To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Orchard Stable
Najlepsze jeździeckie forum PBF!

Stajnia - Basen

Red Star d'Argent - 2019-06-18, 17:29

Baseny jako aktywność nie były nowością dla gniadoszki, bo to między innymi dzięki nim budowała swoją kondycję pod opieką ludzi już spoza Orchardu. Także ten orchardowski basen był już jej znany, choć zapewne ostatni raz była tutaj kilka lat temu i przez to mogła o tym zapomnieć. Dlatego w trakcie okrążania hali bacznie się rozglądała, chociaż nie traciła na szybkości swojego stępa, którym dorównywała Adele. Podprowadzona do brzegu wody, schyliła głowę, aby czubkiem nosa dotknąć tafli basenu, jakby na upewnienie, że przerośnięta kałuża miała odpowiednią temperaturę - jak na księżniczkę przystało, musiała mieć swoje wymagania! Podeszła bliżej, mocząc przednie kopyta i już sekundę potem odważnie wchodząc po nadgarstki, na osiemnastolatkę nawet się nie oglądając.
Adele - 2019-06-18, 17:33

Pochwaliła ją głośno, gdy zbliżyła się do tafli wody, robiąc to ponownie, jeszcze wyraźniej, gdy z własnej woli zanurzyła się po nadgarstki. Momentalnie wydłużyła lonżę i cmoknięciem zachęciła Argent, aby weszła jeszcze dalej, sama wyrównując tempo i przemieszczając się na jej wysokość, chcąc dać jej możliwość płynięcia w pełnym komforcie, to jest bez ciągnącej się gdzieś z tyłu lonży. Przy tym dbała o to, aby ta nie była zbyt długa i przypadkiem nie plątała się gniadoszce pod nogami - wolała nie ryzykować zaplątania się kobyły, zwłaszcza, że była w wodzie.
Red Star d'Argent - 2019-06-18, 17:50

Poderwała głowę znad wody, słysząc cmoknięcie, na które zastrzygła uszami, dopiero teraz przypominając sobie o towarzystwie osiemnastolatki. Nie trzeba było jej długo namawiać na wejście do basenu, bowiem nigdy wody się raczej nie bała, a już na pewno nie tej na obiekcie całkiem cywilizowanym - bo akurat przed jeziorami miała swego rodzaju lęk, ale tutaj prawdopodobieństwo spotkania potwora z Loch Ness było odrobinę mniejsze. Weszła głębiej, w końcu tracąc grunt pod nogami, na co odepchnęła się i rozpoczęła naprzemienne machanie nimi, aby powoli i niespiesznie pokonywać kolejne metry basenu z głową zadartą do samego sufitu godną samej żyrafy.
Adele - 2019-06-18, 18:00

Wydawała się trochę zaskoczona, że Argent była na basenie tak "samoobsługowa", ale nie przerywała jej już więcej, pozwalając chwilę pocieszyć się wodą bez konieczności płynięcia. Gdy w końcu oderwała się od brzegu i zaczęła mierzyć się z kolejnymi metrami basenu, zwyczajnie spokojnym tempem ruszyła wzdłuż jego krawędzi, tak jak wcześniej, pilnując tylko tego, aby dla jej komfortu dotrzymać gniadoszce tempa i aby lonża przypięta do jej kantara nie plątała jej się przypadkiem przy szyi czy klatce. Nie poganiała jej ani nie przeszkadzała, pozwalając kobyle robić swoje, skoro najwyraźniej była doskonale z tą procedurą zaznajomiona.
Red Star d'Argent - 2019-06-18, 18:23

Powoli przepływała kolejne litry wody, wraz z każdym zaczynając oddychać nieco ciężej przez szeroko rozwarte nozdrza. Wraz z pierwszym zahaczeniem o dno basenu ożywiła się nieco i przyspieszyła, aby szybciej wyjść z wody i już na brzegu otrzepać się z jej nadmiaru. Oddychała nieco płycej i szybciej, chociaż nie wydawała się być bardzo zmęczona.
Adele - 2019-06-18, 18:34

Uważnie obserwowała jak kobyła płynie, dotrzymując jej kroku także wtedy, gdy przyspieszyła celem opuszczenia basenu. Widząc, że jej oddech przyspieszył wyraźnie, skróciła lonżę i poprowadziła ją wzdłuż krawędzi basenu, zaczynając stępować dookoła całego obiektu. Na taki uspokajający spacer poświęciła dobre dziesięć minut, jeżeli nie więcej - cały czas monitorowała oddech klaczy, mając na uwadze jej dobrostan, bo dzisiejszy basen nie miał być żadnym intensywnym treningiem, a po prostu szansą na wyjście z boksu. Kiedy jej oddech się unormował, dla odmiany ruszyła w stronę okrągłego basenu, oddając ją w ręce stajennego, a sama przemieszczając się po wejściu na wysepkę, dopiero po wprowadzeniu Argent do wody przez stajennego przejmując lonżę.
Red Star d'Argent - 2019-06-18, 18:50

W reakcji na skrócenie wodzy podeszła do Adele spokojnym krokiem, wycierając o nią lekko swoją mokrą głowę z nosem na przedzie. Nie była typem konia oferującego jeźdźcowi kąpieli, ale przecież Solve nie mogła wyjść stąd całkiem sucha! W trakcie stępowania nie wykazywała się żadnymi negatywnymi zachowaniami, głową lekko bujając w rytm swoich kroków. Pozostawiona stajennemu również nie dawała mu się we znaki, a jedynie obserwowała oddalającą się dziewczynę. Wprowadzona na okrągły basen znowu w pierwszym odruchu zaczęła się nieco bawić wodą, kopytem rozbryzgując wodę.
Adele - 2019-06-18, 18:53

Choć Adele wraz z stajennym dali jej kilka sekund na zabawę, zwyczajnie nie mając serca odmawiać gniadoszce chwili relaksu, wkrótce została ostatecznie zachęcona do wejścia do wody. Zakładając, że bez rewolucji znalazła się w okrągłym basenie, Solve zaczęła cmokać celem ośmielenia jej do aktywnego tempa. Przy okazji dała jej również szansę na zapoznanie się z okrągłym torem, wiedząc, że dla konia który nie miał wcześniej styczności z taką konstrukcją, mogłoby to być lekko konfundujące - a skoro nie wiedziała, z czym Argent w przeszłości miała do czynienia, wolała pozostać ostrożna i przede wszystkim czujna, obserwując gniadą na tyle uważnie, aby być w stanie w porę zareagować w razie, gdyby coś poszło nie po ich myśli.
Red Star d'Argent - 2019-06-18, 20:54

Nie oponowała jakoś bardzo przed kontynuowaniem treningu, zdecydowanie usatysfakcjonowana tymi kilkoma minutami, które dostała dla zabawy. Rzeczywiście okrągły basen był dla niej nowością, ale jako konik morski raczej nie robiło jej to wielkiej różnicy, tym bardziej, że jego średnica nie była tak duża, aby znacząco utrudniać jej to zadanie. Bez zawahania weszła głębiej do wody, wkrótce rozpoczynając pływanie, w którym znowu głowę zadzierała do samego sufitu, aby przypadkiem nie zmoczyć grzywki czy zakrztusić się wodą.
Adele - 2019-06-18, 21:12

Obserwowała uważnie jak gniada pływa, robiąc wszystko, żeby jej w żadnym stopniu nie przeszkadzać. Czyli innymi słowy, nie robiąc nic, krążąc niespiesznie po wysepce i kontrolując poziom jej zmęczenia na tyle aby stwierdzić, kiedy wystarczy jej tego ruchu. Po pewnym czasie doszła do wniosku, że nie ma co już dłużej gniadej forsować - wówczas przekazała lonżę w ręce stajennego, który wyprowadził ośmiolatkę z wody, a sama kulturalnie ewakuowała się z wysepki, unikając mimowolnego zmoczenia ubrań. Przejęła kobyłę od stajennego, osuszyła ją, a następnie solidnie rozstępowała, aby potem ruszyć w stronę stajni, wybierając drogę przez łącznik aby nie zaziębiła się przypadkiem od zmian temperatur.
/zt

Red Star d'Argent - 2019-06-19, 15:02

Płynięcie było zdecydowanie bardziej męczące niż zwykły trening na jedną jednostkę czasu, przez co szybko odczuła tego efekty i z chęcią wyszła z wody, aby tam jeszcze raz obejrzeć się za basenem, wkrótce jednak dołączając do Adele, z którą stępowała leniwie po obiekcie, w tym czasie stopniowo uspokajając swoje tętno. Wkrótce wyszła z nią z hali, kierując się do stajni.
/zt

Aiden Craven - 2019-07-30, 15:27

Przyprowadził Shenanigans na halę, ale zanim zbliżył się z nią do któregokolwiek zbiornika, postanowił ją rozstępować w ręku po pomieszczeniu. Miało jej to pomóc w rozprostowaniu kości i rozruszaniu się przed pływaniem, które niewątpliwie było męczącą formą aktywności, wymagającą od konia dużego zaangażowania.
Spacerował z nią w obu kierunkach, dla zabicia nudy co jakiś czas zaczepiając jej chrapy lub wargi palcami, aż wreszcie rzucił okiem na zegarek na swojej ręce i zdecydował się podejść z klaczą do basenu. Pierw jednak zamienił uwiąz na wiszącą tutaj lonżę i to na niej podszedł z Shen do podłużnego basenu. Jeśli miała taką potrzebę, pozwolił jej przystanąć przy samej krawędzi i pokontemplować. :lol:

Shenanigans - 2019-07-30, 15:44

Weszla na dobrze znany jej teren, wiec nie ogladala sie jakos bardziej po pomieszczeniu, a bardziej skupiala swoja uwage na stojaca wode lub na Aidena. Stepowala zywo, odpowiadajac na jego zaczepki i sama czasami popychajac go lekko glowa, czy lapiac za material jego ubrania.
Podeszla do rampy i schylila pysk do wody, przygladajac sie przez chwile. Zainteresowalo ja wlasne odbicie, ale wzybko stracila tym zainteresowanie na rzecz samego wejscia do wody. Zrobila pare wolnych kroczkow w przod, przyzywczajajac sie do jej temwperatury.

Aiden Craven - 2019-07-30, 15:58

- Dobry koń - pochwalił ją gdy postawiła pierwszy krok w wodzie. Niewykluczone, że pospieszył się z tą pochwałą, ale lubił pracę w takiej luźnej, optymistycznej atmosferze i miał nadzieję, że koniom też to odpowiadało. Poluźnił lekko lonżę, żeby dać Shenanigans więcej swobody i przesunął się wzdłuż krawędzi basenu. Widząc, że klacz raczej się nie waha, pozwolił jej się zanurzać w swoim tempie, lecz jeśli w którymś momencie zamuliła na dłużej, nie wahał się przed lekkim naprężeniem lonży i zachęcającym cmoknięciem.
Shenanigans - 2019-07-30, 16:05

Stojac w miejscu w ktorym byla skierowala jedno ucho w strone chlopaka w odpowiedzi na cmokniecie i napiecie lonzy, ktore zachecilo ja do dalszego posuwania sie na przod. Odwaznie dotarla do miejsca, w ktorym tracila grunt pod nogami, wiec odbila sie do przodu z latwoscia i zaczela plywac, unoszac leb ponad powierzchnie wody. Aktywnie posuwala sie na przod, zaczynajac powoli wyrownywac swoje tempo.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group