Aaren Wayford - 2018-05-01, 20:13 Słysząc wyzwanie ze strony Jess aż się uśmiechnęła próbując zwizualizować sobie to jak, miało wyglądać takie rozpakowanie cukierka. Widząc jak brunet nieudolnie łapie cukierek westchnęła cicho widząc, że alkohol nie tylko jej dawał się we znaki. Gdy nadszedł moment wyboru osoby, z którą mężczyzna miał wykonać zadanie brunetka uważnie śledziła spojrzeniem wzrok Tonego, którym wodził po reszcie uczestników. Ostatecznie padło dla nią, czym Tony jednocześnie wywołał uśmiech pomieszany z konsternacją na twarzy Aaren. Długo zajęło im opracowanie odpowiedniej techniki rozwinięcia cukierka, brak możliwości porozumiewania się mocno utrudniał sprawę. Ostatecznie odnieśli sukces, co Wayford skwitował krótkim westchnieniem. Oboje z powrotem wrócili na swoje miejsca, a Tony jako kolejny zakręcił butelką, która wskazała tym razem Aileen.
Słuchając odpowiedzi Belgijki nieznacznie uniosła kąciki ust po pierwszym słowie, które padło w tym momencie skupiając się na reakcji siedzących w kółku panów. Adam Ouvard - 2018-05-01, 20:29 Dobra, jak mu znajdzie odpowiedniego końskiego delikwenta to może spróbować, chociaż póki co to sobie tego nie wyobrażał. Zaśmiał się na jej słowa. No on zdecydowanie ograniczał się do koni mechanicznych. W hokeja też ją może nauczyć grać. Ubrałby ją w podwójne ochraniacze i w ogóle wszystko podwójne. Pewnie ledwo by się ruszała.
Hm, to nie tak, że nie zdawał sobie zupełnie sprawy z wrażenia jakie robił na innych, chociaż starał się go nie nadużywać, chyba, że miał ku temu dobre powody. Nie miał pojęcia, że może budzić w Evie lekki lęk, ani też nie chciał go pogłębiać.
To nie tak, że całkowicie zignorował to co Eva mogła mieć do powiedzenia, po prostu nie było aż takiego wyboru miejsc na rozbicie namiotu, bo większość została już ustawiona. Wcale nie szedł jakoś szybko, ale nie wziął pod uwagę, że stawia troszkę większe kroki niż ona...
Zaskoczyło go to, że oberwał w plecy, a konkretnie Eva potknęła się, próbując za nim nadążyć., przez co wpadła na jego plecy, od których zapewne odbiła się jak od ściany. Odruchowo puścił bagaże i sięgnął do tyłu ręką, szczęśliwie natrafiając na jej ramię. Jednak ma się ten refleks. Przytrzymał je, aby całkowicie nie straciła równowagi, równocześnie nie chcąc wyrwać go ze stawu
Puścił ją dopiero gdy jako tako tą równowagę odzyskała. Nie mógł się jednak powstrzymać od głupkowatego wyrazu twarzy.
- Żyjesz, sierotko? - zapytał, nie mając jednak na celu urażenia jej, mówił to w żartach. O ile podjęli wędrówkę tym razem szedł jeszcze wolniej, tak aby się zrównali.
- To gdzie chcesz się rozbić z tym namiotem? - zapytał, jakby wcale nie miał zamiaru jej z nim pomóc.Mistrz Gry - 2018-05-01, 20:37
PRAWDA CZY WYZWANIE?
RUNDA 3:
Jessie (1) -> Jonah (2) -> Aileen (3) -> Oliver (4) -> Aaren (5) -> Tony (6)
Wszyscy siedzą w kole, w takiej kolejności jak podana. Przykładowo Tony ma po swojej prawej Jessie, a po lewej Aaren.
LOSOWANIE #3 Tym razem butelka wskazała Olivera. Osoba: Oliver.
Pytanie czy wyzwanie? Pytanie.
Kogo z zebranych chciałbyś przelecieć?
Seth - 2018-05-01, 20:51 - Zgadza się. Samochód mi się popsuł zanim udało mi się wypełnić tą misję. - uściślił. Po wypiciu ostatniego shota wyłapał to łobuzerskie spojrzenie Ruth. Pożegnał się na razie z ich kompanami od gry i poszedł za kobietą, oczywiście pozwalając jej się opierać na nim swoim ciężarem. W sumie mógłby ją równie dobrze wziąć na ręce. Miała by wrażenia przedmałżeńskie, wziąłby ją na ręce przez próg namiotu.
- Oczywiście. - zgodził się, gdyż byłbardzo obowiązkowy. A tak na serio, to sama przyjemność. Kiedy więc Ruth położyła się na brzuchu na kocu, on klęknął na nim i pochyliłsię nad nią, by złożyć delikatny pocałunek na płatku jej ucha. A następnie mistrz masażysta przystąpił do masażu, chwilowo skupiając się na nóżce, która ucierpiała. Na początku rzeczywiście tylko delikatnie ją głaskał, póżniej jednak nieco bardziej wprawnie i professzjonalnie masując obolałe mięśnie. Potem jedna jego dłoń powędrowałą w dół masowanej nogi aż do stopy, gdzie pogłaskał ją opuszczkami palców. Kto wie, może Ruth ma łaskotki?
- I jak, lepiej, skarbie? - zapytał. Jak maścić to maścić.Jessie - 2018-05-01, 21:01 - Masz to jak w banku - rzuciła, po czym jeszcze uśmiechnęła się do niego, żeby otworzył jej to "piwo". To, że Jonah nie pił razem z nią, wcale jej nie dziwiło. Przywykła już do tego, że bardzo dbał o formę, czego najwyraźniej nie można było powiedzieć o pozostałych, ekhm sportowcach w ich grupie, którzy jak widać nie żałowali sobie. Tonego to jeszcze można było zrozumieć, bo wygrał dwa dni temu walkę i teraz musiał do siebie dojść, ale Oli? Że też nie było mu wstyd pić ze swoimi pracodawcami.
Usłyszawszy odpowiedź Aileen, aż się wzdrygnęła z obrzydzenia. - Fuj! Czemu to jadłaś? - Zapytała, ciągnąc temat, mimo tego, że gra ciągnęła się dalej. Jess już jednak tak miała, że gdy coś ją zainteresowało, to musiała się dowiedzieć więcej.Ruth - 2018-05-01, 21:08 Odetchnęła relaksując się przyjemnym dotykiem i lekkim pocałunkiem. Jego bliskość, której się nie wstydzili i której chcieli. Położyła głowę na rękach i dawała upust emocjom przez ciche pomrukiwanie.
- Mogę sobie od razu wykupić kar...- Nie zdążyła dokończyć kluczowego pytanie, kiedy wybuchła śmiechem od razu przewalając się na na plecy i śmiejąc wraz z automatycznym spięciem wszystkich mięśni. O Ty! Co to za sado-maso?! Raz masuje, raz się znęca... do czego to zmierza?
- Seeeth! - Pisnęła podkulając nogę i łapiąc się rękoma za kolana. Nie ma! Moja noga! M-O-J-A!! No dobra, tak nie do końca jej, ale na pewno nie ma prawda ja łaskotać!
- Lepiej o ile byś mnie nie łaskotał Łobuzie. - Podniosła się i przyciągnęła jego twarz do swojej poprzez złapanie za jego koszulkę. Zaraz po tym złożyła na jego ustach delikatny pocałunek i puściła, znów kładąc się na kocu, by ją masował. Kurczę, z niej to jednak szczęściara. Nie mogła trafić na lepszego faceta, ale jak na razie lepiej go o tym nie uświadamiać, bo jeszcze obrośnie w piórka.
- Potem się odwdzięczę. - Spojrzała na niego przez ramię i unosząc jeden kącik ust i puszczając mu oczko. Ale tylko i wyłącznie wtedy, kiedy będzie ją grzecznie masował i nie sprawiał łaskotek!Oliver Pelerieux - 2018-05-01, 21:13 Odpowiedź Aileen siłą rzeczy w pierwszej chwili nasunęła mi na myśl co innego, ale prawda okazała się jeszcze gorsza. - Nie płacą ci w tej pracy wystarczająco żebyś nie musiała jeść takich świństw? - Zapytałem, kątem oka zerkając na butelkę, która po zakręceniu zaczęła niebezpiecznie zwalniać zwrócona w moją stronę. A jednak jej się udało. Na szczęście mogłem się jeszcze obronić wybierając pytanie, co też uczyniłem by zmierzyć z kolejnym pytaniem o przewidywalnej odpowiedzi dla wszystkich, którzy śledzili naszą grę od początku. Jakby to powiedzieć, dzisiejsza butelka robiła najwyraźniej wszystko żebyśmy się do siebie zbliżyli. Może w kolejnej rundzie powinienem w końcu usiąść z dala od Aileen, żeby chociaż wszystkie wyzwania angażujące osobę obok nam odpadły?
- Myślałem że to już ustalone. Ciebie oczywiście - wyznałem, nawet się nie krępując, bo alkohol dodawał mi odwagi. Poza tym z obecnych tutaj osób serio była jedyną, z którą mógłbym chcieć pójść do łóżka. Interesowały mnie tylko kobiety i pewnie nawet gdybym sobie zażartował, podając imię jednej z pozostałych lub imię któregoś z mężczyzn, to w obu przypadkach zostałbym zabity na miejscu.
Zakręciłem butelką.Mistrz Gry - 2018-05-01, 21:16
PRAWDA CZY WYZWANIE?
RUNDA 3:
Jessie (1) -> Jonah (2) -> Aileen (3) -> Oliver (4) -> Aaren (5) -> Tony (6)
Wszyscy siedzą w kole, w takiej kolejności jak podana. Przykładowo Tony ma po swojej prawej Jessie, a po lewej Aaren.
LOSOWANIE #4 Tym razem butelka wskazała Aaren. Osoba: Aaren.
Pytanie czy wyzwanie? Wyzwanie.
Wypij piwo stojąc na rękach.
Aileen - 2018-05-01, 21:33 Na pytanie Jess lekko się skrzywiłam. Nie były to miłe wspomnienia. Dodatkowo niekoniecznie chciałam odpowiadać prawdziwie, niestety, po alkoholu jakoś tak nabrałam odwagi.
- Nagrywając program telewizyjny widzowie stawiali mi wyzwania i te wygrało. - Rzuciłam, nawiązując tu do edycji jednego z programów, w który osoby ze światu telewizji miały wykonywać zadania na całym świecie. Pech chciał, że ja miałam Japonię. Kolejne zaś pytanie było od Oliviera.
- Muszę jeść takie świństwa, by płacili mi wystarczająco dużo. - Wzruszyłam lekko ramionami i westchnęłam. W Japonii to przysmak a my tutaj ledwo nie wymiotujemy, do czego zmierza ten świat?
Nad pytaniem się nie zastanawiałam. Skoro cały plan miał się udać, to musiałam je zadać! Oczywistym dla mnie było, że zdecyduje się na mnie, w końcu Tony i Johan naprawdę mogli mu zaszkodzić.
- To musisz się postarać Braciszku - Rzuciłam i posłałam mu z daleka buziaka upijając łyk piwa i spoglądając w stronę Aaren, by rzucić jej krótkie. ''Współczuję''Aaren Wayford - 2018-05-01, 21:39 Obserwowała z uwagą rozwój gry, jednocześnie słuchając pytań i wyzwań, jakie padały w jej trakcie. Zdawała się momentami być nieobecna, lecz tak naprawdę zachowywała cały czas czujność. Alkohol znacznie ją wyciszył, ale nie można powiedzieć, że zaczął już siać spustoszenie w jej główce.
Los chciał, że zakręcona przez Olivera butelka wskazała za nią, przez co brunetka wyprostowała się i śmiało rzuciła "wyzwanie" będąc gotowa prawie na wszystko.
Ale nie na to, co padło z ust mężczyzny, który w tej chwili całkowicie pojechał po bandzie. Słysząc wyzwanie mrugnęła parę razy niedowierzając i posłała Oliverowi znaczące spojrzenie. Na jego miejscu jak najszybciej bym się stąd ewakuowała.
- Będziesz musiał mi pomóc.- Mruknęła w kierunku Tonego, o ile na rękach była w stanie stanąć bez problemu to gorzej było już stać i trzymać butelkę jednocześnie, w dodatku trochę wątpiła w swoją równowagę po takiej dawce procentów.
Nie pozostało jej nic innego jak po prostu zrobić zamach i sprawnie stanąć na rękach, a właściwie ciężar ciała opierając na przedramionach, tak żeby było stabilniej. Unosząc długie smukłe nogi musiała pogodzić się z tym, że cała sukienka opadła jej na dół odsłaniając tym samym smukły umięśniony brzuch i niestety dolną część bielizny przed wszystkimi zgromadzonymi tutaj, a było na co popatrzeć. ;>
- Piwo.- Poprosiła i gdy Tony trzymał butelkę zaczęła powoli pić jednocześnie pamiętając o braniu oddechów. Miała też nadzieję, że w razie potrzeby Tony przytrzyma ją, tak aby przypadkiem nie zaliczyła tu widowiskowej gleby. Wystarczy, że już świeciła tyłkiem, to jak nic było zaplanowane przez zboka Oliego! Mistrz Gry - 2018-05-01, 21:50
PRAWDA CZY WYZWANIE?
RUNDA 3:
Jessie (1) -> Jonah (2) -> Aileen (3) -> Oliver (4) -> Aaren (5) -> Tony (6)
Wszyscy siedzą w kole, w takiej kolejności jak podana. Przykładowo Tony ma po swojej prawej Jessie, a po lewej Aaren.
LOSOWANIE #5 Butelka ponownie zwróciła się ku Oliemu. Czyżby zemsta...? Osoba: Oliver.
Pytanie czy wyzwanie? Wyzwanie.
Zamień się ubraniami z osobą przeciwnej płci i zostań w nich do końca gry. Przebieracie się przed wszystkimi, bielizna może zostać.
Seth - 2018-05-01, 22:01 Jej spontaniczna reakcja na odrobinę łaskotania była tak komiczna, że Setha rozbolały mięśnie twarzy od śmiechu. Łaskotki to jeszcze nie znęcanie się. No nie przepraszam, chyba ma jakieś drobne prawa do jej nogi, skoro ją masuje? A w takim razie rości sobie prawa właśnie do łaskotania w stopę.
- Dobrze psze pani. - odpowiedział po pocałunku, z wyrazem bezczelnego zadowolenia na twarzy. Ponownie ułożyła się na kocu, a Seth przestał się śmiać, więc mógł kontynuować masaż. Przez dobrą chwilę kontynuował masaż w dawnym miejscu, nie zapuszczając się w okolice zakazanej stopy.
- No ja myślę. - mruknął, kiedy zapewniła, że się odwdzięczy. Naprawdę był grzeczny. Po dłuższej chwili zbawiennego masowania nogi Seth przeszedł nieco wyżej i zakładając, że kobieta ponownie leżała na brzuchu masował okolice jej lędżwi, wcześniej odsłaniając je, przez podwinięcie podkoszulka nieco wyżej. Ponownie był grzeczny przez chwilę, po czym subtelnie i niespiesznie jedna jego dłoń zaczęła się przemieszczać. Ciekawe gdzie jeszcze miała łaskotki.
Przez chwilę również drugą dłonią "niewinnie" ją masował, dopóki ów dłoń nie wylądowałą na jej boku, a wtedy rozpoczęła wędrówkę w górę, jednocześnie drażniąc się z jej skórą w celu wywołania łaskotek.Anthony Wayford - 2018-05-01, 22:03 Tonego z kolei historia o spermie nieszczególnie zdziwiła nawet gdyby chodziło o zwykłą, ludzką. Nie żeby miał jakieś doświadczenie ale podobno była ohydna. Zdziwiło go natomiast gdy Aileen w odpowiedzi na słowa Olivera nazwała go braciszkiem, no ale... Co kto lubi.
Wtedy też wydarzyło się chyba najgorsze, bo gdy Aaren otrzymała swoje wyzwanie, Tony był już pewien, że gra się dla niej skończyła. Z powątpiewaniem przyglądał się jej jak podejmuje się tego wyzwania, przez chwilę mając nawet ochotę zaprotestować, ale ostatecznie uznał że nie będzie psuł gry. Czekał więc w gotowości by ewentualnie przytrzymać Aaren, która zgrabnie stanęła na rękach od razu się przy tym obnażając, przez co zrobiło mu się dziwnie. Jej bielizna zwykle zakrywała mniej niż więcej, więc odruchowo nawet pociągnął tę sukienkę w górę, drugą ręką powoli podając jej piwo aż wypiła tyle, ile była w stanie. Wtedy też pomógł jej wrócić na ziemię i chwilowo odkładając śmiechy na bok, upewnił się, że wszystko gra. Jak się jednak okazało, nie zawiodła go i w niejakiej zemście rzuciła Oliemu wyzwanie, które Tony sam kiedyś przeżył... Tylko że był w tym drobny haczyk, bo Belg nie zamierzał pozostać dłużnym i postanowił zabrać ciuchy właśnie Aaren. No bez jaj. Głupia ta gra. Oliver Pelerieux - 2018-05-01, 22:11 Spojrzałem na Aileen równie skonsternowany co Tony. Well played, well played! Niektórzy mają daddy issues a ty brother issues, ciekawie.
Jeżeli chodzi o wyzwania to byłem dzisiaj okropny przy ich wymyślaniu i nie oszczędziłem również Aaren, mimo tego że widziałem, że jest już trochę pijana a jej strój nie sprzyjał takim akrobacjom. Mimo tego tego zboka to sobie wypraszam, rączki mam przy sobie.
Oczywiście kibicowałem Aaren przy wykonywaniu tego zadania, bo nie było ono proste, ale ta przesadna pewność siebie chyba mnie zgubiła, bo jak się okazało karma istnieje i butelka postanowiła ponownie wskazać mnie, a Aaren nie zamierzała mi dawać taryfy ulgowej. Nie przewidziała chyba jednak tylko jednego, że wykorzystam to przeciwko niej. Kto by w ogóle pomyślał, że tak w głębi duszy jestem taki niemiły dla wszystkich?
- No dobra - zgodziłem się. - Ale to ty oddajesz mi swoją sukienkę - rzuciłem, wybierając jej ciuchy mimo tego że sukienka była najbardziej damska. Była za to jedna i miała szansę na mnie wejść chociaż do połowy. Aaren za to nie powinna mieć takiego problemu, tak samo jak ja z rozebraniem się, bo w sumie pod względem rozbierania się to wyzwanie było dla mnie prostsze. Gorzej z ubraniem, ale jakoś powinienem to przeżyć do końca gry. Upewniwszy się więc że Aaren nie zrezygnuje, zacząłem się rozbierać od góry, zdejmując przez głowę bluzę, a potem t-shirta który się pod nią krył.Aaren Wayford - 2018-05-01, 22:18 Widząc jak Tony chwyta jej sukienkę uśmiechnęła się mimowolni i kontynuowała picie piwa robiąc pas po 1/3 zawartości butelki. Chciała jeszcze być świadoma od końca trwania gry, dlatego też wypiła tyle ile była w stanie. Wracając do pozycji pionowej oczywiście z pomocą bruneta przez chwilę czuła jak kręci jej się w głowie, dlatego podparła się o Wayforda czekając, aż błędnik przestanie szaleć.
Po wszystkim wróciła na swoje miejsce stwierdzając, że wcale nie jest tak źle jak podejrzewała, wysportowany organizm dawał radę i dość szybko trawił wypity alkohol.
Kręcąc butelką uśmiechnęła się triumfalnie w kierunku Olivera, który dzisiaj stał się jej celem numer jeden. Tym razem miała szczęście i bez zastanowienia rzuciła mu wyzwanie, które przypadło Tonemu dwa lata temu na pierwszym rajdzie. Nie spodziewała się jednak, że Oli wybierze właśnie ją do zamiany ubrań, dlatego ponownie zrzedła jej mina.
- Mam nadzieję, że Soen da ci popalić na następnym treningu. Już ja o to zadbam.- Zaśmiała się i zagroziła mu, jednocześnie mając zamiar odpowiednio podkarmić konika. ;>
Razem z Olim zaczęli zdejmować z siebie ciuchy i się nimi wymieniać przed wszystkimi. Aaren miała znacznie lepiej, bo musiała jedynie rozpiąć zamek sukienki i zrzucić ją z siebie. Najwyraźniej Tony musiał się pogodzić z tym, że wszyscy zobaczą jego przyszłą żonę w samej bieliźnie. Otrzymując t-shirt oraz spodnie bruneta wsunęła je na siebie, pozostawiając jednak sobie swoje buty. Na sam koniec, aby przypieczętować całą tą "zamianę ról" zdjęła stanik wyjmując go spod t-shirta i założyła go mężczyźnie na głowę. Tym samym Oli wyglądał jak urocza myszka Miki z uszkami i do tego w sukience, czyli właściwie otrzymaliśmy Minnie we własnej osobie. - Wyglądasz zjawiskowo!- Rzuciła nie mogąc powstrzymać cisnącego się na jej usta uśmiechu. Ostatecznie Aaren wybuchła śmiechem widząc osobliwą kreację Olivera w pełnej okazałości.