Iron Soldier - 2014-04-24, 18:50 Przybył za Montaną, rozejrzał się po hali, spinając nieco ciało. Nie poznał jeszcze tego miejsca, więc był nieco bardziej podekscytowany. Mimo to szedł spokojnie. Patrzył tyko trochę z niepokojem na taśmę przy korytarzu - gdy był luzem i skakał, jak robił w poprzedniej stajni, to było okej. Ale gdy człowiek na nim siedział nie czuł się tak pewnie w towarzystwie taśmy i chrapał czasem niespokojnie, bokiem odchodząc od niej gdy przechodzili obok.Diego Montana - 2014-04-24, 19:41 Nie będzie na nim skakał w korytarzy chce go tylko rozgrzać przez treningiem w nim. Poklepał delikatnie ogiera po szyji, zauważył że nie chciał chodzić przy taśmie więc skręcał go chwilę wcześniej tak jak to robił ogier wcześniej oddalając się od niej. Po zrobieniu dwóch okrążeń stępem, wjechał z nim na środek hali by zrobić dwie nie wielkie wolty w prawą stronę. Więc by to koń zrobił poprawnie pociągnął delikatnie i przytrzymał prawą wodzę i dodał delikatnie prawą łydkę.Kate - 2014-04-25, 09:45 Dokończyła tam te skoki z siwym i zabrała go do stajni.
zt/Iron Soldier - 2014-04-26, 11:08 Czy oddalenie konia od taśmy było dobrym pomysłem, gdy ten się je bał? Cóż na pewno oszczędzi mu to lęku, ale strachu nie pokona. A może by się przydało... Ale z ziemi przecież się jej nie stracha, a codziennie nie jeżdżą na nim obok korytarza, więc to i tak niecodzienna sytuacja, także i nie zdarzy się powtórnie zbyt szybko, prawda?
Zjechał mimo wszystko posłusznie na środek hali i skręcił na woltę. Uradował się zmianą czynności i od razu przez to wbił się ładnie na okręg, wyginając całkiem odpowiednio ciało, chociaż daleko było do perfekcji. Ale się starał, bo po ominięciu tych taśm było mu po prostu weselej, ot.Lasimaalaus - 2014-04-26, 11:10 Zniknął!
zt.
Diego Montana - 2014-04-26, 17:10 Poklepał ogiera po szyji. -Dobry Iron. za dobrze wykonaną pracę, ponownie dał mu lekką łydkę by ruszył ze stępu do kłusa by zrobić kilka mniejszych kułeczek korygując jego trasę wodzą oraz delikatnie łydką przy skrętach. By po około 4 wjechać ponownie na środek hali i zrobić ponownie woltę tym razem w lewo, pociągając delikatnie wodzą w lewo i dając lekką łydkę do tego. Mężczyzna w chwili czasu spojrzał na zegarek zrobiło się późno zatrzymał konia i udał się w kierunku stajni.
z.t
Wybacz ale pisałeś że nie będzie to nie chce się blokować może przy kolejnym razie.Jared - 2014-04-30, 14:44 Przyszedł na korytarz skokowy z ukochaną Alagaesią. Trzymając luźno za lonżę, zaczął oprowadzać ją przy barierkach. Wydawało mu się, że jeszcze nigdy tutaj nie była i dlatego chciał zapoznać ją z nową halą i nowym otoczeniem. Na sali na całe szczęście nie było nikogo, więc spokojnie mógł zabrać się za wdrążanie klaczy w naukę skoków.Anonymous - 2014-04-30, 22:55 Weszła wraz z Jaredem i od razu zaczęła się rozglądać. Istotnie, było to dla niej całkiem nowe miejsce, więc uważnie badała każdy przedmiot, zarówno wzrokiem, jak i dotykiem.
Ciekawe co też przyjdzie jej tutaj robić? Jakie wyzwanie kryje się za tymi dziwnymi przedmiotami?Jared - 2014-05-01, 11:25 Po tej małej rundce wokół barierek jego wzrok padł na cavaletti ułożone na ziemi. Spojrzał na klacz, która także z ciekawością się rozglądała.
- Spróbujemy z czymś łatwym.
Odparła i naprowadził młodzika na przeszkody. Alagaesia miała po prostu przejść przez nie tak, aby starać się nie zawadzić ich kopytem. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Jak pójdzie jej dobrze, to pewnie naprowadzi ją na nieco większe przeszkody.Anonymous - 2014-05-04, 18:26 Posłusznie ruszyła w stronę drągów, ale nadal nie miała pojęcia, co właściwie ma robić.
Przeszła zatem przez cavaletti i o pierwsze trzy przeszkody zahaczyła kopytem lecz potem już zrozumiała o co chodzi i resztę przeszkód pokonała prawidłowo.Jared - 2014-05-04, 18:32 Skoro zajarzyła o co chodzi w cavaletti, po kilkakrotnym naprowadzeniu jej na przeszkody, ustawił kilka niskich stacjonat na korytarzu skokowym. Poklepał ją po szyi i poczochrał po czuprynie.
- Będzie z ciebie doskonały skokowiec.
Uśmiechnął się i pobiegł obok niej, naprowadzając ją na stacjonaty. Klacz była mądra, więc pewnie od razu zrozumie o co w tym chodzi.Anonymous - 2014-05-05, 15:44 Ruszyła, kierowana przez Jareda, na stacjonaty. Tuż przed przeszkodą skoczyła, zrzucając dwa drągi. Przy następnej stacjonacie zrzuciła już tylko jednego, a przy pozostałych uzyskiwała coraz lepszy skok i do końca udało jej się skoczyć bez ani jednej zrzutki.
Gdy skończyła, parsknęła wesoło. To była całkiem fajna zabawa! Zarzuciła grzywą i zarżała, wręcz prosząc o więcej przeszkód, które mogłaby pokonać.Iron Soldier - 2014-05-05, 16:36
Diego Montana napisał/a:
Poklepał ogiera po szyji. -Dobry Iron. za dobrze wykonaną pracę, ponownie dał mu lekką łydkę by ruszył ze stępu do kłusa by zrobić kilka mniejszych kułeczek korygując jego trasę wodzą oraz delikatnie łydką przy skrętach. By po około 4 wjechać ponownie na środek hali i zrobić ponownie woltę tym razem w lewo, pociągając delikatnie wodzą w lewo i dając lekką łydkę do tego. Mężczyzna w chwili czasu spojrzał na zegarek zrobiło się późno zatrzymał konia i udał się w kierunku stajni.
z.t
Wybacz ale pisałeś że nie będzie to nie chce się blokować może przy kolejnym razie.
Popracował całkiem przykładnie mimo niedługiego czasu treningu i wrócił niebawem do stajni.
zt.
Jared - 2014-05-06, 09:07 Uśmiechnął się widząc jak Alagaesia łapie smykałkę do skoków. Będzie z niej doskonały skokowiec. Podrapał ją po szyi kiedy skończyła pierwszy tor. Poczęstował kawałkiem jabłka i pogłaskał po kości nosowej.
- No to jeszcze raz.
Szybko naprawił przeszkody, które zrzuciła i nakierował ją jeszcze raz na tor.Anonymous - 2014-05-06, 20:06 Przyjęła poczęstunek i nie zwlekając dłużej ruszyła na przeszkody.Tym razem wszystko poszło sprawnie. Jedynie raz jeden z drągów drgnął, ale na całe szczęście nie spadł.
Alagaësia zarżała po pokonaniu toru. Skoki zaczynały coraz bardziej się jej podobać.