To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Orchard Stable
Najlepsze jeździeckie forum PBF!

Morze - Plaża

Anonymous - 2013-05-17, 16:29

Przy truchtała na plażę, miejmy nadzieję, z Invim u boku. Jeśli po drodze był grzeczny pozwoliła mu biec samopas ale jak coś próbował odwalać to od razu przypięła uwiąz. Zatrzymała się zaraz przy brzegu i schyliła coby sobie odetchnąć po biegu. Bez przeciągania, zrzuciła z siebie ubranie i weszła ze źrebem do wody. :lol2:
Anonymous - 2013-05-17, 19:24

Przybył z Susane na plażę całkiem spokojnie. Jednak na widok wody nagle ruszył dzikim galopem w jej kierunku. Gdy kopytka gniadosza dotknęły wody, ten gwałtownie odskoczył w bok i zaczął uciekać przed wodą, choć wcale straszna nie była. Co jakiś czas hanower strzelał sobie baranka lub podskakiwał jak opętany. W końcu jednak równie dzikim galopem wrócił do właścicielki i wszedł za nią ostrożnie do wody. Z biegiem czasu zaczął wchodzić coraz głębiej, aż chłodna ciecz sięgała na wysokość brzuszka gniadosza. Wtedy zaczął on zanurzać ostrożnie także pyszczek. Nawet spróbował wody morskiej. Jakaś za dobra nie była, więc konik wypluł "napój" i szybko wydostał się na brzeg, gdzie ruszył galopem nie wiadomo gdzie. Pa, pa Susane. Nie szukaj mnie. :lol2: Tak na prawdę pobiegł całkiem niedaleko, ale właścicielka mogła nie zauważyć źrebaka.
Anonymous - 2013-05-18, 14:25

Ignorowała jego wygłupy ale kiedy tylko ruszył w stronę brzegu rzuciła się za nim, łapiąc w locie kantar ogierka i wpadając w wodę. Podpięła uwiąz i trzymając go mocno podniosła się na nogi. Nie ma tak.
-Invi, wracamy, tak?
NIGDY WIĘCEJ KUPOWANIA ŹREBAKÓW! :lol2: Zawiesiła mu się na szyi coby nie uciekł. Z takim balastem nie ujdzie daleko.

Anonymous - 2013-05-18, 18:52

Źreb w końcu uspokoił się i umożliwił Susane przypięcie uwiązu do kantara. Po prostu woda była niedobra, no! :lol: Słysząc słowa właścicielki zastrzygł uszami i spróbował znów ruszyć galopem przed siebie, co jednak mu uniemożliwiono. Wredna Susane! :< Tylko zawiesiła mu się na szyi, przez co spuścił łepek aż do ziemi i przechylił się w bok, ostatecznie lądując na piachu. Możliwe, że dziewczyna wywaliła się razem z nim, co nie byłoby najlepsze.
W każdym razie, jeśli pozostała ona na nogach, Invi ruszył dumnym kłusem przed siebie z ciągnącym się po ziemi uwiązem.

Judith - 2013-05-18, 19:22

Przybiegła chwiejąc się i potykając o wszystko co znalazło się pod jej nogami. Żeby nie było, na drugim końcu plaży czyli Sus i Inviego nie widziała. Za nią biegł chłopak i z pewnością Kate. Jud dotarła tylko do morza i wpadła zaraz do wody. Była upita i zbyt oszołomiona więc nie mogła nawet się podnieść. Utopi się, biedaczyna :< Co się z jej kasą stanie? :c :lol2:
Anonymous - 2013-05-18, 19:27

Zawiesiła w sensie, że go objęła. :lol2: Nie ma uciekania. W ramach protestu usiadła na piasku nie puszczając uwiązu. Wyciągnęła ciastko (zwykłe, ludzkie!) i zaczęła je jeść patrząc prowokująco na Inviego. :lol2:
Anonymous - 2013-05-18, 19:45

Źreb zatrzymał się widząc, że Susane go nie goni. Baw się, no! :< W dodatku zaczęła jeść CIASTKO! Jako że Invi ciastka lubi, wrócił on do właścicielki i spróbował wyrwać jej ciastko. Jeśli udało mu się, ugryzł je, a po chwili wypluł na piach i zaczął szukać pyszczkiem innych przysmaków w kieszeniach właścicielki. Jeśli jednak nie dostał ciastka, od razu zaczął szperać po kieszeniach Sus. <3
Anonymous - 2013-05-18, 19:47

Nie udało mu się. Nie ma tak! Zasunęła szybko kieszenie, a źreba poczęstowała pstryczkiem w nos.
-Wio mi stąd!
Zaśmiała się i odpięła uwiąz. Zmienne ma humorki dziś! :lol2: Zresztą, niech biega.

Kate - 2013-05-19, 11:14

O kasę, to Ty się nie martw! :lol2:
Przybiegła na plażę za Jud i już chciała do niej podbiec, gdy brunet biegnący za nią zabiegł drogę Kate i sam poleciał do koleżanki wyciągać ją z wody. Szybko udało mu się tego dokonać, a gdy dziewczyna znajdowała się poza wodą, chłopak zaczął ją jakoś tam ratować, czy coś. :lol: Kate zaś zaraz podbiegła do nich, ale zatrzymała się w odpowiedniej odległości. WIĘCEJ NIE PIJĘ Z JUDITH! :lol2:

Anonymous - 2013-05-19, 11:20

Gdy dostał pstryczka w nos odskoczył w tył i prychnął głośno. Nie wio, tylko dawaj ciasteczka! :lol2:
Gdy uwiąz został odpięty, źreb skubnął Susane w ramie i uciekł galopem przed siebie, coby go nie dogoniła. To za brak ciastka, wredoto! Żeby żałować Inviemu smakołyków, no! :< W odległości około 10 metrów gniadosz zatrzymał się i spojrzał na właścicielkę lekko przekrzywiając łepek. Jeśli ruszyła w jego kierunku, ten puścił się galopem przed siebie, w ucieczce przed dziewczyną. Ciekawe jak go do stajni zaprowadzi? :lol:

Judith - 2013-05-19, 15:56

KTO TU PIŁ? :lol2: No, dobra. Wyciągnięta z wody jakoś w końcu zaczęła trzeźwieć. Podziękowała brunetowi za pomoc i spojrzała z uśmiechem na Kate. W sumie czemu by nie poudawać spitej (pomińmy fakt, że do końca trzeźwa nie była)? Chłopak odszedł zostawiając po sobie numer w razie gdyby któraś z nich potrzebowała pomocy. Jud zaś podeszła do koleżanki chwiejąc się i potykając.
-Gdzie mój jednorożec? Urwałaś mu róg! Kate, jak mogłaś?
Zauważywszy kłodę podeszła do niej, przerzuciła nogę i usiadła.
-Daj mi wodze, daj mi wodze!

Anonymous - 2013-05-19, 15:59

Nijak. Nawet się nie obejrzała za źrebem. Ba, weszła do wody i odpłynęła kawałek. Jak będzie chciał to sam przyjdzie i tyle. ALBO GO SPRZEDA! :lol2: Oczywiście bluzę zostawiła z zasuniętymi kieszeniami. Nie ma żarcia ciasteczek bo będzie gruby i kto go odchudzi? :lol2:
Anonymous - 2013-05-19, 19:06

NIE SPRZEDAWAJ GO! Nie warto. :lol2:
Źreb odbiegł jeszcze kawałek, po czym spojrzał z wyrzutem na właścicielkę, która w najlepsze pływała w wodzie. No zaraz się fochnie. Baw się! :< W końcu zrezygnowany wrócił do dziewczyny i ostrożnie wszedł do wody, pamiętając, że jest niedobra, więc nie zanurzał pyszczka. Gdy wszedł na maksymalną głębokość, czyli gdy woda dotykała brzucha gniadosza zatrzymał się on i prychnął głośno. Wracaj!
Sam się odchudzi. Dieta będzie, a na razie dawaj ciasteczka! :lol:

Kate - 2013-05-22, 20:54

Spojrzała za brunetem, a uprzednio wzięła od niego numer telefonu. Po chwili wróciła do Jud, która właśnie zaczęła coś wrzeszczeć do Kate. Wysłuchała ona wypowiedzi przyjaciółki, z trudem powstrzymując się od śmiechu. W sumie, to domyślała się, że przyjaciółka zaczyna trzeźwieć i najprawdopodobniej niedługo przejdzie jej, ale i to nie nie pomogło jej zdecydować, co ma robić. Podaj jej te wodze, czy nie? :lol2: W końcu Kate siadła na piachu i zaczęła się po cichu śmiać. Brunet, który jeszcze nie zdążył daleko odejść zaczął przyglądać się z daleka dziewczynom, a głównie Judith "dosiadającą" kłodę. :lol: Kate przez chwilę siedziała na ciepłym piachu, po czym spojrzała na bruneta, który zaraz wrócił i podszedł do Jud, aby zacząć ją uspokajać, czy coś. W końcu poprosił Kate o pomoc i wybyli z plaży razem z Jud.
zt/

Matthew - 2013-05-27, 19:24

Uciekł z głównego szlaku z Nemesis, mając szczerą nadzieję, że zarówno Antka jak i Libby podążają z nimi. W sumie oddzielnie nie mogły, chyba, że Antka spadła. :lol:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group