To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Orchard Stable
Najlepsze jeździeckie forum PBF!

Stajnia - Basen

Notorious Lie - 2013-07-17, 14:03

Dereczka! To przedmiot, który Lie najbardziej lubił niszczyć. Już sięgnął zębami, już prawie słyszał odgłos pękających szwów, gdy nagle został bezceremonialnie pociągnięty za łeb. Za karę porwał stajennemu spodnie na zadku, o. Niech się nauczy, że mistrzowi destrukcji się nie przeszkadza. A z tą derką jeszcze nie skończył.
[zt]

Jessie - 2013-07-19, 16:02

Weszła na halę z basenem razem z Insostenible i pomocnikiem. Dała mu lonżę, którą przyczepił po drugiej stronie kantara, po czym całą trójeczką podeszli do podłużnego basenu, zatrzymując się przy brzegu. Z tego miejsca spróbowała zachęcić Inso do wejścia czy w ogóle zainteresować ją wodą ;3
Insostenible - 2013-07-19, 16:06

Weszła na halę z basenikiem , przyglądając się tafli cieczy ,która wyglądała dość zachęcająco. Podeszła bliżej wody , zatrzymując się przy ów brzegu , z początku "obwąchując" tylko wypełnienie basenu. Taką wodę to ona lubi ,a nie mętne kałuże :lol: . Jeżeli mogła to zamoczyła jedno kopytko <3
Jessie - 2013-07-19, 16:22

- Grzeczna <3 - odezwała się entuzjastycznym głosem, po czym razem z pomocnikiem zrobiła parę kroków do przodu, zachęcając klacz do wejścia dalej. Małymi krokami, co by mogła się też trochę pobawić, na przykład pochlapać wodą czy coś takiego <3 :lol:
Insostenible - 2013-07-19, 17:07

Także ruszyła chętnie na przód , zaraz jedną z kończyn ochlapując sobie przód , oraz samą Jessie <3 .Zadowolona powtórzyła to i w końcu weszła jeszcze dalej , kierując jedno ucho na dziewczynę , całkowicie zapominając o stajennym .
Jessie - 2013-07-19, 17:11

Przygotowana na niechcianą kąpiel nie przejęła się ochlapaniem za bardzo. Przynajmniej widać, że konina dobrze się bawi i nie był to najgłupszy pomysł :lol: . Cmokając od czasu do czasu na Inso, płynnie przechodziła do przodu, pozwalając jej iść coraz dalej i dalej, aż w końcu grunt się skończył i musiała zacząć płynąć do brzegu.
Insostenible - 2013-07-19, 17:57

Szła sobie spokojnie , wkrótce zaczynając sprawnie pływać . Nie spieszyła się a pływanie jej się spodobało więc wykonywała wolniejsze ruchy , starając się aby siwy łeb cały czas był na powierzchni , bo ona sama nie przeżyła by za chluśnięcia się wodą :lol: .
Jessie - 2013-07-19, 18:52

- Dzielna dziewczynka! <3 - pochwaliła ją, wciąż przemieszczając się do przodu, wraz ze stajennym, by nie zaburzać równowagi siwej. Załóżmy, że wkrótce dotarła do drugiego brzegu; zawodniczka wyprowadziła Inso z wody i podeszła do niej, by poklepać ją po szyi. Dała jej chwilę wytchnienia i zaraz wykręcili, by raz jeszcze pokonać basen. Zaraz kończymy, bo nie ma co tu się za wiele rozpisywać xD
Insostenible - 2013-07-20, 16:10

I po pewnym czasie znów wróciła na brzeg , parskając głośno i mieląc później powietrze w pysku , podczas gdy właścicielka ją klepała <3 .Weszła ponownie do wody , tym razem płynąc bardziej energicznie.
Jessie - 2013-07-20, 17:17

Krótko pisząc, po pokonaniu kolejnej długości poprosiła o to klacz raz jeszcze; całość sesji na basenie trwała może 15 minut, podczas których jednak zostały pobudzone wszystkie mięśnie, o których trening trudno na co dzień. Pogłaskała klacz po szyi i ściągnęła z niej nadmiar wody ściągaczką, trochę wytarła ręcznikiem i podziękowawszy stajennemu, wyszła z Inso do stajni ;3 /zt
Insostenible - 2013-07-20, 18:53

Przepłynęła go jeszcze z dwa razy , i wyszła nieco zmęczona . Skubnęła w pupę Jess gdy miała okazję i szczęśliwa cierpliwie poczekała aż dziewczyna ściągnie z jej wodę , na koniec wychodząc .

zt/

Anonymous - 2013-07-21, 22:13

Przyszła tu wraz z Luksusowym. Wybrała dla nich basen okrągły. Poprosiła konia, by się zanurzył. Liczyła, że wejdzie do wody bez zbędnych ceregieli, ale jeśli nie to będziemy kombinować. Jeśli wszedł bez problemu, został pochwalony, a Estelle znalazła się na wysepce po środku pilnując konia, który, mam nadzieję, pływał sobie spokojnie.
Anonymous - 2013-07-21, 22:22

Wszedł do pomieszczenia niepewnym krokiem. Gdy dziewczyna pokazała mu przeźroczysty obiekt obijający się o jego kopyta zimną taflą, fuknął pogardliwie i tupnął. On nie wejdzie. Ne, ne, ne. Domyślam się jednak, że dziewczynie pomogli stajenni, więc ostatecznie Luxury z lekkim grymasem wpakował się do wody. Z początku, gdy jeszcze był na podeście, było mu zimno, więc podjął próbę cofnięcia się; pracownicy nie pozwolili mu jednak na to. Wszedł więc głębiej. W momencie w którym stracił grunt pod nogami kwiknął, przestraszył się bowiem nagłej utraty stabilnego podłoża. Przez pierwsze kilka sekund nie wiedział jak się zachować i płynnął rozchlapując wszędzie chłodną ciecz, aż do momentu, w którym załapał i zaczął płynnie "kłusować" w wodzie.
Po około jednym okrążeniu zaczął nieco mocniej oddychać, a praca była bardziej widoczna niż na początku - Luksusowy zdecydowanymi ruchami odpychał się od wody, płynąc po okręgu dosyć żywo jak na pierwszy raz. Zaczął delikatnie mielić powietrze w pysku, jakby miał tam wędzidło i podrywać szyję do góry, chcąc uniknąć uduszenia się pod wodą. Po kolejnym okrążeniu zaczął robić się spragniony, więc zwolnił, nawet jeżeli było to nie po drodze Estelle i utrzymując się w miejscu zaczerpnął łyk wody z basenu, by następnie ruszyć żwawo przed siebie tak jak uprzednio. Jego mięśnie pracowały, widać było że pływanie było wysiłkiem dla gniadego. Zdecydowanie kąpiel w basenie zrobiła mu dobrze po kilku godzinach stania w przyczepie. Zaczął powoli się rozluźniać. Przy następnym okrążeniu cicho pokwikiwał bo zaczął powoli się męczyć. Bardzo delikatnie, ale jednak. Nie był przyzwyczajony do tego typu wysiłku.

tasiemiec ?

Anonymous - 2013-07-22, 09:57

Grunt, że jakoś się w tej wodzie znalazł. Naturalni, został za to pochwalony. Dziewczyna ciągle przemawiała do niego tonem, który miała zarezerwowany do uspokojenia zwierzęcia. Odetchnęła z ulgą, dy koń w końcu załapał o co chodzi z tym całym pływaniem. Kiedy już równo przebierał kopytkami, nie przeszkadzała mu ani nie pomagała, sam sobie radził świetnie. Este stwierdziła, że trzy okrążenia na początek w zupełności wystarczą. Po pokonaniu tego dystansu poprosiła konia, by wyszedł z wody. Jeśli było trzeba zwróciła się o pomoc do stajennych. Gdy gniadosz znalazł się na lądzie, dostał ciastko, a ciemnowłosa poczęła ściągać z niego wodę i wycierać jego sierść ręcznikiem. Kiedy już był w miarę suchy zaprowadziła go na solarium, gdzie miziała jego chrapki i głaskała konia, by się już całkiem odprężył. W sumie nie miała nic innego do roboty jak z nim tam stać i pieścić młodego. Kiedy już był zupełnie suchy, dziewczyna sprawdziła ponownie jego stan zdrowia. Nie zmienił się od czasu wyprowadzenia go z boksu, czyli był idealny. Estelle założyła na niego derkę, by, po solarce, jego mięśnie ostygły powoli. Wyprowadziła go więc do stajni bawiąc się jego miękkimi chrapkami.
[zt]

Anonymous - 2013-07-22, 21:44

Wykłusował raźnie z wody, najprawdopodobniej wybiegając nieco za daleko, ale cóż. Uspokoił się zaraz i spokojnie stał podczas zabiegów pielęgnacyjnych za jakie weźmiemy ściąganie wody i wycieranie go. Posłusznie szedł za dziewczyną, ot nie będzie sprawiał problemu bez powodu, nic mu jeszcze nie zrobiła. Z solarium był mały kłopocik. Bał się, więc przez pierwszą minutę protestował, by po chwili prawie że wgalopować pod solarkę i stanąć spokojnie. Co jakiś czas poparskując oddał się pieszczotom Estelle by za chwilę wyjść za nią do stajni.
/zt.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group