To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Orchard Stable
Najlepsze jeździeckie forum PBF!

Biegalnia - Biegalnia

Perrault - 2013-02-10, 20:54

Szedł cały czas spokojnie, rozluźniony. Ufał dziewczynie i wiedział, że z nią nic mu się nie stanie. Wchodząc na biegalnię, zarżał basowo i rozszerzył nozdrza. Został przez to nieco w tyle, ale gdy to zauważył, doskoczył wręcz do dziewczyny. Szedł przy niej dumnie, co jakiś czas trącając ja nosem. Słysząc odpinanie karabińczyka spojrzał na nią, lecz gdy jeszcze zacmokała, trącił ją nosem, jakby zaczepiając ją i odbiegł kawałek kłusem, aby po chwili zagalopować przy ścianie. Zrobił tak całe okrążenie, jedynie zwalniając na zakrętach. Kiedy mu się to znudziło, podbiegł kłusem do dziewczyny i złapał delikatnie jej kurtkę w ramach zaczepki.
Izanami - 2013-02-10, 22:05

{sorry, że tak znikam, ale przyjaciółka była w moralnej potrzebie :d}
Z uśmiechem obserwowała ogierze igraszki, jednak trochę zdziwiła się, gdy ten szalał no..dośc krótko. Kiedy złapał za jej kurtkę, połozyła przyjemnie ciepłe dłonie na bokach jego pyska.
-Myślałam, że mi tu biegalnię rozsadzisz diable, a tu taka niespodzianka :lol:
Powiedziała cicho, niemal niewidocznie rozchylając wargi, po czym wyciągnęła kawałek materiału z ogierzej paszczy, i ruszyła w bok truchtem, oglądając się za karusem.
-No dawaj! :lol:

Perrault - 2013-02-11, 10:13

Prychnął na jej słowa. On był grzeczny... czasami. Tu się go dyskryminuje, wszyscy myślą, że on będzie wszystko rozwalał. W sumie, to gdyby nie było tu Iz, to by to zrobił, ale nieważne. :lol: Puścił kurtkę i zastrzygł uszami, zdziwiony, że dziewczyna zaczęła biec. GPo jej słowach oprzytomniał i z miejsca ruszył galopem. Kiedy dogonił dziewczynę, zaczął ją okrążać, samoczynnie zmieniając nogi przy zmianach kierunku. Zwolnił po kilku minutach do szybkiego kłusa i kiedy był koło kobiety, trącił ją nosem dosyć mocno po czym przyspieszył do galopu, jakby chciał ją zaczepić.
Izanami - 2013-02-11, 12:44

Ojej jak słodko! :lol: Gdyby dziewczyna wiedziała, że robił to dla niej, chyba do końca rozmiękczył by jej serduszko.
Usmiechneła się szeroko, widząc, iż kary dołączył do zabawy. Obserwowała go juważnie. Jego ruch, zachowanie..niesamowicie zmężniał od czasu jak sie ostatnio widzieli. Ciasteczko! <3
Gdy ją bodnął, zachwiała się nieźle, ale robiąc kilka niezgrabnych kroków w bok, złapała równowagę, jak głupia śmiejąc się pod nosem :lol: Przygryzła dolną wargę zębami, po czym ruszyła biegiem za Perrem. Szczęście dla niej, że poruszal się dośc wolnym galopem, więc jakimś cudem, mobilizując zastane mięśnie dogoniła go na tyle, by klepnąć delikatnie ogierzy bok, odbijając w drugim kierunku :lol:

Perrault - 2013-02-11, 13:01

Może i z niego ciasteczko było, ale nikt oprócz niej tego nie zauważał. ;c
Zdziwił się, kiedy dziewczyna go dogoniła i pyknęła. Prychnął wtedy, nieco zdziwiony i niezadowolony. Patrząc, jak tamta odbiega, postanowił zrobić jej nazłość. ;> Stanął więc i powoli zgiął nogi, aby położyć się i obrócić parę razy z boku na bok, a gdy wstał, miał śliczne łatki z piasku. ♥
Kiedy wstał, zakłusował za dziewczyną, szybko ją doganiając. Zaczął jednak biec za nią i jeśli miała kaptur, chwycił za niego i potrząsnął. Wio! <3 Trzymał ją tak, popychając co jakiś czas łbem.

Izanami - 2013-02-11, 14:38

Phi! ich strata, jej zysk <3
Biegnąc obejrzała się za nim i jakież było jej zdziwienie, patrząc co wyczynia :lol: No tak. Cały Perr.
Stanęła więc, już nieźle zdyszana, podpierając sie pod boki, obserwując jak ogrzysko sie tarza.
-No nieee. A ja cie tak pieknie wypucowałam! :lol:
Jęknęła. Lecz nie było jej dane długo narzekac, bo kara lokomotywa ruszyła na nią kłusem. Pisneła po nosem i ruszyła truchtem, no ale co ona mogła.. :d Czując szarpnięcie za kaptur a potem potrząsanie, zaśmiała się głośno.
-Co to, zamiana ról? To weź mi daj jakiś sygnał, kłusem, galopem, a może lewade ci walnąc? :lol:
Tak, kochamy konwersację z kopytnymi. I wcale a wcale się tego nie wstydzimy. To mówiąc, zaczęła truchtać robiąc coś na kształt kłusa wyciagniętego :d Jakby ktoś z zewnatrz teraz przyszedł i zobaczył tak uroczy obrazek, zapewne bez wahania załozył by brunetce biały kaftan.

Perrault - 2013-02-11, 15:18

To jemu mogliby założyć czarny. Będzie Batmanem. ;o
W końcu puścił ją, prychając głośno. Nie był jakoś bardzo spocony, ale głodny - na pewno. Przeszedł na "przód" dziewczyny i trącił nosem, patrząc na nią słodziutko. I w sumie, na tym skończyłyby się jego wybryki, gdyby był grzecznym konikiem, ale nie on. Kiedy dziewczyna nie chciałaby mu dać smakołyka, zaczął rozpinać jej kieszenie. ;>

Izanami - 2013-02-11, 15:32

Hhaha, je własny prywatny Bruce Wayne <3 Ciacho do kwadratu.
Kiedy Parrek patrzył na nią tymi jagnięcymi ślepiami, dziewczyna rozbawiona przekrzywiła głowe delikatnie na bok. Doskonale wiedziała, czego klusek od niej chce. Łakomczuch jeden.
-A jak mi sie roztyjesz, co wtedy bedzie? Żadna klacz Cię nie zechce! :lol:
Mruknęła, układając dłon na jego kości nosowej, zaraz delikatnie przejeżdżając w dół, do chrap, gdzie połaskotała go opuszkiem palca.
Kiedy jednak zaczłą jej rozpinac kieszenie, była w lekkim szoku.
-Ej, kto Cie tego nauczył, hm? :lol:
Dłonią odsunęła jego pysk, drugą wsuwając do rozpiętej kieszeni. Wyciągnęła zbożowe ciastko w kształcie walca, zapinając zamek. Trzymała jednak zmakołyk w zacisnietej dłoni. Miała pewien pomysł. Powyginamy troche dzieciaka.
Stanęła prawym barkiem do jego lewego boku, prawą dłoń opierając na jego łopatce, aby nie ruszył z miejsca czy nie zawinął się łukiem. Ciało miało stac w miejscu. Drugą rękę delikatnie wyciągnęła, pokazując mu smakołyk. Nastepnie cofneła ją ku sobie, w stronę brzucha karusa, by wygiął wyłącznie szyje, sięgając po smakołyk.

Perrault - 2013-02-11, 15:56

To będzie udawał klacz w ciąży, o! ^^ Iza będzie męczyła klacz w ciąży, to się nada do TOZ'u! ;o
Zaczął poruszać chrapami, czując na nich jej palec. Wredna Iz. Jednak poczuł satysfakcję, słysząc zdziwiony ton jego głosu. Nastroszył się przy tym, niczym paw. Łaskawie przyjął ciasteczko, lecz gdy chciał je wziąć, ona zamknęła dłoń, co wywołało głośne fuknięcie i stulenie uszu. Na początku, mimo "blokady" ze strony dziewczyny, chciał się cofać lub obracać przodem ku niej, ale po chwili zrozumiał, co chyba ma zrobić. Wygiął szyję, dotykając chrapami zamkniętej dłoni.

Izanami - 2013-02-11, 16:05

Ta :d Jeszcze jak go wystawi niedlugo na Próbę, to ją wyśmieją i przepędzą, że sobie z nich jaja robi i źrebną kobyłę wystawia :lol:
Nie mogła nie unieść kącika ust, patrząc jak się łakomczuch złości. I tak był duzy postęp, jesli chodzi o smakołyki. Może kiedyś przestanie się w ogóle irytować na brak odzewu z jej strony po prosbie o ciastko? :lol:
Kiedy kary załapał, Iz rozpromieniła sie wyraźnie. Czując miękkie chrapy na zamkniętej dłoni, rozlozyła ją, dając ciastko Perkowi. Poczekała, aż ładnie połknie, po czym spróbowała zrobić to samo, tyle że na druga stronę.

Perrault - 2013-02-11, 16:16

Ranisz! :c :lol2:
Na to niech lepiej nie liczy, zawsze gdy ona będzie pracowała nad tym, żeby on się nie irytował do smakołyków, ktoś będzie przychodził i wszystko psuł, zawsze tak jest.
Widząc, że dziewczyna otwiera dłoń, wziął delikatnie smakołyk i zjadł powoli, a następnie dał jej buziaka w policzek, tym samym obśliniając "lekko". W drugą stronę wiedział już, o co chodzi, więc zrobił to szybko, starając się jak najdłużej przytrzymać w tej pozycji.

wybacz, za tak krótkie posty, ale wena mi uciekła. ;c

Izanami - 2013-02-11, 16:30

<3 :lol:
No niestety, takie życie. Chyba, że obejdziemy problem i wysmarujemy mu stosowna anons na tabliczce, o! Taki geniusz!
Po buziaku usmiechneła się łagodnie, odwzdzięczając się muśnięciem ustami jego kości nosowej, mimo oślinionego policzka <3
Widzac jak dobrze mu poszło na drugą strone oraz to jak szybko złapał, dała mu smakołyk, drapiąc jeszcze za prawym uszkiem.
-Zdolniacha!
I jeszcze ostatni jak na dzisiaj trik. Na rozciagnięcie szyi grzbietu. Chyc smaka w dłoń, po czym uklękła na jednym kolanie, obok jego przednich nóg, po jego lewej. Podstawiła mu smakołyk pod nos, żeby wiedział, ze to nie oszukaństwo, po czym pokierowała jego torem miedzy przednie nogi karego. Nie oczekiwała, że od razu złozy się aż pyskiem pod brzuch. Na razie wystarczy jej miedzy nogi :lol:

Perrault - 2013-02-11, 17:02

Tak! I koło tego "przyjmiemy każdą klacz do krycia"? *-* To by było coś! Co prawda, nie dostawałby smakołyków, ale dostawałby coś lepszego, if you know, what I mean. ;>
Zastrzygł uszami, słysząc jej entuzjazm i od razu poczuł się dumny. Poza tym, mówił jej ktoś, że kiedyś go uczono jakichś tam sztuczek, typu ukłon? Widząc, że dziewczyna schyla się ze smakołykiem, rozciągnął przednie nogi, jedną jednak ugiął i dotknął chrapami ziemi. Następnie wyprostował się i czekał niecierpliwie na smakołyka, patrząc na Iz z dumą.

Izanami - 2013-02-11, 17:10

No jak juz dostanie licencje to nasmarujemy cos takiego na czerwono! :lol: Jak jeszcze się Perrek ładnie do takiej uśmiechnie, sama mu pod brzuch wejdzie :lol2:
Patrząc jak bez przeszkód schodzi w dół, rozciagając plecy, rozchyliła wargi niemo, ze zdziwienia, szybko mrugając raz po raz.
-Nigdy nie przestaniesz mnie zadziwiać :lol:
Powiedziała w końcu, nadal niedowierzając swoim oczom, po czym podała mu smaka, głaszcząc czule po szyi.
-To co, wracamy na kolację?
Mruknęła, teraz drapiąc go opuszkami palców pod sankami.

Perrault - 2013-02-11, 17:19

Bardzo chętnie przyjmie. ;>
Słusząc ponownie zdziwienie w jej głosie, prychnął zadowolony i zwinął cukierka. Kiedy usłyszał słowo "kolacja", zastrzygł uszami. To było jedno z nielicznych słów, które rozróżniał. Zanim jednak dziewczyna postanowiła wyjść, pociągnął jej rękaw kurtki i wskazał trzymaną teraz przez niego ręką na swój grzbiet. Nooo niech wsiądzie, będzie grzeczny, ładnie ją zawiezie, nawet pod dom! Skrzywił się nieznacznie, gdy poczuł nad językiem resztki ciastka, któr pozostały na wędzidle.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group