To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Orchard Stable
Najlepsze jeździeckie forum PBF!

Tor crossowy - Konkursowy tor crossowy

Mistrz Gry - 2018-05-30, 12:58
Temat postu: Tate Vardas & Falling Away With You
TATE VARDAS & FALLING AWAY WITH YOU

PRÓBA UJEŻDŻENIOWA


Wynik końcowy: 80,438 / 150 = 53,625%

Opis

Przejazd rozgrywa się na małym czworoboku, 20x40m. Podłoże kwarcowe.




44; Szybko zmieniające się warunki pogodowe; Nagłe wahania pogodowe w postaci; urwania chmury. Przekroczenie normy czasu
101; Najlepszy jeździec; jeździec wyróżnia się niebywałą szybkością działania, reakcją. W niebywały sposób komunikuje się ze zwierzęciem, prowadząc go gładko i w miły dla oka sposób. Zwierze dzięki pomocy spisuje się znakomicie.
21; Upadek; upadek zawodnika ma miejsce wtedy, gdy dobrowolnie lub nie, rozłączył się ze swoim koniem (który nie upadł), w taki sposób, że dotyka ziemi lub, aby ponownie usiąść w siodle, zmuszony jest skorzystać z podpórki bądź pomocy z zewnątrz. Eliminacja


Opis
Zawodniczka spadła z konia po tym, jak Falling niespodziewanie wybił się przesadnie w górę podczas zeskoku na 10a. Tate straciła wówczas równowagę i rozstała się z siodłem.




44; Szybko zmieniające się warunki pogodowe; poprawa pogody (zwiększenie widoczności/komfort jazdy/wyższa, przyjemniejsza temperatura).
133; Poprawa techniki; koń podczas zawodów, widocznie poprawia technikę swoich skoków/baskilu, co może mile zaskoczyć jeźdźca. Sprawia mniej problemów w prowadzeniu, będąc bardziej samonośnym, bardziej precyzyjnym.

Opis
Bezbłędny przejazd.



INSTRUKCJE

• Każdy z trzech przejazdów można podzielić na dowolną ilość postów.
• Poszczególnych części nie trzeba realizować po kolei, choć wypada zachować odniesienie do realiów - próba ujeżdżeniowa ma miejsce pierwszego dnia, terenowa drugiego, skokowa trzeciego. Proszę nie zostawiać pustych postów jeźdźca (editów) na zapas.
• Na początku każdego przejazdu proszę wyraźnie zaznaczyć, której próby dotyczy post. Po kliknięciu na nazwę danej próby, otworzy ci się program/trasa/parkur :).
• Zawody rozgrywają się na dworze.

Mistrz Gry - 2018-05-30, 13:06
Temat postu: Brian Donney & Elusive
BRIAN DONNEY & ELUSIVE

PRÓBA UJEŻDŻENIOWA


Wynik końcowy: 69,848 / 150 = 46,565%

Opis

Przejazd rozgrywa się na małym czworoboku, 20x40m. Podłoże kwarcowe.




99; Najlepszy jeździec; jeździec wyróżnia się niebywałą szybkością działania, reakcją. W niebywały sposób komunikuje się ze zwierzęciem, prowadząc go gładko i w miły dla oka sposób. Zwierze dzięki pomocy spisuje się znakomicie.
80; Koń potyka się przez bruzdy/kamienie/muldy itd (nie wywraca) lub ślizga się; Koń zahacza kopytami raz /kilkukrotnie o nierówności na parkurze, przez co wypada z rytmu/ustawienia, dekoncentruje siebie jak i jeźdźca.
87; Poprawa techniki; koń podczas zawodów, widocznie poprawia technikę swoich skoków/baskilu, co może mile zaskoczyć jeźdźca. Sprawia mniej problemów w prowadzeniu, będąc bardziej samonośnym, bardziej precyzyjnym i odważnym.


Opis
Bezbłędnie ukończona próba.




114; Dekoncentracja; na terenie na którym odbywają się zawody, panuje okropny hałas, ruch, błyszczą lampy błyskowe, ujadają gdzie nie gdzie psy; to wszystko doprowadza do dekoncentracji pary, zmniejszenia ich uwagi. Wyłamanie: 4 punkty karne
16; Odmowa skoku; zatrzymanie się konia przed przeszkodą, którą powinien skoczyć. 4 punkty karne

Opis
Odmowa skoku na drugiej przeszkodzie oraz wyłamanie na szóstej.



INSTRUKCJE

• Każdy z trzech przejazdów można podzielić na dowolną ilość postów.
• Poszczególnych części nie trzeba realizować po kolei, choć wypada zachować odniesienie do realiów - próba ujeżdżeniowa ma miejsce pierwszego dnia, terenowa drugiego, skokowa trzeciego. Proszę nie zostawiać pustych postów jeźdźca (editów) na zapas.
• Na początku każdego przejazdu proszę wyraźnie zaznaczyć, której próby dotyczy post. Po kliknięciu na nazwę danej próby, otworzy ci się program/trasa/parkur :).
• Zawody rozgrywają się na dworze.

Mistrz Gry - 2018-05-30, 13:12
Temat postu: Eva O'Cross & Lux in Tenebris
EVA O'CROSS & LUX IN TENEBRIS

PRÓBA UJEŻDŻENIOWA


Wynik końcowy: 80,518 / 150 = 53,679%

Opis

Przejazd rozgrywa się na małym czworoboku, 20x40m. Podłoże kwarcowe.




55; Świetna forma; Niczym nie zakłócony przejazd, zero błędów, zero komplikacji.
31; Upadek konia ma miejsce, kiedy jego biodro i łopatka dotknęły jednocześnie podłoża lub przeszkody i podłoża. Eliminacja
99; Najlepszy jeździec; jeździec wyróżnia się niebywałą szybkością działania, reakcją. W niebywały sposób komunikuje się ze zwierzęciem, prowadząc go gładko i w miły dla oka sposób. Zwierze dzięki pomocy spisuje się znakomicie.

Opis
Koń zahaczył o przeszkodę nr 9, co doprowadziło do jego upadku.




101; Czysty przejazd; Niczym nie zakłócona pierwsza połowa przejazdu, zero błędów, zero komplikacji.
103; Czysty przejazd; Niczym nie zakłócona pierwsza połowa przejazdu, zero błędów, zero komplikacji.

Opis
Bezbłędnie ukończona próba.



INSTRUKCJE

• Każdy z trzech przejazdów można podzielić na dowolną ilość postów.
• Poszczególnych części nie trzeba realizować po kolei, choć wypada zachować odniesienie do realiów - próba ujeżdżeniowa ma miejsce pierwszego dnia, terenowa drugiego, skokowa trzeciego. Proszę nie zostawiać pustych postów jeźdźca (editów) na zapas.
• Na początku każdego przejazdu proszę wyraźnie zaznaczyć, której próby dotyczy post. Po kliknięciu na nazwę danej próby, otworzy ci się program/trasa/parkur :).
• Zawody rozgrywają się na dworze.

Mistrz Gry - 2018-05-30, 13:25
Temat postu: Vivianne Feron & Clair de Lune
VIVIANNE FERON & CLAIR DE LUNE

PRÓBA UJEŻDŻENIOWA


Wynik końcowy: 91,245 / 150 = 60,830%

Opis

Przejazd rozgrywa się na małym czworoboku, 20x40m. Podłoże kwarcowe.




15; Odmowa skoku; zatrzymanie się konia przed przeszkodą, którą powinien skoczyć. 20 punktów karnych
23; Upadek; upadek zawodnika ma miejsce wtedy, gdy dobrowolnie lub nie, rozłączył się ze swoim koniem (który nie upadł), w taki sposób, że dotyka ziemi lub, aby ponownie usiąść w siodle, zmuszony jest skorzystać z podpórki bądź pomocy z zewnątrz. Eliminacja
24; Bolesny skurcz; Jeździec odczuwa bolesny skurcz w nogach, rękach lub plecach, który dekoncentruje go lub upośledza mechanikę ruchową.


Opis
Koń odmówił skoku na 13a, robiąc to tak niespodziewanie i z takim impetem, że Vivianne została wysadzona z siodła.




125; Świetna forma; para znajduje wyjątkowe uznanie w oczach jury. Co na pewno zapunktuje na późniejszych ocenach, bądź nagrodach.
67; Trącenie przeszkody podczas skoku;
a) bez naruszenia przeszkody

Opis
Bezbłędnie ukończona próba.



INSTRUKCJE

• Każdy z trzech przejazdów można podzielić na dowolną ilość postów.
• Poszczególnych części nie trzeba realizować po kolei, choć wypada zachować odniesienie do realiów - próba ujeżdżeniowa ma miejsce pierwszego dnia, terenowa drugiego, skokowa trzeciego. Proszę nie zostawiać pustych postów jeźdźca (editów) na zapas.
• Na początku każdego przejazdu proszę wyraźnie zaznaczyć, której próby dotyczy post. Po kliknięciu na nazwę danej próby, otworzy ci się program/trasa/parkur :).
• Zawody rozgrywają się na dworze.

Mistrz Gry - 2018-05-30, 13:29
Temat postu: Naomi Eaton & Siviento
NAOMI EATON & SIVIENTO

PRÓBA UJEŻDŻENIOWA


Wynik końcowy: 101,526 / 150 = 67,684%

Opis

Przejazd rozgrywa się na małym czworoboku, 20x40m. Podłoże kwarcowe.




28; Bolesny skurcz; Jeździec odczuwa bolesny skurcz w nogach, rękach lub plecach, który dekoncentruje go lub upośledza mechanikę ruchową.
23; Upadek; upadek zawodnika ma miejsce wtedy, gdy dobrowolnie lub nie, rozłączył się ze swoim koniem (który nie upadł), w taki sposób, że dotyka ziemi lub, aby ponownie usiąść w siodle, zmuszony jest skorzystać z podpórki bądź pomocy z zewnątrz. Eliminacja
51; Szybko zmieniające się warunki pogodowe; Nagłe wahania pogodowe w postaci; poprawa pogody (zwiększenie widoczności/komfort jazdy/wyższa, przyjemniejsza temperatura);


Opis
Zawodniczka rozstała się z koniem co doprowadziło do eliminacji.




113; Dekoncentracja; na terenie na którym odbywają się zawody, panuje okropny hałas, ruch, błyszczą lampy błyskowe, ujadają gdzie nie gdzie psy; to wszystko doprowadza do dekoncentracji pary, zmniejszenia ich uwagi.
107; Czysty przejazd; Niczym nie zakłócona pierwsza połowa przejazdu, zero błędów, zero komplikacji.

Opis
Bezbłędnie ukończona próba.



INSTRUKCJE

• Każdy z trzech przejazdów można podzielić na dowolną ilość postów.
• Poszczególnych części nie trzeba realizować po kolei, choć wypada zachować odniesienie do realiów - próba ujeżdżeniowa ma miejsce pierwszego dnia, terenowa drugiego, skokowa trzeciego. Proszę nie zostawiać pustych postów jeźdźca (editów) na zapas.
• Na początku każdego przejazdu proszę wyraźnie zaznaczyć, której próby dotyczy post. Po kliknięciu na nazwę danej próby, otworzy ci się program/trasa/parkur :).
• Zawody rozgrywają się na dworze.

Mistrz Gry - 2018-05-30, 13:57
Temat postu: Elizabeth White & Despacito
ELIZABETH WHITE & DESPACITO

PRÓBA UJEŻDŻENIOWA


Wynik końcowy: 96,651 / 150 = 64,434%

Opis

Przejazd rozgrywa się na małym czworoboku, 20x40m. Podłoże kwarcowe.




51; Szybko zmieniające się warunki pogodowe; poprawa pogody (zwiększenie widoczności/komfort jazdy/wyższa, przyjemniejsza temperatura);
95; Najlepszy jeździec; jeździec wyróżnia się niebywałą szybkością działania, reakcją. W niebywały sposób komunikuje się ze zwierzęciem, prowadząc go gładko i w miły dla oka sposób. Zwierze dzięki pomocy spisuje się znakomicie.
78; Koń potyka się przez bruzdy/kamienie/muldy itd (nie wywraca) lub ślizga się; Koń zahacza kopytami raz /kilkukrotnie o nierówności na parkurze, przez co wypada z rytmu/ustawienia, dekoncentruje siebie jak i jeźdźca.


Opis
Bezbłędnie ukończona próba.




115; Dekoncentracja; na terenie na którym odbywają się zawody, panuje okropny hałas, ruch, błyszczą lampy błyskowe, ujadają gdzie nie gdzie psy; to wszystko doprowadza do dekoncentracji pary, zmniejszenia ich uwagi. Zrzutka: 4 punkty
78; Koń potyka się przez bruzdy/kamienie/muldy itd (nie wywraca); Koń zahacza kopytami raz /kilkukrotnie o nierówności na parkurze, przez co wypada z rytmu/ustawienia, dekoncentruje siebie jak i jeźdźca.

Opis
Zrzutka na 5 przeszkodzie.



INSTRUKCJE

• Każdy z trzech przejazdów można podzielić na dowolną ilość postów.
• Poszczególnych części nie trzeba realizować po kolei, choć wypada zachować odniesienie do realiów - próba ujeżdżeniowa ma miejsce pierwszego dnia, terenowa drugiego, skokowa trzeciego. Proszę nie zostawiać pustych postów jeźdźca (editów) na zapas.
• Na początku każdego przejazdu proszę wyraźnie zaznaczyć, której próby dotyczy post. Po kliknięciu na nazwę danej próby, otworzy ci się program/trasa/parkur :).
• Zawody rozgrywają się na dworze.

Mistrz Gry - 2018-05-30, 20:12
Temat postu: Christian Levrull & Imagination Sontesique
CHRISTIAN LEVRULL & IMAGINATION SONTESIQUE

PRÓBA UJEŻDŻENIOWA


Wynik końcowy: 104,480 / 150 = 69,653%

Opis

Przejazd rozgrywa się na małym czworoboku, 20x40m. Podłoże kwarcowe.




64; Dekoncentracja, strach; na trasie para napotyka hałaśliwą publiczność, głośną muzykę lub koń wyraźnie boi się przeszkód czy elementów trasy.
111; Wolta przed przeszkodą; jeździec zostaje zmuszony do wykonania wolty przed przeszkodą ze względu na niebezpieczną, zbyt dużą prędkość, niepasujący najazd czy inne czynniki tego typu. 20 punktów karnych
82; Poprawa techniki; koń podczas zawodów, widocznie poprawia technikę swoich skoków/baskilu, co może mile zaskoczyć jeźdźca. Sprawia mniej problemów w prowadzeniu, będąc bardziej samonośnym, bardziej precyzyjnym i odważnym.

Opis
Wolta przed przeszkodą (wybraną).




88; Najlepszy jeździec; jeździec wyróżnia się niebywałą szybkością działania, reakcją. W niebywały sposób komunikuje się ze zwierzęciem, prowadząc go gładko i w miły dla oka sposób. Zwierze dzięki pomocy spisuje się znakomicie.
42; Szybko zmieniające się warunki pogodowe; Nagłe wahania pogodowe w postaci; urwania chmury. Zrzutka: 4 punkty

Opis
Zrzutka na przeszkodzie nr. 8.



INSTRUKCJE

• Każdy z trzech przejazdów można podzielić na dowolną ilość postów.
• Poszczególnych części nie trzeba realizować po kolei, choć wypada zachować odniesienie do realiów - próba ujeżdżeniowa ma miejsce pierwszego dnia, terenowa drugiego, skokowa trzeciego. Proszę nie zostawiać pustych postów jeźdźca (editów) na zapas.
• Na początku każdego przejazdu proszę wyraźnie zaznaczyć, której próby dotyczy post. Po kliknięciu na nazwę danej próby, otworzy ci się program/trasa/parkur :).
• Zawody rozgrywają się na dworze.

Mistrz Gry - 2018-06-01, 20:34
Temat postu: Jessica Wrens & Social Security
JESSICA WRENS & SOCIAL SECURITY

PRÓBA UJEŻDŻENIOWA


Wynik końcowy: 112,370 / 150 = 74,913%

Opis

Przejazd rozgrywa się na małym czworoboku, 20x40m. Podłoże kwarcowe.




101; Najlepszy jeździec; jeździec wyróżnia się niebywałą szybkością działania, reakcją. W niebywały sposób komunikuje się ze zwierzęciem, prowadząc go gładko i w miły dla oka sposób. Zwierze dzięki pomocy spisuje się znakomicie.
42; Szybko zmieniające się warunki pogodowe; Nagłe wahania pogodowe w postaci; urwania chmury. Przekroczenie normy czasu: 3,2 pkt
102; Zgubienie strzemienia; W trakcie przejazdu bądź skoku jeździec gubi strzemię bądź dwa, co wpływa na jego równowagę, najczęściej zakłócając ją.


Opis
Próba ukończona z przekroczeniem normy czasu.




47; Szybko zmieniające się warunki pogodowe; poprawa pogody (zwiększenie widoczności/komfort jazdy/wyższa, przyjemniejsza temperatura).
50; Trącenie przeszkody podczas skoku;
c) Naruszenie lustra wody podczas skoku.

Opis
Bezbłędnie ukończona próba.



INSTRUKCJE

• Każdy z trzech przejazdów można podzielić na dowolną ilość postów.
• Poszczególnych części nie trzeba realizować po kolei, choć wypada zachować odniesienie do realiów - próba ujeżdżeniowa ma miejsce pierwszego dnia, terenowa drugiego, skokowa trzeciego. Proszę nie zostawiać pustych postów jeźdźca (editów) na zapas.
• Na początku każdego przejazdu proszę wyraźnie zaznaczyć, której próby dotyczy post. Po kliknięciu na nazwę danej próby, otworzy ci się program/trasa/parkur :).
• Zawody rozgrywają się na dworze.

Mistrz Gry - 2018-06-18, 16:15
Temat postu: Christian Levrull & Cautious Vemmekeshoeve
CHRISTIAN LEVRULL & CAUTIOUS VEMMEKESHOEVE

PRÓBA UJEŻDŻENIOWA


Wynik końcowy: 113,499 / 150 = 75,666%

Opis

Przejazd rozgrywa się na małym czworoboku, 20x40m. Podłoże kwarcowe.




31; Upadek; upadek konia ma miejsce, kiedy jego biodro i łopatka dotknęły jednocześnie podłoża lub przeszkody i podłoża. Eliminacja
123; Lwie serce; koń idzie wyjątkowo odważnie na kolejne przeszkody, nie waha się ani razu, pokonuje trudności bez najmniejszych problemów odznaczając się wysoką klasą.
59; Świetna forma; Niczym nie zakłócony przejazd, zero błędów, zero komplikacji.


Opis





125; Świetna forma; para znajduje wyjątkowe uznanie w oczach jury. Co na pewno zapunktuje na późniejszych ocenach, bądź nagrodach.
37; Szybko zmieniające się warunki pogodowe; Nagłe wahania pogodowe w postaci; urwania chmury. Przekroczenie normy czasu: 2 punkty karne

Opis




INSTRUKCJE

• Każdy z trzech przejazdów można podzielić na dowolną ilość postów.
• Poszczególnych części nie trzeba realizować po kolei, choć wypada zachować odniesienie do realiów - próba ujeżdżeniowa ma miejsce pierwszego dnia, terenowa drugiego, skokowa trzeciego. Proszę nie zostawiać pustych postów jeźdźca (editów) na zapas.
• Na początku każdego przejazdu proszę wyraźnie zaznaczyć, której próby dotyczy post. Po kliknięciu na nazwę danej próby, otworzy ci się program/trasa/parkur :).
• Zawody rozgrywają się na dworze.

Jessie - 2018-06-19, 12:39



Po udanych dwóch pierwszych dniach zawodów, nadeszła najwyższa pora na ostatnią próbę, skokową. Zawodniczka była pozytywnie nastawiona do dzisiejszego przejazdu, biorąc pod uwagę formę Sociala, która nie zawiodła ani podczas pozostałych prób, ani dzisiaj, podczas rozprężenia. Ogier najwyraźniej był stworzony do takiej formuły zawodów i co więcej, sprawdzał się wszechstronnie, więc grzechem byłoby z tego nie skorzystać.
Wyczytana na parkur, wjechała na niego stępem, a chwilę później rozpoczęła swój przejazd po dzwonku. Zagalopowała mniej więcej po środku parkuru, ruszając z lewej nogi i pomogła wejść Socialowi w aktywny, równy galop, o tempie adekwatnym do pokonania tego parkuru. Być może nie był on najłatwiejszy, jeżeli pomyślimy o młodych koniach, ale Social był już naskakany i obyty z zawodami; nie był to w końcu pierwszy raz, kiedy startował w zawodach i pokonywał pełen parkur.
Zanim najechała na pierwszą przeszkodę, zdążyła kontrolnie dodać i skrócić konia, upewniając się, że ma nad nim kontrolę. Socialowi nie brakowało chęci i dynamiki, ale Jess jednocześnie nie miała problemu z zapanowaniem nad nim, bo pozostawał jej posłuszny.
Wreszcie wyjechała zza piątki na jedynkę, proponując kasztanowi co prawda krótki najazd, ale nie przerastający jego możliwości. Usiadła w siodle i cofnęła ramiona, biorąc go nieco na siebie i spokojnie czekając do momentu, w którym wysłanie konia do skoku było jak najbardziej wskazane. Dała mu łydkę, jak zawsze pomagając w ocenie odbicia, czego mógł jeszcze nie widzieć, choć generalnie Jess nie dostrzegała u niego takich trudności. Gdy wybił się do skoku, podążyła za jego ruchem, wstając w siodle i oddając koniowi rękę. Nawet na sekundę nie straciła kontaktu z jego pyskiem, oddając mu tylko tyle wodzy, ile było to konieczne. Nie przesadzała również z głębokością półsiadu, była daleka od kładzenia się na końskiej szyi, bo wysokość przeszkód zdecydowanie temu nie służyła. Wiedząc, że druga przeszkoda jest ustawiona na lewo, po wylądowaniu zasugerowała ogierowi kontynuowanie galopu z lewej nogi, a potem spokojnie, bez robienia niepotrzebnych skrótów, poprowadziła go za szóstką na okser oznaczony numerem drugim. W zakręcie podparła konia łydką, podtrzymując galop i wyginając go wokół niej, a także zachowała oparcie na zewnętrznej wodzy, która prowadziła i niejako równoważyła Sociala, ułatwiając mu pokonanie zakrętu. Po wyjściu z niego Jessie usiadła z powrotem w siodle, a widząc, że odległość nie bardzo im pasuje (zapewne ze względu na zbyt płytkie wyjechanie zakrętu), nieznacznie dodała, pozwalając Socialowi komfortowo wejść w odskok do drugiej przeszkody.
Dla odmiany zasugerowała kasztanowi lądowanie na prawo, w które po łagodnym łuku pogalopowała na trójkę, w dystansie regulując tempo w zależności od potrzeby. Przez okres ciąży nie jeździła, ale była zadowolona z tego, co Oliver wypracował z tym koniem w tym czasie. Dzisiaj upewniła się w tym po raz kolejny, bowiem Social ponownie chętnie podszedł pod stacjonatę, prowadzony przez Jess w korytarzu z pomocy. Nie tłumiła w ogierze tych chęci, pozwalała mu aktywnie, wesoło galopować, co i tym razem poskutkowało płynnym wejściem w odskok i swobodnym skokiem. Nie przeszkodziła mu w locie, wykazując się niespóźnioną, profesjonalną reakcją, jaką było przejście do półsiadu i oddanie ogierowi ręki. Po wylądowaniu stosunkowo szybko wróciła w siodło, wprowadzając Sociala w zakręt z prawej nogi, podczas którego jechała pełnym siadem, "zabierając" zad ogiera i podstawiając go działaniem dosiadu. Rozluźniła go na ręce, jednocześnie odrobinę wyciszając, po czym nakręciła na czwórkę, bez żadnych problemów dojeżdżając do niej po paru sekundach i ponownie wysyłając Sociala do skoku. Pokonawszy stacjonatę, chwilowo nie myślała o tym, na jaką nogę wylądował Bodyguard, tylko skupiła się na dystansie do piątki. Na szczęście równy galop sprawił, że nie musiała kombinować i pozostało jej jedynie czekać na dojechanie do optymalnego miejsca odbicia. Siadając w siodle, ściągnęła łopatki, tym samym nieznacznie odchylając plecy i prowadziła Sociala na dwóch równych wodzach i w przyłożonych obustronnie łydkach. Za chwilę docisnęła je do boków konia, po czym wyszła za jego ruchem do niedużego półsiadu, pozwalając mu wyciągnąć szyję w skoku poprzez oddanie ręki.
Następnie zasugerowała lądowanie na lewo, już w locie spoglądając w kierunku szóstej przeszkody. Tym razem nie ścięła zakrętu, co poskutkowało łatwym, prostopadłym najazdem na szóstkę, zakończonym udanym skokiem, po którym Social kontynuował galop z lewej nogi. Mając na uwadze że kolejne dwie przeszkody stoją w szeregu na jedną foule, w najeździe wyregulowała tempo galopu, wzrokiem uważnie mierząc pozostałą odległość do oddania skoku. Ponownie wycelowała prostopadle do stacjonaty, jadąc w pełnym siadzie zamknęła konia w łydkach, a z wodzy utworzyła niejaki korytarz. Cierpliwie wyczekała wspomnianego momentu, po czym posłała konia do skoku i ponownie go nie zawiodła jeżeli chodzi o zachowanie własnej równowagi w półsiadzie. Lądując, jedynie cofnęła zdecydowanie ramiona i podparła kasztana łydkami, nie zawracając sobie głowy powrotem w siodło, co mogłoby niepotrzebnie wytrącić Sociala z rytmu. Za chwilę ponownie ścisnęła jego boki łydkami i zabrała się za jego ruchem, wchodząc w stabilny półsiad z mocnym oparciem na strzemionach. Wylądowała na lewo, decydując się na lekkie ścięcie zakrętu, które jednak nie miało wpływu (niekorzystnego) na ich wynik, bowiem już w zakręcie Jessie zadbała o "wyprodukowanie" dobrej jakości galopu, z którego oddanie skoku nad ósemką okazało się formalnością.
Trzymając równe tempo galopu, bez trudu podjechała pod dziewiątkę, którą Social także pokonał na czysto, nie wahając się ani chwili. W skoku zmieniła nogę na prawą, jako że po wylądowaniu czekał na nich zakręt w prawo. Jadąc w nim, postarała się nie tylko o podstawienie konia, ale również rozluźnienie go, jako że zależało jej również na tym, aby to wszystko "jakoś" wyglądało. Chwilę później naprostowała go i dosiadem pchnęła ku stacjonacie, do której Social się wybił tuż po otrzymaniu łydki od Jessie. Rozliczywszy się z przedostatnią przeszkodą, zawodniczka z lewej nogi najechała na tę kończącą parkur, pozwalając Socialowi na łagodne wydłużenie foule. Ponownie zamknęła go w łydkach, dosiadem podążając płynnie za jego ruchem, z wodzy utworzyła zamknięty korytarz i lekko odchyliła ramiona. W optymalnym do tego miejscu dała ogierowi łydkę, wyczekała odbicia i zgrała się z jego ruchem, doprowadzając do oddania ostatniego, udanego skoku. Minąwszy linię celowników, z uśmiechem poklepała swojego podopiecznego do szyi i spokojnie zwolniła do stępa, którym zjechała z parkuru, będąc bardzo zadowoloną z takiego wyniku.

Christian Levrull - 2018-06-20, 14:38



Christian jeszcze nie potrafił zdecydować się na co ukierunkować młodą Imag. Miała ogromne predyspozycje do ujeżdżenia, ale prócz wyśmienitego ruchu klacz naprawdę dobrze skakała i nie potrafił tego zignorować. Szkoda jednak było ją kierować tylko w stronę deptania kapusty albo tylko skoków, może by tak ostatecznie zdecydować się właśnie na WKKW? Miało się okazać, jak sobie młoda poradzi, mimo, że już jedną próbę podjęli, która zresztą poszła im nie najgorzej.
Pierwszego dnia jednak przyszło im się zmierzyć standardowo z ujeżdżeniem, którego w przypadku młodej Karej się kompletnie nie obawiał. Liczył na to, że dobra passa klaczy utrzyma się i znów pokaże ze swojej strony 1oo%, tym bardziej, że przejazd był na poziomie L’ki, gdzie elementy nie miały czym ich zaskoczyć. Po odpowiednim oporządzeniu jej i prezencji udał się z klaczą na rozprężalnie w celu przygotowania jej fizycznie do startu. Po długim rozstępowaniu na długiej wodzy zaczął rozgrzewkę we wszystkich trzech chodach w dolnym ustawieniu, a w przypadku kłusa odciążając plecy klaczy anglezowanym. Docelowo chciał jechać ćwiczebnym, dlatego teraz dał im chwilę na rozgrzanie się, mając na względzie jej młody wiek. Na szczęście klacz bardzo poprawnie się umięśniła w górnej linii, nie obawiał się więc aż tak mocno przeciążenia jej wysiadywanym. We wszystkich trzech chodach wplótł dużą ilość przejść, zmian kierunku, wolt i innych ćwiczeń, które miały poprawić przepuszczalność, rozluźnienie i reakcję na pomoce. Czuł, że klacz we wszystkich chodach zachowuje ekspresję i lekkość, więc w przypadku jakości chodów nie musiał się aż tak mocno wysilać, gdyż klacz dawała sporo od siebie. Czując, że są gotowi przeszedł z klaczą ponownie do stępa czekając na wywołanie.
Chwilę później usłyszał swoje dane i imię klaczy, by w danym momencie pozbierać wodze i ruszyć w stronę czworoboku. Pewnie wprowadził ją na zewnątrz szranek od razu ruszając kłusem anglezowanym, by po uzyskaniu docelowego, sprężystego kłusa usiąść głęboko w siodło i pozostać w ćwiczebnym. Pewnie dojeżdżał ją łydką do ręki, chcąc by pozostała na ręce, a przede wszystkim w aktywności, mimo mocniej dociążonego grzbietu. Obok sędziów prowadził ją pewnie, by będąc ostatecznie gotowym wjechać z nią w A na linię środkową. Od razu przypilnował jej prostej sylwetki prowadząc w równych pomocach po obu stronach, co jakiś czas puścił półparadę w celu przygotowania jej lub po prostu zwrócenia na siebie uwagi. Pilnował ją tak całą linię środkową, a dojeżdżając do C skręcił z klaczą w prawo pilnując jej zgięcie do wewnątrz wewnętrzną wodzą rozluźniając, a na zewnętrznych prowadząc, dodatkowo wewnętrzną łydką pilnując zgięcia wokół niej. Po poprawnym wyjechaniu zakrętu równi uważnie przypilnował ją w narożniku pozostając w kłusie roboczym. Po minięciu narożnika od razu wjechał z klaczą na przekątną, gdzie tak jak na linii środkowej bardzo dokładnie pilnował jej prostej sylwetki eliminując jej ewentualne krzywizny łydką/wodzą.
Dojeżdżając do narożnika znów dokładnie wpisując ją w łuk po jego minięciu naprostował ją wszystkimi pomocami, by rozpoczynając od A ruszyć na serpentynę od trzech łukach. Tutaj rysunek był bardzo istotny, dlatego uważnie prowadził ją po rysunku dokładnie dojeżdżając do ścian, na których prowadząc ją w korytarzu z wodzy i dojeżdżając łydką egzekwował poprawne wpisanie się w zakręt. Kończąc serpentynę w C po wyjechaniu narożnika w lewo ponownie wjechał z nią na przekątną, gdzie tym razem zaczął poszerzać ją na niej. Pilnując przy okazji prostą sylwetkę mocno domknął łydką wspomagając się dosiadem do poszerzania kroku, na ręce natomiast rozluźniał ją chcąc by odpuściła w potylicy i górą pozostała „skondensowana”, a wyciągnęła tylko wykrok, tym samym poszerzając się w ramach. Przed narożnikiem wrócił z klaczą do roboczego biorąc ją nieznacznie na siebie. Dojeżdżając do A posłał jej subtelna półparadę przygotowując ją do kolejnego elementu, by chwilę później cofając zewnętrzną łydkę zagalopować na prawą nogę. Od razu pilnował swobodnego przodu klaczy, skupiając się na przeniesieniu jej ciężaru na zad, w celu uzyskania okrągłego galopu pod górkę. Kara była naprawdę wygodna, więc z przyjemnością wysiadywał każdą jej foulę.
Po dojechaniu do E wjechał z nią na duże koło, które było na tyle obszerne, że nie obawiał się, że straci równowagę, jedynie pilnował jej aktywnej i okrągłej galopady i poprawnego zgięcia do wewnątrz. Wracając na ścianę dość płynnie wyprostował jej sylwetkę pozostając w równowadze na ścianie. Wyjeżdżając z krótkiej ściany wjechał z nią na przekątną znów pilnując jazdy po prostej linii, następnie w X przechodząc do kłusa, co poprzedził krótką półparadą, efektem tego było płynne przejście do kłusa w dobrej kadencji. Po powrocie na ścianę w A ponownie zagalopował, tym razem na lewą nogę, analogicznie jak wcześniej pilnując efektownego galopu pod górkę, z którym klacz nie miała większych problemów, jeśli chodzi o równowagę. W B wprowadził klacz ponownie na duże koło skupiając się na poprawnym jej wpisaniu w łuk. Po zakończeniu koła wrócił na ścianę pozostając w galopie i dopiero przed C przygotował ją do płynnego przejścia w literze do kłusa roboczego. Pozostając w kłusie dojechał z klaczą aż do E, gdzie następnie wprowadził ją na duże koło tym razem zaczynając anglezowania i jednocześnie rozpoczynając jej stopniowo obniżanie lekką pulsacją wodzy, swoją własną równowagą i domknięciem w łydce, prowadząc po łuku do żucia. Pilnował przy okazji wpisania się w takim dolnym ostawieniu do rysunku koła, czyli poprawnego zgięcia. Dojeżdżając do końca koła zaczął stopniowo ją podnosić, by już w E wrócić do roboczego w ćwiczebnym.
W kłusie pozostał aż do A, gdzie uprzednio posyłając kilka korygujących półparad domknął ją do pełnej parady zatrzymując tym samym w A. Po 3 sek w równym zatrzymaniu ruszył z nią stępem pośrednim, w F wjechał na pół koła znów pilnując jej aktywności i poprawnego zgięcia. W K zakłusował kończąc tym samym pół koła, a następnie wjechał z klaczą w A na linię środkową. Pilnując, by na linii nie pływała w równych pomocach po obu stronach przygotował ją do zatrzymania w X, następnie po domknięciu jej nieruchomiejąc w literze. Czując, że ta równo stoi ukłonił się i opuścił czworobok na długiej wodzy będąc bardzo zadowolonym z przejazdu co nie omieszkał pokazać, chwaląc ją w trakcie opuszczania czworoboku. Następnie uraczył ją smaczkami i rozstępował, by ostatecznie udać się zadowolonym z klaczą do stajni.

[zt]
Imagination ST - 2018-06-23, 10:29

Próba ujeżdżeniowa.

Imagination odziedziczyła potencjał zarówno do skoków, jak i do ujeżdżenia. Była jednak koniem młodym i pełnym werwy, stąd szczególną radość sprawiały jej skoki, przy których potrafiła się wyżyć i wyszaleć. Dziś jednak nadszedł czas na ujeżdżenie, które było początkowo jej mainem. No nie jej, bardziej jej właściciela, który sporo trenował z nią pod tym kątem.
Od początku była grzeczna, zarówno podczas rozgrzewki jak i prezentacji. W pełni skupiała się na właścicielu i jego sygnałach, potrzebując akceptacji i zrobienia wszystkiego najlepiej jak potrafiła właśnie dla niego. Rozrosła się przez ostatni rok, nabrała wyraźnych mięśni i siły oraz podrosła, stając się koniem coraz bardziej rosłym i zdolnym do pracy z cięższym jeźdźcem niż drobna kobieta czy dziecko. Z powodzeniem niosła na sobie Christiana, utrzymując przy tym lekkość ruchu i chęci. Miała ładny, płynny kłus, który tylko wspomagał wysiadywanie, zaś głowę bez większych problemów zaokrąglała, będąc przepuszczalną w potylicy i rozluźnioną. We wszystkich chodach prezentowała się ładnie, szczególnie stawiając na okrągły, obszerny galop z dużą aktywnością zadu.
Poproszona o kłus już w szrankach ruszyła z miejsca, od razu uaktywniając zad i zniżając głowę, oraz uginając ją do lekkiego zebrania. Trzymała się wyznaczonego przez łydki jeźdźca toru, dzięki czemu blokowana przez łydki Christiana nie skakała ustawieniem idąc równo do C, gdzie skręciła w prawo, wywijając się wokół łydki jeźdźca i idąc równym śladem zadu co przód. Podobnie wyglądało to na narożniku, gdzie zdawało się, że klacz sama wygina się, wpasowując w łuk. Wiedziała czego zazwyczaj od niej wymagano i do tego się stosowała. Wzmocniona przy skręcie na przekątną, zaostrzyła łuk, uciekając gdzieś łopatką, zaraz jednak przeszli do równego toru jazdy,na którym zaprezentowała się prawidłowo. Przy zjechaniu z przekątnej wykręciła się wokół łydek na narożniku i podążyła stałym tempem przez oba skręty, zjeżdżając na serpentynę. Na odcinkach między zakrętami utrzymywana w stałości pomocy szła równomiernym, stałym kłusem i po równej linii, zaś na zakrętach wyginała się, wpasowując w rysunek narzucony przez mężczyznę. Cały czas miała odpowiednio uaktywniony zad i przepuszczalną potylicę.
Zaraz po serpentynie ruszyli w lewo, aby pokonać następną przekątną. Na niej lekko się rozciągnęła, wykonując większe kroki, nie zmieniła jednak ustawienia góry, nadal pozostając zebraną i uaktywnioną zadem. Na drobny sygnał mężczyzny skróciła wykrok, unosząc nogi bardziej ku górze i cofając się jakby w przodzie i unosząc ku górze.
Przy A skupiła się bardziej na mężczyźnie, aby na najdrobniejszy sygnał przejść w galop, przodując przy tym prawą nogą. Uaktywniła zad, kumulując w nim siły i unosiła wysoko przody, kiwając się i ładnie zaokrąglając galop. W galopie kierowali się po ścianach, na których trzymała równą linię tempo, wjeżdżając dopiero w E na koło, dość spore, niestanowiące dla klaczy najmniejszego problemu. Wykręciła się wokół łydek Chrisa, nie dopuszczając tym samym do wahania się w łuku. Po dość ładnym, zaokrąglonym i stałym w tempie półkolu zjechała na ścianę, nie zmieniając tempa i prostując się idealnie ze szrankami czworoboku. Taki czworobok był dla niej niczym rozgrzewka przed treningami, co było widać po całkowitym rozluźnieniu i aktywności w ruchu. W A przeszła płynnie do galopu, zaokrąglając go i wysoko unosząc przody aż do momentu ponownego zwolnienia do kłusa, tym razem w X. Ponownie płynne przejście do aktywnego, zgrabnego kłusa. Była koniem wygodnym, mającym płynny, lekki kłus bez mocnego wybijania. Dodatkowo spokojnie żuła wędzidło, co wskazywało na delikatność kłody.
W A ponownie zagalopowała, przodując tym razem lewa nogą. Ten chód był szczególnie lubiany przez właściciela jak i samą klacz, dodatkowo prezentowany przed jury musiał zrobić swoje zaokrągleniem, z aktywnością zadu, unoszeniem przodów i stałością tempa. Bez szczególnych zmian wjechali ponownie na koło, na którym z pomocą łydek Zawodnika, utrzymała odpowiedni łuk. Na ścianie galopowała stałym tempem, dojeżdżając do C zaś zwolniła do kłusa, płynnie, choć wpadła lekko zadem pod kłodę i zawahała się, zagryzając wędzidło. Zaraz to jednak minęło i w kłusie pokonali kolejne koło, na którym grzecznie podążyła pyskiem za wodzą jeźdźca, aby przy delikatnym ruchu powoli wrócić na rękę i do zebrania. Łuk lekko zgubiła w pewnym momencie, zaraz jednak Christian to naprawił i całość wyszła prawidłowo.
Dalej kierowała się kłusem, aż do A, przy której po otrzymaniu pomocy zatrzymała się, lądując zadem pod kłodą i stojąc nieruchomo aż do momentu, w którym jeździec nie wskazał ponownego ruchu. Aktywnym stępem z poszerzonymi ramami pokonała półkole przy F, uzyskują nienaganny łuk z pomocą jeźdźca, trzymając się przy tym tempa, aby przy K przejść płynnie w kłus, którym wjechali na linię środkową. Zatrzymała się idealnie w X, hamując równo nogami i jedynie lekko strzygąc uszami, a w tym czasie jeździec się ukłonił i mogli spokojnie wyjechać z czworoboku.
zt

Vivianne Feron - 2018-06-23, 21:12

PRÓBA UJEŻDŻENIOWA


Kiedy zaraz po zawodach ujeżdżeniowych pojawiła się kolejna okazja by przetestować Clair, Vivianne nie zastanawiała się ani chwili. Doskonale wiedziała, że klacz kondycyjnie poradzi sobie z następnymi zawodami, a każde z nich były przecież kolejnym doświadczeniem, których obie Panie potrzebowały jak najwięcej. Kariera kasztanki nabierała teraz tempa, a utrzymywana w stałym treningu, musiała byś też wystawiana na stały kontakt z szerszą publicznością, by wyzbyła się stresu przed zawodami i nabrała jak największego obycia. W pierwszym dniu zawodów brunetka pojawiła się w stajni by przygotować swoją podopieczną, a jakiś czas później na spokojnie zabrała się za rozgrzewanie Clair przed ich wystąpieniem. Od samego początku dbała o rozluźnienie klaczy, starając się przy tym jak najlepiej ją rozciągnąć. Stosowała różnego typu przejścia między chodami i, z uporem maniaka, wprowadzała kasztankę na wolty, doprowadzając dzięki temu nie tylko do rozciągnięcia, ale także ćwiczenia figur z programu, który – powiedzmy sobie szczerze – nie był bardzo skomplikowany i takie przygotowanie było w pełni wystarczające.

Wkrótce zostały wywołane do startu, a Vivianne, która kilka minut temu pozwoliła klaczy odetchnąć przed konkursem, ponownie wróciła z nią na elastyczny kontakt i zaprosiła do ruszenia kłusem, od razu starając się narzucić klaczy, wybrane przez siebie tempo. Poruszając się wzdłuż czworoboku miały chwilę aby się przygotować, a na końcu ściany zatoczyły półkole, po którym gładko weszły, po linii środkowej, na plac konkursowy. Kanadyjka zamykała podopieczną w korytarzu stworzonym z pomocy, prowadząc ją po, jak najbardziej, prostej linii i nie dopuszczając do wężykowania czy spływania w którymś kierunku. Odrobinę nieswojo czuła się bez zatrzymania i ukłonu, ale zakodowała sobie w głowie, że nie przewiduje tego program, więc zgrabnie minęła punkt X, kierując się naprzód do C, gdzie skręciły w prawo. Tak jak w tym zakręcie, tak i w nadchodzącym narożniku, kobieta owinęła sobie klacz wokół wewnętrznej łydki, tę samą wodzą dbając o jej rozluźnienie i wygięcie do środka, podczas gdy zewnętrznymi pomocami ograniczała ją, prowadząc na lewej wodzy. Zaraz po wyjechaniu na prostą i po dojeździe do literki M, wprowadziła klacz na przekątną czworoboku, by na niej ponownie prowadzić Clair w korytarzu stworzonym z pomocy i nie dopuszczając do jej spłynięcia z linii prostej. Po zmianie kierunku zadbała także o zmianę wygięcia klaczy względem kierunku, w którym teraz się poruszały i upomniała ją kilkoma półparadami, skupiając uwagę de Lune na nadchodzącym ćwiczeniu. Już w A wprowadziła ją serpentynę o trzech łukach, którą starała się ładnie rozplanować na całej długości placu, z każdym łukiem dojeżdżając do ściany i łącząc się z nią na moment w stycznym punkcie. Po każdym brzuszku zmieniała także ustawienie pomocy, aby wyginać ją ładnie podczas wykonywanego ćwiczenia. Gdy to zakończyło się w literce C, wyjechały ładnie narożnik, aby ponownie wejść na przekątną czworoboku, na której oprócz pilnowania jazdy po prostej, Kanadyjka poprosiła klacz o wydłużenie wykroku. Aktywizowała ją, by przy tym szła nieco aktywniej naprzód, a na końcu linii powróciła do kłusa roboczego, by przygotować kasztankę do następnego ćwiczenia, które następowało już w literce A. Aby zagalopować, Vivianne cofnęła zewnętrzną łydkę i wzięła Clair na moment na siebie, by wraz z wypchnięciem biodrami poluźnić ucisk na pysku i zachęcić do wrzucenia wyższego biegu, sugerując, że powinien się on odbyć na prawą nogę. Pięciolatka wprawdzie odrobinę spóźniła się z reakcją i zagubiła na początku chodu, ale po kilku foule udało im się dojść do porozumienia względem sposobu i tempa poruszania się. Po dojechaniu do środkowego punktku długiej ściany, Kanadyjka wprowadziła podopieczną na koło o średnicy dwudziestu metrów, a więc styczne do przeciwległej ściany. W trakcie jego wykonywania Vivianne ponownie podpierała klacz w łydkach, owijając ją sobie wokół wewnętrznej z nich i prowadziła ją na zewnętrznej wodzy, wewnętrzną prosząc o delikatne wygięcie ku środkowi. Oprócz tego dbała także o brak utraty tempa przez podopieczną, a także pilnowała kształtu i wielkości figury, nie chcąc nakreślić czegoś bardziej kwadratowego niż powinno być. :D
Po zamknięciu koła poprowadziła ją na wprost, prostując nieco klacz na ścianie i wpisała ją w dwa nadchodzące narożniki, następnie ponownie wchodząc na linię środkową. Półparadami przygotowywała Holenderkę do kolejnego ćwiczenia, aby w X przymknąć ją odrobinę i poprosić o przejście do kłusa, w którym dokończyły linię, przebrnęły przez narożnik, a następnie zagalopowały w A, tym razem na drugą nogę. Ponownie podczas przejścia doszło między nimi do drobnego nieporozumienia, które równie szybko, jednak, udało im się naprawić. Wkrótce powtórzyły koło w galopie, po dojechaniu do literki B, stosując przy tym lustrzane odbicie stosowanych pomocy, a następnie kontynuowały galopem do C, gdzie przeszły do kłusa roboczego. Oczywiście przed tym przejściem amazonka ponownie skupiała uwagę podopiecznej na nadejściu kolejnego ćwiczenia, acz mimo tego, Holenderka niechętnie wykonała polecenie, z początku pędząc na łeb na szyję przed siebie, przez co nadchodzący narożnik także nie wyszedł im w najlepszym stylu. Dużo lepiej natomiast zaprezentowały się na kole, które czekało je w literce E. Po jego rozpoczęciu Vivianne zaczęła anglezować, zachęcając przy tym klacz do odniżenia i wydłużenia szyi, by spokojnie nabrać ją znów, pod koniec wolty, i kłusem roboczym kontynuować przejazd do A. Przed tą literką posłała klaczy kilka półparad, aby następnie zamknąć ją jej pełną wersją, usztywniając przy tym dolne okolice pleców i przytrzymując. Wzięła głębszy oddech, odliczyła w myślach do trzech, a następnie ruszyła stępem pośrednim. W tym przeprowadziła klacz przez narożnik, a następnie wprowadziła ku środkowi czworoboku, wykonując pół koła do literki K, gdzie zakłusowały ponownie, by wykonać ostatni z punktów programu. Przeszły przez narożnik, a następnie na linię środkową, by tym razem zatrzymać się w X i ukłonić w stronę jury, po upewnieniu, że Clair stoi w równych liniach i nie zamierza się, bez potrzeby, ruszyć.
Wkrótce opuściły czworobok na długiej wodzy, a Vivianne nie szczędziła klaczy pochwał za ładnie wykonany przejazd.

Eva - 2018-06-24, 23:49


Dla Evy WKKW było w sumie nowością. Jak do tej pory brała udział głównie w zawodach pojedynczych dyscyplin, ale nigdy trzy dni z rzędu. Mało że dla niej to pierwszy raz, to dodatkowo udział w zawodach brała ze swoim całkiem nowym podopiecznym. Lux in Tenebris bo tak zwał się jej nowy narybek, wcześniej należał do Chrisa jednego z jeźdźców Orchardu a teraz po krótkim czasie wolności był cały jej. W pierwszym dniu zawodów podjechała pod stajnię, by po zostawieniu rzeczy w socjalu i po uprzednim lekkim przygotowaniu się ruszyć pod boks karego. Był to jedyny przejazd z nim na całe zawody, więc mogła poświęcić mu dużo czasu. Przywitała się na dzień dobry z koniem, mając nadzieję że mimo jego trudnego charakteru uda im się dogadać. Po chwili miejmy nadzieje wylądowali na myjce, gdzie zabrała się za dokładne wyczyszczenie ogiera. Dokładnie się nim zajęła, by go na koniec osiodłać i wysłać z luzakiem na lonże na rozprężalnie. W tym czasie ona szybko przygotowała się w socjalu, by po chwili dołączyć do tamtej dwójki. Ogier w między czasie zażył pewnej ilości stępa, a ona odebrała go od luzaka i zabrała się za rozgrzewkę z siodła. Postarała się cierpliwie i dokładnie rozgrzać go we wszystkich trzech chodach na obie strony, ćwicząc przede wszystkim elementy które pojawiały się w przejeździe. W końcu w stępie czekali na wywołanie na czworobok konkursowy.

W końcu zostali na niego wywołani, także trzeba było się zebrać i działać. Postarała się z nim wrócić do wcześniej wypracowanego ustawienia, prosząc go jednocześnie o przejście do kłusa. Okrążyli czworobok dookoła, starając się w między czasie unormować tempo i zachować ustawienie. Przy okazji chciała aby przyzwyczaił się do miejsca i atmosfery, by nie stresował się więcej niż musiał. Postarała się zachować prostą postawę, tak aby nie zaburzyć jego równowagi. Eva się mocno stresowała bo w końcu to ich pierwsze zawody, ale starała się zachować zimną krew. W końcu zakręciła z nim spory łuk w kierunku linii środkowej czoworoboku na którą wjechali w punkcie A przez otwarte szranki, kierując się do krótkiej ściany naprzeciw nich. Patrzyła się idealnie na wprost przed siebie, prowadząc go w zamkniętych łydkach po linii prostej w kierunku C. Przed C przygotowała go od razu do wykonania zakrętu w prawo, owijając go zaraz wokół wewnętrznej łydki i poprowadziła go na zewnętrznej wodzy. Jednocześnie wewnętrzną wodzą nadała mu zgięcie, a zewnętrzną pilnowała jego zadu przed wypadnięciem z ustawienia. Tym samym znaleźli się na moment pod krótką ścianą, ale zaraz wyjechali narożnik na długą i łuk w M na przekątną czworoboku. Ponownie przytrzymała go w pomocach, by nie spłynął jej z linii prostej przez X do K. Tam wrócili na ścianę, gdzie kontynuowali kłus po zmianie kierunku. Wysłała mu od razu kilka półparad, starając się go skupić jak najlepiej na nadchodzącym zadaniu. Dojeżdżając do A zjechali na serpentynę o 3 łukach, która mogła sprawić im dość sporo problemów. Starała się jak najlepiej prowadzić go po lukach i kończąc każdy na ścianie. Podpierała go na łukach tymi samymi pomocami co wcześnie tylko oczywiście przestawiała je w zależności od ustawienia konia. Zaraz skończyli te ćwiczenie w C, by wyjechać narożnik i w H znowu zjechać na przekątną czworoboku. Prócz pilnowania ogiera by poruszał się po linii prostej, poprosiła go o wydłużenie kroku. Dołożyła wraz z zejściem na przekątną łydki do jego boków, jednocześnie zamykając go w nich i aktywizując ogiera. Jednocześnie wysunęła lekko ręce do przodu aby nie blokować go podczas tego ruchu. Wraz z dojechaniem do końca przekątnej skróciła go do roboczego tempa w F, kierując go dalej przez narożnik na krótką ścianę. Tam przed A przygotowała go do zagalopowania na prawa nogę przez wysłanie Luxowi kilku półparad. Zewnętrzną łydkę przesunąć za popręg, a wewnętrzną łydkę zostawiła na popręgu mobilizując karego do ruchu naprzód. Dociążyła dla pewności prawą stronę siodła, a całość podparła wypchnięciem z bioder. Dała mu jednocześnie nieco miejsca z przodu na swobodny ruch i podążyła ona ruchem bioder za nim. Ogier nieco się spieszył w galopie, a sam galop wyszedł im nieco za płaski. Starała się nieco przyhamować ogiera i skupić na sobie, ale jakoś głuchy był na jej sugestię. Wyjechali narożnik i skierowali się do środka długiej ściany czyli w E, gdzie zeszli na koło. Zostawiając wewnętrzną łydkę na popręgu wygięła Luxa od niej, zewnętrzna łydka była przesunięta za popręg i pilnowała zadu karego przed wypadnięciem. Wewnętrzną wodzą nadawała jej zgięcie do wewnątrz, a zewnętrzną prowadziła ogiera i pilnował go przed nadmiernym zgięciem i wypadaniem z ustawienia. Koło wyszło im przy płaskie i kształtem bardziej przypominało jajko przez to, że ta jakoś galopu nie była jeszcze dobra. Za chwilę zamknęli koło i pojechali na wprost wzdłuż szranek, poprowadziła go przez dwa narożniki i w M sprowadziła go na przekątną czworoboku. Uprzedziła go kilkoma półparadami o nadchodzącej zmianie, by w X zblokować ruch miednicą i przytrzymać Luxa do kłusa w którym zakończyli przekątną i wrócili pod ścianę. Wyjechali kolejny narożnik i przygotowali się do kolejnego zagalopowania tym razem na lewo. W punkcie A użyła tych samych pomocy co przy poprzednim zagalopowaniu, zmieniają tylko pomoce na te w lustrzanym odbiciu i dociążając lewą stronę siodła zamiast prawą. Ponownie ogier się nieco spieszył, a galop był zbyt spłaszczony. Pokierowała go przez następny narożnik i do środka długiej ściany, gdzie odbili na koło. No powiedzmy koło, bo znowu przypominało nieco jajko. Po jego zamknięciu, by pojechać wzdłuż szranek i wyjechać narożnik na krótką ścianę. Tam uprzedziła znowu o nadchodzącym zadania, by w C zblokować ruch miednicą i przytrzymać ogiera do kłusa. W kłusie wyjechali kolejny narożnik i pojechali wzdłuż długiej ściany do E, gdzie ponownie zeszli na koło. Wraz z zejściem ogiera na nie zaczęła anglezować w siodle. Od razu zaczęła mu też oddawać wodzę, zachęcając go do zejścia w dół i przód wraz z żuciem z ręki. Starała się Luxa do tego zachęcić działaniem łydki. Ogier jednak nie był chętny do tego działania, spiął się i ani myślał zrobić to o co go prosiła. Postarała się raz jeszcze na kole to zrobić po półparadzie z mocniejszymi pomocami, jednak na niewiele to się zdało. Wraz z dojechaniem do końca koła zebrała go do poprzedniego ustawienia, co nawet się udało. Ogier jednak szedł nadal dość spięty, co odbijało się na jakości chodu. Pojechali kłusem aż do A, gdzie prze tym punktem uprzedziła go o nadchodzącym kolejnym zadaniu. W owym punkcie wysłała mu jedną pełną paradę, Zablokowała przy tym ruch miednicą, siadając głębiej w siodle z dociążeniem jego zadu. Spięła krzyż i ściągnęła wodzę przy tym, by po odliczeniu 3s poprosić go o ruszenie stępem. Ogier nieco się spieszył, co spowodowało że dość niechlujnie zaznaczał swoje kroki i niedokładnie poszerzał ramy. Poprowadziła go przez kolejny narożnik, by w F zacząć z nim wykręcać pół koła pozostając w stępie. Wyjechali je od F do K, by przed tą literką znowu przygotować się do przejścia w górę oczywiście. Na szczęście samo przejście było płynne, a tempo odpowiednie. Wyjechali narożnik i w A na linię środkową, gdzie przytrzymała go zamkniętego w łydkach do X. Chciała oczywiście by zachował ruch po linii prostej. Ów punkt uprzedziła kilkoma półparadami, by w punkt wysłać jedną pełną i te same pomoce do zatrzymania co przed momentem. Złapała wodzę w jedną ręką, by się ukłonić i po zrzuceniu wodzy zjechali stępem z czworoboku. Poklepała go chwaląco po szyi, dziękując za dobry jak na pierwszy wspólny przejazd. Po wszystkim zajęła się nim na rozprężalni i w stajni.

z.t
Lux in Tenebris - 2018-06-25, 00:08



Lux jak zwykle pieklił się w boksie, nie mając szansy na rozładowanie swojej energii na jakimkolwiek bardziej ambitnym treningu niż karuzela. Także regularne wyjścia na pastwiska w pełni nie zaspokajały jego potrzeb.
Był typem konia, który niezbyt szanował ludzi i niezbyt lubił ich towarzystwo, ale nie oznacza to, że nie dało się z nim pracować. Po prostu trzeba było znaleźć złoty środek.
Nie ucieszył się na obecność nieznajomej jemu kobiety, którą od razu powitał błyskaniem białkami, przytulonymi do potylicy uszami i zmarszczonymi chrapami. W tamtej chwili miała szczęście, że karus nie stał do niej obrócony tyłem, jak to miał w zwyczaju stać. Wejście do boksu i tak miała utrudnione, z racji, że ogier za wszelką cenę nie chciał blondynce ustąpić miejsca, nawet gdy ta starała się go przesunąć siłą. Nawet przy zakładaniu kantaru droczył się z nową właścicielką, unosząc maksymalnie łeb przy próbach nałożenia go na kruczoczarny łeb. Jedynie skuszenie go smakołykiem zadziałało, wtedy dopiero umożliwił jej odzianie go. Na korytarzu wręcz tańczył, lądując na koniec na myjce, gdzie niemiłosiernie się wiercił, zapewne niejednokrotnie drażniąc swoim zachowaniem Eve.
Trafił w ręce luzaka, który doświadczył wielu ekscesów z jego strony podczas lonżowania, szczerze musiałby spędzić na niej sporo czasu, żeby całkowicie się wyciszyć i uspokoić. Rozgrzewka nie wyglądała lepiej od pracy na lonży, Lux był widocznie rozkojarzony i zdenerwowany obecną atmosferą, zwłaszcza obecność innych koni go jeszcze bardziej podjudzała.
Mimo ogólnego rozkojarzenia kobieta zdołała go zebrać w kupę przed wjazdem na czworobok, ogier był na kontakcie z ją ręką, przez ten czas zaakceptował wędzidło i przeżuwał je co jakiś czas. Przeszedł stosunkowo płynnie do kłusa, idąc obok szranek, międzyczasie dostosowując się do wymagań kobiety co do tempa, które musieli osiągnąć. Stres blondynki poniekąd przechodził też na niego, co można było zauważyć przez to, że ogier był widocznie spięty.
Wjechał pewnie na zakręt, przekraczając szranki i kierując się na krótką ścianę. Pilnowany przez łydki kobiety poruszał się kłusem roboczym w kierunku C, zachowując prostą linie ciała. Jego chód nie był jakościowo najgorszy, jednak do pokazania swoich pełnych możliwości brakowało mu większego rozluźnienia i mocniejszej pracy zadem, który też nie pracował na najwyższych obrotach. Eva nie uprzedziła go o wejściu w zakręt żadną półparadą, więc na pewno nie wyglądało to tak, jakby tego chciała. Niemniej jednak będąc już na łuku, wpisał się w niego, wyginając się od jej pomocy, zachowując przy tym równowagę, jednak przez brak uprzedzenia przed elementem, kary zmienił tempo, który wymagało korekty ze strony jeźdźca. Z krótkiej ściany odbił w narożniku na przekątną, która prowadziła ich do punktu K. Ponownie zaskoczony, bez jakiegokolwiek sygnału niezbyt harmonijnie wjechał na linie MXK, jednak pozostając na tym odcinku prosty. Po zmianie kierunku i powrocie na ścianę dopiero wtedy doczekał się półparad, które wyraźnie zasygnalizowały mu, że za niedługo będzie proszony o wykonanie jakiegoś zadania. Skierował chwilowo uszy w tył, pokazując tym samym, że skupia się na niej i jest gotowy. W punkcie A wjechał na serpentynę, tutaj rozpraszając się otoczeniem, co zaowocowało dosyć niedokładnym wykonaniem tego elementu. Skończywszy, dojechali do narożnika i wjechali na przekątną. Karus wysłany do przodu, chętnie poszerzył swoje ramy, jednak nie na tyle, żeby wyglądało to widowiskowo. Zdecydowanie za słabo pchał się zadem i nie miał on na tyle lekkiego przodu, by uzyskać charakterystycznego zawieszenia przednich kończyn w powietrzu.
Dojeżdżając do F, ogier z małym opóźnieniem zareagował na jej pomoce, ostatecznie powracając do wcześniejszego, roboczego tempa. Przed A został uprzedzony serią półparad, które generalnie na moment spowodowały wytężenie umysłu i skupieniem się na Evie. Prawidłowo odczytał jej pomoce, chociaż do galopu nie przeszedł zbytnio płynnie, przez chwile wychodząc z wypracowanego ustawienia i dość nieprzyjemnie dla jej ręki pociągając za wodze. Ignorował jej starania do co skorygowania jego tempa, idąc naprzód zbyt szybko. Foula nie była okrągła, wręcz płaska, a ogier nie pchał się mocno zadem. Sędziowie jak i obserwatorzy mogli zauważyć, że tę parę czeka jeszcze sporo pracy, zwłaszcza jeśli chodzi o ujeżdżenie, które jest i podstawą skoków. Po narożniku delikatnie zwolnił, kierując się do literki E, w której wjechał na "koło", które wyszło im zdefasonowane i bardziej przypominało elipsę. Po ukończeniu wcześniejszej figury, karus po pokonaniu dwóch narożników miał za zadanie przejść do kłusa, będąc na to przygotowanym. Owe przejście wyszło im nad wyraz dobrze, porównując do przejścia w galop. Szybko pozbierał się do pożądanego przez kobietę ustawienia. Podążając po przekątnej zadowalająco prowadził się po prostej linii, nie mając z tym większych problemów. Wrócił na ścianę i w punkcie A zaczął galopować, oczywiście na dobrą nogę. Schował się za wędziło, łeb trzymając poza pionem, na moment i przez to tracąc kontakt z ręką Evy, ponownie popełniając ten sam błąd co wcześniej - nie przykładał się nad jakością chodu i rwał się do przodu. Myślę, że kobiecie udało się sprawić by ogier ponownie wrócił na kontakt, działając odpowiednio dosiadem. Galopował tak do momentu, kiedy na środku długiej ściany jeździec odesłał go na kolejne już koło, na którym automatycznie zwolnił. Figura nie wyglądała tak jak wyglądać powinna, przez niedopracowanie znów była spłaszczona. Ogólnie niezadowolony wypuścił z siebie powietrze i zjechał z "koła", podążając śmiało do literki C. Skierował uszy w tył, wiedząc, że będzie musiał znowu coś robić. Przeszedł bez większego opóźnienia do kłusa, w którym poruszał się obranym przez Eve tempem, nie poprawiając jednak jego jakości. Po raz trzeci w E wjechał na nieszczęsne koło, tym razem bardziej przykładając się do jego wyjechania i chętnie gnąc się od łydki. Jako, że Lux od początku był spięty, ani myślał zejść z łbem w dół, nie będąc do tego wystarczająco rozluźnionym. Dodatkowo wzmocnione pomoce na kole nic nie zdziałały, jedynie kuląc uszy, jakby nie rozumiejąc co Eva chciała nimi osiągnąć. Zaczął nerwowo szastać ogonem, który wcześniej i tak nie był luźno puszczony, co sugerowało spięte mięśnie. Mimo wszystko 22latka zdołała zebrać go do kupy i tak kłusował do A. Zabrakło tam jeszcze jakiejś pojedynczej półparady, aczkolwiek meklenburg zatrzymał się po pełnej paradzie. Obciążył równomiernie kończyny, które stawił stosunkowo równo. Chętnie ruszył stępem, który także pozostawiał wiele do życzenia, bo zamiast się rozciągnąć to szybko drobił. W F wjechał na łuk, na którym nie wypadał zadem ani łopatką, więc wyszedł mu nawet dobrze. Kończąc w K, zakłusował, dążąc do A, wtedy zjechał na linię środkową. Tutaj Eva zastosowała półparady, które lepiej przygotowały go do zatrzymania. Prawidłowo zareagował na pełną paradę, bardzo ładnie ustawiając wszystkie cztery nogi i wykonując to płynnie. Przeczekał ukłon i po nim skorzystał z wolnej wodzy, wydłużając szyję. Opuścił czworobok, parskając kilkakrotnie.

zt/


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group