Samanta - 2014-05-07, 16:30 Ale wykorzysta. Była w końcu taka kochana. <3
- Nigdy w życiu! Nie poddam się.
Mruknęła i mocniej go objęła dłońmi. Najwyżej go udusi. Wyjdzie przynajmniej z opresji z uniesioną głową. Miała mu się szarpać? Nic z tych rzeczy. Jeszcze by ją opuścił.
- Odstawisz mnie na ziemię? Proszę...
Mruknęła mu cicho do ucha.Alexis - 2014-05-07, 16:40 No taka kochana, że aż w to nie wierzył.
Zaczał udawać, że nie potrafi zaczerpnąć powietrza. Położył dłonie na jej biodra chcąc ją połaskotać wzdłuż talii.
Ktoś tu ma łaskotki?
-Ty zawsze jesteś taka uparta i dumna?- spytał z cieniem pretensji. Nie takie rzeczy człowiek wytrzymywał i odpuszczał.
- A przeprosisz mnie? - odpowiedział pytaniem na pytanie. Jak to on miał w zwyczaju. Samanta - 2014-05-07, 16:46 Kiedy tylko poczuła jak kładzie rękę na jej biodrach, wybuchnęła śmiechem.
- Nie rób mi tak.
Poprosiła. Pewnie tak mocno się na nim owinęła, że jeżli by ją puścił to sama by się na nim utrzymała.
- Tak.
Odparła, dumna z siebie, pokazując białe ząbki.
- To zależy od wielu czynników.Alexis - 2014-05-07, 16:50 -Tak to znaczy jak?- udawał głupszego i gilgotał ją dalej, nawet z większym zapałem.
Też ma łaskotki więc niech uważa.
Zaśmiał się zdawkowo.
-A konkretnie jakich?- dopytał zaciekawiony i podrzucił nią by się lekko odczepiła.
-Zacznij od ostatniego- polecił, jest większa prawdopodobieństwo że nie zapomni.
Nadstawił ucho. No, tłumacz ciemnocie. Samanta - 2014-05-07, 16:55 - Nie łaskocz mnie!
Wybuchnęła ponownie śmiechem. W oczach pojawiły jej się łzy, spowodowane śmiechem.
- Na przykład od tego, czy mnie postawisz na ziemi.
Zaczęła od tego najważniejszego argumentu. Nawet kiedy tak ją podrzucił, znów owinęła się wokół niego. Nie miała zamiaru wylądować w pokrzywach. Nie w tym wcieleniu.Alexis - 2014-05-07, 17:12 -Nie, nie i nie- przedrzeźnił jej ulubione słówka wypowiadając je za każdym razem inaczej.
-A co z tego będę miał?- zapytał sprytnie i łaskotał ją dalej.
Odchylił się od jej głowy bo gdy powiał mocniej wiatr widział tylko jej włosy.
Ładnie pachniały trzeba przyznać.
Jak dla niego może lądować w pokrzywach na tym i na innym świecie.
Puścił ją wreszcie p, ale tylko jak upewnił się, że stoi na równych nogach.
Odspanął jak lokomotywa Tuwima chcąc jej dać do zrozumienia jak bardzo jest ciężka.
Nie zmęczył się ani trochę, ale brzmiał zaskakująco podobnie do zapracowanwgo człeka.Samanta - 2014-05-08, 16:38 - Nic nie będziesz miał.
Wyszczerzyła się, jeszcze trochę śmiejąc, kiedy tak ją łaskotał. W końcu ją puścił. Odetchnęła głęboko teatralnie dłońmi poprawiając swoją bluzkę. Zmrużyła lekko oczy, widząc jak ten udaje swój wysiłek.
- Nie jestem wcale taka ciężka.
Klepnęła go lekko w ramię i wyminęła, aby szybko odejść od pokrzyw. Nie chciała mieć z nimi styczności. Podeszła do przewróconego roweru z zamiarem podniesienia go.Alexis - 2014-05-08, 16:51 -To ja się tak nie bawię...-zarzeknął się i udał się na boczek.
Zerwał jakiś dmuchawiec i chciał do jej wydmuchać na włosy, ale odeszła.
Zatem plan mu nie wyszedł.
-Jesteś.- zapewnił i zrobił poważną minę. -Nadwaga jak nic..- wycedził i łobuzersko ją zmierzył wzrokiem.
Ta yhy on już widzi jak ona ten rower se podnosi. Ciekawy widok.
Wrócił do swojego pojazdu jednośladowego i postawił go. Był zdatny do użytku.
-Jedziemy dalej?- zapytał czerwonowłosej.
Dosiadł sprawnie rower i zaczał robić wokoło niej kółeczka. Samanta - 2014-05-08, 16:59 Wzruszyła jedynie ramionami na jego pierwsze słowa.
- Może to ty powinieneś zacząć chodzić na siłownię?
Zadrwiła z niego i podniosła swój rower. To znaczy jego rower, ale że w sensie jej w tym momencie.
I co? Nawet nie poszło jej tak źle. Wbrew pozorom był on lekki. I znów Ax nie ma się z czego śmiać. Zwinnie przełożyła nogę przez siodełko i ulokowała się na nim.
- To jedź.Alexis - 2014-05-08, 17:04 -To ona przychodzi do mnie..- oddał jej. Niech teraz kombinuje nad sportem który uprawia. Ma taką rozrywkę i to bez wysiłku. Osobiście uwielbia ćwiczyć, siłownie odwiedza jednak może 3 razy w tygodniu co stosunkowo mało jak na tę jego sprawność i zapał. Nie chce jednak być 'pakerem'. Ma atletyczną budowę z wyraźnym zarysem mięśni brzucha i nóg. Piłkarz z niego i profilowy i pokaźny.
Znowu nazwała by go pedałem, gdyby się okazało, że ma gładsze nogi od niej.
-To jadę.- stwierdził i nakierował rower ponownie na ścieżkę.
Rozwinął nieco tempo chcąc jej dać popalić.Samanta - 2014-05-08, 17:09 Nie miała zamiaru nad niczym kombinować. A chcesz się przekonać, co do tych nóg? I tak był w jej oczach pedałem. Nie musiał się o to martwić. Nic tego w jej mniemaniu nie zmieni.
- To jedź.
Pogoniła go, jednak kiedy ten tak szybko wystrzelił ona jeszcze schyliła się po kask, o którym kompletnie userka zapomniała :c
W końcu założyła go na łepetynkę i ruszyła za Axem.Alexis - 2014-05-08, 17:17 Ty się najpierw przekonaj co do jego orientacji.
Jej mniemanie było strasznie nadszarpnięte. Całkiem możliwe, że bardziej fajnego od niego faceta w życiu już nie pozna i nie spotka. Nie da też o sobie zapomnieć. Ma coś w sobie.
Jechał sobie i jechał a w międzyczasie podziwiał widoki. Teren był bardziej zróżnicowany, nie stały tylko drzewa, ale wszelka roślinność.
Wyjechali z głębi lasu i byli już na jego obrzeżach. W tej części widać było padok i pasące się konie.
Ax jednak posłał im przelotne spojrzenie. Najchętniej zatkał by nos, dawno nie czuł tego specyficznego zapachu no...
Zerknął przez ramię.
-Jesteśmy w połowie drogi-poinformował i zwolnił.
-Dalej mnie nienawidzisz?- zapytał cwanie by się upewnić. Musiał mieć pewność przecież. To kobieta, one są takie zmienne i nietrwałe.. Samanta - 2014-05-08, 17:26 Zaznaczmy jednak, że ona go nienawidziła. Każdy facet byłby lepszy. Przynajmniej taki, który nie chciałby jej wrzucić do pokrzyw, czy też innych krzewów. Poza tym, zamiast do ludzi zaciągnął ją do lasu. Nie zapominajmy.
Uśmiechnęła się na widok koni. Przynajmniej wokół nie było już tyle drzew, w które śmiało mogła wjechać. Kiedy tylko zwolnił, posłała mu zadziorne spojrzenie.
- Chyba jeszcze bardziej niż przedtem.
Lepiej mu nie będzie przypominać, że w sumie nie przeprosiła go za obsypanie trawą. Pewnie zapomniał, Sklerotyk jeden. Widzę, że starość nie dopisuje.Alexis - 2014-05-08, 17:48 Czepiasz się. To detale a skoro każdy jest lepszy to po co się z nim zadajesz..
-To dobrze- zaśmiał się do siebie. Kogo ona oszukuje, jego czy siebie?
Widząc że na niego patrzy poradził jej
-Patrz gdzie jedziesz- to, że nie ma drzew nie oznacza że nic jej się nie przytrafi.
A o tym co mu jest winna nie zapomniał; nie tylko ma słowny dług, nie dostał jeszcze buzi za fachowe zajęcie się jej ranami. On pamięta, czarna godzina zaraz wybije...i należności się wypełni w celu ich pozbycia się.
Po przejechaniu 7km na prostej oddalili się od tego miejsca.
/ztSamanta - 2014-05-08, 17:57 Przypomnieć raczę, że to on zakradł się pod jej dom. A później samo tak wyszło, że z nim pojechała. Pewnie coś dziwnego wylał jej na te biedne rączki.
- Nie rozkazuj mi.
Mruknęła dobrze mu już znane słowa, jednak swój wzrok skierowała na podłoże, od czasu do czasu omijając większe kamyki.
W końcu odjechali.