Samanta - 2014-05-03, 09:36 Zanim jeszcze zaczęła go lonżować, poklepała go zadziornie po zadzie.
- Ruszaj dupsko.
Mruknęła w jego stronę. Bo z marchewek nic nie będzie! Pogoniła go batem, aby jego kłus był bardziej żwawy. Już ona go tak wymęczy, że do boksu się nie doczłapie - Tylko na tyle Cię stać?Ethernal - 2014-05-03, 14:54 On zaś tym klepanym zadem lekko podbił, coby ostrzeżenie dać Samci o zbliżaniu się do strefy zero. Niegrzeczna dziewczynka, no... zboczona XD
Jak to marchewek nie będzie? ;_;
Fryz przyspieszył chód, choć widać po nim było, że mu się nie chce. Taka biegnąca klucha właściwie to była. Całe to tłuściutkie cielsko trzęsło się niczym słabo zastygnięta galareta. Taka miękuchna i rozlazła xD
Po co się miał starać? Przelezie tyle kółek, co ma przeleźć i zostawi go w spokoju.Samanta - 2014-05-03, 16:11 Ona powinna mu chyba zaświecić marchewkę nad łbem. Może wtedy ruszyłby bardziej ochoczo swoje cztery litery.
Gdyby miała wolne dłonie, pacnęłaby się w czoło z klasycznym "face palmem".
- Bo nie dostaniesz marchewek jak się nie postarasz.
Zagroziła mu, chociaż pewnie i tak nic nie rozumiał z jego bełkotu. Nie zostawi go w spokoju. Nie mam mowy. Podgoniła go do galopu. Niech pokaże na co go stać.Ethernal - 2014-05-04, 16:59 Taki kij przed ryjcem. Założę się, że osiągnąłby prędkość światła! Taka czarna smuga wokół byłaby. Bziuuuuuuu!
W końcu, pogoniony znów batem, przyspieszył, baleron jeden, podbijając zadem. Lecz kłus stał się galopem, Hallelujah! Nie byle jakim w dodatku można przyznać, bo i fryz spiął dupsko, wyciągając foule porządnie, jakby ktoś mu zad czymś potargał. Ręka boska? Może i tak, jednak nie ważne jak, ważne, że leciał on kary, leeeciał!
Zadem wypadając Samanta - 2014-05-04, 17:24 Śmiesznie by to wyglądało. Chyba kiedyś wypróbuje to na nim. Ciekawe jak się zachowa. Przynajmniej ogier przyspieszył do galopu. Trochę ruchu mu na pewno nie zaszkodzi, a przynajmniej kondycja mu się poprawi i zrzuci nieco kilogramów. Zaśmiała się, kiedy tak podbijał swoim zadkiem. Kiedy indziej to skoryguje. Na razie niech sobie pobiega, rozluźni i te pe. Polonżowała go w galopie jeszcze sporo czasu, dopóki nie zauważyła objaw zmęczenia u Etha. Spowolniła go do kłusa, lekko wodząc za nim bacikiem.Ethernal - 2014-05-04, 17:40 Zgłupiałby pewnie z tą lewitujacą marchewką, wiadomo, co takiej bestii do łba przyjdzie? Zadek skakał, to i tłuszczyk skakał pod skórką xD
Rozluźniony to on już był. Niczym klucha rozlazły był, się by rozpłynął jeszcze trochę.
W końcu po jakimś czasie baleron zaczął wysiadać, więc i galop nieco zwolnił. Lecz ciągle trwał w nim, ni krzty dostojności nie tracąc. A gdy Samcia pozwoliła, nie oparł się, kłusem racząc.Samanta - 2014-05-04, 17:49 Przynajmniej po kilkunastu takich treningach zarysują mu się mięśnie i będzie seksowny jak nigdy.
Po pół godzinie naprzemiennego galopu i kłusa, w końcu zatrzymała go całkowicie. Zwinęła lonżę i podeszła do ogiera z marchewką w dłoni.
- Dobrze się spisałeś.
Poczęstowała go smakołykiem i zaczęła miziać po szyi, czochrając przy okazji jego pokaźną grzywę.Ethernal - 2014-05-05, 13:35 Taki uogier będzie, że klaczki będą mdleć na jego widok! A jak cudnie będzie Samcia na nim wyglądać, jak już go zajeździ. Ludzie, król i królowa <3
Jeszcze te kilka kółek zrobił, zmieniając chody w trakcie, by potem zatrzymując się spokojnie i otrzepując łeb. W miejsu sobie stojąc, zerknął na zbliżającą się Samantę. Zauważając warzywko, pochłonął je zaraz ze smakiem, uszyska kierując w stronę dziewczyny, jednym zaś uciekając w stronę szyi, gdzie to ręka Samci powędrowała. Fryz zafalował chrapkami, wyciągając łeb w stronę twarzy dziewczyny i dmuchając na nią ciepłym powietrzem Samanta - 2014-05-05, 13:55 Tak. A reszta to poddani
Najpierw ogier będzie musiał się z bliska przyzwyczaić do siodła i ogłowia, a z tym pierwszym to jeszcze dłuuuuga droga z tego co zdążyła zauważyć. Zaśmiała się kiedy wszamał marchewkę.
- Muszę przestać cię tak rozpieszczać.
Z uśmiechem na ustach nie przestawał go miziać po szyi. W momencie gdy dmuchnął na nią ciepłym powietrzem położyła mu drugą dłoń na jego kości nosowej.
- Spróbujemy jeszcze raz z siodłem?
Odsunęła się od Etha i skierowała się w stronę barierki na której leżało siodło. Nie wzięła go jednak. W jej łapkach znalazł się czaprak. Powoli podeszła z nim w stronę karusa, śledząc jego ruchy. Do tego też miał uraz?Ethernal - 2014-05-05, 16:07 Klękajcie narody!
Na pytanie Samanty fryz nie odpowiedział. Zerkał tylko co jakiś czas na boki. Z resztą, nawet nie wiedziałby o co dziewczynie chodziło. Spojrzał za Samcią, dreptającą do barierki, by zaraz spiąć się nieco, nie wiedząc, cóż dziewczę znów kombinuje. Jak się jednak okazało nie był to ten nikczemny element rzędu, jakiego by się spodziewał.
Widząc czaprak, wędrujący w łapkach Samci w jego stronę, postawił uszyska w stronę przedmiotu. Najwidoczniej nie w tym leżał problem. Eth ciągle obserwował Arielkę, cóż ta poczyni?Samanta - 2014-05-05, 16:16 Złapała czarpak w jedną rękę, a drugą poklepała go po grubym szyjsku.
- Ładny, nie?
Pokazała mu czarny czaprak i powoli skierowała go na kłąb ogiera. Będzie taki mężny *.* - Grzeczny konik...
Zamruczała i miziając go po sierści tu i ówdzie założyła mu czaprak na grzbiet. Nie przestawała go jednak głaskać, ani na moment. Niech wie, że nic mu się przy niej nie stanie. Arielka nie pozwoli go skrzywdzić. <3Ethernal - 2014-05-05, 17:02 Fryzeł zbliżył nieco szyjkę do ręki, poddając się pieszczocie. Myyyziaj! Nawet nie wiedział kiedy dziewczyna założył mu czaprak na grzbiet. Dopiero po chwili zorientował się co ma na pleckach, choć i tak to olał.
Zajęty był bardziej smyraniem po szyjsku. Obił w trakcie ogonem o boki, zaraz pakując chrapy w okolice kieszeni, daj marchełkę!Samanta - 2014-05-05, 17:14 Widząc, że w ogóle nie interesował go czaprak, uśmiechnęła się pod nosem. To już kolejny krok dla ogiera.
- Co ty tam szukasz?
Zaśmiała się i stanowczo odsunęła jego pysk od jej kieszeni. Zacmokała cicho i powoli ruszyła przy barierce. Nie może tak tylko jeść i stać. W końcu będzie miękką i puszystą kluchą.
- Jak będziesz grzeczny to dostaniesz.
Poklepała go po szyjsku, zmuszając w końcu do kłusa.Ethernal - 2014-05-08, 19:26 Fryz co prawda dopiero po chwili, lecz ruszył kłusem. Najpierw wolnym, lecz pewnie został nieco popędzony, więc przyspieszył do porządnej przez Samantę prędkości i tak sobie człapał. Miękko kłusując, zrolował na chwile ryjec, wyglądając całkiem nieźle.Samanta - 2014-05-08, 19:49 No pewnie, że go popędziła. Nie może jej się kluska rozleniwić. Gruby pieróg jeden ._.
Zrobiła tak z nim dwa kółka, po czym zbliżył się do miejsca w którym wisiało siodło i uwiąz. Standardowo miziając go po szyi spojrzała na niego, mierzwiąc mu nieco fryzurę.
- Zobaczymy to siodło?
Uśmiechnęła się nie przestając go miziać po szyi.