To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Orchard Stable
Najlepsze jeździeckie forum PBF!

Ameryki - [AMERYKA PÓŁNOCA] Bahamy

Aaren Wayford - 2018-11-01, 01:34

Wybierając miejsce podróży poślubnej Tony i Aaren kierowali się wyłącznie swoimi największymi zachciankami pragnąc zapamiętać ten wyjazd jak najlepiej. Piękne piaszczyste plaże przyozdobione palmami chylącymi się ku lazurowej wodzie Atlantyku oraz klimat rozpieszczający różnorodnością fauny i flory były tym, czego oboje potrzebowali. Całości tego pięknego obrazka dopełniał fakt, że za całą podróż płacił ojciec Aaren, deklarując się już w dniu ślubu, że ma być to prezent i powinni oboje bawić się jak najlepiej.
Nie będąc ograniczeni przez fundusze, a także czas, który teraz nie grał tu żadnej roli, mogli w końcu odpocząć od codziennych obowiązków, wszelkich problemów i zacząć korzystać w pełni z uroków małżeństwa i bycia sam na sam ze sobą.
Przylatując na lotnisko wieczorem udali się bezpośrednio taksówką do kompleksu drewnianych domków zlokalizowanych tuż przy brzegu wyspy. Stojące na wodzie niewielkie, ale w pełni i luksusowo wyposażone apartamenty były zbudowane tak, aby wszyscy zakwaterowani tu goście mogli cieszyć się prywatnością i jednocześnie bliskością wody. Kierując się pomostem do zarezerwowanego domku, który wieczorową porą był pięknie podświetlony mogli nareszcie się zakwaterować.
Nie mogąc wyjść z zachwytu Aaren wręcz zaniemówiła i dopiero po wejściu do domku i odstawieniu walizek spojrzała na męża.
- Chyba trafiliśmy do raju..- uśmiechnęła się podchodząc bliżej bruneta i zaglądając mu w oczy. Chciała sprawdzić jak on zareagował na to wszystko i czy podobało mu się tutaj równie mocno jak jej.

*Realizacja darmowego wyjazdu wygranego podczas świąteczno-zimowego eventu.

Anthony Wayford - 2018-11-01, 20:14

Przed wybraniem się w wyczekiwaną podróż poślubną ciągle coś stawało im na drodze. Pasmo niepowodzeń na szczęście nie ciągnęło się w nieskończoność, a stan zdrowia Tonego pozwolił im wreszcie zrealizować plany, gotowe już od długich tygodni, jeśli nie miesięcy.
Jego też cieszyło takie oderwanie się od rzeczywistości. Właśnie ta podróż dzieliła go od pełnego powrotu do zdrowia, czyli też treningów i pracy, i miał nadzieję, że odpocznie przed tą ważną chwilą także psychicznie. Z drugiej strony obawiał się trochę pełnego rozprężenia, ale postanowił się niepotrzebnie nie nastawiać na najgorsze i po prostu cieszyć się słońcem i wysokimi temperaturami.
Już po wyjściu z samolotu czuł się trochę jak w innym świecie, bo była to jego pierwsza tak długa podróż samolotem i zarazem pierwsza w tak egzotyczne miejsce.
Idąc drewnianym pomostem w stronę zarezerwowanego domku, rozglądał się wokół, ciesząc wzrok roztaczającym się po horyzont widokiem, który jednak nie zwalał go z nóg. Jak zawsze bardziej interesowało go towarzystwo i to, co będzie tu robić, niż samo otoczenie, którego wybór był dla niego zwykłą fanaberią.
- Jakim cudem jesteś w połowie Rosjanką? - Zapytał w odpowiedzi, nie kryjąc rozbawienia tym, że tak bardzo przypadły jej do gustu wysokie temperatury i palmy. Odłożył walizki i przeciągnął się, krótko spoglądając po ich tymczasowym lokum.

Aaren Wayford - 2018-11-01, 20:27

Mając wreszcie okazję na prawdziwy odpoczynek nie mogli z tego nie skorzystać. Taki reset z pewnością miał pozytywnie wpłynąć na kondycję psychiczną obojga, a Tonego odprężyć przed powrotem do intensywnych treningów. Pełne rozprężenie nie było niczym złym, czasem organizm potrzebował takiego odpoczynku, nawet jeśli powrót miał wiązać się z ogromem pracy i wysiłku.
- Tylko w połowie, nie zapominaj, że matka była włoszką. - Przypomniała mu o tym, że jej ognisty temperament nie brał się znikąd.
- Tam gdzie jest naprawdę zimno jeszcze nie byliśmy więc nie miałeś okazji się przekonać, że potrafię być też całkiem przyjemnym grzejnikiem.- Mruknęła odrobinę kokieteryjnie, ale sam nastrój tego miejsca i zapalone wewnątrz świeczki, które miały przywitać nowożeńców w ich apartamencie, robiły swoje.
- Pan, który nas kwaterował wspomniał coś o hotelowej imprezie na plaży. Co powiesz na mały spacer?- Zapytała jednocześnie zdejmując z siebie t-shirt. Całą podróż miała na sobie bluzę i długie spodnie nie spodziewając się aż takiego skoku temperatury. Niestety nie mieli gdzie się przebrać przed przylotem na Bahamy stąd też brunetka zaczęła od zmiany ubrań na coś lżejszego.
- Pójdę się odświeżyć...

Anthony Wayford - 2018-11-01, 23:32

- No właśnie, ta druga część pasuje, a pierwsza... - wtrącił na tuż przed tym, jak rozwinęła swoją myśl. - Ty? Przyjemnym grzejniczkiem? - Mruknął, unosząc kącik ust ku górze. W to akurat nie wierzył nawet odrobinę. Chyba, że podczas pobytów w Rosji rozgrzewała się wódką, i to w takich ilościach, które sprawiały, że była gorąca nie tylko od środka, ale też z zewnątrz. :lol2:
- Dzisiaj? - Zapytał, spoglądając po niej. Sam był człowiekiem, który niemal przez cały rok mógł chodzić tak samo ubrany, więc temperatura nie dawała mu się aż tak we znaki, tym bardziej, że słońce już zaszło. Przyjemniej byłoby mu prawdopodobnie w krótkich spodenkach, ale nie odnosił wrażenia, jakoby miał omdleć w swoich spodniach.
Po podróży czuł się zmęczony, także przez zmianę strefy czasu, więc bardziej niż impreza w barze przy plaży interesował go właśnie relaks w towarzystwie żony. - Pójdę z tobą - rzucił bez zastanowienia, od razu sięgając do walizki po ciuchy na przebranie, byle tylko nie poszła do łazienki bez niego. :lol2: Choć tak naprawdę, w tej chwili nie myślał jeszcze o niczym nieprzyzwoitym, słowo honoru! Po prostu we dwoje jest milej, szczególnie pod prysznicem czy w wannie.

Aaren Wayford - 2018-11-01, 23:46

- Tak, wątpisz w moje zdolności?- Zapytała unosząc brwi ku górze w momencie, w którym wyjmowała sukienkę z walizki nad którą się pochylała. Zdecydowanie to on był jej prywatnym grzejnikiem i to od tylu lat, ale kto wie czy w mroźne wieczory nie skorzystałby z obecności ciepłego ciała żony tuż obok? ;> A co do wódki... nie od dzisiaj wiadomo, że Aaren ma mocniejszą główkę od męża. :lol2:
- Dzisiaj.- Potwierdziła wyjmując z torebki jeszcze bieliznę, którą również chciała zabrać ze sobą do łazienki. Tony lubił ciepło i naprawdę czuł się dobrze w takich temperaturach w przeciwieństwie do Aaren, której nie przeszkadzały te tropikalne warunki, ale koniecznie wymagały zmiany stroju.
Ku swojemu zaskoczeniu nie czuła się zmęczona, ale może było to tylko złudne uczucie, które zostało zamaskowane poprzez klimat tego miejsca. Pozostając w samej bieliźnie wzięła ze sobą rzeczy i ruszyła w kierunku łazienki. Słysząc za plecami słowa Tonego uśmiechnęła się pod nosem, no nie mógł przepuścić tej okazji. :lol2:
Wchodząc do dość sporej jak na taki mały domek łazienki odłożyła ubrania na blat przy zlewie. Stojąc przed lustrem przyjrzała się sobie bliżej, a następnie zdjęła bieliznę pozostając całkowicie naga i wciąż obrócona plecami do bruneta, który prawdopodobnie stał gdzieś za nią ciesząc oczy ładnymi widokami.
Nie chciała do niepotrzebnie kusić, a przynajmniej nie zamierzała robić tego celowo. Była po prostu ciekawa jak zachowa się Tony i dawała mu pełną swobodę działania, chcąc sprawdzić, kiedy nastąpi moment, w którym nie będzie mógł się oprzeć się pokusie. ;>

Anthony Wayford - 2018-11-02, 00:21

- W te akurat tak. - Wyznał, nawet nie próbując udawać, że jest inaczej. Gdyby choć raz było tak, że jej jest ciepło, a jemu zimno, to byłby to oczywisty znak tego, że któreś z nich jest chore. :lol2:
Wyciągnął z walizki mocno wycięty po bokach bezrękawnik i jeansowe szorty, a potem dołączył do Aaren w łazience. Zdjąwszy t-shirta, rzucił krótkie spojrzenie w lustro, przed którym stała i w którego odbiciu mógł obejrzeć jej nagie ciało. Właśnie z tego względu nie spieszył się ze zdjęciem spodni, ale wreszcie rozebrał się do noga. Zanim jednak odkręcił wodę pod prysznicem, podszedł do swojej żony, przeglądającej się w lustrze i stanął przy blacie, opierając się niego i chwytając się go dłońmi. Przodem był zwrócony do Aaren, chcąc mieć pewność, że przyciągnie jej uwagę i nie zostanie zignorowany.
- Mam dla nas inną propozycję na ten wieczór - stwierdził, odsuwając się od blatu by zbliżyć się do Aaren i mocno naruszyć jej przestrzeń. Niemal ocierając się o jej ciało, pochylił się by musnąć ustami jej szyję i odsłonięty obojczyk, po czym uśmiechnął się w ten sposób, w który zawsze sprawiał, że topniało jej serce i robiło jej się mokro. :lol2:

Aaren Wayford - 2018-11-02, 00:34

Co do tego musiała mu niestety przyznać rację, mimo wszystko sprawdzał się lepiej w roli grzejnika. <3
Stała tak jeszcze przez chwilę przed lustrem wiążąc przy tym włosy w zgrabny koczek, który miał nie dopuścić do ich zmoczenia. Dopiero po chwili czując jak Wayford podchodzi bliżej, a następnie staje tuż obok przy blacie. Wyglądał teraz jak grecki bóg, całkiem nagi i wpatrzony tylko w nią, czym niewątpliwie przyciągnął jej uwagę.
Wiodąc spojrzeniem od jego oczu na dół mimowolnie uniosła kąciki ust w niewinnym uśmiechu.
- Tak? Jaką?- Zapytała mrukliwym głosem po chwili rozchylając miękkie wargi pod wpływem cichego westchnienia. Muskając jej szyję sprawił, że całe ciało brunetki przeszył rozkoszny dreszcz, który nieśpiesznie prześlizgnął się wzdłuż linii kręgosłupa kumulując się w rejonach podbrzusza.
- Czarujesz... cholernie....- odezwała się chrapliwym głosem tuż nad jego uchem nie mogąc poradzić nic, że zaschło jej w ustach, a tam na dole faktycznie zrobiło się mokro. :lol2:
Nie potrafiła być obojętna na ten rozbrajający uśmiech, już prawie ją miał. <3

Anthony Wayford - 2018-11-02, 23:15

Jego uwadze nie umknęło to ukradkowe spojrzenie, które uciekło w dół jego ciała. Odnotował je, ale nie skomentował w żaden sposób. Utwierdziło go tylko w tym, że brunetka raczej przystanie na jego propozycję bez żadnych "ale".
- Może odpoczniemy i zostaniemy w domku? Wypijemy jakieś drinki... - Odezwał się, podnosząc głowę, ale wciąż będąc blisko. Palcami powiódł wzdłuż jej talii, celowo robiąc to tak delikatnie, żeby raz jeszcze wywołać przyjemny dreszcz w jej ciele.
Do klubu też chętnie by się wybrał, ale innego dnia. Póki co miał nieodpartą potrzebę odprężenia się w towarzystwie żony, której towarzystwo mogło zadziałać prawdziwie terapeutycznie i odstresowująco, szczególnie z pomocą alkoholu, którego nie zamierzał unikać podczas tego wyjazdu. Skoro szaleć, to szaleć... Trenując nie mógł sobie na to pozwolić, to chociaż na wakacjach mógł skorzystać z wolności, jaką mu one dawały.
Jeśli przystała na jego propozycję, uśmiechnął się tylko delikatnie i podszedł do prysznica, ciągnąc za sobą Aaren, którą chwycił za same palce, delikatnie. Odkręcił wodę i po chwili wszedł z nią pod prysznic.

Aaren Wayford - 2018-11-02, 23:31

- Dobrze, chyba jednak wolę ten wieczór spędzić tutaj, w domku.- Zgodziła się uznając to za dobrą propozycję. Oboje potrzebowali odrobiny słodkiego lenistwa i odprężenia, aby móc w pełni zaaklimatyzować się w nowym miejscu.
Dotyk bruneta sprawił, że w jednej chwili skóra Aaren pokryła się gęsią skórką, a ciemnowłosa z trudem zniosła kolejny rozkoszny dreszcz siejący spustoszenie w jej głowie. Wiedziała, co chciał przez to osiągnąć, ale nie zamierzała ulec mu tak szybko nawet, jeśli dawała mu jasne sygnały co do tego, że wyraźnie jest zainteresowana tym, aby pociągnąć to dalej.
Podążając za mężem pod prysznic obserwowała ruch jego mięśni i to jak po chwili wchodzi pod strumień wody. Ten widok sprawił, że mimowolnie zacisnęła białe zęby na dolnej wardze tuż przed tym jak dołączyła do Tonego pod prysznicem.
Chciała się odświeżyć stąd też żadne z jej działań nie były bezpośrednio nastawione na to, aby uwodzić i prowokować Wayforda. Oboje umyli się sprawnie nie rezygnując jednak z wzajemnej pomocy, która z pewnością pobudziła zmysły obojga. Wychodząc z zaparowanej kabiny Aaren chwyciła miękki ręcznik, którym wytarła nagie ciało następnie zakładając puszysty biały szlafrok.
- Zamówimy coś do picia?- Miała na myśli oczywiście alkohol, o którym wcześniej wspomniał Tony. Stojąc na środku łazienki rozpuściła ciemne włosy pozwalając im opaść na swoje ramiona i dopiero wtedy obejrzała się za siebie, aby móc poobserwować męża. ;>

Anthony Wayford - 2018-11-03, 00:51

Również nie miał żadnych sprośnych intencji w tym momencie, więc oparł się niewątpliwej pokusie, jaką była bliskość Aaren, która tak elektrycznie reagowała na jego drobne gesty. Nie było to aż tak trudne, gdy z tyłu głowy miał myśl o tym, że mają przecież przed sobą jeszcze cały wieczór, a nawet kilka dni, podczas których taka okazja powtórzy się jeszcze niejednokrotnie...
Po wyjściu spod prysznica wytarł się, a potem owinął ręcznikiem w pasie, najwyraźniej nie spiesząc się z ubieraniem. Skoro mieli zostać w środku, to może nawet wcale nie było mu to potrzebne...? :>
- Oczywiście - odparł i zmierzywszy ją wzrokiem, opuścił łazienkę żeby zająć się załatwieniem alkoholu. Kiedy już znaleźli się w jego posiadaniu, wreszcie mogli zająć się wyłącznie sobą i chwilowo zapomnieć o reszcie świata.
Zanim położył się z drinkiem do łóżka, zrzucił z siebie ręcznik, który rzucił gdzieś na bok. Położył się z drinkiem w ręku i niedbale nakrył same biodra prześcieradłem czy inną narzutą, żeby nie leżeć tak zupełnie nago. Nie żeby wiele to zmieniało, ale przynajmniej pozwalało mu na zachowanie resztek przyzwoitości. :lol2:

Aaren Wayford - 2018-11-03, 01:07

Pozostawiona na chwilę w łazience uśmiechnęła się sama do siebie widząc ten ręcznik. Od zawsze ten widok sprawiał, że w jej głowie pojawiały się same nieprzyzwoite myśli i teraz nie było inaczej. Oboje prowadzili psychologiczną grę opartą na wzbudzaniu zainteresowania, subtelnym przekazie swoich intencji i pragnień, które skryte wcale nie tak głęboko już wkrótce miały zagrać pierwsze skrzypce tego wieczoru.
W momencie, gdy alkohol stał już na niewielkim stoliku Aaren weszła do głównego pomieszczenia dostrzegając leżącego na łóżku bruneta, z drinkiem w dłoni i przykryty jedynie prześcieradłem wyglądał niezwykle kusząco.
- Wygląda to jak zaproszenie z którego grzechem byłoby nie skorzystać.- Skomentowała uśmiechając się i zanim wzięła swojego drinka bezwstydnie zrzuciła z siebie szlafrok stojąc całkiem naga tuż przy łóżku.
Dołączyła do męża kładąc się tuż obok i również korzystając z materiału prześcieradła subtelnie okryła swoje smukłe nagie ciało. Nie chciała odsłaniać wszystkich kart tak od razu, poza tym to czego nie można dostać tak od razu, kusi najmocniej dlatego zrobiła to celowo. ;>
Patrząc przenikliwie w ukochane zielone oczy, od których teraz nie potrafiła oderwać spojrzenia, czuła jak jej oddech zaczyna się spłycać. A umięśnione ciało skąpane w blasku świec i to magnetyczne spojrzenie Tonego sprawiają, że z trudem panuje nad swoimi myślami.

Anthony Wayford - 2018-11-03, 23:52

- Powiem ci więcej, to zaproszenie warte grzechu - odpowiedział jej ze zniewalającym uśmiechem, nie tylko wyglądając, ale też czując się jak młody bóg. Sama posunęła się do stwierdzenia, że znaleźli się w raju i Tony z każdą chwilą nabierał tego samego przekonania.
Gdy zrzuciła z siebie szlafrok, przez parę sekund stojąc przed nim całkowicie nago, niespiesznie zlustrował ją wzrokiem tak intensywnie, iż jego spojrzenie zdawało się palić. W ciepłym świetle świec i przygaszonych lamp wyglądała jeszcze bardziej kusząco niż w łazience, ale brunet zamierzał delektować się tą chwilą i póki co na patrzeniu poprzestać. Gdy Aaren położyła się obok, obrócił ku niej twarz i zajrzał jej w oczy, mimowolnie się nachylając aż do momentu zainicjowania namiętnego, ale wcale nie tak długiego pocałunku. Przerwał go pierwszy i jakby nigdy nic, wziął do ust pierwszy łyk trzymanego w ręku drinka, jego smakiem chwilowo tłumiąc budzące się w ciele pożądanie.
- Coś mi mówi, że podczas tego wyjazdu zgrzeszymy tyle razy, że już nie będzie dla nas żadnej nadziei - rzucił lekko zachrypniętym tonem, ale z wyczuwalną, żartobliwą nutą w głosie, którą chciał rozładować sytuację. Zwykle starał się nakręcać i przetrzymywać Aaren, ale tym razem robił to sobie, chyba będąc ciekawym wyniku tego "eksperymentu". Tym bardziej, że nic na tym nie tracił.

Aaren Wayford - 2018-11-04, 00:24

- W to, że jest warte grzechu akurat nie wątpię- zamruczała nadal go kokietując i tylko podsycając ten stan, w którym oboje znów działali na siebie jak dwie połówki magnesu o przeciwnych biegunach.
Widząc jak spojrzeniem pochłania całe jej ciało, jak wręcz nie jest w stanie oderwać od niej wzorku, uśmiechnęła się subtelnie. Wbrew wszystkim pozorom uwielbiała to, co widziała w jego oczach, tą chęć zdobycia jej ciała i pieszczenia każdego skrawka aksamitnej skóry.
Kładąc się tuż obok pewnym siebie krokiem z kocią gracją zajęła miejsce na miękkiej pościeli nie odrywając spojrzenia od zielonych oczu ukochanego. Nie pozwolił jej nawet wykonać żadnego gestu sam inicjując namiętny pocałunek, który momentalnie pobudził ciało brunetki.
Rozpalona skóra domagała się dotyku i bliskości, reagując nad wyraz mocno na działania Wayforda, który tym krótkim, ale intensywnym pocałunkiem sprawił, że Aaren chwilowo nie potrafiła skupić myśli na niczym innymi poza jego ustami.
Chcąc zabić czymś tą nieznośną suchość w ustach zanurzyła wargi w alkoholu, w tym samym czasie nieuważnie odsłaniając przykryte dotąd pełne piersi. Przyozdobione srebrnymi kolczykami niewinnie wyglądały spod materiału prześcieradła z pewnością skupiając na sobie uwagę pana Wayforda. ;>
- Mogę ci zagwarantować, że na pewno wylądujemy w piekle zanim wrócimy do Eastbourne.- Swoimi słowami starała się nakręcać go jeszcze bardziej jednocześnie sama chcąc powstrzymać swoje ciało przez tak gwałtownymi reakcjami. Może właśnie w tym momencie zamienili się miejscami, co również mogło być ciekawym doświadczeniem.
Korciło ją strasznie, aby przestać się czaić i wstrzymywać, co wcale nie było takie proste. Zdradzały ją nadal niewinne gesty nad którymi nie mogła zapanować, chociażby pocieranie udem o udo czy usilne podgryzanie dolnej wargi, mające na celu powstrzymanie przed pocałunkiem.

Anthony Wayford - 2018-11-04, 22:43

Odruchowo spuścił wzrok na odsłonięte przypadkiem piersi Aaren i wcale nie udawał, że jest inaczej. Kochał ją, ale gdy stawała przed nim naga, widok jej ciała często odbierał mu rozum. Wszystko przez silne pożądanie, które sprawiało, że w takich chwilach myślał tylko o jej ciele...
- Nie wiem jak ty, ale ja w to wchodzę - odpowiedział, wolno przesuwając wzrokiem wzdłuż jej ciała, które wciąż było częściowo przysłonięte prześcieradłem. To jednak jedynie pobudzało jego wyobraźnię, pracującą na coraz większych obrotach. Nie czuł się jednak tak, jakby ich role się odwróciły. Widział, że chyba było jej ciężej wytrzymać niż jemu, ale wkrótce zamierzał przerwać te "podchody" i przejść do czynów.
Pierw jednak napił się jeszcze alkoholu, chcąc wypić choć jednego drinka, żeby wzmocnić nastrój. Nie od dzisiaj wiadomo, że po alkoholu robił się bardziej wylewny i bezpośredni w swoich czynach. Na to samo liczył w przypadku Aaren, choć na dobrą sprawę żadne z nich nie potrzebowało takiego wspomagacza. Efekt poczuł szybko, choć nie był pijany w najmniejszym stopniu. Po prostu wykorzystał ten moment, w którym alkohol chwilowo uderzył do głowy i po odstawieniu szklanki nachylił się do Aaren, tym razem nie poprzestając na jednym pocałunku. Zsunął z niej prześcieradło, które zresztą spadło też z jego bioder i dotykając jej ciała, nie przerywał kolejnych pocałunków, podczas których dyskretnie próbował ją zdominować.

Aaren Wayford - 2018-11-04, 23:03

Nie była zła za to, że pożądanie najczęściej brało górę nad rozsądkiem i doświadczaniem oraz wymianą uczuć. Jej samej ciężko było nad sobą zapanować, gdy nagie ciało męża i jego bliskość były wręcz oszołamiające. Widząc jak spojrzeniem wędruje niżej uśmiechnęła się dopiero po paru sekundach odnotowując fakt, że prześcieradło nie zakrywa już tak wiele jak przed chwilą.
- Nawet nie musisz pytać- mruknęła oddychając płytko przez rozchylone wargi, którymi subtelnie muskała szklaną krawędź kieliszka nadal wypełnionego do połowy alkoholem. Zdecydowanie było jej ciężej zapanować nad sobą, ale wkrótce okazało się, że to Tony wykonał pierwszy krok.
Kończąc, a właściwie opróżniając swój kieliszek dostrzegła jak brunet wypija cały alkohol i po chwili odstawia szkło na stolik. Jej nie pozwolił tego zrobić w tej samej chwili inicjując pocałunek i zdejmując to irytujące obojga prześcieradło. Uśmiechnęła się ukradkiem wiedząc, że tym razem już nie odpuści i nie zamierza pozostawiać po sobie nieznośnej pustki.
- Kieliszek...- zdołała wymruczeć prosto jego usta, a gdy sam go zabrał z jej dłoni i odstawił mogła już bez przeszkód objąć go za szyję i odpowiadać na kolejne pocałunki. Pieszcząc miękkie wargi swoimi ustami spijała smak alkoholu i dawała upust pragnieniu, z którym oboje się zmagali.
- Aż tak się stęskniłeś?- Odniosła się do tych trzech miesięcy w trakcie których musieli dać na wstrzymanie. Przed podróżą świętowali już pełny powrót do zdrowia, ale teraz mogli bez najmniejszych przeszkód cieszyć się i upajać wzajemnie swoim towarzystwem.
Czując jak próbuje ją zdominować nie pozwalała mu na to będąc świadoma jak poprzez niewinne i niepozorne gesty chce wymusić na niej całkowitą bezbronność. Zaśmiała się cicho i na krótki moment oderwała się od kuszących ust męża.
- Nigdzie ci nie ucieknę, mamy całą noc.- Próbowała go trochę uspokoić i wyciszyć czyniąc wszelkie pieszczoty czy w końcu samą wymianę pocałunków bardziej subtelną i czułą.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group