To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Orchard Stable
Najlepsze jeździeckie forum PBF!

Stajnia - Basen

C.J. Marshall - 2019-05-13, 19:37

Mimo wszystko spodziewał się choć chwili zawahania, dlatego entuzjazm, z którym się spotkał, lekko go zaskoczył i wywołał ulotny uśmiech. Chyba świadczący o rozbawieniu. Gdy Naughty zanurzył się w wodzie, CJ znów przesunął się wzdłuż krawędzi basenu, robiąc to co chwilę. Za każdym był to jeden czy dwa kroki w bok, po których przystawał na chwilę i ruszał znowu. Widząc, że izabelowatemu sprawia to jakby więcej trudności niż za pierwszym razem, cmoknął na niego, nie tyle co ponaglająco, co motywująco.
Po wyprowadzeniu Naughty'ego z basenu nie zamierzał już wprowadzać go ponownie, więc znowu skrócił lonżę, jednocześnie podchodząc do konia.
- Wyglądasz jak mokry szczur - stwierdził, przechylając lekko głowę i podciągając kąciki ust w uśmiechu. Zaraz jednak temu zaradził i ściągnął nadmiar wody z sierści konia za pomocą ściągaczki, po czym rozstępował go nie wychodząc z hali, przed powrotem do stajni pragnąc by mięśnie ogiera odpoczęły.
W końcu opuścili budynek, przechodząc przez łącznik, który łączył basen ze stajnią, dzięki czemu kucykowi nie groziło zawianie. /zt

Naughty Boy - 2019-05-13, 21:12

Chociaż zmęczenie Gortata z każdym przebytym metrem wzrastało, chętnie zostałby tutaj na dłużej, dla zwyczajnej frajdy z zabawy w wodzie. Niemniej dalej zawzięcie pruł przed siebie jak mała motorówka, spoglądając na mężczyznę tylko, kiedy ten zaczął cmokać. Na niewiele to się zdało, Naughty nijak mógł przyspieszyć, mając duże problemy z pływaniem w związku z krótkimi nogami i oporem stawianym przez wodę. W końcu udało mu się odnaleźć grunt pod kopytami, choć dość niechętnie wyszedł z basenu, mimo ciężkiego dyszenia po wysiłku. Nijak zrozumiał słowa CJa, choć zapewne gdyby zrozumiał, to zadbałby o to, aby on sam lepiej na tym nie wyszedł. Ostatecznie skończyło się na tym, że tylko otrzepał się nieco z kapiącej wody, jej resztę pozwalając ściągnąć stajennemu, w trakcie czego tęsknie oglądał się za basenem. Najchętniej jeszcze by tu został, ale nie było mu to dane, więc pozostało mu leniwe kroczenie u jego boku podczas kiedy sam próbował nieco unormować oddech.
/zt

Augustus - 2019-06-06, 17:37

Przez wzgląd, że mogło być to nowe miejsce dla Vibe, Augustus poświęcił troszkę więcej czasu na oprowadzenie go po tym miejscu. Pospacerował z nim po hali, jednocześnie biorąc to za dobre rozprężenie, dzięki czemu już po kilkunastu minutach zdecydował się na zmianę uwiązu przy kantarze na lonżę. Zaczął podchodzić do brzegu prostego, podłużnego basenu, stopniowo rozwijając lonżę i w ten sposób dając ogierowi chwilę na zapoznanie się z nowym miejscem i wodą.
Dirty Vibe - 2019-06-06, 18:57

Wkroczył u boku Augustusa do budynku, którego nie znał, na powitanie rżąc donośnie, niepewien, czy powinien spodziewać się tu innych wierzchowców; wysoko niósł łeb, rozglądając się uważnie i ożywionym spojrzeniem racząc każdy zakątek nowego miejsca, krocząc niezmiennie aktywnie i pewnie. Nie miał oporów przed podejściem do nieznanego, to jest do podłużnego basenu, który z tamtej perspektywy wydawał mu się raczej niegroźny - to jednak zmieniło się wraz z sekundą, gdy dotarł go szum wody. Wówczas stanął jak wryty u samego brzegu tafli wody, napinając wszystkie mięśnie i wielkimi oczami wpatrując się w przerośniętą kałużę. No czegoś takiego to jeszcze na padoku nie grali. Dirty nie bardzo rozumiał, czego oczekuje od niego chłopaka, po chwili takiego bezruchu kierując łeb w jego stronę i patrząc jakby wyczekująco, a nawet cofając się o krok niepewnie.
Augustus - 2019-06-06, 20:07

Mógł spodziewać się takiej reakcji ogiera na konieczność zapoznania się z basenem i całą tą nową dla niego sytuacją. Niemniej uniósł brew i założył ręce na piersi, kiedy karus spojrzał się na niego wielce zdezorientowany w poszukiwaniu pomocy.
- No i co teraz? - prychnął. - Jakoś żadnej kałuży na padoku nie ominiesz - mruknął, podchodząc do niego bliżej, aby jakoś pokazać mu, że woda wcale taka straszna nie była. Pogłaskał go po szyi i zacmokał, zachęcając do zrobienia chociaż paru kroczków do przodu i przynajmniej zamoczenia kopyt. - Nie bądź pizda - dodał po chwili i rozwinął bardziej lonżę, aby koń miał więcej luzu i może dzięki temu był bardziej skory do stawienia czoła wodzie.

Dirty Vibe - 2019-06-06, 20:44

Zastrzygł żywo uszami, gdy Augustus się odezwał, znów się w niego intensywnie wpatrując, jakby w poszukiwaniu jakiejś bardziej precyzyjnej sugestii co dokładnie teraz powinno mieć miejsce. Nie do końca przemówiło do niego to całe głaskanie i cmokanie - nadal stał jak wryty, wpatrując się w wodę jakby sam Jezus mu się tam objawił. No nie objawił, a szkoda, bo mógłby, i może wtedy Dirte by się odważył wejść i zaliczyć jakiś mały chrzest w prawie Jordanie. W końcu po kilku minutach przekonywania dał się namówić, żeby trochę się w stronę basenu zbliżyć, niepewnie wysuwając jedno kopyto i machając nim, chlapiąc przy tym minimalnie. Aha, czyli to to samo, co na padoku? Bez uprzedzenia Dirty ruszył pełną dzidą prosto w wodę, nie przejmując się, czy Gus zostanie gdzieś w tyle, dopiero w sekundzie w której urwał mu się grunt robiąc wielkie oczy i przeżywając wielkie zaskoczenie, nie do końca wiedząc, jak obsłużyć własne ciało kiedy się jest po kłąb w wodzie.
Augustus - 2019-06-06, 21:34

Cierpliwie czekał na jakikolwiek ruch ze strony konia, chwaląc go za jakże odważne zamoczenie kopyta, kompletnie nie spodziewając się, że nagle Dirty odzyska swoją pewność siebie i wpędzi w basen. Na szczęście Augustus wcześniej zdążył rozwinąć lonżę na tyle, aby uniknąć pociągnięcia się za koniem, choć nie uchroniło go to przed ochlapaniem przy wbieganiu z impetem do wody. Pokiwał głową z dezaprobatą, po czym ruszył wzdłuż basenu, lonżę trzymając tak, aby nie pływała całkiem i nie poplątała się jakoś między nogami karusa. W końcu zrównał się z nim w momencie, kiedy ten zatrzymał się wraz z utratą terenu.
- No ja Ciebie proszę - jęknął i zacmokał, lekko naciągając lonżę, aby zachęcić go do oderwania się od podłoża i popłynięcia tych kilku metrów.

Dirty Vibe - 2019-06-06, 21:51

Kolejną chwilę zajęło mu zrozumienie, co dokładnie znaczy to pociągnięcie lonży i cmokanie - przez kilkadziesiąt sekund zwyczajnie trwał w wodzie, korzystając z tego, że zadami nadal jeszcze zahaczał o stały grunt, mając wątpliwości co do tego, jak się w takiej sytuacji w ogóle przemieszczać. W końcu jednak machnął nogą raz, drugi, zauważając, że przynosi to właściwe efekty i zaraz łapiąc, o co chodziło w całym tym wodowaniu. Zaczął więc z godnym podziwu zacięciem i wytrwałością mierzyć się z chłodną wodą, wytężając wszystkie mięśnie i pracując w dużym skupieniu, dzięki czemu przemieszczał się sprawnie, narzucając samemu sobie aktywne tempo.
Augustus - 2019-06-06, 22:39

Nie próbował na siłę przeciągnąć go przez basen, a więc pozostawało mu tylko cierpliwe oczekiwanie, aż Dirty Vibe zacznie znowu odzyskiwać swoją odwagę i odważy się na próbę przepłynięcia chociaż jednej długości. Kiedy kary oderwał się od podłoża i zaczął rzeczywiście płynąć, Augustus pochwalił go głośno i przesunął się o parę kroczków do przodu. Przyglądał się sunącemu dzielnie przez wodę czterolatkowi, towarzysząc mu po suchej części basenu i przesuwając się wraz z nim tak, aby lonżę utrzymać napiętą. Kiedy udało mu się wyjść na powierzchnię, podszedł do niego i poklepał go po mokrym szyjsku, uśmiechając się do niego. Chciał sprawdzić, jak zmęczony był młodzik i czy byłby w stanie jeszcze raz spróbować swoich sił. Póki co stępował z nim dookoła, dając moment na uspokojenie oddechu.
Dirty Vibe - 2019-06-08, 12:56

Z widocznym zaangażowaniem brnął przez basen, momentami nadal sprawiając wrażenie jeszcze nie do końca pewnego siebie w tej nowej sytuacji, ale nie przejawiając również żadnych oznak rzeczywistego strachu - wodą i koniecznością płynięcia nie był już praktycznie wcale zaniepokojony. W końcu udało mu się dobić drugiego brzegu basenu, z którego, w przeciwieństwie do niektórych wierzchowców, wyszedł raczej chętnie i pospiesznie, niespecjalnie zachwycony takim beztroskim pławieniem w chłodnej wodzie. Choć był to całkiem krótki wysiłek, wydawał się istotnie zmęczony, być może ze względu na stres, jaki towarzyszyl pierwszym przepłyniętym metrom. Oddychał więc głęboko przez szeroko rozwarte nozdrza, chętnie korzystając z chwil stępa na odpoczynek.
Augustus - 2019-06-08, 13:52

Nowe sytuacje zawsze wiązały się ze stresem, co Augustus w zupełności rozumiał i wykazywał się dużą cierpliwością. Stępował z karym przez dobrych kilka minut, racząc go wszelkimi pochwałami i pieszczotami, a jednocześnie oczekując aktywnego krążenia po obiekcie. Wkrótce, kiedy tylko jego oddech się już uspokoił i wrócił do normalności, znowu zaczął z nim zbliżać się do krawędzi, dając mu przy tym też dłuższą lonżę. Samemu natomiast stanął po swojej stronie i zaczął przesuwać się do przodu, aby dać czterolatkowi do zrozumienia, że powinien pójść w jego ślady.
Dirty Vibe - 2019-06-08, 14:19

Spokojnie stępował wraz z chłopakiem, niekoniecznie w nastroju na zaczepki i inne zbędne ekscesy, tym bardziej, że ta jednorazowa przeprawa przez basen już wyssała z niego trochę energii. Stąd też brało się jego niespecjalnie pozytywne nastawienie do konieczności ponownego zbliżenia się do tafli wody - tak jak do basenu podszedł raczej bez kłopotu, tak moment, w którym jego kopyta na nowo zanurzyły się w wodzie, znów zatrzymał się, wahając widocznie. W ostateczności jednak ruszył ponownie, raz jeszcze zanurzając się w wodzie i zaczynając płynąć, choć tym razem dużo mniej ochoczo niż poprzednio, nie spiesząc się nadto.
Augustus - 2019-06-08, 14:30

Spotykając się z lekkim oporem ze strony konia, zacmokał jedynie i naciągnął lekko lonżę, motywując go do wejścia do wody. Nie chciał go do niczego zmuszać, niemniej pochwalił go głośno, kiedy czterolatek jednak zdecydował się na ponowne wejście do wody. Powoli, kroczek za kroczkiem, zbliżał się do drugiej strony basenu, swoje tempo dopasowując pod prędkość płynięcia ogiera. Nie pospieszał go, dawał mu tyle czasu, ile potrzebował na zmierzenie się z tym wyzwaniem, aby po wyjściu na brzeg podejść do niego i pochwalić za starania. Poklepał go po łopatce, po czym ściągnął z niego wodę za pomocą ściągaczki i osuszył ręcznikami. Kolejnych kilkanaście minut poświęcił na rozstępowanie go po tym niewielkim wysiłku, aby ostatecznie wrócić do stajni.
/zt

Dirty Vibe - 2019-06-08, 14:35

Niepospieszany, w swoim tempie mierzył się z basenem, płynąc spokojnym, miarowym tempem; nie miał jeszcze najlepszej kondycji, a więc widocznie go to męczyło, ale nie zdawał się jednocześnie mieć specjalnie dużego problemu z dobiciem do brzegu - gdy mu się to w końcu udało, z ulgą opuścił basen, grzecznie zatrzymując się po wyjściu, aby tam pozwolić Augustusowi na wszelkie niezbędne zabiegi. Kolejne piętnaście minut stępował wraz z nim po obiekcie, tym razem również nie mając w głowie żadnych złośliwości, a więc bardzo grzecznie znosząc tą konieczność. W końcu udał się z nim z powrotem do stajni.
/zt

Adele - 2019-06-18, 17:11

Ponieważ wybrała drogę przez dwór, chcąc przy okazji zafundować Argent krótki spacer, na miejsce doszły dopiero po chwili; Adele niespiesznym krokiem weszła do budynku, wprowadzając gniadoszkę za sobą i szczelnie zamykając za sobą drzwi. Okrążyła budynek jednokrotnie, dając ośmiolatce szansę na zapoznanie się z nowym miejscem. Wkrótce jednak zbliżyła się do wejścia do podłużnego basenu, podprowadzając Argent do jego brzegu i w razie potrzeby cmokając cicho na zachętę, mając nadzieję, że nie będzie miała nic przeciwko małej kąpieli.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group