To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Orchard Stable
Najlepsze jeździeckie forum PBF!

Klinika weterynaryjna - Klinika

Cochise - 2013-07-23, 11:29

Ogier zafalował chrapkami, wyrażając swoje zadowolenie. Jeszcze marchewkę dostał <3 Wszystkie trzy zostały powolutku zjedzone. Nie na siłę, wręcz ze smakiem. Trącił delikatnie chrapami rękę dziewczyny. Może jeszcze ocalał gdzieś jeszcze choć jeden kawałeczek?

edit.
Gdy już poszły, ogier położył się na ziemi, bowiem stanie było dla niego jeszcze męczące. Chwilkę później spał.

Judith - 2013-07-24, 12:16

Wprowadziła So Hell do kliniki przywiązując ją na dwa uwiązy. Przygotowała sprzęt do robienia USG, założyła lateksowe rękawiczki i wsadziła Hell w dupsko specjalny przyrząd. :lol: Źrebaczka oglądała na monitorze. Wyglądało na to, że póki co jest dobrze ustawiony i rozwija się prawidłowo. Wykonała jedno zdjęcie dla przyszłego właściciela, z którym już się mailowo umówiła. Owe zdjęcie zgrała na płytkę i poklepała klacz. Wszystkie używane przyrządy odkaziła, rękawiczki wywaliła. Niestety już tutaj zostanie. Taki los biednej Hell. :lol2: Wprowadziła ją do boksu, tuż obok porodówki, o którą strasznie dbała by przypadkiem nie było tam bakterii czy innego syfu. :lol:
So Hell - 2013-07-24, 12:22

Weszła i stanęła spokojnie, co jakiś czas prychając. Czuła, że ten źreb jej jakoś niedługo wyjdzie. To nie było fajne uczucie. Stała sobie spokojnie, rozglądając się po klinice. Weszła do jakiegoś obcego boksu, od razu kładąc się na ziemi i rozkładając plackiem na ściółce.
Kate - 2013-07-24, 12:48

Przyszła powoli uważając na Sea. Ostrożnie wprowadziła ją do kliniki rozglądając się dookoła.
- Jud? - odezwała się w końcu zauważając kobietę przy jednym z boksów. Rudą zatrzymała spoglądając na jej kopyto chore, a potem na brzuch. Ciekawe jak tam źreb? :lol:

Judith - 2013-07-24, 12:59

Słysząc głos zamknęła boks klaczy uprzednio wręczając jej marchewkę.
-Hę?
Przyjrzała się uważnie Kate i jej klaczy. Co? Ta też w ciąży? Co one się tak puszczają? :lol2: Widząc chore kopyto klaczy prawie się załamała. Biedna. Będzie rodzić z bucikiem.
-Coś ty jej zrobiła? Zmienię jej ten opatrunek.

Seacookie - 2013-07-24, 13:02

Przyszła do stajni, nadal nieco kulejąc ale już bardziej z kaprysu. Ropy pozostało niewiele, a co za tym idzie mniej bolało. Stanęła na środku skubiąc się w pierś. Jej też nie podobał się ten brzuch. Co Kate z nią zrobiła? :c
Kate - 2013-07-24, 13:10

- Ja nie uciekałam. - pogłaskała klacz po szyi spoglądając na rudą - Tak to jest, jak bąków się ktoś boi.
Uśmiechnęła się przenosząc wzrok już na Jud. Potem poczęstowała Sea małym ciasteczkiem. Niech ma i się cieszy. <3 Jak już klacz zjadła Kate podeszła z nią trochę bliżej.

Judith - 2013-07-24, 13:22

-Wnioskuję, że ktoś ją oglądał i przyczyny kulawizny diagnozować nie muszę? Za to RTG się przyda, USG bo widzę, że w ciąży jest i szczepienia jeśli nie miała. Oczywiście badania nie są konieczne ale zalecane.
Przygotowała sobie płytkę i aparat do wykonywanie zdjęć rentgenowskich, USG było gotowe i włączone, a szczepionki zaraz przygotuje. Czekała tylko na odpowiedź Kate ze skrzyżowanymi na piersi rękami.

Kate - 2013-07-24, 13:27

- Tak, oglądana była. - odpowiedziała spoglądając na boks jakiś - A RTG i USG, to na wszelki wypadek zrób, żeby się upewnić. Ostrożności nigdy za wiele. Szczepienia też by się przydały. - zakończyła swoją wypowiedź zaraz głaszcząc znów podopieczną z nadzieją, że wszystko jest w porządku. I z nią i ze źrebem. <3
Judith - 2013-07-24, 13:45

-To przytrzymaj ją żeby mi przypadkiem czegoś nie odwaliła.
Ustawiła nieprzenikalną płytkę za pierwszą kończyną i nacisnęła guziczek. Tak samo z trzeba kolejnymi. Zdjęcia zgrała na komputer i po dokładnej analizie przekopiowała do folderu, z którego wszystko później zgra na płytkę i da Kate.
-Ok, z nogami jest dobrze. Masz szczęście.
Następnie rudą czekało USG. Założyła na ręce lateksowe rękawiczki. Wzięła do ręki narzędzie, które się wkłada do dupska ciężarnej klaczy i no... :lol2:
-Nie ma ciąży bliźniaczej, źrebię rozwija się prawidłowo. Płeć niech pozostanie niespodzianką. Zdjęcie chcesz?
Na wszelki wypadek je wykonała. Po badaniu odkaziła przedmioty, których używała, a rękawiczki wyrzuciła.

Seacookie - 2013-07-24, 13:47

Przy RTG była grzeczna ale jak poczuła w dupie to coś... Wydała z siebie rozpaczliwy pysk łapiąc przy tym Kate za bluzkę i szarpiąc ją dość mocno. Biedna... Przynajmniej dziewictwo z Wiśnią straciła... :lol2:
Kate - 2013-07-24, 13:55

- Ok - przytaknęła na prośbę Jud zaraz głaszcząc Sea po pyszczku i uspokajając ją słowami. Chwycona za bluzkę zaśmiała się cicho.
- Sea, nie szarp. - odezwała się do klaczy głaszcząc ją tym razem po szyi. Przyjemne to pewnie nie było, ale jak trzeba, to trzeba. Wytrzyma. :lol:
- Jasne. - odezwała się do Jud spoglądając na narzędzia wszelkie, które znajdowały się w klinice.

Judith - 2013-07-24, 14:04

Ej, ja Ci dam, że wytrzyma. Bo zaraz Kate wsadzimy i już nie będzie musiała się męczyć. :lol2:

Odeszła na chwilę od dziewczyn by przygotować szczepionki. Jedna przeciw tężcowi, druga wściekliźnie, trzecia zakażeniom herpeswirusowym i czwarta influenzie. Kolejne lateksowe rękawiczki poszły w ruch. Złapała Sea za skórę i kolejno podawała dawki szczepionek, w odstępach kilku minut i innych miejscach. Na szyi, oczywiście. Organizm powinien wywołać odpowiedź immunologiczną i uodpornić Sea na choroby. W tym celu podawała jej nieżywe antygeny. Tylko przy herperswirusie były one atenuowane czyli żywe lecz osłabione. Środek odrobaczający podała w tabletce, wraz z plasterkiem jabłka.
-Należy się 145 funtów.
Uh, co za cham bezczelny. Ale ona też ma wydatki i zbiera sobie.

Seacookie - 2013-07-24, 14:05

Przy wbijaniu igieł zadzierała łeb i przyklejała uszy do potylicy. Nie miała jednak możliwości na ucieczkę więc stała w miejscu. Tabletkę odrobaczającą połknęła przypadkowo z jabłkiem. Tak była głodna, że jej nie zauważyła. :lol2:
Kate - 2013-07-24, 14:26

Pff. Kate się nie da. :lol2:
Poklepała Sea, bo grzeczna była i pochwaliła ją jeszcze. Dobry konik. <3 Przy szczepionkach też uspokajała głosem Sea. To też nie należało do najprzyjemniejszych zabiegów, niestety. ;-; Za to już lepsze było jabłuszko wraz z środkiem odrobaczającym. Smacznego Seacookie. :lol2:
Słysząc kwotę, którą winna jest Jud uniosła lewą brew lekko spoglądając to na nią, to na rudą.
- I po co uciekałaś? - zaśmiała się zaraz wysuwając kasę do Jud - Całe 145 funtów. A Kate to już jest milionerką i nie zbiera. Ona też ma wydatki. :C
Po chwili obróciła się słysząc kroki jakiejś nieznanej dziewczyny.
- Cześć. - przywitała się krótko uśmiechając się po chwili znów przenosząc wzrok na Jud. - A co z kopytem?



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group