To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Orchard Stable
Najlepsze jeździeckie forum PBF!

Morze - Plaża

Anonymous - 2015-03-17, 22:12

Oczywiście nie spodziewała się takiego podstępu ze strony papierówki. Pogada potem z nią o tym xP
Averne długo galopowała. Nawet zrobiła zgrabne kółko, żeby zawrócić, o! Zycie na wolności nauczyło ją, by szybko czmychać. Dzięki temu teraz pędziła z zawrotną szybkością. Może najznakomitszy wyścigowiec prześcignąłby ją, ale ona potrafi sobie poradzić w każdy terenie. Dodatkowo dochodzi naturalna i wypracowana wytrzymałość, która pozwala na długie galopowanie.
Ostatecznie zwolniła do kłusa. Na początku wydawał się twardy, ale zaraz potem był łagodny, aż zwolniła do stępa. Nadal miała wiele energii, ale zachowała ją na kolejne przygody.
Spojrzała na dziewczynę kątem oka. Czymś jeszcze zaskoczysz? ;P

Papierówka - 2015-03-17, 22:19

.....Poczuła się zaskoczona, kiedy Averne zawróciła w kierunku z którego przyjechały. Jeszcze większe zaskoczenie przyszło, kiedy okazało się, że były aż tak daleko. Wprawdzie krótko to Averne nie galopowała, ale również nie biegły cały dzień, a tymczasem oddaliły się... No nie wiem, żeby nie skłamać... Kilka/naście kilometrów? xP
.....W pierwszych krokach kłusa dziewczyna odbiła się nieprzyjemnie od grzbietu konia, zanim udało jej się wyczuć właściwy rytm i znaleźć pion, aby wychylić się do tyłu i kłus wysiadywać. Averne po chwili jednak sama z siebie zaczęła poruszać się lekko.
.....Widząc pytające spojrzenie konia, dziewczyna wzruszyła ramionami, nie wiedząc o co koń pyta. A nie chciała pozostawić pytania bez odpowiedzi, bo to niekulturalne. :lol2:
- Jeszcze jakieś szalone pomysły? - zapytała, chwilowo pozwalając sobie na całkowite puszczenie cordeo, kiedy zaczęły spokojnie stępować wzdłuż linii brzegowej. Wykorzystała ten czas na spięcie włosów, poprawienie bluzki i takie tam pierdoły...
.....To co teraz robimy? xP

Anonymous - 2015-03-17, 22:25

Averne westchnęła w duchu. Oczywiście stała spokojnie, kiedy ta coś tam majstrowała przy włosach. Nie chce jej krzywdy zrobić.
Zastanowiła się... no co mogą szalonego zrobić?
Delikatnie spięła mięśnie, by poinformować o tym, że własnie zamierza ruszyć. Zaraz potem wolnym stępem ruszyła drogą pierwszą lepszą. Potem z własnej inicjatywy postanowiła przebyć drogę pośrednim kłusem - idealnym chodem na długie wyprawy.

z.t gdzieś tam, jutro się dowiesz xP

Papierówka - 2015-03-17, 22:27

.....Cóż, chyba nie miała wyjścia, bo tak po prostu "zsiąść" się nie dało... :lol2:
.....Tak więc, niesiona siłą konia w nieokreślonym kierunku podążyła wraz z koniem.
/zt

Ravenlily - 2015-03-30, 16:26

Żwawym stępem wkroczyły na teren plaży (przynajmniej miała taką nadzieję, że Dechoise wlecze się za nią). Odwróciła na chwilę głowę, aby zilustrować idącą niedaleko bliźniaczkę i już po chwili znaleźli się w miękkim piasku. Od morza wiała lekka bryza, jednak Raven specjalnie to nie przeszkadzało. Pozwoliła przyzwyczaić się Carthago Z do nowego podłoża pod kopytami. Piasek w końcu nie był... taki inny. Dopiero po chwili, gdy siostra najprawdopodobniej wyrównała z nią, zasygnalizowała ogierowi łydką przejście do kłusa.
-Chyba nie był to taki zły pomysł, żeby się tu przeprowadzić.
Spróbowała nawiązać jakąś rozmowę z siostrzyczką. Zazwyczaj nie wychodziło im to tak trudno. Decho wstała jednak lewą nogą i nic nie działo się tak jak powinno.

Dechoise - 2015-03-30, 17:06

Początkowo włóczyła się za siostrą, która w pewnym momencie ją wyprzedziła. Miała chęć wgalopować w tę wodę, lecz powstrzymywała się, bo nie chciała przeziębić konia. Leniwym stępem podążała z tyłu, praktycznie nie prowadząc konia - jeżeli Hell chciała poznać ten pewnie nowy niezidentyfikowany dla niej przedmiot, jakim było morze. Nie dała jej tylko tam za głęboko wchodzić, pozwalała na maksymalnie obmycie kopyt.
Niezbyt się jej spieszyło, nie miała żadnych planów na ten dzień, więc i mogła cały poświęcić na zwiedzanie nijakiego piasku. Lecz samotność trochę jej szkodziło, więc na ten jedyny moment przyspieszyła trochę achałkę, aby zbliżyć się do Ravenlily. Na jej pytanie odpowiedziała wzruszeniem ramion, tak zdecydowanie miała dziś zły humor. Czyżby pms?
Niezbyt chciała przechodzić do kłusa, może i Hell No nie chciała? Ale jak już mówiłam Dechoise nie chciała zostawać sama, więc i po chwili dodała łydkę bułanej, aby znowu wyrównać bliźniaczce. Na razie nie chciała robić nic specjalnego, pierw przydałoby się trochę poznać tę oto piękną panią pod siodłem.

Hell No - 2015-03-30, 21:35

W drodze nad morze Hell szła przed siebie raźnym, bardzo energicznym krokiem. Jej kroki były obszerne, ale równe, dzięki czemu dziewczyna dosiadająca jej grzbietu nie powinna mieć problemu z dotrzymaniem jej tempa i podążaniem biodrami za jej ruchem. Nie napotykając żadnych ograniczeń niosła głowę uniesioną dość wysoko tak, jak było jej wygodnie. Mało co było w stanie ją wystraszyć, gdy szła za drugim koniem, więc nawet jeśli po drodze napotkali coś niepokojącego, klacz co najwyżej robiła parę kroków w bok. Poza tym nie próbowała ponosić ani zmieniać chodu, w którym się poruszała.
Kiedy znaleźli się już na plaży, wyciągnęła nieco łeb do dołu i dmuchnęła siarczystym powietrzem w piach. Nie było to dla niej nowe miejsce, miała okazję już parę razy poszaleć na plaży pod swoim dawnym jeźdźcem.
Poproszona o zrównanie się z ogierem, szastnęła krótko ogonem i wyciągnęła krok jeszcze mocniej, by zaraz zrównać się z siwkiem. W pewnym momencie skubnęła go zaczepnie w szyję, nie mogąc się oprzeć :lol: W chwili gdy Carthago miał ruszyć kłusem, Hells aż cała się spięła, nie mogąc się doczekać aby ruszyć szybszym chodem. Niemniej poczekała na stosowny sygnał, po którym płynnie przeszła do kłusa, skupiając się na tym aby doścignąć siwka, a może nawet go prześcignąć ;> Cóż, jechanie ramię w ramię było ryzykowne, konie lubiły się ścigać... szczególnie gdy czuły wtedy wiatr w grzywie :lol2:

Carthago Z - 2015-04-02, 20:13

Ogier pod dziewczyną szedł dość aktywnym tempem do przodu, nie przeszkadzała mu druga towarzyszka w postaci konia ani drugi człek skupiony był na własnym zadaniu. W końcu podłoże zamieniło się w piach co przyjął krótkim parsknięciem i przemieleniem wędzidła. Kiedy poczuł wyraźny sygnał do kłusa obił ogonem o boki nie będąc pewny podłoża ale zakłusował ostatecznie.
Ravenlily - 2015-04-03, 11:43

Gdy Carthago zawahał się przed zakłusowaniem, Raven poklepała go uspokajająco po szyi. Widząc, że siwek w ogóle nie zareagował za dziabnięcie w szyję, blondynka także nie zwracała na tą uwagi. Skoro ogierowi to nie przeszkadzało, to Lili tym bardziej.
Spojrzała na siostrę, aby zilustrować jej poczynania. Najwidoczniej nie miała humoru.


//Przepraszam, że tak marnie, ale kompletnie nie mam pomysłu na odpis :'c //

Dechoise - 2015-04-06, 17:43

Praktycznie nie ograniczała klaczy pod swoim dupskiem, nawet niespecjalnie pilnowała kierunku podróży czy chodu. Jedynie chciała stąd wyjść żywa, czyli była wyczulona na wszelkie próby wspinania się czy baranków, chociaż bułana niezbyt chyba była do tego zdolna, chociaż na pierwszy rzut oka było widać, że rozsadza ją energia.
Ten teren coraz bardziej ją nudził, dlatego też gdy była wręcz wyrównana z siostrą spojrzała na nią spod wilka, lecz jej wzrok od razu mówił "Wygram". Czuła, że Ravenlily się jej przygląda, dlatego też nie mogło ją ominąć owe spojrzenie.
Bez jakiegokolwiek znaku dla siostry posłała łydkę aktywizującą do galopu, wyprzedzając blondynk, która raczej nie była gotowa na tak nagły zwrot akcji.
Galopując rozłożyła na chwilę ręce w boki, lecz ta chwila trwała ledwo kilka sekund, bo niebieskowłosa nie znała Hell zbytnio i trochę się tego obawiała. Chętnie zdjęłaby ten kask i rozpuściła włosy, aby i one nacieszyły się tą najwspanialszą morską bryzą. Zaczęła się śmiać w głos, nie przejmując się już niczym. Czuła się wolna, zapomniała o wszystkich problemach. Oczywiście cały czas panowała nad achałką, ale nie potrafiła oprzeć się ponoszącym ją emocjom.

Hell No - 2015-04-06, 20:01

Hell nie zamierzała pozbywać się jeźdźca ze swojego grzbietu z jednego, prostego powodu - ten w niczym jej nie przeszkadzał. Miała pełną swobodę i luz, co zbawiennie wpływało na jej gorącą głowę. Biegła szybkim kłusem, dotrzymując kroku siwkowi bez zbędnego wysiłku. W pewnym momencie poczuła, jak łydki Ise mocniej przyciskają jej smukłe boki... i nie potrzebowała już nic więcej. Od razu przeszła do galopu, a nie czując żadnych ograniczeń, zaczęła się rozpędzać. Rzucone na szyję wodze umożliwiły jej całkowicie jej wyciągnięcie. Nieznacznie pociągnęła łeb do dołu, wyciągając nogi tak mocno, iż naprawdę zaczęła przypominać charta. Nie potrzebowała żadnego sterowania, cały czas pruła po linii prostej, rozbryzgując kopytami morską wodę. Oddychała równo, przez szeroko rozwarte nozdrza, skupiając się na jednym - jak najszybszym przemieszczaniu się przed siebie. W zasadzie przeszła do cwału, który był możliwy tylko w takich warunkach - na dłuuugich prostych. Położyła po sobie uszy pod naporem wiatru, nie przejmując się zupełnie niczym. Pędziła jakby zależało od tego jej życie, choć tak naprawdę rozchodziło się jedynie o ogromną ilość endorfin, wytworzonych dzięki prędkości <3 Głęboko wkraczała zadem pod kłodę, pchając się tylnymi kończynami, pracując wszystkimi mięśniami. Także żebra były teraz o wiele bardziej uwydatnione, tak samo jak podkasany brzuch. Prawdziwie atletyczna, wyścigowa budowa. Była do tego stworzona, do żadnych tam skoków czy ujeżdżenia... Towarzysząca im para mogła zapomnieć o przegonieniu ich, bo Hells miała ku temu znacznie lepsze warunki fizyczne niż Carthago. Nie mogłaby mu dorównać w każdej innej dyscyplinie, ale akurat tutaj wiodła zdecydowany prym.
Pytanie jak wyhamować taki pocisk... :lol2:

Carthago Z - 2015-04-22, 20:27

Siwek był spokojnym koniem mimo młodego wieku, nie wszystko go ruszało większości potrzebował jasnych komend do większego zaangażowania. Po prostu szedł znaczy kłusował prowadzony przez kobietę.
Ravenlily - 2015-04-23, 18:54

Pokręciła tylko głową widząc jak siostra, bez żadnego ostrzeżenia zaczyna biec galopem przed siebie jakby coś ją goniło. Żeby się upewnić, że tak nie jest, blondynka odwróciła na moment głowę, by za sobą zobaczyć powoli znikający zarys ogromnego drzewa, który rósł jeszcze w miejscu, gdzie nie było piasku. Westchnęła cicho i naśladując Dechoise podgoniła Cartgaho Z do galopu. Posłała mu delikatną łydkę i głośno zacmokała. Wiedziała, że nie ma najmniejszych szans by dogonić siostrę, zważając chociażby na budowę ciała Hell No, a jej siwka. Pewniej siadła w siodle i delikatnie poluźniła wodzę, aby ogier mógł wyciągnąć spokojnie swoją szyję.
Dechoise - 2015-04-23, 20:11

Taa, klacz wystrzeliła jak z procy to i teraz, gdyby sytuacja tego wymagała, Dechoise nie umiałaby jej zatrzymać albo chociaż zwolnić, ale nie to było jej w głowie. Beztrosko galopowała z klaczą, pozwalając jej się wyszaleć do woli. Podczas terenów prawie zawsze dawała koniom maksymalną wolność, no, jedynie nie chciała jakichś wypadków czy coś takiego. Ale Hells była mądra i na pewno nie dopuściłaby do tego, nawet gdyby pomoce od dwudziestolatki zawiodły.
Także też w pewnym momencie pozwoliła sobie na taką przyjemność jak sprowadzenie achałki nieco niżej, tak, żeby móc galopować w wodzie - oczywiście nie szalała, woda sięgała najwyżej do przedramienia konia, ale zawsze jednak coś.

Hell No - 2015-05-05, 18:13

Hell była jednak tylko koniem, który niekoniecznie myślał w tych samych kategoriach co ludzie. Niemniej celowo na pewno nie stworzyłaby niebezpiecznej sytuacji. Tutaj trudno było o takową.
Zmiana toru biegu sprawiła, że klacz siłą rzeczy zwolniła. Woda zawsze stanowiła jakiś opór, więc nawet jeśli sięgała zaledwie do przedramienia, to uniemożliwiła achałce dalsze cwałowanie. Mimo to pozostała w stosunkowo szybkim galopie, obficie rozbryzgując morską wodę. Parskając głośno i zadzierając łeb, wręcz w susach pokonywała kolejne metry, wyraźnie doskonale się bawiąc w towarzystwie Dechoise. Wszyscy zwykle kazali jej grzecznie dreptać czy robić rzeczy, do których nie była stworzona, a niebieskowłosa trafiła w dziesiątkę dając bułanej możliwość nieograniczonego pędu :>.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group