła.
-Na nas już czas :c-Po tym poklepała go , a raczej strząsnęła gdzie gdzieniegdzie piasek ,który zdążył wyschnąć .No i wkrótce wyszli z piasku , więc ogier a raczej jego nogi :lol: mogły poczuć ulgę .I tak w czasie gdy znów byli w lesie zaczęła obserwować drzewa , nucąc coś sobie .Nie raz wchodziła na szyszki , dlatego też jak najszybciej chciała dostać się do stajni ,lecz się o dziwo nie śpieszyła :lol: .

zt/

Sleepwalker - 2013-06-23, 13:21

Kładąc po sobie uszy, wolnym krokiem podążył za Narcyzą. Zatrzymał się razem z nią tuż przy samym brzegu, raczej nie mając zamiaru brnąć dalej. Schylił łeb na wysokość nadgarstków i parsknął głucho, zaraz zadzierając go do góry, jakby w obawie, że woda mogłaby nalecieć mu do nozdrzy.
Visyoner - 2013-06-23, 20:14

Wybył wraz z nią. :lol2: :lol2:

/zt.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group