Brian - 2019-05-07, 08:15 - A właśnie, że nie, bo drugie. Miałem psa jako chłopiec, ale nazywał się Scrappy Doo. - odpowiedział, na chwilę wracając do chyba najszczęśliwszego okresu swojego życia. Co przy tym oznaczało, że owszem był kiedyś blondynek i kilkukrotnie pogruchotał sobie żebra. Fantazja czy pech? - W takim razie karny shot jest dla Ciebie. - dodał z lekkim uśmiechem, a gdy odwrócił do Nicole, która zapewne miała mindfucka, że Brian mógł być blondynem, albo coś w tym stylu.
- Może ja też nie jestem w tym taki zły...Jillian - 2019-05-07, 16:22 - Mam świętować nie pijąc?- Zaśmiała się i spojrzała na Ruth, która z pewnością nie zamierzała pić. A Jillian jak najbardziej zamierzała sięgnąć po alkohol, gdy już przyjdzie jej świętować.
- Zapytałam tak po prostu, jeśli nie chcesz to nie odpowiadaj.- Wyjaśniła będąc trochę speszona reakcją Olivera, który nie chciał z pewnością ani jej skarcić ani pokazać swojego niezadowolenia w związku z pytaniem. Mimo to Jillian przejęła się tym i dopiero za chwilę zrobiła zaskoczoną minę.
- Ale chyba w ciągu dnia nie wsiadasz na wszystkie?- Dopytała ale tym razem nieśmiałym głosem, zupełnie jakby był to temat tabu dla Olivera.
Skupiając się jednak na trwającej grze bruneta całkowicie odcięła się od tego prawdopodobnie niewygodnego tematu. Trzy fakty Jess były doprawdy osobliwe, dlatego w reakcji na komentarz bruneta Jill roześmiała się dźwięcznie.
- Fakt, nie można nazwać ich nudnymi.- Zgodziła się spoglądając po grupce znajomych Olivera, którzy byli dość interesującymi personami.
Nie skupiła się na nich jednak dłużej niż powinna i słuchając jak Oliver zgaduje tylko czekała na odpowiedź Briana.
- No to pijesz.- Zaśmiała się i poklepała kolegę po plecach. Biorąc głębszy wdech sama skusiła się na to aby zagrać.
- Znam imiona i nazwiska wszystkich sławnych francuskich architektów. Gdy miałam dziesięć lat i dopiero zaczynałam się uczuć grać, to chciałam sprawdzić jak wygląda w środku fortepian i zatrzasnęłam się w nim, zanim ktokolwiek mnie znalazł minęła ponad godzina. Mam uczulenie na jabłka.- Będąc niemal pewna tego, że odkrycie kłamstwa wcale nie będzie takie łatwe, uśmiechnęła się z wymalowaną na twarzy satysfakcją.Oliver Pelerieux - 2019-05-07, 22:57 Absolutnie nie powiedziałem tego z irytacją, nic z tych rzeczy. Nie był to dla mnie drażliwy ani ciężki temat - lubiłem swoją pracę, ale rzadko o niej mówiłem, mając ku temu swoje powody. Jednak gdy ktoś pytał, zawsze chętnie odpowiadałem na wszystkie pytania. Może tylko niekoniecznie było po mnie widać ten entuzjazm, ale taki już miałem wyraz twarzy i sposób bycia - prawie zawsze wyglądałem na zamyślonego lub poważnego, a także rzadko otwarcie się cieszyłem. Dodajmy do tego lekkie trudności w operowaniu angielskim i zaistniałe nieporozumienie nie było już takie dziwne. Zreflektowałem się jednak w porę, że Jill chyba źle to odebrała:
- Nie miałem nic złego na myśli, po prostu mnie zaskoczyłaś - wytłumaczyłem, lekko się uśmiechając. "Ciężkie pytanie" miało być żartem, który jednak nie wyszedł. - Na wszystkie nie, ale zdarza się, że na 10 jednego dnia - odpowiedziałem, lustrując wzrokiem jej twarz. Jeśli wyglądała na zdumioną, uśmiechnąłem się lekko, właściwie jej się nie dziwiąc. To było dużo. Starałem się jeździć mniej, bo taka ilość odbijała się na jakości, ale czasami ciężko było mi się powstrzymać. Ludzie szkodzili sobie na różne sposoby, ja szkodziłem sobie na ten, a najlepsze w tym było to, że nikt tego nie kontrolował.
Z cichym westchnieniem sięgnąłem po kieliszek i szybko połknąłem jego zawartość, po chwili czując intensywne ciepło. Oddałem Jill możliwość zadania kolejnej "zagadki", której uważnie się przysłuchałem. Wydawało mi się, że znam odpowiedź, ale że jako jedyny wiedziałem o jej hobby i zawodzie, to siedziałem cicho, przy okazji myśląc nad czym czym ja bym mógł się podzielić z innymi.C.J. Marshall - 2019-05-08, 20:30 Mając do czynienia z większością tych ludzi na co dzień, Charlie wiedział o nich dość sporo, nawet jeśli nie z każdym rozmawiał. Ta wiedza pozwalała mu przynajmniej ocenić, która z informacji może być prawdziwa. Dotąd jednak nie odzywał się i tylko słuchał, pijąc piwo i polewając wódkę, ilekroć komuś nie udało się zgadnąć.
W końcu jednak odezwała się jedyna osoba, której nie znał - Jillian. Wtedy też postanowił zabrać głos po raz pierwszy, właściwie nie mając nic do stracenia. Najwyżej wypije sobie za zdrowie nieznajomej.
- Wszystko brzmi dla mnie abstrakcyjnie, ale obstawiam, że drugie to kłamstwo - odezwał się, chwilę po tym, jak Jillian skończyła mówić, a więc cisza nie potrwała zbyt długo.Jillian - 2019-05-08, 20:52 Niektóre emocje Jillian po prostu przerysowywała w swojej głowie. Sama najwyraźniej źle odebrała odpowiedź Olivera, przez co doszło do tego niefortunnego nieporozumienia. Niemniej, gdy wszystko się wyjaśniło brunetka uśmiechnęła się szeroko słysząc wytłumaczenie mężczyzny.
- Najwyraźniej źle to odebrałam.- Uniosła kąciki ust w uśmiechu i z uwagą słuchała jak brunet rozwija wątek finalnie podając jej odpowiedź, którą chciała uzyskać.
- To dużo, zakładając, że jednego jeździsz godzinę.- Stwierdziła przeliczając to na swój czas pracy, chociaż sama nigdy nie pracowała ośmiu godzin, najczęściej zostając po godzinach lub biorąc pracę do domu. To także było jak nałóg, z którym Jillian starała się walczyć, ale czasem niektóre projekty pochłaniały ją całkowicie.
Słysząc jak CJ podejmuje rzucone przez nią wyzwanie spojrzała na mężczyznę i z uśmiechem czekała na odpowiedź, a gdy tak padła uniosła kąciki ust wyżej.
- Pijesz!- Zaśmiała się, ale nie zdradziła prawidłowej odpowiedzi czekając na kolejną odważną osobę.Nicole - 2019-05-08, 21:02 Faktycznie, Nicole gdyby miała obstawiać, obstawiłaby że kłamstwem było to, że Brian był kiedyś blondynem. Niedawno poznała zamiłowania przyjaciela do szybkich samochodów i innych niebezpiecznych sportów, więc pogruchotane kości wydawały się być naprawdę możliwe. Fakt o psie też był dziwnie dokładny, dlatego tego nawet nie brała pod uwagę. Mimo wszystko, pozwoliła innym odgadywać zagadkę, a gdy Oliver postawił źle, a Brian ujawnił fałszywą odpowiedź, Nicole pogratulowała sobie w myślach, że nie wyrwała się do odpowiedzi. Dzięki temu, jeszcze mogła cieszyć się czystym kontem, jeśli chodzi o picie.
- Aleee - zaczęła tuż po słowach Briana, kiedy ten się do niej odezwał - To ty byłeś blondynem? W sensie.. JAK? Farba czy naturalny - spytała mocno zszokowana, wnikliwie przyglądając się włosom mężczyzny, tak jakby chciała z nich to wyczytać. - Musisz mi pokazać zdjęcia! Chcę Cię zobaczyć w blondzie.
Słysząc kolejną zagadkę, tym razem wypowiedzianą przez całkowicie obcą dla Nicole osobę, momentalnie wytypowała fałszywą według niej odpowiedź. Zaraz po słowach C.J, postawiła na swój typ, mówiąc lekko głośniej, żeby w ogóle było ją słychać.
- Trzecie, trzecie to kłamstwo! C.J. Marshall - 2019-05-08, 22:02 Uśmiechnął się kwaśno, gdy nie udało mu się wybrać właściwej odpowiedzi. Nie zwlekając, napił się i poczekał aż kto inny odgadnie sekret Jillian. Jak się okazało, Nicole miała lepszego nosa.
- W takim razie powiedz, skąd takie zainteresowania? Jesteś architektem? - Zapytał, chcąc się przy okazji dowiedzieć czegoś więcej o nieznajomej; nie wiedział, że nie była nowym pensjonariuszem w stajni, więc szansa na to, że kiedykolwiek jeszcze się spotkają, jest bardzo niska. W każdym razie za niektórymi z tych faktów kryły się interesujące wiadomości o zebranych, więc czasem miło było dopytać i dowiedzieć się czegoś więcej. Przynajmniej CJ doceniał taką możliwość, będąc towarzyską osobą, a niekoniecznie zainteresowaną tematami końskimi.
- No dobra, to kto teraz? Nikt? Dobra, to moja kolej - rzucił, by po chwili ciszy wyjawić trzy fakty o sobie. - Miałem lub mam romans z obecnym pracodawcą. Poza tym, mam pięcioro rodzeństwa i pierwsze piwo wypiłem mając pięć lat. - Wymyślił na poczekaniu, po czym uśmiechnął się szeroko, domyślając się, że przynajmniej część zebranych tu osób przez chwilę poczuje się co najmniej niezręcznie - bo trzeba wiedzieć, że CJ nie pracował tylko w stajni.Jillian - 2019-05-08, 22:12 Zaczekała aż CJ wypije karnego shota i dopiero wtedy zwróciła spojrzenie na pozostałe osoby, w tym głównie na Nicole, która podjęła wyzwanie. Podając poprawną odpowiedź sprawiła, że Jillian uśmiechnęła się, ale za chwilę nie było jej już do śmiechu, bowiem musiała wypić karnego, co też niezwłocznie zrobiła lekko się po tym krzywiąc.
Dopiero wtedy skupiła się na pytaniu zadanym przez Charliego, który tym razem zdecydowanie trafił w dziesiątkę.
- W raczy samej, mam własną małą firmę architektoniczną.- Odpowiedziała nie mając problemu z tym, aby powiedzieć coś o sobie nieznajomej osobie. Była raczej otwarta na nowe znajomości, więc swobodnie udzieliła mężczyźnie odpowiedzi.
Uważnie śledząc rozgrywkę skupiła spojrzenie na obecnym rozmówcy i słysząc trzy fakty uśmiechnęła się subtelnie. Sama zaczęła w myślach obstawiać, która z odpowiedzi mogłaby być fałszywa, ale nie skusiła się na ryzyko, nie chcąc po raz kolejny kosztować mało smacznej wódki. Jessie - 2019-05-08, 23:01 Wychwyciwszy spojrzenie Jonaha, domyślała się, co mu chodzi po głowie. Mimo to się nie speszyła i tylko wymownie przewróciła oczami, zanim ponownie odwróciła wzrok na znajomych.
Zgodnie ze swoim postanowieniem, siedziała już cicho czując, że jeżeli w tak krótkim czasie wypije jeszcze trochę, to zrobi coś głupiego. Przełożyła rękę za Tonym tak, żeby odnaleźć dłoń Jonaha i ją uścisnąć. Jednocześnie obserwowała grających, czasem się śmiejąc z co zabawniejszych faktów lub min po wypitym alkoholu, aż wreszcie zabrał głos inicjator całej tej zabawy.
Miała się nie odzywać, ale...
- Omg, nie uwierzę, że masz z kimś romans. Masz? - Rzuciła z rozbawieniem, po czym zrobiła zaskoczoną minę, gdy CJ ani nie zaprzeczył, ani nie potwierdził. W rzeczywistości nie chciał sugerować odpowiedzi, bo Jess nie próbowała zgadnąć, co jest prawdą, a co kłamstwem, tylko skomentowała to na głos. - A może ja czegoś o was nie wiem? - Zażartowała, odchylając się lekko by spojrzeć na Tonego i Aaren. Celowo powiedziała "was", bo przecież wszyscy wiedzą, że Wayford był kryptogejem, przynajmniej Jess tak twierdziła przez długi czas. Oczywiście tak naprawdę nie podejrzewała tych gołąbeczków o to, by którekolwiek z nich mogło zdradzać, tylko się z nimi droczyła wiedząc, że CJ pracował między innymi u nich. <3Aaren Wayford - 2019-05-08, 23:28 Cały czas zachowując czujność śledziła uważnie grę i to, jakie padały tam fakty na temat niektórych osób. Część z nich była zabawna, a część mocno zaskakująca, ale naprawdę mogła bazować jedynie na pierwszym wrażeniu, bo w końcu ponad połowy tych osób nie znała.
Dopiero, gdy CJ zabrał głos słuchała go uważnie, a za chwilę zauważalnie otworzyła szerzej oczy. Romans co prawda nie dotyczył jej bezpośrednio, ale innym osobom, które wiedziały o tym, że Charlie pracuje dla Wayfordów, mogło to coś zasugerować. Nie spięła się jednak, ani nie zareagowała w żaden sposób, który mógłby sugerować, że jest główną podejrzaną.
Mimo to spojrzała na Jess, która musiała oczywiście dopytać, bo nie byłaby sobą i to był błąd. Brunetka zwróciła się bezpośrednio do nich sprawiając, że Aaren uniosła lekko brwi i uśmiechając się nieznacznie zmierzyła przyjaciółkę spojrzeniem.
- A może to ty masz romans?- Odbiła piłeczkę jak się okazało równocześnie z mężem.
Nie żeby podejrzewała przyjaciółkę, ale sama poleciła jej CJ’a jako ogrodnika, więc kto wie. A męża proszę nie nazywać gejem, bo Jessie szybko straci status przyjaciółki. :<
- Nie masz romansu z pracodawcą.- Zdecydowała się na odpowiedź będąc niemal pewna tego, że bezbłędnie wytypowała kłamstwo z pośród faktów, które podał Charlie.Anthony Wayford - 2019-05-08, 23:28 Prawdę mówiąc nieco ścierpł od tego siedzenia w miejscu, więc poprawił się lekko pod Aaren i cicho westchnąwszy, wypił swoje piwo do końca. Myślał, że wcześniej zaangażuje się w grę, ale póki co nic nie zainteresowało go na tyle, by chciał zabrać głos. Dlatego podobnie jak Jonah jedynie obserwował sytuację, nie czując się też natchnionym do powiedzenia czegoś o sobie. Wzdrygnął się lekko, gdy poczuł jak Jess smyrnęła jego plecy ręką, po czym od niechcenia podniósł wzrok na CJ'a, który wyrwał się do odpowiedzi, a potem do samej gry. Mimowolnie zmrużył lekko oczy, gdy usłyszał pierwsze wyznanie, ale oderwały go od tego słowa siedzącej obok brunetki.
- Jess - westchnął, mimo wszystko lekko się uśmiechając, bo to było niedorzeczne. - A może ty masz romans? - Odbił piłeczkę, dopiero w połowie zdania orientując się, że powiedział dokładnie to samo co Aaren, w tym samym czasie. Cóż, niewątpliwie byli małżeństwem. Jonah Wrens - 2019-05-09, 00:20 Słuchałem dalej wszystkich biorących udział w grze i nie zamierzałem robić kroku w żadną stronę. Dlatego, gdy Jess wyciągnęła do mnie rękę to zrobiłem to samo, ujmując jej dłoń i splatając jej palce ze swoimi. Może nie należało to do najwygodniejszych pozycji na długą metę ale póki co miałem to gdzieś. Słysząc ich wymianę "oskarżeń", w które nikt by nie uwierzył i tak, spojrzałem się najpierw na Jess, a następnie na Wayfordów. Później tylko zwróciłem spojrzenie w stronę CJ'a.
-Nie ma romansu, a jakby miała to Ty musiałbyś już szybko uciekać.
Odpowiedziałem spokojnie kierując swoje słowa do mężczyzny. Nie powinien jednak poczuć się w żaden sposób urażony, ani zagrożony bo nikt nikogo nie oskarżał. Dlatego dla jego spokoju lekko uśmiechnąłem się w jego stronę i przesunąłem kciukiem po dłoni Jess.C.J. Marshall - 2019-05-09, 14:31 Po części spodziewał się takiego poruszenia wiedząc, z kim gra. Dlatego wcale nie był zaskoczony i tylko z rozbawieniem przyglądał się temu poruszeniu, które wywołało jego stwierdzenie... mylnie odebrane jako fałszywe. Co prawda nigdy nie miał romansu z żadną z obecnych osób, ale taka sytuacja miała kiedyś miejsce, o czym zresztą zaraz powiedział.
- Prawda, że teraz nie mam, ale miałem - przyznał, pozbawiając wszystkich wątpliwości. Nalewając wódkę dla Aaren, rozwinął trochę swoją myśl. - Było to zanim przeprowadziłem się do Anglii. Pracowałem kiedyś dla jednego chłopaka i tak jakoś wyszło, że zbliżyliśmy się do siebie z jego dziewczyną. Wiedział o tym, ale nie dlatego skończyliśmy współpracę - opowiedział, nie tracąc przy tym uśmiechu, bo z perspektywy czasu wydawało mu się to całkiem zabawne. Nie wspomniał jednak jaka była to praca, a ta informacja mogłaby trochę zmienić. Ot, w życiu nie pozwoliłby sobie na romans w takich warunkach i okolicznościach, jakich pracował teraz, pracując dla małżeństw. Miał swoje zasady, ale tamto to było co innego. - Ale uroczy jesteście - stwierdził, zwracając uwagę na to, jak wzajemnie sobie ufali i się bronili. Nie miał przez to nic złego na myśli, w końcu nie miał nic na sumieniu i był prawie pewien, że ci ludzie też nie, bo choć z boku, to miał z nimi sporo kontaktu i pewnie nie umknęłyby mu takie smaczki.
- Kłamstwem jest to, że się napiłem mając pięć lat - uściślił, na wypadek, gdyby ktoś jeszcze się zastanawiał nad prawdziwą odpowiedzią.Aaren Wayford - 2019-05-09, 19:44 Podobnie jak Tony skończyła swoje piwo i odstawiła butelkę na ziemie, za chwilę pocierając dłonią jedno z ramion. Wieczór robił się coraz chłodniejszy i przez to nawet w bluzie Aaren zaczęła już trochę marznąć.
Widząc jak Tonemu jest już niewygodnie, a Jess sięga do ręki Jonaha za plecami Tonego, zdecydowała się zejść z kolan męża. Zrobiła to jednak w momencie, w który, CJ wyznał prawdę i zaprosił ją do wypicia karnego shota.
Wypiła go na raz i lekko się skrzywiła, ale poprosiła o kolejnego tym razem dla Jess, bo to ona, jako pierwsza wyrwała się do odpowiedzi.
- Ty też zasłużyłaś.- Podała wódkę z sokiem przyjaciółce i dopilnowała tego, aby brunetka wypiła całą zawartość kieliszka. Odstawiła szkło na stolik i stanęła za Tonym, który nadal siedział przy ognisku.
- Skoczę do stajni po derkę bo zamarzam.- Poinformowała pochylając się nad ramieniem męża, żeby przypadkiem nie pomyślał, że ucieka z miejsca zdarzenia czy coś. Brian - 2019-05-09, 21:02 Nicole miała zupełną rację, jego wielokrotnie pogruchotane kości wynikały z zamiłowania do adrenaliny, a jak wiadomo wypadki czasem się zdarzają. Z kolei on sam czasem nie byłw stanie uwierzyć, że kiedyś, chociaż krótko był blondynem. Dodatkowo udało mu się przewidzieć reakcję Nicole na to, że to prawda, więc przyglądał jej się z satysfakcją, ale i z rozbawieniem.
- Farba. - postanowił nakarmić trochę jej ciekawość, ale jednak nie do końca. - Miałem taki etap za nastolatka. - dodał, co w jego wypadku oznaczało, że dość dawno temu. Trudno mu było uwierzyć, że bliżej mu do trzydziestki. Zgroza.
- Przykro mi, ale wszelkie dowody zostały zniszczone. - odpowiedział na jej prośbę i puścił jej oczko. Dobrze wiedział, że może sam nie ma żadnych pamiątek po tych kilku miesiącach w blondzie, ale gdyby dobrze poszukać na pewno jakiś by się znalazł. W szkolnym roczniku, albo od jego starych szkolnych kolegów. Chętnie by takie zdjęcie udostępnili, żeby mu zrobić na złość.
Z mniejszym zadowoleniem obserwował jak Nicole poprawnie zgaduje, co oznaczało brak karnego shota :(
- Nie ułatwiasz mi sprawy, co? - powiedział jej cicho, zbierając z talerza przekąskę z kategorii tych, które na przykład mogłyby Nicole spalić gardło. Musiał ją przed tym ochronić chociaż.. wtedy musiałaby sięgnąć po jakieś picie, a napoju w kubeczku mogłoby jej nie starczyć....