Aaren Wayford - 2017-04-19, 16:21 - Chyba nie czujesz się urażony, co?- spojrzała na niego uważnie, doskonale wiedząc, że takim wyznaniem nie mogła go urazić w żaden sposób. Zerkając na Harleya, gdy przyszła jego kolej, w uwagą wyczekiwała odpowiedzi, mając po cichu nadzieje, że brunet być może ich zaskoczy.
- Skoro obaj nie pamiętacie, to może próbowaliście razem?- podrzuciła panom pomysł, co być może nie odbiegało od prawdy, ale żaden z nich albo faktycznie nie pamiętał, albo nie chciał się przyznać.
Słysząc wyzwanie, jakie przypadło Tonemu uśmiechnęła się w reakcji na jego słowa, sama będąc ciekawa reakcji Harleya. Dopiero, gdy spojrzenie Wayforda padło na nią, jej uśmiech zmienił wyraz na bardziej tajemniczy. Widziała te iskierki, których nie pomyliłaby z żadnymi innymi, doskonale wiedziała, co miał na myśli. Siadając w pozycji półleżącej na miejscu swoim i bruneta, głowę ulokowała na kolanach Harleya robiąc sobie z nich poduszkę, podciągając koszulkę, oraz ciepłą bluzę do góry odsłoniła płaski i wyrzeźbiony brzuch.
Zadrżała, gdy tylko na jej ciele pojawił się biały szlaczek, już po chwili uważnie obserwując jak Tony wykonuje swoje wyzwanie. Całe jej ciało przeszył przyjemny dreszcz, któremu towarzyszyła gęsia skórka widoczna na ciele ciemnowłosej. Po skończonej zabawie wytarła mokrą chusteczką ciało, nie chcąc, aby kleiło się pod ubraniem. Z powrotem siadając obok Antka objęła jego ramię, jednocześnie w drugiej dłoni trzymając piwo, które leniwie popijała.
- Zostaw biedną psinkę.- wyciągając dłoń w stronę Joy dała jej najpierw obwąchać, a dopiero później pogłaskała suczkę po łbie. - Rooster jest do niej podobny.- mruknęła jednocześnie zabierając Tonemu bitą śmietanę. ;>Mistrz Gry - 2017-04-19, 16:56
PRAWDA CZY WYZWANIE?
RUNDA 2:
Aaren (1) -> Paul (2) -> Aiden (3) -> Mercedes (4) -> Harley (5) -> Tony (6)
Wszyscy siedzą w kole, w takiej kolejności jak podana. Przykładowo Aaren ma po swojej prawej Paula, a po lewej Tonego.
LOSOWANIE #5 Gracze biorący udział w drugiej rundzie zasiedli nieopodal ogniska. Niebawem jedna z osób zakręciła butelką, której gwint wycelował w Paula. Osoba: Paul.
Pytanie czy wyzwanie? Pytanie.
Jaki masz fetysz?
Paul - 2017-04-19, 17:25 Jemu się podobała opcja gry w butelkę, dlatego się też do niej zgłosił. Jego grupa wydawała się dość ciekawa, a zadania dość nietypowe i zabawne. Zasiał wraz z alkoholem w kręgu grupy, by upić łyk trunku i skupić się na grze. On? On grzeczny przecież jest. Czy on miał jakiś fetysz? Nic mu raczej o tym nie wiadomo.
-Nie mam. - odparł na zadane pytanie. Po krótkim namyśleniu się oczywiście, by ponownie zakręcić butelką i czekać na ciąg dalszy wydarzeń.Anthony Wayford - 2017-04-19, 18:33 - Chciałabyś - odparł na jej sugestię, nawet nie dopuszczając do siebie takiej myśli. Byli przyjaciółmi, ale #nohomo.
Po skończonym wyzwaniu uśmiechnął się krótko do przytulonej do niego Aaren, zaraz jednak skupiając się na grze, jako że miał zadać Paulowi pytanie. Słysząc odpowiedź, lekko uniósł brew. - Na pewno? - Zapytał, biorąc łyk piwa; Francuz naturalnie miał prawo do takiej odpowiedzi, choć zdaniem Tonego takie granie mijało się zupełnie z celem. Niezależnie od tego, czy jednak udało mu się "wydusić" z mężczyzny inną odpowiedź,niebawem butelka zakręciła się raz jeszcze, ale Tony na ten moment skupił się chwilowo na Aaren i Joy. - Nie wygląda jakby jej to przeszkadzało - stwierdził, naraz ściągając brwi ku sobie, gdy brunetka zabrała mu śmietanę. Coraz ciekawsze gadżety kolekcjonowała, bat, śmietana... co dalej? I kluczowe pytanie - kiedy? Bo po co to nie pytam .Aaren Wayford - 2017-04-19, 18:43 - Ja nie, ale może Twój przyjaciel by chciał.- zaśmiała się dźwięcznie spoglądając na Harleya , miała nadzieję, że tego już nie słyszał. O nic takiego ich nie podejrzewała, ale kto tam wie co robili w młodości.
Policzek mając wtulony w ramię Tonego, leniwie sączyła piwo jednocześnie z uwagą śledząc przebieg gry w butelkę. Podniosła głowę będąc ciekawa odpowiedzi Paula, która niestety nie okazała się tak ciekawa jak podejrzewała. Zrezygnowana swoją uwagę ponownie skupiła na Tonym.
- Tak sądzisz? A gdyby Tobie ktoś wysmarował nos bitą śmietaną?- spojrzała podstępnie na bruneta i po chwili wycisnęła trochę śmietany na palec wskazujący, którym pacnęła mężczyznę w nos pozostawiając na nim bały ślad.
- I jak?- śmiejąc się spojrzała na Joy, tak jakby pytała ją o zdanie. Śmietanę szybko umieściła pomiędzy udami, tak, aby przypadkiem Tony nie próbował dokonać odwetu za pomocą śmietany.
Bat i śmietanę już miała, teraz pozostał jeszcze tylko jeden tajemniczy przedmiot, który się nawinie. Dopiero wtedy rozpoczniemy zabawę. ;>Mistrz Gry - 2017-04-19, 19:26
PRAWDA CZY WYZWANIE?
RUNDA 2:
Aaren (1) -> Paul (2) -> Aiden (3) -> Mercedes (4) -> Harley (5) -> Tony (6)
Wszyscy siedzą w kole, w takiej kolejności jak podana. Przykładowo Aaren ma po swojej prawej Paula, a po lewej Tonego.
LOSOWANIE #6 Gracze biorący udział w drugiej rundzie zasiedli nieopodal ogniska. Niebawem jedna z osób zakręciła butelką, której gwint wycelował w Aidena. Osoba: Aiden.
Pytanie czy wyzwanie? Wyzwanie.
Udawaj kurczaka i konia naraz.
Shawn - 2017-04-19, 20:41 Mężczyzna skinął lekko głową, potwierdzając przypuszczenia Liama. Można się było łatwo wstrzelić w prawidłową odpowiedź, albo bardziej kombinować i rozważać, ale prawda była taka, że bez tego czy tego obca osoba nie mogła być stuprocentowo pewna, bo przedstawione fakty nie były tak oczywiste.
- Szkoda tylko, że samochodu nie mam - odparł bez większej emocjonalności, chociaż bardziej zagłębiwszy się w jego barwę głosu od razu można było wyczuć tę przyjazną i nieco żartobliwą nutę. Samochodu faktycznie nie posiadał, ale za ten brak mógł winić jedynie siebie, co też robił. Pewnie łatwiej byłoby uzbierać pieniądze na jakiś pojazd, gdyby sporej części swojej nieregulowanej wypłaty nie przeznaczał na alkohol, którego dzisiejszego dnia miał nie tknąć, ale...
- Zasady to zasady - wzruszył ramionami, kierując te słowa wyłącznie w kierunku Jennifer. Gdyby bardziej się zaparł, mógłby zrezygnować ze spożycia wódki, ale chęć wlania w siebie odrobiny procentów była silniejsza. Sięgając po przygotowanego wcześniej shota, spojrzał wymownie na dziewczynę, jakby samym tym spojrzeniem chcąc powstrzymać jakiś jej komentarz. Później wlał w siebie palącą ciecz, nie krzywiąc się ani na moment, ani nie sięgając po nic do popicia. Odstawił pusty kieliszek na bok i podparł się jedną ręką, jednocześnie uważnie przysłuchując się pozostałym. Już po tym jednym shocie humor mu się trochę poprawił, a idąc za tym byłby w stanie celowo nierozpoznawań kłamstwa, żeby tylko kolejny raz móc sięgnąć po wódkę. Wówczas tłumaczyłby się zasadami gry, których przecież nie chciał łamać. Jednak jeszcze odrobinę rozsądku posiadał, poza tym przeczuwał, że Jennifer szybko rozgryzłaby jego taktykę, a kłótnia z nią to jedyne, na co miał w tej chwili ochotę. Niemniej coraz bardziej wciągała go ta zabawa, więc nie zamierzał milczeć. Niestety tym razem niebieskowłosa go uprzedziła, a potem sama zadała swoje trzy opcje, do których brunet się nie wcinał, dając szansę innym.Aiden Craven - 2017-04-19, 21:44 Jako że Jess mu gdzieś umknęła, przyłączył się do gry z innymi znajomymi - Tonym i Aaren. Tak jak inni, usiadł w kole z piwem, które popijał w międzyczasie, żywo reagując na akcję. W żadnym razie nie przeszkadzały mu te bardziej pikantne pytania i wyzwania, ale i tak odczuł ulgę, gdy osobą, która go wylosowała był Paul. Sądząc po jego odpowiedzi i zachowaniu nie było się czego obawiać, bo blondyn nie mający żadnego doświadczenia w "tych" sprawach wolał się jednak wygłupić, niż spalić buraka na jednym z "takich" pytań .
Wyzwanie rzucone przez Paula wywołało na twarzy Aidena spontaniczny uśmiech. Umówmy się, robienie takich głupot było u niego na porządku dziennym, więc zaraz wystąpił z kółka by mieć większe pole do działania. Otóż zaczął "galopować" wokół zebranych jak konik, wyraźnie idąc na lewą nogę i machając przy tym łokciami jak przy kaczuszkach, czemu towarzyszyło powtarzające się "ko ko KO" .
Po jednej takiej rundce wrócił na swoje miejsce, ale zanim jeszcze wszyscy się rozeszli, od razu zagadnął towarzystwo.
- Zagramy drugi raz? Albo w inną grę? - Zapytał, mając nadzieję, że nie zostawią go samego >:.Joy - 2017-04-19, 21:49 Pod wpływem głaskania energicznie zamiotła ogonem ziemię, po czym pilnie nastawiła uszy do przodu i zaczęła się przysłuchiwać rozmowie. Była bardzo wrażliwa na wszelkie dźwięki, więc ludzie mogli odnieść wrażenie, że ich słucha i stara się wszystko zrozumieć. Dlatego gdy Aaren wysmarowała nos Tonego śmietaną, suka w odpowiedzi zerwała się na równe łapy i dosłownie weszła na bruneta, by zlizać tę odrobinkę, a przy okazji popaść w dziki entuzjazm, który objawił się mocnymi wymachami ogona i mizdrzeniem się do Tonego.Anthony Wayford - 2017-04-19, 22:12 - Nawet nie próbuj - zdążył tylko rzucić, zanim Aaren i tak dopięła swego, zostawiając mu na nosie nieokreśloną ilość śmietany. Nawet nie zdołał jej zetrzeć, gdy Joy ni stąd ni zowąd władowała mu się na kolana, wyręczając go w "umyciu" się. Zaczął się od niej odganiać, mimowolnie się śmiejąc, bo chociaż miał pewną awersję do dużych psów, to akurat Joy lubił. Znał ją nie od dziś i wiedział, że z nią może pozwolić sobie na dużo, dlatego w pewnym momencie założył jej coś na rodzaj dźwigni i jednym, szybkim ruchem przewrócił na ziemię. W pewnym sensie było to pieszczotliwie, bo w dalszym ciągu ją tarmosił i się uśmiechał, ale nie pozwalał wstać, co nie było trudne bo miał znacznie więcej siły.
- Widzisz jak mnie kocha? Chyba nawet bardziej niż Ty - zwrócił się do Aaren, oczywiście się z nią drażniąc, gdy nagle Aiden zabrał głos. - W sumie to czemu nie, możemy nawet stworzyć jakąś większą grupę - zaproponował, przypominając sobie, że mignęła mu też inna grupka integrująca się w podobny sposób.Eviline - 2017-04-19, 22:13 Siedziała nadal na swoim miejscu, choć grę mieli już chyba za sobą, a skoro tak było, to postanowiła zająć się swoim piwem, by na jednym nie poprzestać. Rozsiadła się wygodniej i z ochotą ocieplała się przy ognisku, jednocześnie uważając, by nie spalić sobie niczego, bo do tego miała ewidentny talent. Zerknęła na owczarka niemieckiego, który kręcił się nieopodal, jak zdążyła zauważyć, należał on do Harleya. Cóż, nawet pies dobrze się tu bawił, szczególnie na widoczne było to przy tym, jak Aaren umazała mężczyznę bitą śmietaną. Spojrzała po zebranych i wsłuchiwała się w kolejną grę w butelkę, co jakiś czas uśmiechając się z powodu usłyszenia jakiegoś pytania. Musiała przyznać, że ta grupa była już chyba lepiej wstawiona, bo zadania wymyślali nieziemskie, dużo dziwniejsze niż się po tych ludziach spodziewała. Pokręciła głową z lekkim uśmiechem i upiła sporawy łyk piwa. Nie przeszkadzało jej to "odosobnienie", czysty introwertyk z niej, więc tak po prawdzie, mogła przesiedzieć w ten sposób pół nocy. Jak już przy tym... Dziewczyna obróciła się w stronę swojego namiotu, by sprawdzić, czy jeszcze stoi tam, gdzie stał. Chyba obeszło się bez strat, bo dojrzała jego cień i aż westchnęła z ulgą, po czym upiła ponowny łyk piwa. Przecież to też trzeba było opić.Aaren Wayford - 2017-04-19, 22:16 Gotowa była bronić się przed odwetem Tonego rękoma i nogami, w międzyczasie spojrzała na Aidena, któremu przypadło dość osobliwe zadanie. Nie kryjąc rozbawienia roześmiała się w reakcji na ten uroczy teatrzyk w wykonaniu chłopaka, który koniec końców poradził sobie całkiem nieźle.
Widząc, co robi Joy lekko się odsunęła, jednocześnie uśmiechając się rozbawiona w reakcji na entuzjazm owczarzycy . Nie miała pojęcia jak zareaguje na to Tony, ale wyszła z założenia, że sam przecież miał psy i nie powinno mu to jakoś mocno przeszkadzać.
- Joy nie podrywaj mi faceta!- zaśmiała się, gdy tylko suka zaatakowała Antka i po chwili wróciła z powrotem na ziemię, spoglądając na Tonego wyraźnie rozbawiona, powiodła błękitnym tęczówkami po jego twarzy.
- Na pewno nie bardziej niż ja.- mruknęła przekornie, jednocześnie kładąc Tonemu dłoń na kolanie. - Ale zapomnij o tym, że dam Ci się teraz pocałować.- ostrzegła go, nie zamierzając być następną po Joy.
- Jasne, chodźmy do tamtej grupki, wygląda na to że grają w coś ciekawego.- odezwała się zarówno do Tonego jak i Aidena, wskazując im siedzące niedaleko inne osoby.Aiden Craven - 2017-04-19, 22:31 Uśmiechnął się szeroko, wyraźnie ciesząc się, że ludzie rzeczywiście przyjechali się tutaj integrować, a nie tylko siedzieć w grupach ze swoimi przyjaciółmi, co chcąc nie chcąc miało miejsce rok temu. Korzystając z propozycji Aaren, wstał i udał się w tamtym kierunku, po drodze jednak przystając na moment przy Eviline.
- Cześć, kojarzysz mnie ze stajni? Aiden jestem - przywitał się z samotnie siedzącą blondynką. - Może pójdziesz z nami zagrać? - Zaproponował, nie będąc świadomym tego, że w grupce, do której chcieli dołączyć z Tonym i Aaren (a także z Harleyem, Paulem czy Mercedes, o ile mieli ochotę) był też brat Eviline, z którym nie miała ochoty nawiązywać kontaktu (?). Pomyślał jednak, że wypadałoby do niej zagadać, skoro siedzi sama; jeśli się skusiła, razem poszli do grupki, w której byli Jennifer i Shawn (i Liam, Nicol i James, jeżeli chcieli dalej grać). Jeśli nie, to wykazał się zrozumieniem i poszedł sam, ostatecznie nawiązując kontakt ze wspomnianymi osobami.
- Hej, w co gracie? Możemy dołączyć? - Zagadnął w imieniu reszty.Eviline - 2017-04-19, 22:41 Drgnęła nerwowo, gdy usłyszała czyjś głos, który ewidentnie był skierowany do niej. Była pochłonięta innymi myślami, jednak szybko się zreflektowała i przywołała pogodny uśmiech. Uniosła głowę, by zobaczyć twarz swojego rozmówcy i zobaczyła, że był to Aiden - Hej. A, tak, widziałam cię kilka razy na torze. Eviline - przedstawiła się dzisiaj już kolejny raz i musiała przyznać, że całkiem dobrze się z tym czuła. Wyszła do ludzi i nie żałowała, zdecydowanie był to jakiś sukces w integracji z innymi bywalcami stajni. Na propozycję zmarszczyła brwi i rzuciła spojrzenie w stronę drugiej grupki, szybko jednak powróciła wzrokiem do chłopaka.
- Jasne, czemu nie? - Wzruszyła ramionami, zabrała swoje piwo i wraz z Aidenem poszli do reszty grupy. Poczuła się odrobinę pewniej niż przed chwilą, bo przecież nie miała zamiaru się odcinać od reszty, nie po to tu przyjechała, przełamywała stereotypy. Wiedziała, że jest tam jej brat, jednak to on miał większy problem z nią, niż ona z nim, dlatego nie przejmowała się zbytnio przebywaniem w jego towarzystwie, była w stanie nawet zamienić kilka słów.Jennifer Frost - 2017-04-19, 22:44 Rzuciła Shawnowi jedynie krótkie spojrzenie, aczkolwiek nie skomentowała jego zachowania. Z jednej strony jej obiecał, ale z drugiej takie były zasady gry. Nie mogła go aż tak ograniczać, skoro miał to być tylko jeden szot - a przynajmniej tak niebieskowłosej się wydawało. W dalszej rozgrywce przeszkodziła im grupka osób, która postanowiła dołączyć do zabawy. Jenny powiodła po nich spojrzeniem, nie siląc się na żaden uśmiech ani nic w tym stylu.
- Dwie prawdy i kłamstwo. Jasne, siadajcie - odparła mężczyźnie, chwilę później przedstawiając się reszcie osób, z którą nie miała okazji się zapoznać. Następnie w skrócie wytłumaczyła nowo przybyłym zasady gry i zerknęła przelotnie na przyjaciela, obawiając się, że w tym przypadku na jednym kieliszku może się nie skończyć.
- W sumie powiedziałam już mój zestaw, ale nikt nie zdążył odpowiedzieć, więc jeszcze raz: Mam uczulenie na kocią sierść, jestem poważnie uzależniona od kawy, jestem jedynaczką - dopowiedziała po chwili, jednocześnie rozpoczynając nową turę gry.