To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Orchard Stable
Najlepsze jeździeckie forum PBF!

Czworobok - Czworobok mały piaszczysty

Lavard Sontesique - 2017-12-01, 14:29

Uznajmy to za małe nieporozumienie. :D
A Ty dostaniesz w dupę za kilometrowe posty nawet na treningach! :lol2:
Ściągnięty wodzą do tak mało komfortowej pozycji niestety musiał się zatrzymań, rucha naprzód fizycznie był niemożliwy, a próba ucieczki zadem i dorównania nim do ułożenia głowy, wcale nie była takim łatwym zadaniem.
Stając w miejscu fuknął wściekle, wyraźnie zaparty na wędzidle i spocony z powodu swoich wybryków. Potrząsając łbem wprawił w ruch masywny grzebień szyi i delikatnie przydługą grzywę, która podkreślała jego urok i dodawała mu charyzmy.
Czasem niestety nie było innego wyjścia jak udowodnienie wierzchowcowi w dość brutalny sposób, tego kto ma tutaj władzę. Lavard oczywiście nie zamierzał poprzestać na takim jednym wybryku, ale na dzisiaj miał już dość. Zdyszany łypnął okiem w kierunku Luke'a i nie drgnął nawet o centymetr, odpowiednio zamknięty w pomocach czekał na sygnał.
Zaproszony do stępa delikatnie wysunął nos do przodu, niosąc miękko i swobodnie jeźdźca na swoim grzbiecie. Gęsty ogon luźno wisiał poruszając się za ogierem w rytmie jego kroków. Pomimo chwilowego napięcia, które finalnie udało się przekuć w spokój, ogier przyjemnie i z lekkością ustępował od łydek, jednocześnie nie mając problemów także w trakcie zgięć i domykania łydek.
Wcześniejsza nadwrażliwość na bodźce zniknęła i teraz Sugarman miał pod sobą spokojnego i opanowanego wierzchowca, choć nadal nie uległego. ;>

Luke - 2017-12-02, 14:51

Jeszcze mu przejdzie ta nieuległość pod presją miłości właściciela! :lol2:
Ten post będzie z kolei mega szybki! Bo pisany w biegu. ;-;
Pochwalił go kilkakrotnie za tę przynajmniej chwilową odmianę i chociaż chciał zachować u niego spokój, postanowił jednak zaryzykować, w końcu chciał go i tak porządnie przegalopować. Postanowił to jednak zainicjować w sposób do tej pory nieznany Lavardowi pod siodłem, a konkretnie tak: na kole po jego zamykającej się części posłał ogierowi kilka mobilizujących półparad po czym jak gdyby nigdy nic przesunął zewnętrzną łydkę do tyłu by impulsen od wewnętrznej oraz wyraźnym wypchnięciem bioder posłać albo przynamniej spróbować go posłać do galopu. Oczywiście nie wymagał poprawności przy tej pierwszej próbie, ogier równie dobrze mógł zawrzeć kilka kroków kłusa jeśli nie od razu było dla niego jasne, co powinien był zrobić. Grunt, aby nie zaczął brykać, wtedy Luczek podobnie jak poprzednio starał się ukrócić jego cyrki by móc podejść ponownie do zadania. Jeśli jednak wszystko grało - galopowali przez dłuższy czas a brunet starał się bawić tempem to na kołach, to dookoła, coby uruchomić bardziej zadek i bardziej wyciągać naturalny uphill Panicza. Po czasie dobranym do okoliczności przeszli do kłusa na kilka dłuższych chwil by potem zejść do stępa i powtórzyć próbę zagalopowania, dalej rozgalopowanie na drugą nogę i przerwa i koniec posta, bo userka spada. XD

Lavard Sontesique - 2017-12-02, 22:04

Lavard i miłość nie idą z sobą w parze. :lol2:
Wkraczając na koło odpowiednio uformował swoją sylwetkę w łuk po wpływem opasających go łydek. Poruszał się na kole stępem i w momencie cofnięcia zewnętrznej łydki oraz wypchnięcia od dosiadu zareagował niemal błyskawicznie, ruszając galopem od zadu. Zapewne ku zaskoczeniu jeźdźca galopował spokojnie, niosąc się sam z siebie pod górę i prezentując wrodzony uhpill. Pozostawał lekkim na ręce i przepuszczalnym, wyraźnie prezentując tendencję do ruchu naprzód. Chętnie galopował wyraźnie mając ochotę do nieco żwawszego tempa, jednakże nie próbował sam go Luke'owi narzucać. Dostosowywał się do jeźdźca, reagując równie czujnie podczas przejść w dół, które w miarę powtarzania stawały się tak samo płynne jak te w górę.
Na drugą nogę zaprezentował trochę więcej sztywności, ale prawdopodobnie wynikało to z tego, że ciągle przecież rósł i choć Luke starał się cały czas jeździć go równomiernie w dwie strony to jednak te mięśnie po tej drugiej stronie były nieco sztywniejsze. Skutkowało to niedostatecznym wygięciem i nieco wyższym ustawieniem, na które nalegał ogier nie będąc w stanie w pełni się rozluźnić podczas galopu na kole.

Luke - 2017-12-02, 22:32

To ja poszukam paragonu i chyba zwrócę.. :lol2:
Pozytywnie zaskoczony tak dobrą reakcją ogiera dał mu znać o swoim jakże wielkim zadowoleniu za sprawą ciepłej pochwały, w sumie liczył że duże pokłady energii będą im na rękę przy pierwszej próbie zagalopowania ze stępa ale nie sądził, że do tego stopnia ogier będzie w stanie precyzyjnie odpowiedzieć na jego prośbę. Tym samym kary pokazał, że mimo wszystko był chyba dobrą inwestycją... :lol2:
Naturalnie bardzo dobrze odczuł większe spięcie pokazujące się przy galopie na drugą stronę, dlatego po krótkiej przerwie postanowił trochę nad tym popracować - oprócz chwili poświęconej znów na kłusy w różnym wydaniu, w tym także po trochu w pełnym siadzie, ponownie postawił na zagalopowania, decydując się na stosunek 1 zagalopowanie na prawo do 2 zagalopowań na lewo. Starał się dość szybko zmieniać kierunek, to znaczy raczej nie chciał galopować jednorazowo dłużej niż 3/4 koła. Niemniej nie oznaczało to, że wybierał wtedy jednostajny galop, wręcz przeciwnie, cały czas bawił się z karusem w lekkie poszerzanie i skracanie ram, wierząc w to, że dzięki takim zagraniom jeszcze bardziej zaangażuje jego zadek, dzięki czemu młody byłby w stanie puścić plecy i odnaleźć więcej rozluźnienia, szczególnie na tę gorszą stronę. Chociaż cały czas stawiał na wyciąganie ile się dało z uphillu, starał się to też łączyć z jak najbardziej okrągłym i w miarę możliwości niskim ustawieniem, do którego sumiennie dojeżdżał ogiera łydką. Do tego spróbował jeszcze kilka razy utwierdzić te zagalopowania ze stępa, jednakże nie męczył ich w nieskończoność, nie chcąc po pierwsze znudzić, po drugie zmęczyć konia zbyt dużą dawką nowego elementu. Wolał znów wrócić do tego na następnym treningu, ponownie na korzyść wykorzystując świeżość Czarnego Księcia.

Lavard Sontesique - 2017-12-02, 23:09

A co jeśli on po prostu jest nieśmiały i ciężko dotrzeć do tego serduszka?
W końcu każda potwora ma swojego amatora... :lol2:
W reakcji na pochwałę zastrzygł uchem w kierunku jeźdźca jednocześnie czując pewnego rodzaju dumę, z zaoferowanej pochwały. Trzeba przyznać, że lubił błyszczeć, czasem aż za bardzo i często skutkowało to wychodzeniem na padok na dwóch nogach. :lol2:
W kłusie nie miał problemów z tą gorszą stroną, niestety w galopie uwidaczniało to się dość wyraźnie. Stąd zarówno kłus w pełnym siadzie jak i naprzemienne zagalopowania raz na jedną, raz na drugą nogę pomagały mu nie tylko się rozluźnić, ale również zrównoważyć w galopie. Przy dodaniach mocniej podnosił się przodem i wyraźniej angażował zad, starając się jednocześnie wyciągać szyję w dół i w ten sposób równoważyć w galopie. Korzystał z oferowanego mu niskiego ustawienia i okrągłym galopem pokonywał kolejne metry. Wykazywał się niesamowitym refleksem w odpowiedziach na pomoce do zagalopowań ze stępa jednocześnie robiąc je płynnie i bez większych problemów.

Luke - 2017-12-02, 23:57

Gwiazdor się znalazł! :roll: :lol2:
W pełni usatysfakcjonowany tak dobrym obrotem spraw, którego nawet nie śmiał się spodziewać, uznał że nadszedł najlepszy moment na to, aby postawić kropkę i zakończyć trening. Wbrew pozorom wydarzyło się całkiem sporo, najpierw mieli trochę czasu na utrwalenie znanych już ogierowi ustępowań, potem doszło do niejakiego starcia charakterów z którego obaj panowie mogli coś dla siebie wyciągnąć i w końcu doszło do okazji na wprowadzenie czegoś nowego.
Widząc z jakim apetytem jego podopieczny konsumuje entuzjastyczne pochwały nie szczędził mu ich przy każdym praktycznie zagalopowaniu, oczywiście większy zachwyt wyrażając przy tych ze stępa, niemniej jednak ogólnie chciał podkreślić, jak bardzo ceni to, że ogier nie wykorzystuje przejścia w wyższy chód do kolejnych prób uskuteczniania rodea. Po którymś z zagalopowań na lewo przeszedł do lekkiego półsiadu i przesunął rękę nieco w przód-dół, łydką zachęcając nie tyle do przyspieszenia, co raczej do jeszcze mocniejszego uniesienia pleców i podążenia pysiem w stronę wędzidła, ponieważ mimo wszystko chciał utrzymać kontakt. Niemniej była to znacznie luźniejsza forma galopu którą planował uskuteczniać przez może dwa okrążenia dookoła by później sprowadzić karego do kłusa i z podobnym rozkładem ciężkości i ustawienia rozkłusować go jeszcze na obie strony, chętnie zapraszając go do jeszcze głębszego żucia z ręki. Nie przeciągając w nieskończoność w końcu zaprosił go do przejścia do stępa, w którym Lavard dostał już totalny luz. Luczek rozstępował swoją utalentowaną bestyjkę dostatecznie a nawet minimalnie dłużej, bo po wszystkim zamiast zsiąść zdecydował się na przejście pod stajnię jeszcze na koniu, a tego wspomnianego konia, bo o tym zapomniałam napisać, oczywiście już w stępie sowicie poklepał i posmyrał po szyi, nie kryjąc zadowolenia z treningu.

zt

Lavard Sontesique - 2017-12-03, 00:47

Ma parcie na szkło po mamusi! :lol2:
Odpowiadając na działania zarówno ręki jak i dosiadu, odciążony grzbiet podniósł do góry, a nosem zanurkował w dół korzystając z możliwości rozluźnienia się. Galopował tak jeszcze przez chwilę parskając przy tym głośno i będąc już jak guma, rozluźniony i w pełni swobodny. W takiej pozycji znacznie łatwiej było mu pozbyć się powstałych usztywnień i czerpać przyjemność z galopu.
Przeszedł płynnie do kłusa i żując wędzidło wypuszczał nos w dół na długiej umięśnionej szyi powoli czując już nie tylko zmęczenie ale także to, że nadchodził już koniec jazdy. Z kłusa wszedł w stęp i tutaj już na luźnej wodzy stępował mając czas na odpoczynek.
Posmyrany i pogłaskany nawet postawił uszy do przodu i razem z mężczyzną udał się w kierunku stajni nie próbując o dziwo nikogo zabić po drodze.
/zt

Mistrz Gry - 2018-04-02, 11:16
Temat postu: Eva O'Cross & Segreti Piu Intimi Di Angeli
EVA O'CROSS & SEGRETI PIU INTIMI DI ANGELI - PROGRAM KLASY L


Wynik: 77,047 / 150 = 51,365%
Opis: Mimo, że amazonka należała do osób szczupłych, była także wysoka i to w znacznym stopniu utrudniało jej prawidłowe ułożenie swojego ciała w siodle, co z kolei miało bezpośredni wpływ na czasem pozbawione wyczucia sygnały. Łydki Evy były nazbyt przesunięte do tyłu, co prowokowało klacz do spieszenia się - w efekcie bardziej wybijała amazonkę w kłusie i to już powodowało kolejne problemy: z precyzyjnym prowadzeniem po figurach i z niepłynnymi, opóźnionymi przejściami, zarówno do stępa, galopu jak i stój. Segreti poruszała się też przez większość przejazdu z ciężarem na przednich nogach oraz usztywnioną szyją, natomiast jej łeb albo wykraczał bardzo znacznie poza ustawienie, albo w ustawieniu lekko kiwał się na boki, co było oznaką niestałego prowadzenia na zewnętrznej wodzy, bowiem dłonie amazonki często naprzemiennie wysuwały się do przodu i cofały.


UWAGA:
Przejazd rozgrywa się na świeżym powietrzu, na rozstawionym małym czworoboku o podłożu kwarcowym.
Na początku swojego posta - jeźdźca i konia - proszę wkleić to:
Kod:
[center][size=10][url=http://dressage.pl/wp-content/uploads/2016/05/L1_2016.pdf][b][color=#a7e5c2]ZAWODY UJEŻDŻENIOWE - KLASA L[/color][/b][/url][/center][/size]

Jeśli ktoś dzieli przejazd na kilka części, proszę odpowiednio dodać: cz.1/cz.2.

Mistrz Gry - 2018-04-02, 11:21
Temat postu: Ruth Kravchenko & Femme Fatale
RUTH KRAVCHENKO & FEMME FATALE - PROGRAM KLASY L


Wynik: 83,969 / 150 = 55,980%
Opis: Klaczy brakowało przede wszystkim stałości - czterolatka nie potrafiła jeszcze, szczególnie wobec stresującej aury zawodów, pozostać stała na kontakcie, praktycznie co rusz coś na trybunach zajmowało ją do tego stopnia, że unosiła czujnie głowę, by wzrokiem szerzej ogarniać otoczenie. Zad, tak naprawdę dopiero się rozwijający, nie niósł ciężaru wierzchowca, przez co praktycznie każde przejście było pozbawione lekkości. Ruth nie do końca radziła sobie z taką pracą dosiadu, która wspomogłaby jej podopieczną w aktywizacji tylnych kończyn, choć ogólnie jej postawa na koniu prezentowała się dość dobrze, niemniej szczególnie w kłusie wysiadywanym jej łydka nieco uciekała do przodu. Figury na czworoboku można było zaliczyć do w większości porządnie wyjechanych a także stęp klaczyw porównaniu do mało sprężystego kłusa i płaskiego galopu, wypadł na dobrym poziomie, co musiało być zasługą warunków wynikających z budowy Femme jak i znikomym działaniu wodzami przez amazonkę.


UWAGA:
Przejazd rozgrywa się na świeżym powietrzu, na rozstawionym małym czworoboku o podłożu kwarcowym.
Na początku swojego posta - jeźdźca i konia - proszę wkleić to:
Kod:
[center][size=10][url=http://dressage.pl/wp-content/uploads/2016/05/L1_2016.pdf][b][color=#a7e5c2]ZAWODY UJEŻDŻENIOWE - KLASA L[/color][/b][/url][/center][/size]

Jeśli ktoś dzieli przejazd na kilka części, proszę odpowiednio dodać: cz.1/cz.2.

Mistrz Gry - 2018-04-02, 11:24
Temat postu: Vivianne Feron & Clair de Lune
VIVIANNE FERON & CLAIR DE LUNE - PROGRAM KLASY L


Wynik: 77,058 / 150 = 51,372%
Opis:


UWAGA:
Przejazd rozgrywa się na świeżym powietrzu, na rozstawionym małym czworoboku o podłożu kwarcowym.
Na początku swojego posta - jeźdźca i konia - proszę wkleić to:
Kod:
[center][size=10][url=http://dressage.pl/wp-content/uploads/2016/05/L1_2016.pdf][b][color=#a7e5c2]ZAWODY UJEŻDŻENIOWE - KLASA L[/color][/b][/url][/center][/size]

Jeśli ktoś dzieli przejazd na kilka części, proszę odpowiednio dodać: cz.1/cz.2.

Mistrz Gry - 2018-04-02, 11:28
Temat postu: Sebastian Collins & Mr Heisenberg
SEBASTIAN COLLINS & MR HEISENBERG - PROGRAM KLASY L


Wynik: 77,260 / 150 = 51,507%
Opis:


UWAGA:
Przejazd rozgrywa się na świeżym powietrzu, na rozstawionym małym czworoboku o podłożu kwarcowym.
Na początku swojego posta - jeźdźca i konia - proszę wkleić to:
Kod:
[center][size=10][url=http://dressage.pl/wp-content/uploads/2016/05/L1_2016.pdf][b][color=#a7e5c2]ZAWODY UJEŻDŻENIOWE - KLASA L[/color][/b][/url][/center][/size]

Jeśli ktoś dzieli przejazd na kilka części, proszę odpowiednio dodać: cz.1/cz.2.

Mistrz Gry - 2018-04-03, 09:23
Temat postu: Oliver Pelerieux & Notesique Nox
OLIVER PELERIEUX & NOTESIQUE NOX - PROGRAM KLASY L


Wynik: 84,594 / 150 = 56,396%
Opis:


UWAGA:
Przejazd rozgrywa się na świeżym powietrzu, na rozstawionym małym czworoboku o podłożu kwarcowym.
Na początku swojego posta - jeźdźca i konia - proszę wkleić to:
Kod:
[center][size=10][url=http://dressage.pl/wp-content/uploads/2016/05/L1_2016.pdf][b][color=#a7e5c2]ZAWODY UJEŻDŻENIOWE - KLASA L[/color][/b][/url][/center][/size]

Jeśli ktoś dzieli przejazd na kilka części, proszę odpowiednio dodać: cz.1/cz.2.

Mistrz Gry - 2018-04-03, 09:26
Temat postu: Christian Levrull & Illusion Sontesique
CHRISTIAN LEVRULL & ILLUSION SONTESIQUE - PROGRAM KLASY L


Wynik: 106,350 / 150 = 70,900%
Opis:


UWAGA:
Przejazd rozgrywa się na świeżym powietrzu, na rozstawionym małym czworoboku o podłożu kwarcowym.
Na początku swojego posta - jeźdźca i konia - proszę wkleić to:
Kod:
[center][size=10][url=http://dressage.pl/wp-content/uploads/2016/05/L1_2016.pdf][b][color=#a7e5c2]ZAWODY UJEŻDŻENIOWE - KLASA L[/color][/b][/url][/center][/size]

Jeśli ktoś dzieli przejazd na kilka części, proszę odpowiednio dodać: cz.1/cz.2.

Mistrz Gry - 2018-04-03, 09:29
Temat postu: Lucas Vaugier & La Tortuga Avellano V
LUCAS VAUGIER & LA TORTUGA AVELLANO V - PROGRAM KLASY L


Wynik: 79,213 / 150 = 52,809%
Opis:


UWAGA:
Przejazd rozgrywa się na świeżym powietrzu, na rozstawionym małym czworoboku o podłożu kwarcowym.
Na początku swojego posta - jeźdźca i konia - proszę wkleić to:
Kod:
[center][size=10][url=http://dressage.pl/wp-content/uploads/2016/05/L1_2016.pdf][b][color=#a7e5c2]ZAWODY UJEŻDŻENIOWE - KLASA L[/color][/b][/url][/center][/size]

Jeśli ktoś dzieli przejazd na kilka części, proszę odpowiednio dodać: cz.1/cz.2.

Christian Levrull - 2018-04-05, 00:14

Przyszedł z Rudym na teren mniejszego placu od razu kierując się w stronę schodków obok czworoboku. Zarzucił mu wodze na szyję zatrzymując się pod schodkami, na które wszedł po chwili, opuścił strzemiona, dopiął popręg, a następnie trzymając krótkie wodze wsiadł uniemożliwiając ogierowi uciekanie spod tyłka. Siedząc już wygodnie pogładził Moma po szyi, a następnie na lekkim kontakcie ruszył stępem po czworoboku.
Na początku sporo sobie postępowali na luźniejszym kontakcie, dając się ogierowi po prostu rozgrzać, przy czym pilnował głównie jego aktywności, by nie zamulał przypadkiem. Dawno na nim nie siedział oddając go luzakom i beraiterom, więc czas nadrobić te zaległości. Po jakiś 10 minutach zaczął na z nim robić zawijasy bez zmiany na kontakcie - zachęcał go do niskiego ustawienia, jedynie minimalnie wspomagając go łydkami i dosiadem. Takie doświadczenie zrobił chcąc zobaczyć jak ogier obecnie naturalnie wpisuje się w zakręty, czy coś wpada/wypada, gubi równowagę itd.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group