To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Orchard Stable
Najlepsze jeździeckie forum PBF!

Miasto - Pub "Na strychu"

Mirabell - 2015-04-23, 21:20

Kiwnęła głową na jej słowa. Każdy kogoś szuka, a Mirka jak zwykle taka sama ostatnimi czasy. Chyba, że już jej się to wydaję. Nic dziwnego jak cały czas siedzi w domu i nic nie robi i tak to wszystko odbiera. Pewnie coś tam wiedziała, ale nie za dużo.
No to czas ją ruszyć od czasu do czasu :c. Chociaż dla Mireczki :c.
Usiadła na kanapie obok dziewczyny. Upijając jeszcze łyk piwa zaraz odłożyła go na stolik.
-Co się dzieję? Wiesz ... najpierw jest taki czas, że jest wszystko pięknie i super, a potem się wszystko wali. Po kolei.-oznajmiła, a na zamianę nie miała jak zareagować. Nawet jeśli by zareagowała, to wiedziała, że Kathrin by ją nie posłuchała ;p. Złapała w obie rączki wino, takie fajne ciepłe było i można było sobie rączki ogrzać <3. Po chwili umoczyła w trunku usta, by w ogóle to spróbować. Tutaj tego jeszcze nie piła i mogła stwierdzić, że było całkiem niezłe.
-10 punktów dla Ciebie-uśmiechnęła się delikatnie, patrząc w jej stronę. A czemu nie 100? Bo wszystkiego nie zgadła xdd.

Kathrin - 2015-04-23, 21:25

Spoko postaram się wbijać na nią częściej, jakby nie patrzeć to moja pierwsza postać ludzka :lol2: .
- Ze szczegółami proszę, noooo ...- ponagliła ją chcąc poznać sytuację od podszewki, w końcu aby pomóc przyjaciółce musiała wiedzieć z czym tak naprawdę się boryka.
- Nieszczęśliwa miłość, zdrada ? Mircu powiedz no.- nie interesował ją teleturniej i zdobywanie punktów, chciała znać prawdę, która wpływała na stan blondynki. Poza tym, że byłą chora to brakowało w jej oczach tego entuzjazmu i iskierki życia, którą zawsze emanowała przy spotkaniach. Sporo musiało się wydarzyć.

Mirabell - 2015-04-23, 21:53

W takim razie będę Cię nękać byś właziła na Kath. :lol2: Oj bój się xd.
Od razu szczegóły, trzeba wszystko powoli! A nie się chce już od razu wszystko wiedzieć.;p
-Hmm... tak więc ... może zacznę od początku.--no bo chyba tak powinno być, nie?-Byłam z Alexisem, ale czasem widziałam się też z Dejvem. Tak, więc któregoś pięknego dnia spotkałam się z Dave'em by po prostu to skończyć. Myślałam, że może nie skończy się to tak źle, ale oczywiście mi się dostało. W międzyczasie jeszcze muszę ogarniać psa, bo mam trochę z nim kłopotów, ale to jest mniejszy problem.-zaczęła mówić i zrobiła chwilę pauzy, bo jednak miała zatkany nos i trochę ciężko jej się oddychało.-Po czym, po dość długim czasie ... przy najmniej ja tak odczuwałam, że coś się nie dogadujemy z Alexisem, więc chciałam przerwy. Za to on stwierdził, że możemy się rozstać i zamiast coś robić, działać... to ja głupia się poddałam. Nie wiem czemu, ale nawet nie miałam odwagi go odwiedzić. Ostatnio jednak poprosiłam go, bo mi przywiózł leki, myślałam, że ... może coś no nie wiem będzie lepiej.-upiła szybko wino i podgryzła dolną wargę-Ale jak mnie odwiedził to do swego czasu było dobrze, dopóki nawzajem nie zaczęliśmy się denerwować i ja w końcu nie powiedziałam co mi leży na sercu. Noo ... i na dodatek wszystkiego jestem chora.-opowiedziała jej, nie tylko Alexisie, bo przecież Kath już była nie w temacie i trzeba było ją jakoś wdrożyć :lol: .
Zatrzymała na niej swój wzrok czekając na jakąś odpowiedź, czy cokolwiek.

Kathrin - 2015-04-23, 22:06

Spoko możesz nękać, najwyżej będę uciekać :lol2: <3
- Czyli tak jak się spodziewałam, faceci. Jeżeli nadal coś do niego czujesz to powinnaś o to walczyć. Chyba, że to on już nie czuje nic, w takim wypadku nie ma po co się trudzić. Lepiej sobie odpuść i znajdź kogoś komu naprawdę będzie na Tobie zależało. - słuchała jej w skupieniu, by na sam koniec podsumować to wszystko kilkoma zdaniami. I choć zarys sytuacji nie dawał rzeczywistych faktów to jednak zamierzała obstawać za Mirką murem <3.

Mirabell - 2015-04-23, 22:15

Nie wiem czy Ci się uda <3 :lol2:
Wzruszyła ramionami.-Pewnie po ostatniej akcji mnie już skreślił, więc nie mam o co walczyć. Po za tym tyle czasu już minęło, że na pewno już sobie jakąś nową znalazł.-no kto by nie chciał takiego sportowca. :lol:
-Łatwo powiedzieć, Kath. Jednak wiesz, że to trudno zapomnieć. Niby chcesz, a wspomnienia wracają i bardziej Cię dobijają.-westchnęła cicho po chwili. Ah z tym wyjściem do ludzi też prosto nie było. Po tym wszystkim trochę się odsunęła od ludzi i za pewne jak kiedyś nie miała problemu z poznawaniem nowych osób to teraz pewnie już nie będzie tak prosto.
No przynajmniej Kathrin <3 :lol:

Kathrin - 2015-04-24, 21:20

- A co się stało ostatnio. Nie możesz się poddawać, jeśli mu nadal zależy to warto walczyć. Poza tym powinnaś z nim o tym porozmawiać bo jak się domyślam na pewno jeszcze tego nie zrobiłaś.- właśnie wkopuję swoją drugą postać :lol2: , ale #yolo XD.
- Albo dasz sobie spokój i będziesz musiała zapomnieć, albo zrób coś z tym. Nikt za Ciebie tego nie zrobi, jesteś już dorosłą Mir.- upomniała przyjaciółkę, cała sztuczna polegała na tym aby przezwyciężyć strach i swoją dumę.

Mirabell - 2015-04-25, 19:08

-Trochę ... za dużo powiedziałam. Powinnam się ugryźć w język, ale już miałam taki masakryczny humor, że sama nie wiem.-oparła się o kanapę, trzymając w rękach wino.-Masz rację, ale ... Nie umiem się z nim dogadać, po rozstaniu. Albo oboje się wkurzamy albo ja powiem coś za dużo.-dodała po chwili, upijając łyk trunku.
Oj tam oj tam Kath. Co tam! :lol2:
-Uwierz, że chciałabym, ale nie wiem jak i co. Po za ty pewnie jakbym chciała z nim porozmawiać to pewnie i tak bym coś zrobiła, powiedziała nie tak... Jestem beznadziejna.-tak się ładnie podsumowała, pewnie trochę się użalała nad sobą, ale przecież każdy ma taki czas w życiu prawda? A Mirka to w ogóle zawsze taka szczęśliwa i uśmiechnięta, więc raz może :c.

Kathrin - 2015-04-25, 20:07

- Czasem szczera i spokojna rozmowa naprawdę dużo daje.- uśmiechnęła się subtelnie w stronę przyjaciółki. Nie bardzo wiedziała jak jej pomóc, mogła jedynie słuchać i mieć nadzieję, że w ten sposób Mirce ulży, gdy się wygada.
Lepiej aby się nie spotkały dwie blondyny :lol2: .
- Nie zakładaj z góry porażki bo to tylko się do niej przyczynia, to normalne, że ludzie popełniają błędy, nie masz się czego obawiać.- pewnie, że może. To przecież ludzkie, nie każdy chodzi codziennie z bananem na twarzy bo ile można ?

Mirabell - 2015-04-25, 21:12

-Ja wiem, ale noo na prawdę nie umiem się coś z nim porozumieć. Nie wiem czemu.-odłożyła wino na stół i spojrzała na przyjaciółkę. Uśmiechnęła się lekko, jednak to jeszcze nie był ten typowy uśmiech.-Ale tak czy siak muszę z nim porozmawiać, przeprosić za ostatnie moje słowa, no i mam nadzieję, że też porozmawiam z nim i sobie to wszystko wyjaśnimy.-zawinęła kosmyk blond włosów za ucho. Jak dobrze, że Kathrin się teraz znalazła. Tylko, żeby jeszcze tak częściej była no!:<
I rzeczywiście było jej trochę lepiej. W końcu mogła się wygadać, bo przecież wczoraj był u niej Alexis, a wcześniej kilka dni wcześniej był u niej Nick, ale tak to przed jego wizytą też za bardzo nigdzie nie wychodziła, a potem to już zachorowała i w ogóle zaszyła się w domu.
Kiwnęła głową na jej słowa.-Po prostu boję się, że coś za dużo powiem, że mnie poniesie i znowu to spieprzę, a wtedy jeszcze bardziej się odsuniemy od siebie.-wypuściła powietrze cicho nosem. Ah ciężkie jest to życie :d.

Kathrin - 2015-04-26, 17:49

- Trzymam kciuki. Swoją drogą myślisz, że udałoby wam się wrócić do siebie ? Może jest jeszcze szansa.- pogodny uśmiech zawitał na twarzy blondynki, może jeszcze nie wszystko było stracone. A Mirka zdoła odzyskać pogodę ducha :D.
- Przede wszystkim musisz myśleć nad tym co mówisz, bo łatwo jest się unieść emocjami i palnąć coś głupiego. - sama należała do osób działających pod wpływem emocji co nie zawsze wychodziło na dobre.

Mirabell - 2015-04-26, 20:30

-Dziękuje. Czy ja wiem ...-wzruszyła ramionami i chwilę się zastanowiła.-No fajnie by było, ale jeśli nie ... to chciałabym, żebyśmy pozostali chociaż w dobrych stosunkach-kto tam wie ... chyba tylko Bóg. :lol: Pożyjemy zobaczymy co z tego wyniknie. No prędzej czy później musi go odzyskać :P.
-Tak, wiem. Jak coś będę starała się hamować, ale to będzie pewnie trudne. Jednak dam radę.-bo jakby miała nie dać? Pewnie będzie sobie układać po milion razy co ma powiedzieć, a jak przyjdzie co do czego to nie wiem co ona tam będzie mówić :d.

Kathrin - 2015-04-26, 21:27

- Domyślam się, że Ty chcesz. A on ? - przyjaźń też może być fajna, ważne aby nie obrzucać się potem błotem za to bo było.
- Wierzę w Ciebie Mir, poradzisz sobie.- przytuliła przyjaciółkę do siebie. Wiele razem przeszły i obydwie wspierały się nawzajem, dlatego czasem lepiej jest mieć przyjaciółkę niż przyjaciela. Bo wiadomo jak to przyjaźnią damsko - męską bywa :lol2: .

Mirabell - 2015-04-27, 16:27

-Całkiem możliwe, ale kto tam na prawdę wie. Tylko on.-co do tego to by musiała z nim porozmawiać. Czytać w myślach niestety nie umie, więc może tylko spekulować. Dokładnie i to też jej chodzi. By czegoś takiego nie było.
-Dziękuję-powiedziała uśmiechając się lekko. "Przykleiła" się do Kath na chwilę. Do niej przynajmniej można się przytulić, a nie jak do nie których :c, od razu odpychają :c. Jednak ok, potwierdzam... należało się jej. :lol:
Może się tak często nie widzą, jednak zawsze wiedzą, że jedna drugą wspiera, nawet gdy nie mogą siebie widzieć. Czasem ...? Zawsze lepiej! :lol2:

Kathrin - 2015-04-27, 18:45

- To zapytaj go wprost.- może Mir miała do tego inne podejście ale Kath lubiła walić prosto z mostu i bez ogródek, czasem to wychodziło na dobre, a czasem niestety nie.
Wyściskała tego Mirca swojego mocno, w końcu tyle czasu się nie widziały. - A poza tym, co u Ciebie słychać. Pracujesz gdzieś ?- spytała odchodząc trochę od tematu mężczyzn, jakoś nie zamierzała się żalić, że jej Jacuś gdzieś zniknął w odmętach Orchardu :lol2: .

Mirabell - 2015-04-27, 20:33

Pokręciła głową na boki.-Nie potrafię. Zawsze owijam w bawełnę(tak to się mówimy?xd), nie powiem wprost.-i to właśnie było wadą, chociaż ... szczerze to nie wiem czy to wada czy zaleta :d. Właśnie chyba to zależy od okoliczności.
W końcu jakoś puściła Kathrin, bo by ją niedługo udusiła i w ogóle nie wypuściła z objęć, a przecież trzeba było xd.
-Oprócz tego nic się nie dzieję. Cicho. No chyba, że pies da mi popalić <3. A tak to całe moje życie stoi w miejscu. Muszę coś z tym zrobić.-stwierdziła zaraz, chociaż wiedziała, że tak hopsiu od razu tak nie będzie.-Jak na razie pracuję w sklepie ODZIEŻOWYM, ale rozglądam się za czymś innym.-odpowiedziała zaraz na jej pytanie. Niech Ci już będzie, bo będziesz czekać jeszcze 2 dni i 3 noce zanim ja coś wymyślę. :lol2:
Nie no zawsze przecież może jej się wyżalić! Ale nie obiecuję, że jej pocieszy. Wysłucha owszem, ale pocieszać i radzić to już nie potrafi. Niestety.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group