To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Orchard Stable
Najlepsze jeździeckie forum PBF!

Biegalnia - Biegalnia

Naughty Boy - 2019-06-03, 21:55

Z czasem i spokój właścicielki zaczął mu się udzielać, choć nie zmieniało to tego, że sporo czasu zajęło mu załapanie, w jaki sposób powinien dopasować swój chód do tego, aby spełnić jej oczekiwania. Był to dla niego nowy element, przez co potrzebował więcej czasu, aby się w tej sytuacji odnaleźć. Z boku mogło to dość zabawnie wyglądać, kiedy trochę caplował, trochę podbiegał, a trochę odskakiwał, mając spory problem z odnalezieniem równowagi w tym niecodziennym ruchu. Niemniej intensywnie ślinienie się i pocenie świadczyły o tym, że był w pełni skupiony, co w końcu zaczęło dawać pierwsze efekty, kiedy to udało mu się zrobić kilka nieśmiałych kroczków w stępie z wyraźnie wyżej unoszonymi tyłami. W rzeczy samej nie sprawiło to, że od razu zaczął wykonywać wszystko bezbłędnie, ale gołym okiem dawało się dostrzec poprawę, dobrze motywowaną smakołykami i pieszczotami.
Choć z pozoru nie było to bardzo męczące zadanie, to szybko miał już dosyć. Musiał pracować nie tylko fizycznie, ale i umysłowo, więc z dużą ulgą przyjął fakt, że Adele ostatecznie dała mu spokój z tym wstępem do piaffu. Puszczony luzem pokłusował jeszcze chwilę dookoła obiektu, aby na zwieńczenie treningu (albo może bardziej zabawy, jak mu się wydawało) kulturalnie położył się na ziemi i wytarzał. Tak, aby Adele nie miała za łatwej roboty potem.
Ostatecznie opuścił z nią halę energicznym krokiem.
/zt

Anthony Wayford - 2019-06-20, 21:37

Ustaliwszy z Aaren, że to ona weźmie Sleepwalkera, po przyjściu z Soendergaardem na biegalnię już na niej został. Spuścił ogiera z uwiązu i machnął nim za jego zadem, prowokując do puszczenia się biegiem wgłąb hali lub przynajmniej do odejścia od drzwi, jeśli miał gdzieś to straszenie. Sam stanął z boku i czekał na przybycie Aaren, Williama i Sleepwalkera, w sumie będąc ciekawym jak konie się razem zachowają. Co prawda w zeszłym roku zabrali właśnie tę dwójkę nad jezioro, gdzie oba ogiery nawet pasły się niedaleko siebie, ale były wtedy zmęczone i pewnie jakkolwiek odgrodzone pastuchem, a tymczasem były trochę wystane.
Aaren Wayford - 2019-06-20, 21:55

Przyprowadzając Sleepa w towarzystwie Willa zatrzymała się przed bramką jednocześnie spoglądając na męża.
- Byłeś super dzielny, a teraz zmykaj do taty.- Uśmiechnęła się i poczekała aż Will dołączy do Tonego stojącego za bandą. W tym czasie sama otworzyła wspomnianą bramkę i wprowadziła ogiera za chwilę odpinając uwiąz i puszczając go luzem, gdy tylko znalazła się z nim na środku.
Nie chciała ryzykować tym, że Sleep zwyczajnie wyrwałby kłusem i pociągnął za sobą zarówno ją jak i Willa. Mógł być nawet najspokojniejszym koniem w stajni, ale mimo to gdzieś tam w głowie Aaren świecił zdrowy rozsądek.
- No już kluski, ruszać się!- Zachęcając konie do poruszania się zamachała uwiązem w powietrzu i podbiegła za nimi.

Soendergaard - 2019-06-20, 21:56

Wchodząc na biegalnię rozejrzał się i zarżał tęsknie za Otellem za chwilę jednak skupiając się na Tonym. Puszczony luzem w pierwszej chwili zastanowił się krótko i wraz z zachętą Tonego ruszył przed siebie galopem.
Trochę zastał się w tym boksie dlatego teraz, gdy miał okazję pobiegać był pełen wigoru i energii. Dopiero przyjście Sleepa sprawiło, że stanął jak posąg i przyglądał się temu jak Aaren wprowadza ogiera.
Czekał cierpliwie na rozwój sytuacji i gdy Aaren puściła fryza luzem i machnęła uwiązem, Soen ruszył galopem za chwilę podbiegając do Sleepa przy którym stanął i zaczął głośno furkać przez rozdęte nozdrza. Cały się nastroszył i łapał zapach ogiera do swoich nozdrzy za moment kwicząc głośno i podrzucając głowę.

Sleepwalker - 2019-06-20, 22:48

Wchodząc na biegalnię, uniósł wyżej łeb i rzucił ożywione spojrzenie Soendergaardowi. Mimo to poczekał cierpliwie aż Aaren zwolni uwiąz i dopiero wtedy, wraz z jej zachętą, odbiegł paradnym kłusem na środek biegalni. Cały czas jednak patrzył na drugiego konia i to właśnie on przykuł całą uwagę Sleepwalkera. Otello stał dokładnie między nimi dwoma, więc Sleepwalker nie był przyzwyczajony do widoku Soendergaarda tak, jak do ich młodszego "brata". Zwykle unikał bezpośrednich konfrontacji z innymi końmi, ale stworzone przez Aaren i Tonego warunki tego spotkania wręcz wymusiły na nim jakąś reakcję, więc zatrzymał się tuż przy holsztynie. Stanął naprzeciw niego i zaokrąglił szyję w łuk, mocno rozwierając nozdrza i zbliżając pysk do pyska Soena. Praktycznie go dotknął, głośno oddychając. Gdy tamten kwiknął, Sleepwalker także podrzucił łbem, ale zaraz wrócił do dość nachalnego wąchania, aż wreszcie uszczypnął lekko Soena w bok pyska.
William Wayford - 2019-06-20, 23:02

Gdy Aaren weszła do boksu Sleepwalkera, Will stanął grzecznie pod ścianą i czekał, aż będzie mógł bezpiecznie podejść z powrotem do mamy. Z podziwem przyglądał się koniowi, który wyglądał jak żywy posąg, stojąc nieruchomo w miejscu podczas zakładania ochraniaczy.
Później, zgodnie z prośbą mamy, złapał za końcówkę uwiązu i bardzo dumny z siebie "zaprowadził" ogiera na biegalnię, gdzie czekał już na nich Tony.
- Tato, zobacz! - Zawołał, zapominając o tym, żeby nie krzyczeć przy koniach, choć żadnemu z nich zdawało się to nie przeszkadzać. Za chwilę podbiegł do taty i z jego pomocą usiadł na bandzie, skąd obserwował z zafascynowaniem konie i zadawał tacie dziesiątki pytań na ich temat.

Anthony Wayford - 2019-06-20, 23:06

Obejrzał się na wchodzących do środka Aaren i Williama, po czym złapał w ręce biegnącego do niego synka i od razu podniósł go do góry. Posadził go na bandzie i cały czas przytrzymując jedną ręką, także zaczął się przyglądać koniom, na razie nic nie mówiąc. Pozwolił im poznać się po swojemu, i chociaż na początku było dość głośno i nerwowo, to nie mówił Aaren by je rozgoniła ani nic z tych rzeczy. Właściwie to wolałby aby stała obok nich, za bandą, ale jeszcze przymykał oko na to chodzenie wokół koni z batem. Niech ma trochę zabawy. :lol2:
Aaren Wayford - 2019-06-20, 23:17

Pozwoliła ogierom na spokojnie się poznać i dopóki nie było żadnej bijatyki to stała spokojnie z uwiązem w ręku. Dopiero pierwsze kwiki i kąsanie sprawiły, że Aaren znów pogoniła konie chcąc, aby trochę się poruszały, a nie jedynie zaczepiały.
Biorąc w rękę bat leżący na ziemi na samym środku strzeliła nim w powietrzu i zacmokała prowokując konie do galopu lub ewentualnie kłusa. Na szczęście nie musiała się wysilać zbyt mocno, bo bardzo szybko Sleep i Soen zaczęły nakręcać się wzajemnie.
To pozwoliło Aaren oddalić się i podejść do bandy, gdzie Tony i Will przyglądali się koniom.
- Kochanie....- zamruczała cicho i zaczepnie jednocześnie patrząc Tonemu w oczy. ;>

Soendergaard - 2019-06-20, 23:18

Gdy został uszczypięty w pysk podrzucił nerwowo łbem i kwiknął ostrzegawczo. Był skory do zaczepek i już za chwilę delikatnie wspiął się do góry i podgryzł Sleepa w ganasz za moment opadając i znów próbując capnąć go chociażby w łopatkę. ;>
Nie udało się to jednak, bo już za moment Aaren rozgoniła towarzystwo. Widząc bat czuł większy respekt i z tego powodu zadarł kitę do góry i zaczął galopować wesoło po drodze sadząc serię baranów. Nie potrzebował wiele, aby się rozfukać, bo obecność Sleepa, któremu również udzieliło się takie bieganie była skuteczną motywacją do wykonywania kolejnych okrążeń po całej hali.

Sleepwalker - 2019-06-21, 00:02

Nie pamiętał już kiedy ostatnio miał okazję bawić się z innym koniem. Ludzie zwykle nie dopuszczali do takich sytuacji jak ta, w obawie, że dwa ogiery zrobią sobie krzywdę, ale w przypadku tej dwójki można było śmiało zaryzykować. Oboje mieli stabilne charaktery i nawet to, że Sleepwalker był ogierem kryjącym, nic nie zmieniało.
Także zaczął się delikatnie wspinać, mimo wszystko nie chcąc, by Soen jakkolwiek go przewyższał. Jednocześnie odwzajemniał zaczepki lub przynajmniej trącał gniadego pyskiem. Zanim jednak ta przepychanka stała się poważniejsza, Aaren nagle strzeliła za nimi z bata. Sleepwalker nigdy nie był fanem biegania w kółko i ganiania, więc natychmiast wtulił uszy w grzywę i wyraźnie rozeźlony ruszył za Soendergaardem. Z początku wyglądało to tak, jakby chciał pogonić ogiera, ale prędko przestał go ścigać i się na niego szczurzyć, tylko znowu postawił uszy na sztorc i dalej galopował tą swoją charakterystyczną, przesadnie okrągłą foule. Nie kręciło go robienie pełnych okrążeń, więc gdy dogalopował do końca ściany, zatrzymał się nosem w stronę narożnika i głośno fuknął. Schylił łeb i zaczął rozkopywać ziemię, głośno przy tym oddychając, po czym sprowokowany biegającym Soenem gwałtownie poderwał przód ciała w górę, obrócił się niemal na jednej nodze i znowu zagalopował wzdłuż ściany.

Anthony Wayford - 2019-06-21, 00:08

- Chyba go wkurzyłaś - rzucił w kierunku nadchodzącej Aaren widząc minę Sleepwalkera, którego spojrzenie wyglądało tak, jakby miał kogoś zabić. Za chwilę jednak wszystko wróciło do normy, a konie zgodnie z planem sobie biegały, przynajmniej w ten sposób mogąc stracić nadmiar energii. Tutaj miały więcej przestrzeni niż na kwaterach, na które wychodziły, więc nic dziwnego, że były skore do szaleństw i zabaw.
- Hmm? - Mruknął pytająco, gdy Aaren stanęła obok. Zwykle gdy zaczynała w ten sposób, to czegoś chciała, więc Tony pozostał uważny, mogąc mieć tylko nadzieję, że to nic, przed czym miałby opory się zgodzić. :lol2:

Soendergaard - 2019-06-21, 00:14

Pod siodłem najchętniej nie robiłby nic lub robił jak najmniej, a jego kłus przypominał często tuptanie małego dziecka, bo puszystemu konikowi nie zawsze chciało się ruszać. Tymczasem sam się nakręcając i mając okazję do pobiegania chętnie ruszał się w galopie, ale przechodząc do kłusa zaprezentował całkiem niebanalny ruch, pod wrażeniem, którego była nawet Aaren. Co prawda brakowało mu tej lekkości i swobody jak w przypadku Sleepa i Otella, ale wbrew pozorom potrafił wyrzucić nogę z nadgarstka i złapać moment zawieszenia w kłusie.
Gdy Sleep ponownie zerwał się do galopu Soen zrobił to samo przy okazji strzelając parę rady w bandę kopytami w ramach ogarniającej go euforii. Dopiero po paru okrążeniach zmęczył się na tyle żeby stanąć i zacząć grzebać w ziemi.
Nie trwało to długo bo zaraz podniósł łeb do góry z nosem ubrudzonym kwarcem. Parsknął ciężko i robiąc słowiański przykuc finalnie położył się na ziemi i zaczął swobodnie tarzać.

Aaren Wayford - 2019-06-21, 00:21

- Tylko tak udaje, zobacz już postawił uszy.- Zaśmiała się obracając przez ramię i za chwilę wracając spojrzeniem do Tonego i Willa, których miała przed nosem. Dwóch najważniejszych mężczyzn w swoim życiu, których bezgranicznie kochała.
- Podsadzisz mnie później na Sleepa?- Nie chcąc owijać w bawełnę zapytała wprost. Miała świadomość tego, że to ryzykowne, ale z drugiej strony co mógł jej zrobić wybiegany Sleep? Chcąc aby jej prośba została pozytywnie rozpatrzona nawiązała kontakt wzrokowy i ładnie uśmiechnęła się do męża. ;> <3

Sleepwalker - 2019-06-21, 00:31

Hałas towarzyszący kopniakom o bandę stale pobudzał Sleepwalkera do ruchu. Co prawda ograniczał się do galopowania, kłusowania i gwałtownych zwrotów, ale całym sobą mówił, że jest mocno podekscytowany, co było rzadkim widokiem. Unikał jednak Soendergaarda, przynajmniej do czasu, aż ten się zatrzymał. Widząc jak ogier się tarza, poruszył uszami, pierw je tuląc, a potem znowu stawiając do pionu. Chyba nikt by go o to nie podejrzewał, ale tak w głębi duszy był trochę kapryśny i władczy, więc nie spodobało mu się, że Soen się tarza w jego towarzystwie. :lol2: Od razu dał mu o tym do zrozumienia, nieoczekiwanie się do niego zbliżając i wyciągając do niego pysk wraz z niezadowoloną miną. Gdyby to nie wystarczyło by postawić Soena na baczność, kolejnym krokiem Sleepwalkera byłoby "ugryzienie" go.
Anthony Wayford - 2019-06-21, 00:40

W pierwszym odruchu spojrzał krzywo na Aaren, ale nie zamknął się na negocjacje, co było dobrym znakiem.
- Jesteś pewna, że to dobry pomysł? Zobacz jak on się zachowuje - rzucił z powątpiewaniem, spoglądając na karego, który zachowywał się jak nie on. Tony najwyraźniej za bardzo przywykł do obrazu Sleepa udającego posąg i obojętnego na cały świat. - Może chociaż pierw odprowadzę Soena do boksu? - Zaproponował, oczywiście nie zamierzając robić tego w tej chwili, chciał dać koniom dużo czasu na wybieganie się, ale pomysł wsiadania na "gołego" Sleepa w towarzystwie drugiego konia luzem nie wydawał mu się w żadnym razie rozsądny.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group