To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Orchard Stable
Najlepsze jeździeckie forum PBF!

Morze - Klif

Dave - 2013-12-26, 14:35

Hm ... nie wiadomo za bardzo jak to zacząć, bo Dave pojawił się tu trochę przypadkowo i nie wiadomo nawet skąd, jak i dlaczego o.o W każdym razie spacerował sobie po klifach dość powolnym,jak na niego krokiem, w ustach miał papierosa, na ramionach ciężką, skórzaną kurtkę, a na swoim seksownym tyłeczku szare rurki, hasał tak wygodnie w swoich zapewne jakichś Lacostach, czy cholera wie w czym, bo przecież kto bogatemu zabroni :lol:
Chłopak przystanął na dłuższą chwilę na jednym z klifów, spoglądając na obijające się o ich dół morskie fale. Lubił czasem wdać się w tą melancholię, która pozwalała mu przemyśleć parę spraw. Nie było to z jego strony odpowiedzialne, że znikał na tak długi czas, w końcu miał tu brata, znajomych, poniekąd też hm....dziewczynę? Dave w zasadzie nie wiedział, jak określać tak bliskie kontakty, tym bardziej, że z pewnością nie czekała na niego tyle czasu. Ach! Pies z kulawą nogą by na niego nie czekał, a co dopiero kobieta, nie przymierzając piękna. Rozmyślając tak, złapał w płuca kolejnego bucha z mocnego papierosa, zaciągając się nim głęboko i wypuszczając dym ustami.

Mirabell - 2013-12-26, 14:46

Sama Mirka nie wiedziała czemu kroki ją tu zaprowadziły. Nie przychodziła tu dość często, gdy prawie spadła z tego klifu :lol2: . Szła tak powoli, patrząc w dół. Ręce miała schowane w kieszenie. Jak zwykle zapomniała rękawiczek i teraz biedne dziecko ma skostniałe dłonie. Szła przy ścianie jakoś nie zważając na to, że znów może spaść. Co jakiś czas patrzyła na falę, które obijają się o klif.
Tak na prawdę nie myślała o niczym. Miała pustkę w głowie. O dziwo. Niby zawsze o czymś rozmyślała, a dzisiaj wyjątkowo o niczym. Wyciągnęła paczkę papierosów z kieszeni, zaraz to szlug wylądował w jej ustach. Chciała go zapalić, gdy ogień z zapalniczki cały czas gasł przez wiatr. A niech to szlag. Schowała znów papierosa do paczki i znów ruszyła. Po nie długiej chwili poczuła, że na kogoś wpadła.
-Przepraszam.-odezwała się, odgarnęła swoje tym razem fioletowe włosy (nie siwe! :lol: ) i spojrzała na tego kogoś. Widząc na kogo to wpadła, aż jej mowę odjęło i nie wiedziała co powiedzieć :lol2: .

Dave - 2013-12-26, 14:53

Dave skończywszy papierosa, wyrzucił go pstryknięciem gdzieś w stronę morza, a kiedy ten mały "ktosiek" na niego wpadł, ledwo to poczuł, gdyż nie dość, że był sporo wyższy od Mirki, miał jeszcze na sobie z 10 warstw ciuchów. Chwycił jednak dziewczynę, z przyzwyczajenia, chyba mimowolnie, tak żeby skontrolować jej ewentualny upadek, mogłoby boleć o,o Dopiero po chwili przeniósł wzrok w dół, spoglądając na swoją małą ofiarę. Przez chwilę nawet jej nie poznał, znów zmieniła kolor włosów, nie nadążał za nią.
- Cześć ... - mruknął nieco zniżonym głosem, czyżby wszystko się w nim zmieniło x.x Miał nadzieję, że chociaż jego serce nie stało się lodowate i z kamienia. Już miał rzucać się na dziewczynę i ściskać ją, ale coś wewnątrz jego nie pozwalało mu na to. Może miał jakieś ...mroczne tajemnice o.o

Mirabell - 2013-12-26, 15:03

Przez chwilę zastanawiała się czy nie wyrzucić ognia, jednak stwierdziła, że pewnie wszystko przez ten wiatr ... Schowała więc ją znów do kieszeni od spodni. Nie było po co jej nawet łapać, po prostu weszła na Dejva i tyle. Nic po za tym. Na szczęście nie przewróciła się w stronę wody. Znowu miała by traumę i nigdy już, by chyba tutaj nie przyszła. Przejechała palcami po grzywce zarzucając ją w tył. Zaraz znów na niego spojrzała. Zmienił się. Było to widać albo może jej się to wydawało? Kto wie ...
-Eeem... Cześć.-również go przywitała. Nie wiedziała co ma teraz zrobić, jednak ... mimo wszystko się do niego przytuliła zaraz zaciągnęła się jego zapachem. Jeśli nie mogła się zaciągnąć papierosem, to przynajmniej nim <3. Chyba, że może coś się stało, że się tak zachowuję? Przecież jak się zawsze spotykali pierwszy raz przez jego dłuugą nie obecność zachowywał się przecież zupełnie inaczej.

Dave - 2013-12-26, 15:11

Objął dziewczynę lekko jedną ręką, delikatnie muskając ją wargami w głowę. Nie wiedział tak naprawdę co powinien robić, jak się zachowywać. Świadomość, że przez cały ten czas ktoś inny mógł ją dotykać i całować napawała go obrzydzeniem, z drugiej strony i on nie był przez ten czas święty, jak zawsze, kiedy znikał "na dłużej", ale ona tego nie musi wiedzieć.
- Nie spodziewałem się Ciebie tutaj - serio, nie spodziewał się jej, dlatego chyba tutaj przyszedł, może chciał uciec, albo po prostu nie był gotowy na spotkanie z nią. Sam nie wiedział, czego chciał. Był gorszy, niż baba w takich sytuacjach.

Mirabell - 2013-12-26, 15:20

Kiedy musnął ją w głowę aż przymknęła oczy na jego dotyk. Tęskniła za nim. Wtuliła się bardziej w niego, jeszcze zrobiło jej się nieco cieplej <3. Sama również się go nie spodziewała, więc i ona nie wiedziała co ma zrobić. Przyszła tu nie wiadomo z jakich nawet powodów, chyba tak po prostu.
-Ja Ciebie też. Dawno wróciłeś?-zapytała i uniosła głowę ku górze, by spojrzeć na jego twarz, jednak nie miała zamiaru go puścić. Miała wrażenie, że jak go puści znów ją zostawi. Wiedziała, że tak będzie, ale może nie teraz lecz za kilka dni. Tak w ogóle nikt z ich dwójki nie był święty i każdy z nich miał coś do ukrycia ...

Dave - 2013-12-26, 15:33

Z pewnością i on tęsknił za nią, ale przecież nie mógł się do tego przyznać, nie teraz i nawet nie przed samym sobą.
- Hm? Nie ..w zasadzie to wczoraj - odpowiedział cicho i beznamiętnie, przecież nie mógł powiedzieć jej, że siedzi w mieście już od kilku dni, to mogłoby prowadzić do zbyt wielu tłumaczeń z jego strony, a wcale mu się to nie uśmiechało.
Złapał ją za ręce, odsuwając delikatnie od siebie.
- Masz kogoś? - zapytał prosto z mostu, nadal trzymając dziewczynę za nadgarstki. Tak prawdę mówiąc nie chciał jej o to pytać, wolał się jedynie domyślać, ale kto wie... może od jej odpowiedzi zależy to, czy zostanie na dłużej.

Mirabell - 2013-12-26, 15:46

-Ahh... Okej.-powiedziała. No cóż mogła się przecież spodziewać takiej odpowiedzi, ale zdziwiło ją, że tak szybko na siebie wpadli. Nawet bez kontaktu telefonicznego.
Kiedy zostało odsunięta od niego, aż otworzyła szerzej oczy ze zdziwienia, spojrzała na swoje nadgarstki zaraz to znów na niego i lekko zmarszczyła brwi. Nie podobało jej się to. Coś tu nie grało. No nie ... tego pytania się nie spodziewała. Otworzyła lekko buzie ze zdziwienia nawet, jednak gdy ogarnęła jak musiała wyglądać szybko zamknęła usta i patrzyła się tak na niego z niedowierzaniem. Jak mógł ją o coś takiego osądzać.
-Nie. Nie mam... właściwie ... po co te pytanie?-znów zmarszczyła na chwilę brwi, po czym próbowała wydostać jakoś ręce z jego uścisku.

Dave - 2013-12-26, 15:54

Odwrócił wzrok od dziewczyny, spoglądając w stronę morza. Może faktycznie jego pytanie nie było na miejscu, ale jego myśli krążyły tylko wokół tego. Tęsknił za nią, lubił ją ...może trochę bardziej, niż powinien. Może przez cały ten czas był zazdrosny.
- Mój przyjaciel nie żyje. - może nie był mistrzem zmiany tematu, ale może to przez to był taki, a nie inny. Spojrzał na jej dłonie, puszczając je w jednej chwili. Wyciągnął z kieszeni papierosy, biorąc jednego do ust i odpalając go. Nie powinien znikać z jej życia bez żadnego słowa, nawet jeśli wchodziła w grę śmierć kogoś bliskiego.
- Masz rację, to pytanie nie było potrzebne - burknął pod nosem, zaciągając się papierosem.

Mirabell - 2013-12-26, 16:06

Patrzyła tak na niego zaskoczona, spojrzała na chwilę na niebo i wypuściła cicho powietrze. Słysząc kolejne jego słowa już wiedziała czemu się tak zachowywał. To nie było jego normalne zachowanie, przecież.
-Przykro mi. Na prawdę.-odezwała się. Kiedy to puścił jej dłonie, od razu schowała je do ciepłych kieszeni od kurtki, zamykając je w pięści.
Zwróciła uwagę na to jak odpalał papierosa. A niech to. Czemu jemu odpalił, a jej nie. Znikał, a potem właśnie miał jakieś domysły, które prawdą nie były.
Sama zaraz zdecydowała się znów spróbować zapalić. Wyjęła jednego i włożyła do ust. Kiedy po kilku próbach odpalenia jej się udało zaciągnęła się mocno papierosem.
-Nic się nie stało.-rzekła i spojrzała gdzieś przed siebie wypuszczając dym z nosa.

Dave - 2013-12-26, 16:10

Przykucnął, opierając łokieć o własne kolano i spojrzał w przestrzeń przed sobą.
-Byłem w Stanach, mój przyjaciel potrzebował przeszczepu, niestety nie znaleźli dla niego dawcy. Zmarł. Zostałem na pogrzebie, wróciłem kilka dni temu, ale nie miałem ochoty nikogo widywać. Przykro mi. - wyrecytował, jakby miał to wcześniej przygotowane i wypuścił dym z ust, wzdychając ciężej. Prawdę mówiąc nie wiedział, czy w ogóle ją to interesuje i czy przypadkiem nie uważa tego, za jego głupie tłumaczenia, ale miał przynajmniej czyste sumienie.

Mirabell - 2013-12-26, 16:17

Co jakiś czas zaciągała się papierosem, aż po chwili wyrzuciła go do wody.
Opuściła głowę, by znów spojrzeć na chłopaka.-Na prawdę przykro mi, nie wiedziałam.-znów powiedziała te słowa co chwilę temu. Te słowa i tak Dave'owi nic nie dają, Mirka nawet za bardzo nie próbowała go pocieszać. Po pierwsze nie umiała, nigdy jakoś nie udawało jej się choć odrobinę pocieszyć ludzi, a po drugie każdy musiał przejść śmierć swoich bliskich i nawet takie słowa pocieszenia nic nie dają. A czemu miała by mu nie wierzyć. Owszem znikał, jednak takie wytłumaczenie mogło być prawdą i nawet nie myślała, że w tej chwili kłamie. Zaraz to ukucnęła przy nim.

Dave - 2013-12-26, 16:22

- Skąd miałaś wiedzieć ... wyjeżdżam bez słowa wytłumaczenia, wracam, kiedy mi się to podoba, nikomu nic nie mówiąc ...nawet nie wiem co się dzieje z moim własnym bratem.- wzruszył ramionami, wyrzucając końcówkę papierosa. Przysunął się do dziewczyny, obejmując ją mocniej, niż poprzednio.
- Tęskniłem za Tobą, Mirabell - szepnął jej do ucha, całując ją po chwili w skroń.

Mirabell - 2013-12-26, 16:31

-Właśnie. Czasem dał byś jakiś znak ... że przynajmniej żyjesz :lol: -oznajmiła, położyła zaraz ręce na kolanach i znów wypuściła powietrze cicho.
-Ja za Tobą też, Dave-powiedziała, a kiedy dostała buziaka uśmiechnęła się lekko. Położyła głowę na jego ramieniu znów się w niego wtulając. Chuchnęła mu zaraz powietrzem w szyję <3 i zacisnęła rękę na jego kurtce.

Mirabell - 2014-07-11, 23:07

Weszła na klif z nowo odpalonym papierosem. Pomyślała o tym wcześniej, gdyż ostatnim razem prawie nie udało jej się go zapalić. Co jakiś czas się zaciągała, a kiedy dotarła do odpowiedniego miejsca.... przyklapła sobie właśnie tam. Usiadła po turecku, nieco oddalona od ściany klifu, by nie spaść. Wypuściła cicho powietrze i przymknęła na chwilę oczy. Chyba chciała choć na chwilę takiej ciszy. W końcu trochę się wydarzyło :lol: .


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group