To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Orchard Stable
Najlepsze jeździeckie forum PBF!

Morze - Plaża

Anthony Wayford - 2018-09-21, 00:45

O tej porze roku już niewiele ludzi przychodziło na plażę, choć pogoda wciąż była sprzyjająca. Brak turystów jednak robił dużą różnicę, a tutejsi... Zwyczajnie nie mieli czasu lub chęci, by pędzić nad morze zanim zrobi się ciemno i zimno. Tony i Aaren mogli jednak pozwolić sobie na taki luksus i na miejsce dotarli już około siedemnastej, kiedy wciąż było wiele słońca, wręcz zachęcającego do opalania i kapieli. Taki był zresztą cel bruneta, bo spacer brzegiem morza niekoniecznie leżał w obszarze jego zainteresowań.
Jak się okazało, na plaży byli prawie sami, ale była ona na tyle duża, że nie powinni mieć problemu ze znalezieniem całkiem ustronnego kąta, w którym "przeszkadzaliby" im tylko ludzie przechodzący od czasu do czasu brzegiem. Właśnie w jednym z tych miejsc Tony zaproponował rozłożenie się, a gdy już mieli na czym usiąść, rozebrał się do samych spodenek kąpielowych. Jeszcze nie wiedział, czy odważy się wejść do wody, ale tak na wszelki wypadek... :lol:

Aaren Wayford - 2018-09-21, 00:54

Ostatnie ciepłe dni września rozpieszczały mieszkańców Anglii letnimi temperaturami stąd wszyscy chętni bez problemu mogli korzystać z uroków słońca oraz bliskości morza. Na próżno jednak można było się doszukiwać tutaj tłumów, późna godzina nie sprzyjała plażowiczom a wszyscy tu obecni wybierali mimo wszystko spacer brzegiem morza.
Po wybraniu przez bruneta miejsca rozłożyli się na kocu wcześniej jednak oboje przebierając się w nieco lżejsze rzeczy. Mając pod ubraniami bikini Aaren sprawnie pozbyła się wierzchniej części ubioru i już po chwili mogła położyć w promieniach słońca.
- Brakowało mi tego...- mruknęła pozwalając na to, aby jej ciało poddało się ciepłu, które otulało je z każdej strony. Wizyty na plaży zwykle wiązały się z miłymi wspomnieniami i dlatego Tony i Aaren byli tu częstymi bywalcami. :lol2:

Anthony Wayford - 2018-09-21, 20:31

- Gdyby nie ja, to prawie wcale byś nie chodziła nad morze - wymruczał w odpowiedzi, poprawiając okulary przeciwsłoneczne, zza których spojrzał uważnie na Aaren. Leżąc na brzuchu, grzał w słońcu umięśnione plecy i patrzył w kierunku morza, w którym woda już na pierwszy rzut oka była wyjątkowo czysta. Osobiście mógłby spędzać tak każde popołudnie, nic nie robiąc i tylko wygrzewając się w słońcu nad samym brzegiem morza i na opustoszałej plaży... Było to zresztą absolutnie najlepsze, co mogli teraz robić. Było w tym coś odprężającego i wyciszającego, czego Tony bardzo potrzebował do zachowania wewnętrznej równowagi, szczególnie gdy w jego życiu - tak jak teraz - robiło się dosyć burzliwie. Miał jednak nadzieję, że także Aaren da się porwać atmosferze tego miejsca i chwilowo naprawdę zapomniała o swoich zmartwieniach. Szkoda marnować takie chwile na coś, na co nie ma się większego wpływu. Tym bardziej, że można spożytkować ten czas inaczej. :>
Aaren Wayford - 2018-09-21, 21:28

- Bo zwykle nie mam okazji albo czasu, ale chcę żebyś wiedział, że doceniam...- odmruczała mu równie rozleniwiona. Pozwoliła sobie na całkowy relaks, choć myślami wciąż lawirowała wokół dzisiejszych wydarzeń, które nie dawały jej zupełnego spokoju. Wzdychając cicho przekręciła się na brzuch i oparła głowę na rękach jednocześnie przymykając oczy schowane pod osłoną okularów.
- Jak myślisz, woda jest ciepła?- Zapytała cicho i podniosła spojrzenie na spokojne morze, którego fale spokojnie i bez pośpiechu obijały się o piaszczysty brzeg.
- Powinniśmy tu przychodzić częściej.- Mruknęła i podniosła się podpierając łokciami swoje ciało. Delikatnie pochyliła się nad ramieniem bruneta i musnęła je krótko. - Dziękuję...- szepnęła doskonale wiedząc dlaczego ją tu zabrał. Troszczył się o nią i chciał jak najlepiej. <3

Anthony Wayford - 2018-09-21, 22:05

- Nie wiem, możemy później sprawdzić - odparł, obserwując brzeg morza. W wodzie nie było nawet jednej osoby, ale Tony nie brał tego za żaden wyznacznik, bo widział też poubieranych ludzi. Niektórzy nawet mieli lekkie kurtki, podczas gdy jemu nawet odrobinę nie było zimno. Nie było też tak obleśnie gorąco jak w środku lata, bo pomimo podobnej temperatury, powietrze było znacznie inne, dużo lżejsze i przyjemniejsze.
- Mhm - zgodził się z nią cichym pomrukiem. W ogóle był za korzystaniem z uroków ich miasta, bo naprawdę nie mieszkali źle, biorąc pod uwagę bliskość morza, klifów i lasów. W takich momentach nawet nabierał ochoty na to, żeby pojeździć konno, ale akurat te pomysły często spychał na dalszy plan i nieraz zupełnie o nich zapominał.
- Za co? - Zapytał, marszcząc delikatnie brwi, najwyraźniej nie nadążając za jej tokiem myślenia. Robił to też dla siebie, więc może dlatego. Ona miała mu po prosu dotrzymywać towarzystwa i też miło spędzić czas. :lol2:

Aaren Wayford - 2018-09-21, 22:18

- Mhmm.- Zgodziła się i wróciła myślami do nurtujących ją spraw. W zasadzie nie zależało jej na kąpieli w morzu, ale była gotowa spróbować jeśli woda faktycznie okazałaby się być ciepła i przyjemna. Na szczęście temperatura byłą znośna i stąd też nie istniała konieczność ochłodzenia się w morzu.
Zdecydowanie powinni korzystać z uroków Eastborune obfitującego w malownicze krajobrazy oraz różnorodną faunę i florę. W odróżnieniu od Tonego Aaren coraz rzadziej miała ochotę na jeżdżenie konno. Odkąd Otelo okulał przeszła jej jakakolwiek ochota na treningi, bardziej martwiła się o konia i stan jego zdrowia, a to też mogło mieć przełożenie na to, że Aaren ostatnimi czasy miała dość ciężki okres w swoim życiu.
- Za to, że mnie tu zabrałeś.- Odpowiedziała i posłała mu krótki uśmiech ponownie kładąc głowę na rękach i przymykając oczy.

Anthony Wayford - 2018-09-22, 00:04

Prawdę o temperaturze wody na pewno im powie niezawodny termometr Tonego. Jak się skurczy, to wiadomo, że nie ma czego tam szukać... :lol2:
- Daj spokój, to nic takiego - mruknął. Zabrałby ją tutaj bez względu na wszystko, bo taki plan pojawił się zanim jeszcze Aaren wróciła do domu w złym humorze, który w kolejnych minutach uległ jedynie pogorszeniu.
Zamilkł na dłuższą chwilę, po prostu rozkoszując się ciepłem i wolnym czasem. Nie byłby jednak sobą, gdyby po pewnym czasie nie zaczął się nadmiernie interesować żoną. Leżenie plackiem na miejscu nigdy nie było jego mocną stroną, zawsze musiał trochę popsocić. Tak więc po długich kilkunastu minutach, przekręcił się na bok i krótko zlustrował wzrokiem leżącą obok Aaren, ręce dalej jednak trzymając grzecznie przy sobie. - Chyba pójdę sprawdzić tę wodę, idziesz też? - Zapytał, udając, że w ogóle nie jest świadom swojego ADHD, które nie pozwalało mu usiedzieć na miejscu. :lol:

Aaren Wayford - 2018-09-22, 00:20

Niezawodny termometr Tonego powinien być też ukrytym termometrem Tonego. :lol2: Mimo to żona zawsze może odczytać wynik. :lol2:
- Może to nic, ale potrzebowałam wyrwać się z domu i po prostu odpocząć.- Wyjaśniła mu dlaczego była mu wdzięczna za tą dzisiejszą wycieczkę.
Tym razem Aaren pozwoliła swojemu ADHD się wyciszyć i relaksowała się w promieniach słońca. Styrane w pracy mięśnie teraz mogły zaznać upragnionego odpoczynku, choć zdecydowanie lepiej zrobiłby im masaż. ;>
Leżała w zupełnej ciszy słuchając jedynie oddechu Tonego, podobnie jak robiła to za każdym razem, gdy zasypiała oraz uspokajającego szumu morza. Dopiero słowa bruneta sprawiły, że podniosła głowę przyglądając się mężowi.
- Hmm... nie wiem...- zamruczała zastanawiając się głośno nad tym czy powinna iść z nim czy jednak dalej udawać wygrzewającego się w promieniach słońca kota.

Anthony Wayford - 2018-09-22, 00:57

- Jak chcesz - dodał, dając jej jeszcze chwilę na podjęcie decyzji. Jeśli dalej była niezdecydowana, to nie czekał dłużej i postanowił pójść do wody sam, co nie oznacza, że mogła liczyć na spokój. Spokojnym krokiem podszedł do brzegu morza i bez większego wahania wszedł do wody. W pierwszej chwili wydała mu się strasznie zimna, ale zignorował to nieprzyjemne uczucie i wszedł jeszcze głębiej, szybko dochodząc do momentu, w którym poziom wody sięgał połowy jego ud. Wtedy też zatrzymał się na dłuższą chwilę, z nieciekawą miną rozważając swój kolejny krok, aż wreszcie zdobył się na tą męską decyzję, jaką było całkowite zanurzenie się i popłynięcie przed siebie. Dość szybko przywykł do chłodnej temperatury wody, ale podobnie jak na opalaniu, na pływaniu nie spędził wiele czasu i już po kilku minutach był w drodze powrotnej na brzeg. Zanim jednak wyszedł na plażę, przy samym brzegu schylił się po coś i dopiero wtedy podszedł do Aaren, która dalej leżała sobie na kocyku. Nie był pewien, czy jego plan zadziała i ruszy ją z miejsca, ale żeby się dowiedzieć, musiał to zrobić. :")
Tak więc podszedł do Aaren i pochylił się, zupełnie jakby chciał po coś sięgnąć, ale w rzeczywistości tylko wypuścił z rąk na jej gołe plecy meduzę i trochę zimnej wody. :lol2:

Aaren Wayford - 2018-09-22, 01:06

Odprowadziła go spojrzeniem do wody sama mimo wszystko nie kusząc się na kąpiel w morzu. Spojrzała na niego po raz ostatni w momencie, w którym się zanurzył cały i z powrotem wróciła do błogiego lenistwa ucinając sobie małą drzemkę.
Nieświadoma szykowanego zamachu na swoje życie odpoczywała ze spokojem będąc całkowicie zrelaksowana. Usłyszała kroki Tonego, ale zwyczajnie zignorowała jego obecność mając nadzieję, że najgorsze co może zrobić to ochlapać ją wodą.
Niestety jej „GENIALNY” mąż postanowił poudawać gimnazjalistę i położył na jej plecach małą galaretowaną meduzę czym sprowokował Aaren go gwałtownego podniesienia się.
- Tony! Czy ciebie pojebało?!- Jęknęła i tuż po tym jak wstała i strąciła z siebie meduzę od razu ruszyła w pościł za mężem.
- Jak cię dorwę to będziesz biedny!- Zupełnie jak parę lat temu jak ganiała go po polu zraszaczy. Tym razem jednak była tuż za nim, nie ustępując mu w szybkości poruszania się.

Anthony Wayford - 2018-09-22, 01:26

Nie mógł się powstrzymać i zaśmiał się, widząc jej gwałtowną reakcję i mord w oczach. Najwyraźniej miała odmienne zdanie od niego i nie uważała, że to świetny żart, ale i tak sądził, że warto było to zrobić. <3 Niestety został zmuszony zrobić unik w momencie, w którym rzuciła się w jego stronę, inicjując pościg, którego ceną było jego życie. Też od razu przypomniał mu się pamiętny bieg przed zraszacze, takich chwil się nie zapomina! Od razu zerwał się do biegu, ale że po piasku ciężko było biegać, to musiał robić częste zwroty, byle nie dać się złapać. Co prawda chyba nic mu nie groziło z jej strony, ale od początku chodziło mu o to, żeby ją ruszyć z miejsca, więc nie mógł się tak szybko poddać. W końcu wbiegł do wody, wysoko podnosząc nogi, przez co mocno rozchlapywal wodę wokół siebie. Ta jednak zaczęła stawiać mu coraz większy opór, więc niewykluczone, że wywrócił się sam czy z pomocą Aaren. :lol2:
Aaren Wayford - 2018-09-22, 01:35

Może był od niej wyższy i gdy chciał potrafił biec szybciej, ale mimo to nie odstawała od niego nawet, gdy wykonywał gwałtowne zwroty. Mimo to nie udało jej się go złapać w trakcie biegu na piasku bo jedynym elementem za który mogłaby chwycić były bokserki, a tej części ubioru nie chciała pozbawiać męża przed wszystkimi. :lol2:
Wbiegając za nim do wody była już cała mokra, ale to nie przeszkodziło jej w tym, aby w ostatnim momencie wybić się i skoczyć tak, aby przewrócić Tonego i siebie. :lol2: Na szczęście woda sięgała im teraz do ud stąd też nie groziło im nic poza koncertowym chlupnięciem do wody. Śmiejąc się podniosła się i odgarnęła ciemne włosy do tyłu jednocześnie patrząc na Tonego.
- Zwariuję kiedyś z tobą - mruknęła rozbawiona tą całą pogonią i glebą w wodę.

Anthony Wayford - 2018-09-22, 01:46

Runął z Aaren do wody, chcąc nie chcąc chwilowo się pod nią chowając. Gdy wynurzył się z powrotem na powierzchnię, odgarnął mokre włosy z twarzy i uśmiechnął się szeroko, patrząc na żonę, która wcale nie wyglądała lepiej.
- Wezmę to za komplement - rzucił i nie dając za wygraną, w chwili w której wstawał, wychylił się w kierunku Aaren i złapał ją za nogi. :lol2: Jeśli miała refleks, to mogła się przez niego przewiesić, podczas gdy on by wstał, ale jeśli straciła równowagę lub próbowała się szarpać, to najpewniej znowu oboje wylądowali na tyłkach w wodzie. xD Tonemu zdawało się nie przeszkadzać, że wszyscy się na nich gapili jak na niespełna rozumu. W końcu czuł się dzieciakiem, a nie dorosłym, więc było mu wolno, ot co!

Aaren Wayford - 2018-09-22, 01:52

Zdążyła się przez niego przewiesić przez to teraz wisiała na jego ramieniu z tyłkiem tuż pod jego nosem. :lol2: Ale to raczej nie powinno mu przeszkadzać. ;>
- Za kogo ja wyszłam.- Zaśmiała się i sama klepnęła go po mokrym tyłku ubranym w kąpielówki.
Jeśli ją postawił stanęła tuż przed nim przylegając drobnym ciałem do masywnej sylwetki. Objęła męża za szyję i pocałowała namiętnie na krótki moment zatracając się w tym wszystkim.
- Mój wariat.- Zamruczała lub też zaczęła jęczeć aby ją w końcu odstawił na ziemię. :lol2:
Podobnie jak on nie przejmowała się tym, co myśleli inni plażowicze. Mieli prawo zachowywać się jak dzieci, w końcu zakochanym wolno więcej. <3

Anthony Wayford - 2018-09-22, 23:59

Nie przeszkadzało, ale też nie bardzo go interesowało w tym momencie. Poprawił chwyt, żeby przypadkiem nie wypuścić jej z rąk. - Widziały gały co brały - mruknął, lekko się wzdrygając w momencie, w którym klepnęła go w tyłek. Zupełnie się tego nie spodziewał.
Chwilę później postawił ją na ziemię, nie zmuszając do tego, żeby musiała go o to prosić. W dalszym ciągu trzymał ją jednak blisko siebie, obejmując splecionymi za jej plecami dłońmi, tuż nad pośladkami. Gdy tylko przestali robić hałas, inni natychmiast stracili nimi zainteresowanie, więc Tony bez najmniejszego skrępowania odpowiedział na zainicjowany przez Aaren pocałunek. - Zaraz tam wariat... - Rzucił, wypierając się z tego oskarżenia. Po prostu fikał jak mały źrebak na łące, nic w tym złego. :lol:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group