Victoria - 2015-10-09, 18:05 Sorry bardzo, Viki umie pływać bardzo dobrze i nie potrzebuje lekcji. Ogólnie to lubiła kilka sportów, jednym z jej ulubionych było właśnie pływanie. Uczyć jej raczej nie musiał.
Woda jej nie jest obca, codziennie prysznic itd. ! Nie no serio pływa bardzo dobrze i bardzo to lubi. Nie mógł jej zarzucić tego że nie umie pływać. Nawet się nigdy nie utopiła czy coś !
Widząc znajomą twarz dała nura pod wodę i zaczęła płynąć tuż za nim. Gdy zaczął się tak dziko otrzepywać złapała go zapewne gdzieś w pasie, i po krótkiej chwili się wynurzyła.
-Siema - przywitała się z nim i przetarła zdecydowanym ruchem twarz. Tak by pozbyć się nadmiaru wody...to takie dziwne uczucie.
Rzuciła okiem na jego włosy, na mokro by całkiem fajne fryzurki wychodziły...ale zajmie się tym potem. Szczególnie że bardzo lubiła jego włosy, na głowie oczywiście. Alexis - 2015-10-09, 18:12 No raczej, że sie nigdy nie utopiła!
To świetnie, mogą się pościgać. Ax rywalizacje uwielbia. Nie pozostawi dziewczynie żadnych szans, taki dżentelmen. ;-D
Poznał te rączki także ten tego, jak chciała go przestraszyć to udało sie tylko w połowie; dopiero kiedy mężczyzna zerknął przez ramię i zobaczył ją w czepku rzeczywiście sie przestraszył. W porównaniu do niej nie potrzebował gumy na głowie, za to zabrał ze sobą okularki z którymi sie nie rozstaje jeśli czeka go pływanie w chlorowanej wodzie.Póki co jednak nie założył ich, nadal spoczywały w okolicach czoła faceta.
- Cześć.- odpowiedział z lekkim opóźnieniem gdyż sam przecierał oczy, twarz i wgl. - Syrena z Ciebie nie będzie.- skomentował zaraz próbując dyskretnie zakryć czepkiem wystający kosmyk jej włosów.
/ Ej wiesz Viki to piłkarz, nie jest nigdzie owłosiony- nawet nogi goli! Włosy ma tylko na głowie... Victoria - 2015-10-09, 18:19 Będą rywalizować, przekona się jak to jest walczyć z Viki ! Nie ma szans, żegnaj się z wygraną ;*
Cóż, gdyby zapuścił dłuższe włosy na głowie to zapewne też obowiązywałby go czepek, ona sama niechętnie wylazła w tym okropnym czepku z szatni. Tak sobie jeszcze myślała że Alexis będzie w czepku to będzie wyglądał na pewno gorzej od niej, no ale ten oczywiście zepsuł jej niecne plany i to ona musi tu wyglądać głupio :c -Umiesz pływać, czy chcesz kółeczko ? - nie czekając na odpowiedź zarzuciła mu na szyję gumowe kółeczko które najwyraźniej sobie tutaj pływało. Zapewne było mu troszkę ciasno, ale bezpieczeństwo przede wszystkim. Zresztą ona nie wiedziała że dobrze pływa, no więc. Alexis - 2015-10-09, 18:26 Ty uważaj, bo Ci sie cos jeszcze odepnie od tej prędkości światła, którą rzekoma chcesz wykręcić.
Hahah co Ty powiedziałaś? ;> Gorzej od niej? Niemożliwe! Dobra, dobra po prostu dziewczyna która na raz zakrywa wszystkie swe bujne włosy pod gumowym czepeczkiem jest jak dla Axa zbyt dziwnym widokiem. Nic go tak nie pociąga jak kobiece włosy! (bleffff...) Viki wszystko inne miała na miejscu przez co łatwiej przyswoił brak widoku długich kosmków.
- Umiem, umiem..-zapewnił szyderczo zanim zaczął uderzaj wprawnie w taflę wody. Kółeczko odpłynęło nieco dalej pod wpływem falii jaką zaraz wywołał. Bezpardonowo ją ochlapał mimo, że już była cała mokra, kropelek w oczach i na twarzy nigdy za wiele! xDVictoria - 2015-10-09, 18:35 Ona mu nie wierzyła że umie. Nie no tak serio to się domyślała, bo piłkarz itd. prawie ciagle jakiś obolały był. To wszystko wyjaśniało.
Gdy zrobił taką falę to trochę ją popchało w tył, ale nie jakoś specjalnie daleko. Po prostu była dość drobna więc siła Alexisa wygrała tym razem.
Ochlapana oczywiście nie mogła odpuścić i odegrała się tym samym. Lecz woda wcale jej nie przeszkadzała, no cóż. Codziennie miała z nią styczność. Alexis - 2015-10-09, 18:40 Zaraz jej zaserwuje takie bicze wodne, że będzie obolałą do końca życia.
A tak na poważnie nie widział sensu w kontynuowaniu wygranego już przez siebie pojedynku. Zwartym ruchem zanurzył całe swe cielsko aby straciła go z oczu. Okrążył ją nie dając pod wodą najmniejszego znaku swej obecności, żadnych bąbelek! Dopiero jak brakowało mu tlenu i wgl był w stu procentach przygotowany na sztorm wypłynął biorąc głęboki oddech i rzucając się na nią tak, że oboje runęli w głąb wody. Nie chciał jej wypuścić na powierzchnię. Głupek jeden. Przecież nawet nie był przekonany, że umie pływać. Victoria - 2015-10-09, 19:38 Gdy została bezczelnie zatopiona początkowo złapała się mocniej Alexisa, taki odruch obronny. Zamiast mu uciekać to go łapała...jezu dokąd ten świat zmierza.
Umiała pływać, więc zamiast mu się wyrywać to po prostu zanurzyła się spokojnie, nawet nie protestowała, wiedziała zresztą że to nie ma sensu.
Dopiero gdy się wynurzyli i ją puścił to wzięła głęboki wdech i dała nura pod wodę.
W nurkowaniu była mistrzem więc nie wynurzała się dość długo, kilkanaście długich sekund. Możliwe że myślał że utonęła, ale nie. Wynurzyła się gdzieś za nim i posłała mu tylko uśmieszek.Alexis - 2015-10-10, 11:58 Tonący brzytwy się chwyta. Alexis zawsze robił, robi i będzie robił za ostatnią deskę ratunku wobec niej. Gdyby nie on to zginęłabyś marnie.
Pozwolił dziewczynie na odpłynięcie. Jeśli aż tak lubiła nurkować to niech tam sobie pohasa. Szybciej sie zmęczy. Stał dłuższą chwilę dyskretnie sunąć spojrzeniem po wzburzonej wodzie. Chętnie by sobie poskakał ze słupków na główkę acz nie miał z kim. Viki nie będzie tego proponował, źle go zrozumie jeszcze. Znudził się, choć nie minęło 20 sekund. Podrywając umięśnione cielsko położył się zręcznie na wodzie już po chwili odpływając na plecach. Fajnie mu sie machało tymi rękami na grzbiecie, dopóki nie wjebał w dziewczynę, której po prostu nie widział gdyż wzrok jego błądził po oświetlonym suficie pływalni. Zgubił równowagę i technikę stylu przez co odwrócił się migiem. Nie sięgał już dna, acz nadal utrzymywał postawę "do pionu" nie poziomu. Będąc z nią tak face to face odpowiedział durnym uśmieszkiem:
- Weź, spłyń!- no, no proszę pani, tu sie pływa a nie w ciula leci, lub tor blokuje. Dobrze że założył te okularki, już tak dobrze nie widział jej ciała bo właśnie mu zaparowały. Victoria - 2015-10-10, 13:32 Po tym zderzeniu sama przez chwilę zapomniała gdzie jest, zgubiła się tak po prostu.
Zignorowała sobie jego słowa, lecz najwidoczniej się posłuchała bo już po chwili pływała sobie motylkiem gdzieś dalej, początkowo jej to marnie szło bo musiała się wczuć ale kiedy już to zrobiła to szło perfekcyjnie.
Ogólnie pozapominała dużo stylów, ale większością to umiała pływać.
Obserwowała Alexisa kątem oka coby upewnić się że jeszcze tam jest i żyje. Alexis - 2015-10-10, 18:57 Zgubiona Viki to doprawdy rzadki widok. Znowu zmiękły jej kolana? ;>
Pozwolił dziewczynie się oddalić. Musiał poczekać bo ten motylek w jej wykonaniu siał postrach na całej pływalni. Jak już odpłynęła na bezpieczną odległość Niemiec ponownie wprawił swe wysportowane ciało w ruch tym razem decydując sie na styl dowolny, potocznie zwany kraulem. Wykręcił całkiem, całkiem imponującą prędkość, na ogół był długodystansowcem przez co nie musiał martwić się o zapas sił, który w wodzie traci sie znaczenie szybciej niż na powierzchni. Choć chciał zachować dystans co do niej sunął po wodzie zbyt szybko. Skoordynowane ruchy ramion lada moment zbliżyły go z powrotem ku niej. Wymijanie brunetki było możliwe, acz po co. Lepiej sie pośmiać. Wyczekał na sprzyjającą chwilę w której wypychała biodrami wodę przy jednoczesnym bezruchu nóg, łapiąc a następnie ciągnąc za jej stopę wybił ją z rytmu i spowolnił skutecznie uniemożliwiając dalsze pokonywanie metrów.
Popływał jeszcze z Viki 30 minut na próżno starając się utopić dziewczynę, pieprzeni ratownicy utrudniali sprawę. Kiedy upłynął czas brunet pożegnał się z brunetką, doprowadził się do stanu użyteczności aby zaraz potem pojechać do domu.
/zt, sorry nie mogę czekać ;/Ethanie - 2016-02-14, 19:28 Po upływie sporej ilości czasu, opuściłam to miejsce Nick Revier - 2016-04-29, 10:48 Przełożył do drugiej ręki torbę, w której znajdowały się ręczniki i inne pierdoły niezbędne na basen, drugą zaś nacisnął na klamkę, wchodząc do środka budynku. Wykupił 2-godzinny pobyt na pływalni i poszedł do przebieralni. Nie wiedział czemu, był trochę przybity. Od dłuższego czasu coś go gryzło, ale nie mógł tego zidentyfikować. Rozebrał się do slipek, które już wcześniej zdążył założyć. Założył klapeczki, zamknął szafkę i ruszył w stronę basenów. Wszedł do wody - jak dla niego o wiele za chłodnej- krzywiąc trochę przy tym mordę. Cieszył się, że nie ma aż tylu ludzi i ma cały tor dla siebie. Zanurzył się cały w wodzie, wstrzymując powietrze ile mógł. Potem sobie pływał w tę i we w tę, w tę i we w tę. ;dRosemary - 2016-04-29, 10:58 Z pewnością niedługo po nim do budynku weszła mała, roztrzepana blondyneczka. Jak zwykle w odpowiednim miejscu i czasie, można by zacząć się zastanawiać, czy nie była jego utrapieniem, czy tam prześladowcą o.o Może Rose to mały stalker ;o W każdym razie...podeszła do kasy, gdzie wykupiła sobie wejściówkę na basen i saunę. Weszła do przebieralni, gdzie szybko wskoczyła w swój jasnobłękitny i jak to na nią przystało, niezbyt skromny kostium kąpielowy :3 Włosy związała w coś na kształt koka na czubku głowy, żeby jej nie właziły w oczy te paskudne kłaki i usiadła na kafelkowej podłodze, nogi zanurzając w wodzie. Jako, że kiedyś ktoś ją nauczył, że najlepiej od razu wskoczyć do wody, bo wtedy organizm najszybciej się przyzwyczaja, tak też zrobiła, odbiła się od ściany basenu i zgrabnie wśliznęła się pod taflę wody, za chwilę spod niej wypływając i ocierając twarz z chlorowanej wody. Rozejrzała się dookoła siebie, tak po prostu, oceniając liczebność, ale chyba zwykle od rana ludzie są w pracy, albo mają ciekawsze rzeczy do roboty, niż pływanie w basenie. Cóż, dla niej to lepiej, nie lubiła zatłoczonych miejsc. Nie mając zamiaru zbytnio się zmęczyć, a zrelaksować pływała sobie w jedną i drugą stronę basenu, jakimś spokojnym stylem, który nie powodował zbyt dużej zadyszki.Nick Revier - 2016-04-29, 18:21 Oparł się plecami o ścianę basenu, wzdychając ciężko. Musiał sobie bidaczek odpocząć, kondycja już nie ta :< Akurat był przodem do drzwi wejściowych, więc obserwował sobie laseczki, hehe. Skrzywił się nieco na widok grubego gościa z włosami na plecach ;_; Oby nie wszedł do tego samego basenu, w którym Niczu siedzi :< Przekręcił nieco głowę na bok, przyglądając się blondi ze zmrużonymi powiekami. Skądś ją znał. Lol! To przecież Rołzi! Uśmiechnął się mimowolnie i pomachał ręką, wołając ją po imieniu. Ja nazwałabym to darciem mordy, ale uznajmy, że ją zawołał xDRosemary - 2016-04-29, 18:41 Gruby gość z włosami na plecach ;___;
Wzdrygnęła się, słysząc to "darcie mordy" z drugiego końca basenu i rozejrzała się dookoła. Boziu kochana, kto to mógł być? Może ktoś ją śledzi, zaciągnie w ciemny kąt i zgwałci, czy coś...a nie, przecież była na basenie, tu nie mogło jej nic grozić. Wzrokiem przeleciała (hehe) wszystkich, którzy mogli wydać z siebie podobnie brzmiący goryli okrzyk i utkwiła wzrok w Niczu, uff to jednak nic jej nie grozi Podpłynęła do niego powoli, "stając" przed nim. Przechyliła lekko głowę i wyciągnęła rękę w kierunku jego twarzy, zaraz odgarniając mu mokrą grzywkę z oczu
- O...teraz już wiem - kiwnęła twierdząco głową i przysunęła się bliżej, dając mu mokrego buziaka w policzek.
- Próbujesz zrzucić sadełko? - skubnęła go zaczepnie w boczek pod wodą