Aiden Craven - 2019-07-30, 16:38 Małymi krokami przesuwał się wzdłuż krawędzi basenu, nawet na chwilę nie spuszczając wzroku z płynącej klaczy. Bardzo lubił ten widok, bo przypominał mu o jego niespełnionym dotąd marzeniu, jakim było popływanie z koniem w jeziorze czy morzu. Niestety nigdy nie mógł znaleźć sobie towarzystwa do realizacji tego planu...
Uważał by lonża nie zniknęła pod wodą, ale żeby też nie zaburzyła równowagi Shenanigans, na przykład poprzez skręcanie jej głowy w jego stronę. Gdy przepłynęła całą długość basenu, umożliwił jej wyjście na suchy ląd i poczekał z bezpiecznego dystansu aż gniada się otrzepie, po czym lekko skrócił lonżę i się do niej zbliżył. Pogłaskał ją po szyi i cmoknięciem zachęcił do tego by ruszyła u jego boku na kolejnych parę rundek po hali, by mogła uspokoić oddech.One Million - 2019-07-30, 18:11 Przyszła za Jessamine na basen. Na szczęście na basenie było dość pusto i spokojnie, a obiekt nie wywarł na niej negatywnego wrażenia. Szła spokojnie na obiekt, a i po obiekcie dość spokojnie kroczyła za dziewczynką. Po wejściu na obiekt rozejrzała się dookoła, okrążając basen dookoła i jemu również się przyglądając. Podeszła do brzegu basenu, gdzie obniżyła chrapy i dotknęła wody. Zaraz jednak poderwała łeb ku górze, furkocząc cicho. Kiedy Jessa ją ochlapała, kwiknęła krótko i zrobiła krok w bok. Spoglądając na dziewczynę z wyrzutem i skulonymi uszami, aczkolwiek znając jej śmieszkowy charakter to udawała. Za nim Jess wzięła ją na poważnie, ta podniosła przód który był bliżej dziewczynki i z impetem odstawiła go prosto do wody. Ochlapała przy tym siebie, ale i także Jessę w odwecie. A masz ! Podrzuciła przy tym radośnie łbem, będąc z siebie zadowolona.Shenanigans - 2019-07-30, 19:00 Oddychala rownomiernie, ale glosno, mocno angazujac cale cialo w plywanie. Ulatwieniem bylo to, ze Aiden nie zawadzal jej lonza i spokojnie szedl niedaleko niej, dodajac jej przy tym motywacji. W taki sposob w koncu dotarla na koniec basenu, wykonujac jego cala dlugosc. Wyszla z wody i od razu postanowila sie otrzepac, co tez zrobila wczesniej wydmuchujac powietrze przez rozszerzone chrapy. Nie byla po tym jeszcze jakos strasznie zmeczona, a dodatkowy spacerek w ramach odpoczynku pomogl jej wyrownac oddech i tetno, ktore odbiegalo od tego w spoczynku. Na szczescie Aidena nie ocierala sie o niego, wiec mogl byc spokojny o swoje ciuchy i samego siebie.Aiden Craven - 2019-07-30, 21:43 Pewnie rozbawiłoby go, bo nie dbał jakoś specjalnie o to jak wygląda w stajni. Liczył się z tym, że może się pobrudzić, choć może faktycznie nie brał pod uwagę, że ciężko byłoby później wyskubać z ubrań mokrą sierść konia. Już nie wspominając, że pewnie śmierdziałby później w autobusie, a Chloe w końcu wyrzuciłaby go z domu.
Po paru minutach ponownie podszedł z Shenanigans do basenu i zachęcił ją do wejścia do wody. Także tym razem dał jej chwilę na zastanowienie się, a potem służył za wsparcie i głównego motywatora. Wydawało mu się, że za drugim razem gniada powinna wejść do basenu z marszu, ale niekoniecznie musiała być to prawda.Shenanigans - 2019-07-30, 22:44 Rzeczywiscie klacz za drugim razem weszla juz do wody bez zbednego ociagania sie i zastanawiania, od razu raznie schodzac z rampy. Podobnie jak wczesniej, uzyla tylnych nog, by odbic sie sprawnie i zaczac wymachiwac wszystkimi czterema, wprowadzajac swoje cialo w ruch. Ta dlugosc pokonala w nieco dluzszym czasie, odczuwajac juz skutki poprzedniego przeplyniecia.
Basen byl idealnym cwiczeniem budujacym kondycje, zarowno dla koni starszych i mlodszych, dodatkowo pozwalajac wzmocnic swoje miesnie. Z Shen bylo o tyle dobrze, ze lubila taki rodzaj treningu, z przyjemnoscia obcujac z woda.Aiden Craven - 2019-07-30, 23:14 Widział po niej to zmęczenie, dlatego nie poganiał jej i cierpliwie, centymetr po centymetrze przesuwał się równoległe do płynącej klaczy. Obserwował jej poziom zmęczenia, będąc gotowym zareagować, gdyby zaczęła słabnąć, choć jeśli była to tylko kwestia motywacji, to od razu energicznie cmokał by dodać jej sił. Cały czas uważał też by lina nie plątała się przy jej piersi czy nogach, tylko jednak utrzymywała się tuż nad powierzchnią wody. To, co było dla niego fascynujące, to to tak Shenanigans dobrze sobie radziła w wodzie. W końcu konie nie były najlepszymi pływakami na świecie, a jednak były w stanie przepłynąć choćby przez taki basen, co przy ich masie było naprawdę imponujące.Shenanigans - 2019-07-31, 01:14 Mimo narastajacego zmeczenia, Shen nie dawala zadnych objawow wynieczenia. Dalej mocno zaangazowana w plywanie zblizala sie do konca basenu, dopiero na koncowym odcinku delikatnie podkrecic tempo, by wybciej z niego wyjsc. Kiedy to juz nastapilo, klacz parsknela kilkakrotnie i znow strzepala nadmiar wody z siersci. Nie czekajac, az Aiden do niej podejdzie, zdobila to pierwsza, stajac przy chlopaku. Obnizyla lekko leb i lypnela na niego okiem, po prostu oczekujac jakiejs reakcji z jego strony, ktora z pewnoscia szybko otrzymala.Aiden Craven - 2019-07-31, 11:24 Także przyspieszył kroku, gdy klacz znalazła się przy końcówce basenu, czym umożliwił jej szybkie wyjście na brzeg. Ponownie zachował dystans, dając jej czas na otrząśnięcie się z wody, po którym sama do niego podeszła. Pogłaskał ją wtedy po łbie, który jako jedyny był praktycznie suchy, po czym odszedł z klaczą od basenu. Z pomocą ściągaczki ściągnął z niej nadmiar wody i dopiero po tym zabrał się za rozstępowanie Shenanigans w ręku. Wkrótce opuścił z nią halę, ponownie przechodząc do stajni łacznikiem. ztShenanigans - 2019-07-31, 12:25 Podczas sciagania z niej wody, przez chwile obserwowala jak chlopak posluguje sie sciagaczka, zaciekawiona dzwiekiem lejacej sie z niej wody. Kiedy skonczyl, spokojnym juz krokiem ruszyla u jego boku, chodzac z nim tak przez kilkanascie minut. Po uplywie tego czasu, wraz z Aidenem opuscila basen, do stajni wracajac przez lacznik.
/zrJessamine - 2019-08-01, 20:06 Po przyprowadzeniu jej na basen, One była cały czas dość spokojna, dopóki Jessamine nie podprowadziła jej na brzeg basenu i kucynka obniżyła łeb do wody, zaraz zafurkotała unosząc go z powrotem\.Gdy dziewczyna lekko ochlapała One wodą z basenu, kucynka kwiknęła, robiąc krok w bok, czym Jessamine wcale się nie zraziła, ani też rzeczywiście nie wzięłą na zbyt poważnie.
- No co ty, wody się boisz? Chodż, będzie fajnie! Trzeba popracować nad twoją kondycją. - przemówiła cicho do klaczy. Jakby w odpowiedzi na jej pytanie One z impetem odstawiła nogę do wody, ochalpując je obie. Jessamine wcale się tym nie przejęła, bo byłą już wcześniej przygotowana, że całkiem sucha z tego nie wyjdzie.
- Tak chcesz się bawić? - zapytała kucynkę, nie decydując się jednak na to, żeby tu zorganizować bitwę na chalapanie, no bo jednak bez przesady. Jeszcze po dhwili zaznajamiania kucynki z wodą, postanowiła ją wprowadzić do okrągłego basenu z wysepką, najpierw zachęcając klacz do wejścia do krótkiego, podłużnego basenu ze stopniowym spadem. Dała jej przy tym nieco więcej luzu na wodzy, zachęcając do stopniowego zanurzenia się, motywując cmoknięciami i ruchem lonży, nie miała też do One pretensji jeśli miała potrzebę na chwilę się podczas tego wchodzenia zatrzymać, ale ostatecznie zapewne udało im się do tego basenu wejść i wprowadzić klacz do okrągłego basenu, podczas gdy szesnastolatka umiejscowiła się na wysepce.Aurelie - 2020-01-13, 02:00 Weszła razem z Shinem na halę z basenami, pozwalając mu na początku się po niej rozejrzeć, zaraz zaczynając krążyć po pomieszczeniu, by rozstępować ogiera. Trwało to około dziesięciu minut, podczas których kobieta interweniowała, gdy próbował się wyrywać do przodu, dając mu do rozumienia, że nie ma tego robić.
Kiedy już dwulatek odpowiednio się rozgrzał spokojnie podeszła do krawędzi podłużnego basenu, dając mu czas na zapoznanie się z nową sytuacją. Odsunęła się od niego, rozwijając lonżę i na razie czekała na jakąkolwiek reakcję z jego strony.Shinrinyoku - 2020-01-17, 17:33 Podążał u boku dziewczyny niezmiennie ożywiony, z zaciekawieniem rozglądając się po zupełnie nowym miejscu. Potrzebował chwili na zaaklimatyzowanie się i oswojenie z obiektem - choć nie miał być to jego pierwszy raz na basenie, to sam fakt znalezienia się w całkiem nowym otoczeniu znacząco wpłynął na jego zachowanie, sprawiając, że w ekscytacji zatrzymywał się, rozglądał nerwowo, przyspieszał, cały czas oddychając przez szeroko rozwarte chrapy. Upominany przez Aurelie o to, aby po niej nie deptać wbrew wszystkiemu reagował natychmiast, rzadziej niż częściej zapominając o złotej zasadzie nie naruszania jej przestrzeni.
Z zainteresowaniem zbliżył się do krawędzi basenu, szybko rozpoznając w nim znajome już ćwiczenie. Bez zawahania zrobił dwa kroki w dół, zatrzymując się po pęciny w wodzie i zbliżając chrapy do tafli, furkocząc głośno.Aurelie - 2020-01-17, 21:46 Z lekkim uśmiechem przyglądała się jak dwulatek wchodzi do wody, zauważając, że pływanie nie było mu już takie obce i że zapewne w poprzedniej stajni oferowali mu tego typu aktywność. Pozwoliła mu chwilę postać na płyciźnie, by chociaż trochę przyzwyczaił się do temperatury wody i delikatnym ruchem lonży zachęciła go do zejścia dalej, o ile dwulatek nie zrobił tego bez jej pomocy. Gdy już stracił grunt pod nogami i zaczął pływać, kobieta trzymała lonżę tak, by nie była zamoczona i nie przeszkadzała ogierowi, a sama poruszała się wzdłuż krawędzi basenu, bacznie obserwując jak Shinrinyoku pokonuje pierwsze metry wpław.Shinrinyoku - 2020-02-02, 13:44 Niezachęcony do wejścia głębiej, był gotów przez następne dobre kilka minut stać zapatrzony w wodę - oczywiście nie w całkowitym bezruchu, bo za chwilę jako formę zajęcia myśli wybrał natarczywe machanie przodem i rozchlapywanie wody wszędzie dookoła. Pogonienie go nie wymagało jednak dużego nakładu energii, bo zachęcony lonżą natychmiast znów ruszył, pewnie wchodząc do wody i błyskawicznie tracąc grunt pod kopytami. Energicznie przebierał pod wodą nogami, unikając zanurzania chrap. Już kilkanaście metrów w wodzie wystarczyły, aby dla własnego komfortu i ułatwienia zaczął oddychać głębiej i głośniej, raz po raz z furkotem wypuszczając powietrze z chrap.